Widok
współczuję wam kobietki i życzę żebyście mogły jednak w normalnych warunkach mieszkać. Dla mnie na rodzinę z dwójką dzieci 4 pokoje to norma i w sumie dzięki temu mam trochę spokoju w domu możliwość wypoczynku bo się nie gnieciemy.Luksus to byłby dla mnie 250 m dom jak się jeszcze nie ma kredytu na karku:) Nie chciałabym tak dużego domu ale przykre to co piszecie.
A wg mnie Szczęście nie liczy się w m2. Chyba jesteśmy z mężem patologia bo zdecydowaliśmy się na dwójkę dzieci właśnie na dwóch pokojach..możliwe ze w przyszłości zmienimy na większe a jeśli będziemy mieszkać tu kolejne 10 - 20 lat to nie uważam ze to coś złego. Wystarczy umiejętnie zagospodarować każdy kawałek w mieszkaniu aby żyło się wygodnie i dobrze....
Mama - zgodzę się z tobą w zupełności. Sama wychowałam się w 200 mkw domu i metraż szczęścia mi nie dał. Teraz z dwójką mieszkamy w dwóch pokojach i każdy ma dla siebie miejsce.
Inna sprawa, że to nie jest nasze mieszkanie docelowe. Mamy zamiar kiedyś zmienić je na większe, ale też nie za duże, tylko dostosowane do potrzeb.
Inna sprawa, że to nie jest nasze mieszkanie docelowe. Mamy zamiar kiedyś zmienić je na większe, ale też nie za duże, tylko dostosowane do potrzeb.
"jaa" masz rację, ale takie są polskie realia. Kogo w tych czasach stać na mieszkanie 4pokojowe? Nawet na kredyt... Nielicznych. Ale masz rację, że to powinna być norma. Niestety, w polskiej rzeczywistości 3 pokoje to 3pokolenia często, a 2 pokoje 2 pokolenia, a i nie raz 3 .... To jest przykre w Polsce, za bogaci na pomoc z MOPR, za biedni by żyć...