Widok

@--/-- CZERWCOWE MAMY I MALUSZKI :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
NO TO SIĘ NIE DOCZEKAŁAM ;p

i jak tam dzionek minął ?
ja padam, bo mi Marcia takie cyrki przy przewijaniu odstawia, że można oszaleć :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie też te ubieranie w kombinezon wpienia jak nie wiem, to koszmar dla mnie i Małego, czasami jak sobie pomyśle, że tyle jęku przy tym ubieraniu to mi się nie chce wcale nigdzie wychodzić... ale już niedługo wiosna.. oby!

dziewczyny jak już mamy dwie dolne jedyneczki to na jakie ząbki teraz czekać - górne jedynki? i za ile mogą się pojawić... a może chwila spokoju.. przydałaby się ?!

mój Kuba ostatnio nie chce leżeć na brzuchu więc pewnie raczkowanie znowu przesunie się w czasie, może on wcale nie będzie raczkował, może nawet nie będzie chodził normalnie, tylko będzie skakał non stop :-) siedzi już sam na szczęście ale kładę mu z tyłu w pewnym odstępie poduchę w razie jakby glebę zaliczył, już parę razy wyrżnął głową o podłogę.

ostatnio zaniepokoiło mnie zachowanie mojego potworka małego. normalnie zaczyna mnie szantarzować :-( jak coś nie po jego myśli to robi się czerwony, napina się, wydaje jęki niezadowolenia albo co najgorsze ryczy tak specyficznie, tak ze złością i dziwnymi krzykami. i to potrafi tak długo aż go np. wezmę na ręce albo zrobie coś co odwróci jego uwagę (najgorsze, że brakuje mi już pomysłów). wiem, że nie powinnam mu ulegać ale jak wydziera się przez parę minut to zwariować idzie. nie wiem czy to już ten czas, żeby mu się przeciwstawiać i po prostu dawać się wyryczeć nawet przez godzinę (chyba tak długo by nie wytrzymał; czy to dobre dla jego zdrowia?). nie chcę mieć znowu takiego dziecka jak czasem w superniani pokazują. chciałabym jednak móc mu wytłumaczyc słowami, czego nie wolno itp. ale niestety jeszcze jest za malutki. jak więc postępować z takim zachowaniem?

najgorsze są takie dni jak dziś do południa (niestety zdarzają się bardzo często), wszystko na nie: leżeć nie, chodzić nie, siedzieć nie, zabawki nie, spać nie blebleble.. brak mi pomysłów na zabawę, bo nic go nie interesuje. aż ryczeć mi się czasem chce i wtedy naprawdę aż przykro mi to mówić ale macierzyństwo nie daje mi radości. ogólnie Kuba jest "ciężkim" dzieckiem i ostatnio chwile zadowolenia i spokoju są bardzo rzadkim widokiem w ciągu dnia. kiedyś był zupełnie inny. wiem, że muszę byc cierpliwa i że on będzie lepszy jak zacznie sam biegać, wtedy się sam czymś zajmie (mam nadzieję).
czasem uciekam do mamy, tam jest więcej ludków w domu i jest bardziej radosny, bo inne twarze, każdy zagada, porobi głupie miny. wcale mu sie nie dziwię, ciągle tylko na tą matkę patrzeć, do znudzenia. niestety tatusia prawie w domu nie ma, taka praca.
mam wrażenie, że jestem najbardziej marudzącą mamą z nas czerwcówek i chyba na całym forum.

życzę miłego dzionka!
a teraz czekam aż się obudzi mój monsterek i oby wstał lepszy niż jak zasypiał. pójdziemy na spacerek to trochę na świat popatrzy i jakoś zleci...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiek-głowa do góry. Gdzie masz się wyładować, jak nie tu? :)
Mi też czasami się odechciewa wszytskiego, ale ten okres buntu musi kiedyś przejść. Powiem szczerze, że czasami jak się napatrzę i nasłucham o dzieciakach i ich wyczynach (szkoła, przedszkole), to jestem załamana. Jak wychować, zeby takie nie było. Tak więc Asiek rozumiem Cię jak najbardziej.
Dobrze, że możesz iść do mamy, zawsze to jakaś odskocznia, a i wiosenka niedługo :) Będzie lepiej!!!
Marcia-buziaczki!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No pewnie, że będzie lepiej bo gorzej niż dziś już się nie da, więc jestem pełna optymizmu na następne dni :-) Na szczęscie to już prawie koniec dzisiejszego dnia, Qbuś przeszedł samego siebie. Przed sekundą wrócił tatuś, dałam mu ukochanego synusia i teraz słyszę, że jego męczy (hahaha!)
Ale nic to! Tak wariował aż się doigrał. Położyłam go na chwilkę na łóżku (wcale nie na brzegu) i spadła mi pielucha. Schyliłam się po nią a jak się wyprostowałam to widziałam tylko w zwolnionym tempie jak synuś spada na podłogę. Zdążyłam mu tylko dłoń podsunąć pod głowę, przez co upadek się zamortyzował. Potem przeżyłam mały zawał ale jak widać żyję i mam się ok! Na szczęscie łóżko jest niskie ale mały się przestraszył i wył, ja też bo mi nerwy puściły. Potem zasnął i całkiem długo bo 1,5 h spał. Niedawno się obudził ale jaki był niedobry taki jest, co oznacza że wszystko z nim ok po upadku.
Niech już nastanie nowy dzień :-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiek-przeżyliśmy to samo (upadek)! Eh... Dobrze, że dzieci odporne są :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heja

no Asiek jesteś po porstu zmęczona, wiem co czujesz, mojego męża tez nie ma często i ja czasami wieczorami padam, a jak nocka kiepska to wszystko się nakłada.. do tego tez ma ciężkie wieczory, ale jakoś idzie ku lepszemu, mam wrażenie, że się poprawi :) u Kubusia też !!
Marta to mega szantazystka, wybaczam jej to teraz, bo w sumie nie rozumie do końca, a po drugie teraz idą jej ząbki i pewnie swędzą i bolą ja dziąsła... na dodatek teraz naczyła sie piszczeć, no i zaczyna stosować to w swym niezadowoleniu... :/

no i też mam obawy jak to dalej będzie z wychowaniem, bo teraz to takie czasy... jak sie słyszy historie to głowa boli !

Maja dziękujemy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj widze ze te K(Q)busie maja cos wspolnego, hehehehehe
spoko dziewczyny, nasza Psota tez pokazuje rozki:) ale co tam, takie sa najukochansze:)))))))))))))))))))
dzis wyjatkowo Nastka zasnela bez placzu (tak bynajmniej twierdzi maz bo ja bylam na cwiczonkach) i nawet ladnie oddycha ( odpukac w niemalowane)

no nic, uciekam, bo mam dzis goraca linie na skype, hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o rety rety, 3 strona:)

oj Nastka daje mi dzis popalic, aktualnie siedzi kolo mnie w wozku (ostatni raz zdarzylo jej sie to jak miala chyba 1 miesiac zeby w domu lezec w wozku) aktualnie oczywiscie siedzi i broi - wyrzuca zabawki i czeka az jej podam........... :))) do tego pokrzykuje na mame jakby chciala powiedziec:" no dalej dalej, ja wyrzucam a ty podawaj:)))zobaczymy kto szybszy:)))"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam doła :( W jednym z wątków przeczytałam właśnie, że dziecko jest bardzo chore i potrzebuje krwi :((((((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ech kurcze nie ma czegoś gorszego chyba od choroby dziecka :(

no proszę jaka zabawę sobie Nastusia znalazla, u nas Marcia uwielbia rzucać łyżeczką w kuchni o kafle ! dźwięk pierwsza klasa, no i jak tatuś się ładnie uwija hihiih

dziś nie była aż tak marudna ... kurcze to teraz się do 2 lat pomęczymy co ?! jak dzieciaczkom tak bedą zębole szły ... hihi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam
milego dnia :)

u nas nocka taka sobie, ale o wiele lepsza niż ostatni hehe
Marcia teraz odsypia sobie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka

Nastuska tez drzemie sobie smacznie:)
wczoraj wyszlismy z przyjaciolmi na kolacje do restauracji a Anastazja zostala z babcia i ciocia:)byla grzeczniutka podczas kapieli, ladnie zasnela, co prawda obudzila im sie z wielkim placzem o 22 ale my bylismy juz w drodze do domku takze spoko:) przytulila sie na chwile do tatusia, pozniej do mamusi i poszla dalej spac:) a dzis kolejne wyjscie tyle ze juz Nastuska idzie z nami:) a co, niech sie uczy, hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ależ tu puuuuuuuuuuuuusto ;P
juz kurczaki nietylko weekendowo ;P

no to fajnie, że sobie wyskoczyliście :) my planujemy wypad do kina, ale zobaczymy jak będzie ;) bo Marcia jakoś ostatnio w dzien nawet ładnie nei sypia ... grrrr

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień doberek po weekendzie!
Wpadłam na neta po jakiś przepisik na obiad :)
Słoneczko świeci, może będzie milutko w ciągu dnia! ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej hej

sloneczko za oknem, chyba wybierzemy sie na spacerek

mmadlen, do kina tez planujemy w najblizszy piatek, chcialabym zobaczyc ten film "ciekawy przypadek benjamina battona", ale zobaczymy czy moja druga polowa zatwierdzi ta pozycje, bo moze wymysli inny seansik, hehe

a my wciaz walczymy z katarem, juz mam dosc............kiedy to minie?????????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka

weekendzik zleciał ok, Mały nawet spokojny ale wiadomo jak tatuś w domu to spokój, a jak zostaje sam z mamusią to terroryzuje cwaniaczek! :-)

alycja polecam Ci ten filmik, jest fajny ale wydał mi się dosyć długi.

ja mam codziennie problem z obiadami tzn. z pomysłami, w kółko to samo robię, o ile Mały w ogóle da mi cokolwiek przygotować. nawet ostatnio kupiłam książkę kucharską w poszukiwaniu inspiracji ale w sumie nic specjalnego nie znalazłam. chyba net jest lepszym źródłem pomysłów. dziś kurczaczek po chińsku, szybko i smacznie! mniam!

pozdrawiam i miłego dzionka! dziś ładna pogoda, w końcu trochę wiosny można poczuć (zza okna) i na jakiś przyjemny spacerek się wypuścić. pa!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziś stuknęło nam 8 mieszków, matko jak ten czas szybko leci! jak patrzę na Qbusia to widzę, że to już nie jest takie małe, bezbronne dzieciątko.
czasem zazdroszczę mamuśką takich maluśkich pociech, już ledwo pamiętam jak to było parę miesięcy temu. chciałabym jeszcze raz to przeżyć ale z tą wiedzą i świadomością jaką mam teraz. wtedy to było takie nieudolne, nieświadome, stresujące itp. teraz cieszyłabym się, wąchała i przytulała takiego małego szkraba nonstop, tak bez stresu. i oczywiście doceniałabym i rozkoszowała się chwilami spokoju, wiedząc co mnie czeka za niedługo :-)
pocieszam się, że przy następnym dzieciaczku będę mogła bardziej bardziej przeżyć te pierwsze tygodnie i miesiące jego życia!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
8 wielkich buziolkow dla Qbusia:)))))))))))))

a Nastusia dzis przeszla sama siebie, wstala o 7 to juz norma, ale jak ja polozylam na drzemke o 9.30 to spala do 12.00!!!!!!!!! wyobrazacie sobie, 2,5h:))) hehe, po tak dlugasnej drzemce byla w fantastycznym humorze, spacer byl cudny a po poludniu znowu 1,5h spanka:))) poczytalam sobie gazetki, zrobilam na spokojnie obiadek, no normalnie szok:))) hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękujemy za buziole!

Dziś chyba taki dzień bo Qba też spał do południa 2h co mu się prawie nie zdarza. Niestety popołudniu już nie było tak wesoło i tylko 30 min. Ale też zrobiłam na spokojnie obiadek i poleniuchowałam chwilkę. Najgorzej, że nigdy nie wiadomo ile będzie spał i nie wiadomo jak sobie czas zaplanować.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
elo

gratulki dla Kubusia i buziaczki :)

Alicja faktycznie długo się ten katar ciągnie a byłyscie u lekarza !?

no Asiek ja też tęsknie za malusią MArcią... wiem, że teraz inaczej bym przeżywała te pierwsze miesiące, bo po porodzie miałam deprechę !

no i pięknie spały dziś Wasze dzieciaczki ... Marcia za to lkiepsko :/ ale może w nocy pośpi.... chociaż mało dziś zjadała ... np na śniadanie 50 ml kaszki a potem na drugie 30 ml mleczka... :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczynki :)

Naj najki dla Qubusia i jego 8 szczęśliwych miesiączków !!!

Muszę się pochwalić, że dzisiaj Pablo zrobił pierwszy kroczek raczkowy, rączka, nóżka i na boczei. Potem powrócił do swojego turlania, ale może w końcu skuma, że można się inaczej przemieszczać :)

Zaliczyliśmy dzisiaj dwa spacery. Jeden w pięknym słońcu - było wyjątkowo ciepło, no i te śpiewy ptaków. Doszukałam się nawet pierwszych pąków, ach, wiosenka ! Na drugi wyciągnęła nas sąsiadka, około 16:00. Kurcze, ale się ochłodziło. Byłyśmy godzinę, ale pod koniec praktycznie biegłyśmy do domu. Zmarzłyśmy niemiłosiernie, a dzieciaki spały w najlepsze, cieplutko zawinięte w śpiworki :)

A ja dzisiaj znowu sama, a mąż baluje z szefostwem. Takim to dobrze. Mojemu, bo ma z kim zostawić dziecko :P, a szefom, bo chłopaki w moim wieku, a nawet młodsi, a już właściciele dużej firmy informatycznej i latają sobie do Polski na imprezki. Kurcze, muszę też się w końcu gdzieś wybrać. W końcu tatuś do opieki przysposobiony :) Ale niedługo przyjeżdża moja mama na 1,5 tygodnia. Zapowiedziała mi, że idziemy za zakupy, odświeżyć szafę na wiosnę. Hihi, ale mam radochę :)

Asia, mam podobne zachcianki, co do maleństwa. W sumie, to nie obraziłabym się, gdyby zawitał znowu u nas taki szkrabik. Malutkie słoneczko, wymagające tylko karmienia, przebrania i kochania. Pablo ewidentnie nam dorośleje. Jak mu coś nie pasuje, daje o tym znać krzykiem, i to tak donośnym, że zastanawiam się, co będzie, kiedy zacznie mówić - hmmm - Maaatkaaaaa, jeeeeść !!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

płyta indukcyjna czy gazowa? (26 odpowiedzi)

Witajcie. Chciałabym poprosić Was o opinię. Budujemy dom i stanęliśmy przed wyborem płyty...

dom czy mieszkanie??? (435 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry