Widok
Impreza dla znajomych bez dzieci - dziwne?
Chcemy zrobić imprezę dla znajomych z okazji "okrągłych urodzin". Większość z gości, których planujemy zaprosić ma dzieci. Ale chcemy, aby była to impreza tylko dla dorosłych - bez dzieci. Wspomnę, że w tym samym gronie (ale z dziećmi) spotykamy się na swoich i dzieci urodzinach jak i bez okazji - wiele razy do roku.
Powiedziałam o planie tej imprezy jednej z koleżanek, a ona stwierdziła, że oni nie mają z kim zostawić dzieci i najwyżej będą jedyni z dziećmi. Powiedziałam jej, że nie mają przychodzić z dziećmi tylko zorganizować opiekę i wyrwać się sami - to stwierdziła, że "to najwyżej nie przyjdziemy".
Czy według Was - jej podejście jest dziwne czy moje? Bo już zgłupiałam... Po to taka impreza, żeby tych dzieci właśnie nie było... Raz na kilka lat taką się robi i czy to dziwne?
Powiedziałam o planie tej imprezy jednej z koleżanek, a ona stwierdziła, że oni nie mają z kim zostawić dzieci i najwyżej będą jedyni z dziećmi. Powiedziałam jej, że nie mają przychodzić z dziećmi tylko zorganizować opiekę i wyrwać się sami - to stwierdziła, że "to najwyżej nie przyjdziemy".
Czy według Was - jej podejście jest dziwne czy moje? Bo już zgłupiałam... Po to taka impreza, żeby tych dzieci właśnie nie było... Raz na kilka lat taką się robi i czy to dziwne?
Nie, dla mnie to jest normalne. My tez z reguly spotykamy sie z dziecmi, z tymi znajomymi ktorzy nie maja dzieci to z nasza cora i nikomu ona nie przeszkadza, ale sa takie imprezy na ktore jej nie zabieramy albo ktore orgnizujemy z zalozenia bez dzieci i nikt nie ma z tym problemu. Rodzice tez czasem moga sie wyrwac:)
Nie chodzi o to, że dziwi mnie, że ewentualnie nie przyjdą (i pewnie się obrażą), ale o to, że od razu była odpowiedź "to my będziemy jedyni z dziećmi". Czy to nie jest nie w porządku, że ktoś zaznacza, że impreza jest bez dzieci, a ktoś oznajmia, że on z dziećmi właśnie przyjdzie? I jeszcze jedna sprawa - do imprezy jeszcze dużo czasu, więc jest czas, aby się zorganizować.
PS. Mają dwójkę dzieci:)
PS. Mają dwójkę dzieci:)
mnie też dziwi takie podejście bo gdybym miała ochotę iść na imprezę bez dzieci to bym poszła i załatwiła sobie opiekę tym bardziej , ze jak piszesz jest jeszcze dużo czasu na to , jeśli ktos kto organizuje taką imprezę nie zyczy sobie dzieci to nie nalezy przychodzić z dziećmi i nie ma się o co obrażać
Ja jestem jak najbardziej nad tego typu imprezami. sama nie mam jeszcze dzieci ale jak organizuje imprezy dla wszystkich, którzy mają dzieci to mówię, że jeżeli mają z kimś zostawić na wieczór pociechy to niech wpadną bez i się rozerwą. Wśród moich znajomych nikt się nie obraża na szczęście.
Nie dajmy się zwariować. Czasami warto wychodzić zostawiając dzieci w domu pod opieką. To odpręża, odświeża zawiązek i pozwala na mały relaks wśród znajomych bez bieganiny i zbędnych nerwów.
Nie dajmy się zwariować. Czasami warto wychodzić zostawiając dzieci w domu pod opieką. To odpręża, odświeża zawiązek i pozwala na mały relaks wśród znajomych bez bieganiny i zbędnych nerwów.
Nie sądzę, aby nie chciała być:) Ona ma takie podejście, że przecież to żaden problem, że ona będzie z dziećmi - zauważ, że powiedziała "To my jako jedyni będziemy z dziećmi". Dopiero jak zasugerowałam, że przecież mogą zorganizować kogoś do dzieci - stwierdziła, że jak? Obcą osobę? Bo dziadkowie daleko...
A oni imprezy lubią:) Tyle tylko, że wszędzie chodzą z dziećmi i średnio się nimi zajmują - najczęściej kończy się tak, że gospodarze czuwają nad ich dziećmi - żeby nie nabroiły, bo rodzice pozwalają na prawie wszystko... Tym bardziej nie chcę, aby byli z dziećmi - już na jedną imprezę (kilka lat temu) też przyszli z dzieckiem - mimo, że była to impreza dla dorosłych... ja mam wtedy od razu 'nerwa';-)
A oni imprezy lubią:) Tyle tylko, że wszędzie chodzą z dziećmi i średnio się nimi zajmują - najczęściej kończy się tak, że gospodarze czuwają nad ich dziećmi - żeby nie nabroiły, bo rodzice pozwalają na prawie wszystko... Tym bardziej nie chcę, aby byli z dziećmi - już na jedną imprezę (kilka lat temu) też przyszli z dzieckiem - mimo, że była to impreza dla dorosłych... ja mam wtedy od razu 'nerwa';-)
.....bo czasami warto usiąść, pogadać, zjeść i wypić drinka a nie latać w okół stołu.
na szczęście jak pisałam moi znajomi się nie obrażają i ja też nie zamierzam się obrażać jak kiedyś ktoś zaproponuje takie wyjście. będę starała się zorganizować opiekę na te kilka godzin i spędzić miło czas wśród znajomych.
ale rozumiem jak ktoś nie ma czasami z kim zostawić smyków. czasami zdarza się, że w tym czasie nie mamy nikogo wobec tego zostałabym w domu i tyle.
na szczęście jak pisałam moi znajomi się nie obrażają i ja też nie zamierzam się obrażać jak kiedyś ktoś zaproponuje takie wyjście. będę starała się zorganizować opiekę na te kilka godzin i spędzić miło czas wśród znajomych.
ale rozumiem jak ktoś nie ma czasami z kim zostawić smyków. czasami zdarza się, że w tym czasie nie mamy nikogo wobec tego zostałabym w domu i tyle.