Widok

Katar w przedszkolu

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam taki "problem". Syn zaczął chodzić do przedszkola od września. Załapał infekcje, zabrałam go na tydzień do domu, zaprowadziłam, jak już katar był minimalny, lekki, wodnisty. Przy odbiorze dostałam "reprymendę", iż dziecko jest chore i albo przyniosę zaświadczenie o jego zdrowiu od lekarza, albo mam nie przyprowadzać syna. Ja wszystko rozumiem, ale ja nie uważam żeby katar wodnisty i to po tygodniowej rekonwalescencji był zaraźliwy, przecież te dzieciaki nasze muszą się stykać z wirusami, aby się uodparniać. Trochę mnie to złości, bo już drugi tydz siedzi w domu, zamiast bawić się z dzieciakami, ciężko mu się chodzi do tego przedszkola płacze, to teraz po takiej przerwie znowu będzie ciężko. Jak jest w waszych przedszkolach? Czy jest to reguła taka restrykcyjna zasada przyjmowania dzieci z katarem??
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
dzieci kaszlące , smarkające, kichające to normalka w przedszkolach. słyszałam o przypadkach, że rodzic potrafi przyjść z syropem i poprosić panią ze o takiej godzinie proszę dziecku podać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
U nas z takim katarem dzieci chodzą do przedszkola i moje tez, nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi że coś jest nie tak. Jeśli u Was podchodzi się do tej kwestii tak rygorystycznie to moze się okazać że twoj synek za dużo do przedszkola sie nie nachodzi, moje co chwile mają katar, ale tez na katarze sie tylko kończy nie tozkłada ich choroba ostatnio.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Właśnie tego się obawiam :(( Nawet poważnie myślę o zmianie przedszkola skoro jednak nie jest regułą taka restrykcja.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
U Nas dzieci zasmarkane kaszlące to norma w przedszkolu.
Oczywisvie na pierwszym zebraniu jak co roku jest mowa o zaświadczeniach od lekarza itd. itp.,ale w praktyce jest inaczej. Szczerze,nauczycielki az tak nie reagują,bo wiedza jak jest . A to rodzic nie może isc na zwolnienie,a to dziecko może być zakatarzone a to nic poważnego itd. Po tylu latach pracy w przedszkolu wiedza jak jest.
A jakby tak każdy nie przyprowadzal zakatarzonego malucha to prawie dzieci by nie było. Nie mowie tu o poważniejszych infekcjach,bo zaraz zyczliwe mnie na forum zjedza :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
U nas nie zwracaja na to uwagi a powinni!Jesli to alergia to powinno byc zaswiadczenie od lekarza. Jak nie zakaz przyprowafzania. Moje dziecko z kazdego zlapanego kataru ma zap.ucha 40° okropny bol. Wszystko przez mamusie ktore mysla tylko o swoim dziecku.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
mama, czy z ręką na sercu, nie puściłaś nigdy do przedszkola swojego dziecka z katarem ?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
mama, to może zaszczep SWOJE dziecko na pneumokoki, grypę, podawaj kwasy omega, pilnuj, żeby był ubrany odpowiednio do pogody skoro taki chorowity. A jak to nie pomoże i i dalej będzie miął tak często to zapalenie ucha, to wybierz się z nim do immunologa, bo może ma np niedobór odporności, a nie czepiaj się innych dzieci. Dzieci w wieku przedszkolnym to "smarkacze", tak było, jest i będzie. Jeśli komuś to przeszkadza i nie chce,żeby się jego maluch z jakimikolwiek infekcjami stykał, to niech siedzi z nim w domu albo wynajmie nianię.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczególnie w pierwszych miesiącach jest ważne żeby dziecko chodziło i się zaklimatyzowało. U nas Pani z jednej strony rozumie że chore ale z drugiej przypomina że im dłuższa przerwa tym gorzej dla dziecka. I weź tu bądź mądry ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z reka na sercu nie. Bo kto by jej podal syropek na katar ,zrobil inhalacje z soli?Dla dziecka to tez nie przyjemne z glutami po pas byc w przedszkolu. U nas jedna mama przyprowadzila z ospa bo lekarz byl na popoludnie masakra i oczywiscie mial krosty pod ubrankiem a ona powiedziala o tym popoludniu. Efekt prawie cale przedszkole ospa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tylko że jest różnica między męczącym katarem z glutami do pasa, który dziecku przeszkadza i wymaga inhalacji a katarem pochorobowym który u nas ciągnie sie do dwóch tygodni, który to nie wpływa na samopoczucie dziecka.
Autorka wątku wyraźnie napisała w jakim stanie"zakatarzenia" jest jej przedszkolak.
A tak z ciekawostek to u mojej siostry w londynie przyprowadza sie dzieci nawet na antybiotyku tylko ze po paru dniach brania i normalnie paniom w przedszkolu sie zleca podawanie leku o odpowiednich godzinach :)
U nas by się chyba panie w przedszkolu zdziwiły gdybym wyszła z taką prośbą ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
syropek na katar? może od razu antybiotyk? ;) nic dziwnego, że każdy katar u takiego dziecka kończy się poważną infekcją...

