Widok
zaczelam karmic dopiero 4 dnia po porodzie (wczesniej nie moglam) - mleko bylo
to czy jest mleko czy nie zalezy glownie od psychiki kobiety
w kwestii samej techniki - moze byc mleko i po prostu zanikac jako nieuzywane
lub mozesz miec klopoty z piersiami, zastoje, zapalenia i t z tytulu niesciaganego mleka - wtedy lekarz wypisze srodki hamujace produkcje mleka
to czy jest mleko czy nie zalezy glownie od psychiki kobiety
w kwestii samej techniki - moze byc mleko i po prostu zanikac jako nieuzywane
lub mozesz miec klopoty z piersiami, zastoje, zapalenia i t z tytulu niesciaganego mleka - wtedy lekarz wypisze srodki hamujace produkcje mleka
i tak bywa, w Polsce tylko 30% kobiet karmi piersia swoje dzieci, a szkoda....
Dwie metody:
- farmakologiczna - tu poloznik na oddziale wypisze recepte
- naturlana polegajaca na "zasusaszaniu" - jesli piersi sie wypelnia ( sa twarde i bola) odciaga sie pokarm az do osiagniecia ulgi a nastepnie oklada zimnymi kompresami ( lub ubitymi liscmi kapusty). I tak az do osiagniecia momentu kiedy piersi przestana sie wypelniac.
Ja polecam jeszcze ( mi to zalecil poloznik po zakonczeniu laktacji) zrobic USG piersi.
Dwie metody:
- farmakologiczna - tu poloznik na oddziale wypisze recepte
- naturlana polegajaca na "zasusaszaniu" - jesli piersi sie wypelnia ( sa twarde i bola) odciaga sie pokarm az do osiagniecia ulgi a nastepnie oklada zimnymi kompresami ( lub ubitymi liscmi kapusty). I tak az do osiagniecia momentu kiedy piersi przestana sie wypelniac.
Ja polecam jeszcze ( mi to zalecil poloznik po zakonczeniu laktacji) zrobic USG piersi.
każdy jest inny, moja mama np bardzo źle wspomina karmienie, okropnie ją to bolało, odczuła ulgę jak się skończyło, moja przyjaciółka teraz również karmi nie boli ją to bardzo, ale mówi że ogólnie nie jest to dla niej przyjemna sprawa, robi to tylko dla dziecka ale jakby mogła tego uniknąć z chęcią by to zrobiła
dlatego takie gatki o więzi i o tym że matki nie wiedzą co tracą itd trochę mnie irytują, bo każdy inaczej to przeżywa i są matki takie dla których to jest nieziemsko przyjemnie i nie potrafią zrozumieć tych które uważają inaczej
dlatego takie gatki o więzi i o tym że matki nie wiedzą co tracą itd trochę mnie irytują, bo każdy inaczej to przeżywa i są matki takie dla których to jest nieziemsko przyjemnie i nie potrafią zrozumieć tych które uważają inaczej
W szpitalach tak bardzo naciskają na karmienie piersią...Ale z mojego doświadczenia okazuje się że często to są po prostu głupie teksty by wkurzyć chyba młode mamy.
Moja córka po urodzeniu leżała w szpitalu 1,5 m-ca. Kazano mi ściągać pokarm i dowozić - bo to jest najzdrowsze dla maluszka. Nie muszę mówić, że czułam sie jak dojna krowa, a o stanie piersi nie wspomnę.
Co się okazało. Że w szpitalu zamiast mojego mleka i tak dziecku podawano mleko modyfikowane, i zapomniano o tym poinformować mnie.....
Mi mleko zanikło od stresu....wystarczy częsta styczność z naszą służbą zdrowia.
Pozdrawiam
Moja córka po urodzeniu leżała w szpitalu 1,5 m-ca. Kazano mi ściągać pokarm i dowozić - bo to jest najzdrowsze dla maluszka. Nie muszę mówić, że czułam sie jak dojna krowa, a o stanie piersi nie wspomnę.
Co się okazało. Że w szpitalu zamiast mojego mleka i tak dziecku podawano mleko modyfikowane, i zapomniano o tym poinformować mnie.....
Mi mleko zanikło od stresu....wystarczy częsta styczność z naszą służbą zdrowia.
Pozdrawiam
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
w szpitalu była ze mną kobieta która miała nawał pokarmu i położne kazały jej pić szałwie, szklanke dziennie. Jedna położna mówiła że jak kobieta ma małe piersi to właśnie szklanka dziennie wystarczy żeby troche przychamować laktacje, a jak większe to dwie. Jeśli niechcesz wogóle karmić piersią to pij kilka szklanek dziennie :P
Ja jak juz zechce przestac karmić, czyli gdzieś za kilka miesięcy (teraz jest noworodkiem) to będe piła tą szałwie i oczywiście coraz rzadziej przystawiała do piersi.
Czasem już teraz z chęcia bym go odstawiła od piersi, ale czasem trzeba pocierpieć dla dziecka, to nic że po każdym karmieniu pieką mnie brodawki, chociaż dziecko jest dobrze przystawiane do piersi i dobrze ją chwyta to właśnie pieką, ale zawsze miałam je bardzo wrażliwe :P no i też jak lekko otrą się o koszulke to boli, nawet po myciu ciężko wytrzeć brodawki ręcznikiem bo boli, i jak sobie pomyśle że tak będzie jeszcze przez kilka miesięcy to się odechciewa, ale wole troche pocierpiec niż dawać dziecku modyfikowane mleko.
--
tak więc szałwia niby powstrzymuje lakatacje :)
Ja jak juz zechce przestac karmić, czyli gdzieś za kilka miesięcy (teraz jest noworodkiem) to będe piła tą szałwie i oczywiście coraz rzadziej przystawiała do piersi.
Czasem już teraz z chęcia bym go odstawiła od piersi, ale czasem trzeba pocierpieć dla dziecka, to nic że po każdym karmieniu pieką mnie brodawki, chociaż dziecko jest dobrze przystawiane do piersi i dobrze ją chwyta to właśnie pieką, ale zawsze miałam je bardzo wrażliwe :P no i też jak lekko otrą się o koszulke to boli, nawet po myciu ciężko wytrzeć brodawki ręcznikiem bo boli, i jak sobie pomyśle że tak będzie jeszcze przez kilka miesięcy to się odechciewa, ale wole troche pocierpiec niż dawać dziecku modyfikowane mleko.
--
tak więc szałwia niby powstrzymuje lakatacje :)