Widok

Czy spicie ze swoimi dziećmi

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam serdecznie
Wiem, że część rodziców się nawet do tego nie przyznaje, że dzieci śpią razem z nimi.
Ja śpię z synkiem, bo tak godziny nauczyłam. Pierw były kolki, później ząbkowanie, przeziębienie i ciągle coś. A to później moje lenistwo żeby wstawać po dziesięć razy.i czas się za każdym razem wydluzal. Od paru minut po pół godziny aż w końcu przestalam godziny odkładać bo kończyło się płaczem. Na chwilkę obecną lula z nami, ma 11 miesięcy. Do snu nie muszę nosić, bujać. Wystarczy że leżę obok i się przytulimy. Jak jest u Was? Mamy ktore miały podobnie, czy udało Wam się przenieść do łóżeczka? Spać z dzieckiem? Jakie są Wasze opinie? Chętnie poznam
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7

To wszystko co opisuję jest bardzo wygodne...bo nie muszę czytać pół godziny 7 latkowi w jego pokoju do zaśnięcia (wolę zrobić to w dzień), bo w naszym łóżku zasypia sam, ja jestem obok czytam swoją książkę, Syn jest drobny:) a ja mocno zbudowana, żaden problem...Takie dziecko to JESZCZE NIE MUSI umieć SAMO zasypiać... bo oprócz kryterium wieku, ważne jest kryterium sposobu funkcjonowania rodziny, wrażliwości i charakteru dziecka. To co robię konsultowałam z dwoma specjalistami i opinie były pozytywne. Do 15-tki się usamodzielni;) Zresztą dla mnie ważniejsze jest czy dziecko robi postępy w usamodzielnianiu się niejako na zewnątrz - w szkole. Niemowlak zmienia miejsce w obrębie 1 m2, w nocy z nami śpi również ze względów medycznych (wcześniejsze kłopoty z układem oddechowym). U starszego syna sposób postępowania z jego zasypianiem i spaniem spowodował, że nigdy nie mieliśmy kłopotu z koszmarami nocnymi i innymi tego typu rzeczami. Wychodzę z założenia że rodzina ma się wyspać, a konfiguracja niech zależy od tego co, kto potrzebuje.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6

Ja sobie tego nie wyobrażam. Sama mam dwójkę dzieci 4 i 7 lat. Mój siedmioletni syn jedzie w tym roku na tydzień na obóz! I jak sobie pomyślę, że twój jest w tym samym wieku i śpi zwami to dla mnie to jest nie logiczne. Rozumiem, że dzieci są różne ale ja myślę, że tu chodzi o ciebie, o twoje wygodnictwo, bo przecież nie musisz synowi wieczorem czytać pół godziny przed snem. Lepiej sobie swoją książkę poczytać. A przez to krzywdzisz dziecko, bo uwierz, mam wiele koleżanek z dziećmi w tym wieku i nikt nie śpi z rodzicami. Owszem przychodzą w nocy ale potrafią same zasnąć! A później wyrośnie z niego taka fujara.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 11

Bardzo dobrze, niech Twój jedzie na obóz...natomiast ja MAM INNE zdanie niż Twoje również na temat gotowości dzieci w tym wieku na wielodniowe wyjazdy, sama pojechałam na pierwszą wycieczkę szkolną z noclegiem w wieku 10 lat, myślę że jest to optymalny wiek na takie wyjazdy. Ty masz inne zdanie, krytykujesz mnie, a nie wiesz jaką mamy sytuację w domu, również zdrowotną, czy to jest TYLKO albo AŻ moje wygodnictwo...Nie do końca przeczytałaś mój post... syn nie śpi całej nocy z nami...zasypia w naszym łóżku...A jeśli ktoś ma dziecko które wyraźnie potrzebuje zasypiać przy rodzicu w wieku 7 lat, moje sposoby postępowania akceptuje osoba z doświadczeniem (a nawet dwie) to dziwne jest Twoje krytykowanie...Ja też sobie wielu rzeczy nie wyobrażam, ale istnieją w przyrodzie i takie porównywanie dzieci, w stylu.. mój też w tym wieku...jedzie na obóz...na cały tydzień...A dlaczego nie wysłałaś go na ten obóz w wieku 3 lat...nie był gotowy? Skąd to wiedziałaś? A widzisz? Bo jesteś jego mamą i znasz swoje dziecko i wiesz że Twoje sobie prawdopodobnie na tym obozie poradzi...moje poradzi sobie za 3 lata;) Nie mogą być wszyscy tacy sami. Pozdrawiam!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 8

A fujara to wiesz gdzie jest...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

A i jeszcze rozróżnijmy... czym jest samodzielne i SAMOTNE zasypianie. Ja dla swoich dzieci nie chcę samotnego w stylu: buziak, gaszę światło, zamykam drzwiczki...dopóki same mi tego nie zakomunikują, bo sama całe dzieciństwo tak nie zasypiałam. Syn potrafi samodzielnie zasypiać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7

Potrafi samodzielnie zasypiać, ale tylko w łóżku rodziców i tylko z mamą u boku... W takim razie ja potrafię samodzielnie gotować. Ale tylko kisiel i tylko czytając instrukcję ;-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5

Powiem szczerze, że mnie zadziwiacie. Bardzo długo trzymacie przy sobie dzieciaki. Nie oceniam czy to źle czy dobrze, ale dla mnie dziwne. Moje chłopaki nigdy z nami nie spali, zawsze osobno. Tak lubili, tak było im wygodnie. Na przytulanki i łaskotki przychodzili rano. Wieczorem tylko całuski, bajka lub piosenka, chwila przytulanka i zasypiali sami.
Moja najmłodsza też sama śpi w łóżeczku i nie ma z tym problemu. Gdy męczył ją katar, to spała na mnie na fotelu, gdy męczył ją brzuszek, to wstawałam ile trzeba było i odkładałam do łóżeczka. Nie wyobrażam sobie spania razem, bałabym się, że w nocy ja lub mąż ją poddusimy lub uderzymy. Łóżeczko stoi tuż przy mojej głowie i widzę Małą i słyszę, obie czujemy się bezpiecznie.

Moje chłopaki (8 latki) nawet nie chcieliby z nami spać. Mają swoje łózka, swój pokój i swój świat. Fakt, że to specyfika bliźniaków - mniej potrzebują dorosłych, bo mają siebie nawzajem. Ale z drugiej strony, jakbym chciała ich tak niuniać i niuniać, to pewnie by z tego skorzystali. Ale to są duże dzieci, samodzielnie potrafią zrobić zakupy w osiedlowym sklepie, czy pójść z wizytą do babci (mamy blisko), czy spędzić miesiąc wakacji u dziadka bez rodziców. Pozwalam im na samodzielność, choć się boję, bo świat durny jest i durni/nieostrożni na tym świecie ludzie, ale jak ich teraz nie wypuszczę spod klosza, to potem nie będzie wcale łatwiej.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4

