Widok

ILE PŁACICIE SWOIM OPIEKUNKA

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny ile placicie za opieke?i czy za godz czy umawiacie sie miesiecznie jak tak to ile?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jeśli ktoś z was poszukuje opiekunki do swojego dziecka ja jestem chętna ,mieszkam we Wrzeszczu .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewwa, powiem Ci szczerze, że myślałam o tym. Problem tkwi w tym, że mój mąż (a ojciec dziecka) wraz z moimi rodzicami nie chcą abym posłała dziecko do żłobka. Kolejki w państwówce są jakie są. A płacić po 700zł. (w Pruszczu Gd.) czy 800zł. (Gdańsk Główny) przy zarobkach początkowych ok. 1000-1500zł. (tak szacuje) to jest nieopłacalne. Owszem, dziecko to nie pieniądze ale jestem młodą osobą, która chce pracować ale nie za wszelką cenę (nieszczęście dziecka). Choć tkwienie bez sensu w domu i zapominanie tego co się nauczyłam na studiach i w praktyce jest dołujące (sprzątanie i gotowanie bo to są główne cele mojego kierunku przeważnie).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yooki, ja pije do osób, które nic nie robią, wiec na pewno nie do Ciebie.
Nie siedzisz i nie płaczesz, tylko działasz. I tylko o to mi chodzi... Moja wypowiedź jest o tych, co to pójdą na byle jakie studia (i nie chodzi o to, że kierunki sa byle jakie, tylko że wybierają cokolwiek), a potem narzekają jak to im źle jest w życiu, bo mysla, ze jak zrobią byle jakie wyzsze, to znajdą pracę.

Może i jestem bezwzględna, ale nie znoszę głupoty i użalania się nad sobą. Tylko tyle. I bynajmniej nie chodzi tylko o studia. Tak samo mysle o rodzinie z 5 czy z 10 dzieci, która błaga o pomoc, bo tylko ojciec pracuje, gdyż matka siedzi z dziećmi w domu - zawsze byli biedni, a naprodukowali dzieci ze hej i sa taaacy biedni. Mogli mieć jedno lub dwoje, ale nie, po co. Lepiej narobić dzieci i potem żebrac i płakać jak to nie ma pieniędzy. I dla jasności nie mówie tu o przypadkach, gdzie nagle komus noga sie powinęła, kogos spotkała choroba, itp. tylko o tych, którzy nie śmierdząc groszem naprodukowali tyle potomstwa nie wiadomo po co. Ludzie lubia obwiniac wszystkich wokół, a sami nie przyznają sie do własnego błędu. Ot co!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jak np ja po najłatwiejszych z możliwych studiów. Tak chciałam mieć wykształcenie wyższe po prostu.A po studiach o niespodzianko problemów z pracą nie miałam i z zarobków również zadowolona jestem. Oczywiście nie w zawodzie, od początku zdawałam sobie sprawę że nie tędy droga. Tak czy inaczej zorganizowałam sobie życie mimo "łatwych" studiów.

Rozumiem Twój tok myślenia ale to krzywdzące uogólnienie które nadal niczego nie dowodzi. To nie studia (łatwe czy trudne) kształtują życie człowieka ale jego osobowość i mnóstwo czynników zewnętrznych które nas otaczają.
Jaką gwarancję ma osoba rozpoczynająca studia że za pięć lat jak skończy studia informatyczne nadal będzie popyt na programistów? Rynek pracy szybko się zmienia, nigdy nie ma pewności.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A zapisywałaś się do żłobka państwowego? Kolejki są przeogromne. Ja zapisywałam 1 grudnia 2009, a mała mogła iść dopiero od marca 2010.

Nie wiem czy jesteś samotną matką (nawet jeśli tylko teoretycznie), ale jeśli tak, to może masz pierwszeństwo w żłobkach???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wypowiadając się na ten temat chodziło mi o to, że skończyłam tylko licencjat bo zaszłam na 3 roku w ciążę. Wiem, że od razu potoczy się kolejna dyskusja na temat tego, że jest antykoncepcja itp. Wiem o tym doskonale ale jest już po fakcie. Wychowuje 10miesięcznego synka i jestem bardzo szczęśliwa, że jestem mamą. Ale chciałabym pójść do pracy. Z moim minimalnym doświadczeniem zawodowym (ok. 1 rok pracy łącznie) szczerze wątpię abym dostała pracę w granicy ok. 2 tysięcy zł. miesięcznie w gastronomii czy hotelarstwie (nie mówcie mi, że jest to idiotyczny kierunek bo jednak chodzicie do restauracji czy pubów lub nocujecie w hotelach!!!). Dlatego też nie stać mnie na nianię czy żłobek. Może na przedszkole ale to przede mną. Póki co rzuciłam zapytanie czy ktoś by chciał abym się zaopiekowała jego dzieckiem. Nie rozumiem dlatego tej dyskusji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miało, miało.
Powiem tylko o co mi chodziło i kończę temat:
Każdy sam sobie życie układa jak chce, studiuje co chce. Chodzi o to, że tysiące ludzi idzie na studia bez perspektyw "żeby mieć papierek", a potem narzekają, że nie mają pracy lub że słabo zarabiają.
A mogli iść na jakiekolwiek studia zamiast wybierać te łatwe.
Tak jest np. z pedagogiką czy turystyką... Są pasjonaci w tym względzie (w to nie wątpię), ale zdecydowana większość absolwentów to tacy, którzy chcieli mieć wykształcenie wyższe po prostu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ewa ale czego to właściwie dowodzi. Jeśli ktoś chce być informatykiem to nim zostanie i faktycznie jest sporo ofert dla programistów ale jest też dużo dla przedstawicieli handlowych.

