Widok
O jakiej to ,,strasznej krzywdzie,, mówisz?
Chyba nie wiesz, co znaczy to stwierdzenie!
Używajmy określeń adekwatnych do sytuacji.
A jeśli chodzi o imię: imię niepopularne, rzadkie to nie to samo, co pretensjonalne i wzięte z innych, powiedzmy szerokości geograficznych. To dopiero jest bezguscie.
Gaweł, to imię bezpretensjonalne i pięknie brzmiące, wręcz dostojnie.
A straszna krzywda dla dziecka, jak piszesz, to nie imię, a powiedzmy głupiutki rodzic.
Chyba nie wiesz, co znaczy to stwierdzenie!
Używajmy określeń adekwatnych do sytuacji.
A jeśli chodzi o imię: imię niepopularne, rzadkie to nie to samo, co pretensjonalne i wzięte z innych, powiedzmy szerokości geograficznych. To dopiero jest bezguscie.
Gaweł, to imię bezpretensjonalne i pięknie brzmiące, wręcz dostojnie.
A straszna krzywda dla dziecka, jak piszesz, to nie imię, a powiedzmy głupiutki rodzic.
Basia z czym mam problem, że nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią ?
To tak samo jak Ty z moją :)
Uważam, że przesadziłas z wypowiedzią o tym imieniu
szanuję, jeżeli komus się nie podoba dane imię, ale nie wywołujmy dramatu, że dziecko z powodu imienia Gaweł będzie wysmiewane, bo równie dobrze, może to spotkać każde inne dziecko o imieniu które nam wydaje się "normalne"
To tak samo jak Ty z moją :)
Uważam, że przesadziłas z wypowiedzią o tym imieniu
szanuję, jeżeli komus się nie podoba dane imię, ale nie wywołujmy dramatu, że dziecko z powodu imienia Gaweł będzie wysmiewane, bo równie dobrze, może to spotkać każde inne dziecko o imieniu które nam wydaje się "normalne"
ło matko przecież Gaweł to zwyczajne imię. No we mnie nie budzi jakiejś sensacji napewno;)
Sama nie dałabym tak na imię ale jeżeli komuś się podoba? Nie widzę problemu.
Kwesta osluchania i tyle. U mnie w rodzinie jest Timur i na początku też było"ze jak???" a chłopak ma z 12 lat teraz i dzieciaki wogóle nie zwrócały uwagi ze to jakieś dziwne imię.
Sama nie dałabym tak na imię ale jeżeli komuś się podoba? Nie widzę problemu.
Kwesta osluchania i tyle. U mnie w rodzinie jest Timur i na początku też było"ze jak???" a chłopak ma z 12 lat teraz i dzieciaki wogóle nie zwrócały uwagi ze to jakieś dziwne imię.
EEe czasy się zmieniły. Moja koleżanka ma synka Tyberiusza ( w skrócie Tyber) i też się zastanawiałam jak on w przedszkolu sobie poradzi. ale koleżanka mówi że dzieci w ogóle nie zwróciły uwagi na jego "inne" imię. Więc teraz imiona już dzieciaków nie ruszają.
Ja byłam jedną z dwóch Zoś w ogromnej podstawówce, w liceum i na studiach byłam jedyna. I jak mówiłam komuś jak mam na imię, jak byłam mała, to dzieci mówiły - ale dziwne imię - albo - powiedz jak masz na prawdę na imię:)))
I ja tam lubiłam to że byłam oryginalna:)
A teraz Zoś cała masa i już nie jest "dziwnym" imieniem.
Ja byłam jedną z dwóch Zoś w ogromnej podstawówce, w liceum i na studiach byłam jedyna. I jak mówiłam komuś jak mam na imię, jak byłam mała, to dzieci mówiły - ale dziwne imię - albo - powiedz jak masz na prawdę na imię:)))
I ja tam lubiłam to że byłam oryginalna:)
A teraz Zoś cała masa i już nie jest "dziwnym" imieniem.
no to rzeczywiście miałaś wyjątkowe podwórko ;)
U nas z wyjątkowych imion był Miłosz i Igor, wszyscy się dziwili, ale naśmiewać się nie naśmiewali. Tylko, że dzieciaka może denerwować to stałe zdziwienie i pytania "Jak???" "Co???"
Ja mam Madzię i sąsiadka sie zdziwiła dlaczego Magdalena. Tak normalnie??!! No heloł??!!! Jak to??!! ;)
Drugi będzie Adaś. Też zbyt pospolicie wg sąsiadki, hehe ;)
Ale to racja, dzieci rzadko są zadowolone ze swojego imienia. Dziewczynki często wymyślają sobie inne. Ja byłam z Darii bardzo niezadowolona :( Wolałabym być Agatą, Małgosią... kimkolwiek byle nie Darią i wcale nie musiałam doświadczyć żadnych przykrości w związku z imieniem żeby nie lubić swojego imienia ;)
U nas z wyjątkowych imion był Miłosz i Igor, wszyscy się dziwili, ale naśmiewać się nie naśmiewali. Tylko, że dzieciaka może denerwować to stałe zdziwienie i pytania "Jak???" "Co???"