Przy drugim dziecku postanowiłam być mądrzejsza ;) i córka od urodzenia spała w swoim pokoju. Syn przez pierwszy rok spał w swoim łóżeczku w naszej sypialni. Potem zwykle zasypial u siebie, ale prawie codziennie w środku nocy i tak przychodził do nas...
Przy córce Zainwestowalismy nawet w nianie video z monitorem oddechu żeby było bezpieczniej. ;) No i udało się. Od początku śpi u siebie. Przez nieco ponad rok była karmiona piersią, więc zdarzały się noce z pobudkami co godzinę.. Nawet chora zawsze spała u siebie - inaczej po prostu nie zaśnie. Było ciężko ale naprawdę było warto. ;) Dziś córka ma 20 miesięcy zasypia samodzielnie w swoim łóżku. Przychodzi do nas dopiero rano, gdy już się wyśpi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Może byc tata, może być babcia...obojętnie...syn miał różne okresy w życiu...spał również sam w swoim pokoju całą noc, po półgodzinnym czytaniu książki. Nie traktujemy z mężem naszych dzieci zero-jedynkowo. Albo śpi albo nie śpi u siebie...kombinacji może być wiele...Moim zdaniem dzieci nie trzeba uczyć samodzielnego zasypiania, samodzielnego jedzenia, czy uczyć kontroli nad wypróżnianiem, dzieci do tego dojrzewają. Jeśli ktoś ma dziecko które świetnie śpi w łóżeczku od urodzenia, świetnie, przytulać można się w dzień, nie będę dorabiała do tego żadnej ideologii. Nie mniej jednak logicznym się wydaje, że nawet 7-latek po narodzinach młodszego rodzeństwa może potrzebować więcej uwagi. Nasz syn potrzebuje tej uwagi w domu, czyjś syn będzie samodzielny w domu, ale pojawią się specyficzne sytuacje w szkole...Szkoda że tak nam trudno okazać tolerancję, dla innego od naszego sposobu wychowania i traktowania potomstwa.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dziewczyny ale to, że Wy sobie nie wyobrażacie, nie znaczy, że inni też tak muszą. Koniec. Kropka. Niech każdy robi jak chce więc nie rozumiem tego ataku na kogoś kto uważa i robi inaczej. Bez kitu nawet tu na forum byłoby mi wstyd epatować taką złośliwością i brakiem tolerancji dla innych zachowań. Przecież to źle świadczy przede wszystkim o Was, pokazuje Wasze ograniczenie.

Założę się, że każda z Was jako matka stosuje zasady, które np. Kowalska uważałaby za "wychowawcze wykroczenie". Więc wykażcie trochę zrozumienia i nie powielające stereotypów, że Polacy mają ograniczone myślenie, wąskie horyzonty. Wyznając zasadę - jak ja tak robię to znaczy, że tylko tak jest dobrze i koniec! To naprawdę wstyd - czy w realu, w towarzystwie, wśród koleżanek też się tak zachowujecie? Założę się, że nie - wtedy kiwacie głowami i wywalacie banał, że "każde dziecko jest inne"... A tu atak i złośliwości. Nigdy nie zrozumiem tej schizofrenii :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5

I jeszcze dodam - ja spałam z synem do ok 3rż i było cudownie! Nie zamieniłabym tych chwil na żadne inne. Nie czułam dyskomfortu, wysypiałam się a pobudki przy takim ciepłym ciałku wspominam do dziś. Naprawdę z żalem odstawiłam synka do swojego łóżka. Więc ja wolałam spać z dzieckiem a Wy nie - tak jak ja np. wolę pomidorową a Wy ogórkową albo ja lubię kolor niebieski a Wy zielony.

Mój syn ma dziś 8 lat i zdecydowanie nie jest fujarą :) Jest niezależny, nie uwaga wpływom i zdecydowanie nie leci do matki z każdą pierdołą - jak widać spanie z matką żadnej krzywdy mu nie zrobiło, ale rozumiem inne mamy, które lubią spać same - wierzę, że to dodatkowe miejsce w łóżku można doskonale spożytkować :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6

Tak... tylko "kowalska" wyżej napisała, że syn do 15tki sie przecież usamodzielni. No to powodzenia, jak 14-15 latek będzie zasypiał w małżeńskim łóżku rodziców, bo dla nich to żaden problem, bo to normalne itd :D Pewnie jeszcze chłopakom w szkole będzie sie chwalił :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8

No to niech sobie śpi do 15? Przeszkadza Ci to?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5

No tu już pojechałaś. To już patologia,dojrzewający 15 latek z matką w łóżku.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Trochę się zapędziłaś Larisa. Piszesz pod moim wpisem, więc odbieram, że to do mnie ta lekcja dobrego wychowania forumowego.
Tak, w realu też się tak zachowuję - przedstawiam koleżankom swoje opinie i wrażenia, i wcale się nie cykam, bo jak mam coś do powiedzenia, to mówię. Jak nie mam, to się nie wymądrzam. Nie kłapię dziobem po próżnicy, tylko przedstawiam swój punkt widzenia w temacie, który mnie porusza.
Nie wiem, gdzieś Ty wyczytała złośliwość w moim wpisie, przestawiam swój pogląd, ze swojego punktu widzenia. Tak, jak Kowalska i inne mamy przedstawiają swoje poglądy.
One widzą to po swojemu, a ja uważam, że może by mogły się zastanowić nad tym i dlatego wtrącam swoje trzy grosze.

