Widok
wiesz nie wiem jak to jest u cebie a moze maz boi sie ze jak niewielka różnica wieku bedzie miedzy dziećmi to ty bedziesz przykładowo 6 czy 7 lat w domu siedziała, a on SAM bedzie musiał pracować...Przy małej róznicy wieku spotyka się ze kobieta jest całę 2xmacierzyńskie, i 2x wychowawcze w domu, a przy różnicy około 3 lata kobieta jest 6 lat w domu...Może to też jest powodem niechęcii twojego męza? Nikt ci tutaj nie da złotej metody żebyś ewentualnie przekonała meża na 2. dziecko... tylko szczera rozmowa z nim pozwoli wa podjąć decyzje
moj mąż boi się przede wszyskim nocnego wstawania (bo córeczka płaczliwa szczególnie nocami). Finansowo myślę, że dalibyśmy rade. ja chciałam mieć zawsze dzieci rok po roku. teraz już myślę, że może 2 -3 lata róznicy. mąż wiecej 8-10 lat tylko pakowac sie w 2 dziecko kolo 40stki.????
nie zmusze go ani nie postawie przed faktem o jestem.......
nie zmusze go ani nie postawie przed faktem o jestem.......
ja rozumiem, niby fajnie 2 dzieci, rodzeństwo itd itp. Ale ja np nie wyobrażam siebie 2. Nie mamy tutaj nikogo majac jedno jest nam cięzko może nie finansowo ale emocjonalnie. Nie ma z kim go zostawić zebyśmy my chcoiaz do kina poszli... Z reszta nie chce płakać ale nasze państwo nie jest prorodzinne wiec myśle ze powinnać z meżem nie tylko emocjonalnie do tego podejsci ale też chociażby ekonomicznie czy podołacie...
Ja nie miałam takiej sytuacji a konkretniej to kiedyś maż chciał drugie dziecko a ja nie.
Postaw się w syt. męża to nie tylko nocne wstawanie a spada większy obowiązek wszak to mąż musi zapewni byt rodzinie gdy żona zajmuje się noworodkiem. Nie przekonywałabym męża należy uszanować jego decyzję ale i niech konkretnie powie Ci dlaczego nie chce drugiego dziecka a nie nie bo nie..
Pomysl też o sobie .. wiem wiem male dzieci są cudne.. czy masz realną pomoc przy drugim jaki i przy pierwszym? gdy ma sie drugie dziecko nie jest juz tak różowo .... no i dla kogo to dziecko drugie czy tylko dla Ciebie by spełnić Twa zachciankę. Podziwiam matki z 2, czy 3 dzieci ale czasem są tak umęczone że az przykro patrzeć. Zwłaszcza te ktore same są a mąż ora na kolejnego potomka plus dom w kredycie:(
Postaw się w syt. męża to nie tylko nocne wstawanie a spada większy obowiązek wszak to mąż musi zapewni byt rodzinie gdy żona zajmuje się noworodkiem. Nie przekonywałabym męża należy uszanować jego decyzję ale i niech konkretnie powie Ci dlaczego nie chce drugiego dziecka a nie nie bo nie..
Pomysl też o sobie .. wiem wiem male dzieci są cudne.. czy masz realną pomoc przy drugim jaki i przy pierwszym? gdy ma sie drugie dziecko nie jest juz tak różowo .... no i dla kogo to dziecko drugie czy tylko dla Ciebie by spełnić Twa zachciankę. Podziwiam matki z 2, czy 3 dzieci ale czasem są tak umęczone że az przykro patrzeć. Zwłaszcza te ktore same są a mąż ora na kolejnego potomka plus dom w kredycie:(