Widok
A moja teściowa nie umie gotować, gorzej, ona jak coś zrobi to jest niejadalne ;P Dlatego rzadko gotuje i chwała jej za to. Tylko tort robi w miarę jadalny, a cała reszta potraw jest nieidentyfikowalna. I tu mamy problem z głowy - ona mnie nie krytykuje, bo nie ma porównania ;P Zawsze chwali jak ja coś ugotuję i zawsze mówi że jej by się nie chciało robić.
Ja za to lubię gotować, a najczęściej robię jedzenie "na oko", więc proporcje i czas przygotowania są orientacyjne.
Co do rosołu - z domu rodzinnego wyniosłam gotowanie go na niedużym ogniu. Za to jeśli robię bulion pod zupę, to podgotowuję szybko mięso na dużym ogniu, a potem dorzucam warzywa i trochę zmniejszam gaz. Zależnie od tego czy mam ochotę na warzywa rozgotowane czy twardsze, zostawiam zupę odpowiednio długo na gazie ;-)
Ja za to lubię gotować, a najczęściej robię jedzenie "na oko", więc proporcje i czas przygotowania są orientacyjne.
Co do rosołu - z domu rodzinnego wyniosłam gotowanie go na niedużym ogniu. Za to jeśli robię bulion pod zupę, to podgotowuję szybko mięso na dużym ogniu, a potem dorzucam warzywa i trochę zmniejszam gaz. Zależnie od tego czy mam ochotę na warzywa rozgotowane czy twardsze, zostawiam zupę odpowiednio długo na gazie ;-)
ja rosół najczęsciej gotuję z mieszanego mięska: wołowinka (antrykot, pręga lub coś innego), troszkę piersi z kur oraz podroby czyli za 2 serduszka i kilka wątróbek z kury. Ogólnie rosłó gotuję cały dzień na malutkim ogniu tak żeby tylko pyrlił się. Uwielbiam taki rosołek.
Nie ukrywam że czasem zdarzy mi się na szybko zrobić z kurczaczka samego ale to już nie to samo.
Pozdrawiam kuchareczki
Nie ukrywam że czasem zdarzy mi się na szybko zrobić z kurczaczka samego ale to już nie to samo.
Pozdrawiam kuchareczki
zupa pomidorowa - prawdziwa, gęsta z dużą ilością bazylii :)
-ok kilograma pomidorów
-spora garść liści bazylii
-1,5 litra wywaru z warzyw
-1 duża cebula
-łyżka soku z cytryny
-pół słoiczka koncentratu pom.
-sól, pieprz,cukier
-oliwa z oliwek
-śmietana, natka pietruszki do dekoracji
Na oliwie dusimy cebulkę pokrojoną w piórka, gdy się zezłoci dodajemy obrane, pokrojone w kostke pomidory, trochę soli i sok z cytryny. dusimy ok 20 minut. po tym czasie dodajemy koncentrat, wlewamy bulion i czekamy aż zawrze. wtedy dorzucamy porwane listki bazylii, pieprz, sol do smaku.
Polecam :)
-ok kilograma pomidorów
-spora garść liści bazylii
-1,5 litra wywaru z warzyw
-1 duża cebula
-łyżka soku z cytryny
-pół słoiczka koncentratu pom.
-sól, pieprz,cukier
-oliwa z oliwek
-śmietana, natka pietruszki do dekoracji
Na oliwie dusimy cebulkę pokrojoną w piórka, gdy się zezłoci dodajemy obrane, pokrojone w kostke pomidory, trochę soli i sok z cytryny. dusimy ok 20 minut. po tym czasie dodajemy koncentrat, wlewamy bulion i czekamy aż zawrze. wtedy dorzucamy porwane listki bazylii, pieprz, sol do smaku.
Polecam :)
hehe a ja skonczylam gastronomik i odkad pamietam i w szkole i w domu zupe zawsze gotowalam/gotuje:miesko na duzym ogniu a potem w miare dodawania skladników zmiejszam i gotuje na malym gazie.
ps:olałabym teściową i robila po swojemu.co za roznica jak sie gotuje?wazne zeby smakowalo.nie szkoda czasu na przejmowanie sie takimi pierdołami:)?
ps:olałabym teściową i robila po swojemu.co za roznica jak sie gotuje?wazne zeby smakowalo.nie szkoda czasu na przejmowanie sie takimi pierdołami:)?