Widok
Gameta Gdynia inseminacja
Witam serdecznie. Mam nieodpartą chęc podzielenia się swoimi doswiadczeniami. Starjac sie o dziecko czesto posilkowalam sie na forum, dlatego teraz tez chce przekazac to co przeszlismy starajac sie o dziecko 3,5 roku. NAjpierw tak jak u wiekszej liczby kobiet, problem tkwil w prolaktynie, ktora to bez skutecznie zbijalam bromergonem, i czulas sie srednio. Dopiero dostinex skutecznei i szybko pomogl mi. Nastepnie maz poddal sie badaniom plemnikow. BYly one slabe ale nie uwiezycie, ze kilkumiesieczna kuracja orzechami brazyliskimi i laskowymi, zdzialala cuda i wyniki byly rewelacyjne, maz nie stosowal zadnych pigulek zastepczych, InformaCJE o tych orzeszkach przeczytal na stronach anglojezycznych. Mimo wszytsko ciaży nei bylo. Zdecydowlaismy sie na badanie wrogosci sluzu. I wyszlo 100% marwych plemnikow. To sklonilo nas do przystapienia do procedury inseminacji. W pierwszym cyklu bez stymulacji jajnikow.Pozniej kaza nastepna inseminacja byla ze stymulacja i wykonywana na niepeknietych pecherzykach. Dopiero ostatnia 5 inseminacja zdzialala cuda.Otorz, zostala przeprowadzona kilka godz po owulacji. Podejscie nasze jzu bylo sceptycznie, zaczelismy sie nastawiac na in vitro. A tu taka mila niespodzianka, dwie kreseczki na tescie. Polecamy Gamete Gdynia, oraz prowadzacego Dr Czecha, ktory jest przemilym fachowcem, ktory potrafi rozmawiac z pacjentami. Pozdriawiam i 3 mam kciuki by Wam tez sie udalo.