Widok
Czy golicie się do...ginekologa?
No właśnie, oto moje pytanie. Czy w dzisiejszych czasach, gdzie wśród młodych kobiet ciężko jest spotkać niewydepilowane nogi, czy pachy, rzeczą naturalną powinny być wydepilowane miejsca intymne szczególnie przed wizytą w gabinecie ginekologicznym? Pytam, bo ja tego nie robię, a zastanawiam się czy powinnam. Na innych forach dziewczyny pisały, że depilacja intymna jest oczywistą sprawą, bo włoski świadczyłyby o braku higieny. Teraz zastanawiam się, czy mój lekarz kiedykolwiek pomyślał o mnie jak o kobiecie niezadbanej. Czy lekarze ginekolodzy zarówno mężczyżni, jak i kobiety wogóle zwracają uwagę na to, czy pacjentka poddała się depilacji, czy nie. Dla mnie higiena polega na dokładnym umyciu się i czystej bieliżnie, ale może się mylę? Ciekawa jestem waszych opinii.
Ja tak. Nawet w zaawansowanej już ciąży miałam lusterko bo przez brzuch nie widziałam :) Chodziłam do kobiety ale mimo wszystko bym się źle czuła. Jednak jeśli Tobie to odpowiada, włoski są zadbane, przycięte chociaż i ''nie ma buszu'' to chyba ok. Nigdy nie goliłam się całkowicie bo wydaje mi się to niekobiece. Paseczek musi być, zebym sie nie czula jak mala dziewczynka.
A znam jeszcze przypadek że kobieta przygotowywała się do ginekologa, umyła się i jeszcze się popsikała na dole no i zaczyna sie badanie a lekarz pyta : Co się Pani tak wystroila? A ona nie wiedziala o co chodzi. Wróciła do domu, opowiada córce, umyłam się psiknęłam się, ubrałam zwyczajnie a lekarz że się wystroiłam, a córka na to: No ale czym się wypsikałaś? No na półce stoi. I sie okazało, że to był brokat w sprayu :) Musiał być efekt przy tych ich lampach. Także ginekologa to chyba nic nie zdziwi :P Nie martw się.
Ja do tej pory dbałam jedynie o to, by wydepilowane były okolice bikini. Nigdy lekarz uwagi mi nie zwrócił, ale słyszałam o tym, że włosy w intymnym miejscu są wskazane gdyż chronią przed infekcjami, bakteriami itp. Czym należy golić miejsca intymne, bo od maszynki mam mega podraznioną skórę mimo, że robię to na mydło, a potem wklepuję krem.
Zaintrygowana, miałam kiedyś podobne wątpliwości, ale teraz, jak u ginekologa jestem niemalże co 2 tygodnie to nie robię z tego "święta" i sie jakoś specjalnie nie szykuję.
Też sie zastanawiałam, czy ogolić się tuż przed wizytą czy nie, żeby sobie nie pomyślał, że specjalnie się "wystroiłam", ale zeby też nie pomyślał, że się zaniedbuję i nie doprowadzam do porządku nawet przed wizytą.
ale chyba ciężko o przypadek żeby ginekolog zrył za nieprzyciętą "czuprynkę" ;)
Golę doszczętnie i raz ginekolog mi powiedział właśnie, ze skoro mam tendencje do infekcji to powinnam coś zostawiać, bo owłosienie chroni przed bakteriami z zewnątrz.
Także myślę, że ginekolog podchodząc do sprawy czysto zawodowo bierze pod uwagę sprawę zdrowia a nie urody tych miejsc i "woli" jak są włoski.
Też sie zastanawiałam, czy ogolić się tuż przed wizytą czy nie, żeby sobie nie pomyślał, że specjalnie się "wystroiłam", ale zeby też nie pomyślał, że się zaniedbuję i nie doprowadzam do porządku nawet przed wizytą.
ale chyba ciężko o przypadek żeby ginekolog zrył za nieprzyciętą "czuprynkę" ;)
Golę doszczętnie i raz ginekolog mi powiedział właśnie, ze skoro mam tendencje do infekcji to powinnam coś zostawiać, bo owłosienie chroni przed bakteriami z zewnątrz.
Także myślę, że ginekolog podchodząc do sprawy czysto zawodowo bierze pod uwagę sprawę zdrowia a nie urody tych miejsc i "woli" jak są włoski.
Nie wyobrażam sobie iść do ginekologa niewydepilowana, jestem w ciąży i jest mi cięzko ale zawsze dzień przed wizytą muszę się ogolić, z resztą otaczam się w gronie kobiet, które też zawsze przed wizytą sie golą :). Ale myślę że to kazdego indywidualna sprawa ja po prostu bym sie nie czuła iść "zarośnięta" :P, ale jeżeli Ty w tym nic złego nie widzisz i lekarz nie zwrócił Ci uwagi to nie depiluj się :)
a na mnie ostro podniosła głos pani ginekolog jak zobaczyła ogolone miejsce, stwierdziła, że jak to zrobiłam dziś to będzie piec (psikała czymś do odkarzania), faktycznie było nie przyjemnie. Oczywiście nie obyło się bez wykładu, pt. "czemu nie wolno tego robić", mnie jakoś nie przekonała ale mam nauczkę i następnym razem zrobię to dzień wcześniej.
Ja na codzień się golę, ale tak żeby został symboliczny pasek. Czuję się wtedy bardziej komfortowo i higienicznie. Niestety podczas ostatniej wizyty przed porodem nie udało mi się golenie i poszłam na wizytę lekko włochata :) A stwierdzenie wypowiedziane na głos przeze mnie na temat mojej nieudolności lekarz skwitował krótkim zdaniem: "Nie interesuje mnie twój zarost, tylko stan zdrowia twój i dziecka". Od tego momentu przestałam się przejmować czy jestem świeżo po goleniu czy nie.
Hmmm, jak to się depilujesz? znaczy sama? jakimś kremem?
Ja sobie nie wyobrażam chodzić zarośnięta...zawsze się golę, chociaż ostatnio trochę mniej systemetycznie bo przy dzieciakach brak mi zawsze czasu:)) ale do ginekologa to obowiązkowo musiałam być zawsze "gotowa", bo bym się źle czuła...ja się golę wszędzie na zero, jedynie na górze zostawiam paseczek...problem z tym, że mam twardy, czarny zarost i musiałabym to robić często no i często robią się podrażnienia...
A czym się golicie?
Ja sobie nie wyobrażam chodzić zarośnięta...zawsze się golę, chociaż ostatnio trochę mniej systemetycznie bo przy dzieciakach brak mi zawsze czasu:)) ale do ginekologa to obowiązkowo musiałam być zawsze "gotowa", bo bym się źle czuła...ja się golę wszędzie na zero, jedynie na górze zostawiam paseczek...problem z tym, że mam twardy, czarny zarost i musiałabym to robić często no i często robią się podrażnienia...
A czym się golicie?
Sorki,że tak trochę poza tematem,ale rozbawiła mnie ta wypowiedź Novia8,cyt."Sorki ale nie wyobrażam sobie żeby tam coś mieć :)
Dla mnie owłosienie to brak higieny, no przecież jak się ma okres to tam jest to brudne i poklejone." to znaczy,że główkę też golisz,bo to też owłosienie.No bez przesady he he :) po coś "matka natura"te włoski tam umieściła,jakby były niepotrzebne to by nie rosły.Pozdrawiam.
Dla mnie owłosienie to brak higieny, no przecież jak się ma okres to tam jest to brudne i poklejone." to znaczy,że główkę też golisz,bo to też owłosienie.No bez przesady he he :) po coś "matka natura"te włoski tam umieściła,jakby były niepotrzebne to by nie rosły.Pozdrawiam.
Asiuniab73 - fajnie że mogłam humor poprawić :))
Mnie też śmieszy teksty w stylu o matce naturze:))) czyli żelu pod prysznic też nie mam używać a szorować się piaskiem? hehe
A jak tak obstawiasz matkę naturę to rozumiem że pach, nóg też sobie nie golisz/depilujesz? WoW :))))))) no przeciez po coś te włoski też tam rosną no nie?
Mnie też śmieszy teksty w stylu o matce naturze:))) czyli żelu pod prysznic też nie mam używać a szorować się piaskiem? hehe
A jak tak obstawiasz matkę naturę to rozumiem że pach, nóg też sobie nie golisz/depilujesz? WoW :))))))) no przeciez po coś te włoski też tam rosną no nie?