Widok

Dylematy moralne vol. 2

Sytuacja czysto hipotetyczna.

Ktoś z waszego otoczenia zachowuje się niestosownie wobec osoby lub grupy osób. Nie dochodzi co prawda do przemocy fizycznej ale agresor wobec osób przez siebie wybranych zachowuje się jak ostatnie bydlę.
Co w takiej sytuacji robicie? Próbujecie mediacji z agresorem, w miarę swoich możliwości staracie się go powstrzymać pogarszając własne z nim relacje czy ignorujecie całą sytuację uznając że was ona nie dotyczy?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kocio :) przepraszam za usmiech ...
Po prostu przypomnialas mi sytuacje, w ktorych moja delikatnosc i uprzejmosc nie dawaly rezultatu.
Cierpliwoscia nie grzesze a bycie Kobieta w "meskim swiecie" bywa wymagajace.
Dopiero wiazanka "w 4 oczy" docierala do wlasciwej cwiartki mozgu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pontianac - ja miałam taką historię z kierownikiem magazynu.
Magazynierzy załadowali nie do końca to co miało być - no to ja z drobną sugestią do kierownika, czy może im zwrócić uwagę - jeszcze za róg nie wyszłam a tu takie wiązanki leciały po magazynie że przykro było słuchać. Ja - zwykły pracownik innego działu, on - kierownik logistyki z bożej łaski. Przeczekałam, ochłonęłam i poszłam pomówić z nim w 4oczy: "Ziutek, jak ty się zwracasz do swoich pracowników!? Przecież to ludzie, nie zwierzęta! Nie możesz tak do nich mówić! Jesteś ich szefem a szef powinien dawać dobry przykład. Weź się zastanów bo nikt nie będzie chciał z tobą pracować". Gość się zmieszał i tylko zaczął się bardziej pilnować. Ale pogadałam z ludźmi z magazynu żeby go ponagrywali. Poszłam do prezesa i szepnęłam mu na ucho żeby zwrócił uwagę jak Ziutek się do ludzi się odnosi, bo mogą być pozwy o mobbing - i moim zdaniem uzasadnione. Na trochę pomogło, gość nadal pracuje ale nie ma już kontaktu z ludźmi jako przełożony.
Fakt że pogorszyło to moje stosunki z tym gościem, ale takich "znajomych" to ja mieć nie chcę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Graszka, taki chory nic nie kojarzy, niczego nie pamięta. To przypadki kliniczne i nie ma sensu na takie coś reagować osobiście tylko przyjąć jak objaw przypadłości! Nie ma wtedy sensu reagować skoro mózg i tak nie koduje i nie wie co czyni. Najlepiej działa plasterek albo balsam do ust z napisem "kropelka" :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Hehehe no rzeczywiście, wielką tajemnicą jest, że mężczyźni z reguły lubią czochranie, zwłaszcza w naszym polskim, purytańskim społeczeństwie. W szczególności kobietom nie wypada o tym mówić!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hmm...sądząc po ilości łapek w dół należy zdradzać sekrety?Są ludzie,których zasady będą mi zawsze obce...na całe szczęście:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Do skutku czasami nie da rady upominać osoby wulgarnej.
Najpierw trzeba znać przyczynę i rozgryść czym sobie na to " zasłużyliśmy"
Jeżeli agresor rzuca w kierunku nas wyzwiska i groźby, nie powinniśmy sobie na to pozwolić, zwłaszcza, jeżeli jesteśmy bogu ducha winni.
W mojej pracy niejednokrotnie ja, czy moje koleżanki byłyśmy wyzywane od pacjentów od różnych, opluwane, czy nawet kopane, ale to był wynik guza mózgu, udaru, delirium, alzheimera czy upojenia alkoholowego, choroby psychicznej itd... W powyższych przypadkach ciągłe upominanie, prośby czy potyczka słowna nie ma żadnego sensu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
A myślisz, że to możliwe? Byłabyś w stanie tak zrobić?
Ja myślę, że po pewnym czasie bym już sobie darowała. Jak nie mogę nic zdziałać, to próżno tracić swoją energię na kogoś takiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do skutku? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No wiesz, załóżmy, że jesteś świadkiem sytuacji jak ktoś kogoś wyzywa, obraża itd. Reagujesz raz i nic, drugi i nic, trzeci i też nic. Zastanawiam się ile można?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od sytuacji. Nie da się uogólnić, bo zależy czy mowa jest o agresji słownej, rękoczynach, nękaniu psychicznym czy jeszcze innym zdarzeniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czysto hipotetycznie.
Co robicie w przypadku gdy reagujecie a dana osoba i tak powtarza swoje zachowania. Nic nie robi sobie z Waszych reakcji.
Przestajecie reagować, bo to bez sensu? Czy reagujecie do skutku, bo tak trzeba?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie też się podobają moje kudły, czochrane czy nie ;) Jest to jedna z niewielu rzeczy, z których jestem autentycznie zadowolona :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
W sumie to możesz zdradzać :)
O sekretach wiem ja, i ja :)
Wszelkie pozostałe przecieki są kontrolowane:)
(Chodziło o to że kudły Vi mi się podobają od czochrania)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, Mansonie, nie powiem już ani słowa więcej, cicho sza ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Sekrety,rzecz święta;):D...no to ja też rozruszam paluszki na klawiaturze:)
Dawno Was nie czytałam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
Vi, zaczynasz zdradzać sekrety, a to wśród cywilizowanych narodów toczących wojny jest niedopuszczalne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Ktoś z waszego otoczenia zachowuje się niestosownie wobec osoby lub grupy osób."
Czyli tylko do wybranych egzemplarzy.
" Nie dochodzi co prawda do przemocy fizycznej ale agresor wobec osób przez siebie wybranych zachowuje się jak ostatnie bydlę."
Przemoc to przemoc, nie ważne czy werbalna czy fizyczna. Przed każdą przemocą trzeba się bronić i reagować na jej przejawy.
Generalnie mam w pupie osoby które dają sobą pomiatać - wolna wola, ich wybór. Ale jeśli proceder odbywa się w mojej obecności to już nie jest tylko ich sprawa. Nie toleruję niewłaściwych zachowań w mojej obecności i nie omieszkam tego wyrazić. Ale robię to tylko z czysto egoistycznych pobudek - mój świat, moje życie i moje zasady. Po prostu w mojej obecności trzeba umieć się zachować, bo inaczej jest problem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
kurcze, vi, teraz mój wpis nie ma sensu ;)

>Odwykłam od klawiatury ;)
Czasem trzeba sobie zrobić przerwę :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
musiałby? ja myślę, że Manson woli kobiety :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Blondi musiałaby umieć, poza wszystkimi innymi zaletami, doskonale czochrać ;)

Poprawka wprowadzona ;) Odwykłam od klawiatury ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (211 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry