Widok
Czyli średnio tak do pół roku. Po prostu zastanawiam się bo w większość miejsc i tak będę jeździła samochodem. Zastanawiam się czy to nie będzie wydatek na tzw. "chwilę" Dzidźka ma się urodzić w lutym. Myślałam żeby na ten czas kupić po prostu jakąś używaną a zainwestować bardziej w fotelik do samochodu i fotel do spacerówki.
Mój syn urodził się sierpniu i jeździł do marca/kwietnia (zima była długa,on na spacerach zazwyczaj spał,więc nie było sensu go przekładać.Gondola była duża i wygodna).Jak zrobiło się cieplej,zmieniłam wózek na spacerówkę i pory spacerów,żeby sobie świat oglądał :-) Ale zaznaczam,że synek już stabilnie siedział (takie jest główne kryterium przenoszenia do spacerówki!) Myślę,że jak niemowlak jest malutki w okresie jesienno-zimowym porządna gondola jest obowiązkowa.Jeśli rodzi się na wiosnę,można pomyśleć o spacerówce rozkładanej na płasko i takim wewnętrznym nosidle przypominającym gondolę (tyle,że starcza właśnie na ok.3 m-ce).Takie jest moje zdanie.