Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****69
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200968-t126380,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200968-t126380,1,16.html
Ale macie fajnie dzewczyny, ja przy mojej małej to ledwo jakiś obiad zdaze zrobic, a o domowym ciescie to moge zapomniec, moja mala ostatnio coraz mniej spi w dzien, a jak nie spi to trzeba sie nia caly czas zajmowac. Przymierzam sie do zakupu maty, bo wydaje mi sie, ze juz zaczyna obserwowac coraz wiecej, to moze to ja na troche dluzej zainteresuje, tym bardziej ze lubi lezec na brzuszku.
moje dziecko w dzień lubi przebywać ze mną - gapić się na sufit i takie tam:) ale w nocy... dziś spała 10 godzin!!!!!! od 20 do 6 rano!!! czuje się jak wyrodna matka - muszę sobie nastawić budzik i nakarmić dziecko w nocy chociaż raz... zawsze o 2-3 budziła się na jedzonko - dziś nastawiam budzik...
a właśnie - czy macie już stały grafik dnia?? że np. o 11 drzemka - potem o 15 czy coś? bo u mnie to każdy dzień jest inny... ciężko coś zaplanować...:) a jak u was??
a właśnie - czy macie już stały grafik dnia?? że np. o 11 drzemka - potem o 15 czy coś? bo u mnie to każdy dzień jest inny... ciężko coś zaplanować...:) a jak u was??
No mój Tomaszek też ma taki porozrzucany dzień. Jedyne co pojawia się codziennie to popołudniu i pod wieczór jest marudny. Czasem od 17 a czasem od 14, jest koniec drzemek i spania, i zaczyna się noszenie na rękach. Nawet na chwile nie można go położyć. staram się go ok 19-19.30 kąpać, i karmić, tyle że zawsze, codziennie po kąpaniu jest najpierw płacz, bo w wannie mu się bardzo podoba, i wcale nie chce z niej wychodzić. Potem karmienie, czasem zaśnie, czasem nie. Oczywiście zanim pożądnie zaśnie jest parę pobudek i muszę do niego iść i dać jeszcze cyca ;). Czasem przebudza się o 11, czasem o 2, różnie to bywa. Z tym spaniem też różnie jest, bo zdarza się tak że po kąpaniu nawet do 22 nie chce spać...
ja właśnie wieczory mam najgorsze, nie wiem o co chodzi ale właściwie każdego wieczoru Marek odstawia takie histerie, że najczęściej kończy się to tak, że płaczemy oboje :(
zastanawiam się czy to kolki ale innych objawów jak podkurczanie nóg czy twardego brzucha nie widzę, czasami daję mu debridat, ale sama nie wiem czy to pomaga, oczy mu się zamykają do spania a zasnąć nie może i ryk, potem zasypia i śpi bardzo długo, np wczoraj zasnął koło 22 i spał do 5 rano
zastanawiam się czy to kolki ale innych objawów jak podkurczanie nóg czy twardego brzucha nie widzę, czasami daję mu debridat, ale sama nie wiem czy to pomaga, oczy mu się zamykają do spania a zasnąć nie może i ryk, potem zasypia i śpi bardzo długo, np wczoraj zasnął koło 22 i spał do 5 rano
to mnie pocieszyłyście - bo moja mała też śpi i je kiedy chce - a nie wg jakiegoś planu dnia - ale codziennie o ok. 19.30 jest kąpiel - i mniej więcej o 20 - 20.30 Helcia już grzecznie śpi:))) także wieczór mam ustalony:)
Martek - tak, karmię piersią - i dziś obudziła się już standartowo 2 razy w nocy - więc może poprzedniej spała 10 godzin bo miała taką ochotę:)))
ale dziś pogoda... wychodzicie dziś na spacer???
Martek - tak, karmię piersią - i dziś obudziła się już standartowo 2 razy w nocy - więc może poprzedniej spała 10 godzin bo miała taką ochotę:)))
ale dziś pogoda... wychodzicie dziś na spacer???
u nas tak samo od 16 zaczyna się jazda...czasem szybciej. Cały czas podaję jej bobotic i debridat ale pediatra mówiła że po debridacie widać efekty po około 4-5 dniach. Ale i tak jest już dużo lepiej niż było. Staram się uspokajać małą i kładę ją na łóżku i ona się troszkę sama sobą zajmie i tak w kółko. Jedyne miejsce gdzie uwielbia leżeć i się bawi to przewijak. o 19 kąpiel o 20 Hania już śpi więc to jedyna stała pora:D
staram się też codziennie wychodzić na spacer około 12.00 bo mała tak się akurat budzi.
Jak wasze zwierzaki zareagowały na nowego domownika?? moje koty mają Hanię gdzieś. Kocur podejdzie powącha i ucieka;P
staram się też codziennie wychodzić na spacer około 12.00 bo mała tak się akurat budzi.
Jak wasze zwierzaki zareagowały na nowego domownika?? moje koty mają Hanię gdzieś. Kocur podejdzie powącha i ucieka;P
Hej u nas też raczej nie ma stałego rytmu dnia. Ale mimo wszystko jakoś już się zorganizowałam i daje radę się ze wszystkim wyrobić. Ciasteczko też kilka razy mi się udało upiec. A wieczorne marudy to chyba każdy musi przerobić.
Nasza suczka bardzo się wcieliła w rolę, jak mała płacze to jest pierwsza przy łóżeczku żeby sprawdzić co się dzieje. No i jest szczęśliwa, że teraz więcej chodzi na spacerki.
My też idziemy na spacerek, bo musimy iść do pediatry na 12. Miłego dzionka
Nasza suczka bardzo się wcieliła w rolę, jak mała płacze to jest pierwsza przy łóżeczku żeby sprawdzić co się dzieje. No i jest szczęśliwa, że teraz więcej chodzi na spacerki.
My też idziemy na spacerek, bo musimy iść do pediatry na 12. Miłego dzionka
demolka dziwię się temu co powiedział Twój lekarz o debridacie, jak leżałam ostatnio z małym w szpitalu to raz była taka akcja, że długo płakał i tam podali mu debridat i mały zasnął, potem jak rozmawiałam z lekarką to powiedziała, że zapisała debridat doraźnie, więc co to by było za działanie doraźne skoro ma zadziałać dopiero po 5 dniach ?
witamy sie i my...ale dzis pogoda....chyba odpuscimy sobie dzis spacerek no chyba ze pozniejsie rozpogodzi..
Aga ma dzs jakis dzien marudy..dopiera co zasnela a tak to wszystko na nie dzisiaj...moze tez reaguje na pogode tak jak mamusia...
jutro idziemy do lekarza zwazyc nasza mroweczke(mam nadzieje ze wkoncu zacznie przybierac i przekroczy magiczna wage urodzeniowa) no i szczepienia..troszke sie obawiam co bedzie po nich bo jak czytam wasze wypowiedzi to kazdy maluch inaczej reaguje...
Aga ma dzs jakis dzien marudy..dopiera co zasnela a tak to wszystko na nie dzisiaj...moze tez reaguje na pogode tak jak mamusia...
jutro idziemy do lekarza zwazyc nasza mroweczke(mam nadzieje ze wkoncu zacznie przybierac i przekroczy magiczna wage urodzeniowa) no i szczepienia..troszke sie obawiam co bedzie po nich bo jak czytam wasze wypowiedzi to kazdy maluch inaczej reaguje...
my tez podajemy debridat regularnie 2 razy dziennie po 2,5 ml i efekty bylo po kilku dniach...ostatio probowalam jej odstawic jedna dawke ale jeszcze chyba nie pora bo znowu brzuszek ja bolal...badz co badz z tym lekiem nalezy tez uwazac bo rozleniwia jelitka. poza tym sab simplex i doraznie greap water
my bylismy dzisiaj na rotawirusach i okazalo sie e kajtek za malo przybiera
sama musialam na to zwrocic uwagr pediatrze grrr
do tego od kilku dni ulewa
musimy zrobic posiew moczu :/
juz to widze - cala podloga obsikana a w probowce ni ciut ciut :D
mamy tez skierowanie do neurologa - po tym jak sie maly zachowywaL OSTatnio po szczepionce
sama musialam na to zwrocic uwagr pediatrze grrr
do tego od kilku dni ulewa
musimy zrobic posiew moczu :/
juz to widze - cala podloga obsikana a w probowce ni ciut ciut :D
mamy tez skierowanie do neurologa - po tym jak sie maly zachowywaL OSTatnio po szczepionce
my od tygodnia też na Debridacie i maluszek ma się lepiej. czasami wieczorami go poskęca, ale nie tak jak wcześniej. ostatnio przespał nam prawie całą noc, od 24 do 7 rano :)
a dziś też jest marudny, niezłą histerię miał dziś przy karmieniu butlą, nie wiem o co mu chodziło. może chciał cyca ;)
oprócz tego na kolki jeszcze bierzemy krople probiotyczne Biogaia
a dziś też jest marudny, niezłą histerię miał dziś przy karmieniu butlą, nie wiem o co mu chodziło. może chciał cyca ;)
oprócz tego na kolki jeszcze bierzemy krople probiotyczne Biogaia
Jeśli chodzi o posiew to niestety musi być bezpośrednio do słoiczka,bo łatwo zanieczyścić próbkę, my to przerabiamy już drugi raz, bo niestety laboratorium odrzuciło materiał. A muszę przyznać że u dziewczynki naprawdę nie jest to takie łatwe złapać go do słoiczka :-), ale życzymy powodzenia. Acha i nam lekarka mówiła,że musimy to dowieść włożone do słoika z lodem, żeby nie podniosła się temperatura. My jutro próbujemy znowu.
aaaaa ratunku, po dzisiejszej nocy, stwierdziłam że kończymy spanie ze mną, i od dzisiaj śpimy tylko w łóżeczku... Od rana jest wrzask, protest, bo mój synek śpi tam, gdzie ja siedzę zazwyczaj.. No i od godziny 8 rano się męczyłam... W końcu się udało mu zasnąć w łóżeczku... ahhh jakie to macierzyństwo jest trudne...
do odbioru nr PESEL musisz wziąć ze sobą akt urodzenia, na nim wpisują ten numer, także trzeba się pofatygować
z tymże aktem urodzenia (z wpisanym PESELem) idziesz do NFZ, gdzie drukują książeczkę zdrowia
my mamy w miarę stały rytm dnia, ale zupełnie nieświadomie wypracowany, po prostu Nikodem męczy się i śpi o stałych porach
z tymże aktem urodzenia (z wpisanym PESELem) idziesz do NFZ, gdzie drukują książeczkę zdrowia
my mamy w miarę stały rytm dnia, ale zupełnie nieświadomie wypracowany, po prostu Nikodem męczy się i śpi o stałych porach
święta racja, ja całą ciąże panicznie bałam sie porodu i kompletnie nie myślałam o tym co będzie potem, wydawało mi się, że jako mama to już na stówe sobie poradzę a teraz widzę, że to jest najtrudniejsza rola jaka mi w życiu przypadła :) na szczęście wszystkie trudy i smutki rekompensuje mi moja ukochana buźka Mareczka :):):)
to jest niesamowite, że te 5kg człowieka może tak przewrócić życie do góry nogami i sprawić, że kochasz takimi pokładami miłości, że aż łzy w oczach stają :):)
he he ale mnie wzięło
to jest niesamowite, że te 5kg człowieka może tak przewrócić życie do góry nogami i sprawić, że kochasz takimi pokładami miłości, że aż łzy w oczach stają :):)
he he ale mnie wzięło
Ja tylko przelotem powiedzieć że byliśmy dziś na USG bioder i wszystko ok.
Jeszcze raz przypominam że w Gdyni w pzychodni na Wejherowskiej można zapisywać bezpłatnie dzieci na USG :)
Poza tym w końcu zaczynamy myśleć o chrzcinach, zrobimy chyba w drugą niedzielę listopada, bo tak u nas kościele są. No i tylko pozostaje wybrać czy obiad w knajpie czy w domu. Ze względów finansowych lepiej w domu, ale kompletnie nie mamy miejsca, mimo że to tylko 8 osób.
Jeszcze raz przypominam że w Gdyni w pzychodni na Wejherowskiej można zapisywać bezpłatnie dzieci na USG :)
Poza tym w końcu zaczynamy myśleć o chrzcinach, zrobimy chyba w drugą niedzielę listopada, bo tak u nas kościele są. No i tylko pozostaje wybrać czy obiad w knajpie czy w domu. Ze względów finansowych lepiej w domu, ale kompletnie nie mamy miejsca, mimo że to tylko 8 osób.
my w pierwsza sobote listopada
ksiedzy bylo nie w smak
ale biorac pod uwage ze my nie mamy koscielnego to takie male przewinienie ze koniecznie chce w sobote... wiec przymknal oko
ale o koscielnym pomarudzil ;))
ja zdecydowanie w domu
naprawde szkoda mi pieniedzy zwlaszcza ze planuje pojsc na chwile na wychowawczy wiec pensja bedzie tylko jedna
a u meza to raz tak raz siak - caly czas ludzi u niego zwalniaja wiec w sumie nic pewnego nie mamy :(
ksiedzy bylo nie w smak
ale biorac pod uwage ze my nie mamy koscielnego to takie male przewinienie ze koniecznie chce w sobote... wiec przymknal oko
ale o koscielnym pomarudzil ;))
ja zdecydowanie w domu
naprawde szkoda mi pieniedzy zwlaszcza ze planuje pojsc na chwile na wychowawczy wiec pensja bedzie tylko jedna
a u meza to raz tak raz siak - caly czas ludzi u niego zwalniaja wiec w sumie nic pewnego nie mamy :(
My chrzciny mamy 15 listopada i szukam teraz tylko knajpy na obiad, najlepiej gdzies w Sopocie, bo w domu wogole nie mamy warunkow.
Ta pogoda dzisiaj podziała spiaco na moja mala, bo spi juz od 2 godzin, a ja zamiast wziasc sie za prasowanie to siedze przy kompie i nie moge sie zmobilizowac, to tez napewno przez ta pogode ;-) ale bym kawki dobrej sie napila, ale na noc to napewno nie bede pila, bo boje sie zeby nie podzialala zbytnio na moja małą.
Apropo jeszcze chrzcin, to szukam czegoś do cieplego do ubrania dla Zosi, bo to juz napewno bedzie dosc zimno i tak ogladam na allegro, ale nic mi sie nie podoba, podobaja mi sie te wszystkie ciuszki dziergane, ale w tym to ona napewno zmarznie :-(
Ta pogoda dzisiaj podziała spiaco na moja mala, bo spi juz od 2 godzin, a ja zamiast wziasc sie za prasowanie to siedze przy kompie i nie moge sie zmobilizowac, to tez napewno przez ta pogode ;-) ale bym kawki dobrej sie napila, ale na noc to napewno nie bede pila, bo boje sie zeby nie podzialala zbytnio na moja małą.
Apropo jeszcze chrzcin, to szukam czegoś do cieplego do ubrania dla Zosi, bo to juz napewno bedzie dosc zimno i tak ogladam na allegro, ale nic mi sie nie podoba, podobaja mi sie te wszystkie ciuszki dziergane, ale w tym to ona napewno zmarznie :-(
ja tak samo podaję Hani debridat rano i około 15 po 2,5 ml.
Chrzciny no właśnie czas zająć się i tym. Ja już sama nie wiem gdzie te chrzciny w domu czy w lokalu. Wiadomo w domo wyszło by dużo taniej i lepiej za resztę kupić coś małej. Tyle że my mamy mało miejsca. Ale mój mąż mnie namawia więc chyba zdecydujemy się na obiad w domu.
Chrzciny no właśnie czas zająć się i tym. Ja już sama nie wiem gdzie te chrzciny w domu czy w lokalu. Wiadomo w domo wyszło by dużo taniej i lepiej za resztę kupić coś małej. Tyle że my mamy mało miejsca. Ale mój mąż mnie namawia więc chyba zdecydujemy się na obiad w domu.
ja robię chrzciny 18 października w Gdyni w restauracji W ogrodach:
zupa+obiad+ciasto ( sernik, jabłecznik )+ kawa/herbata+ tort 60zł
2 rodzaje zup ( ja wzięłam zwykły rosół i krem z brokułów z łososiem )
mięsa na półmiskach ( wołowina w sosie winnym, polędwiczki z serem camembert+dip czosnkowy, pierś po parysku )
do tego ziemniaki, kasza i surówki ( sezonowe+ warzywa na ciepło )
menu było bardzo bogate, że aż zgłodnieliśmy wybierając poszczególne dania ;)
mam sporo osób na chrzcinach i zero miejsca więc tylko knajpa wchodzi w grę, ale uważam, że 60 zł za to wszystko to nie jest wygórowana cena :)
zupa+obiad+ciasto ( sernik, jabłecznik )+ kawa/herbata+ tort 60zł
2 rodzaje zup ( ja wzięłam zwykły rosół i krem z brokułów z łososiem )
mięsa na półmiskach ( wołowina w sosie winnym, polędwiczki z serem camembert+dip czosnkowy, pierś po parysku )
do tego ziemniaki, kasza i surówki ( sezonowe+ warzywa na ciepło )
menu było bardzo bogate, że aż zgłodnieliśmy wybierając poszczególne dania ;)
mam sporo osób na chrzcinach i zero miejsca więc tylko knajpa wchodzi w grę, ale uważam, że 60 zł za to wszystko to nie jest wygórowana cena :)
My jesteśmy już po chrzcinach, Zosia grzecznie przespała całą mszę. Dziś rano byliśmy na drugim szczepieniu i był tylko krótki płacz przy wkłuciu. Pediatra powiedziała, że Zośka trochę dużo nam przybiera (ponad kilogram przez ostatni miesiąc) waży teraz 6580g a prawidłowo noworodek powinien podwoić swoją masę urodzeniową ok 4-5 m-ca, ale karmię ją tylko piersią więc o przekarmianiu nie ma mowy. Zapisała nam też witaminki i kazała przy takiej pogodzie i w związku z tym że Zośka tak szybko nam rośnie podawać 2 krople wit D3 zamiast jednej.
Dziś jedziemy jeszcze na kontrolę bioderek po 6 tygodniach pieluchowania, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Ale dziś paskudna pogoda, marzę tylko o tym żęby móc wskoczyć jeszcze na chwilę do łóżka...
Dziś jedziemy jeszcze na kontrolę bioderek po 6 tygodniach pieluchowania, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Ale dziś paskudna pogoda, marzę tylko o tym żęby móc wskoczyć jeszcze na chwilę do łóżka...
My też już po chrzcinach. Adaś wytrzymał prawie całą mszę, tylko już po komunii pękł i musiałam z nim wyjść na dwór.
W poniedziałek mieliśmy szczepienie, zniósł je dzielnie, tylko potem troszkę nam po marudził.
Waży już 7 kg, więc mam co nosić.
Niestety po kilku dniach pobytu u dziadków i spania z nami w łóżku nie chce teraz spać w łóżeczku:/ Walczymy od 3 nocy, a ja chodzę na rzęsach.
Kasiu, daj znać co po wizycie u ortopedy. No i czekamy na rewizytę zgodnie z umową:)
W poniedziałek mieliśmy szczepienie, zniósł je dzielnie, tylko potem troszkę nam po marudził.
Waży już 7 kg, więc mam co nosić.
Niestety po kilku dniach pobytu u dziadków i spania z nami w łóżku nie chce teraz spać w łóżeczku:/ Walczymy od 3 nocy, a ja chodzę na rzęsach.
Kasiu, daj znać co po wizycie u ortopedy. No i czekamy na rewizytę zgodnie z umową:)
Chodzimy do przychodni na kilińskiego (nie pamiętam nazwiska ortopedy), musieliśmy pieluchować bo lewe bioderko było ok ale prawe na granicy normy więc kazał nam pieluchować. Wizytę mamy umówioną na 11:36 (ciekawe co ile minut zapisują dziecko? :))
a, i za dwa tygodnie pediatra kazała podać już pierwsze soczki, początek sama marchewka ok pół lyżeczki do łyżeczki dziennie, potem można dodać jabłuszko.
a, i za dwa tygodnie pediatra kazała podać już pierwsze soczki, początek sama marchewka ok pół lyżeczki do łyżeczki dziennie, potem można dodać jabłuszko.
a my nic :/ nie wiem czy u nas w uk sa jakies inne zasady wychowania dzieci? nawet nikt nas nigdy nie pytal czy cos podajemy. ostatnio kupilam multiwitamine w kropelkach, po maly cos pokichuje, a za tydzien jedziemy do polski i nie chcialabym zeby sie na sam wyjazd rozlozyl.
a u nas od 3 dni wkoncu przestalo padac i wyszlo sloneczko- bylismy ponad 2 godzinki na spacerze. Mikoś wygladal z wozka jakby pierwszy raz niebo, chmurki i drzewa widzial, a jak sie cieszyl :D
widze, ze wiekszosc z naszych dzieciaczkow juz ochrzczona. a my mamy problem, bo moja rodzina nie widzi potrzeby robienia przyjecia po kosciele, natomiast rodzina meza nie wyobraza sobie jakby nie bylo jakiegos obiadu lub innego poczestunku. jakbysmy mieli wszystkich zaprosic to ok 30 osob, wiec wydatek nie maly. no i nie wiemy co zrobic. do tego problem, bo musimy jakos zgrac termin wkosciele z naszym pobytem w polsce... ah same klopoty
a u nas od 3 dni wkoncu przestalo padac i wyszlo sloneczko- bylismy ponad 2 godzinki na spacerze. Mikoś wygladal z wozka jakby pierwszy raz niebo, chmurki i drzewa widzial, a jak sie cieszyl :D
widze, ze wiekszosc z naszych dzieciaczkow juz ochrzczona. a my mamy problem, bo moja rodzina nie widzi potrzeby robienia przyjecia po kosciele, natomiast rodzina meza nie wyobraza sobie jakby nie bylo jakiegos obiadu lub innego poczestunku. jakbysmy mieli wszystkich zaprosic to ok 30 osob, wiec wydatek nie maly. no i nie wiemy co zrobic. do tego problem, bo musimy jakos zgrac termin wkosciele z naszym pobytem w polsce... ah same klopoty
Cześć Mamusie :)
Ostatnio jestem trochę zalatana i tylko podczytuję co tu piszecie.
Wróciłam już do pracy, na razie dwa razy w tygodniu. Będę jeździć w poniedziałki i piątki, muszę pomierzyć swoje próbki... i ruszyć z doktoratem. Dominik będzie u teściów (ciekawe jak się będzie sprawował - ostatnio w środę dzielnie to zniósł, oczywiście nie obyło się bez krzyku,ale to standard). Dziś rano dziadkowie zabrali go do siebie. Oczywiście siedzę i rozmyślam czy na pewno jest ok (ale to chyba każda mamuśka tak ma jak zostawia dziecko, nawet na pół godzinki ;))
Dominik jakieś półtora tygodnia temu zaczął się głośno śmiać, najpierw to było raz czy dwa a teraz jak się go pogila za uszkami, albo po brzuszku to za każdym razem się cieszy :) czasem aż zanosi się ze śmiechu. Uwielbiam kiedy on się uśmiecha, wtedy wszystko mu wybaczam :)))
My dajemy Dominikowi tylko vigantol, a marchewkę i jabłuszko oraz kaszkę zaczniemy podawać od listopada - pediatra kazała poczekać aż Mały skończy pełne 4 miesiące.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
Ostatnio jestem trochę zalatana i tylko podczytuję co tu piszecie.
Wróciłam już do pracy, na razie dwa razy w tygodniu. Będę jeździć w poniedziałki i piątki, muszę pomierzyć swoje próbki... i ruszyć z doktoratem. Dominik będzie u teściów (ciekawe jak się będzie sprawował - ostatnio w środę dzielnie to zniósł, oczywiście nie obyło się bez krzyku,ale to standard). Dziś rano dziadkowie zabrali go do siebie. Oczywiście siedzę i rozmyślam czy na pewno jest ok (ale to chyba każda mamuśka tak ma jak zostawia dziecko, nawet na pół godzinki ;))
Dominik jakieś półtora tygodnia temu zaczął się głośno śmiać, najpierw to było raz czy dwa a teraz jak się go pogila za uszkami, albo po brzuszku to za każdym razem się cieszy :) czasem aż zanosi się ze śmiechu. Uwielbiam kiedy on się uśmiecha, wtedy wszystko mu wybaczam :)))
My dajemy Dominikowi tylko vigantol, a marchewkę i jabłuszko oraz kaszkę zaczniemy podawać od listopada - pediatra kazała poczekać aż Mały skończy pełne 4 miesiące.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
hej dziewczyny, bylam wczoraj z moja Zosia u pediatry bo denerwowalam sie ze mala za malo przybiera na wadze i okazalo sie ze wazy tylko 5150 pediatra powiedziala ze moglaby wiecej przybrac, dostalismy skierowanie na badanie ogolne i na posiew moczu,ale niestety problem pojawil sie rano ze zlapaniem siuskow:/ woreczek tez nie pomogl ehhh
Jesli moge cos doradzic- my polewalismy cipke ciepla woda ze strzykawki, wtedy Mala zaczynala siusiac...Na pewne musi sie cos tam znajdowac w pecherzu, bo jak jest pusty, to i tak nie ma mocnych...Jesli chodzi o posiew, nie mozna go pobierac do woreczka, a do specjalnego jalowego pojemniczka, kupionego w aptece. Przed pobraniem siuskow nalezy przemyc cipulke ciepla wode, a nastepnie riwanolem... Sorki ze tak sie wtracam, ale my pobieralismy naszej notabene tez Zosi :-) mocz na posiew juz z 3 razy :-) stad wiem mniej wiecej jak sie to odbywa :-)
Pozdrawiam i zycze powodzeia
Pozdrawiam i zycze powodzeia
Larisa, można, ale pisze wyraźnie że w takiej pozycji dopiero od 4 miesiąca życia dziecka. Wiesz, jak On będzie przodem, a nie trzyma tak główki jeszcze, to będzie bardzo wygięty kręgosłup i główka pochylona do przodu...Spróbuj go posadzić na kolanie, masz prawie to samo :) To jak będzie Ci pasować, i będziesz na Chełmie, to wcześniej dryndnij to tam się pojawie w okolicach Twojej mamy ;) Powiem Ci tak, że u mnie Tomek nawet lubi się w tym nosić, tyle że mi jest nie wygodnie :) Niby ręce wolne, ale ja i tak jedną ręką go asekuruję :) No i troszkę ciąży jak się dłużej ponosi ;)
ja tez polecam chuste nad nosidelko.
jak wlozylismy maulucha do nosidla to nie wiedzielismy jak go ratowac- strasznie mu sie nie podobalo, bardzo plakal a my nie wiedzielismy ja go stamtad wyplatac.
nastomiast chuste Mikolaj uwielbia- nie mija 5 minut od zaplatania a nasz Babelek spi.jest super wygoda, mieciuka i wogole nie czuc ciezaru dziecka. my chuste najbardziej polecamy!!!
a swoja droga jakie macie chusty dziewczyny? my mamy narazie tylko jedna - moby wrap chocolate, ale myslimy nad zakupem drugiej. bardzo podoba mi sie didymos, ale kosztuje 170 euro, wiec troszke za duzo jak na chuste.
jak wlozylismy maulucha do nosidla to nie wiedzielismy jak go ratowac- strasznie mu sie nie podobalo, bardzo plakal a my nie wiedzielismy ja go stamtad wyplatac.
nastomiast chuste Mikolaj uwielbia- nie mija 5 minut od zaplatania a nasz Babelek spi.jest super wygoda, mieciuka i wogole nie czuc ciezaru dziecka. my chuste najbardziej polecamy!!!
a swoja droga jakie macie chusty dziewczyny? my mamy narazie tylko jedna - moby wrap chocolate, ale myslimy nad zakupem drugiej. bardzo podoba mi sie didymos, ale kosztuje 170 euro, wiec troszke za duzo jak na chuste.
kasia zdzwonimy się :)\
dziewczyny ja właśnie zaczynam się zastanawiać nad tą chustą odpowiedzcie mi proszę na te pytania:
1. do którego miesiąca można nosić w tym dziecko ?
2. ile trzeba wydać kasy, żeby kupić w miarę dobrą chustę ?
3. czy bardzo trudno jest nauczyć się wiązać tą chustę ?
wczoraj pierwsze dłuższe wyjście- na wesele :)
pisałam wcześniej, że Marek codziennie ryczy wieczorem, a tu wczoraj spokój, zasnął o 22, przebudził się na chwilę o 12 i potem spał do 6 rano ! został z moją siostrą i mamą, jak widać mają na niego zbawienny wpływ :)
dziewczyny ja właśnie zaczynam się zastanawiać nad tą chustą odpowiedzcie mi proszę na te pytania:
1. do którego miesiąca można nosić w tym dziecko ?
2. ile trzeba wydać kasy, żeby kupić w miarę dobrą chustę ?
3. czy bardzo trudno jest nauczyć się wiązać tą chustę ?
wczoraj pierwsze dłuższe wyjście- na wesele :)
pisałam wcześniej, że Marek codziennie ryczy wieczorem, a tu wczoraj spokój, zasnął o 22, przebudził się na chwilę o 12 i potem spał do 6 rano ! został z moją siostrą i mamą, jak widać mają na niego zbawienny wpływ :)
Larisa,
w chuście można nosić do ok 2-3 roku zycia(zależy ile dziecko da się nosić).
Koszt chusty to od 150 wzwyż.
Wiązać chustę łatwo się nauczyć, w Trójmieście działa Klub Kangura, gdzie można podejść na spotkanie i dziewczyny pokażą co i jak.
Możemy też my się umówić, by pokazać lub spróbować wiązania w tkanej.
Fajnie, że wyjście udane.
w chuście można nosić do ok 2-3 roku zycia(zależy ile dziecko da się nosić).
Koszt chusty to od 150 wzwyż.
Wiązać chustę łatwo się nauczyć, w Trójmieście działa Klub Kangura, gdzie można podejść na spotkanie i dziewczyny pokażą co i jak.
Możemy też my się umówić, by pokazać lub spróbować wiązania w tkanej.
Fajnie, że wyjście udane.
effcia super by było, gdybyś znalazła chwilę, żeby mi pokazać, chyba, że dołączona instrukcja będzie na tyle zrozumiała, że sama sobie poradzę :)
właśnie siedziałam w necie i dużo dobrego czytałam o tych chustach NATI tkanych, wybrałam dość tani model za ok. 200 zł. i chyba go zamówię ? a Ty masz jakiej firmy ?
właśnie siedziałam w necie i dużo dobrego czytałam o tych chustach NATI tkanych, wybrałam dość tani model za ok. 200 zł. i chyba go zamówię ? a Ty masz jakiej firmy ?
Larisa, chusty Nati są dobre. Powinnaś sobie poradzić z instrukcją, ale zawsze możemy się spotkać by pokazać co i jak.
Ja mam Girasola, ale szukam już czegoś innego, tylko męża muszę namówić:/
Fajnie kolorystycznie chusty ma Lenny Lamb, ale nie wiem jak dotykowo.
Ja mieszkam na Wiszących Ogrodach koło Auchan i zapraszam. Możemy też gdzieś na spacerek się umówić,ale chyba pogoda w tym tygodniu nie będzie sprzyjać
Ja mam Girasola, ale szukam już czegoś innego, tylko męża muszę namówić:/
Fajnie kolorystycznie chusty ma Lenny Lamb, ale nie wiem jak dotykowo.
Ja mieszkam na Wiszących Ogrodach koło Auchan i zapraszam. Możemy też gdzieś na spacerek się umówić,ale chyba pogoda w tym tygodniu nie będzie sprzyjać
effcia jak tylko pogoda pozwoli to bardzo chętnie wybiorę się z Tobą na spacer :) ja co prawda jestem z Gdyni, ale mam mamę na Chełmie- więc może się spotkamy gdzieś w połowie drogi ?
tylko w tym tygodniu nie dam rady bo mam chrzciny w sobotę i muszę się wykurować bo zaziębiłam się wczoraj na tym weselu :(
tylko w tym tygodniu nie dam rady bo mam chrzciny w sobotę i muszę się wykurować bo zaziębiłam się wczoraj na tym weselu :(
Pogoda dziś chyba wszystkich ździebko przymuliła i nikomu nie chce się pisać ;) Ale cosik trzeba bo nasz wątek znalazłam dopiero na 6 stronie.
Dziś byłam w Sopocie, chłopaki zostały same w domu ale sobie bardzo dobrze poradzili. Po takim dniu wracam z ochotą do domu i mogę już do wieczora tulić Dominika :) Mały nadzwyczaj dobrze znosi to, że nie ma mnie w domu, bardzo mnie to cieszy.
Za to jutro będziemy się lenić w domku :)))
Dziś byłam w Sopocie, chłopaki zostały same w domu ale sobie bardzo dobrze poradzili. Po takim dniu wracam z ochotą do domu i mogę już do wieczora tulić Dominika :) Mały nadzwyczaj dobrze znosi to, że nie ma mnie w domu, bardzo mnie to cieszy.
Za to jutro będziemy się lenić w domku :)))
AAAaaa dziewczyny możecie mi pogratulować ;) Mój synek dzisiaj pierwszy raz, po karmieniu, został przytulony, ponoszony do odbicia, i odłożony do łóżeczka ;) I ŚPI SAM !!! już myślałam że zawsze będzie spał tylko przytulony do mnie ! Raz się tylko przebudził, to ponosiłam tylko 2 minutki i zasnal spowrotem. Normalnie jestem szczęśliwa ;)
hej!! a nam Hanusia dziś dała tak popalić... budzi się od dwóch dni koło 5 rano z czego się cieszę. I dziś było tak że obudziła się 4.40 zjadła i zasnęła, obudziła się o 9 rano i zaczął się koszmar.... zasnęła dopiero o 20!!!!!!!!!!3/4 dnia płakała już ze zmęczenia. Nie wiadomo było jak ją zabawiać. Zasypiała na rekach jak ją tulilam do siebie, to przez cały dzień przespala tym systemem max 1,5 h...
Mam nadzieję że jutro znów będzię moją grzeczną córeczką tak jak wcześniej...:)
Mam nadzieję że jutro znów będzię moją grzeczną córeczką tak jak wcześniej...:)
a mi chyba Kasia dziecko zaczarowała ;) od czasu jak się widziałyśmy to dziecka nie poznaję, śpi w dzień i to sporo, krótko ale często więc sporo mogę zrobić, od soboty nie ma też wieczornych ryków, śpi pięknie, dzisiaj od 22 do 5 rano ! szok :)
no i gaduła i śmieszek się zrobił, teraz tak się kłóci z karuzelą, że szkoda mi go wyjmować z huśtawki a muszę go wyjąć żeby przewinąć :):)
może ta pogoda powoduje, że Marek tak śpi ??
no i gaduła i śmieszek się zrobił, teraz tak się kłóci z karuzelą, że szkoda mi go wyjmować z huśtawki a muszę go wyjąć żeby przewinąć :):)
może ta pogoda powoduje, że Marek tak śpi ??
mój Synio najczęściej zasypia przy cycku (odkładam Go do łóżeczka i dalej śpi sam), ale ma też chwile, że zasypia nieoczekiwanie tam gdzie akurat się znajduje (np na huśtawce)
jutro wybieramy się na drugie szczepienie - ciekawe jak moje Maleństwo zareaguje tym razem ... na szczęście to tylko jedno wkłucie
czy Wam też się już zdarzyło zweryfikować kosmetyki dla maluszków?
okazuje się, że niektóre kosmetyki prawie wcale się nie przydały, a niektóre nadają się do kosza (i nie mówię o takich, które uczulały)
czy któraś z Was używa kremu na odparzenia hipp? na szczęście dostałam próbkę, bo konsystencja jest dziwna - przy smarowaniu pupa robi się jakby mokra
najlepszy jednak dla nas jest sudocrem
i czym smarujecie swoje pociechy po kąpieli?
ja dostałam namiar na fajny krem od pediatry, które robią w aptekach (w składzie jest m.in. wazelina) i narazie od niej nie odejdę, bo świetnie nawilża
jutro wybieramy się na drugie szczepienie - ciekawe jak moje Maleństwo zareaguje tym razem ... na szczęście to tylko jedno wkłucie
czy Wam też się już zdarzyło zweryfikować kosmetyki dla maluszków?
okazuje się, że niektóre kosmetyki prawie wcale się nie przydały, a niektóre nadają się do kosza (i nie mówię o takich, które uczulały)
czy któraś z Was używa kremu na odparzenia hipp? na szczęście dostałam próbkę, bo konsystencja jest dziwna - przy smarowaniu pupa robi się jakby mokra
najlepszy jednak dla nas jest sudocrem
i czym smarujecie swoje pociechy po kąpieli?
ja dostałam namiar na fajny krem od pediatry, które robią w aptekach (w składzie jest m.in. wazelina) i narazie od niej nie odejdę, bo świetnie nawilża
ja też mam krem do pupy od pediatry (maść pośladkowa) i nic innego nie będę używać - po pierwsze tania, po drugie genialna, po trzecie wydajna. Smaruję raz dziennie po kąpieli na noc a dzieciątko gładziutkie i ładniutkie bez zaczerwienień ani innych świństw. Jak byłam kiedyś bez cud-maści i posmarowałam sudokremem to musiałam potem dziecko leczyć - miała dosłownie "skorupę" czerwoną. od tej pory żadnych eksperymentów.
U nas z kosmetykami wygląda tak, że do kąpieli Emolium, po kąpieli również. Rano całe ciałko mleczkiem nawilżającym. Buźka Niveą nawilżającą.
Do pupki używamy Alantan Plus i jestem super zadowolona(położna poleciła). do obmycia pupki po kupce używamy mydełka w płynie Hipp.
Oprócz początkowych kąpieli nie przydała nam się oliwka ani żadne kremy przeciwko odparzeniom.
Co do leżaczka-bujaczka to nasz się zainteresował jak miał 2 miesiące. Teraz jest zachwycony nim. Ja polecam, bo można mieć i chwilę spokoju i wiedzieć że dziecko jest bezpieczne oraz się nie nudzi.
Do pupki używamy Alantan Plus i jestem super zadowolona(położna poleciła). do obmycia pupki po kupce używamy mydełka w płynie Hipp.
Oprócz początkowych kąpieli nie przydała nam się oliwka ani żadne kremy przeciwko odparzeniom.
Co do leżaczka-bujaczka to nasz się zainteresował jak miał 2 miesiące. Teraz jest zachwycony nim. Ja polecam, bo można mieć i chwilę spokoju i wiedzieć że dziecko jest bezpieczne oraz się nie nudzi.
a jakich chusteczek używacie do przewijania ?
świetne są nivea soft&care, beznadziejne pampers sensitive ( brzydko pachną ) i haggisy ( za mokre )
ja co prawda wolę te waciki bawełniane ( jak w szpitalu ) ale nigdzie nie mogę ich dostać, są ale z jakiejś gazy opatrunkowej ale one są okropne, sztywne i twarde
świetne są nivea soft&care, beznadziejne pampers sensitive ( brzydko pachną ) i haggisy ( za mokre )
ja co prawda wolę te waciki bawełniane ( jak w szpitalu ) ale nigdzie nie mogę ich dostać, są ale z jakiejś gazy opatrunkowej ale one są okropne, sztywne i twarde
Moje dziecko wlasnie zasnelo w lozeczku samo (tzn nie noszone na rekach) przy karuzeli i czytaniu wierszyków Tuwima. Czy wy czytacie swoim maluszkom?
My do kapieli uzywamy oilatum i czasem po cieklej parafinki, ale co ktorys raz tylko (oliwka jak narazie sie nie przydala), do buzki mamy masc robiona od pediatry i jest super, jak mała miała najprawdopodbniej tradzik niemowlecy, zszedl po dwoch razach, masci mozna tez uzywac do pupci :-) chusteczek uzywamy chwilowo pampersa, ale wole nivea, bo ten zapach pampersa mi nie odpowiada, a smarujemy pupcie nivea na odparzenia i czasami linomagiem (to polecila mi polozna srodowiskowa jak byla, zeby wogole smarowac tylko linomagiem, ale to jest w sumie masc lecznicza, to po co mam smarowac jak nic malej nie jest).
Jeszcze powiem wam, ze wazylam sie dzisiaj z moja mala, co prawda na mojej wadze lazienkowej, ale wychodzi, ze mam juz 6 kilowego klopsika ;-) dokladnie okaze sie w poniedzialek ile moj skarb wazy bo idziemy na szczepienie.
My do kapieli uzywamy oilatum i czasem po cieklej parafinki, ale co ktorys raz tylko (oliwka jak narazie sie nie przydala), do buzki mamy masc robiona od pediatry i jest super, jak mała miała najprawdopodbniej tradzik niemowlecy, zszedl po dwoch razach, masci mozna tez uzywac do pupci :-) chusteczek uzywamy chwilowo pampersa, ale wole nivea, bo ten zapach pampersa mi nie odpowiada, a smarujemy pupcie nivea na odparzenia i czasami linomagiem (to polecila mi polozna srodowiskowa jak byla, zeby wogole smarowac tylko linomagiem, ale to jest w sumie masc lecznicza, to po co mam smarowac jak nic malej nie jest).
Jeszcze powiem wam, ze wazylam sie dzisiaj z moja mala, co prawda na mojej wadze lazienkowej, ale wychodzi, ze mam juz 6 kilowego klopsika ;-) dokladnie okaze sie w poniedzialek ile moj skarb wazy bo idziemy na szczepienie.
My też uzywamy przede wszystkim wody, przy kupkach Zosi to chyba bym się zaorała chusteczkami :)
Zośka wczoraj w nocy najprawdopodobniej wsadziła sobie palec do oka :( rano obudziła się z zaczerwienionym białkiem. Pediatra kazał nam iść do okulisty i zapisała kropelki do oczu.Pojechaliśmy do pogotowia okulistycznego do szpitala akademickiego przy politechnice i okulistka ledwo spojrzała na Zosię i powiedziała, że to tylko podrażnienie i stosować kropelki zapisane przez pediatrę. Trochę nas olała bo tak naprawdę to nie obejrzała dokładnie tego oczka :(
Od razu pojechaliśmy do swissmedu, spędziliśmy tam z pół godziny bo okulistka wszystko dokładnie sprawdziła. Wlała małej do oczka jakiś preparat który w zależności od tego czy oczko jest uszkodzone czy nie zabarwia się na inny kolor. Na szczęście uszkodzenia nie było, ale okazało się, że są już początki stanu zapalnego (a nie tylko podrażnienie) a kropelki które dostaliśmy mają za duże stężenie jak dla takiego malutkiego dziecka :/
Zośka wczoraj w nocy najprawdopodobniej wsadziła sobie palec do oka :( rano obudziła się z zaczerwienionym białkiem. Pediatra kazał nam iść do okulisty i zapisała kropelki do oczu.Pojechaliśmy do pogotowia okulistycznego do szpitala akademickiego przy politechnice i okulistka ledwo spojrzała na Zosię i powiedziała, że to tylko podrażnienie i stosować kropelki zapisane przez pediatrę. Trochę nas olała bo tak naprawdę to nie obejrzała dokładnie tego oczka :(
Od razu pojechaliśmy do swissmedu, spędziliśmy tam z pół godziny bo okulistka wszystko dokładnie sprawdziła. Wlała małej do oczka jakiś preparat który w zależności od tego czy oczko jest uszkodzone czy nie zabarwia się na inny kolor. Na szczęście uszkodzenia nie było, ale okazało się, że są już początki stanu zapalnego (a nie tylko podrażnienie) a kropelki które dostaliśmy mają za duże stężenie jak dla takiego malutkiego dziecka :/
co do kosmetyków to my też już wiemy czego używać a czego nie:)
na samym początku emolium do kąpieli, a teraz płyn i szampon 2w1 nivea baby, po kąpieli mleczko do ciała nivea baby, czasem oliwka bambino. Na odparzenia sudocrem( jedna wada ciężko go zmyć), dlatego uważam że bepanthen jest o tyle lepszy bo nie jest taki tłusty jak sudocrem. Zupełnie nie przydał nam się puder linomag- ani razu nie użyłam go.
Co do chusteczek nawilżanych- pampers activ jak dla mnie rewelacja, nivea niebieskie też dobre. Podobno rewelacyjne z nivei są różowe chusteczki nawilżane , ale nigdzie ich nie widziałam.
Pieluszki jednorazowe na samym początku happy- okropnie sztywne, teraz tylko pampers- uważam że są super, mięciutkie, dobrze chłoną.
na samym początku emolium do kąpieli, a teraz płyn i szampon 2w1 nivea baby, po kąpieli mleczko do ciała nivea baby, czasem oliwka bambino. Na odparzenia sudocrem( jedna wada ciężko go zmyć), dlatego uważam że bepanthen jest o tyle lepszy bo nie jest taki tłusty jak sudocrem. Zupełnie nie przydał nam się puder linomag- ani razu nie użyłam go.
Co do chusteczek nawilżanych- pampers activ jak dla mnie rewelacja, nivea niebieskie też dobre. Podobno rewelacyjne z nivei są różowe chusteczki nawilżane , ale nigdzie ich nie widziałam.
Pieluszki jednorazowe na samym początku happy- okropnie sztywne, teraz tylko pampers- uważam że są super, mięciutkie, dobrze chłoną.
Larisa - w szpitalu na Zaspie używałam kompresów niejałowych 10x10 ... w aptekach można je spokojnie kupić, nadal ich używam do obmycia pupy Małego przed kąpielą
nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez chusteczek Nivea Soft&Care - dla mnie najlepsze
do kąpieli żel 2w1 Nivea, ale nie wiem czy nie przerzucimy się na Johnsona, nivea wydaje mi się mało wydajna, Johnsona płyn dostałam próbkę, zobaczymy jeszcze czy nam bardziej będzie odpowiadał
pupę aktualnie smaruję sudocremem, na początku maścią ze szpitala, potem Nivea, ale nivea słabo się wchłania i konsystencja mi nie odpowiada
od wczoraj wprowadziłam na buzię krem na każdą pogodę Nivea
Larisa - oliwka sama z siebie nie nawilża, pomaga tylko wchłaniać wodę, stosowałam ją przez pierwszy miesiąc, ale skóra i tak zaczęła się lekko łuszczyć (zwróciła mi na to uwagę pediatra i przypisała wspomnianą wyżej maść-krem), także do nawilżania proponuję mleczko
pogoda jest po prostu okropna, ale dzieciaczki i tak warto zabierać na spacer, podobno gdy chłodno na dworzu lepiej się hartują, byłam tradycyjnie godzinę na spacerze, Nikuś po wyjęciu z wózka był przyjemnie cieplutki, a mnie wywiało, od jutra przechodzę na zimową kurtkę
nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez chusteczek Nivea Soft&Care - dla mnie najlepsze
do kąpieli żel 2w1 Nivea, ale nie wiem czy nie przerzucimy się na Johnsona, nivea wydaje mi się mało wydajna, Johnsona płyn dostałam próbkę, zobaczymy jeszcze czy nam bardziej będzie odpowiadał
pupę aktualnie smaruję sudocremem, na początku maścią ze szpitala, potem Nivea, ale nivea słabo się wchłania i konsystencja mi nie odpowiada
od wczoraj wprowadziłam na buzię krem na każdą pogodę Nivea
Larisa - oliwka sama z siebie nie nawilża, pomaga tylko wchłaniać wodę, stosowałam ją przez pierwszy miesiąc, ale skóra i tak zaczęła się lekko łuszczyć (zwróciła mi na to uwagę pediatra i przypisała wspomnianą wyżej maść-krem), także do nawilżania proponuję mleczko
pogoda jest po prostu okropna, ale dzieciaczki i tak warto zabierać na spacer, podobno gdy chłodno na dworzu lepiej się hartują, byłam tradycyjnie godzinę na spacerze, Nikuś po wyjęciu z wózka był przyjemnie cieplutki, a mnie wywiało, od jutra przechodzę na zimową kurtkę
my uzywamy emolium plyn do kapieli i krem takze emolium.
Liwia ma bardzo dlugie i duzo wloskow dlatego uzywamy szamponu Mustella na ciemieniuche w piance_rewelacja!!! bardzo wydajny a po ciemieniuszcce ani sladu i bez wyczesywania.
jezeli chodzi o chusteczki to ostatnio kupilam z biedrony dada soft i sa super. a probowalismy juz wielu innych i chyba zostaniemy przy tych. pupke smarujemy zwyklym kremem bambino ale dodam ze liwia nie ma zadnych odparzen ani zaczerwienien nawet od poczatku. w rezerwie mam linomag sudocrem i masc posladkowa ale nie uzywam bo i po co skoro bambino wystracza
Liwia ma bardzo dlugie i duzo wloskow dlatego uzywamy szamponu Mustella na ciemieniuche w piance_rewelacja!!! bardzo wydajny a po ciemieniuszcce ani sladu i bez wyczesywania.
jezeli chodzi o chusteczki to ostatnio kupilam z biedrony dada soft i sa super. a probowalismy juz wielu innych i chyba zostaniemy przy tych. pupke smarujemy zwyklym kremem bambino ale dodam ze liwia nie ma zadnych odparzen ani zaczerwienien nawet od poczatku. w rezerwie mam linomag sudocrem i masc posladkowa ale nie uzywam bo i po co skoro bambino wystracza
Hej. Pogoda straszna, dziś wieczorem gdy wracałyśmy do domku myślałam że nas zdmuchnie :-). A nasz piesek prawie latał w powietrzu.
My też używamy głównie kosmetyków nivea, płyn do kąpieli, żel do mycia ciała i włosów. Do tej pory używałyśmy tylko oliwki raz nivea raz bambino ale widzę że muszę coś jeszcze zakupić bo skóra jest chyba za sucha. Też teraz smarujemy buźkę na dwór na kremem nivea na wiatr i zimno.
My od początku stosujemy tylko pieluchy pampersa, właśnie przechodzimy na 3. Gdy na dwa dni wprowadziłam hagisy to mała dostała uczulenie. Do pupy mamy puder nivea i maść pośladkową. A chusteczki to za każdym razem inne :-) teraz kupiłam 6pak pampers sensitiv bo był w promociji.
