Widok
3oko ,chyba nie udało mi się w końcu napisać, że bardzo się cieszę i gratuluję. No cud miód i orzeszki to dziecię :)
I też mam nadzieję, jak Magda81, że nie będę się wstydziła wkleić zdjecia mojej córy.. jak w końcu raczy wyjsć z mojego brzucha.
Na razie mit na temat przyspieszenia porodu obalony:
sex
herbata z liści malin
wieszanie prania
dłuugi spacer
:((
No co ja jeszcze mogę ? Już mnie nerw łapie, że dziecko nie chce mi sie wykluć, buuuu
I też mam nadzieję, jak Magda81, że nie będę się wstydziła wkleić zdjecia mojej córy.. jak w końcu raczy wyjsć z mojego brzucha.
Na razie mit na temat przyspieszenia porodu obalony:
sex
herbata z liści malin
wieszanie prania
dłuugi spacer
:((
No co ja jeszcze mogę ? Już mnie nerw łapie, że dziecko nie chce mi sie wykluć, buuuu
Nie bójcie sie, wstydzić sie na pewno nie bedziemy. Przecież dla każdej mamy jej dziecko jest najśliczniejsze na świecie!
A my zawsze bedziemy pisać, że słodkie ;)
Czasami dzieci są brzydkie jak małe trole a i tak komentarze same pozytywne się sypią, więc luz ;) Krytyki nie bedzie nawet przy małym trolu. Chociaż te nasze czerwcowe są rzeczywiście wyjątkowo urocze!
Aniouka, jeszcze Ci zostało drażnienie sutów. Próbowałaś?
A my zawsze bedziemy pisać, że słodkie ;)
Czasami dzieci są brzydkie jak małe trole a i tak komentarze same pozytywne się sypią, więc luz ;) Krytyki nie bedzie nawet przy małym trolu. Chociaż te nasze czerwcowe są rzeczywiście wyjątkowo urocze!
Aniouka, jeszcze Ci zostało drażnienie sutów. Próbowałaś?
Ja dzisiaj łaziłam po statkach, malowałam ściane i myłam kawałek podłogi... zobaczymy czy to pomoże. A i jeszcze na dziś planujemy przenieść meble kuchenne do nowej kuchni, wiec tym też na pewno nieźle się zmecze. No! Zobaczymy!
Doszłam do wniosku, że ciąża specjalnie tak długo trwa, żeby kobieta chciała za wszelką cene rodzić! Ja już chciałabym być po wszystkim chociażby miało boleć jak sam sku..syn!
Doszłam do wniosku, że ciąża specjalnie tak długo trwa, żeby kobieta chciała za wszelką cene rodzić! Ja już chciałabym być po wszystkim chociażby miało boleć jak sam sku..syn!
no właśnie, ile kosztuje ten test na wody płodowe ???
Jestem jakaś taka dziś niewychodzona. Wyjątkowo cały dzień miałam lenia i przesiedziałam pod parasolką na balkonie czytając książkę.
Nie miałam siły i chęci na nic.
Mój Małżon wrócił ze statków i ma twarz i ręce spalone ze szok. Wygląda jak burak i jeszcze się z tego śmieje i cieszy. Ale obciach.
Jutro jadę na badania - nie chce mi się rano wstawać.
W ogóle nic mi się nie chce i jakaś smutna i apatyczna jestem.
Dlaczego ?
Strach mnie powoli chyba oblatuje, ale nie tylko z powodu porodu. Też z powodu niepewności, co będzie potem, jak i czy sobie dam radę z Maluszkiem itp. Chyba za dużo myślę i też za dużo czasu spędzam sama......
Jestem jakaś taka dziś niewychodzona. Wyjątkowo cały dzień miałam lenia i przesiedziałam pod parasolką na balkonie czytając książkę.
Nie miałam siły i chęci na nic.
Mój Małżon wrócił ze statków i ma twarz i ręce spalone ze szok. Wygląda jak burak i jeszcze się z tego śmieje i cieszy. Ale obciach.
Jutro jadę na badania - nie chce mi się rano wstawać.
W ogóle nic mi się nie chce i jakaś smutna i apatyczna jestem.
Dlaczego ?
Strach mnie powoli chyba oblatuje, ale nie tylko z powodu porodu. Też z powodu niepewności, co będzie potem, jak i czy sobie dam radę z Maluszkiem itp. Chyba za dużo myślę i też za dużo czasu spędzam sama......
Ja dostałam od lekarza ale w aptece internetowej widziałam za jakieś 40 zł; test wygląda jak wkladka higieniczna - nakładamy, nosimy kilka godzin (najlepiej jest wtedy zmieniać pozycje: trochę leżeć, siedzieć itd) a nastepnie wyjmujemy taki pasek ze środka i sprawdzamy jaki będzie kolor po 30 minutach - proste i skuteczne :)
Myszka - nie przejmuj się tak; ja wczoraj buczałam, że nie dam sobie rady i boję się zmian ale mam nadzieję, że jak to upragnione Maleństwo pojawi się już na świecie to ten strach zniknie i zastapi go uczucie szcześcia i spełnienia;
Wiadomo że im bliżej końca tym więcej obaw ale przecież Same chciałyśmy tych dzieciaczków :))) wszystko bedzie w jak najlepszym porzadku a nasz instynkt macierzyński załatwi sprawę :)
Glowa do góry - pomysl, że kazda z nas miła lub ma podobne obawy i po to też tu jesteśmy - aby się wspierać :)
No i ciesz się tą resztka wolnego czasu bo może Ci go potem brakować :)
Wiadomo że im bliżej końca tym więcej obaw ale przecież Same chciałyśmy tych dzieciaczków :))) wszystko bedzie w jak najlepszym porzadku a nasz instynkt macierzyński załatwi sprawę :)
Glowa do góry - pomysl, że kazda z nas miła lub ma podobne obawy i po to też tu jesteśmy - aby się wspierać :)
No i ciesz się tą resztka wolnego czasu bo może Ci go potem brakować :)
dzieki dziewczyny za miłe słowa:)
Zapomniałam napisać (dla Darii i innych zainteresowanych) ze w Redłowie można wybrać pozycje do porodu, ja na początku rodziłam na klęczkach, jednak na końcu wolałam zmienić pozycje na "standardową" i o dziwo było mi w niej lepiej.
Wiper, ja pamiętam że na początku ciąży miałaś inną date porodu, może ona była bardziej pewna?
Zapomniałam napisać (dla Darii i innych zainteresowanych) ze w Redłowie można wybrać pozycje do porodu, ja na początku rodziłam na klęczkach, jednak na końcu wolałam zmienić pozycje na "standardową" i o dziwo było mi w niej lepiej.
Wiper, ja pamiętam że na początku ciąży miałaś inną date porodu, może ona była bardziej pewna?
O! To super! Kurka 3oko, z twoich opowiadań wynika, że w Redłowie jest szpital idealny! Wszystko czego pragniesz od szpitala dostaniesz w Redłowie, kto by pomyślał.... Jednak intuicja dobrze mnie w strone Redłowa pchała.
A powiedz mi jeszcze jak jest tam z odwiedzinami? Mogą ludzie wchodzić na sale, czy gdzieś do jakiegoś przedsionka sie wychodzi?
A powiedz mi jeszcze jak jest tam z odwiedzinami? Mogą ludzie wchodzić na sale, czy gdzieś do jakiegoś przedsionka sie wychodzi?
Witam dziewczyny. Ja dzisiaj dużo maszerowałam, sprzątałam itp. Mam co jakiś czas dziwne kłucia i jakieś parcia na odbyt, no i brzuch mi twardnieje. Moja malutka rusza się troszeczkę mniej. Brzuch mi bardzo się obniżył, już wszyscy to zauważają, nawet mój mąż. Już jak siedzę to trzymam go na kolanach dosłownie :) Zobaczymy co będzie. Już sama nie wiem.
My już mamy kuchnię gotową! Ale sie dzisiaj namęczyłam. Byłam na statkach, malowałam ściane, umyłam kawałek podłogi, opróżniłam wszystkie kuchenne szafki, umyłam wszystkie kuchenne szafki, umyłam wszystkie szklanki, kubki, pokale, inne szkła (oj! jakoś dziwnie dużo tego wszystkiego sie nazbierało) i powsadzałam wszystko do szafek zawieszonych już w nowej kuchni. I co? I nic... :(
ojej, znowu nie nadążam za wątkami...
gratuluję wszystkim nowym mamuśkom! i jak Wam zazdroszczę;)
w przyszłym tygodniu ma być nawet ponad 30 stopni na dworze, więc trochę będziemy się męczyć.
3oko, wpisałaś Piotrusia chyba z datą majową, a nie czerwcową na listę.
jutro 7 czerwca i kilka terminów porodów. ciekawe, która dobrze wyceluje:))
gratuluję wszystkim nowym mamuśkom! i jak Wam zazdroszczę;)
w przyszłym tygodniu ma być nawet ponad 30 stopni na dworze, więc trochę będziemy się męczyć.
3oko, wpisałaś Piotrusia chyba z datą majową, a nie czerwcową na listę.
jutro 7 czerwca i kilka terminów porodów. ciekawe, która dobrze wyceluje:))