Widok
|U mnie już na 3 miesiace przed porodem troszkę ciekło jak nacisnełam ;) Po porodzie też było niewiele, ale w 3 dobie miałam kryzys i miałam pełno mleka ;) Co karmiłam mlekiem z jednej piersi, fontanną leciało mi z drugiej. Wkładki to było za mało, używałam pieluch tetrowych. Po 2 karmieniach można bylo wykręcać mleko z pieluchy ;)
z tego co wiem nie należy wyciskać przed porodem. Siara jest najbardziej wartościowa i powinna rafić do ust dzidzi. Są tam przeciwciała i inne bajery :)
Nawet na szkole rodzenia babeczka o tym wsomniała, żeby nie testować wcześniej tylko przy pierwszym przystawieniu dzidzi. Nawet jeśli dziecko nie chce ssać, należy wycisnąć i na palcu mu podać, zeby przyjęło to pierwsze mleko.
Nawet na szkole rodzenia babeczka o tym wsomniała, żeby nie testować wcześniej tylko przy pierwszym przystawieniu dzidzi. Nawet jeśli dziecko nie chce ssać, należy wycisnąć i na palcu mu podać, zeby przyjęło to pierwsze mleko.
u mnie nic przez całą ciążę, po porodzie dwie kropelki co 3 godziny (prawie plakalam, jak np. przez przypadek starłam te kropelki koszulą nocną), a w 2-3 dobie po porodzie już ładnie leciało i karmiłam córeczkę 8 miesięcy. Cały czas mam mleko w sumie, jak nacisnę- to leci, ostatnio nawet więcej- ciekawe czy taki stan się utrzyma do nast. porodu :-)