Widok
Jakie chrzciny? - problem
Mam taki oto problem:
mieszkamy od kilku lat w Trójmieście, a pochodzimy z mniejszego miasta w zupełnie innej części Polski.
Raczej nie wyobrażam sobie robić chrzcin w domu (dość liczna rodzina), więc zaczęłam rozglądać się za lokalem. No i forma chrzcin jest tu zupełnie inna. Obiad, ciasto i do domu (może winko).
W naszym starym mieście, jak się robi w knajpie, to jest kilka posiłków no i alkohol (różne rodzaje, w tym wódeczka).
No i mam problem, bo znająć teściów i innych, będę zniesmaczeni takim podejściem. Bo muszą opić zdrowie małej. No taka jest tradycja.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
mieszkamy od kilku lat w Trójmieście, a pochodzimy z mniejszego miasta w zupełnie innej części Polski.
Raczej nie wyobrażam sobie robić chrzcin w domu (dość liczna rodzina), więc zaczęłam rozglądać się za lokalem. No i forma chrzcin jest tu zupełnie inna. Obiad, ciasto i do domu (może winko).
W naszym starym mieście, jak się robi w knajpie, to jest kilka posiłków no i alkohol (różne rodzaje, w tym wódeczka).
No i mam problem, bo znająć teściów i innych, będę zniesmaczeni takim podejściem. Bo muszą opić zdrowie małej. No taka jest tradycja.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Ja robie chrzciny 6.12 i po ceremoni zapraszamy do knajpki na uroczysty obiad, ciasto, ew. wino - zadnej wodki nie bedzie! To jest uroczystosc dziecka i nie wyobrazam sobie opijania takim trnkiem. Maz tez chcial by postawic wodke, ale ja sobie tego nie wyobrazam,,, jakos tak dla mnie nie takt w takiej chwili.
my dopiero wstępnie zastanawiamy się jak urządzić chrzciny u nas, z powodów lokalowych raczej zdecydujemy się na knajpkę, i na pewno nie będzie żadnego alkoholu, chociaż co poniektórzy z rodziny M. wspominali coś o toastach za maluszka :/
my z mężem prawie wcale nie używamy alkoholu, u mnie w rodzinie również nie stosuje się trunków przy tego typu uroczystościach i ja nie zamierzam złamać się tylko dlatego że ktoś może mieć fochy
my z mężem prawie wcale nie używamy alkoholu, u mnie w rodzinie również nie stosuje się trunków przy tego typu uroczystościach i ja nie zamierzam złamać się tylko dlatego że ktoś może mieć fochy
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
To może po prostu spokojnie poinformuj rodzinę, że tu, gdzie teraz mieszkacie nie ma tradycji "opijania" chrzcin. W końcu to Wasza impreza, więc powinna wyglądać tak, jak Wy to sobie wyobrażacie.
Wiem, że łatwo pisać, kiedy się nie ma tego problemu, ale myślę, że jeśli rodzina tego nie zrozumie i będzie obrażona, to tylko będzie świadczyło niezbyt dobrze o niej, a Wy możecie mieć spokojną głowę, moim zdaniem.
Wiem, że łatwo pisać, kiedy się nie ma tego problemu, ale myślę, że jeśli rodzina tego nie zrozumie i będzie obrażona, to tylko będzie świadczyło niezbyt dobrze o niej, a Wy możecie mieć spokojną głowę, moim zdaniem.
Zgadzam się z dziewczynami - jeżeli Tobie, mężowi i Twojej rodzinie nie pasuje alkohol, to nie powinno go być. Szczególnie, że nie stajesz okoniem do ogólnie przyjętej tradycji a tylko do zwyczaju w rodzinie męża. U mnie jest tak, że wszelkie jakieś niedomówienia albo powiedzmy trudniejsze tematy z moimi rodzicami biorę na siebie ja a problemy z rodzicami męża on załatwia. Może powiedz mężowi, żeby przy najbliższej okazji rozmawiania o chrzcinach ze swoimi rodzicami wspomniał, że nie będzie opijania. Żeby wiedzieli czego się mają spodziewać ;) Ty będziesz gospodynią tego przyjęcia i od Ciebie będzie wiele zależało - goście powinni to uszanować a jak nie, no to tym bardziej nie widzę powodu, żeby liczyć się z nimi akurat w kwestii alkoholu na chrzcinach.
no jasne że nie musi teściów słuchać, nie musi ich nawet zapraszać
ale będzie jej zwyczajnie przykro jak goście będą niezadowoleni z chrzcin które na pewno chciałaby przygotować jak najlepiej
ale też skoro nie macie takich warunków żeby całą rodzinę zaprosić na picie do siebie to jednak powinni to zrozumieć, a flaszke to może na droge im dajcie jak już koniecznie chcą opić zdrowie dziecka wódką :)
ale będzie jej zwyczajnie przykro jak goście będą niezadowoleni z chrzcin które na pewno chciałaby przygotować jak najlepiej
ale też skoro nie macie takich warunków żeby całą rodzinę zaprosić na picie do siebie to jednak powinni to zrozumieć, a flaszke to może na droge im dajcie jak już koniecznie chcą opić zdrowie dziecka wódką :)
"Ale jak Oni od zawsze chodzą tylko na takie chrzciny, to co?"
A co ma być? Weronka nie rozumiem o co chodzi? Jeżeli Ci to nie pasuje, to niech Twój mąż im powie, że nie będzie opijania, bo robicie imprezę w knajpie bez alkoholu, że w Twojej rodzinie nie ma zwyczaju picia na chrzcinach, że tutaj tak właśnie jest.
A jeżeli nie przeszkadza Ci ich zwyczaj, to postaw flaszkę i będzie spokój. Weronka, a nie myślisz, że warto czasami postawić na swoim?
A co ma być? Weronka nie rozumiem o co chodzi? Jeżeli Ci to nie pasuje, to niech Twój mąż im powie, że nie będzie opijania, bo robicie imprezę w knajpie bez alkoholu, że w Twojej rodzinie nie ma zwyczaju picia na chrzcinach, że tutaj tak właśnie jest.
A jeżeli nie przeszkadza Ci ich zwyczaj, to postaw flaszkę i będzie spokój. Weronka, a nie myślisz, że warto czasami postawić na swoim?