Widok
CZERWCOWE MAMUŚKI 2010, cz. 23
Witam w nowym wątku.
Mam nadzieje, że to najbardziej aktualna lista :)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk-Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, swissmed.
Mam nadzieje, że to najbardziej aktualna lista :)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk-Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, swissmed.
ooo...jak miło :)
tamten już taaaaki dłuuugi był ;)
wyprałam wczoraj pieluszki, czapeczki i pajacyki do szpitala :)
dziś będę prasować
aaa i moje cienkie tetry wcale się nie zrobiły jak szmatki...sa miękkie i delikatne ale w ogóle nie straciły kształtu itp.
kosmetyczka spakowana, torbę dziś dopakuje i jestem gotowa
no ale gin powiedział, ze się nie zapowiada przed terminem
tamten już taaaaki dłuuugi był ;)
wyprałam wczoraj pieluszki, czapeczki i pajacyki do szpitala :)
dziś będę prasować
aaa i moje cienkie tetry wcale się nie zrobiły jak szmatki...sa miękkie i delikatne ale w ogóle nie straciły kształtu itp.
kosmetyczka spakowana, torbę dziś dopakuje i jestem gotowa
no ale gin powiedział, ze się nie zapowiada przed terminem
Wracając jeszcze do zasiłków znalazłam takie coś:
W okresie zasiłkowym 2009-2010 tj. od 01.11. 2009r. do 31.10.2010r. należy wykazać dochody za rok 2008 uwzględniając zmiany wysokości dochodów członków rodziny, (jeśli miała miejsce zmiana miejsca pracy, utrata lub uzyskanie dochodu).
Trochę mnie to przeraziło, że wykazuje się dochody z 2008 r. Przecież to było 2 lata temu, co tamta sytuacja ma do tej, która jest obecnie?
W 2008 mój małż pracował w Norwegii i miał wysokie dochody, praca się skończyła i dochody też. Myślicie, że w związku z tym iż należy uwzględnić zmiany wysokości dochodów członków rodziny to zasiłek bedzie nam się należał?
W okresie zasiłkowym 2009-2010 tj. od 01.11. 2009r. do 31.10.2010r. należy wykazać dochody za rok 2008 uwzględniając zmiany wysokości dochodów członków rodziny, (jeśli miała miejsce zmiana miejsca pracy, utrata lub uzyskanie dochodu).
Trochę mnie to przeraziło, że wykazuje się dochody z 2008 r. Przecież to było 2 lata temu, co tamta sytuacja ma do tej, która jest obecnie?
W 2008 mój małż pracował w Norwegii i miał wysokie dochody, praca się skończyła i dochody też. Myślicie, że w związku z tym iż należy uwzględnić zmiany wysokości dochodów członków rodziny to zasiłek bedzie nam się należał?
Daria no właśnie ja mam ten sam problem :) Bo 2008 r byl rokiem norweskim dla mojego niemałża.
A wiecie jak to jest jak sie zyje w konkubinace- jesli chodzi o staranie się o ten zasiłek?? Chyba udam się do urzędu i zapytam. Tez uwazam to za dziwne, bo 2008r to kazda z nas miala inną sytuację niż obecnie;/ no ale nasz cudowny kraj...to tylko naszew polskie realia :) włączajac w to politykę prorodzinną :D
Dziewczyny pakują torby a ja i małż-niemałz odliczamy dni do terminu...tzn on :) a mnie to denerwuje:D Coraz częsciej znajomi, rodzina pytają czy to już, stwierdzają pytając:"A Ty jeszcze sie toczysz" ;Myślałam/em że już urodziłaś" Masakra.
W nocy ciężko, najgozej ze zmianą boków... normalnie wczesniej bezsenność a teraz wielki brzucholek przeszkadza. Kiedy my się wyśpimy?? Chyba jak juz nasze dzieci dobiją do 20-tki :D
A wiecie jak to jest jak sie zyje w konkubinace- jesli chodzi o staranie się o ten zasiłek?? Chyba udam się do urzędu i zapytam. Tez uwazam to za dziwne, bo 2008r to kazda z nas miala inną sytuację niż obecnie;/ no ale nasz cudowny kraj...to tylko naszew polskie realia :) włączajac w to politykę prorodzinną :D
Dziewczyny pakują torby a ja i małż-niemałz odliczamy dni do terminu...tzn on :) a mnie to denerwuje:D Coraz częsciej znajomi, rodzina pytają czy to już, stwierdzają pytając:"A Ty jeszcze sie toczysz" ;Myślałam/em że już urodziłaś" Masakra.
W nocy ciężko, najgozej ze zmianą boków... normalnie wczesniej bezsenność a teraz wielki brzucholek przeszkadza. Kiedy my się wyśpimy?? Chyba jak juz nasze dzieci dobiją do 20-tki :D
Jak dobiją do 20-tki to bedziemy miały stresa, gdzie on/ona się włóczy, z kim się zadaje i dlaczego jeszcze nie wrócił/a do domu i też nie bedziemy mogły spać, eeehhh ;) Cieżkie czasy nastają dla takiego śpiuna jak ja...
Dzisiaj spałam jak zabita, oglądaliśmy wczoraj ze znajomymi walki, skończyło się późno i przez to się trochę wymęczyłam, ale to dobrze, bo fajnie mi się spało, hihi ;)
Dzisiaj spałam jak zabita, oglądaliśmy wczoraj ze znajomymi walki, skończyło się późno i przez to się trochę wymęczyłam, ale to dobrze, bo fajnie mi się spało, hihi ;)
A po 20-tce znadzie sobie narzeczoną/nego i bedziemy miały stresa co to jest za typ/typiara. A może pójdzie na studia i po 3 latach płacenia czesnego stwierdzi że studia rzuca, bo coś tam mu/jej się ubzdura. A może bedzie chcieć sę hatjtać. I bedzie trzeba zbierać kasę na ślub. A moze wpadnie z jakąś lafiryndą albo bandziorem? Gdzie bedą mieszkać? Może z nami? A wtedy przyjdą wnuki i to się nigdy nie skończy.....! Albo bedzie mieć 2 lewe ręce do roboty i bedzie siedzieć u mamy na garnuszku, bo niby pracy nie bedzie dla ludzi z jego/jej wykształceniem? Żeśmy sobie zafundowały wyrok dożywocia we wiecznym stresie! No, chyba że dziecko bedzie złote, ale dziecko bezproblemowe chyba się nie zdaża
Kurcze, mnie sie zdaje, że wobec tego, że liczą się dochody z 2008 po urodzeniu nie bedzie mi przysługiwał zasiłek rodzinny i dod. z tyt. urodzenia się dziecka. A jak przejdę na urlop wychowawczy to beda już się liczyć dochody z 2009 czyli bede miała szansę? Czy to jest tylko dla tych, którzy wcześniej mieli zasiłek?
Boże, już nie wiem. Może przejade się do urzędu i tam się dowiem? Chociaż te baby są takie wstrętne czasami, że wolę Was pomęczyć. Wy macie wiecej cierpliwości ;)
Boże, już nie wiem. Może przejade się do urzędu i tam się dowiem? Chociaż te baby są takie wstrętne czasami, że wolę Was pomęczyć. Wy macie wiecej cierpliwości ;)
Witajcie kobitki :)
Ja dzisiaj dla odmiany pierwszy raz od baaaardzo dawna spałam jak dziecko, z jedną przerwą o 6 na siusiu i dalej do 10 :) Cudownie być wyspaną :))))))
Wiem, że jedna z nas ma dzisiaj urodzinki.
Nie będe zdradzać która - może sama się ujawni :)
Z okazji urodzinek wszystkiego co najlepsze... spełnienia marzeń.
Dużo zdrówka i siły dla Ciebie i maleństwa, które już niedługo się urodzi :) Sto lat ...
Ja dzisiaj dla odmiany pierwszy raz od baaaardzo dawna spałam jak dziecko, z jedną przerwą o 6 na siusiu i dalej do 10 :) Cudownie być wyspaną :))))))
Wiem, że jedna z nas ma dzisiaj urodzinki.
Nie będe zdradzać która - może sama się ujawni :)
Z okazji urodzinek wszystkiego co najlepsze... spełnienia marzeń.
Dużo zdrówka i siły dla Ciebie i maleństwa, które już niedługo się urodzi :) Sto lat ...
No to się przyłączamy do życzeń urodzinowych. Wszystkiego naj....
Osoby które nie są w związku małżeńskim, a ojciec uznał dziecko wykazują zarówno dochody swoje jak i ojca dziecka chyba, że na to dziecko są zasądzone alimenty wtedy tylko dochody matki.
O zasiłek można ubiegać się w dowolnym terminie. Zarówno w czerwcu jak i w listopadzie. Nie ma znaczenia, że się wcześniej nie pobierało. Ważne jest to że o dodatek za urodzenie dziecka (wypłacany jednorazowo) można ubiegać się w ciągu roku od porodu. Tu również jest potrzebne zaświadczenie od lekarza, że choć raz było się u niego lub położnej przed porodem.
Jeżeli chodzi o dochody z zagranicy to można je uznać za utracone. Trzeba to tylko udowodnić, czyli jakiś kontrakt lub umowa z której wynika, że w tym czasie było się zatrudnionym i z tytułu tej pracy osiągnęło się takie a nie inne dochody (wszystko w języku polskim). Ważna jest też obecna sytuacja zawodowa. Bo w przypadku zatrudnienia jest dochód uzyskany. Wtedy liczy się to inaczej, ale o to jakie dokumenty są potrzebne i jak będą rozpatrywać daną sprawę to najlepiej spytać w swoim urzędzie bo niestety przepisy jedno, a ich interpretacja drugie. Może się okazać, że różne urzędy mają inne wymogi i zasady. Niestety nasza rzeczywistość.
Osoby które nie są w związku małżeńskim, a ojciec uznał dziecko wykazują zarówno dochody swoje jak i ojca dziecka chyba, że na to dziecko są zasądzone alimenty wtedy tylko dochody matki.
O zasiłek można ubiegać się w dowolnym terminie. Zarówno w czerwcu jak i w listopadzie. Nie ma znaczenia, że się wcześniej nie pobierało. Ważne jest to że o dodatek za urodzenie dziecka (wypłacany jednorazowo) można ubiegać się w ciągu roku od porodu. Tu również jest potrzebne zaświadczenie od lekarza, że choć raz było się u niego lub położnej przed porodem.
Jeżeli chodzi o dochody z zagranicy to można je uznać za utracone. Trzeba to tylko udowodnić, czyli jakiś kontrakt lub umowa z której wynika, że w tym czasie było się zatrudnionym i z tytułu tej pracy osiągnęło się takie a nie inne dochody (wszystko w języku polskim). Ważna jest też obecna sytuacja zawodowa. Bo w przypadku zatrudnienia jest dochód uzyskany. Wtedy liczy się to inaczej, ale o to jakie dokumenty są potrzebne i jak będą rozpatrywać daną sprawę to najlepiej spytać w swoim urzędzie bo niestety przepisy jedno, a ich interpretacja drugie. Może się okazać, że różne urzędy mają inne wymogi i zasady. Niestety nasza rzeczywistość.
No to się ujawnię urodzinowo ;)
Jednak wygląda na to, że nie ma wśród nas żadnej starszej niż 78 rocznik ... Ech, trochę mi matronowato hihi;)
Wszystkim wam bardzo dziękuję za życzenia! :*:*:*
Nie robię dziś imprezy pierwszy raz od lat, przez ten remont, ale mąż chce mnie do knajpy zabrać.Zobaczymy co wyjdzie z tego;)
Kamila, Tobie jutro złożę zyczenia ;) Tak w ogóle nosimy to samo imię;)
Okruszek, ja nie wiem co jest na tej stronie z zegarkami, ale wierz mi, że z sklepie mają różne przedziały cenowe, mnie nie byłoby stac na coś powalającego cenowo ;)
Jednak wygląda na to, że nie ma wśród nas żadnej starszej niż 78 rocznik ... Ech, trochę mi matronowato hihi;)
Wszystkim wam bardzo dziękuję za życzenia! :*:*:*
Nie robię dziś imprezy pierwszy raz od lat, przez ten remont, ale mąż chce mnie do knajpy zabrać.Zobaczymy co wyjdzie z tego;)
Kamila, Tobie jutro złożę zyczenia ;) Tak w ogóle nosimy to samo imię;)
Okruszek, ja nie wiem co jest na tej stronie z zegarkami, ale wierz mi, że z sklepie mają różne przedziały cenowe, mnie nie byłoby stac na coś powalającego cenowo ;)
Magda81 zobaczymy jak bedziesz szalec w czerwcu z porządkami kiedy to bedziesz chciala przyspieszyc :)Jutro zapewne zalegne jak kłoda, bo te porządki są bardzo meczące juz przy końcówce:)
dorcis Ty chyba jestes z księgowych, co??Masz rozległą sprawę w tym temacie. Moglabym napisac do ciedbie e-mail z zapytaniem??Jesli tak to podaj adres.
Mammamia no i co ze jestesmy mlodsze, ale to tylko cut ciut:)zadna w sumie roznica:)Lec z mężolem do tej knajpy i dobrze sie bawcie:)My dzis tez idziemy do kina. Widziala z Was ktoras "Starcie Tytanów"??Czy to film godny uwagi??
Miłego popoludnia:)
dorcis Ty chyba jestes z księgowych, co??Masz rozległą sprawę w tym temacie. Moglabym napisac do ciedbie e-mail z zapytaniem??Jesli tak to podaj adres.
Mammamia no i co ze jestesmy mlodsze, ale to tylko cut ciut:)zadna w sumie roznica:)Lec z mężolem do tej knajpy i dobrze sie bawcie:)My dzis tez idziemy do kina. Widziala z Was ktoras "Starcie Tytanów"??Czy to film godny uwagi??
Miłego popoludnia:)
Wszystkiego Naj ...... z okazji Urodzinek!!!
Jestem dziś na maksa zmęczona. Wczoraj oglądaliśmy walkę Pudziana. Nie jestem przyzwyczajona do wczesnego wstawania, a dziś pobudka o 8 rano, bo sobota - jedyny dzień, gdy mój Małżon, ma czas i nie pracuje. Urlop oszczędzamy na pierwsze dni po porodzie i na lato. Zatem dziś ruszyliśmy się i troszkę jeszcze dokupowaliśmy dla Małej, co nam brakowało. Odebraliśmy wreszcie w hurtowni łóżeczko Klupś, materac, przewijak i dokupiłam też kilka drobiazgów brakujących. Łózio wypakowanie, sprawdzone, odkurzone i się wietrzy w kącie, bo skręcimy za jakieś 2-3 tyg. Jest naprawdę super, pasuje kolorystycznie idealnie !!!
Nadal jednak jeszcze trochę mi brakuje rzeczy do kupienia, a już ledwo chodzę :-(((( Muszę się sprężać w przyszłym tygodniu, bo się nie wyrobię.
Muszę już myśleć też o torbie do szpitala tzn. co do niej włożyć i czego jeszcze nie mam. Mąż mnie goni z tym tematem.
Jestem dziś na maksa zmęczona. Wczoraj oglądaliśmy walkę Pudziana. Nie jestem przyzwyczajona do wczesnego wstawania, a dziś pobudka o 8 rano, bo sobota - jedyny dzień, gdy mój Małżon, ma czas i nie pracuje. Urlop oszczędzamy na pierwsze dni po porodzie i na lato. Zatem dziś ruszyliśmy się i troszkę jeszcze dokupowaliśmy dla Małej, co nam brakowało. Odebraliśmy wreszcie w hurtowni łóżeczko Klupś, materac, przewijak i dokupiłam też kilka drobiazgów brakujących. Łózio wypakowanie, sprawdzone, odkurzone i się wietrzy w kącie, bo skręcimy za jakieś 2-3 tyg. Jest naprawdę super, pasuje kolorystycznie idealnie !!!
Nadal jednak jeszcze trochę mi brakuje rzeczy do kupienia, a już ledwo chodzę :-(((( Muszę się sprężać w przyszłym tygodniu, bo się nie wyrobię.
Muszę już myśleć też o torbie do szpitala tzn. co do niej włożyć i czego jeszcze nie mam. Mąż mnie goni z tym tematem.
Mimii,
mam do Ciebie wielką prośbę. Pamiętam, że torbę masz już spakowaną, bo będzie Ci przydatna lada dzień i że rodzisz na Klinicznej.
Mogłabyś napisać, co w konsekwencji zapakowałaś do torby, zgodnie z radami Forumek, które rodziły na Klinicznej przed nami ?
Plisss w wolnej chwili wrzuć listę. Mi się to bardzo przyda i ułatwi pakowanie, żeby nic nie pominąć i nie wziąć czego nie trzeba. inne dziewczyny które będą rodziły na Klinicznej też pewnie skorzystają.
A tak przy okazji. W środę w SR na Klinicznej, położna prowadząca mówiła, że już bardzo dawno nie było przypadku, żeby jakąś rodzącą dziewczynę odesłali do innego szpitala, w związku z brakiem miejsc na porodówce. To bardzo dobra wiadomość dla nastawionych na rodzenie w tym szpitalu.
Dziewczynki jeszcze zapytam o kosmetyki.
Któraś z doświadczonych Mamuś pisała o tym wcześniej, że używała do pielęgnacji przy pierwszym Maluszku parafiny ciekłej i bardzo ją polecała. Tylko ja zapomniałam do czego ona by się mogła przydać ??? Przypomnicie ?
mam do Ciebie wielką prośbę. Pamiętam, że torbę masz już spakowaną, bo będzie Ci przydatna lada dzień i że rodzisz na Klinicznej.
Mogłabyś napisać, co w konsekwencji zapakowałaś do torby, zgodnie z radami Forumek, które rodziły na Klinicznej przed nami ?
Plisss w wolnej chwili wrzuć listę. Mi się to bardzo przyda i ułatwi pakowanie, żeby nic nie pominąć i nie wziąć czego nie trzeba. inne dziewczyny które będą rodziły na Klinicznej też pewnie skorzystają.
A tak przy okazji. W środę w SR na Klinicznej, położna prowadząca mówiła, że już bardzo dawno nie było przypadku, żeby jakąś rodzącą dziewczynę odesłali do innego szpitala, w związku z brakiem miejsc na porodówce. To bardzo dobra wiadomość dla nastawionych na rodzenie w tym szpitalu.
Dziewczynki jeszcze zapytam o kosmetyki.
Któraś z doświadczonych Mamuś pisała o tym wcześniej, że używała do pielęgnacji przy pierwszym Maluszku parafiny ciekłej i bardzo ją polecała. Tylko ja zapomniałam do czego ona by się mogła przydać ??? Przypomnicie ?
Okruszku ja w domu robiłam i nadal robię tyle na ilę brzuch mi pozwala. tzn. jak zaczyna boleć to daje sobie spokój. Na zakupy raz w tygodniu jeździmy razem do biedronki albo lidla. do większych marketów nie jeździmy, bo za dużo chodzenia i nie jestem w stanie takiego dystansu pokonać.
mając juz bąbla w domu nie da rady leżeć plackiem. tak czy siak trzeba cos porobić. ogólnie nie przemęczam się ale troche aktywna jestem.
mając juz bąbla w domu nie da rady leżeć plackiem. tak czy siak trzeba cos porobić. ogólnie nie przemęczam się ale troche aktywna jestem.
hmmm...no właśnie-nawet bez dziecka ciężko jest utrzymać tyłek w łóżku (np mi) a co dopiero przy maluchu...heh... W sumie jeszcze dwa tyg i zacznie się 37tc... cały czas sie zastanawiam czy przeczekać czy troszku sie ruszyc, bo niedlugo zwariuję :) nawet notariusza mój mężuś załatwił nam do domu żebym nie musiala jechac do kancelarii....
ps podłączam się pod prośbę Myszki :) Mimii napisz co masz w torbie, bo ja nie wiem co tam włożyć :) a poza tym nie wiem jakie łaszki dla malej zabrac i ile? Nie wiem w jakim rozmiarze-56 czy 62 bo nie wiem kiedy przyjdzie mi rodzic :/
ps podłączam się pod prośbę Myszki :) Mimii napisz co masz w torbie, bo ja nie wiem co tam włożyć :) a poza tym nie wiem jakie łaszki dla malej zabrac i ile? Nie wiem w jakim rozmiarze-56 czy 62 bo nie wiem kiedy przyjdzie mi rodzic :/
Okruszku,
leżałam jak wiesz 2 razy. Na początku ciąży, gdy nie miałam jeszcze wcale brzuszka, to rzeczywiście cały czas leżałam, bałam się że stracę dziecko, ale wtedy łożysko się odklejało i było b. duże zagrożenie.
Teraz, miesiąc temu, gdy szyjka się zaczeła skracać leżałam, ale:
robiłam sobie sama jedzenie i picie, jednak tylko dla siebie, nie gotowałam dla męża wcale. Dodatkowo raz dziennie prysznic, toaleta - wiadomo, pranie też, ale tylko żeby wrzucić do prali w 5 min. i potem w 5 min. wywiesić. Zero sprzątania, prasowania i wychodzenia z domu. Leżałam tylko i czytałam, lub siedziałam w necie.
leżałam jak wiesz 2 razy. Na początku ciąży, gdy nie miałam jeszcze wcale brzuszka, to rzeczywiście cały czas leżałam, bałam się że stracę dziecko, ale wtedy łożysko się odklejało i było b. duże zagrożenie.
Teraz, miesiąc temu, gdy szyjka się zaczeła skracać leżałam, ale:
robiłam sobie sama jedzenie i picie, jednak tylko dla siebie, nie gotowałam dla męża wcale. Dodatkowo raz dziennie prysznic, toaleta - wiadomo, pranie też, ale tylko żeby wrzucić do prali w 5 min. i potem w 5 min. wywiesić. Zero sprzątania, prasowania i wychodzenia z domu. Leżałam tylko i czytałam, lub siedziałam w necie.
Okruszek,
coś mi świta, że chyba nie jest tak, że na Klinicznej nic zupełnie nie ma.
Zresztą poczekamy - może Mimii nam coś podpowie, co zabrać.
A co do ubranek, to zabiorę 56 tylko, ale co i ile sztuk nie wiem.
W razie jak się urodzi "Olbrzymek", w domu przygotuję te, na rozmiar 62 i Mąż przywiezie je, a zabierze te na 56.
Ja po prostu chciałabym zabrać do szpitala tylko to, co będzie niezbędnie potrzebne, resztą jak najmniej chce zabrać, bo w szpitalu nie ma gdzie to wszystko upychać i tylko z tym problem.
coś mi świta, że chyba nie jest tak, że na Klinicznej nic zupełnie nie ma.
Zresztą poczekamy - może Mimii nam coś podpowie, co zabrać.
A co do ubranek, to zabiorę 56 tylko, ale co i ile sztuk nie wiem.
W razie jak się urodzi "Olbrzymek", w domu przygotuję te, na rozmiar 62 i Mąż przywiezie je, a zabierze te na 56.
Ja po prostu chciałabym zabrać do szpitala tylko to, co będzie niezbędnie potrzebne, resztą jak najmniej chce zabrać, bo w szpitalu nie ma gdzie to wszystko upychać i tylko z tym problem.
no to Cie kochana rozczaruję, bo tam naprawdę nic nie ma :)
Jesli chodzi o mamę: z pościelą na zmianę krucho, raz jest raz nie ma, podpaski są-te ogromne :), papieru toalet. niet, także ja tam wole miec swoje wszystko-oprócz pościeli ;) ale podkłady jednorazowe biorę.
dla dzidzi: z pościelą krucho, ubranka raczej są, spirytus raz jest raz nie ma, gaziki są, kosmetyków niet, pampki zazwyczaj są ... wiec tak czy siak biorę wszystko swoje zeby miec pewniaka :)
Jesli chodzi o mamę: z pościelą na zmianę krucho, raz jest raz nie ma, podpaski są-te ogromne :), papieru toalet. niet, także ja tam wole miec swoje wszystko-oprócz pościeli ;) ale podkłady jednorazowe biorę.
dla dzidzi: z pościelą krucho, ubranka raczej są, spirytus raz jest raz nie ma, gaziki są, kosmetyków niet, pampki zazwyczaj są ... wiec tak czy siak biorę wszystko swoje zeby miec pewniaka :)
witam:)
jak dzisiaj nie urodzę to znaczy, ze twarda ze mnie sztuka:)
Noc jak pisałam we wcześniejszym wątku była nieprzespana:( ale i tak miałam siły dzisiaj na robienie całej wyprawki:) kupiliśmy wszystko:) ehh nałaziłam się nieźle ale w takich zakupach nie czuje się zmęczenia:)
dodatkowo przyjechaliśmy do domu i tu przemeblowania część dalsza i tworzenie przez tatę i męża regału w kuchni:) wyszło super:) na koniec wszystko posprzątać.. mąż bardzo mi pomagał i mówił że sam zrobi ale chciałam mu pomóc:) zostało mi jeszcze prasowanie ale nie chce przedobrzyć i zrobię to jutro:) ehh jak takie zakupy cieszą:)
jeszcze byłam dzisiaj po ubranka do jednej z forumki, więc moja Zosia cała różowa:)
jak dzisiaj nie urodzę to znaczy, ze twarda ze mnie sztuka:)
Noc jak pisałam we wcześniejszym wątku była nieprzespana:( ale i tak miałam siły dzisiaj na robienie całej wyprawki:) kupiliśmy wszystko:) ehh nałaziłam się nieźle ale w takich zakupach nie czuje się zmęczenia:)
dodatkowo przyjechaliśmy do domu i tu przemeblowania część dalsza i tworzenie przez tatę i męża regału w kuchni:) wyszło super:) na koniec wszystko posprzątać.. mąż bardzo mi pomagał i mówił że sam zrobi ale chciałam mu pomóc:) zostało mi jeszcze prasowanie ale nie chce przedobrzyć i zrobię to jutro:) ehh jak takie zakupy cieszą:)
jeszcze byłam dzisiaj po ubranka do jednej z forumki, więc moja Zosia cała różowa:)
Jakiś czas temu, też się zastanawiałam, czy prać ochraniacz i rożki.
Stwierdziłam, że one "pachną" taką fabryczną wonią produkowanej tkaniny i wyprałam wszystko i kocyki też.
Sama kiedyś ubrałam pościel nową bez prania do naszego łóżka i myślałam, że rana nie dożyjemy, tak ona intensywnie pachniała ....
No ja też nie mam weny na torbę i dlatego pytałam, co do niej należy włożyć.
Od dwóch dni gorzej się czuję i mój Mąż to widzi, jak mi ciężko i martwi się, czy czasem nie urodzę wcześniej, dlatego mnie pogania i tłumaczy, że i tak będę musiała się spakować więc lepiej wcześniej mieć wszytko przygotowane. W sumie racja.
Stwierdziłam, że one "pachną" taką fabryczną wonią produkowanej tkaniny i wyprałam wszystko i kocyki też.
Sama kiedyś ubrałam pościel nową bez prania do naszego łóżka i myślałam, że rana nie dożyjemy, tak ona intensywnie pachniała ....
No ja też nie mam weny na torbę i dlatego pytałam, co do niej należy włożyć.
Od dwóch dni gorzej się czuję i mój Mąż to widzi, jak mi ciężko i martwi się, czy czasem nie urodzę wcześniej, dlatego mnie pogania i tłumaczy, że i tak będę musiała się spakować więc lepiej wcześniej mieć wszytko przygotowane. W sumie racja.
Jestem :)
Tak więc moja torba wyglada tak :) Tylko dziewczyny ja nie chce się wymądrzac, bo to mój pierwszy poród :D ale na podst podpowiedzi tak spakowałam się i mam nadzieję, że bedzie ok.
Spakowana jestem w plecak-na porodówkę i torbę- na położnictwo.
Plecak:
koszula do porodu, szlafrok, klapki, duzy ręcznik, mały ręczniczek- np do twarzy, skarpetki, 1 majtki poporodowe, 1podklad ginekologiczny(ta duza podpacha),stanik do karmienia,wkladki laktacyjne2 szt, komplet do ubrania mojego synka(body, pajac, niedrapki, czapeczka)wszystko ok rozmiaru 56, woda mineralnax2butelki, jakies wafle ryżowe, czekolada, koszula na zmianę po porodzie, aparat,baterie. Gdy wybije godzina W tel, ładowarka, 1 czopek glicerynowy(by ułatwić oddanie stolca), dokumenty, badania(gr krwi, karta ciaży, ost usg, WR, ost morfologia i mocz).
Torba:
pieluchy, podklady poporodowe, podklad ceratkowy (by nie poplamic przescieadła), wkladki laktacyjne,koszula do karmienia, 3komplety dla dzidzi(body, pajac badz śpiochy, niedrapi, czapeczka) WSZYSTKO SKOMPLETOWALAM BY UŁATWIĆ SOBIE UBIERANIE MSALEGO, kosmetyki dla dzidzi(oliwka, mydełko w mydelniczce, krem ochronny przeciw odparzeniom, krem na odparzenia), patyczki do czyszczenia pępka, płatki kosmetyczne do czyszczenia oczek, chusteczki nawilżające; kosmetyki dla mnie- łacznie z kremem na bolace brodawki- mam dostała od koleżanki ktorej się nie przydał, 1 fiolkę soli fizjologicznej, , sztućce, szklanka, ręcznik dla siebie, ręcznik dla Małego, czopki gliceryowe, papier toaletowy, reczniki papierowe.
Inne akcesoria jak będą potrzebne małż-niemałz dowiezie:)albo dokupi:) Spirytus i sol fizjol podobno są na oddziale.
Mam nadzieję,że pomogłam :)
Tak jestem spakowana i mam nadzieję, ze wsio:) Jak czegos brakuje wg juz doswiadczonych mamuś to podpowiedzcie:)
Dobrej i spokojnej nocki :*
Tak więc moja torba wyglada tak :) Tylko dziewczyny ja nie chce się wymądrzac, bo to mój pierwszy poród :D ale na podst podpowiedzi tak spakowałam się i mam nadzieję, że bedzie ok.
Spakowana jestem w plecak-na porodówkę i torbę- na położnictwo.
Plecak:
koszula do porodu, szlafrok, klapki, duzy ręcznik, mały ręczniczek- np do twarzy, skarpetki, 1 majtki poporodowe, 1podklad ginekologiczny(ta duza podpacha),stanik do karmienia,wkladki laktacyjne2 szt, komplet do ubrania mojego synka(body, pajac, niedrapki, czapeczka)wszystko ok rozmiaru 56, woda mineralnax2butelki, jakies wafle ryżowe, czekolada, koszula na zmianę po porodzie, aparat,baterie. Gdy wybije godzina W tel, ładowarka, 1 czopek glicerynowy(by ułatwić oddanie stolca), dokumenty, badania(gr krwi, karta ciaży, ost usg, WR, ost morfologia i mocz).
Torba:
pieluchy, podklady poporodowe, podklad ceratkowy (by nie poplamic przescieadła), wkladki laktacyjne,koszula do karmienia, 3komplety dla dzidzi(body, pajac badz śpiochy, niedrapi, czapeczka) WSZYSTKO SKOMPLETOWALAM BY UŁATWIĆ SOBIE UBIERANIE MSALEGO, kosmetyki dla dzidzi(oliwka, mydełko w mydelniczce, krem ochronny przeciw odparzeniom, krem na odparzenia), patyczki do czyszczenia pępka, płatki kosmetyczne do czyszczenia oczek, chusteczki nawilżające; kosmetyki dla mnie- łacznie z kremem na bolace brodawki- mam dostała od koleżanki ktorej się nie przydał, 1 fiolkę soli fizjologicznej, , sztućce, szklanka, ręcznik dla siebie, ręcznik dla Małego, czopki gliceryowe, papier toaletowy, reczniki papierowe.
Inne akcesoria jak będą potrzebne małż-niemałz dowiezie:)albo dokupi:) Spirytus i sol fizjol podobno są na oddziale.
Mam nadzieję,że pomogłam :)
Tak jestem spakowana i mam nadzieję, ze wsio:) Jak czegos brakuje wg juz doswiadczonych mamuś to podpowiedzcie:)
Dobrej i spokojnej nocki :*
A ja właśnie wróciłam z urodzinowych atrakcji;) Była i knajpa i spacer na starówce w Gdańsku ale że było zimno to się szybko odbył;)
A potem pojechałam do kumpeli, ktora urodziny miała tydzień temu i sobie same świętowałyśmy przy tiramisu :D
Jeszce raz dziekuję dziewczyny za życzenia:*
Ja się chyba nie będę w ogóle pakowac do szpitala - nie czuję weny:/ Zgarnę co będzie pod ręką a najwyżej mąz dowiezie. Na pewno nie będę brała za dużo dla maleństwa. Nie wiem jak jest teraz w szpitalach ale jak rodziłam to nie chceili zadnych kosmetyków dla małej, raz czy dwa ją umyli. Ja ograniczyłam się tylko do pielęgnacji od pasa w dół przy przewijaniu. I wsio. Pępuszkiem też pielęgniarki się zajmowały. W sumie to tylko niecałe 2 dni były.
Na pewno wezmę dla siebie Tantum Rosa i butelkę sprint, żeby móc sobie robić "polewki" na krocze, jesli dane mi bedzie urodzić naturalnie, boała przez całą ciąże, nie licząc kilku incydentów, lezy w poprzek a podobno dzieci układają się do porodu w pozycji tzw "zapamiętanej" i wychodzi na to, że moja sobie taką własnie pozycję zapamiętała:/ Może przed samym porodem dostanie sklerozy..
A potem pojechałam do kumpeli, ktora urodziny miała tydzień temu i sobie same świętowałyśmy przy tiramisu :D
Jeszce raz dziekuję dziewczyny za życzenia:*
Ja się chyba nie będę w ogóle pakowac do szpitala - nie czuję weny:/ Zgarnę co będzie pod ręką a najwyżej mąz dowiezie. Na pewno nie będę brała za dużo dla maleństwa. Nie wiem jak jest teraz w szpitalach ale jak rodziłam to nie chceili zadnych kosmetyków dla małej, raz czy dwa ją umyli. Ja ograniczyłam się tylko do pielęgnacji od pasa w dół przy przewijaniu. I wsio. Pępuszkiem też pielęgniarki się zajmowały. W sumie to tylko niecałe 2 dni były.
Na pewno wezmę dla siebie Tantum Rosa i butelkę sprint, żeby móc sobie robić "polewki" na krocze, jesli dane mi bedzie urodzić naturalnie, boała przez całą ciąże, nie licząc kilku incydentów, lezy w poprzek a podobno dzieci układają się do porodu w pozycji tzw "zapamiętanej" i wychodzi na to, że moja sobie taką własnie pozycję zapamiętała:/ Może przed samym porodem dostanie sklerozy..
Dziewczyny zapomniałam dodać- dzięki mamamia- spakowany mam tez smoczek dla małego(choc krążą wieści ze nie należy za szybko go podawać, ale wzielam jakby chcial cały czs płakac ), tantum rosa do krocza, rożek ub kocyk,3 pieluszki tetrowe-1 do plecaka, 2 do torby, i jesli ktoras z was berze np. eutyrox to wezcie, ja spakowalam, bo moze sie okazac ze po porodzie nadal musisz go przyjmowac. Kupilam jeszcze podklady na sedes, ale równie dobrze można deskę w szpitalu wylozyc papierem toaletowym- bo na narciarza raczej nie da sie tych spraw załatwić.
Ja ubranka wzielam-duzo miejsca nie zajmują, bo są takie maleńkie. Położna na SR mowila,ze jak chcemy by ubrac dziecko w nasze ubranka trzeba powiedziec o tym poloznym wiec ja wziełam. I tak plecaka ani torby nie bede dzwigac ja:D a w co ubiorą, czas pokaże.
Skoro na klinicznej są sale z prysznicem wiec chyba bedzie mozna się umyć"po" bo tam sie zostaje przez jakies 2h po porodzie, ja wzielam zel pod rysznic takze to ez czas pokaże:)
Planuję jeszcze przygotować w domku to co ma tatus wziąć ze sobą jak będziemy już wychodzić. Sam swietnie by to zrobił, ale jak ma mi dzwonic i pytac gdzie co lezy wole to zrobic wczesniej:) On tylko wezmie nosidlo i niezbedne rzeczy i o nas przyjedzie:) Ot tak sobie to wymyśliłam :)
P.S.
Nie zapominajcie o szpilkach na porodówę i o sukni balowej :D Co by się ładnie prezentować :D
Ja ubranka wzielam-duzo miejsca nie zajmują, bo są takie maleńkie. Położna na SR mowila,ze jak chcemy by ubrac dziecko w nasze ubranka trzeba powiedziec o tym poloznym wiec ja wziełam. I tak plecaka ani torby nie bede dzwigac ja:D a w co ubiorą, czas pokaże.
Skoro na klinicznej są sale z prysznicem wiec chyba bedzie mozna się umyć"po" bo tam sie zostaje przez jakies 2h po porodzie, ja wzielam zel pod rysznic takze to ez czas pokaże:)
Planuję jeszcze przygotować w domku to co ma tatus wziąć ze sobą jak będziemy już wychodzić. Sam swietnie by to zrobił, ale jak ma mi dzwonic i pytac gdzie co lezy wole to zrobic wczesniej:) On tylko wezmie nosidlo i niezbedne rzeczy i o nas przyjedzie:) Ot tak sobie to wymyśliłam :)
P.S.
Nie zapominajcie o szpilkach na porodówę i o sukni balowej :D Co by się ładnie prezentować :D
Dzis jakos zle spalam, wlasciwie bardzo zle... maakra jakas. Rano mialam bole typu miesiaczkowego, ale juz mineły. Chyba to po wczorajszym pastowaniu podłogi ;D
Troszke mi smutno dzis bo moja chrześnica ma dzis I Komunie Świętą i nie ma mnie na tej uroczystosci... No ale 300km w jedna strone to ja juz ryzykowac nie mogłam, za blisko do terminu... No ale moje dziecię jest ważniejsze...i nie mogłam jego i siebie narażać na taki wysiłek.
Zaraz zabieram sie do pieczenia szarlotki, bo spac mi sie nie chce:/ Potem sniadanko i jakis obiadek :)
Dla tych co mieszkają blisko Auchan- są Pampersy w promocji- 90szt za 42,50zl. Ja kupilam rozm.2 ale nie iwem czy nie będzie ich za duzo ;/ No nic potem się tym będę martwić. Przy okazji zakupu "podarowałam" 1 szczepionkę dla dziecka, bo wlasnie te pieluszki oznaczone są znaczkiem Unicefu :)
Udanej niedzielki :)
Troszke mi smutno dzis bo moja chrześnica ma dzis I Komunie Świętą i nie ma mnie na tej uroczystosci... No ale 300km w jedna strone to ja juz ryzykowac nie mogłam, za blisko do terminu... No ale moje dziecię jest ważniejsze...i nie mogłam jego i siebie narażać na taki wysiłek.
Zaraz zabieram sie do pieczenia szarlotki, bo spac mi sie nie chce:/ Potem sniadanko i jakis obiadek :)
Dla tych co mieszkają blisko Auchan- są Pampersy w promocji- 90szt za 42,50zl. Ja kupilam rozm.2 ale nie iwem czy nie będzie ich za duzo ;/ No nic potem się tym będę martwić. Przy okazji zakupu "podarowałam" 1 szczepionkę dla dziecka, bo wlasnie te pieluszki oznaczone są znaczkiem Unicefu :)
Udanej niedzielki :)
hello :-)
też dzisiaj źle spałam. o 4 obudziłam się na tabletke i zasnąć nie mogłam :-/
Mimii rozm. 2 na pewno poużywasz dłuższy czas. Fajnie, że mówisz o tej promocji. muszę męża wysłać.
co do torby to nadal nie mam spakowanej i nie chce mi się za to zabierać ;-)
Na Zaspę dla młodej zabieram pampki, chusteczki, czapeczkę, skarpetki, niedrapki. wzięłam tez bodziaka, kaftanik i pajacyk, ale raczej będę korzystać z ich ubranek. ciuchy na wyjście przywiezie mąż dzień wcześniej.
dla siebie nie biorę żadnych podpasek ani innych tego typu rzeczy, bo sa na miejscu. awaryjnie spakuje papier toaletowy. no i mam też gatki fizelinowe. jako, że czeka mnie na 90% cc, nie pakuję torby na porodówkę, bo i tak mi się nie przyda. mam nadzieję, że mój gin najpierw poda mi tam oksytocynę ale przed cc i tak nie pozwolą mi pić ani jeść także nie będę fisiować z dwiema torbami.
co to pościeli to prałam wszystko. i rożek i ochraniacze. ja mam lekkie zboczenie pod kątem alergii ze względu na młodego i to co przeszlismy, więc wszystko chcę mieć czyste.
u Was też taka mgła? do dupy z ta pogodą. młody jutro do przedszkola idzie ale martwię się, bo zdarza mu się nadal raz dziennie kaszleć. muszę iść do lekarza z nim i zastanawiam się czy to jakieś astmatyczne nie jest :-( kurna, martwię się tym strasznie
Kamila sto lat :-)
miłego dnia kobietki :-)
też dzisiaj źle spałam. o 4 obudziłam się na tabletke i zasnąć nie mogłam :-/
Mimii rozm. 2 na pewno poużywasz dłuższy czas. Fajnie, że mówisz o tej promocji. muszę męża wysłać.
co do torby to nadal nie mam spakowanej i nie chce mi się za to zabierać ;-)
Na Zaspę dla młodej zabieram pampki, chusteczki, czapeczkę, skarpetki, niedrapki. wzięłam tez bodziaka, kaftanik i pajacyk, ale raczej będę korzystać z ich ubranek. ciuchy na wyjście przywiezie mąż dzień wcześniej.
dla siebie nie biorę żadnych podpasek ani innych tego typu rzeczy, bo sa na miejscu. awaryjnie spakuje papier toaletowy. no i mam też gatki fizelinowe. jako, że czeka mnie na 90% cc, nie pakuję torby na porodówkę, bo i tak mi się nie przyda. mam nadzieję, że mój gin najpierw poda mi tam oksytocynę ale przed cc i tak nie pozwolą mi pić ani jeść także nie będę fisiować z dwiema torbami.
co to pościeli to prałam wszystko. i rożek i ochraniacze. ja mam lekkie zboczenie pod kątem alergii ze względu na młodego i to co przeszlismy, więc wszystko chcę mieć czyste.
u Was też taka mgła? do dupy z ta pogodą. młody jutro do przedszkola idzie ale martwię się, bo zdarza mu się nadal raz dziennie kaszleć. muszę iść do lekarza z nim i zastanawiam się czy to jakieś astmatyczne nie jest :-( kurna, martwię się tym strasznie
Kamila sto lat :-)
miłego dnia kobietki :-)
wow...Mimii...strasznie dużo rzeczy musicie brać
ja do szpitala potrzebuje w sumie tylko rzeczy dla siebie + pampki, chusteczki i rożek dla dzidzi, no i ewentualnie ciuszki
i nic więcej
u nas w szpitalu dzieci zawsze ubierają wpierw w szpitalne rzeczy wyjałowione itp. dopiero później można przebrać w swoje
ja do szpitala potrzebuje w sumie tylko rzeczy dla siebie + pampki, chusteczki i rożek dla dzidzi, no i ewentualnie ciuszki
i nic więcej
u nas w szpitalu dzieci zawsze ubierają wpierw w szpitalne rzeczy wyjałowione itp. dopiero później można przebrać w swoje
jesteście niesamowite, idziecie z tematami strasznie szybko :)
ja już też się spakowałam, ale będę musiała parę rzeczy zmienić bo zabrakło miejsca. i słyszałam że dobrze mieć osobną torbę na porodówkę, a każdy włoży to co uważa za stosowne. jeśli chodzi o Wejherowo szpital to z kosmetyków chcą tylko maść do pupy, resztę oni mają. te wielkie pieluchy też dają, ale mogą się szybko skończyć, także warto mieć swoje. Wogle to szpital w Wejherowie ma na swojej stronce napisane co spakować.
http://www.ceynowahosp.com.pl/pl2014.html
ja już też się spakowałam, ale będę musiała parę rzeczy zmienić bo zabrakło miejsca. i słyszałam że dobrze mieć osobną torbę na porodówkę, a każdy włoży to co uważa za stosowne. jeśli chodzi o Wejherowo szpital to z kosmetyków chcą tylko maść do pupy, resztę oni mają. te wielkie pieluchy też dają, ale mogą się szybko skończyć, także warto mieć swoje. Wogle to szpital w Wejherowie ma na swojej stronce napisane co spakować.
http://www.ceynowahosp.com.pl/pl2014.html
haj :)
smerfne życzenia dla Kamilki!! :)
Na klinicznej nie ma sali poporodowej, jest taka salka "przejściowa" i tam będziemy leżeć (najprawdopodobniej :)). Prysznica można zażyć ale po 2h, jak juz bedziemy na położnictwie...Przez te 2h raczej się leży, karmi i odpoczywa...
a jedyne czego nie wyprałam to własnie ochraniacz :)
smerfne życzenia dla Kamilki!! :)
Na klinicznej nie ma sali poporodowej, jest taka salka "przejściowa" i tam będziemy leżeć (najprawdopodobniej :)). Prysznica można zażyć ale po 2h, jak juz bedziemy na położnictwie...Przez te 2h raczej się leży, karmi i odpoczywa...
a jedyne czego nie wyprałam to własnie ochraniacz :)
witam niedzielnie:)
piszecie o pakowaniu torby a my dopiero wczoraj wyprawkę zrobiliśmy:) teraz pranie prasowanie a torbę to chyba będę pakować mając już skurcze:D ja teraz czekam tylko do wizyty w poniedziałek to sie dowiemy co i jak:)
ja tez mam komunie chrześniaka ale 29 maja:) wiec też będę 2 tygodnie przed terminem:) tylko mam ten komfort, że to blisko:) chociaż i tak się śmieję, że do kościoła będą musieli mi cewnik założyć:)
piszecie o pakowaniu torby a my dopiero wczoraj wyprawkę zrobiliśmy:) teraz pranie prasowanie a torbę to chyba będę pakować mając już skurcze:D ja teraz czekam tylko do wizyty w poniedziałek to sie dowiemy co i jak:)
ja tez mam komunie chrześniaka ale 29 maja:) wiec też będę 2 tygodnie przed terminem:) tylko mam ten komfort, że to blisko:) chociaż i tak się śmieję, że do kościoła będą musieli mi cewnik założyć:)
wszystkiego naj... z okazji urodzin Kamilko :)))))
Jedna partia ciuszków już się wysuszyła, dzisiaj kolejne partie idą w ruch :) a jutro wielkie prasowanie!
Znowu wyskoczyło mi uczulenie na brzuszku (poniżej pępka) - kurcze nie mam pojęcia od czego to mam. Pije wapno, ale jakoś efektów nie widze. Myślicie, że moge posmarować brzusio fenistilem?
Aaaa i dzisiaj w nocy strasznie kręciło mi się w głowie :( dziwne...
Jedna partia ciuszków już się wysuszyła, dzisiaj kolejne partie idą w ruch :) a jutro wielkie prasowanie!
Znowu wyskoczyło mi uczulenie na brzuszku (poniżej pępka) - kurcze nie mam pojęcia od czego to mam. Pije wapno, ale jakoś efektów nie widze. Myślicie, że moge posmarować brzusio fenistilem?
Aaaa i dzisiaj w nocy strasznie kręciło mi się w głowie :( dziwne...
Mammamia, pocieszę cię - ja jestem starsza (rocz.76). Na pewno poprawi ci to humor;)
Kamila - wszystkiego najlepszego!
Magda, prałam wszystko, ochraniacz też. Teraz wietrzę rożek, bo pachnie matą kokosową i potem oczywiście do pralki.
Mimii, czy bierzesz na kliniczną też rożek? Wolałabym zostawić swój w domu, żeby nie przywozić w nim szpitalnych bakterii. No, chyba że trzeba.
Miłej niedzieli...
Kamila - wszystkiego najlepszego!
Magda, prałam wszystko, ochraniacz też. Teraz wietrzę rożek, bo pachnie matą kokosową i potem oczywiście do pralki.
Mimii, czy bierzesz na kliniczną też rożek? Wolałabym zostawić swój w domu, żeby nie przywozić w nim szpitalnych bakterii. No, chyba że trzeba.
Miłej niedzieli...
Ulotki nie czytałam bo jeszcze go nie mam. Zapytam w aptece czy czyms moge smarować brzuch ( bo to swędzenie jest straszne :( )
Ostatnio morfologie robiłam 6tyg temu i właśnie hemoglobina była cos na poziomie 10,3 od tego czasu biore żelazo dwa razy dziennie. We wtorek robie morfologie, mocz i glukoze 75 - zobaczymy co wyjdzie.
Zawroty głowy za dnia mniewałam ale w nocy (na leżąco) pierwszy raz. Zobacze jak dzisiaj będe się czuła.
Ostatnio morfologie robiłam 6tyg temu i właśnie hemoglobina była cos na poziomie 10,3 od tego czasu biore żelazo dwa razy dziennie. We wtorek robie morfologie, mocz i glukoze 75 - zobaczymy co wyjdzie.
Zawroty głowy za dnia mniewałam ale w nocy (na leżąco) pierwszy raz. Zobacze jak dzisiaj będe się czuła.
Lestek spakowalam rożek, a jak wyjdziemy ze szpitala to go wygotuje i dodatkowo wypiore w dzieciecym proszku. Nie wiem ale jakos te szpitalne i ubranka i akcesoria uwazam ze beda mialy wlasnie duzo bakterii.
Tych rzeczy jest duzo, ale wole miec wiecej niz mniej. Z reszta jestem tez w majówkach i dziewczyny pisały co potrzebne im bylo jak juz trafily do szpitala. I tak wyelam np spirytus itd. z podkl poporodowymi jest tak ze czasem sa a czasem nie, wole by rew nie leciala mi po kolanach;>A z pampkami to na SR mowila polozna ze dają, okazalo się ze nie dali jednej z forumek ktora kilka dni temu spedzila na poloznictwie troszke czasu. A poza tym maja pewnie z tych najtanszych pieluszek i kto wie czy nie uczulą małego, wiec wole mieć swoje. Na poczatek spakowałam ich z 15 szt ale potem dopakowałam,zgodnie z sugestią dziewczyn.
Każda z nas wezmie to co uważa za słuszne. Chcialyscie liste wiec wpisalam co wzielam, a co zrobicie i co wezmeicie Wasza sprawa:)
Kamila rowniez zyczymy wszystkiego co najlepsze:)
Tych rzeczy jest duzo, ale wole miec wiecej niz mniej. Z reszta jestem tez w majówkach i dziewczyny pisały co potrzebne im bylo jak juz trafily do szpitala. I tak wyelam np spirytus itd. z podkl poporodowymi jest tak ze czasem sa a czasem nie, wole by rew nie leciala mi po kolanach;>A z pampkami to na SR mowila polozna ze dają, okazalo się ze nie dali jednej z forumek ktora kilka dni temu spedzila na poloznictwie troszke czasu. A poza tym maja pewnie z tych najtanszych pieluszek i kto wie czy nie uczulą małego, wiec wole mieć swoje. Na poczatek spakowałam ich z 15 szt ale potem dopakowałam,zgodnie z sugestią dziewczyn.
Każda z nas wezmie to co uważa za słuszne. Chcialyscie liste wiec wpisalam co wzielam, a co zrobicie i co wezmeicie Wasza sprawa:)
Kamila rowniez zyczymy wszystkiego co najlepsze:)
Dziękuję Wam badzo za życzenia. :-)))
Aż mi głupio bo tak mało się udzielam a życzeń tak dużo dostałam :-) ale za to skrupulatnie czytam :-)
Ja już od tygodnia mam wszystko poprane i poprasowane dla małego (była u mnie mama i za mnie wszystko zrobiła), kilka dni temu spakowałam torbę ale jeszcze nie do końca, bo czekam na szlafrok z allegro i na końcu spakuję kosmetyki dla siebie. Dla małego też praktycznie nic nie biorę oprócz paru ubranek, rożka i pampersów. Co prawda na Zaspę nie trzeba wiele zabierać ale ja wolę mieć kilka swoich rzeczy dla synka. Co do akcesoriów do pępka to na Zaspie o ile dobrze pamiętam 2 lub 3 razy dziennie położne zmieniają opatrunek i nie trzeba samemu go przemywać , dopiero po powrocie do domu.
Aż mi głupio bo tak mało się udzielam a życzeń tak dużo dostałam :-) ale za to skrupulatnie czytam :-)
Ja już od tygodnia mam wszystko poprane i poprasowane dla małego (była u mnie mama i za mnie wszystko zrobiła), kilka dni temu spakowałam torbę ale jeszcze nie do końca, bo czekam na szlafrok z allegro i na końcu spakuję kosmetyki dla siebie. Dla małego też praktycznie nic nie biorę oprócz paru ubranek, rożka i pampersów. Co prawda na Zaspę nie trzeba wiele zabierać ale ja wolę mieć kilka swoich rzeczy dla synka. Co do akcesoriów do pępka to na Zaspie o ile dobrze pamiętam 2 lub 3 razy dziennie położne zmieniają opatrunek i nie trzeba samemu go przemywać , dopiero po powrocie do domu.
Dziewczyny rodzące na Zaspie, dodam jeszcze że najlepiej do szpitala dla dziecka wziąć same kaftaniki. Jak rodziłam Zuzię to było tak, że dziecię ma ubrany kaftanik, pampersa a nóżki i całe ciałko ma zawinięte najpierw w pieluszkę tetrową a później w rożek. Tak jest najwygodniej, bo co kilka godzin przychodzi jakiś doktor i każe rozbierać maleństwo, więc 3 lub 4 razy dziennie ścągać i nakładać body, spiochy itp jest uciążliwe :-)
Kamila jak obiecałam tak życzenia składam- żeby Ci się powodziło, żeby obydwa Twoje szkraby przynosiły Ci wiele radości no i żeby zdrowe były no i szczęscia takiego osobistego! :)
Lestek jesteś the best heh :D Klub staruszek działa ;)
A propos staruszek - pamiętacie niedzielne Koncerty Życzeń? Jak ja czekałam na piosenki Wodeckiego... :O
Daria jesli chodzi o Redłowo to ja tez nie znalazłam żadnej listy ale zamierzam wybrac się tam osobiscie i o wszytsko zapytać - szczególnie mnie męczy (nadal) pozycja do parcia. Ktoś kiedyś napisał, że tam tylko łóżko - muszę się tego dowiedzieć bezpośrednio.
Lestek jesteś the best heh :D Klub staruszek działa ;)
A propos staruszek - pamiętacie niedzielne Koncerty Życzeń? Jak ja czekałam na piosenki Wodeckiego... :O
Daria jesli chodzi o Redłowo to ja tez nie znalazłam żadnej listy ale zamierzam wybrac się tam osobiscie i o wszytsko zapytać - szczególnie mnie męczy (nadal) pozycja do parcia. Ktoś kiedyś napisał, że tam tylko łóżko - muszę się tego dowiedzieć bezpośrednio.
Kamila a to nowość, bo młodemu 6lat temu zakładałam. biorę w razie jakby na sali odwiedzin był tłok i trzeba by wyjść na korytarz. na oddziale raczej potrzeby nie ma. ale tak ogólnie co ich kurna obchodzi co robię z moim dzieckiem!!!! o nie! ja się nie dam;-) żeby o czapy się czepiać kurna chata! ;-)
widzę, że tez jestś fanką "ichnich" kaftaników hehe. to fakt, że dziecko normalnie ubrane to upierdliwa rzecz n a oddziale przez te ciągłe wizytacje.
widzę, że tez jestś fanką "ichnich" kaftaników hehe. to fakt, że dziecko normalnie ubrane to upierdliwa rzecz n a oddziale przez te ciągłe wizytacje.
Kamila - najlepsze życzenia !!!
Laseczki po 30-tce - nie martwcie się i nie dołujcie - to piękny wiek - szczególnie na Dziecko !!!
Ja też jestem po 30 - tce i mam się z tym wiekiem b. dobrze więc przyłączam się do Staruszek !!!
Mimii,
Dzięki wielkie z Twoją listę do torby szpitalnej. Mi osobiście bardzo się przyda. Widzę, że nie mam jeszcze sporo rzeczy, ale głównie tych właśnie do torby szpitalnej.
No i te okropne bakterie szpitalne :-/ Wcześniej o tym nie myślałam, a przecież w zasadzie nawet te nie użyte rzeczy, trzeba będzie wyprać po powrocie ....
Mam tylko jeden rożek (taki fajowy, ładny) i pewnie będzie mi potrzebny w domciu od razu jak wrócimy do domu zatem, kupię jeszcze jeden rożek - taki zwykły właśnie - do szpitala za 20 zł. Jak wrócimy, to te bakterie wstrętne wygonimy z wszystkich rzeczy, które wzięłam do szpitala.
Bo przecież i tak trzeba będzie wszystko wyprać, a może nawet wygotować po powrocie.
Co do ubranek to wezmę tylko troszkę. Albo najlepiej wszystko przyszukuję popakowane na wierzchu, a Mąż dowiezie to co będzie potrzebne.
Ja właśnie też jestem trochę przewrażliwiona na punkcie alergii i zarazków.
No i po co ciągnąć do szpitala nadbagaż ......
Laseczki po 30-tce - nie martwcie się i nie dołujcie - to piękny wiek - szczególnie na Dziecko !!!
Ja też jestem po 30 - tce i mam się z tym wiekiem b. dobrze więc przyłączam się do Staruszek !!!
Mimii,
Dzięki wielkie z Twoją listę do torby szpitalnej. Mi osobiście bardzo się przyda. Widzę, że nie mam jeszcze sporo rzeczy, ale głównie tych właśnie do torby szpitalnej.
No i te okropne bakterie szpitalne :-/ Wcześniej o tym nie myślałam, a przecież w zasadzie nawet te nie użyte rzeczy, trzeba będzie wyprać po powrocie ....
Mam tylko jeden rożek (taki fajowy, ładny) i pewnie będzie mi potrzebny w domciu od razu jak wrócimy do domu zatem, kupię jeszcze jeden rożek - taki zwykły właśnie - do szpitala za 20 zł. Jak wrócimy, to te bakterie wstrętne wygonimy z wszystkich rzeczy, które wzięłam do szpitala.
Bo przecież i tak trzeba będzie wszystko wyprać, a może nawet wygotować po powrocie.
Co do ubranek to wezmę tylko troszkę. Albo najlepiej wszystko przyszukuję popakowane na wierzchu, a Mąż dowiezie to co będzie potrzebne.
Ja właśnie też jestem trochę przewrażliwiona na punkcie alergii i zarazków.
No i po co ciągnąć do szpitala nadbagaż ......
Wyprałam rożek i śpiworek - mam taki komplet z Drewexu.
Ty też lepiej to wypierz. Też się bałam, że się popsują lub zniszczą, ale nie, wyglądają jak nowe, ale się pogniotły bo nawet wywirowałam. Troszkę je dlatego praniu tylko wyprasowałam.
Zresztą wiesz, one są do prania przystosowane, przecież Maluszkom ciągle coś się ulewa lub przemoczą i prać trzeba ciągle.
Tak, lista Mimii bardzo przydatna.
"Obrobiłam" ją troszkę, dodając, co uważam i teraz już wiem, co mi jeszcze brakuje.
Przy okazji dzięki za info o promocji pieluch, bo jutro właśnie się wybieram do Auchana. Chyba już ostatni raz przed porodem, gdyż naprawdę już ledwo chodzę :-(
Mam jeszcze do dokupienia takie rzeczy, które mogłyby sprawić kłopot mojemu Małżonowi - kupię więc na zapas swoje ulubione kosmetyki, i dla Małej pielęgnacyjne, oraz trochę chemii na zapas.
Może się przecież zdarzyć, że po porodzie będziemy uwiązane w domu przez "chwilę" i nie będzie czasu na takie sprawy.
Ty też lepiej to wypierz. Też się bałam, że się popsują lub zniszczą, ale nie, wyglądają jak nowe, ale się pogniotły bo nawet wywirowałam. Troszkę je dlatego praniu tylko wyprasowałam.
Zresztą wiesz, one są do prania przystosowane, przecież Maluszkom ciągle coś się ulewa lub przemoczą i prać trzeba ciągle.
Tak, lista Mimii bardzo przydatna.
"Obrobiłam" ją troszkę, dodając, co uważam i teraz już wiem, co mi jeszcze brakuje.
Przy okazji dzięki za info o promocji pieluch, bo jutro właśnie się wybieram do Auchana. Chyba już ostatni raz przed porodem, gdyż naprawdę już ledwo chodzę :-(
Mam jeszcze do dokupienia takie rzeczy, które mogłyby sprawić kłopot mojemu Małżonowi - kupię więc na zapas swoje ulubione kosmetyki, i dla Małej pielęgnacyjne, oraz trochę chemii na zapas.
Może się przecież zdarzyć, że po porodzie będziemy uwiązane w domu przez "chwilę" i nie będzie czasu na takie sprawy.
mój brzuch już nie rosnie, waga tez nie od jakiegos m-ca, a dziecko i wody są idealne co do wieku ciąży :) Nic z tego nie rozumiem :)
Ja chyba się spakuję za jakis tydz bo tez czekam na kocyk dla malej i szlafrok dla mnie z Allegro :) bo w domku mam tylko taki grubaśny zimowy...co prawda teraz tez w nim chodzę ale w szpitalnych salach jest o wiele bardziej gorąco...