Czy im się to przyda czy nie przyda, to już same ocenią.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

To będzie absolutnie dosłownie mami synek :PPP

No ale za to edukacja seksualna z "pierwszej ręki" ;p Sorki, nie mogłam sie powstrzymać :P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6

Ta 15-tka to tylko symbol...I o tym dobrze wie Larisa. Dlatego tak Wam odpowiedziała. Natomiast Wy wszystko traktujecie dosłownie...Rok to olbrzymia ilość czasu, nawet pół...u takiego dziecka...tylko trzeba dać mu dojrzeć...Jakoś w mojej rodzinie nikogo to nie dziwi, nikt nas nie krytykuje, a rodzinę mamy sporą. Zresztą nawet nikogo nie interesuje czy młodszy JUŻ śpi sam w łóżeczku i jakie zwyczaje ze spaniem ma starszy. Może dlatego że każdy robi tak żeby było dobrze.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tylko, że pytanie na forum było czy śpicie ze swoimi dziećmi? I gdyby każdy odpowiadał.. tak jest u mnie...koniec to byłoby w porządku, ale weszło tutaj ocenianie, ja sobie tego nie wyobrażam...za długo trzymacie dzieci przy sobie... Czy ja komuś piszę... ojejku Twoje dziecko śpi od niemowlaka w łóżeczku, dlaczego trzymasz je tak krótko przy sobie? Ja sobie tego nie wyobrażam. Czujesz różnicę? Nikt nie prosił o ocenę czyjegoś postępowania, a o wymianę informacji. Tylko że jak mówi się o tolerancji to matki mają dużą niemoc w tym zakresie, bo zwykle uważają że to co one robią jest najlepsze! Że inni to krzywdzą włąsne dzieci bo robią inaczej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Kowalska masz racje, było pytanie, ale jeśli kilka osób twoja odpowiedź zdziwiła, to nie uważasz, że coś jest nie tak? Że to nie jest normalne? To tak jak karmienie piersią 5-latka.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5

Widzisz Kowalska, to jest właśnie specyfika rozmowy na forum publicznym - przedstawiasz swoje poglądy, swoją sytuację obcym osobom i trzeba liczyć się z tym, że Twoje zdanie wzbudzi żywe emocje i ktoś te emocje wyrazi.
Ja przyjmuję do wiadomości, że mój pogląd i moje postępowanie nie podoba się Tobie i Larisie, Wasze prawo. I wcale mnie nie dziwi, że wyrażacie swoje opinie;) Tak być powinno. Wpisy na forum nie są nigdy tylko informacyjne, zawierają też opinie i oceny, dzięki temu toczy się dyskusja.
Z tym, że ja nie oceniam, bo nie znam całości sytuacji. Nie wyzłośliwiam się, bo nic to nie wnosi.
Dziwię się i daje temu zdziwieniu wyraz.

Przepraszam, że odbiegam od głównego wątku, ale takie tu wyszło ucinanie dyskusji za pomocą "nie oceniaj mnie, bo mnie obrażasz, bo ja sobie nie życzę" (oczywiście spłycam i podkolorowuję). Tylko, że kiedy nie chcę, żeby ktoś mnie oceniał, to nie opisuję na forum swojej sytuacji. Kiedy piszę o sobie, zawsze biorę pod uwagę fakt, że ktoś może mieć swoje zdanie na temat mojego wpisu. Po to umieszczam posty na forum, żeby wyrazić opinię i zapoznać się z opiniami innych. Jak będziemy tak ucinać rozmowy i zarzucać sobie intencje, których nie ma, to w sumie po co pisać cokolwiek w ogóle?
Kończę i idę kawę parzyć.
Pozdrawiam przy niedzieli! Miłego dnia!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

do góry