Widok
witam,
trafilem tu przypadkiem - na forum f4f widzialem info o wypadzie nad jezioro i link do trojmiasta. przewertowalem pare stron i trafilem na ten temat.
jeszcze do niedawna nie mialem swiadomosci istnienia syndromu DDA jako powiedzmy oznaczonej jednostki chorobowej. jakos 3 lata temu szukajac info dla kumpla o grupach anonimowych hazardzistow przypadkiem trafilem na to:
http://www.wotuw.gdansk.pl/index.php?mod=content&path=1,13.
czytam, czytam i "o kurde, przeciez to o mnie". wrzucilem wiec link do zakladek z zamiarem ruszenia w koncu stolca z przeszlosci kiedys tam, w blizej nieokreslonej przyszlosci, bo mimo starego balastu aktualna sytuacja byla nienajgorsza, relacje rodzinne zaczely sie odbudowywac i dobrze ukladac.
niestety Murphy czuwa (zob. prawa Murphy'ego) i musialem odkopac link w zakladkach pod koniec zeszlego roku na okolicznosc otrzymanego mocnego pyerdolniecia - smierci Ojca (moja literka A).
ktorys dzien mialem naprawde slaby, chwycilem wiec za telefon i... nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek wczesniej zostal tak olany i spuszczony w kiblu jak wtedy przez ta pis-de po drugiej stronie sluchawki.
- "nie ma, nie prowadzimy, zapisy zamkniete, niech dzwoni za pol roku, niech sie dowiaduje".
- ale ale...ja potrzebuje pomocy, nie wiem co robic. moze wie pani o innych placowkach, jakies opcje.
- "nie wiem, nie znam sie, nie orientuje sie, niech szuka w internecie"
- ale ja szukalem i nic innego nie znalazlem.
- "ja tez nie znam, do widzenia" i rzut sluchawka.
normalnie dialog jak w scenie z filmow Barei. przyznac jednak musze szczerze, ze jakis pozytywny efekt to dalo - poziom mojego zszokowania i wkur...zenia ta rozmowa byl tak wysoki, ze ogarnalem sie na kilka nastepnych dni. jednak gdyby na takiego babsztyla trafil ktos z mega ciezka deprecha to ani chybi siegnalby po sznur...
jeszcze sprobowalem na poczatku roku dostac sie do lokalnego psychiatry, ale brak terminow. w sumie to szczerze watpie, ze da sie te moje klocki poukladac w jakas sensowna calosc, ale chcialem choc jakies leki doraznie, zeby w miare poprawnie funkcjonowac zawodowo.
przynudzilem troche. w sumie chcialem skasowac to, co napisalem, bo chyba nie jest to najodpowiedniejsze miejsce, ale z drugiej strony temat jest, trafilem tu przypadkiem, moze tym razem wreszcie rusze cos do przodu, bo czas ucieka niemilosiernie szybko.
dlatego pytanie do BIALEGOMISIA (zreszta innych udzielajacych sie tu osob tez) o konkrety. piszesz, ze od wrzesnia zaczynasz terapie. prosze o info co, gdzie, jak, kiedy?
trafilem tu przypadkiem - na forum f4f widzialem info o wypadzie nad jezioro i link do trojmiasta. przewertowalem pare stron i trafilem na ten temat.
jeszcze do niedawna nie mialem swiadomosci istnienia syndromu DDA jako powiedzmy oznaczonej jednostki chorobowej. jakos 3 lata temu szukajac info dla kumpla o grupach anonimowych hazardzistow przypadkiem trafilem na to:
http://www.wotuw.gdansk.pl/index.php?mod=content&path=1,13.
czytam, czytam i "o kurde, przeciez to o mnie". wrzucilem wiec link do zakladek z zamiarem ruszenia w koncu stolca z przeszlosci kiedys tam, w blizej nieokreslonej przyszlosci, bo mimo starego balastu aktualna sytuacja byla nienajgorsza, relacje rodzinne zaczely sie odbudowywac i dobrze ukladac.
niestety Murphy czuwa (zob. prawa Murphy'ego) i musialem odkopac link w zakladkach pod koniec zeszlego roku na okolicznosc otrzymanego mocnego pyerdolniecia - smierci Ojca (moja literka A).
ktorys dzien mialem naprawde slaby, chwycilem wiec za telefon i... nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek wczesniej zostal tak olany i spuszczony w kiblu jak wtedy przez ta pis-de po drugiej stronie sluchawki.
- "nie ma, nie prowadzimy, zapisy zamkniete, niech dzwoni za pol roku, niech sie dowiaduje".
- ale ale...ja potrzebuje pomocy, nie wiem co robic. moze wie pani o innych placowkach, jakies opcje.
- "nie wiem, nie znam sie, nie orientuje sie, niech szuka w internecie"
- ale ja szukalem i nic innego nie znalazlem.
- "ja tez nie znam, do widzenia" i rzut sluchawka.
normalnie dialog jak w scenie z filmow Barei. przyznac jednak musze szczerze, ze jakis pozytywny efekt to dalo - poziom mojego zszokowania i wkur...zenia ta rozmowa byl tak wysoki, ze ogarnalem sie na kilka nastepnych dni. jednak gdyby na takiego babsztyla trafil ktos z mega ciezka deprecha to ani chybi siegnalby po sznur...
jeszcze sprobowalem na poczatku roku dostac sie do lokalnego psychiatry, ale brak terminow. w sumie to szczerze watpie, ze da sie te moje klocki poukladac w jakas sensowna calosc, ale chcialem choc jakies leki doraznie, zeby w miare poprawnie funkcjonowac zawodowo.
przynudzilem troche. w sumie chcialem skasowac to, co napisalem, bo chyba nie jest to najodpowiedniejsze miejsce, ale z drugiej strony temat jest, trafilem tu przypadkiem, moze tym razem wreszcie rusze cos do przodu, bo czas ucieka niemilosiernie szybko.
dlatego pytanie do BIALEGOMISIA (zreszta innych udzielajacych sie tu osob tez) o konkrety. piszesz, ze od wrzesnia zaczynasz terapie. prosze o info co, gdzie, jak, kiedy?
Na Zakopiańskiej od dawna nie prowadzą naborów. Spróbuj w poradni uzależnień w Nowym Porcie. Skoro trafiłeś przypadkiem to polecam indywidualną terapię, zresztą zadzwoń, dowiedz się. Teraz na indywidualną mogą być problemy z zapisem, bo trwa rekrutacja na grupową, z tym że grupowa jest pogłębiona, czyli dla osób świadomych swoich problemów itd, więc tak jak mówiłam - indywidualna. No i powodzenia życzę! :)
A i jeszcze jeśli chodzi o psychiatrę, to i tak jeśli chcesz iść na terapię to masz obowiązkową wizytę u psychiatry i na nią się raczej długo nie czeka. A psychiatrów trzeba po prostu poszukać, bo jedni mają terminy na za 2 miesiące, a inni- 2 tygodnie, więc warto się rozejrzeć w różnych przychodniach.
Ja też wydzwaniałam na zakopiańską tam faktycznie powiedzieli że od półtora roku nie ma już zapisów.Zadzwoniłam na gospody i tam się umówiłam z terapeutką.Ona wysłała mnie na współuz.bo mam też męża alko.A od stycznia mają być jakieś warsztaty DDA.Chodzę na tą terapię i jestem zadowolona.Pozdrawiam :)
Kasia nr na gospody 58 511 16 18.Ale tam DDA nie ma.Ja chodzę na współuz.bo jak pisałam mam męża alkoh.Zadzwoń tam do Nowego Portu tak jak Ci mówi BiałyMiś.Ale tam o namiary to do niego bo ja chodzę tu na Żabiankę i chcę tą terapię skończyć , a później będę myślała co dalej,bo dopiero zaczęłam a tam chodzą dziewczyny nawet rok :)