Apropo wychodzenia z domu to odczekam jakies 2tyg jeszcze i wtedy wybiore sie na zakupy, juz z komfortem psychicznym, po skonczonym 36tc :D Takiego mam plana :) A teraz ide sobie budyn zrobic :p
Ja chyba się spakuję za jakis tydz bo tez czekam na kocyk dla malej i szlafrok dla mnie z Allegro :) bo w domku mam tylko taki grubaśny zimowy...co prawda teraz tez w nim chodzę ale w szpitalnych salach jest o wiele bardziej gorąco...
Apropo wychodzenia z domu to odczekam jakies 2tyg jeszcze i wtedy wybiore sie na zakupy, juz z komfortem psychicznym, po skonczonym 36tc :D Takiego mam plana :) A teraz ide sobie budyn zrobic :p
dziewczyny oglądałyście przed chwilką wiadomości w TVN?? Mówili m.in. o komunii świętej i po prostu kopara mi opadła na wiadomość o tym jak teraz wygląda przyjęcie komunijne i rzeczy z tym związane (prezenty za ponad 1tys, dzieci jadą do kościoła limuzyną, a przyjęcie jest w lokalu z animatorem) zszokowałam się jak nie wiem - to mój ślub był chyba skromniejszy ;) żarcik oczywiście, ale naprawdę te przyjęcia jak śluby wyglądały...
No z tymi przyjęciami to szok! Z roku na rok coraz bardziej szaleją! Ale limuzyna!? To przesada! Z prezentami tez przesada, powinno się dawać jakieś symboliczne prezenty, a nie jakieś tam quady, laptopy, wycieczki zagraniczne. Masakra!
Mi już brzuch też nie rośnie, ludzie zauważyli, że się troszkę obniżył. Waga też mi się zatrzymała. Ogólnie jestem 12 kg na plusie. Mam nadzieję, że to koniec z wariacją na temat wagi ;)
Mi już brzuch też nie rośnie, ludzie zauważyli, że się troszkę obniżył. Waga też mi się zatrzymała. Ogólnie jestem 12 kg na plusie. Mam nadzieję, że to koniec z wariacją na temat wagi ;)
Ale dziewczyny lecicie z tymi postami :)
Ja jeszcze się nie zabieram za pakowanie torby bo mi duuuuużo czasu zostało. Póki co dosyć intensywnym weekendzie nie mam sił się ruszać więc już sobie leżę i marudzę.
Mi też się wydawało, że mi brzuch nie rośnie, ale zawsze sobie mierzę i zapisuję po wizycie i jednak obwód zwiększył o 4 cm.
Ja jeszcze się nie zabieram za pakowanie torby bo mi duuuuużo czasu zostało. Póki co dosyć intensywnym weekendzie nie mam sił się ruszać więc już sobie leżę i marudzę.
Mi też się wydawało, że mi brzuch nie rośnie, ale zawsze sobie mierzę i zapisuję po wizycie i jednak obwód zwiększył o 4 cm.
Mi brzuszek teraz trochę kształt zmienił. Mam wrażenie, że się poszerzył trochę po bokach, a do przodu już nie roście. Ale tak jak się czułam dość dobrze ostatnie 2 tyg., tak od 3 dni, ledwo żyję.....
Ogólnie gorzej śpię, ciężko mi się przekręcać w nocy, ciągle coś boli - szczególnie plecy na dole i coraz bardziej mi jest niewygodnie. A tu przecież jeszcze ponad miesiąc do porodu.....
Czy ja dam radę ??? Może to chwilowy brak formy - hmmm... mam nadzieję.
Mam na + 13,5 kg. Czuję się jak balon i brzuch mi twardnieje wieczorem.
W zeszłym tyg. wybrałam się na rynek i kupilam sobie dwie fajne koszule do karmienia, po 30 zł. za szt.
Coś takiego, ale inne kolorki:
http://www.allegro.pl/item1033618500_koszula_nocna_ciazowa_do_karmienia_wysoka_jakosc.html
Już wyprałam i wyprasowałam - naprawdę są fajne.
Ogólnie gorzej śpię, ciężko mi się przekręcać w nocy, ciągle coś boli - szczególnie plecy na dole i coraz bardziej mi jest niewygodnie. A tu przecież jeszcze ponad miesiąc do porodu.....
Czy ja dam radę ??? Może to chwilowy brak formy - hmmm... mam nadzieję.
Mam na + 13,5 kg. Czuję się jak balon i brzuch mi twardnieje wieczorem.
W zeszłym tyg. wybrałam się na rynek i kupilam sobie dwie fajne koszule do karmienia, po 30 zł. za szt.
Coś takiego, ale inne kolorki:
http://www.allegro.pl/item1033618500_koszula_nocna_ciazowa_do_karmienia_wysoka_jakosc.html
Już wyprałam i wyprasowałam - naprawdę są fajne.
Hej:)
Tak zgodzę sie z Wami odnosnie prezentów komunijnych. Pisałam juz w poscie osobnym dot. co kupic dziewczynce na komunę czy jakos tak. Jestem chrzestna i dałam tradycyjny łańcuszek zloty z bozią i komplet srebrnej bizuterii typu svarowski dla mojej chrzesnicy. uwazam ze te quady itd to duuuuża przesada!!!!
Proszę bardzo z alistę, cieszę się że komuś się przyda:)
My dzi sbylismy na meczu piłki ręcznej w Gdyni, było tak głosno że Borys fikał jak szalony-ciekawe może myślał,że jest na jakiejś wojnie:)
Wier ja tez mam rózowy pokrowiec na przewijak dla mojego synka :D chociaż to różowe będzie miał ;)
Ide zjesc truskawki ze smietaną :)
Miłego wieczorku :)
Tak zgodzę sie z Wami odnosnie prezentów komunijnych. Pisałam juz w poscie osobnym dot. co kupic dziewczynce na komunę czy jakos tak. Jestem chrzestna i dałam tradycyjny łańcuszek zloty z bozią i komplet srebrnej bizuterii typu svarowski dla mojej chrzesnicy. uwazam ze te quady itd to duuuuża przesada!!!!
Proszę bardzo z alistę, cieszę się że komuś się przyda:)
My dzi sbylismy na meczu piłki ręcznej w Gdyni, było tak głosno że Borys fikał jak szalony-ciekawe może myślał,że jest na jakiejś wojnie:)
Wier ja tez mam rózowy pokrowiec na przewijak dla mojego synka :D chociaż to różowe będzie miał ;)
Ide zjesc truskawki ze smietaną :)
Miłego wieczorku :)
wow!!! truskawki...mniaaaaam
jutro sobie kupię :P
właśnie poczyniłam chyba już ostatnie zakupy na allegro typu prześcieradełka, pokrowce, kocyki, podkłady pod prześcieradełka i flanelki
mam nadzieję, ze o niczym nie zapomniałam
różowy...nie będę taka okrutna ;) mam jeszcze pomarańczowy po MIśce i dokupiłam ecru więc będzie ok
jutro sobie kupię :P
właśnie poczyniłam chyba już ostatnie zakupy na allegro typu prześcieradełka, pokrowce, kocyki, podkłady pod prześcieradełka i flanelki
mam nadzieję, ze o niczym nie zapomniałam
różowy...nie będę taka okrutna ;) mam jeszcze pomarańczowy po MIśce i dokupiłam ecru więc będzie ok
Ja sie ciesze, bo się okazało że dostaniemy od koleżanki łóżeczko z Vox-a, takie co się potem przerabia na łóżko dla starszego dziecka :) Także większy wydatek mamy z głowy, tylko pościel dokupić i bedzie komplecik :)
Mamy tylko nowy "problem", bo okazało się że przyjaciółka jest w ciązy i nie ma gdzie mieszkać. Rodzice już jej powiedzieli, że ma góra 2 miechy żeby się od nich wyprowadzić. Do chłopaka wprowadzic się nie może. Wiec zaproponowaliśmy jej mieszkanie u nas. Ale żeby mogła mieszkać u nas trzeba przerobić mieszkanie. Tak jak pisałam już kiedyś - z kuchni chcemy zrobić trzeci pokój a z takiego pomieszczenia gospodarczego kuchnię. No i w związku z tym na szybkości bedziemy chcieli zrobić ten dosyc poważny remont. Nie chce rycia ścian jak noworodek bedzie w domu wiec trzeba się uwinąć w 3-4 tygodnie. Bedzie trzeba jej dodatkowo jakieś mebelki skombinować żeby dziewczyna miała na czym spać i w ogóle. A kasy brak :(
Kurcze jaki ten świat jest porąbany! No ale wspólnymi siłami jakos damy rade. Jej chłopak też się tu bedzie w remoncie udzielał, może coś do pokoju kupi... no zobaczymy... jakoś to bedzie. W kupie weselej ;)
Jak byście miały jakies takie małe mebelki (bo malutki pokój bedzie) do sprzedania tanio dajcie znać. Chodzi mi o jakąś komodę, szafę, albo zestaw jakiś. Kanapę/sofę chyba bede dla niej miała.
Mamy tylko nowy "problem", bo okazało się że przyjaciółka jest w ciązy i nie ma gdzie mieszkać. Rodzice już jej powiedzieli, że ma góra 2 miechy żeby się od nich wyprowadzić. Do chłopaka wprowadzic się nie może. Wiec zaproponowaliśmy jej mieszkanie u nas. Ale żeby mogła mieszkać u nas trzeba przerobić mieszkanie. Tak jak pisałam już kiedyś - z kuchni chcemy zrobić trzeci pokój a z takiego pomieszczenia gospodarczego kuchnię. No i w związku z tym na szybkości bedziemy chcieli zrobić ten dosyc poważny remont. Nie chce rycia ścian jak noworodek bedzie w domu wiec trzeba się uwinąć w 3-4 tygodnie. Bedzie trzeba jej dodatkowo jakieś mebelki skombinować żeby dziewczyna miała na czym spać i w ogóle. A kasy brak :(
Kurcze jaki ten świat jest porąbany! No ale wspólnymi siłami jakos damy rade. Jej chłopak też się tu bedzie w remoncie udzielał, może coś do pokoju kupi... no zobaczymy... jakoś to bedzie. W kupie weselej ;)
Jak byście miały jakies takie małe mebelki (bo malutki pokój bedzie) do sprzedania tanio dajcie znać. Chodzi mi o jakąś komodę, szafę, albo zestaw jakiś. Kanapę/sofę chyba bede dla niej miała.
No dokładnie :) Na fachowców nie dość że byśmy musieli czekać to jeszcze byśmy im zapłacili drugie tyle co za materiały. Ale mój małż jak wraca z roboty to jest taki zmęczony, że aż mi żal że bedzie musiał jeszcze tutaj wieczorami ryć. Nie zrobimy tego wszystkiego wg pierwotnego planu, bo plan był na maksa wypasiony. Musimy zrobić po prostu tak zeby jakoś to wszystko wyglądało, nie bedzie wypasu. Dobrze, ze już kafelki na ścianę leżą i czekają na ten remont, hehe :)
Kamila ja nie myślałam o Tobie z tym wiekiem .... Tobie zlozylam tylko życzonka !!!
Zrobiłam listę zakupową. Niby nie ma tego wiele, a pozycji na liście chyba jeszcze ze 20, a chcę mieć już to za sobą, bo to już nie są tak przyjemne zakupy jak np. ciuszki, a bardziej zakupy higieniczne.
jeszce na chwilę wrócę do kosmetyków jeśli pozwolicie.
Zauważyłam też, że kosmetyki nivea są od 1 m-ca życia. Kupiłam i będą na potem.
Muszę jednak wykombinować jeszcze jakieś kosmetyki od urodzenia.
Jakie polecacie serie od chwili narodzin ?
Nie chcę kupować czegoś bardzo drogiego, bo może się nie sprawdzi i szkoda kasy. Myślałam o tych kosmetykach AA seria Ja i Mama.
Co myślicie ?
Co polecacie ?
Zrobiłam listę zakupową. Niby nie ma tego wiele, a pozycji na liście chyba jeszcze ze 20, a chcę mieć już to za sobą, bo to już nie są tak przyjemne zakupy jak np. ciuszki, a bardziej zakupy higieniczne.
jeszce na chwilę wrócę do kosmetyków jeśli pozwolicie.
Zauważyłam też, że kosmetyki nivea są od 1 m-ca życia. Kupiłam i będą na potem.
Muszę jednak wykombinować jeszcze jakieś kosmetyki od urodzenia.
Jakie polecacie serie od chwili narodzin ?
Nie chcę kupować czegoś bardzo drogiego, bo może się nie sprawdzi i szkoda kasy. Myślałam o tych kosmetykach AA seria Ja i Mama.
Co myślicie ?
Co polecacie ?
hello, ja tez mam dylemat jakie kosmetyki kupić...pani w szkole rodzenia powiedziala aby na poczatku nie szaleć..ze wystarczy
mydeło dla dzie
cka i oliwka -najlepiej BAMBINO,
do tego chusteczki nawilżające,
pampersy, waciki,
krem NIVEA na sloneczko z filtrami mineralnymi,
spirytus do przemywania pępka..
linomag na odparzenia...
i na początek to chyba wszystko...sporo moich kolezanek stosuje OLIATUM ale jak dzidzia nie ma odparzeń to wydaje mi się że lepiej nie przyzwyczajać skóry dziecka do środków pielęgnacyjnych typowych na odpażenia itp...
pozdrawiam
mydeło dla dzie
cka i oliwka -najlepiej BAMBINO,
do tego chusteczki nawilżające,
pampersy, waciki,
krem NIVEA na sloneczko z filtrami mineralnymi,
spirytus do przemywania pępka..
linomag na odparzenia...
i na początek to chyba wszystko...sporo moich kolezanek stosuje OLIATUM ale jak dzidzia nie ma odparzeń to wydaje mi się że lepiej nie przyzwyczajać skóry dziecka do środków pielęgnacyjnych typowych na odpażenia itp...
pozdrawiam
hej ja za namową bratowej i przyjaciółki pierwsze kosmetyki kupiłam z serii bambino:) tzn mydełko i oliwkę, bo ponoć na początek więcej nie trzeba:) kupiłam jeszcze krem bambino, krem pośladkowy i sudekrem- w razie awarii.. jedna z nich pupę smaruje właśnie kremem bambino a druga zasypuje mączką ziemniaczaną:) a maść pośladkowa i sudokrem w razie odparzeń...
mama mówiła, że jak ja byłam mała to właśnie mączka się zasypywało pupę:)
mama mówiła, że jak ja byłam mała to właśnie mączka się zasypywało pupę:)
Hej dziewczyny.
co do kosmetyków nivea to zwykłe mydełko w kostce i mleczko nawilżające z serii NUTRI SENSITIVE można używać od urodzenia. raz, że nie ma nich informacji, że powyżej miesiąca a dwa, że pytałam babki w aptece i potwierdziła mi to.
Inka.ja z mąką i ogólnie pudrami do pupy sa te problemy, ,że tworzą się grudki, które mogą ocierać skórę. trzeba na to zwracać uwagę. wg mnie wszelkie kremy sa dużo wygodniejsze.
Daria kumpela ma wielkie szczęście,że ma Ciebie za przyjaciółkę :-) oby ten remont poszedł Wam szybko i bezbolesnie ;-)
ciekawe jak Natalia i Maksio się mają.
miłego dnia
co do kosmetyków nivea to zwykłe mydełko w kostce i mleczko nawilżające z serii NUTRI SENSITIVE można używać od urodzenia. raz, że nie ma nich informacji, że powyżej miesiąca a dwa, że pytałam babki w aptece i potwierdziła mi to.
Inka.ja z mąką i ogólnie pudrami do pupy sa te problemy, ,że tworzą się grudki, które mogą ocierać skórę. trzeba na to zwracać uwagę. wg mnie wszelkie kremy sa dużo wygodniejsze.
Daria kumpela ma wielkie szczęście,że ma Ciebie za przyjaciółkę :-) oby ten remont poszedł Wam szybko i bezbolesnie ;-)
ciekawe jak Natalia i Maksio się mają.
miłego dnia
jeśli chodzi o kosmetyki to tanie i bardzo dobre są Bambino...notabene ten sam producent co kosmetyków Nivea ;)
również Ziajka z tańszych jest super
tej serii AA nie próbowałam więc nie wiem
ja dla Miśki na początek kupowałam kosmetyki Buebschen bo bardzo sama je lubię i u nas się sprawdziły, dlatego Młodemu też zakupiłam
i na początek wystarczy mydełko i płyn do kąpieli-ja używam takiego dwufazowego z oliwką-po kąpieli nie trzeba niczym już ciałka smarować
Nivea na słońce w życiu nie będe polecać bo to masakra jakaś...może i on dobry jest ale rozsmarować to cholerstwo na małej buźce to masakra jakaś
Daria...dobe serducho masz :) ale moze rodzicom jeszcze się odmieni..znam takie przypadki co wyrzucali córkę a jak się dzidzia urodziła to odmieniało im się o 180 stopni
również Ziajka z tańszych jest super
tej serii AA nie próbowałam więc nie wiem
ja dla Miśki na początek kupowałam kosmetyki Buebschen bo bardzo sama je lubię i u nas się sprawdziły, dlatego Młodemu też zakupiłam
i na początek wystarczy mydełko i płyn do kąpieli-ja używam takiego dwufazowego z oliwką-po kąpieli nie trzeba niczym już ciałka smarować
Nivea na słońce w życiu nie będe polecać bo to masakra jakaś...może i on dobry jest ale rozsmarować to cholerstwo na małej buźce to masakra jakaś
Daria...dobe serducho masz :) ale moze rodzicom jeszcze się odmieni..znam takie przypadki co wyrzucali córkę a jak się dzidzia urodziła to odmieniało im się o 180 stopni
No naprawdę-Daria-chylę czoła... Pomoc to jedno ale wspólne mieszkanie...gdzie jeszcze macie lichą sytuację finansową, naprawdę dobra dusza z Ciebie!!!
A kosmetyki ja też zakupiłam Nivea...potem przeczytałam że po 1m.ż. :) Ale to nic - na dupkę mam ziajkę maść, do ciałka parafinkę, do kąpieli...wodę :) i chyba na początek wystarczy. A jak cos się bedzie działo to w pogotowiu Linomag, Bephanten, Sudocrem :)
A kosmetyki ja też zakupiłam Nivea...potem przeczytałam że po 1m.ż. :) Ale to nic - na dupkę mam ziajkę maść, do ciałka parafinkę, do kąpieli...wodę :) i chyba na początek wystarczy. A jak cos się bedzie działo to w pogotowiu Linomag, Bephanten, Sudocrem :)
co do bambino, to strasznie nie lubie ich oliwki. konkretnie zapachu. jak dla mnie pachnie olejem po frytkach ;-) mój synuś i mąż stwierdzili, że coś mam z węchem hehe ale cóż ja na to moge ;-)
i jeszcze krem nivea w taki dużym niebieskim, odkręcanym, plastikowym słoiku jest od urodzenia.
cos sie już pogoda chrzani. słonko wyłażźźźźź!!!!!
i jeszcze krem nivea w taki dużym niebieskim, odkręcanym, plastikowym słoiku jest od urodzenia.
cos sie już pogoda chrzani. słonko wyłażźźźźź!!!!!
Czesc Kobitki :)
Daria, dobrze, że jeszcze są takie osoby jak ty na swiecie :)) Dobro wraca takze oby do Ciebie też wróciło. Ale zeby nie było tak, że jednak rodzice kolezanki oszaleją na punkcie wnusia i Wasz remont bedzie zbytezny akurat w tym czasie jakim chcecie robic, bo wiesz koncówka ciąży nie jest najlepszym omentem... Cos o tym wie Okruszek, prawda:) ale skoro sie zdecydowaliscie to mysle,ze wszystko sie pozytywnie ułoży.
Natalia mogłaby się cosik odezwac, wszystkie trzymamy za nich kciuki i sie martwimy, ale skoro nic nie pisze to tez dobry znak,że nic powaznego sie nei dzieje i jest tylko LEPIEJ :)
Gdzie to słonko ?? Któraś z Was pisała, ze pogoda się robi ;> U mnie neistety ponuro straaasznie, masakra jakaś.
Miłego dzionka:)
Daria, dobrze, że jeszcze są takie osoby jak ty na swiecie :)) Dobro wraca takze oby do Ciebie też wróciło. Ale zeby nie było tak, że jednak rodzice kolezanki oszaleją na punkcie wnusia i Wasz remont bedzie zbytezny akurat w tym czasie jakim chcecie robic, bo wiesz koncówka ciąży nie jest najlepszym omentem... Cos o tym wie Okruszek, prawda:) ale skoro sie zdecydowaliscie to mysle,ze wszystko sie pozytywnie ułoży.
Natalia mogłaby się cosik odezwac, wszystkie trzymamy za nich kciuki i sie martwimy, ale skoro nic nie pisze to tez dobry znak,że nic powaznego sie nei dzieje i jest tylko LEPIEJ :)
Gdzie to słonko ?? Któraś z Was pisała, ze pogoda się robi ;> U mnie neistety ponuro straaasznie, masakra jakaś.
Miłego dzionka:)
Rodzicom to się nie odmieni, to jest wielodzietna rodzina, wszyscy z domu uciekali bardzo szybko, często grubo przed 20-tką, bo nie szło tam wytrzymać. A ona ma 24 lata, wiec jak na tą rodzinę to ho ho stara dupa już jest ;) A wnuków mają tam już chyba z 10, wiec kolejny w te czy we wte nie robi im różnicy, wazne żeby sie im nie darł po nocach i to tyle.
A poza tym przyjaźnimy się od dziecka, włączyła się solidarność ciężarówek no i co mieliśmy zrobić. Tu się nie było nad czym zastanawiać. A korzyści też z tego mogą później być.
Dzieci bedą się razem lepiej chować. Muszę ją naciskać żeby jeszcze w tym roku urodziła, to bedzie jeden rocznik (termin ma na 01.01.2011, hehe fajna data). Bedziemy się wymieniać przy opiece i w ogóle. Ona ma spore doświadczenie z dziećmi to mi pomoże :)
A poza tym przyjaźnimy się od dziecka, włączyła się solidarność ciężarówek no i co mieliśmy zrobić. Tu się nie było nad czym zastanawiać. A korzyści też z tego mogą później być.
Dzieci bedą się razem lepiej chować. Muszę ją naciskać żeby jeszcze w tym roku urodziła, to bedzie jeden rocznik (termin ma na 01.01.2011, hehe fajna data). Bedziemy się wymieniać przy opiece i w ogóle. Ona ma spore doświadczenie z dziećmi to mi pomoże :)
a ja to właśnie bym chciała malować z mężusiem ściany, zwłaszcza że jedną malujemy "artystycznie" i na pewno dużo zabawy przy tym będzie... :) szkoda że nie mogę... Może jak będziemy robic remont za 100lat to bede mogla - wtedy to pewnie mężuś da mi wszystkie wymalować bo biedak też ma już dosyć tego remontu naszego..ale całe szczęście juz ku koncowi... jeszcze tylko drobne wykonczenia i na koniec maja przeprowadzka :D
No i jeszcze kawalerkę trza wynająć, a z tym teraz tez moze byc problem bo wielu studentów poopuszczało mieszkania i duzo ofert jest na rynku :/
No i jeszcze kawalerkę trza wynająć, a z tym teraz tez moze byc problem bo wielu studentów poopuszczało mieszkania i duzo ofert jest na rynku :/
naprawdę Daria chwali się Twoją przyjaźń. Chciałoby się jakoś też pomóc, ale na razie nic takiego nie mamy co byście potrzebowali. Ale będziemy pamiętać ;)
nie chcę psuć Wam humorów ale trochę popada dzisiaj, ale już jutro ma być słonecznie, bez upałów, ale na pewno przyjemniej.
co do komunii to naprawdę jakieś paranoje ludzie wymyślają. Ja za tydzień idę na komunię do bratanicy i jeszcze nie mam pomysłu na prezent a pieniążków nie chcę dawać, bo uważam że dzieci nie powinny dostawać takich prezentów. I tak już trochę przewraca się im w głowie. Och jak ja bym chciała uniknąć tego u swoich dzieci.
nie chcę psuć Wam humorów ale trochę popada dzisiaj, ale już jutro ma być słonecznie, bez upałów, ale na pewno przyjemniej.
co do komunii to naprawdę jakieś paranoje ludzie wymyślają. Ja za tydzień idę na komunię do bratanicy i jeszcze nie mam pomysłu na prezent a pieniążków nie chcę dawać, bo uważam że dzieci nie powinny dostawać takich prezentów. I tak już trochę przewraca się im w głowie. Och jak ja bym chciała uniknąć tego u swoich dzieci.
racja...przegiecie z tymi komuniami...
my mieliśmy w zeszłym roku...siostrzenica Małża a zarazem jego chrześniaczka...razem z dziadkami kupowaliśmy jej komputer...nie podobał mi się ten pomysł, no ale kompa jeszcze przeżyłam bo to przynajmniej do nauki może wykorzystać ale te inne gadżety...masakra...
a impreza poza domem...to akurat jestem zwolennikiem...uważam że lepiej wydać pare groszy więcej niż kisić sie z całą rodzinką w 4 ścianach w bloku i później jeszcze to sprzątanie
my mieliśmy w zeszłym roku...siostrzenica Małża a zarazem jego chrześniaczka...razem z dziadkami kupowaliśmy jej komputer...nie podobał mi się ten pomysł, no ale kompa jeszcze przeżyłam bo to przynajmniej do nauki może wykorzystać ale te inne gadżety...masakra...
a impreza poza domem...to akurat jestem zwolennikiem...uważam że lepiej wydać pare groszy więcej niż kisić sie z całą rodzinką w 4 ścianach w bloku i później jeszcze to sprzątanie
odnośnie komunii to mam takie samo zdanie jak Wy. jak moje dzieciaki będą szły do komunii /jeju już za 2lata!!! :-O / to cała rodzinkę poinformuje, że prezenty mają być symboliczne. ludzi popierniczyło krótko mówiąc. wychowują małych materialistów dla których liczy sie tylko kasa a gdzie jakieś wyższe wartości??? świat pada na pysk po prostu.
jeśli chodzi o knajpy to jestem jak najbardziej za. ze względu na własną wygode oczywiście ;-) z miejscem u nas akurat problemu nie ma, ale nienawidzę gotowania więc na samą myśl a pichceniu dla co najmniej 20osób, telepie mnie. brrrrr
jeśli chodzi o knajpy to jestem jak najbardziej za. ze względu na własną wygode oczywiście ;-) z miejscem u nas akurat problemu nie ma, ale nienawidzę gotowania więc na samą myśl a pichceniu dla co najmniej 20osób, telepie mnie. brrrrr
coś nierównomiernie nam sie zachmurzyło ;-)
ja toxo tez tylko raz na początku robiłam. na pierwszej wizycie zlecił mi różne badania a poźniej juz tylko mocz i morfologia
a co do komunii w knajpie z animatorem to kolejny szok dla mnie. i co ten człowiek tam robi? nie kumam ogólnie jak taka impra ma wyglądać. przegięcie totalne
ja toxo tez tylko raz na początku robiłam. na pierwszej wizycie zlecił mi różne badania a poźniej juz tylko mocz i morfologia
a co do komunii w knajpie z animatorem to kolejny szok dla mnie. i co ten człowiek tam robi? nie kumam ogólnie jak taka impra ma wyglądać. przegięcie totalne
hej Laski! kurna, az mnie kregosłup boli od czytania zaległości ( a nie było mnie 3 dni!)
Jutro ide na wizyte, coś mi sie zdaje ze Młody pośladkowo ułożony :( co do badań, to ostatnio miałam zrobic standardowo mocz i krew + czy mam żółtaczke. Jak dobrze pójdzie to jutro po raz ostatni zobacze mojego ginekologa, napisze jakie ostatnie badania mi zlecil.
Wiper, jak kupowałaś prześcieradełko do kołyski to podajesz wymiar czy rodzaj/firme kołyski (w tym przypadku coneco)? masz moze linka czy cos?
Jezeli chodzi o komunie, to rok temu kupilismy ładne wydanie pisma świętego i tyle (szkoda ze nie widziałam jak rozpakowywali prezenty;) )
Aha, ja również zapisuje się do tych geriatycznych mamusiek, rocznik 1979!
Jutro ide na wizyte, coś mi sie zdaje ze Młody pośladkowo ułożony :( co do badań, to ostatnio miałam zrobic standardowo mocz i krew + czy mam żółtaczke. Jak dobrze pójdzie to jutro po raz ostatni zobacze mojego ginekologa, napisze jakie ostatnie badania mi zlecil.
Wiper, jak kupowałaś prześcieradełko do kołyski to podajesz wymiar czy rodzaj/firme kołyski (w tym przypadku coneco)? masz moze linka czy cos?
Jezeli chodzi o komunie, to rok temu kupilismy ładne wydanie pisma świętego i tyle (szkoda ze nie widziałam jak rozpakowywali prezenty;) )
Aha, ja również zapisuje się do tych geriatycznych mamusiek, rocznik 1979!
Ja tez miałam toxo i różyczke tylko na początku, ale właśnie wyszło, że przechodziłam i jestem uodporniona więc chyba nie ma sensu powtarzać. Zresztą sie na tym nie znam - zaoytam się w czwartek na wizycie :)
Jeżeli chodzi o tarczyce to przed każdą wizyta u endo (co 5 tyg) musiałam zrobić FT4 i TSH, teraz do konca ciąży nie musze już do niego iść. Kolejna wizyta dopiero kilka tygodni po porodzie i wtedy zobaczymy czy naprawde mam niedoczynność.
Jeżeli chodzi o tarczyce to przed każdą wizyta u endo (co 5 tyg) musiałam zrobić FT4 i TSH, teraz do konca ciąży nie musze już do niego iść. Kolejna wizyta dopiero kilka tygodni po porodzie i wtedy zobaczymy czy naprawde mam niedoczynność.
3oko...kupiłam prześcieradełka 40x90 takie standartowe do kołyski...moja kumpela już ma takie w domku, przymierzyła i powiedziała mi że są ok, tyle, ze pod spód wkłada jeszcze taki podkład nieprzemalny
o takie coś http://www.allegro.pl/item1017733352_motherhood_podklad_pod_przescieradlo.html
też to zakupiłam bo super się sprawdza...mam u MIśki w łóżeczku taki podkład i to jest świetna sprawa, w razie przesikania, wymiotów itp. bo materac zostaje czysty
o takie coś http://www.allegro.pl/item1017733352_motherhood_podklad_pod_przescieradlo.html
też to zakupiłam bo super się sprawdza...mam u MIśki w łóżeczku taki podkład i to jest świetna sprawa, w razie przesikania, wymiotów itp. bo materac zostaje czysty
To najszybszy wątek na forum! Bez dwóch zdań, ale mi się wydaje, że ta szybkośc jest wprost proporcjonalna do bliskości godziny "O" ;D
Zobaczymy jak to pójdzie kiedy już żadna z nas nie będzie Twixem;)
Daria, chciałoby się meić Ciebie za przyjaciółkę!
Kurcze...chciałam coś napisac i zapomniałam:/
A propos badań tarczycy - dlaczego antybiotyk??
Stoję sobie dziś w autobusie i dwie kobity rozmawiają o mnie sobie. Jedna mówi "ta pani w ciąży a nikt jej nie ustąpi". A druga na to: "ale to jeszce wczesna ciąża"... :D
Zobaczymy jak to pójdzie kiedy już żadna z nas nie będzie Twixem;)
Daria, chciałoby się meić Ciebie za przyjaciółkę!
Kurcze...chciałam coś napisac i zapomniałam:/
A propos badań tarczycy - dlaczego antybiotyk??
Stoję sobie dziś w autobusie i dwie kobity rozmawiają o mnie sobie. Jedna mówi "ta pani w ciąży a nikt jej nie ustąpi". A druga na to: "ale to jeszce wczesna ciąża"... :D
3oko...materacyk jest wyjmowany i jest do niego bawełniane prześcieradełko
he he he...niezłe babsztyle :)
ja w zeszłym tygodniu miałam bardzo miłe przejażdżki autobusem...w jedną stronę to babska się na mnie uwzięły i nie mogły zrozumiec czemu nie chcę usiąść ;) a ja akurat się rewelacyjnie czułam a poza tym miałam 3 przystanki do przejechania
he he he...niezłe babsztyle :)
ja w zeszłym tygodniu miałam bardzo miłe przejażdżki autobusem...w jedną stronę to babska się na mnie uwzięły i nie mogły zrozumiec czemu nie chcę usiąść ;) a ja akurat się rewelacyjnie czułam a poza tym miałam 3 przystanki do przejechania
a właśnie,miałam się z Wami podzielić moim wczorajszym wqrwem. pojechaliśmy do auchan, bo kilka pierdoł. stanęłam z koszykiem w koloejce do kasy pierszeństwa. i co? i nic. pipa kasjerka widziała mnie doskonale z każdej strony, ludzie przede mną oczywiście udawali ślepych. jako, że nie miałam siły na awanturę to dałam koszyk mężowi a sama wyszłam z młodym do auta. wqrwiłam się nieziemsko, bo uważam, że ta krowa kasjerka powinna sama mnie zawołać. oczywiście mogłabym się wepchnąć ale na 100% czekałaby mnie kłótnia z ludźmi. wygarnęłam pare słów kolesiowi, który stał przy bramce wyjściowej ale tylko polecił abym udała się do punktu obsługi. olałam to. pytam się po cholere robią takie kasy? kilka razy byłam w auchan w tej ciązy i nigdy mi się nie zdarzyło, by kasjerka mnie zawołała. wolałam zawsze poczekać żeby się z ludźmi nie szarpać ale wczoraj naprawdę chciałam szybko zapłacić, bo brzuch miałam twardy jak kamień. z resztą w innych sklepach tez nie spotkałam się z jakąkolwiek życzliwością.
wiem, że temat znacie doskonale ale musiałam się pożalić ;-)
wiem, że temat znacie doskonale ale musiałam się pożalić ;-)
Znacie ginekologa Murawskiego z Gdyni? Przyjmuje w przychodni śródmieście na żwirki i wigury. Zarejestrowalam tam tą koleżankę, ale aż sie przestraszyłam, ze zarejestrowali mnie (tzn. ją) już na czwartek! Dlaczego tak szybko? Może to jakiś dziad przebrzydły, że pacjentek nie ma, co? Do normalnego ginekologa czeka sie ze 2 miesiace nawet!
ja pamiętam jak miałam taką sytuację w autobusie-to było w dzień jak wracałam z wiadomością od lekarza że trza iść do szpitala... Po męża nawet nie dzwoniłam bo nie chciałam żeby znowu zwalniał się z pracy... No i wsiadłam w ten autobus, oczywiście gały przeszklone, bo beczeć mi się chciało (swoją drogą nieźle musiałam wyglądać, może ktoś pomyslal ze płaczę bo chcę usiąść :D ) no i stanęłam se w rogu autobusu, cała w stresie i nie chciałam żeby ktokolwiek na mnie patrzył, a tu babeczka ok 50. podchodzi, chwyta mnie za rękę i ciągnie do siedzenia. Boże, naraz zrobiło mi się głupio, że wszyscy się gapią i strasznie miło za dobre serce tej pani (bo od razu miałam film że od tego stania w autobusie skróci mi się szyja jeszcze bardziej :))....
ale nie powiem-miałam tez niemiłe sytuacje... ale pominmy to :)
ale nie powiem-miałam tez niemiłe sytuacje... ale pominmy to :)
No a kiedyś babki wkładały sobie poduszki pod ubranie, żeby bez kolejek zakupy zrobić. Teraz to by nie przeszło, oj nie!
Teraz dopiero zaczełam zdawać sobie sprawę z pewnych rzeczy, o których wcześniej w ogóle nie mialam pojęcia. Zmieniło mi się nastawienie do wielu spraw przez tą ciąże. A jak urodzę to w ogóle się stanę chyba inną kobietą, hehe ;)
Teraz dopiero zaczełam zdawać sobie sprawę z pewnych rzeczy, o których wcześniej w ogóle nie mialam pojęcia. Zmieniło mi się nastawienie do wielu spraw przez tą ciąże. A jak urodzę to w ogóle się stanę chyba inną kobietą, hehe ;)
Iza, ja Ci powiem, że coś się pop.... ostatnimi czasy z ludźmi:/
Zauwazyłam, że jak tylko zbliżam się do kasy, gdzie jest duża kolejka to wszyscy się odwracają do przodu, żeby udawać, iż mnie nie zauwazyli. Jakby się bali, że im w kolejkę wtargnę i będą musieli stać minutę dłuzej. Po przejściach w urzedzie miasta poprosiłam męża i mamę, żeby już nie robili afer w kolejkach z mojego powodu, bo cięzko to przejść naprawdę kiedy się jest obiektem, powodem kłótni :/
Ale z drugiej strony gdyby to ze mną była ciężarna to bym wiedziała co im powiedzieć do słuchu...
Zauwazyłam, że jak tylko zbliżam się do kasy, gdzie jest duża kolejka to wszyscy się odwracają do przodu, żeby udawać, iż mnie nie zauwazyli. Jakby się bali, że im w kolejkę wtargnę i będą musieli stać minutę dłuzej. Po przejściach w urzedzie miasta poprosiłam męża i mamę, żeby już nie robili afer w kolejkach z mojego powodu, bo cięzko to przejść naprawdę kiedy się jest obiektem, powodem kłótni :/
Ale z drugiej strony gdyby to ze mną była ciężarna to bym wiedziała co im powiedzieć do słuchu...
Kurcze, mi ostatnio chciał miejsca ustąpić dziadek z laską! Podziękowałam, chyba jemu by było trudniej stać niż mnie. Ale najgorsze było to, że pełno młodych ludzi siedziało, widziało całą sytuację i nic. Są jeszcze mili ludzie na świecie. Chociaż czasami człowiek w to tak wątpi, że sam staje się chamski. Bo niby dlaczego ja mam pomóc skoro mnie nikt w życiu nie pomagał i jak się znajde w potrzebie to też mnie oleją? Kurka, jakie życie byłoby fajne gdyby zdażały się takie drobne gesty życzliwości. Przecież to tak mało kosztuje a potrafi człowiekowi pomóc.
Miałam niedawno sytuacje, że babka przede mna w aptece chciała kupić furagin, ale nie miała recepty. Aptekarka nie chciała jej sprzedać tego duraginu i była ogólnie niezbyt przyjmna. Ta biedna kobieta aż się popłakała przed tą apteką. Kurza twarz, wiem że zapalenie pecherza to straszna sprawa, a że noszę furagin zawsze przy sobie to jej odpaliłam listek. Wiecie jaka ta kobieta była szczęśliwa? Mała rzecz a cieszy :)
Miałam niedawno sytuacje, że babka przede mna w aptece chciała kupić furagin, ale nie miała recepty. Aptekarka nie chciała jej sprzedać tego duraginu i była ogólnie niezbyt przyjmna. Ta biedna kobieta aż się popłakała przed tą apteką. Kurza twarz, wiem że zapalenie pecherza to straszna sprawa, a że noszę furagin zawsze przy sobie to jej odpaliłam listek. Wiecie jaka ta kobieta była szczęśliwa? Mała rzecz a cieszy :)
z każdą się zgadzam w 100%, dopóki nikt nie będzie w stanie błogosławionym nigdy tego nie zrozumie z czym musimy się borykać. Oczywiście że nie warto użerać z gburami, szkoda naszego zdrowia i niepotrzebnego stresu dla dzieci.
dziwią mnie też te badania. na samym początku miałam robioną toxo a do tej poty tylko tylko mocz i morfologię. a i glukoze też tylko raz. a Wy w którym tygodniu robiłyście druga glukozę 75 ?
dziwią mnie też te badania. na samym początku miałam robioną toxo a do tej poty tylko tylko mocz i morfologię. a i glukoze też tylko raz. a Wy w którym tygodniu robiłyście druga glukozę 75 ?
Wiper ja wiem, że mam prawo podejść ale nie chce mi się z ludźmi kłócić i słuchać niefajnych komentarzy.
i faktycznie jest tak, że jak tylko ciężarna się zbliża, to ludzie sztywnieją i stoja jak słupy soli, że niby nic nie widzą.
Mój małżon ostatnio zrobił zadyme u nas na poczcie, bo przyszła ledwie kulejąca się cieżarna i na chama wcisnął ja jako pierwszą mimo, ze ludzie coś tam brzdąkali pod nosem. kawał chłopa z niego więc jak ostro sie spytał kto ma coś przeciw temu, by kobieta była obsłużona bez kolejki, gwar ucichł ;-) szkoda, że mi się nigdy tak nie trafiło.
i faktycznie jest tak, że jak tylko ciężarna się zbliża, to ludzie sztywnieją i stoja jak słupy soli, że niby nic nie widzą.
Mój małżon ostatnio zrobił zadyme u nas na poczcie, bo przyszła ledwie kulejąca się cieżarna i na chama wcisnął ja jako pierwszą mimo, ze ludzie coś tam brzdąkali pod nosem. kawał chłopa z niego więc jak ostro sie spytał kto ma coś przeciw temu, by kobieta była obsłużona bez kolejki, gwar ucichł ;-) szkoda, że mi się nigdy tak nie trafiło.
Mnie ostatnio w ogóle pominięto w kolejce w lodziarni. Babka przede mną kupiła, za mną stał facet, a ekspedientka od razu do niego "co panu podać?". A ja? No i wziął i kupił przede mną. Nie powiedział nic w stylu, że ta pani była przede mną albo coś. A mi sie też gadać nie chciało to sobie spokojnie poczekałam
A ja się sama na siebie zdenerwowałam w piątek. Zapukała do mnie do drzwi kobieta, żeby dać jej coś do jedzenia dla dzieci. Poszłam sprawdzić w lodówce czy coś mam, bo generalnie zakupy robimy w piątek wieczorem i w piątkowe popołudnie lodówka zazwyczaj już świeci pustkami, no i niestety mogłam dać jej tylko mleko i zafoliowanego ogórka :( Jak zamykałam drzwi to zobaczyłam łzy w oczach tej kobiety. Dopiero wtedy pomyślałam, że jedzenie to przecież nie tylko w lodówce jest, że przecież w szafce mam makaron czy cukier. Zapakowałam co mogłam do siatki i wypatrywałam jej przez judasz myśląc, że poszła na górę, niestety nie schodziła. Wyszłam wtedy na dwór jej poszukać ale z żadnej strony jej nie widziałam. Do końca dnia już byłam na siebie zła.
Czyli jednak są jeszcze normalni pomocni ludzie na tym świecie :) Pocieszyłaś mnie Jolla :)
Ale z tym dawaniem pieniędzy czy rzeczy biednym osobom to też do końca nie wiadomo czy dawać czy nie. Tyle oszustów jest na świecie.
Kiedyś jak w Gdańsku pracowałam. Kupiłam sobie bułki po drodze na sniadanie. Ide sobie Długą, aż tu zaczepia mnie jakiś bezdomny czy nie mam czegoś do jedzenia (bardziej chyba na kasę liczył). To ja mu mówię, że mam 2 bułki, mogę mu jedną dać. Wziął ją, tak popatrzył na nią krzywo i mówi "j*******ta jesteś?! Ja mam się tym najeść?!" i wywalił tą bułke na ziemie! Kurcze, to moje śniadanie było do jasnej anielki!
Albo ten typ co stoi w gdyni na pl. konstytucji z kartką że ma 6 dzieci. No kurcze, niech mu przez godzine 10 osób złotówkę wrzuci to ma 10 zł na godzinę. Tyle co pracownik budowlany! Tylko, że pracownik budowlany często ma taką stawkę brutto! A jak się musi napracować! Widocznie to mu się opłaca, skoro woli stać niż pracy szukać. To każdy by tak chciał zeby za nic nie robienie kase dostawać!
Co innego jak tacy bezdomni bazie sprzedają pod sklepem albo jemiołę. Od takiego kupie tą jemiołę, bo sie napracował, szukał, narwał, sprzedaje, a nie stoi i czeka na zbawienie.
Ale z tym dawaniem pieniędzy czy rzeczy biednym osobom to też do końca nie wiadomo czy dawać czy nie. Tyle oszustów jest na świecie.
Kiedyś jak w Gdańsku pracowałam. Kupiłam sobie bułki po drodze na sniadanie. Ide sobie Długą, aż tu zaczepia mnie jakiś bezdomny czy nie mam czegoś do jedzenia (bardziej chyba na kasę liczył). To ja mu mówię, że mam 2 bułki, mogę mu jedną dać. Wziął ją, tak popatrzył na nią krzywo i mówi "j*******ta jesteś?! Ja mam się tym najeść?!" i wywalił tą bułke na ziemie! Kurcze, to moje śniadanie było do jasnej anielki!
Albo ten typ co stoi w gdyni na pl. konstytucji z kartką że ma 6 dzieci. No kurcze, niech mu przez godzine 10 osób złotówkę wrzuci to ma 10 zł na godzinę. Tyle co pracownik budowlany! Tylko, że pracownik budowlany często ma taką stawkę brutto! A jak się musi napracować! Widocznie to mu się opłaca, skoro woli stać niż pracy szukać. To każdy by tak chciał zeby za nic nie robienie kase dostawać!
Co innego jak tacy bezdomni bazie sprzedają pod sklepem albo jemiołę. Od takiego kupie tą jemiołę, bo sie napracował, szukał, narwał, sprzedaje, a nie stoi i czeka na zbawienie.
o jeny ledwo poprzedni wątek doczytałam a tu nowy i to pełny...!
niezłe tempo, oj niezłe;)
brr glukoza ;P
teraz podobno się odchodzi od 50g
więc ja miałam od razu 75g, siedziałam cała zielona w przychodni przez 45minut ale i tak wszystko wyrzygałam:/
na szczęście dali mi to ohydztwo do domu, tam zażyłam i jakoś do przychodni na sam końcowy pomiar doczłapałam:]
niezłe tempo, oj niezłe;)
brr glukoza ;P
teraz podobno się odchodzi od 50g
więc ja miałam od razu 75g, siedziałam cała zielona w przychodni przez 45minut ale i tak wszystko wyrzygałam:/
na szczęście dali mi to ohydztwo do domu, tam zażyłam i jakoś do przychodni na sam końcowy pomiar doczłapałam:]
Iza ja byłam na zakupac w Auchan jakies 2 dni temu. Kolejka w ciążowej kasie mega...a nasz koszyk wypchany tez niewąsko ;/ Moj małż-niemałż chciał isc do ciażowej, ale zrobiło mi sie go żal...Te kasy bez sensu są wymyślone, bo nawet jak cię wpuszczą bez kolejki to musisz stac i podawac produkty z wózka, bo taśma załadowana przez zakupy osob ktore Cię wpuszczają;/ Także tez ustawiłam się przy innej kasie i dorze zrobilam. Kasjerka zapytala czemu nie ide do ciazowej to jej odpowiedzialam,ze ta kasa bez sensu jest bo podawanie produktow jest bardziej męczące niz postanie dluzej o te 5 min w kolejce w innej kasie;> Ona na to że poruszy ten problem na kolejnym ich zebraniu ;> Pewnie nastąpi to juz po czasie keidy juz bedziemy popitalać z wózeczkami ;)
Ja toxo nie mialam wogole robionej, bo moj gin stwierdzil,ze jakby robic wszystkie badania na choroby ktore mogą w nas sedzieć to nie starczyłoby tyh 9 m-cy, a toxo nie jest tak niebezpieczna jak inne choroby, o ktorych wogole sie w ciazy nie mowi i badan nie zleca. Takze ufam że jestem zdrowa:)
A o tarczycy- antybiotyk?? Chyba autorka pytania miala na myśli hormony :) Ja boore euthyrox100 i jodid i chyba musze wziac te leki ze soba do szpitala. Nie zapytalam o to ojego gina, a wizyte mam 19.05- 1 dzin po terminie;/ No nic zobaczymy:)
Ja toxo nie mialam wogole robionej, bo moj gin stwierdzil,ze jakby robic wszystkie badania na choroby ktore mogą w nas sedzieć to nie starczyłoby tyh 9 m-cy, a toxo nie jest tak niebezpieczna jak inne choroby, o ktorych wogole sie w ciazy nie mowi i badan nie zleca. Takze ufam że jestem zdrowa:)
A o tarczycy- antybiotyk?? Chyba autorka pytania miala na myśli hormony :) Ja boore euthyrox100 i jodid i chyba musze wziac te leki ze soba do szpitala. Nie zapytalam o to ojego gina, a wizyte mam 19.05- 1 dzin po terminie;/ No nic zobaczymy:)
Okruszku to mnie zmartwilas, ale ufalam mojemu gin i stad nie robilam, a teraz to juz podejrzewam za pozno;/ no nic... musi byc dobrze:)
Buaganiarko nie zniechęcaj się, zobaczysz jeszcze troszke i bedziesz chciala rozpakowywac ta torbe, bo to czekanie jest straaaszne :) Czas jakos chyba zatrzymał się w miejscu ;/
Buaganiarko nie zniechęcaj się, zobaczysz jeszcze troszke i bedziesz chciala rozpakowywac ta torbe, bo to czekanie jest straaaszne :) Czas jakos chyba zatrzymał się w miejscu ;/
Mimii mam gdziesto auchan. w ciąży juz tam nie pojadę. bezmózgi totalne i tyle. albo robi się kasę uprzywilejowaną w 100% albo temat sie olewa od początku do końca a oni zadowoleni, że nad głowami wisi plakat. ehhh
a robiłyście badanie na hiv? ja tak. baby w laboratorium były tak zszokowane, że aż na głos przy innych pacjentach musiały to skomentować. poczułam się jak ćpun, prostytutka i wszelka patologia razem wzieta.
prawie sie spakowałam :-) na sam koniec dopakuje kosmetyczkę, no i chyba jednak zacznę szukać cienkiego szlafroka. jak nie trafię taniego to zabieram grubasa. szkoda mi kasy, bo w domu mam swój ukochany polarowy i nie zamierzam go wymieniać na inny.
a robiłyście badanie na hiv? ja tak. baby w laboratorium były tak zszokowane, że aż na głos przy innych pacjentach musiały to skomentować. poczułam się jak ćpun, prostytutka i wszelka patologia razem wzieta.
prawie sie spakowałam :-) na sam koniec dopakuje kosmetyczkę, no i chyba jednak zacznę szukać cienkiego szlafroka. jak nie trafię taniego to zabieram grubasa. szkoda mi kasy, bo w domu mam swój ukochany polarowy i nie zamierzam go wymieniać na inny.
Mam już dość tej pogody. Takie ładne rano było słonko, szybko wyprałam, powiesiłam, a teraz mi zmokło, bo zajęłam się obiadem i nie widziałam że pada ;/
A żeby trochę ciążowo było, to się pożalę, że znowu mi kręgosłup dokucza, a jeszcze żeby było śmiesznie to poszłam na pocztę z 20 minut stałam żeby wysłać paczkę, wracam do domu, a w skrzynce awizo, ale mam już dość poczty na dziś.
A żeby trochę ciążowo było, to się pożalę, że znowu mi kręgosłup dokucza, a jeszcze żeby było śmiesznie to poszłam na pocztę z 20 minut stałam żeby wysłać paczkę, wracam do domu, a w skrzynce awizo, ale mam już dość poczty na dziś.
prasuje to co bawełniane ale welurkowych ciuchów już nie.
mam już bardziej lightowe podejście w temacie prasowania. synowi na początku prasowałam wszystko ale szybko mi przeszło. nie wyrabiałam ze wszystkim więc prasowanie wszystkich ciuszków olałam krótko mówiąc.
z tymi bakteriami to też bez przesady. w sterylnych warunkach dziecka chować nie można
cdn synus wrócił
mam już bardziej lightowe podejście w temacie prasowania. synowi na początku prasowałam wszystko ale szybko mi przeszło. nie wyrabiałam ze wszystkim więc prasowanie wszystkich ciuszków olałam krótko mówiąc.
z tymi bakteriami to też bez przesady. w sterylnych warunkach dziecka chować nie można
cdn synus wrócił
daria...własnie nowe się pierze
ja uwielbiam prasowac dzieciowe ciuszki...Miśce do tej pory wszystko prasuje, sobie i Mężowi zresztą też
nie wyobrażam sobie włożenia do szafy niewyprasowanych rzeczy a co dopiero założyć niewyprasowane...
takie mam już zboczenie
a te małe ciuszki naprawdę szybciusio się prasuje a jak przyjemnosć :)
ja uwielbiam prasowac dzieciowe ciuszki...Miśce do tej pory wszystko prasuje, sobie i Mężowi zresztą też
nie wyobrażam sobie włożenia do szafy niewyprasowanych rzeczy a co dopiero założyć niewyprasowane...
takie mam już zboczenie
a te małe ciuszki naprawdę szybciusio się prasuje a jak przyjemnosć :)
No wg mnie własnie takie ze sklepu trzeba koniecznie wyprać.
I ja tez nie założyłabym ani sobie ani dzieciom czegoś niewyprasowanego. Ja do szafy nie włoże niewyprasowanego i noszonego choć raz tez nie ;)
Moja teściowa duże oczy robi, że ja pościel pasuję! Dziwne..
Ja prasuję na lewej potem wywracam i już:)
I ja tez nie założyłabym ani sobie ani dzieciom czegoś niewyprasowanego. Ja do szafy nie włoże niewyprasowanego i noszonego choć raz tez nie ;)
Moja teściowa duże oczy robi, że ja pościel pasuję! Dziwne..
Ja prasuję na lewej potem wywracam i już:)
Ale się naczytałam. Musiałam nadrobić zaległości. Dzisiaj byłam z mamą i kupiłyśmy wózek, już wcześniej sobie z mężem ustaliłam co i jak, a mama chciała koniecznie dla wnusi kupić, więc już mamy. Tako jumper x zielony. Podobał mi się i fajnie się prowadził. Zostawiłam na razie w sklepie bo w domku będziemy jeszcze malować ściany i wtedy wszystko skompletujemy, poskładamy itd. Co do prasowania to ja prasuję wszystko dla nas, nawet bieliznę typu skarpetki, pościel, ręczniki również, więc oczywiście dla małej też wszystko prasowałam. Ostatnio coraz ciężej mi chodzić, nogi puchną, w pachwinach boli tak, że ciężko wstać czy się przemieszczać. Jak się rozchodzę to jest ok. Ach, musiałam sobie ponarzekać, lepiej mi się troszkę zrobiło :)
Kurcze, ja rzadko kiedy coś wyprasuję. Tak wieszam, zeby się nie gniotło. Jakieś koszule albo tego typu rzeczy co z szafy pogniecione wyciągam to prasuje. Nie mam za bardzo gdzie prasować, muszę sobie deske do prasowania kupić żeby dla dzidzi prasować. Podziwiam Was, ja jestem zbyt leniwa żeby wszystko prasować, nie wyobrażam sobie tego!
Dziewczyny, nie pamiętam która z Was, ale pisałyście o tantum rosa, ja kupiłam saszetki + irygator, ale podobno ten irygator po porodzie się nie nadaje i lepiej mieć jakiś spryskiwacz. Jest jakaś różnica?
Ja na toxo miałam dwa razy badania, ale drugi raz z racji mocno poszerzonej komory mózgowej córki i musieli wykluczyć, czy to nie przez zakażenie.
Dzisiaj moja mama kupiła sobie komplet: cienka piżamka plus szlafroczek, więc mam problem z głowy, po prostu szlafrok sobie od niej pożyczę :))
Pojutrze się już pakuję do szpitala, ale się zestresowałam, bo napisałyście, że osobno rzeczy na porodówkę a osobno na salę poporodową.
Kamila101, czyli nie muszę brać kaftaników na Zaspę? To super, nie będę musiała brać zbyt wielu rzeczy dla córki. W ogóle to ciekawe, czy się nie spotkamy na sali już z dzieciaczkami :))
Ja na toxo miałam dwa razy badania, ale drugi raz z racji mocno poszerzonej komory mózgowej córki i musieli wykluczyć, czy to nie przez zakażenie.
Dzisiaj moja mama kupiła sobie komplet: cienka piżamka plus szlafroczek, więc mam problem z głowy, po prostu szlafrok sobie od niej pożyczę :))
Pojutrze się już pakuję do szpitala, ale się zestresowałam, bo napisałyście, że osobno rzeczy na porodówkę a osobno na salę poporodową.
Kamila101, czyli nie muszę brać kaftaników na Zaspę? To super, nie będę musiała brać zbyt wielu rzeczy dla córki. W ogóle to ciekawe, czy się nie spotkamy na sali już z dzieciaczkami :))
Dziś robiłam badanie na paciorkowca - koszt 12 zł
Ogólnie przybyło mi 12 kg. Moje maluszki mają już po ok 2600 i 2700 czyli raze ponad 5 kg :)
Najpóźniej za dwa tygodnie na oddział i wg mojego lekarza tylko cc (chyba że inni postanowią inaczej) - zobaczymy.
Ja też staram się wszystko prasować.
Parę dni temu stałam w długiej kolejce do kasy w Biedronce. W pewnym momencie ekspedientka podeszła do mnie i poprosiła bym przeszła do kasy obok, bo idzie ją otworzyć, a ja jakoś tak dobrze wyglądam :))))
Na liście do szpitala do Wejherowa nie zauważyłam rożka, a dziś mi powiedziano, że dobrze mieć swój rożek lub jakiś kocyk.
Ogólnie przybyło mi 12 kg. Moje maluszki mają już po ok 2600 i 2700 czyli raze ponad 5 kg :)
Najpóźniej za dwa tygodnie na oddział i wg mojego lekarza tylko cc (chyba że inni postanowią inaczej) - zobaczymy.
Ja też staram się wszystko prasować.
Parę dni temu stałam w długiej kolejce do kasy w Biedronce. W pewnym momencie ekspedientka podeszła do mnie i poprosiła bym przeszła do kasy obok, bo idzie ją otworzyć, a ja jakoś tak dobrze wyglądam :))))
Na liście do szpitala do Wejherowa nie zauważyłam rożka, a dziś mi powiedziano, że dobrze mieć swój rożek lub jakiś kocyk.
Magda...ja układam ubranka rodzajami...czyli bluzeczki, spodenki itp. ale w dwóch rozmiarach tylko max.
ale powiem Ci że doszłam do tego metodą prób i błędów...przy MIśce co chwilę zmieniałam sposób układania
teraz mam tak, ze pierwsza szuflada to ciuszki w rozmiarze aktualnie uzywanym pogrupowane rodzajami, jakies elegantsze wiszą w szafie
druga szuflada to mniej używane i nieco większe też rodzajami
trzecia szuflada ciuszki letnie-jeszcze niuzywane
czwarta-skarpetki, rajstopki, czapeczki itp.
to tak na przykładzie komody
Młodego ciuszki tak samo będe układać
teraz mam dostępne ciuszki do rozmiaru 68 a rozmiary większe na razie odłożone w pudle
welurkowe rzeczy też prasuje, po lewej stronie zwykle, ale te dobrej jakości mogą być po prawej tez prasowane i nic się nie dzieje, mam jednego welurkowego pajacyka z Mothercare-Miśka w nim chodziła często i wyglada jak nowy mimo częstego prania i prasowania
a dzisiaj też mnie miła niespodzianka spotkała...stanęłam do kasy w Tesco i przyszła pani i poprosiła mnie od razu do kasy pierwszeństwa bo specjalnie ją otwierała dla mnie...szok
ale powiem Ci że doszłam do tego metodą prób i błędów...przy MIśce co chwilę zmieniałam sposób układania
teraz mam tak, ze pierwsza szuflada to ciuszki w rozmiarze aktualnie uzywanym pogrupowane rodzajami, jakies elegantsze wiszą w szafie
druga szuflada to mniej używane i nieco większe też rodzajami
trzecia szuflada ciuszki letnie-jeszcze niuzywane
czwarta-skarpetki, rajstopki, czapeczki itp.
to tak na przykładzie komody
Młodego ciuszki tak samo będe układać
teraz mam dostępne ciuszki do rozmiaru 68 a rozmiary większe na razie odłożone w pudle
welurkowe rzeczy też prasuje, po lewej stronie zwykle, ale te dobrej jakości mogą być po prawej tez prasowane i nic się nie dzieje, mam jednego welurkowego pajacyka z Mothercare-Miśka w nim chodziła często i wyglada jak nowy mimo częstego prania i prasowania
a dzisiaj też mnie miła niespodzianka spotkała...stanęłam do kasy w Tesco i przyszła pani i poprosiła mnie od razu do kasy pierwszeństwa bo specjalnie ją otwierała dla mnie...szok
a moje ciuszki uprane i wyprasowane (nienawidzę prasowania) leżą sobie w wielkiej foliowej torbie i czekają na przeprowadzkę :) I ja też prasuję tylko to co naprawdę trzeba-jakąś koszulę, sukienkę itp
Ejjj, dorcis, za wymaz na paciorka zapłaciłaś tylko 12zł?????????? Przepraszam - gdzie????????????? Ja za badanie zapłaciłam 50zł!!!!!!!!!
I właśnie doszłam do wniosku że nie będę robić jutro badania toxo bo nie ma takiej potrzeby, skoro poprzednie wyniki były ok, zrobię te hormony tarczycy i morf z moczem.
ale wątek zapitala :)
Ejjj, dorcis, za wymaz na paciorka zapłaciłaś tylko 12zł?????????? Przepraszam - gdzie????????????? Ja za badanie zapłaciłam 50zł!!!!!!!!!
I właśnie doszłam do wniosku że nie będę robić jutro badania toxo bo nie ma takiej potrzeby, skoro poprzednie wyniki były ok, zrobię te hormony tarczycy i morf z moczem.
ale wątek zapitala :)