Widok
ja mam takiego smaka ale tylko na ogórki małosolne- jak je czuję to mnie tak skręca, że wyżeram odrazu z 6:)
jak jesteś głodna to jedz, ale coś co nie jest tłuste czy nadmiernie tuczące- zamiast ciasta, batonik owsiany, zamiast chamburgera gotowane mięsko, chodzi o to, żeby organizm miał sensowne kalorie a nie takie puste w kturych są tylko cukry czy tłuszcze, w taki sposób raczej nie powinnaś przytyć nadmiernie, jak nie masz większych tendencji do tycia
jak jesteś głodna to jedz, ale coś co nie jest tłuste czy nadmiernie tuczące- zamiast ciasta, batonik owsiany, zamiast chamburgera gotowane mięsko, chodzi o to, żeby organizm miał sensowne kalorie a nie takie puste w kturych są tylko cukry czy tłuszcze, w taki sposób raczej nie powinnaś przytyć nadmiernie, jak nie masz większych tendencji do tycia
O matko, jak sobie przypomnę... wyżerałam wszystkim z talerzy przez całą ciążę :) A na zapach fast - fooda, ślina leciała mi na podłogę. Jadłam jak wariatka przez całę 9 miesięcy, ani razu mdłości i takich tam. Ostatecznie przytyłam 23 kilo, ale naprawdę nie mogłam się powstrzymać ;) Na szczęście w ciągu roku waga wróciła do normy, a ja z utęsknieniem wspominam czas pochłaniania wszystkiego na co miałam ochotę w ekstremalnych ilościach ;)
ja przynajmniej przez połowę -pierwszą of kors- ciąży miałam wiecznego głoda. Nawet w nocy zdażało mi się wstawać i jeść :O nigdy wcześniej tak nie miałam.
do obżarstwa zachęcała mnie waga - jej wzrost był prawie żaden, 5 kg w 4 miesiące czystej jedzeniowej przyjemności :D sobie nie żałowałam :D czemu więcej nie przybrałam tego nie wiem, ale uśpiło to moją czujność i mimo, że później jadłam mniej, to jednak 18kg przybyło.. na szczęście aż 16 kg zniknęło w 3 miesiące po porodzie, pozostałe 2 kg po następnych 4 miesiącach :)
głód na dłużej zaspokaja białko. zdaje się najlepiej twaróg :)
do obżarstwa zachęcała mnie waga - jej wzrost był prawie żaden, 5 kg w 4 miesiące czystej jedzeniowej przyjemności :D sobie nie żałowałam :D czemu więcej nie przybrałam tego nie wiem, ale uśpiło to moją czujność i mimo, że później jadłam mniej, to jednak 18kg przybyło.. na szczęście aż 16 kg zniknęło w 3 miesiące po porodzie, pozostałe 2 kg po następnych 4 miesiącach :)
głód na dłużej zaspokaja białko. zdaje się najlepiej twaróg :)
ja tak mialam w pierwszej ciazy zero dolegliwosci tylo apetyt i bylo plus 20kg:))
najlepiej jakies, orzechy, migdaly, suchary, ryzowe chlebki itp zapchasz sie na chwile biszkopty, owoce, warzywa na przemian i bedzie ok a najlepej pij duzo wody to i apetyt bedzie mniejszy.
w tej ciazy za to mi sie nic nie chce jesc mam raczej jedzeniowstret choc juz na szczescie powolusku mija:))
najlepiej jakies, orzechy, migdaly, suchary, ryzowe chlebki itp zapchasz sie na chwile biszkopty, owoce, warzywa na przemian i bedzie ok a najlepej pij duzo wody to i apetyt bedzie mniejszy.
w tej ciazy za to mi sie nic nie chce jesc mam raczej jedzeniowstret choc juz na szczescie powolusku mija:))
u mnie ten okres "wiecznego glodu" trwal ok. miesiaca :) ale tez bylam przerazona... u mnie jeszcze wystepowal dziwny smak w ustach i dlatego tez musialam ciagle cos podjadac.. nie ma na to sposobu, no, moze te pestki, ja mialam slonecznik i migdaly zawsze przy sobie, ale to tez szybko brzydnie :/ ratowaly mnie tez niestety lizaki :/ miejmy nadzieje, ze i u Ciebie szybko minie ;)
w pierwszej ciazy ratowalam sie pieczywem chrupkim i robilam sobie czesto takie "zdrowe" kanapki do przegryzania... ale wtedy mialam wiecej czasu...
w pierwszej ciazy ratowalam sie pieczywem chrupkim i robilam sobie czesto takie "zdrowe" kanapki do przegryzania... ale wtedy mialam wiecej czasu...