~Pacjentka z Zaspy.
89.71.247.*
(12 lat temu) 18 maja 2014 o 16:50
Pani Iwona Flis jest lekarzem z kompleksem małego miasteczka, jej poczucie wartości jest tak niskie, że wyżywa się na pacjentach, pokazując co to nie ona, kto tu rządzi, kto ma władzę, wiedzę, a kto jest "nikim" i "nic nie wie". To jej sposób na dowartościowanie. Rozmawiając z pacjentem na szpitalnej izbie przyjęć wchodzi w rolę nauczyciela, a pacjenta sprowadza do roli niesfornego ucznia. Nic nie wyjaśnia, nie tłumaczy... Do mnie miała pretensje, bo pojawiłam się na izbie przyjęć o 23, a nie przyszłam w ciągu dnia. Najpierw pytania, bardzo niemiły tonem, dlaczego nie przyszłam w dzień potem pretensje, na końcu starała się mnie wpędzić w poczucie winy, bo z mojego powodu nie może być na porodówce, gdzie cztery kobiety rodzą... A to moja wina, że mają za mało lekarzy na dyżurze? Płacę składki, jestem w ciąży, więc jeśli będzie trzeba, będę się pojawiać w szpitalu i o 3 w nocy. W d... Panią Flis i jej kompleksy. Pojawiłam się na IP, bo przez cały dzień nie czułam ruchów dziecka. To moja pierwsza ciąża i nie wiedziałam, jaki czas (ile godzin) jest do przyjęcia, a jaki nie. Nie byłam pewna czy powinnam "dać na luz" bo to dopiero koniec 2 trymestru i nie muszę czuć ruchów codziennie czy jednak coś jest nie tak. Skoro jednak do tej pory czułam ruchy codziennie, a nagle przez cały dzień ich zabrakło to wydawało mi się to trochę dziwne. Szczególnie, że przez 2 tygodnie brałam silny antybiotyk, do tego cukrzyca ciążowa, która zawsze jest zagrożeniem dla dziecka. O 22 skontaktowałam się z położną, która doradziła mi udanie się na najbliższą izbę przyjęć. Zrobiono mi na niej KTG, po czym pojawiła się Pani Flis i miała pretensje o wszystko, cały czas ostry ton i agresja. "Obfity posiłek? Trzeba zjeść całą czekoladę, nie wie Pani takich rzeczy, nikt Pani tego nie powiedział,?", "w ciąży nie chodzi się po restauracjach", "po co Pani przyniosła te wyniki, takich rzeczy się nie przynosi na IP, z takimi rzeczami do lekarza prowadzącego" to tylko niektóre z "dobrych rad" Pani Flis, która czuje się jak ryba w wodzie, mówiąc pacjentowi co powinien, a czego nie powinien. Jest wielu lekarzy ginekologów, którzy robią to jednak w sposób miły i profesjonalny (dr Szulc, dr Matkowski, dr Papińska - Stachowiak, dr Zienkiewicz), dzięki czemu uwielbiają ich zarówno pacjenci, jak i doceniają dyrektorzy prywatnych placówek (Lux Med, Swissmed, Medicover). Pani Iwona niestety nigdy nie dołączy do tego grona. Kompleksy i gorycz ją zniszczą. Szkoda, że kosztem pacjentów...
7
0