Widok

Jakie chrzciny? - problem

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam taki oto problem:
mieszkamy od kilku lat w Trójmieście, a pochodzimy z mniejszego miasta w zupełnie innej części Polski.
Raczej nie wyobrażam sobie robić chrzcin w domu (dość liczna rodzina), więc zaczęłam rozglądać się za lokalem. No i forma chrzcin jest tu zupełnie inna. Obiad, ciasto i do domu (może winko).
W naszym starym mieście, jak się robi w knajpie, to jest kilka posiłków no i alkohol (różne rodzaje, w tym wódeczka).
No i mam problem, bo znająć teściów i innych, będę zniesmaczeni takim podejściem. Bo muszą opić zdrowie małej. No taka jest tradycja.

Co byście zrobiły na moim miejscu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poinformuj swoich tesciow, ze tutaj nie ma takiej tradycji, my rowniez chrzciny bedziemy robic nie w miejscu zamieszkania, tylko w moim rodzinnym miescie, ale to ze wzgledow organizacyjnych.

ale alkohol bedzie, choc wodki nikt nie preferuje, tylko wina i jak ktos ma ochote to bedzie pil, nie widze w tym nic zlego, ale ja mam bardzo luzne podejscie do tego wszytkiego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też się zastanawiam jak to u nas będzie. WIem że jeżeli my nie zamówimy wódki do stołu to zrobi to ktoś z rodziny napewno. A przecież nie mogę im tego zabronić. Jeśli ktoś będzie chciał zmówić drinka u kelnera to co mam zrobić obrazić się? Też mi sie nie podoba zwyczaj picia na chrzcinach ale wiem też że na moją rodzinę w tym liczne stosunkowo młode kuzynostwo nie ma ma siły :) Może się też skończyć tak że zjemy obiad , wypijemy kawkę, winko a na koniec teść wypali że zaprasza do siebie wszystkich i skończt się jak zwykle... I nie chodzi tu o to żeby się uchlać , tylko poprostu wypic z okazji chrztu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez bede miala dylemat.Osób miałabym 12plus my.Nie stac nas na wystawne chrzciny jakie sie urzadza w naszych rodzinach czyli..obiad dwudaniowy,ze trzy rodzaje miesa,sałatki,ciasta,wina,wodka........no a po drugie niekoniecznie to popieram.Po drugie w domu za mało miejsca ,knajpy drogie....Ale z dwojga złego wybierzemy jakas knajpke.Nie wyobrazam sobie skakac wokół obiadu albo wyreczac sie mama zeby gosci obsługiwała.To troche glupi zwyczaj tak samo jak i komunia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chrzciny w porównaniu z komunią, to małe miki ;)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
muszą????????? sory a to ich chrzciny czy jej dziecka
jak sa na tyle kulturalni to chyba sie nie upomną
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie na chrzcinach wódki nie będzie. Chciałam robić chrzciny w domu, ale licząc wszystko wyszło, że niewiele więcej zapłacę w knajpie za obiad.
( koleżanka mi załatwi obiad na chrzciny w cenie zwykłego obiadu, jak dla gości którzy wpadają na obiad w niedzielę z rodzinką)
Później przeniesiemy się do domu na ciasto, kawę i winko.
Chcę chrzcić Małą jak będzie miała 3-4 mc więc w knajpie też nie będziemy z Małym dzieckiem przesiadywać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, nie chodzi o upijanie się. Tylko o fakt, czy jest ten alkohol czy nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też będę miała ten dylemat.Jestem niepijąca i wg mnie chrzciny powinny być bezalkoholowe.Ale i z jednej i z drugiej strony jest taki zwyczaj że jednak pija za zdóko dziecka i alkohol był na każdych chrzcinac na jakich byliśmy. Dodatkowo będę pewnie chrzciny robić u todziców bo u nas w mieszakniu byśmy się nie zmieścili a rodzice mają dom więc sporo miesjca. Więc niestety myślę że ten alkohol się jednak pojawi. Pewnie nie od razu do obiadu tylko tak wieczorem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chrzest to przede wszystkim sakrament. Jak sie popatrzy na to z tej strony to alkohol jest raczej niestosowny. Rozumiem lampka wina do obiadu...Ale wódka. I co to za "tradycja"? Czy w Polsce picie wódy przy każdej okazji trzeba nazywać tradycją? Jak Twoi tesciowie są z mniejszej miejscowości to może przekona ich argument księży, którzy proszą żeby na chrztach i komuniach nie było na stole alkoholu. Bo wtedy właśnie z chrztu tobią się "chrzciny". Życzę powodzenia i dużej asertywności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasze Chrzciny wyglądały tak-obiad ,cisto i winko w restauracji na 20 osób potem do domku tylko chrzestny z zona i chrzestna z meżem i kolacja i wódeczka i opijanie maluszka :)nie widzę problemuw tym żeby na kolacji postwić wódkę -slub też jest sakramentem i piją do upadłego więc nie przesadzajmy i nie popadajmy w skrajność co powieza inni -rómy jak nam się podoba:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko ślub to sakrament dorosłych ludzi a nie dziecka. Tu chyba jest różnica. Nie widze problemu zeby potem sobie wypic. Ale opcja jechania prosto z kosciola do restauracji/domu gdzie gorzała czeka już w lodówce to raczej nie TRADYCJA. Ale zgadzam sie ze kazdy zrobi tak jak chce i uwaza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego napisałam ze fajne rozwiązanie to wódka przy kolacji :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry