Widok
U nas to samo. Pomimo tego że nie raz kłócimy się przez naszych rodziców (moich albo mamy mojego męża) to ja mówię do teściowej mamo, a mąż do moich mamo i tato. Zgadzam się z tym, że mamę ma się tylko jedną ale od wieków jest tak przyjęte że się mówi mamo, tato i dla mnie dziwne by było mówić inaczej. Może nie przepadam za swoją teściową ale ona o mnie zawsze pamięta więc korona mi z głowy nie spadnie jak jej złożę życzenia w dzień matki. Dnia teściowej nie obchodzę bo jak już któraś z Was napisała - to idiotyczny wymysł. Jak dzień kota, pracownika biurowego czy kurcze dzień pryszcza ;)
Ja też składam życzenia teściowej- skoro zdecydowaliśmy się na ślub to mamy wspólnych rodziców, ja od nich też dostaje prezenty na dzień dziecka i trochę się dziwię bo trudno byłoby mi sobie wyobrazić, że moi teściowie przyjeżdżają na dzień dziecka - dają prezent czy składają życzenia mojemu mężowi a mi nie.
A tak z ciekawości bo zdziwiła mnie skala nieskładających życzeń ;)
Jak się zwracacie do swoich teściów w takiej sytuacji ? mamo i tato rozumiem, że nie- czyli jak ? po imieniu ?
A tak z ciekawości bo zdziwiła mnie skala nieskładających życzeń ;)
Jak się zwracacie do swoich teściów w takiej sytuacji ? mamo i tato rozumiem, że nie- czyli jak ? po imieniu ?
ja dzisiaj widzialam sie z tesciową, złożyłałam jej życzenia, ale tylko dlatego ze bylam u niej razem z mężem, dostała od nas prezent i kwiatka. ale jak bym miała specjalnie do niej jechać to nie skaladalbym jej zyczen, chociazby dlatego, ze kiedys jak tez wpadlismy w dzien matki i zaczelam jej skladac zyczenia to powiedziała mi, że przecież nie jest moją mamą :) od tamtej pory unikałam odwiedzin jej w tym dniu,mam swoją mamę, którą jutro zapraszam do kina i na kolację. dzisiaj nie miałam czasu i świętowanie przełożyłam na jutro
adopcja to co innego, oczywiście że w takim wypadku jest mamą... ale składanie zyczeń teściowej uważam nie na miejscu, dzień matki osoby która nas rodziła, wychowała i którą kochamy nad zycie a składamy również życzenia tesciowym ktorym chcemy sie przypodobac-bez sensu, takie moje zdanie.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
No właśnie wydaje mi się, że to zależy od relacji,
ja mam dobrą teściową- wiadomo czasem mnie wkurzy ale nie mogę narzekać, od początku traktuje mnie jak swoje czwarte dziecko- nie miałam najmniejszego oporu, żeby się do niej zwracać "mamo" a gdybym jednak nie chciała to wiem, że bardzo by jej było przykro. Z teściem było ciut trudniej ale w końcu się przyzwyczaiłam ;)
ja mam dobrą teściową- wiadomo czasem mnie wkurzy ale nie mogę narzekać, od początku traktuje mnie jak swoje czwarte dziecko- nie miałam najmniejszego oporu, żeby się do niej zwracać "mamo" a gdybym jednak nie chciała to wiem, że bardzo by jej było przykro. Z teściem było ciut trudniej ale w końcu się przyzwyczaiłam ;)
My byliśmy w trójkę u mojej teściowej z kwiatkami, więc oczywiste że też złożyłam jej życzenia.
Gdybym miała zadzwonić...chyba byłoby mi trudno. Tymbardziej że ciężko przechodzi mi mówienie do niej mamo, aczkolwiek lubię ją i mamy bardzo fajne relacje :) Ale i tak raczej mąż złożyłby życzenia od "nas" razem :)
Ale za to dostałam życzenia od mojego teścia - dla mamy jego wnuczki :)
Gdybym miała zadzwonić...chyba byłoby mi trudno. Tymbardziej że ciężko przechodzi mi mówienie do niej mamo, aczkolwiek lubię ją i mamy bardzo fajne relacje :) Ale i tak raczej mąż złożyłby życzenia od "nas" razem :)
Ale za to dostałam życzenia od mojego teścia - dla mamy jego wnuczki :)
O matko przenajświętsza!! Na sam widok tytułu mało na zawał nie padłam. Dzień Matki - to taki piękny dzień - dla nas, matek i dla naszych mam :) ...ale żeby zaraz obok przyrównywać zarazę do mamy?? Brrrr, aż mną wstrząsneło :P
Synowa widząc teściową w drzwiach pyta:
- mamusia na długo przyjechała?
- na tak długo jak tylko chcecie- odpowiada teściowa
- to mamusia się nawet herbaty nie napije??
Synowa widząc teściową w drzwiach pyta:
- mamusia na długo przyjechała?
- na tak długo jak tylko chcecie- odpowiada teściowa
- to mamusia się nawet herbaty nie napije??