TAk to wygląda u nas.
Jutro idę na usg brzucha do innego lekarza niż ostatnio. Może się okaże że jednak Zuzia nie mam tych kamieni w nerce :-( mam taką wielką nadzieję, bo wyniki ma dobre.
Dobrej nocki
My też używamy głównie kosmetyków nivea, płyn do kąpieli, żel do mycia ciała i włosów. Do tej pory używałyśmy tylko oliwki raz nivea raz bambino ale widzę że muszę coś jeszcze zakupić bo skóra jest chyba za sucha. Też teraz smarujemy buźkę na dwór na kremem nivea na wiatr i zimno.
My od początku stosujemy tylko pieluchy pampersa, właśnie przechodzimy na 3. Gdy na dwa dni wprowadziłam hagisy to mała dostała uczulenie. Do pupy mamy puder nivea i maść pośladkową. A chusteczki to za każdym razem inne :-) teraz kupiłam 6pak pampers sensitiv bo był w promociji.
TAk to wygląda u nas.
Jutro idę na usg brzucha do innego lekarza niż ostatnio. Może się okaże że jednak Zuzia nie mam tych kamieni w nerce :-( mam taką wielką nadzieję, bo wyniki ma dobre.
Dobrej nocki
Iwonka to trzymam kciuki ;) Mój synek dzisiaj w nocy dał mi popalić, znowu ładnie zasnal sam w łóżeczku, ale od godziny 1 w nocy tragedia... Chyba nie podoba mu się już karmienie na leżąco... W końcu o 7 rano byłam tak zmęczona że wsadziłam go do huśtawki i leżał godzinę ;) Ehh, co ja bym dała żeby sobie pospać tak długo bez pobudek...
W ostatnią niedzielę to spał przy mnie aż do 12 w południe ;) Tzn przklejony do mnie ;)
W ostatnią niedzielę to spał przy mnie aż do 12 w południe ;) Tzn przklejony do mnie ;)
no hej
no ja się wczoraj pochwaliłam, że skończyły się wieczorne ryki, a tu wieczorem znowu był koncert :) na szczęście mały zasnął koło 12 w nocy, potem obudził się na karmienie przed 5 i dalej spał ze mną do 9, więc jestem wyspana
niestety najbardziej mnie martwi, że znów mam jakiś kryzys z pokarmem, 15 minut ściągałam a tu 30 ml :(
tak bardzo nie chcę, żeby Mały dostawał cały czas sztuczne, aż mi się płakać chce :(:(:(
no ja się wczoraj pochwaliłam, że skończyły się wieczorne ryki, a tu wieczorem znowu był koncert :) na szczęście mały zasnął koło 12 w nocy, potem obudził się na karmienie przed 5 i dalej spał ze mną do 9, więc jestem wyspana
niestety najbardziej mnie martwi, że znów mam jakiś kryzys z pokarmem, 15 minut ściągałam a tu 30 ml :(
tak bardzo nie chcę, żeby Mały dostawał cały czas sztuczne, aż mi się płakać chce :(:(:(
to ja też na dołączę się do dołowania koleżanki- bo sama dziś wybudziłam córkę na karmienie o 4 - spała 8 godzin - już mi samo z cycka leciało - to obudziłam mojego ssaka:)))
wczoraj pozwoliłam sobie na pizze - margerita - ale Helenie tak wieczorem nie smakowało moje mleko, że chyba odpuszcze sobie takie eksperymenty.... jadła i płakała jednocześnie... ale jak widać spała dobrze:)
wczoraj pozwoliłam sobie na pizze - margerita - ale Helenie tak wieczorem nie smakowało moje mleko, że chyba odpuszcze sobie takie eksperymenty.... jadła i płakała jednocześnie... ale jak widać spała dobrze:)
Był moment chyba po 4 tygodniu u małego, ze budził się w nocy tylko dwa razy, ok 1 i około 5... Ale tego już dawno nie ma, i jedzenie jest co dwie godziny przy dobrych wiatrach. w Czasie aktywności co godzine... a potrafi miec cały dzien aktywny... I to już nie chodzi o to że nie chce mi sie nosić to go karmie i zasypia przy cycku... Próbuję go przetrzmać żeby to jedzenie było co 2,5-3 godziny, noszę, przytulam, zabawiam, smoczek, itp ale nie działa.Płacze, i uspokaja sie tylko przy cycu. chętnie wtedy je, i po 10 minutach przysypia. Nawet w nocy nie potrafi wytrzymać dłużej niż 2 godziny.
U nas było tak, że mała budziła się w nocy 2-3 razy, ale tylko raz na konkretne jedzenie, a reszta to 3 minuty pociumkania i spanie dalej. Jakiś czas temu nauczyła się ssać kciuka i teraz jak się wybudzi w nocy a nie jest głodna, to pakuje palec do buzi i spi momentalnie znowu. Po prostu nauczyła się sama uspokajać, w dzień tak samo, jak się robi śpiąca, to ją kładę, pakuje sobie kciuka w pyszczek i śpi po sekundzie.
No i już coraz lepiej jej wychodzi branie grzechotki do rączki, już prawie zakumała o co chodzi :)
No i już coraz lepiej jej wychodzi branie grzechotki do rączki, już prawie zakumała o co chodzi :)
Zosia od rana jest jakaś marudna :( Je 3 minuty i nie chce ani kropli więcej i krzyczy. Przy okazji jak byliśmy z tym jej oczkiem u pediatry dowiedzieliśmy się, że Zosia ma już objawy ząbkowania... Najgorsze jest to, że może to potrwać nawet 2 miesiące zanim wyjdzie jej pierwszy ząbek :/ ślini sie strasznie i pakuje rączki do buzi przez cały czas, a jak drapię ją gryzaczkiem po dziąsłach to potrafi przez 15 min się smiać...
nie ma co dołować koleżanki ;)
albo chwalić czy narzekać na swoje dziecko, bo tak naprawdę prędzej czy później każdą z nas dopadną takie a nie inne kłopoty, dzieci się zmieniają i każde ma swój okres zarówno ryków, histerii, niejedzenia albo nadmiernego jedzenia jak i okresów przecudnych gdzie dziecko książkowo śpi, je, śmieje się i jest tak słodkie, że wydaje nam się, że spokojnie mogłybyśmy mieć jeszcze trójkę takich maluchów :)
jeżeli miałabym takie idealne dziecko to szybko grzałabym do lekarza, żeby zbadać przyczynę ;)
Kasia Tomek po prostu czuję się najlepiej przy mamusi ! :)
albo chwalić czy narzekać na swoje dziecko, bo tak naprawdę prędzej czy później każdą z nas dopadną takie a nie inne kłopoty, dzieci się zmieniają i każde ma swój okres zarówno ryków, histerii, niejedzenia albo nadmiernego jedzenia jak i okresów przecudnych gdzie dziecko książkowo śpi, je, śmieje się i jest tak słodkie, że wydaje nam się, że spokojnie mogłybyśmy mieć jeszcze trójkę takich maluchów :)
jeżeli miałabym takie idealne dziecko to szybko grzałabym do lekarza, żeby zbadać przyczynę ;)
Kasia Tomek po prostu czuję się najlepiej przy mamusi ! :)
u nas ze snem jest roznie...liwia przesypiala do tej pory nocki bardzo ladnie a od kilku dni budzi sie na jedzinko srednio co 2 godz. possie chwilke i zasypia.
jezeli chodzi o karmienie piersia(karmie) poza wartosciami mleczka i tym ze wnocy faktycznie latwiej z cyckiem to jak dla mnie zadna to wygoda. moze dziwnie to co pisze ale w dzien jest to dla mnie naprwade meczace bo moja corcia nalezy do tej grupy dzieci ktore sie nie najadaja tak ze im wystarczy na 2-3 godz. co wiaze sie ztym ze na glupi spacer nie mozemy wyjsc na dluzej bo w taka pogode nie wyobrazam sobie wyciagac dziecka i karmic na dworze...takze karmienie co pol godziny jest dla mnie meczace a nie wygodne.
no ale jak narazie karmie choc przyznam ze czasem mam dosyc;)
jezeli chodzi o karmienie piersia(karmie) poza wartosciami mleczka i tym ze wnocy faktycznie latwiej z cyckiem to jak dla mnie zadna to wygoda. moze dziwnie to co pisze ale w dzien jest to dla mnie naprwade meczace bo moja corcia nalezy do tej grupy dzieci ktore sie nie najadaja tak ze im wystarczy na 2-3 godz. co wiaze sie ztym ze na glupi spacer nie mozemy wyjsc na dluzej bo w taka pogode nie wyobrazam sobie wyciagac dziecka i karmic na dworze...takze karmienie co pol godziny jest dla mnie meczace a nie wygodne.
no ale jak narazie karmie choc przyznam ze czasem mam dosyc;)
Hania nauczyła się jakiś tydzień temu przewracać z brzuszka na plecy i teraz jak leży na kocyku to trzeba z nią non stop siedzieć i przekręcać na brzuszek bo sama w drugą stronę nie potrafi;P a ma taką radochę;)
teraz jak nas tylko widzi przy łóżeczku to uśmiech od ucha do ucha;)
teraz leży sobie i słucha swoich piosenek- baby lily;) bo to jej ulubione
teraz jak nas tylko widzi przy łóżeczku to uśmiech od ucha do ucha;)
teraz leży sobie i słucha swoich piosenek- baby lily;) bo to jej ulubione
Witam! Nie było nas trochę, bo ponad tydzień spędziliśmy na wsi u moich rodziców. Mai chyba sie bardzo podobało bo przesypiała tam całe noce i pół dnia na dworze. A jak wróciliśmy to dalej budzi sie ok 3-4 na jedzonko.
Wczoraj byłyśmy pierwszy raz na basenie, było suuuper.
_karolcia_pf my chodzimy do pływarka i dlugo nie czekałysmy na miejsce, praktycznie wcale,bo sa jeszcze wolne miejsca w grupach.
Wczoraj byłyśmy pierwszy raz na basenie, było suuuper.
_karolcia_pf my chodzimy do pływarka i dlugo nie czekałysmy na miejsce, praktycznie wcale,bo sa jeszcze wolne miejsca w grupach.
wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu - był krzyk bez ani jednej łezki, uciszony grzechotką, więc nie było źle - na szczęście tylko jedno wkłucie, następne 26 listopada i prawdopodobnie na rok spokój
Nikuś waży już 7,600kg!!! nie mam powodów do niepokoju, bo jest karmiony tylko i wyłącznie piersią
pediatra pochwaliła, że ma bardzo zadbaną skórę, żadnej ciemieniuchy - aż obrosłam w piórka ;P
dziewczyny - oliwka sama z siebie nie nawilża! - pomaga tylko wchłaniać wodę, u mnie pół opakowania stoi i się kurzy, tak samo jak puder do pupy - niepotrzebnie kupowałam
aha! dostałam receptę na krem do ciałka, który już tu opisywałam i jak wspomniałam o kremie do pupy, który dostałam na Zaspie po urodzeniu, pediatra powiedziała, że też mi go przypisze - jeszcze nie kupiłam go, jak go kupię to powiem czy to dokładnie to :)
od razu po szczepieniu pojechaliśmy na przegląd samochodu i przypadkiem weszliśmy do AquaParku, gdzie właśnie skończyły się zajęcia dzieciaczków na basenie ... fajny widok, tyle rodziców z maleństwami :)
od 2 listopada zaczynają zapisy na grudzień, pogadałam z babeczką, że stężenie chloru nie jest większe niż na innych basenach, a prowadzą tam zajęcia już od 7 lat i nic się ponoć nigdy dzieciom nie działo - widząc te umęczone, ale szczęśliwe dzieciaczki bardzo się nakręciłam na zajęcia na basenie z moim Nikusiem :)
Nikuś waży już 7,600kg!!! nie mam powodów do niepokoju, bo jest karmiony tylko i wyłącznie piersią
pediatra pochwaliła, że ma bardzo zadbaną skórę, żadnej ciemieniuchy - aż obrosłam w piórka ;P
dziewczyny - oliwka sama z siebie nie nawilża! - pomaga tylko wchłaniać wodę, u mnie pół opakowania stoi i się kurzy, tak samo jak puder do pupy - niepotrzebnie kupowałam
aha! dostałam receptę na krem do ciałka, który już tu opisywałam i jak wspomniałam o kremie do pupy, który dostałam na Zaspie po urodzeniu, pediatra powiedziała, że też mi go przypisze - jeszcze nie kupiłam go, jak go kupię to powiem czy to dokładnie to :)
od razu po szczepieniu pojechaliśmy na przegląd samochodu i przypadkiem weszliśmy do AquaParku, gdzie właśnie skończyły się zajęcia dzieciaczków na basenie ... fajny widok, tyle rodziców z maleństwami :)
od 2 listopada zaczynają zapisy na grudzień, pogadałam z babeczką, że stężenie chloru nie jest większe niż na innych basenach, a prowadzą tam zajęcia już od 7 lat i nic się ponoć nigdy dzieciom nie działo - widząc te umęczone, ale szczęśliwe dzieciaczki bardzo się nakręciłam na zajęcia na basenie z moim Nikusiem :)
Witam wszystkich :)
W końcu dziś mamy w miarę ładną pogodę.
My dziś byliśmy na drugim USG bioderek i wszystko jest w porządku. Profilaktycznie jeszcze przez 4-6 tygodni możemy zakładać Małemu dodatkową pieluchę na noc, ale niekoniecznie.
Jeśli chodzi o kosmetyki, to od początku używamy płynu do kąpieli Nivea i potem smarujemy oliwką bambino (u nas świetnie się sprawdza). Do pupy wciąż stosujemy maść pośladkową (teściowa czasem przyniesie małe opakowanie), ale nie przy każdym przewijaniu bo Mały ma ładną pupcię bez żadnych zaczerwienień, używamy tylko chusteczek Dzidziuś (a teraz sprawdzam chusteczki z lidla, na razie są ok). Sudokremy i inne takie mam tylko w próbkach, ale do tej pory nie musiałam stosować żadnego z nich, więc tylko leżą w szufladzie podobnie jak puder (widzę, że u każdej z nas puder się nie sprawdza).
My też myślimy o basenie, ale zdecydujemy się chyba dopiero po nowym roku :)
W końcu dziś mamy w miarę ładną pogodę.
My dziś byliśmy na drugim USG bioderek i wszystko jest w porządku. Profilaktycznie jeszcze przez 4-6 tygodni możemy zakładać Małemu dodatkową pieluchę na noc, ale niekoniecznie.
Jeśli chodzi o kosmetyki, to od początku używamy płynu do kąpieli Nivea i potem smarujemy oliwką bambino (u nas świetnie się sprawdza). Do pupy wciąż stosujemy maść pośladkową (teściowa czasem przyniesie małe opakowanie), ale nie przy każdym przewijaniu bo Mały ma ładną pupcię bez żadnych zaczerwienień, używamy tylko chusteczek Dzidziuś (a teraz sprawdzam chusteczki z lidla, na razie są ok). Sudokremy i inne takie mam tylko w próbkach, ale do tej pory nie musiałam stosować żadnego z nich, więc tylko leżą w szufladzie podobnie jak puder (widzę, że u każdej z nas puder się nie sprawdza).
My też myślimy o basenie, ale zdecydujemy się chyba dopiero po nowym roku :)
My używamy husteczek dzidziuś - bo mąż przynosi mi je z pracy wiec mam za darmo ;)Jak dla mnie są rewelacyjne. Miałam też na próbę Huggisy bo przyniósł od jakiejś przedstawicielki, ale nie są najlepsze wg mnie. Dobre są też z pampersa fun& Play czy coś takiego takie pomarańczowe. Ale tylko ze względu na to że ładnie pachną. Co do kremów, to nie używam żadnych do pupy, bo ma idelną pupkę ;) A Do kąpieli Nivea żel do mycia ciała i włosów. Po kąpieli też nie smaruje go niczym, i nie ma żadnych wysypek, ani suchej skóry ;) Jedyne z czym mamy teraz problem to ciemienucha, jest jej pełno i wogóle nie potrafie sie jej pozbyć. Muszę skoczyć dzisiaj po jakiś krem na ciemieniuchę do apteki.
kaska moja mojej malej prez 3 dni o 17 smarowalam parafina bardzo mocno glowke i czpeczka na to i tak do kapieli ok 20. 00 zmywalam szamopnem Mustella ( w piance na ciemieniuche 33zl) rewelacyjny szamopn!!! teraz myjemy glowke tylko tym szamponem i jak narazie po tym cholerstwie nie ma sladu a dodam ze moja Liwka ma mega geste wloski i duzo takze zwalczyc u nas ciemieniuche nie bylko latwo. w kazdym razie napewno nie uzywaj oliwki bo u nas pogorszyla tylko sprawe.
Larisa - ta maść/krem to mieszanka z m.in. wazeliną, robią ją w aptekach, zapytaj o nią pediatrę, może będzie wiedział o co chodzi - świetnie nawilża
Asia - płaci się z góry za 10 zajęć, zajęcia są raz w tygodniu, więc pewnie rozkłada się na 2-3 miesiące w zależności od miesiąca (święta itp.)
zadowolona jesteś z zajęć na politechnice? jakie są koszta?
w aquaparku (szkoła Nasze Dziecko) to 350zł - zajęcia w tygodniu, a 370zł - w soboty, w to wliczony jest pobyt rodzica z dzieckiem 1,5 godziny na basenie, w tym 0,5 godziny zajęć z instruktorem
Asia - płaci się z góry za 10 zajęć, zajęcia są raz w tygodniu, więc pewnie rozkłada się na 2-3 miesiące w zależności od miesiąca (święta itp.)
zadowolona jesteś z zajęć na politechnice? jakie są koszta?
w aquaparku (szkoła Nasze Dziecko) to 350zł - zajęcia w tygodniu, a 370zł - w soboty, w to wliczony jest pobyt rodzica z dzieckiem 1,5 godziny na basenie, w tym 0,5 godziny zajęć z instruktorem
my na basen bedziemy chodzic na wiosne - teraz sie boje przeziebienia
z kosmetykow
- krem nivea na odparzenia - jest po prostu do d... :)
- uzywamy sudocremu (super konsystencja)
- na buzie uzywam krem bobini baby
- chusteczki tylko li wylacznie nivea soft&care (testowalismy wiele roznych innych - inne po prostu sa do bani jak dla nas)
- do kąpieli: olillan, nivea żel do kapieli, bubchen, a od wczoraj ziajka nawilżająca
- oliwka była bambino do czau póki doradca laktacyjny nie zwrociła nam uwagi że może lepiej zrezygnować skoro nam sie tak wscieka po kąpieli dziecko - zrezygnowalismy z masazu i pomoglo
póki co w szufladzie mam szampon rumiankowy - ale wiem ze zuzyje (o ile nei bedzie szczypal w oczy i takie tam)
pudru czy talku z gory wiedzialam aby nie kupowac
* ciemieniuchy my nie znaju (na szczescie)
to chyba tyle
z kosmetykow
- krem nivea na odparzenia - jest po prostu do d... :)
- uzywamy sudocremu (super konsystencja)
- na buzie uzywam krem bobini baby
- chusteczki tylko li wylacznie nivea soft&care (testowalismy wiele roznych innych - inne po prostu sa do bani jak dla nas)
- do kąpieli: olillan, nivea żel do kapieli, bubchen, a od wczoraj ziajka nawilżająca
- oliwka była bambino do czau póki doradca laktacyjny nie zwrociła nam uwagi że może lepiej zrezygnować skoro nam sie tak wscieka po kąpieli dziecko - zrezygnowalismy z masazu i pomoglo
póki co w szufladzie mam szampon rumiankowy - ale wiem ze zuzyje (o ile nei bedzie szczypal w oczy i takie tam)
pudru czy talku z gory wiedzialam aby nie kupowac
* ciemieniuchy my nie znaju (na szczescie)
to chyba tyle
karolia, ja tez wspominam z sentymentem ten czas przygotowań, super sprawa :-)
my dzisiaj juz jestesmy po kontroli bioderek i po 3 tygodniach noszeniach szyny koszli mała ma juz zdrowe bioderka :-))) co prawda jeszcze 2-3 tygodnie musimy zakładac profilaktycznie na noc, ale to juz spoko :-))) takze im wczesniej usg bioderek tym lepiej, przez to ze poszlismy w 3 tygodniu, to jak mała ma 6 tygodni mamy juz bioderka wyleczone (sprawdzizlo sie u nas, w 3 tygodniu wykryte, 3 tygodnie leczenia ;)
teraz tylko zaczelo Zosi oczko jedno ropiec, narazie przemywam jej solą fizjoligiczna i rumianek pojde kupic, naszczescie w poniedzialek idziemy na szczepienie to jak nie przejdzie to lekarz to zobaczy i cos nam przepisze, a wy co stoswalyscie na ropiejace oczko?
tym czasem zyczymy milego dnia w ten zimny, ale sloneczny dzien, my powoli bedziemy sie szykowaly na spacerek.
my dzisiaj juz jestesmy po kontroli bioderek i po 3 tygodniach noszeniach szyny koszli mała ma juz zdrowe bioderka :-))) co prawda jeszcze 2-3 tygodnie musimy zakładac profilaktycznie na noc, ale to juz spoko :-))) takze im wczesniej usg bioderek tym lepiej, przez to ze poszlismy w 3 tygodniu, to jak mała ma 6 tygodni mamy juz bioderka wyleczone (sprawdzizlo sie u nas, w 3 tygodniu wykryte, 3 tygodnie leczenia ;)
teraz tylko zaczelo Zosi oczko jedno ropiec, narazie przemywam jej solą fizjoligiczna i rumianek pojde kupic, naszczescie w poniedzialek idziemy na szczepienie to jak nie przejdzie to lekarz to zobaczy i cos nam przepisze, a wy co stoswalyscie na ropiejace oczko?
tym czasem zyczymy milego dnia w ten zimny, ale sloneczny dzien, my powoli bedziemy sie szykowaly na spacerek.
Asiu, na ropiejące oczko polecam zaparzyć zwykłą czarną herbatę i nią przemywać oczko. U nas rumianek nie działał, a po herbacie następnego dnia było już po wszystkim - oczka czyste :)
Ostatnio jak jadłam jabłko dałam Dominikowi do spróbowania. Na początku krzywił się niemiłosiernie (bo trochę kwaśne było) i przy przełykaniu odkasływał (bo przecież nieprzyzwyczajony) ale zjadł odrobinkę. Wczoraj znowu wzięłam jabłko i już sam otworzył dziobek jak podawałam łyżeczkę. Jeszcze przez dwa tygodnie będę mu tylko podawać takie drobinki na końcu łyżeczki, żeby się oswoił z nowym smakiem. Myślę też, żeby spróbować z gotowaną rozpacianą marchewką :)
Ostatnio też coraz lepiej Małemu wychodzi chwytanie grzechotek - oczywiście od razu próbuje wepchnąć sobie do buzi. Powoli przyzwyczajam go do gryzienia gryzaczka zamiast swoich paluszków, które prawie cały czas są w buzi. Czekam też na moment kiedy uda mu się przewrócić z plecków na brzuszek. Na razie tylko się wygina na boczek, trzeba tylko machnąć nóżką i będzie brzuszek, hehehe.
Dominik nadal lubi leżeć na brzuszku, obkręca się wtedy w kółko, albo unosi na wyprostowanych rączkach. Główkę też już trzyma całkiem sztywno i próbuje wyciągać się do siadu, kiedy leży oparty np o moje kolana lub poduszki (takie półsiedzenie, półleżenie).
Ostatnio jak jadłam jabłko dałam Dominikowi do spróbowania. Na początku krzywił się niemiłosiernie (bo trochę kwaśne było) i przy przełykaniu odkasływał (bo przecież nieprzyzwyczajony) ale zjadł odrobinkę. Wczoraj znowu wzięłam jabłko i już sam otworzył dziobek jak podawałam łyżeczkę. Jeszcze przez dwa tygodnie będę mu tylko podawać takie drobinki na końcu łyżeczki, żeby się oswoił z nowym smakiem. Myślę też, żeby spróbować z gotowaną rozpacianą marchewką :)
Ostatnio też coraz lepiej Małemu wychodzi chwytanie grzechotek - oczywiście od razu próbuje wepchnąć sobie do buzi. Powoli przyzwyczajam go do gryzienia gryzaczka zamiast swoich paluszków, które prawie cały czas są w buzi. Czekam też na moment kiedy uda mu się przewrócić z plecków na brzuszek. Na razie tylko się wygina na boczek, trzeba tylko machnąć nóżką i będzie brzuszek, hehehe.
Dominik nadal lubi leżeć na brzuszku, obkręca się wtedy w kółko, albo unosi na wyprostowanych rączkach. Główkę też już trzyma całkiem sztywno i próbuje wyciągać się do siadu, kiedy leży oparty np o moje kolana lub poduszki (takie półsiedzenie, półleżenie).
Jeżeli chodzi o przygotowania jesteśmy na etapie kłutni przedmałżeńskich ;)
Ano mamy już załatwioną salę, jeśli chodzi o muzykę będzie nam grał mój wujek który zajmuje się tym na codzień, tyle ze w niemczech ;) do tego noclegi dla mojej rodziny już są zapewnione w Hotelu Galion w Gdańsku.
Mamy również wybrane Trio które będzie nam grało w urzędzie, Flet poprzeczny, skrzypce i wolonczela. A jako że jestem wybredna obiecali przygotować mi Canon Pahellbela na ślub ;) Fotografa też już mamy wybranego ;)
Sukni jeszcze nie wybrałam, ale ostatnio chodząc po sklepach, znalazłam tą jedną jedyną. Najgorsze jest to że była to zeszła kolekcja, i 3 ostatnie sztuki. Mojego rozmiaru brak. Chyba pojde, zrobie zdjęcie, i każe krawcowej uszyć taką samą (trudno zapłace 3 razy więcej), nie chce już żadnej innej.
Do załatwienia pozostał mi alkohol, ciasta i tort.
Ano mamy już załatwioną salę, jeśli chodzi o muzykę będzie nam grał mój wujek który zajmuje się tym na codzień, tyle ze w niemczech ;) do tego noclegi dla mojej rodziny już są zapewnione w Hotelu Galion w Gdańsku.
Mamy również wybrane Trio które będzie nam grało w urzędzie, Flet poprzeczny, skrzypce i wolonczela. A jako że jestem wybredna obiecali przygotować mi Canon Pahellbela na ślub ;) Fotografa też już mamy wybranego ;)
Sukni jeszcze nie wybrałam, ale ostatnio chodząc po sklepach, znalazłam tą jedną jedyną. Najgorsze jest to że była to zeszła kolekcja, i 3 ostatnie sztuki. Mojego rozmiaru brak. Chyba pojde, zrobie zdjęcie, i każe krawcowej uszyć taką samą (trudno zapłace 3 razy więcej), nie chce już żadnej innej.
Do załatwienia pozostał mi alkohol, ciasta i tort.
a ja mam mały kłopot z moim cwaniakiem, od jakiegoś czasu nie chce leżeć na brzuchu, wcześniej lubił - nawet spał czasem w tej pozycji, a teraz na macie, jak leży na plecach to cały szczęśliwy, ogląda zabawki, gada do nich a jak którąś niechcący trąci ręką to radocha nieziemska, ale już na brzuchu to krzyk ! martwię się bo to bardzo ważna pozycja dla rozwoju malucha i wolałabym, żeby się przestawił :)
tym bardziej, że głowę unosi jak na mój gust całkiem sprawnie, przekręca ją w prawo w lewo, jak się do niego mówi, albo położy jakąś pozytywkę, nie wiem o co chodzi :(
jezu asiunia to jeszcze wkładają dzieci w szyny ??? nie strasz mnie, bo ja dopiero idę na bioderka i się martwię, bo to trochę późno, ale mnie baba w przychodni wprowadziła w błąd !
tym bardziej, że głowę unosi jak na mój gust całkiem sprawnie, przekręca ją w prawo w lewo, jak się do niego mówi, albo położy jakąś pozytywkę, nie wiem o co chodzi :(
jezu asiunia to jeszcze wkładają dzieci w szyny ??? nie strasz mnie, bo ja dopiero idę na bioderka i się martwię, bo to trochę późno, ale mnie baba w przychodni wprowadziła w błąd !
Ja praktycznie od urodzenia puszczam Maluszkowi "muzykę bobasa" - 3 płytowy, do tego "usypianki bobasa", "klasyka bobasa" i "usypianki mini mini". Córeczka przy tym czesto zasypa. A i dla moich uszu jest to przyjemna muzyka, nie taka "ciężka". I się nauczyłam już kilka kołysanek śpiewać ;-)
Polecam - u Amelki to działa.
Polecam - u Amelki to działa.
Pediatra kazała nam podawać Zosi witaminki w okresie jesienno zimowym i kupiliśmy Cebion multi (podała nam kilka preparatów do wyboru).
Zosia tez dostała ostatnio jabłuszko jak robiłam jabłecznik, ale tylko do polizania i nie chciała dać mi spokoju do czasu jak jabłka nie zniknęły jej z oczu, tak jej zasmakowało :)
no i nie chce jej się już przewracać z brzuszka na plecki, udało jej się kilka razy jakiś czas temu a teraz nawet nie próbuje.
Zosia tez dostała ostatnio jabłuszko jak robiłam jabłecznik, ale tylko do polizania i nie chciała dać mi spokoju do czasu jak jabłka nie zniknęły jej z oczu, tak jej zasmakowało :)
no i nie chce jej się już przewracać z brzuszka na plecki, udało jej się kilka razy jakiś czas temu a teraz nawet nie próbuje.
Witam wszystkich w poniedziałek. U nas wekend minoł spokojnie byliśmy na wsi u teściów. A wczorajsze popołudnie spędzilśmy na szukaniu mieszkania, muszę stwierdzić że najgorzej gdy podobają się dwa i nie wiadomo na co się zdecydować :-).
Mam pytanie czy waszym maluszką nie nudzi się w wózku, zuzia p 40 min spania ma dość i najchętniej chciałaby na rękach ogladać świat?
Mam pytanie czy waszym maluszką nie nudzi się w wózku, zuzia p 40 min spania ma dość i najchętniej chciałaby na rękach ogladać świat?