Widok
Ja w zeszłym roku przerobiłam zakup tornistra dla pierwszoklasisty.
Naczytałam się o super firmach, gdzie ceny tornistrów dochodziły do 400 zł.
Nawet chciałam taki "upolować" w necie taniej ale gdzieś przypadkiem zobaczyłam go w sklepie stacjonarnym i założyłam na dziecko. Synek wyglądał jakby niósł plecak 60 litrowy! Nawet nie przyszło mi wcześniej do głowy że ten (jak mi się wcześniej wydawało) mały tornisterek będzie taki olbrzymi na plecach mojego dziecka.
Ostatecznie poczekałam do końca sierpnia (ceny najniższe i największy wybór) i pojechałam do supermarketu gdzie było bardzo dużo różnych tornistrów. Przymierzyliśmy większość z nich i wybraliśmy ten, który podobał sie mojemu dziecku, był wygodny i mi pasował pod względem wykonania i budowy. Wygrał tornister kasetonowy Herlitz.
Naczytałam się o super firmach, gdzie ceny tornistrów dochodziły do 400 zł.
Nawet chciałam taki "upolować" w necie taniej ale gdzieś przypadkiem zobaczyłam go w sklepie stacjonarnym i założyłam na dziecko. Synek wyglądał jakby niósł plecak 60 litrowy! Nawet nie przyszło mi wcześniej do głowy że ten (jak mi się wcześniej wydawało) mały tornisterek będzie taki olbrzymi na plecach mojego dziecka.
Ostatecznie poczekałam do końca sierpnia (ceny najniższe i największy wybór) i pojechałam do supermarketu gdzie było bardzo dużo różnych tornistrów. Przymierzyliśmy większość z nich i wybraliśmy ten, który podobał sie mojemu dziecku, był wygodny i mi pasował pod względem wykonania i budowy. Wygrał tornister kasetonowy Herlitz.
Dzieciaki z klas 1-3 najcześciej lekcje maja w jednej sali lub bardzo rzadko przechodzą do innych sal, a książki najcześciej zostają w szkole, dzieci biorą do domu najcześciej 1-2 książki, zeszyty ćwiczeń aby odrobić prace domowe, z tego względu najlepiej spawadzaja sie lekkie, miękkie plecaki, natomiast te profilowane, ze stelażami, na kolkach sa dla takich maluchów bardzo ciężkie i często dzieci maja kłopot z ich dopięciem, nie chcą potem tych ciężkich nosić, najważniejsze aby do takiego plecaka bez problemu mieściła sie śniadaniówka i bidon ;) i aby zostało jeszcze trochę miejsca na zabawkę, która raz w tygodniu pewnie bedzie mozna przynosić