Widok
Clemastinum
Dziewczyny jak to jest z clemastinum,wiem, że to lek przeciwalergiczny ale właściwie każdy pediatra przepisuje córce go w przypadku kataru i działa na nią rewelacyjnie. W piątek po południu zaczął jej się katar, podałam jej też clemastinum bo mam zapas z poprzedniego przeziębienia.
Podajecie go przy zwykłym przeziębieniowym katarze?
U nas działa super ale nie wiem czy tak można go dawać, córka ma 4,5 roku.
A i czy jeśli można to może znacie coś równie skutecznego bez recepty bo mam już końcóweczkę
Podajecie go przy zwykłym przeziębieniowym katarze?
U nas działa super ale nie wiem czy tak można go dawać, córka ma 4,5 roku.
A i czy jeśli można to może znacie coś równie skutecznego bez recepty bo mam już końcóweczkę
Witam my też używamy go na katar ale niemożna go długo brać poproś o mykofluid w sprayu śmierdzi ale wyciąga nawet katar z najdajszych części nosa i zatok, ale to trzeba robić tak spikasz nim po 30minutach woda morska i po 5minutach frida lub gruszka no moze być samo wydmuchiwanie ale najlepiej frida
no i jeśli to pomaga tzn clemastinum to może być też że mała ma alergie jakąś niezbyt rozwiniętą ale może być i tak
no i jeśli to pomaga tzn clemastinum to może być też że mała ma alergie jakąś niezbyt rozwiniętą ale może być i tak
Każdy organizm troszkę inaczej reaguje na leki.
Ja mam przetrenowane na sobie przez ostatnie 30 lat bodaj wszystkie dostępne leki antyhistaminowe I i II generacji (jestem alergikiem).
W latach 80-tych dostępne były tylko leki I generacji (z klemastyną własnie). I to był dla mnie koszmar - bo albo chodziłem zasmarkany i zapłakany - albo byłem tak przymulony, że mógłbym spac 24/dobę.
Jak weszła II generacja to było jak wybawienie.
I na mnie lepiej działa cetyryzyna niż np. loratydyna - ale dla Twojej córki moze być zupełnie odwrotnie
Ja mam przetrenowane na sobie przez ostatnie 30 lat bodaj wszystkie dostępne leki antyhistaminowe I i II generacji (jestem alergikiem).
W latach 80-tych dostępne były tylko leki I generacji (z klemastyną własnie). I to był dla mnie koszmar - bo albo chodziłem zasmarkany i zapłakany - albo byłem tak przymulony, że mógłbym spac 24/dobę.
Jak weszła II generacja to było jak wybawienie.
I na mnie lepiej działa cetyryzyna niż np. loratydyna - ale dla Twojej córki moze być zupełnie odwrotnie
> zyrtec tez jest lekiem tzw pierwszej generacji...
Drugiej
Aerius jest trzeciej
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antagoni%C5%9Bci_receptora_H1
Drugiej
Aerius jest trzeciej
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antagoni%C5%9Bci_receptora_H1
> W każdym razie leki II generacji tez są do d*py.
Ze niby jak - w czopkach? :)
A poważnie: Możliwe, że leki III generacji są lepsze, Nie wiem - nie stosowałem.
Natomiast leki II generacji są o niebo lepsze od I, które stosuje autorka wątku. I można je bezproblemowo dostać bez recepty. (przynajmniej część)
Ze niby jak - w czopkach? :)
A poważnie: Możliwe, że leki III generacji są lepsze, Nie wiem - nie stosowałem.
Natomiast leki II generacji są o niebo lepsze od I, które stosuje autorka wątku. I można je bezproblemowo dostać bez recepty. (przynajmniej część)
Też się zdziwiłam kiedy przeczytałam ulotkę od Clemastinum bo lekarka przepisała córce (3 lata) przy zapaleniu gardła.
Zadziałał świetnie.
Kolejna, podobna choroba, i też recepta na Clemastinum. Też było skuteczne.
Przy następnej infekcji nie działały super-syropy i w końcu dałam dziecku Clemastinum które nam zostało i znów spełniło swoją rolę.
Fakt, mam wątpliwości, jak ty ale skoro lekarz radzi a środek działa, to jak nie dać dziecku które się męczy?
Zadziałał świetnie.
Kolejna, podobna choroba, i też recepta na Clemastinum. Też było skuteczne.
Przy następnej infekcji nie działały super-syropy i w końcu dałam dziecku Clemastinum które nam zostało i znów spełniło swoją rolę.
Fakt, mam wątpliwości, jak ty ale skoro lekarz radzi a środek działa, to jak nie dać dziecku które się męczy?