Jak ktoś ma predyspozycje odnajdzie się w każdym zawodzie. Same chęci nie wystarczą.

Poza tym dziwny kierunek obrała ta dyskusja, nie miało być o pensjach opiekunek?:P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak? ktos z mojej rodziny zrobił filozofie, a potem informatykę na PG. Z czego ostatni rok filozofii w jednym czasie z informatyką.
Dla chcącego nic trudnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dobrze jest też robić to co się lubi i jeżeli ktoś ma większe zdolności humanistyczne to się na politechnikę nie dostanie i nie zrobi inżyniera choćby nie wiem co. Nie sztuką oceniać wybory innych. Zakładam, ze tak piszesz bo sama masz świetnie płatna pracę i mnóstwo perspektyw na przyszłość. Ja skończyłam studia na UG, pracuję w zawodzie i zarabiam 1800 netto, jestem zadowolona ale fakt, że z tej pensji nie stać mnie na to, żeby za 1000-1200 zatrudnić opiekunkę.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak to jest jak ktoś idzie na studia, byle tylko iść zamiast wybrać kierunek bardzie dochodowy. Praca leży na ulicy dla programistów na przykład, ale nie są to łatwe studia. Większość ludzi idzie na łatwe kierunki bez przyszłości, a potem nie maja pracy, z której mogą wyżyć.
Wystarczy odrobina samozaparcia i chęci, i można przebierać w ofertach pracy nie tylko w PL. I nie chodzi tylko o programistów, chodzi o inżynierów różnych kierunków.
W kółko pisza o tym, że nie ma pracy po studiach, ale nie piszą, że chodzi o pedagogikę, turystykę i tego pokroju studia. A taki absolwent mechaniki, elektroniki czy informatyki dla przykładu wcale nie musi sie martwić - wypocił się na studiach, przetrwał je, zdobył wiedzę i umiejętności, więc o pracę mu nie jest trudno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Tak jednak jest. Są ludzie w trakcie lub po studiach, którzy mają małe doświadczenie zawodowe. Np. moje koleżanki i koledzy po licencjacie na WSTiH tyle zarabiają jako kelnerzy. Lub urzędnicy z wieloletnim doświadczeniem i wykształceniem różnym tyle mają. Najlepiej założyć własną firmę. Ale to już inna bajka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie sądzę, aby przeciętny człowiek zarabiał 1000 - 1500 zł. Chyba, że taki, któremu nie chciało się uczyć, nic nie potrafi i jest niezaradny życiowo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 14
Czytam posty pozostawione przez mamy i aż jestem rozgoryczona co tu się w ogóle dzieje. Polityka prorodzinna jest porażająca. Z jednej strony politycy skarżą się, że jest mało dzieci a nic nie robią aby pomóc rodzicom w ich utrzymaniu. Przeciętny człowiek zarabia 1tys.-1500zł. Trzeba zarobić na rachunki i życie. Jeśli kogoś stać na żłobek, przedszkole czy nianię to gratuluję. Sama jednak nie mam gwarancji zarobku w wysokości 1000zł. więc muszę siedzieć w domu i wychowywać swojego 10 mc synka. Jeśli jest mama z okolic Pruszcza Gd., która szuka niani to zapraszam do kontaktu na adres marcelek84@o2.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej jeśli ktoś poszukuje opiekunki z Wrzeszcza to ja szukam dziecka do pilnowania u siebie w domku .Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w jakiej dzielnicy jest ten zlobek..bo w okolicy moreny niestety za taka cene nie znajde..juz szukalam i min 800-900 zl plus wyzywienie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mieszkamy na morenie i najlepiej byloby zarowno dla nas jak i dla opeikunki aby ktos byl z okolic:)mozecie jeszcze kogos polecic lub same sie zaoferowac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dołączę do tematu :)
moja córka ma już prawie rok a do prywatnego żłobka poszła jak miała niespełna 7 miesięcy i jestem bardzo zadowolona z tego jak się rozwija jaka jest radosna jak tam przebywa i co dla mnie bardzo ważne jest wśród dzieci
miałam opcję wyboru niani i żłobka ale wyboru nie żałuję
płacę 550 zł/ miesiąc bez wyżywienia za opiekę do 10h dziennie (mała jest tam po 8,5-9h)

ktoś pytał jak się utrzymują takie placówki to wiem ze mają dofinansowania zarówno unijne jak i z miasta
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja proponuje doraźną opiekę, na godziny - w sytuacji gdy musicie coś pilnie załatwić albo wyskoczyć na plotki :)
Mieszkam w Kowalach. hania.bu@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny. Chętnie zaopiekuję się dzieciątkiem. Jestem z Oruni górnej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry