Widok
My dwa i najchętniej bym to biurko wywaliła zajmuje tylko miejsce, a kompa zamieniła na laptopa.. i problem byłby z głowy. My mamy z 3 pokoi zrobione 2 i jeden jest taki niekształtny że nic tam nie pasuje a znowu nie chcemy żeby łóżeczko stało blisko okien to w takim układzie bedzie stało przy drzwiach.. tak źle i tak niedobrze.
u nas tez nie jest az tak rozowo
niby mamy swoje mieszkanie, ale ono ma 1.5 pokoju :) tzn mamy kuchnie z aneksem (poprzedni wlasciciele wyburzyli sciane miedzy malym pokojem i kuchnia) i duzy pokoj, poki co dzidzia bedzie z nami w duzym pokoju - musimy zrobic przemeblowanie, trzeba gdzies wstawic lozeczko, i tez sie zastanawiam gdzie poukladac ciuszki....
ostatnio robilam maly porzadek i pol mojej szafki juz oddalam malenstwu :) ale co to jest....
ALE myslmy pozytywnie :) co ma byc to bedzie :) dzidzie powinny miec szczesliwych rodzicow ;)
niby mamy swoje mieszkanie, ale ono ma 1.5 pokoju :) tzn mamy kuchnie z aneksem (poprzedni wlasciciele wyburzyli sciane miedzy malym pokojem i kuchnia) i duzy pokoj, poki co dzidzia bedzie z nami w duzym pokoju - musimy zrobic przemeblowanie, trzeba gdzies wstawic lozeczko, i tez sie zastanawiam gdzie poukladac ciuszki....
ostatnio robilam maly porzadek i pol mojej szafki juz oddalam malenstwu :) ale co to jest....
ALE myslmy pozytywnie :) co ma byc to bedzie :) dzidzie powinny miec szczesliwych rodzicow ;)
hej mamuski :)))
czytajac te wasze wczorajsze wpisy musze sie do was dolaczyc...
tez mam jeden pokoj a zeby wstawic luzeczko to musze cos z niego wyniesc niby ma 16m ale mam meble wbudowane w sciane (bo mieszkam z rodzicami w domku u gory i sa skosy) i ani przesunac ani nic nie moge z meblami zrobic...
no i mam problem gdzie ciuszki dzidzi wlozyc...
myslalam o kupnie jakiejs komody takiej nie duzej bo ciuchy z ktorych wyrosnie malenstwo bede pakowac w worek i na strych...
ale o tyle mam dobrze ze zadnych rachunkow nie musze placic (oprocz neta) no i mamy wlasna kuchnie tylko lazienka wspolna...
rodzicow mam takich dobrych bo wiedza ze nie moge dostac pracy NIGDZIE caly czas mowia ze zadzwonia i nic juz pare razy bylam osobiscie sie pytac ale powiedzieli ze zewzgledu na to ze mam cukrzyce boja sie mnie przyjac nawet w urzedzie pracy tez nic nie moga znalesc...
a to tylko u nas (w polsce) tak jest dlatego chcemy z mezem wyjechac...
wiecie moze ile dzidzius musi miec by leciec samolotem?? gdzies slyszalam ze 3 miesiace ale nie jestem pewna...
pozdrawiam
czytajac te wasze wczorajsze wpisy musze sie do was dolaczyc...
tez mam jeden pokoj a zeby wstawic luzeczko to musze cos z niego wyniesc niby ma 16m ale mam meble wbudowane w sciane (bo mieszkam z rodzicami w domku u gory i sa skosy) i ani przesunac ani nic nie moge z meblami zrobic...
no i mam problem gdzie ciuszki dzidzi wlozyc...
myslalam o kupnie jakiejs komody takiej nie duzej bo ciuchy z ktorych wyrosnie malenstwo bede pakowac w worek i na strych...
ale o tyle mam dobrze ze zadnych rachunkow nie musze placic (oprocz neta) no i mamy wlasna kuchnie tylko lazienka wspolna...
rodzicow mam takich dobrych bo wiedza ze nie moge dostac pracy NIGDZIE caly czas mowia ze zadzwonia i nic juz pare razy bylam osobiscie sie pytac ale powiedzieli ze zewzgledu na to ze mam cukrzyce boja sie mnie przyjac nawet w urzedzie pracy tez nic nie moga znalesc...
a to tylko u nas (w polsce) tak jest dlatego chcemy z mezem wyjechac...
wiecie moze ile dzidzius musi miec by leciec samolotem?? gdzies slyszalam ze 3 miesiace ale nie jestem pewna...
pozdrawiam
tak sobie poczytałam Wasz wąteki stwierdziłam,że teraz już z własnego doświadczenia ciążowego dam kilka (mam nadzieje cennych rad):
pmagda - nie czytaj netu - ja wiem to jest ciężkie,ale naprawde uwierz mi, tym schizowaniem czy z maluszkiem jest ok,można popaść niemal w depresję...przeszłam przez to (bo sama starałam się o maleństwo,więc wszystko wywoływało we mnie nieziemski ,
wpier - rozumiem,że masz dużo wesel latem, ale powiem ci tak, nie licz że na nie pójdziesz...ja cała ciąże znosiłam super, z super humorem i samopoczuciem,ale weź pod uwagę, że mam o tyle lepiej, że 3 trymestr przechodziłam zimą - kiedy jest chłodno, a i tak się puchnie. Nogi mam tak spuchnięte,że najwygodniejsze buty to jedynie adidaski, ewentualnie buty na przylepce. Moja siostra rodziła w sierpniu i ledwo chodziła. Po drugie na weselach jest głośno - a to jest najgorsze, maluchom w brzuchu to nie pasuje i mocno dają o sobie znać. O tańczeniu zapomnij. Ogólnie życzę Ci takiego samopoczucia jak ja miałam przez całą ciążę, ale ja nie poszłam na ślub kuzynki w styczniu - pod koniec ledwo się chodzi.....
Ogólnie życzę Wam, abyście w szczęściu i radości doczekały się swoich maluchów....wy pewnie chcecie,aby ten czas zleciał wam migiem - też tak miałam, a ja z kolei wolałabym, aby się ciągnął, gdyż w sierpniu będę musiała swoją myszkę zostawić w domu i wrócić do pracy....i z tą myślą już jest mi ciężko.
pmagda - nie czytaj netu - ja wiem to jest ciężkie,ale naprawde uwierz mi, tym schizowaniem czy z maluszkiem jest ok,można popaść niemal w depresję...przeszłam przez to (bo sama starałam się o maleństwo,więc wszystko wywoływało we mnie nieziemski ,
wpier - rozumiem,że masz dużo wesel latem, ale powiem ci tak, nie licz że na nie pójdziesz...ja cała ciąże znosiłam super, z super humorem i samopoczuciem,ale weź pod uwagę, że mam o tyle lepiej, że 3 trymestr przechodziłam zimą - kiedy jest chłodno, a i tak się puchnie. Nogi mam tak spuchnięte,że najwygodniejsze buty to jedynie adidaski, ewentualnie buty na przylepce. Moja siostra rodziła w sierpniu i ledwo chodziła. Po drugie na weselach jest głośno - a to jest najgorsze, maluchom w brzuchu to nie pasuje i mocno dają o sobie znać. O tańczeniu zapomnij. Ogólnie życzę Ci takiego samopoczucia jak ja miałam przez całą ciążę, ale ja nie poszłam na ślub kuzynki w styczniu - pod koniec ledwo się chodzi.....
Ogólnie życzę Wam, abyście w szczęściu i radości doczekały się swoich maluchów....wy pewnie chcecie,aby ten czas zleciał wam migiem - też tak miałam, a ja z kolei wolałabym, aby się ciągnął, gdyż w sierpniu będę musiała swoją myszkę zostawić w domu i wrócić do pracy....i z tą myślą już jest mi ciężko.