Ja mam Madzię i sąsiadka sie zdziwiła dlaczego Magdalena. Tak normalnie??!! No heloł??!!! Jak to??!! ;)
Drugi będzie Adaś. Też zbyt pospolicie wg sąsiadki, hehe ;)
Ale to racja, dzieci rzadko są zadowolone ze swojego imienia. Dziewczynki często wymyślają sobie inne. Ja byłam z Darii bardzo niezadowolona :( Wolałabym być Agatą, Małgosią... kimkolwiek byle nie Darią i wcale nie musiałam doświadczyć żadnych przykrości w związku z imieniem żeby nie lubić swojego imienia ;)
Nie wiem D, w takim razie na innych podwórkach się wychowalismy ;)
Znałam :
Igora, Gawła, Noemi, Judytę, Klaudiusza, Joachima, Cypriana i pewnie jeszcze by się znalazło trochę imion odbiegających od normy i nikt z tego powodu im nie dowalał, a Gaweł ogólnie był "wyjątkowy" i można by było 24 na dobę nabijać się ;)
Moje dzieci mają zwyczajne imiona i już nie raz mi powiedziały
"Dlaczego Ada a nie .... "
Także nie dogodzisz ;)
Imie ma być normalne, nie osmieszające człowieka (np Alfons ) dla mnie dopiero takie imię to cios poniżej pasa :)
Znałam :
Igora, Gawła, Noemi, Judytę, Klaudiusza, Joachima, Cypriana i pewnie jeszcze by się znalazło trochę imion odbiegających od normy i nikt z tego powodu im nie dowalał, a Gaweł ogólnie był "wyjątkowy" i można by było 24 na dobę nabijać się ;)
Moje dzieci mają zwyczajne imiona i już nie raz mi powiedziały
"Dlaczego Ada a nie .... "
Także nie dogodzisz ;)
Imie ma być normalne, nie osmieszające człowieka (np Alfons ) dla mnie dopiero takie imię to cios poniżej pasa :)
E tam Basia, ja myslę, że łomot można dostać, że wszystko
za bycie przy tuszy
za nazwisko ( ja też dostałam, chociaż mam zwyczajne ) ale jakos mnie to nie ruszało
za bycie słabszym w nauce, za kiepskie czytanie ( koleżanka wciąż miała dogadywane, że duka ) za jąkanie, za tiki, za piegi, za nie taki kolor włosów itd.
Teraz chyba zmieniły się czasy, aż podpytałam swoją nastolatkę jak jest u niej i powiedziała, że osobiscie zna kilka osób z imionami "innymi" ale raczej tylko na początku było "że jak masz na imię" ?
Ja za małolaty znałam Noemi i też było 'że jak" ale nikt jej nie dowalał, bo była lubiana.
Na podwórku Amelka ma kolegów Bronka i Gerarda :P 2 i 4 latka chłopcy mają i w sumie uważam, że nie bedzie beki z tych imion, bo teraz naprawdę jest tyle dziwnych upodobań, że tolerancja jest na dosć wysokim poziomie, a mam nadzieję, że nasze dzieci będą już w ogóle bardzo tolerancyjne :)
Ty my i poprzednie pokolenia bylismy/jestesmy dziwni :)
za bycie przy tuszy
za nazwisko ( ja też dostałam, chociaż mam zwyczajne ) ale jakos mnie to nie ruszało
za bycie słabszym w nauce, za kiepskie czytanie ( koleżanka wciąż miała dogadywane, że duka ) za jąkanie, za tiki, za piegi, za nie taki kolor włosów itd.
Teraz chyba zmieniły się czasy, aż podpytałam swoją nastolatkę jak jest u niej i powiedziała, że osobiscie zna kilka osób z imionami "innymi" ale raczej tylko na początku było "że jak masz na imię" ?
Ja za małolaty znałam Noemi i też było 'że jak" ale nikt jej nie dowalał, bo była lubiana.
Na podwórku Amelka ma kolegów Bronka i Gerarda :P 2 i 4 latka chłopcy mają i w sumie uważam, że nie bedzie beki z tych imion, bo teraz naprawdę jest tyle dziwnych upodobań, że tolerancja jest na dosć wysokim poziomie, a mam nadzieję, że nasze dzieci będą już w ogóle bardzo tolerancyjne :)
Ty my i poprzednie pokolenia bylismy/jestesmy dziwni :)