Widok
A ja nie widzę w tym nic dziwnego. Ot - higiena. Mleko, które wycieka z piersi, wsiąka we wkładki i psuje się tak samo jak każde inne. Nie wyobrażam sobie podawać dziecku piersi, która nie byłaby wcześniej umyta. Dla mnie to to samo, co podać niemowlęciu nieumyty smoczek, z którego już wcześniej piło. Ale jak widać nie dla wszystkich jest to takie oczywiste. :)
Oczywiście, że NIE TRZEBA. Ale tego nie twierdzę. To wybór każdej mamy. Po prostu warto poświęcić te parę sekund więcej na toaletę, aby czuć komfort karmiąc niemowlę. W każdym razie ja nie miałabym takowego podając maluchowi nieumytą pierś. :)
A propos poradników maści wszelakiej - czasem nie warto ślepo ufać temu, co ktoś napisał, ale zdać się na intuicję. ;)
A propos poradników maści wszelakiej - czasem nie warto ślepo ufać temu, co ktoś napisał, ale zdać się na intuicję. ;)
i oczywiscie jak lezalas z dzieckiem na sali poloznic, jak tylko dziecko zakwililo ze glodne ty lecialas do kranu myc piers - taa....
albo jak jestes gdzies poza domem, kiedy to przyjdzie ci nakarmic dziecko np w aucie, ty najpierw szukasz wody do mycia - juz to widze!
a co do poradnikow to niektorym warto ufac, a nie kierowac sie tylko intuicja ktora czesto zawodzi...wiec nie wmawiaj komus braku higieny...chcesz to myj i przed i po i w trakcie - jak tam sobie chcesz. Nie trzeba i to jest fakt, w przeciwienstwie do brudnych smoczkow do butelek, ktore tu probujesz porownywac z piersia. Koniec
albo jak jestes gdzies poza domem, kiedy to przyjdzie ci nakarmic dziecko np w aucie, ty najpierw szukasz wody do mycia - juz to widze!
a co do poradnikow to niektorym warto ufac, a nie kierowac sie tylko intuicja ktora czesto zawodzi...wiec nie wmawiaj komus braku higieny...chcesz to myj i przed i po i w trakcie - jak tam sobie chcesz. Nie trzeba i to jest fakt, w przeciwienstwie do brudnych smoczkow do butelek, ktore tu probujesz porownywac z piersia. Koniec
piers w okresie laktacji wytwarza sama ochrone- sama sie smaruje.
Trzeba pamietac aby po porodzie myc sie mydlem dzieciecym ( zapach mydel drazni noworodki i skore piersi) dwa razy dziennie- czyli normalna chigiena. Wkladki sie zmienia przy kazdym karmieniu, po 3 miesiacach reguluje sie na tyle ze zmiana wkladek dwa razy w dzien i czyste na noc wystarcza.
Masc Medela Pureline to 100 % lanolina, nie trzeba jej zmywac i doskonale goi brodawki. Jesli brodawka peknie to trzeba uzyc masci ze srodkiem bakteriobojczym i najlepiej wietrzyc! Widzialam nawet metode na male sitka do herbaty wkladane do biustonoszy aby wietrzyc gojace sie brodawki. Masc jaka by nie byla jest niezbedna juz przy pierwszym karmieniu, bo brodawka nigdy wczesniej nie byla "ciskana" i nie bedzie znosic tego dzielnie, powstaja na niej najpierw mikro uszkodzenia ktore bez "wzmacniania" mascia moga doprowadzic do otwartej rany- a karmic trzeba nadal.
Kwestia smarowania brodawek to krotki okres, po 7-14 dniach one sie zahartuja i juz bedzie OK.
Trzeba pamietac aby po porodzie myc sie mydlem dzieciecym ( zapach mydel drazni noworodki i skore piersi) dwa razy dziennie- czyli normalna chigiena. Wkladki sie zmienia przy kazdym karmieniu, po 3 miesiacach reguluje sie na tyle ze zmiana wkladek dwa razy w dzien i czyste na noc wystarcza.
Masc Medela Pureline to 100 % lanolina, nie trzeba jej zmywac i doskonale goi brodawki. Jesli brodawka peknie to trzeba uzyc masci ze srodkiem bakteriobojczym i najlepiej wietrzyc! Widzialam nawet metode na male sitka do herbaty wkladane do biustonoszy aby wietrzyc gojace sie brodawki. Masc jaka by nie byla jest niezbedna juz przy pierwszym karmieniu, bo brodawka nigdy wczesniej nie byla "ciskana" i nie bedzie znosic tego dzielnie, powstaja na niej najpierw mikro uszkodzenia ktore bez "wzmacniania" mascia moga doprowadzic do otwartej rany- a karmic trzeba nadal.
Kwestia smarowania brodawek to krotki okres, po 7-14 dniach one sie zahartuja i juz bedzie OK.
Hehe, widzę, że u niektórych hormony jeszcze szaleją. ;)
Kochana, nikomu braku higieny nie wmawiałam. Pisałam tylko i wyłącznie o swoich odczuciach, ale widzę, że czytanie ze zrozumieniem to Twoja słaba strona. Być może to zaburzenia percepcji po ciąży. :P
Jeśli już to Ty próbujesz podważać to, że postępuję jak postępuję i że w ogóle robię to co robię - ja istnieję NAPRAWDĘ i NAPRAWDĘ myję piersi. Bardzo mi przykro, że tak Cię to boli.
No i dziękuję za pozwolenie częstszego mycia - czuję się rozgrzeszona. Poważnie. :D
Kochana, nikomu braku higieny nie wmawiałam. Pisałam tylko i wyłącznie o swoich odczuciach, ale widzę, że czytanie ze zrozumieniem to Twoja słaba strona. Być może to zaburzenia percepcji po ciąży. :P
Jeśli już to Ty próbujesz podważać to, że postępuję jak postępuję i że w ogóle robię to co robię - ja istnieję NAPRAWDĘ i NAPRAWDĘ myję piersi. Bardzo mi przykro, że tak Cię to boli.
No i dziękuję za pozwolenie częstszego mycia - czuję się rozgrzeszona. Poważnie. :D
Hej Mamtu i Rozyczko
dajcie sobie lapke na zgode, buzika w czolko i po czekoladce na poprawe humoru :)
Zycie jest zbyt piekne aby robic innym przykrosc w jakiejkolwiek postaci, jestescie zbyt madre i fajne aby negatywne emocje daly gore nad rozsadkiem.
No juz - po buziaku !
A mycie piersi- Mamtu jestes wspaniala mama! masz wyobraznie i za to co robisz 5+, wazne trzymac sie zasady- nieszkodzic i miec razsadek.
dajcie sobie lapke na zgode, buzika w czolko i po czekoladce na poprawe humoru :)
Zycie jest zbyt piekne aby robic innym przykrosc w jakiejkolwiek postaci, jestescie zbyt madre i fajne aby negatywne emocje daly gore nad rozsadkiem.
No juz - po buziaku !
A mycie piersi- Mamtu jestes wspaniala mama! masz wyobraznie i za to co robisz 5+, wazne trzymac sie zasady- nieszkodzic i miec razsadek.