Widok

JAK GOTOWAĆ ZUPĘ ?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Może problem nietypowy, ale dla mnie ważny.

Moja teściowa uważa, że zupę należy gotować na malutkim ogniu 2 godziny !
Ja gotuję na większym , do miękkości mięska- czyli około 45min lub godzinę. I oczywiście ciągle teściowa wytyka mi , że źle robię ! Co Wy na to ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W przepisie na rosół jest, żeby gotować godzinę :) Ja tyle gotuję zawsze. A rosół rzeczywiście trzeba na małym ogniu, bo jak będzie się mocno gotował, to będzie mętny. Ach, te teściowe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skończyłam podyplomowe studia dotyczące żywności i żywienia- zupę gotuje się krótko- do wywaru z ugotowanym mięskiem dodaje się na końcu pokrojone warzywa, żeby jak najmniej "uciekło" witamin. Długość gotowania wywaru zależy od rodzaju mięsa. A teściową się nie przejmuj- one tak mają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też gotuję krótko, do wywaru z mięsem (jeśli jest "szum" to się go pozbywam) wrzucam warzywka i gotuję do ich miękkości.

Co Wy tak narzekacie na te teściowe? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe a ja skonczylam gastronomik i odkad pamietam i w szkole i w domu zupe zawsze gotowalam/gotuje:miesko na duzym ogniu a potem w miare dodawania skladników zmiejszam i gotuje na malym gazie.
ps:olałabym teściową i robila po swojemu.co za roznica jak sie gotuje?wazne zeby smakowalo.nie szkoda czasu na przejmowanie sie takimi pierdołami:)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam ,mi tez tesciowa mowi ze jak sie gotuje za szybko zupe to z niej scierka wyjdzie i ja gotuje ją na malym ogniu i to trwa ponad godzine albo i lepiej , co do rosolu to moja tescowa gotuje go dwa dni na malutkim gazie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gotowanie zupki ponad godzine to nie jest dlugo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja osobiście gotuje zupy długo i zawsze mi wychodzą super :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez gotuje krotko ,na wiekszym ogniu ok 40 minut i zupka gotowa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mowa tu o tych tradycyjnych polskich zupach "woda na kości zaciągnięta śmietaną" ;) może wypróbuj inne przepisy i zaskocz teściową? nie będzie mogła się wypowiedzieć co do czasu gotowania ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sam wywar plus smietana??? hmmm....szczerze przyznam ze nigdy nie jadlam takowej "zupy":) Ja tam kazda zupe gotuję ze 2 godziny i nie wydaje mi sie to dlugo:)
Retty....niektore kobity (czyt.tesciowa)naprawdę nie maja co robic tylko czepiać sie o takie pierdoły...Olałabym to zdecydowanie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do tych "innych":-) zup też trzeba zrobić bazę - na ogół wywar mięsno-warzywny. Fakt, to jeszcze nie zupa. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałam na myśli zupy niektórych z naszych teściowych właśnie, wszystkie "na rosołku" - woda+mięcho, zero warzyw, bo się wszystko rozgotowało, przyprawione wegetą i śmietaną ;] klasyka polskiej kuchni starszego pokolenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bigbeat, masz rację, do duszonych warzyw, dodaje się przygotowany osobno bulion.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gotuje, do miekości marchewki, którą kroję wzdłuż na cztery, tak sie jakoś przyzwyczaiłam.
Wychodzi ok. 40 min. nie wiem czy to dobrze, czy źle, najważniejsze że smacznie.

O rosole gotowanym 2 dni jeszcze nie słyszałam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi ugotowanie rosołu czy pomidorówki zajmuje ok. godzinkę. Czyli też raczej klasycznie- ale to zależy od mięsa, ja robię tylko z kurczakiem, niektórzy dodają wołowinę...

Przez ten temat nabrałam ochoty na pomidorówkę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to co jakiś konkretny przepis poprosze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zupa pomidorowa - prawdziwa, gęsta z dużą ilością bazylii :)

-ok kilograma pomidorów
-spora garść liści bazylii
-1,5 litra wywaru z warzyw
-1 duża cebula
-łyżka soku z cytryny
-pół słoiczka koncentratu pom.
-sól, pieprz,cukier
-oliwa z oliwek
-śmietana, natka pietruszki do dekoracji

Na oliwie dusimy cebulkę pokrojoną w piórka, gdy się zezłoci dodajemy obrane, pokrojone w kostke pomidory, trochę soli i sok z cytryny. dusimy ok 20 minut. po tym czasie dodajemy koncentrat, wlewamy bulion i czekamy aż zawrze. wtedy dorzucamy porwane listki bazylii, pieprz, sol do smaku.

Polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taką pomidorówkę lubię... :-) Niestety u nas w domu tylko ja taką jadam więc muszę robić osobno w drugim garnku. ;-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rosół najczęsciej gotuję z mieszanego mięska: wołowinka (antrykot, pręga lub coś innego), troszkę piersi z kur oraz podroby czyli za 2 serduszka i kilka wątróbek z kury. Ogólnie rosłó gotuję cały dzień na malutkim ogniu tak żeby tylko pyrlił się. Uwielbiam taki rosołek.

Nie ukrywam że czasem zdarzy mi się na szybko zrobić z kurczaczka samego ale to już nie to samo.

Pozdrawiam kuchareczki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie z kolei robi się wyłącznie na drobiu, a ja nie stosuję mięsa do zup w ogóle - co kraj to obyczaj :)

Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale problem -ja noga z gotowania jestem i nie mam problemu z teściową

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja teściowa nie umie gotować, gorzej, ona jak coś zrobi to jest niejadalne ;P Dlatego rzadko gotuje i chwała jej za to. Tylko tort robi w miarę jadalny, a cała reszta potraw jest nieidentyfikowalna. I tu mamy problem z głowy - ona mnie nie krytykuje, bo nie ma porównania ;P Zawsze chwali jak ja coś ugotuję i zawsze mówi że jej by się nie chciało robić.
Ja za to lubię gotować, a najczęściej robię jedzenie "na oko", więc proporcje i czas przygotowania są orientacyjne.
Co do rosołu - z domu rodzinnego wyniosłam gotowanie go na niedużym ogniu. Za to jeśli robię bulion pod zupę, to podgotowuję szybko mięso na dużym ogniu, a potem dorzucam warzywa i trochę zmniejszam gaz. Zależnie od tego czy mam ochotę na warzywa rozgotowane czy twardsze, zostawiam zupę odpowiednio długo na gazie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry