Widok
Przy nie rozpoznanej insulinooporności byłam wiecznie głodna i zmęczona no i miałam problem z wagą. Polecam zbadać glukozę, krzywą cukrową, insulinę i hormony tarczycy.
Większość badań albo nawet wszystkie przepisze internista.
https://www.piekniejsza.pl/dieta-bez-cukru-po-jakie-siegac-produkty/
Dobrze jest na pewno zrezygnować z cukru.
Większość badań albo nawet wszystkie przepisze internista.
https://www.piekniejsza.pl/dieta-bez-cukru-po-jakie-siegac-produkty/
Dobrze jest na pewno zrezygnować z cukru.
Ja w obu ciążach przytyłam po 29kg, i po porodach w ciągu 7 miesięcy schudłam 38kg. W pierwszej ciąży byłam leżąca i na lekach na podtrzymanie, myślałam ze to od tego. W drugiej ciąży byłam zdrowa, uważałam na dietę, głównie warzywa i chude mięso - przytyłam jak w pierwszej mimo wszystko. Chciało mi się płakać. Szybko schudłam, ale sam fakt dźwigania przez ciąże takiego ciężaru to ogromne obciążenie dla organizmu. I ta bezsilność ze nawet przy pilnowaniu diety waga skoczyła tak samo.
Teraz jestem w 8tc. Uważam co i ile jem. Staram się jeść 4-5 posiłków w ciągu dnia, jestem po instrukcjach dietetyczki, stosuję się do nich, tylko od czasu do czasu pozwalam sobie na coś, np kluski leniwe były w tym tygodniu. Przyrost wagi zaczynał się u mnie w 4-5 miesiącu i skakał bardzo szybko, praktycznie kilogram tygodniowo. Po drugim porodzie przez pierwszy miesiąc straciłam od razu 18kg wiec część to na pewno woda. Ale... już się boje na samą myśl co będzie w tej ciąży... byle dziecko było zdrowe!
Teraz jestem w 8tc. Uważam co i ile jem. Staram się jeść 4-5 posiłków w ciągu dnia, jestem po instrukcjach dietetyczki, stosuję się do nich, tylko od czasu do czasu pozwalam sobie na coś, np kluski leniwe były w tym tygodniu. Przyrost wagi zaczynał się u mnie w 4-5 miesiącu i skakał bardzo szybko, praktycznie kilogram tygodniowo. Po drugim porodzie przez pierwszy miesiąc straciłam od razu 18kg wiec część to na pewno woda. Ale... już się boje na samą myśl co będzie w tej ciąży... byle dziecko było zdrowe!
Jestem w 25 tygodniu ciąży a do 14 miałam potworne mdłości. Tylko jak coś zjadłam to przechodziły na pół godziny. Najgorsze było to, że w zasadzie tylko kanapki z wędliną i serem oraz woda gazowana mi wchodziły, nic innego. Nie mogłam patrzeć na sałatki, surówki, owoce i herbaty. Teraz z kolei nie mogę jeść za bardzo przyprawionych potraw bo zgaga się odzywa.
Ech,to ja Wam zazdroszczę, ze możecie tak bez problemu jesc ;) U mnie 17 tydzień a ja ciagle nie mam apetytu. Przytylam tylko 1kg. Prawie od początku meczyly mnie nudności i wymioty, teraz nawet czasem się zdarza. Moja gin mnie straszy ze musze jesc bo zelazo mi spada a ja nie mogę patrzec ani na owoce ani warzywa. Oby to minelo bo jakos lekko nie przechodzę tej ciąży.
Ja jestem cały czas w jedzeniu słodycze ciasteczka czekolady lody owocki kanapeczki pieczywo chrupkie wszystko co się nawinie w 1 trymestrze to raczej mięso jadłam więc wracając ze zakupów wcinałam kiełbase ...
teraz mam 7,5 kg na plusie a za 2 tygodnie mam termin..więc nie wiem kto mi to jedzenie z brzucha wyciąga?;)
teraz mam 7,5 kg na plusie a za 2 tygodnie mam termin..więc nie wiem kto mi to jedzenie z brzucha wyciąga?;)
też tak miałam, mąż mnie wyzywał, że pożeram wszystko co staje na mojej drodze, mówił że sie boi że go pochłonę w nocy przez sen :P
Ale mi przeszło ;) Teraz apetytu brak. Jem bo jem, żeby jeść, ale bez przekonania.
15 kg mam na plusie także całkiem spoko (już jestem przy końcówce).
W I ciązy przybrałam 14, ale momentalnie 18 kg zrzuciłam.
Ale mi przeszło ;) Teraz apetytu brak. Jem bo jem, żeby jeść, ale bez przekonania.
15 kg mam na plusie także całkiem spoko (już jestem przy końcówce).
W I ciązy przybrałam 14, ale momentalnie 18 kg zrzuciłam.
