Widok

Egzaminatorzy

Jestem zaskoczona zachowaniem egzaminatorów - panuje przekonanie, że to "wredni i mściwi ludzie",którzy nic innego nie robią jak tylko czekają żeby cie oblać.Jednak w trakcie mojej teorii i praktyki, a także kiedy czekałam patrząc jak zdają inni bardzo spodobało mi się ich podejście do zdających- są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki.Wystarczy słuchać, co oni mówią i nie traktować ich jak "przeciwników"! Szczególnie sympatyczny jest p.J.Napiórkowski. Polecam egzaminatorów PORDu-profesjonalni zarówno od str praktycznej jak i psychologicznej
Moja ocena
obsługa: 6
 
pomoc merytoryczna: 6
 
czas oczekiwania: 5
 
ocena ogólna: 6
 
5.8

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 54 nie zgadzam się z tą opinią 47
Witam ja też zdałam za pierwszym razem, gdzie egzaminatorem był J.Napiórkowski. Cały egzamin wspominam bardzo miło i bezstresowo. Egzamin zdawałam 25.01.2012r ;))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Oblalam egzamin dzisiaj 2 raz.Za kazdym razem byla to moja wina a raczej stresu.Pierwszym moim egzaminatorem byl p.Napiorkowski-mily, rzeczowy i wyrozumialy.Drugi raz jezdzilam z p.Katarzyna Lemke i tez niestety nie wyszlo.Oboje nie wprowadzali nerwowej atmosfery i gdybym wiedziala to teraz to pewnie za dwa tygodnie odbieralabym prawko.Czekajac na egzamin siedzialam w kawiarence w PORD-dzie i sluchalam weteranow na czym to oblali i jacy zli sa egzaminatorzy.G... PRAWDA!!To tam sie tak nakrecilam, ze idac na egzamin mialam nogi jak z waty, ktore odmowily mi posluszenstwa.Juz nigdy tam nie usiade i mam nadzieje, ze trzeci egzamin bedzie moim ostatnim :)
Pozdrawiam Wszystkich i zycze powodzenia na egzaminach
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ja wspominam go bardzo miło, w trakcie egzaminu mało mówi i nie przeszkadza. Plecenia wydaje spokojnie i co ważne nie wprowadza nerwowej atmosfery. Jest drobiazgowy to prawda, ale uwagi są merytoryczne i obiektywne. Zdawałem z nim dwa razy, oba negatywy ale polecam go wszystkim :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej (:
Ja tez zdawałam u tego samego egzaminatora co Ty ! Krzysztof N.? co za @#$%#@$%. Piszę właśnie skargę. Zachowywał się dokładnie tak jak piszesz! Jeśli to nie jest jednorazowe zachowanie trzeba tym gościem trochę wstrząsnąć! Napisz też koniecznie jakieś pisemko, co może sie facet zastanowi co wyrabia!
Ale dziś byłam na 6razno i zdałam.
3mam za Cb kciuki i nie przejmuj się tamtym egzaminem ! :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc wszystkim:)
Ja wczoraj zdalam prawko, za 3-cim razem;)))
Musze wam powiedziec, ze czytajac wszystkie posty w tym watku jestem w wielkim szoku. Duzo tu pozytywnych opinii na temat egzaminatorow. Siedzac w tej nazwijamy to poczekalni, mozna odniesc wrazenie, ze to jakies potwory. Myslalam, ze to ja jestem jakims dziwolagiem, ktory zdaje sobie sprawe, ze bledy to popelniamy my i sami jestesmy sobie winni. Zgadzam sie oczywiscie, ze egzaminatorzy moga uspokoic lub spotegowac nerwy, moga nas wypuscic na trase "latwiejsza" lub taka, na ktorej latwo sie "walnac''. Ja oblalam dwa razy i za kazdym razem wychodzilam zla, zla na siebie. Moj 1wszy egzamin mialam z facetem, ktory wydawal mi sie okropnie gburowaty i formalny do bolu, na placu poszlo fajnie. Przed brama dwa razy zapytal mnie czy mozemy jechac, ja glupia odpowiedzialam, ze oczywiscie. Wszystko ok, tylko ze moglam wlaczyc swiatla:) Trzeba poprostu pozwolic sobie pomoc, mnie zjadly nerwy. Drugim razem mialam mlodego pana, bardzo pogodny, mialam wrazenie jakby wogole nie patrzyl co sie dookola dzieje. Zrobilam dwa male bledy(pojedyncza ciagla i wyjazd z parkingu tylem bez kierunku) a on zwrocil mi na nie uwage z humorem i na luzie. Niestety przed zakretem do pordu wzielam sie za wyprzedzanie autobusu i za szybko wrociam na swoj pas! Pan pogratulowal mi swietnej plynnej i rozwaznej jazdy, powiedzial, ze jestem materialem na dobrego kierowce, jednak interwencja to interwencja:( trzecim razem juz na placu wymienilam z panem kilka pogodnych zdan. Szlo mi super, po 26 min od uruchomienia silnika na placu mialam papierek w rece! Dla osob, ktore maja egzamin przed soba mam kilka przydatnych moim zdaniem rad
1) nie podchodzcie do egzaminu nastawieni jak na wojne z egzaminatorem, wiadomo, ze jestesmy na spalonej pozycji, troche humoru nawet gbura i sluzbiste rozchmurzy
2) podczas wyjezdzania spod stopu czy trojkata dobrze troche "pogdac do siebie" np. widze, ze jedzie samochod ale zdaze, lub lepiej puszcze tego, nie ma co sie wciskac..., wtedy egzaminator bedzie wiedzial czego sie spodziewac
3) im lepiej jestescie przygotowani, im pewniej sie czujecie za kolkiem tym mniejszy wplyw na was maja czynniki zewnetrzne
4) postawcie sie w sytuacji egzaminatora, im na widok ludzi, ktorzy nie wiedza jak si esprawdza plyny czy swiatla naprawde opadaja rece i ciezko jest pozniej naprawic to pierwsze wrazenie. Wyobrazcie sobie, ze siedzicie w samochodzie z calkiem obca i zestresowana osoba za kolkiem, nie wiecie jak ta osoba sie zachowa i takich osob dziennie jest powiedzmy 30. Czy w dalszym ciagu tryskalibyscie dobrym humorem? watpie.
Reasumujac dobre przygotowanie + pozytywne nastawienie+ oczywiscie szczypta szczescia= sukces! i tego zycze!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziś zdawał moja znajoma oblała ,po wyjeżdzie z PORDU do krzyżówki i w lewo do przejazdu kolejowego,przed którym jest
znak STOP i krzyż św, Andrzeja a wzdłóż toru po lewej stronie stoi płot który zasłania widoczność patrząc w lewo,PYTANI gdzie maq się zatrzymać auto jeśli nie widać czy jedzie pociąg czy nie proszę o odpowiedz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
też tam oblałam i też nie wiem jak to zrobić ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w miejscu dobrej widoczności, jeżeli stoi znak stop, to nie zawsze znaczy, że musisz dokładnie przed nim się zatrzymać, chyba że znajduje się przed nim linia zatrzymania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
NIE PRAWDA ZE W MIEJSCU DOBREJ WIDOCZNOSCI!!!W TYM PRZYPADKU AKURAT PRZED KRZYZEM BO TO NIE JEST ZWYKLE SKRZYZOWANIE TYLKO PRZEJAZD.A ZE KRZYZ I STOP SA NA 1 SLUPKU TO AKURAT TAM WYCHODZI ZE PRZED STOPEM.WSZYSCY INSTRUKTORZY TAK UCZA
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co słyszałam, jeżeli przed krzyżem św. Andrzeja nie ma dobrej widoczności , a przed którym należy się zatrzymać , to powinniśmy zatrzymać się kolejny raz przed samymi torami chociażby i zerknąć w lewo w prawo , po czym spokojnie ruszyć, jeśli trafimy na egzaminatora , ktory zaskoczony zapyta po co zatrzymała się Pani/Pan 2 raz, to spokojnie można powiedzieć, że z powodu nie wystarczającej widoczności przed krzyżem św. Andrzeja, bo tak serio to w tamtym miejscu widać niewiele...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja jezdzilam z Dżusem niepolecam dzwiny typ
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
zdałaś? a jak ma na imię?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie interesuje zachowanie Krzysztofa Nowaka przecież to idiota jak ich mało. Facet nie tylko wygląda na opóźnionego w rozwoju, ale także zachowuje się jak stary durny osioł. Drze tą swoją krzywą gębę na każdego. Mnie ciekawi tylko czy jak bym mu wpierdzielił tak społecznie za gnojenie kursantów, to może by coś zrozumiał. Nie mogę frajera nigdzie namierzyć bo mam dla niego ciekawą informację a chciał bym żeby dowiedział się o tym ode mnie i widział moją twarz i niech wie kto go oskarży publicznie za naruszenie godności osobistej. Ot co nagrane mam wszystko cały egzamin i nic cwaniaczki nie zatuszują. I nie omieszkam się iść z tym do gazety albo nawet i do Tvn. Takich powinni tępić. Jeżeli pord jest utrzymywany z pieniędzy podatników czytaj dalej z moich to nie zamierzam takiej mendy społecznej utrzymywać.
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 3
też jechałam z Dżusem i właśnie u niego zdałam :D trochę się gniewa ale dla mnie to zabawne było :P warto mówić co chce się za chwilę zrobić, wtedy egzaminator bardziej nam ufa. Dziś zauważyłam, że w trakcie mojej jazdy sprawdzał sobie coś w telefonie, wiec spoko ;) Dodatkowo polecam godzinę 13-14 na egzamin za dużo samochodów nie ma i fajnie się jeździ. Pamiętajcie aby pytać się egz czy możecie skorzystać z "uprzejmości" kierowcy, który was puszcza i dokładnie słuchajcie co do was mówią! Życzę powodzenia.
PS. nawet jak coś wam nie wyjdzie nie panikujcie tylko róbcie swoje do końca, to wy macie mieć władzę nad samochodem, a nie on/ona! ja miałam 7 błędów i zdałam, bo je poprawiłam :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakbym zaliczyła u pana napiórkowskiego czy jak mu tam - to też bym go pochwaliła ;pp ale niestety ;p jego zagranie było mega nieuczciwe ;p mam nadzieje ze wiecej sie nie spotkamy ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie licznie na egzaminatorów że traficie akurat na tych co sa tutaj wypisani. Albo umiesz jezdzic albo nie napewno jest prawdopodobieństwo że trafi sie nieprzyjemny ale nie przesadzajmy ludzie. Oni sa tez ludzmi Co do Dżusa to dziwny jezdzilam z nim ponad 60 min i nie zdałam. Ale za 2 razem zdałam luzno. Godzina 14-15 jest straszna ja jazdizlam o 6 rano jezdzisz po gdańsku nie jest zle mało samochodów zero stresu dłuzej schodzi na swiatłach. Wieczorem jezdzilam pierwszy raz o 19 45 było tragicznie nie polecam nikomu chyba ze ktos lubi sie denerwować. Powodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja dzisiaj zdawałam po raz pierwszy i miałam egzaminatora pana Arkadiusza B. i jestem bardzo zadowolona!!!! wszystkim go życzę! miły, kulturalny, jasne komendy widział, że się stresowałam to kazał mi zatrzymać samochód i chwilę poczekać odstresować się bo tylko moge pogorszyć sytuację co prada popełniłam dwa błedy ale jasno mi je powiedział wytłumaczył drugi raz poprawiałam w tym samym miejscu i dałam radę i po około 30minutach wróciłam do PORDu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak już ktoś wspomniał wyżej uważajcie na Pana Krzysztofa N, tragedia, facet poirytowany od samego początku, sporo rzeczy mu nie pasuje, stresuje ciągłymi docinkami , traktuje jak jakiegoś debila :/ nawet nie raczył łaskawie wysiąść z auta podczas sprawdzania świateł. Mam nadzieję , że już więcej na niego nie trafię...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pan K. D. to wg mnie GIGANT ;D
Przechytrzył mnie, i pomógł opanować stres faktem że w zasadzie prawie w ogóle się mną nie interesował a jedynie podawał komendy.. Chyba zalezało mu na tym aby jak najszybciej skończyć i tym samym po 36 minutach wysiadłem z pojazdu z wynikiem pozytywnym ;)

Każdemu kto na niego trafi, polecam spokojnie oddychać, bo on naprawdę ma oczy - i widzi czy się denerwujemy czy też nie, ja opanowałem stres, i spokojnie realizując nakazane polecenia śmigałem sobie po Gdyni mając wrażenie że oprowadzam jakąś wycieczkę samochodową ;)
A dodam że egz rozpoczałem po godzinie 18 ;)
I naprawdę Było SPOKO ;]
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdawałam już kilka razy i nie udało mi się wyjść z wynikiem pozytywnym. Mogę się pogodzić z tym, że ciągle oblewam, bo zazwyczaj jest to ewidentna moja wina i nie spieram się z tym. Trafiałam od maksymalnych gburów, którzy warczą zamiast spokojnie mówić, do bardzo miłych egzaminatorów. Moje ostatnie podejście z panem Markiem B. strasznie mnie zniechęciło do kolejnego podejścia - wiadomo, że każdy kto zdaje ten się stresuje, więc według mnie wystarczającą "karą" za błąd jest wynik negatywny, nie trzeba się wydzierać! nikt nigdy nie wyprowadził mnie tak z równowagi. takie zachowanie egzaminatora świadczy tylko o braku kultury i wyrozumiałości.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry