Widok
Dawny Swissmed, poród 2015
Od jakiegoś czasu czytam wątek o porodzie w prywatnej placówce w Gdańsku. Decyzja o porodzie w państwowym szpitalu już podjęta, nie dam rady dojechać np.do Łodzi. Jednak nie wiem czy mi się nie odwidzi jeśli "swissmed" się reaktywuje.
Link do starego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/Swissmed-porod-2014-t527611,1,160.html#npu1
Link do starego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/Swissmed-porod-2014-t527611,1,160.html#npu1
Planuję pojechać na Kliniczną. Wg wskazań cc.
Pierwsze cc miałam w wojewódzkim, złego słowa nie mogę powiedzieć. Opieka poporodowa super, położne wręcz się narzucały z pomocą. Jednak jest jedno ale: na odchodne ordynator powiedział, że następne tylko naturalnie. Na Klinicznej zrobią mi cc, opinia ordynatora i paru innych lekarzy stamtąd.
Mam paciorkowca, więc jak coś się zacznie to muszę szybko gnać po antybiotyk.
Pierwsze cc miałam w wojewódzkim, złego słowa nie mogę powiedzieć. Opieka poporodowa super, położne wręcz się narzucały z pomocą. Jednak jest jedno ale: na odchodne ordynator powiedział, że następne tylko naturalnie. Na Klinicznej zrobią mi cc, opinia ordynatora i paru innych lekarzy stamtąd.
Mam paciorkowca, więc jak coś się zacznie to muszę szybko gnać po antybiotyk.
Na I cc byłam umówiona na poniedziałek, Maciek postanowił, że jednak przed weekendem wyjdzie i w pt.był już z nami. Ku zdumieniu lekarzy udało się donosić malucha do końca 37tyg. Też wolałabym się umówić na konkretny dzień, ale w tym przypadku trudno ustalić ten graniczny czas.
Nerwowa musisz pozytywnie się nastawiać bo inaczej zwariować idzie.
Nerwowa musisz pozytywnie się nastawiać bo inaczej zwariować idzie.
No wreszcie nowy wątek, na tamtym palce mnie bolały od przewijania myszką za każdym razem ;) Trzymam kciuki by jednak cos ogarneli w Trójmiescie, ja mam tp na 22.07 i naprawde czarno to widzę. Z państwowych szpitali biorę pod uwagę Kartuzy, jako, ze mieszkam niedaleko. Pierwsze dziecko rodzilam sn na Zaspie i mam taką traumę do tej pory (minęło 8 lat), że nigdy tam nie wrócę.
Dziewczyny, te które będą rodzić SN - pomyślcie o wsparciu douli podczas porodu, to odrobina specjalistycznego wsparcia i przyjaznego uśmiechu na sali porodowej. Obecność douli dobrze wpływa na kobiety, badania pokazują, że rodzą one szybciej, porody rzadziej kończą się cięciem, i co najważniejsze - pomagamy ocalić piękne porodowe wspomnienia.
Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie, że piękny poród jest w Was!
Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie, że piękny poród jest w Was!
Nikt nie daje gwarancji, że kobiecie zrobią w państwowym szpitalu cc. Są przypadki, że ordynatorzy podważają skierowania od specjalistów. Liczba wskazań do cc, których zlekceważyć nie mogą jest rozpaczliwe krótka. Opinia i prośby rodzącej nikogo nie obchodzą. Dobrze jak w wyniku wymuszonego porodu dziecko rodzi się zdrowe, ale nie rozumiem dlaczego przyzwala się na takie porody kosztem matki. Jest to nieludzkie. Kobieta tam przychodzi jako pacjent szpitala a wychodzi jak za przeproszeniem uszkodzony inkubator. Dlaczego?
W dużej mierze brakuje piętnowania takich sytuacji przez rodzące i ich partnerów. Kobieta chce zapomnieć, ewentualnie skarży się w Internecie, że ma traumę. Ojciec dziecka najwyżej ponarzeka kolegom przy piwie, że żonka już " nie taka" jak wcześniej. Personel szpitala ma się świetnie i dalej działa tak samo.
W dużej mierze brakuje piętnowania takich sytuacji przez rodzące i ich partnerów. Kobieta chce zapomnieć, ewentualnie skarży się w Internecie, że ma traumę. Ojciec dziecka najwyżej ponarzeka kolegom przy piwie, że żonka już " nie taka" jak wcześniej. Personel szpitala ma się świetnie i dalej działa tak samo.
Z informacji od mojego gin, na chwile obecna w żadnym z trójmiejskich szpitali nie można się umówić na konkretny termin cięcia ze wskazaniem. Po prostu czeka się na skurcze
Sama będę mieć problem, bo mam tendencje do przenoszenia
To będzie moje 3 cięcie, więc na pewno mi je zrobiąale myslałam że tak jak w Swiss z córką będę mogła umówić się na konkretny dzień...
Sama będę mieć problem, bo mam tendencje do przenoszenia
To będzie moje 3 cięcie, więc na pewno mi je zrobiąale myslałam że tak jak w Swiss z córką będę mogła umówić się na konkretny dzień...
To czy można się umówić na konkretny termin cc zależy zapewne też od danego przypadku. Nie wolno uogólniać. Jeśli mają otworzyć prywatną porodówkę to fajnie jakby też otworzyli chociażby mini oddział patologii noworodków. To mnie trochę odstraszyło od Swissa.
Z poprzednim dzieckiem byłam 2tyg.w szpitalu bo miał zapalenie płuc.
Z poprzednim dzieckiem byłam 2tyg.w szpitalu bo miał zapalenie płuc.
Klinika ma być już z nazwy położniczo-neonatologiczna, więc kto wie.
Ale z tymi skurczami to jakiś obłęd. Jak ktoś już ma małe dziecko/dzieci to logiczne, że chce uniknąć paniki po nocy i normalnie wszystko zorganizować. Na targach lekarka z Kopernikusa mówiła mi, że jak jest 8 dni po terminie to się u nich jest kładzionym i tyle.
Ale z tymi skurczami to jakiś obłęd. Jak ktoś już ma małe dziecko/dzieci to logiczne, że chce uniknąć paniki po nocy i normalnie wszystko zorganizować. Na targach lekarka z Kopernikusa mówiła mi, że jak jest 8 dni po terminie to się u nich jest kładzionym i tyle.
abc, a skąd jesteś? Ja też rozważam Kartuzy, tam się wiele pozmieniało. Szpital po remoncie, nowy oddział, opieka też ponoć super. Myślałam o Wejherowie, ale są tak skrajne opinie, że chyba nie chcę ryzykować, mój poprzedni ginekolog też odradzał, Redłowo to rzeźnia, Kliniczna super, jak są miejsca, ale mogą odesłać, Zaspa połączyła się z Wojewódzkim, zależy jak i na kogo się trafi, warunki niezłe, ale z opieką gorzej, tym bardziej, że kładą nacisk na poród sn. Mojej koleżanka rodziła w lutym w Wojewódzkim, zrobili cc dopiero po ponad 24 h regularnych skurczy, a jej koleżanka rodziła na Zaspie jakoś miesiąc wcześniej, były komplikacje, ale męczyli ją porodem kleszczowym, bez zzo. Dla mnie to jest jakiś horror, XXI wiek, ogromne Trójmiasto, nie ma gdzie rodzić w godnych warunkach...
Na klinicznej super? Moja koleżanka tam rodziła. ZERO opieki poporodowej. Przez 8 h po porodzie nie mogła doprosić się o przyjście pielęgniarki, zero pomocy wsparcia zainteresowania wszyscy mieli ją w
d pie. Chamscy. "Położne" migały się od roboty, na zasadzie urodziła - to tyle z naszej strony. Miała przez to depresje poporodową. A jej mama jest lekarzem. Załatwiła jej tam przyjęcie i zzo, ale k rwa traktowania jak człowieka już nie dała rady. Ja podziękuję również za kliniczną.
d pie. Chamscy. "Położne" migały się od roboty, na zasadzie urodziła - to tyle z naszej strony. Miała przez to depresje poporodową. A jej mama jest lekarzem. Załatwiła jej tam przyjęcie i zzo, ale k rwa traktowania jak człowieka już nie dała rady. Ja podziękuję również za kliniczną.
Jestem po rozmowie z moim lekarzem. Szczerej. Mam termin na maj i dr nie daje szans na otwarcie się do tego czasu prywatnej kliniki w Trójmieście. Inne jego pacjentki jeżdżą więc rodzić do... Łodzi. Chyba, że mają dojścia na Zaspie. W mojej sytuacji radzi mi omijać Kliniczną i Wojewódzki z daleka, chyba, że chcę się wykłócać i straszyć lekarzy prokuratorem. No to akurat nie w moim stylu.
I tak to wygląda:-(
I tak to wygląda:-(