katar to nie choroba, każdy lekarz to potwierdzi

nie ma przedszkola bez zasmarkanych dzieci, bo byłyby puste :)

moja córka poszła do żłobka mając rok, chodziła tam pół roku i przez całe pół roku miała katar, co jakiś czas kaszel od spływającego kataru-
co 1-2 tyg byłam u lekarza sprawdzać stan zdrowia i za każdym razem dziecko było ZDROWE

moje dzieci chodzą do przedszkola, dopóki nie mają gęstego nieprzeźroczystego kataru, na "zwykły" katar i kaszel nie zwracamy uwagi

autorce wątku proponuję pójść do lekarza, na 99% lekarz wypisze zaświadczenie do przedszkola :)

a tak jeszcze przy okazji katarów i kaszlów, to nawet po wyleczeniu poważniejszej choroby kaszel może utrzymywać się do 6 tygodni i nie oznacza to choroby
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A może Twój maluch był jakoś bardzo marudny i to się paniom nie podobało?

Pracujesz czy jesteś w domu? Ja zauważyłam, że babki w żłobku bardziej się 'czepiały' jak byłam z młodszym w domu, jak wróciłam do pracy to już nie marudzą póki się nic poważniejszego nie dzieje.

Ale to jest właśnie problem, bo z jednej strony wiadomo że im dłuższa przerwa tym trudniej dziecku 'wrócić' do przedszkola a z drugiej nie wiadomo do kiedy katar i kaszel są tylko 'zwykłym katarem przedszkolnym' :P

Mój 2,5 latek miał dwa tyg. temu kaszel bardzo męczący, poszliśmy w czwartek do lekarza - inhalacje, kaszel się zmniejszył ale nie przeszedł do końca, więc w poniedziałek poszedł do żłobka ale dla świętego spokoju pojechałam wieczorem do lekarza i usłyszałam że młody zdrowy i może chodzić do żłoba :)

Idź do lekarza i jak wystawi zaświadczenie że dziecko zdrowe to niech chodzi do przedszkola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co jak dziecko alergiczne zachoruje, złapie katar ale taki normalny? A to tez się może zdarzyć. Może chodzić, bo ma zaświadczenie? Wszędzie we wszystkich potrzebny jest zdrowy rozsądek i nie przeginanie ani w jedną, ani w drugą stronę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas sie kółko zamyka, bo w przychodni wydano zakaz dla lekarzy na wystawianie takowyh zaświadczeń :(( Narazie jest w domu, do pon, potem idzie do przedszkola i najwyżej będę sie wykłócać. Ja jestem na macierzyńskim z drugim synkiem, i też mi przyszło do głowy ze wykorzystują ten fakt.
Jeśli pojawi sie katar alergiczny to również ma być zaświadczenie o takowym:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (62 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

dom czy mieszkanie??? (432 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (140 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry