Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****93
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200992-t159040,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200992-t159040,1,16.html
Cisza tu i spokój ;-)
Asniunia81 kiedyś pytałaś mnie o tapetę kupiłam ją w LEROY jest firmy RASCH o ile to się tak pisze :-) ale dokładnie nr nie pamiętam.
U nas melduje się czubek dolnej jedynki, siadanie i wstawanie samodzielne, raczkowanie a wszystko się nauczyła w ciągu ostatnich 4 dni.
No i pochwalę się też moim robaczkiem
Asniunia81 kiedyś pytałaś mnie o tapetę kupiłam ją w LEROY jest firmy RASCH o ile to się tak pisze :-) ale dokładnie nr nie pamiętam.
U nas melduje się czubek dolnej jedynki, siadanie i wstawanie samodzielne, raczkowanie a wszystko się nauczyła w ciągu ostatnich 4 dni.
No i pochwalę się też moim robaczkiem
Ale fajne zdjęcie :)
Te nasze maluszki są coraz ładniejsze, bardziej kumate i w ogóle takie super.
Ten czas tak szybko minął (w porównaniu z oczekiwaniem na poród ;)) ufff....
U nas wciąż tylko dwa zębole, ale zaczynamy powolutku chodzić. Dominik jest coraz bardziej odważniej puszcza się i czasem uda mu się zrobić dwa kroczki, zanim poleci na kolana. Nauczył się też schodzić z naszego łóżka :)
Te nasze maluszki są coraz ładniejsze, bardziej kumate i w ogóle takie super.
Ten czas tak szybko minął (w porównaniu z oczekiwaniem na poród ;)) ufff....
U nas wciąż tylko dwa zębole, ale zaczynamy powolutku chodzić. Dominik jest coraz bardziej odważniej puszcza się i czasem uda mu się zrobić dwa kroczki, zanim poleci na kolana. Nauczył się też schodzić z naszego łóżka :)
przepraszam, że Wam forum zawaliłam :/
wyszłam z wprawy przy wysyłaniu zdjęć :/
poradzcie mi coś ... od kilku dni mam problem bo synuś nie chce mi siedzieć w wózku :/ - wstaje na równe nogi i w sumie na stojąco mógłby w nim jeździć. nie umie jeszcze chodzić a na rękach nie dam rady go cały czas nosić.... nie wiem co mam zrobić ?przecież nie puszcze go do raczkowania na te betony lub tą brudną miejską trawę.
- wczoraj taka ładna pogoda była a ja w domu :( ehh...
pocieszam się tym, że jeszcze jakieś 2 mies. i mały sam bedzie chodził.
wyszłam z wprawy przy wysyłaniu zdjęć :/
poradzcie mi coś ... od kilku dni mam problem bo synuś nie chce mi siedzieć w wózku :/ - wstaje na równe nogi i w sumie na stojąco mógłby w nim jeździć. nie umie jeszcze chodzić a na rękach nie dam rady go cały czas nosić.... nie wiem co mam zrobić ?przecież nie puszcze go do raczkowania na te betony lub tą brudną miejską trawę.
- wczoraj taka ładna pogoda była a ja w domu :( ehh...
pocieszam się tym, że jeszcze jakieś 2 mies. i mały sam bedzie chodził.
to są chrupaczki ryżowe Bobovity, Jaś je uwielbia :) ja też bo nie robi przy jedzeniu takiego bałaganu jak przy biszkopcikach lub flipsach ;)
Karolek jak pomaga mamie :) Jaś się boi odkurzacza, płacze jak go wlączam; przy odkurzaniu druga osoba musi go na rękach trzymać :(
ale miotłę i szufelkę toleruje :)
Karolek jak pomaga mamie :) Jaś się boi odkurzacza, płacze jak go wlączam; przy odkurzaniu druga osoba musi go na rękach trzymać :(
ale miotłę i szufelkę toleruje :)
ale slodziaczki;) i wszystkie blondaski;)
Liwia tez chrupaczkow nie lubi. Co do wstawania w wozku to my tez to przerabiamy z tym ze jak jezdze to siedzi ale jak stane wozkiem to wstawac chce, to samo jest podczas karmienia chwile siedzi a potem chce jesc na stojaco.Ale przypinam pasami pomarudzi chwile i nie ulegam;)
Jak u was z nocniczkiem? Liwia robi siusiu ale z kupka nie chce sie przemoc. Siedzi i widze ze juz kupa na ostatnim zakrecie ale nie zrobi;P zakladam pampora i wtedy oczywiscie zaraz robi...
Liwia tez chrupaczkow nie lubi. Co do wstawania w wozku to my tez to przerabiamy z tym ze jak jezdze to siedzi ale jak stane wozkiem to wstawac chce, to samo jest podczas karmienia chwile siedzi a potem chce jesc na stojaco.Ale przypinam pasami pomarudzi chwile i nie ulegam;)
Jak u was z nocniczkiem? Liwia robi siusiu ale z kupka nie chce sie przemoc. Siedzi i widze ze juz kupa na ostatnim zakrecie ale nie zrobi;P zakladam pampora i wtedy oczywiscie zaraz robi...
Moja Zośka nocnik lubi, ale jeszcze rzadko zdarza nam się złapać siuski :) właśnie wracam od lekarza Zosia przez miesiąc przybrała tylko 30g :( lekarka powiedziała, że poczekamy do roczku i jak skończę karmić, jak zareaguje waga. Bo na razie Zosia ma waży nawet trochę za dużo jak a swój wzrost, ale te 30 g trochę mnie zmartwiło :( pisałyście o odstawianiu wit. d, my nadal mamy podawać po 1 kropelce dziennie.
o rany chwilę mnie nie było a tu taka boska galeria !
dzieci cudne po prostu, jakiś wyjątkowo udany ten nasz wątek he he :):):)
Asiulka Twój synek to zaraz " pójdzie " jak nic :)
zaraz oczywiście wkleję mojego broja, niestety teraz takie kłopoty z usypianiem, że ja już nerwowo nie wytrzymuje, 1h usypiania, 0,5h snu, jak widzicie kiepski interes ;)
noce też bywają ciężkie
dzieci cudne po prostu, jakiś wyjątkowo udany ten nasz wątek he he :):):)
Asiulka Twój synek to zaraz " pójdzie " jak nic :)
zaraz oczywiście wkleję mojego broja, niestety teraz takie kłopoty z usypianiem, że ja już nerwowo nie wytrzymuje, 1h usypiania, 0,5h snu, jak widzicie kiepski interes ;)
noce też bywają ciężkie
samodzielne jedzenie mnie przeraza - kajetan na razie nie ma na to sazns :)
z nocnika nie korzystamy i mysle ze jeszcze dlugo nie bedziemy - nie mam takiej potrzeby
u nas spanie to jest zawsze 30 minut w ciagu dnia (max 2 razy) - i to centralnei 30 minut z zegarkiem w reku
czasem jest obsuwa o minute w jedna albo w druga strone
z nocnika nie korzystamy i mysle ze jeszcze dlugo nie bedziemy - nie mam takiej potrzeby
u nas spanie to jest zawsze 30 minut w ciagu dnia (max 2 razy) - i to centralnei 30 minut z zegarkiem w reku
czasem jest obsuwa o minute w jedna albo w druga strone
Ja też wyszłam z takiego założenia, że skoro Zosia już siedzi to dlaczego jej właśnie nie oswajać. Nie sadzam jej na siłę, jak nie chce siadać to też jej nie zmuszam. Na razie sadzam ją nieregularnie jak się akurat trafi okazja, ale chyba zacznę pilnować stałych pór siusiania :) czyli po spacerze, po drzemce czy po obiedzie.
Hej hej :)
Dzieciaki fantastyczne:))
I tak patrzę na te zdjęcia, raptem miesiąc starsze dzieci, a takie różnice.W tym wieku każdy dzień coś nowego przynosi.
My z nocnika na razie też nie korzystamy, myślę że do roku jeszcze poczekam. Ale też Miśka siada sama od jakiś 3 tygodni dopiero.
Wyczytałam gdzieś ostatnio że najpierw dzieci siadają a potem z siadania zaczynają raczkować... TRochę mi się to nie zgadza, a Wam?
Za to kupiłam dziś pampki w oszonie za 42,95.
I w ogóle miałam dziś wychodne :) Wyrwałam z domu o 9 rano i poleciałam na zakupy :):):) SAMA :):):) Ale radocha :)
A to Misiak :) Też było samodzielne jedzienie :)

Uploaded with ImageShack.us
I sterroryzowany chomik-weteran :)

Uploaded with ImageShack.us
Dzieciaki fantastyczne:))
I tak patrzę na te zdjęcia, raptem miesiąc starsze dzieci, a takie różnice.W tym wieku każdy dzień coś nowego przynosi.
My z nocnika na razie też nie korzystamy, myślę że do roku jeszcze poczekam. Ale też Miśka siada sama od jakiś 3 tygodni dopiero.
Wyczytałam gdzieś ostatnio że najpierw dzieci siadają a potem z siadania zaczynają raczkować... TRochę mi się to nie zgadza, a Wam?
Za to kupiłam dziś pampki w oszonie za 42,95.
I w ogóle miałam dziś wychodne :) Wyrwałam z domu o 9 rano i poleciałam na zakupy :):):) SAMA :):):) Ale radocha :)
A to Misiak :) Też było samodzielne jedzienie :)

Uploaded with ImageShack.us
I sterroryzowany chomik-weteran :)

Uploaded with ImageShack.us
Liwia strzela wlasnie takie minki caly czas;P Marszczy ten swoj elfiasty nosek teraz jeszcze pokazuje swoje 3 zebole i wyglada jak maly diablo;)
No trzeba sie spotkac, hmmm musze pomyslec jak to wykombinowac;) w sumie mam auto codziennie ale chyba po pracy po 13 nie bedzie mi sie chcialo wiec pozostaje jakos ustawic sie na weekendzik;) Niech laski sie wyszaleja;)
No trzeba sie spotkac, hmmm musze pomyslec jak to wykombinowac;) w sumie mam auto codziennie ale chyba po pracy po 13 nie bedzie mi sie chcialo wiec pozostaje jakos ustawic sie na weekendzik;) Niech laski sie wyszaleja;)
rzeczywiście nie wpadłam na to, że to marudztwo to zęby !!!!
a jeszcze kilka dni temu się dziwiłam, że 2 zęby dość dawno wyszły a teraz cisza, jak widać to była cisza przed burzą :(
wiecznie stęka i mędzi to moje dziecku ukochane
co do różnic to mi się zawsze mój Marek taki mały przy Waszych pociechach wydaje :)
Martek ja właśnie zawsze byłam przekonana, że dziecko z pozycji raczkowania dopiero samo siada, a Marek zrobił odwrotnie, z leżenia na brzuchu wspiął się na raczki i z raczków cofając się do tyłu usiadł, raczkować zaczął dopiero jakieś 2 tygodnie po tym siadzie, więc ja już sama nie wiem jak to jest
aha JUŻ NIE JESTEM KRÓLIKIEM HE HE :):):)
oczko prawie jak nowe ;)
ja czasem sadzam Marka na nocniku, ale tylko jak mi się przypomni, na razie nocnik służy do zabawy ;)
a jeszcze kilka dni temu się dziwiłam, że 2 zęby dość dawno wyszły a teraz cisza, jak widać to była cisza przed burzą :(
wiecznie stęka i mędzi to moje dziecku ukochane
co do różnic to mi się zawsze mój Marek taki mały przy Waszych pociechach wydaje :)
Martek ja właśnie zawsze byłam przekonana, że dziecko z pozycji raczkowania dopiero samo siada, a Marek zrobił odwrotnie, z leżenia na brzuchu wspiął się na raczki i z raczków cofając się do tyłu usiadł, raczkować zaczął dopiero jakieś 2 tygodnie po tym siadzie, więc ja już sama nie wiem jak to jest
aha JUŻ NIE JESTEM KRÓLIKIEM HE HE :):):)
oczko prawie jak nowe ;)
ja czasem sadzam Marka na nocniku, ale tylko jak mi się przypomni, na razie nocnik służy do zabawy ;)
No właśnie, każde dziecko inaczej, a wypisują jakieś głupoty:) Miśka z lezenia na brzuchu zaczęła się podnosić i potem raczkować, jak miała 7 m-cy, a od niedawna dopiero sama siada. I w szoku jesteśmy bo tak jej to nagle wyszło. Nic nie mówiła aż tu nagle patrzymy -siedzi :) Wcześniej tylko na naszych kolanach była w pozycji siedzącej, opierać się raczej jej nie dawaliśmy.
Ale te dzieciaczki wszystkie boskie, a nosek Liwii bomba hehehe :-)
Moja Zosia zaczela tak naprawde siadac kilka dni temu i to w sumie z takich dziwnych pozycji, ale raczkować nie raczkuje.
Ja tez jej na nocnik jeszcze nie sadzam i narazie nie wyobrażam sobie zeby chciała na nim posiedziec chociaz chwile, bo ona ma robaki w tyłku i w jednym miejscu nie usiedzi.
Moja Zosia zaczela tak naprawde siadac kilka dni temu i to w sumie z takich dziwnych pozycji, ale raczkować nie raczkuje.
Ja tez jej na nocnik jeszcze nie sadzam i narazie nie wyobrażam sobie zeby chciała na nim posiedziec chociaz chwile, bo ona ma robaki w tyłku i w jednym miejscu nie usiedzi.
Wracając do zębów - ostatnio Tomek był bardzo marudny. Płakał cały czas, chciał na ręce, nie chciał zasnąć... Podałam Panadol w syropie - po pół godziny - zupełnie inne dziecko. I teraz jeśli widzę że wybitnie jest marudny, podaję przeciwbólowy - i jak ręką odjął. Wszystko od zębów.
A co do drzemek, Tomek też ma Dwie, ale trochę dluższe niż kajtek bo dwie po ok 1,5 h - max po 2,5 h. Pierwsza pomiędzy 9 - 10.30, a druga pomiędzy 13-15.
A co do drzemek, Tomek też ma Dwie, ale trochę dluższe niż kajtek bo dwie po ok 1,5 h - max po 2,5 h. Pierwsza pomiędzy 9 - 10.30, a druga pomiędzy 13-15.
witam z rana
my się właśnie szykujemy na basen, mam nadzieję, że pogoda będzie taka, że będzie można sobie pospacerować potem :)
co do zębów to Ola miałaś rację, dziąsła nabrzmiałe i dzisiaj widać maleńki koniuszek, niestety to nie mamusia znalazła tylko Ciocia Jola he he
chyba jednak kupimy tą parasolkę, niby piszą, że od 1,5 roku, ale ja bym chciała chociaż do sklepów albo jak jadę do mamy, ten wózek, który mam teraz jest dość ciężki, mało zwrotny no i trzeba ściągać kółka przed włożeniem do bagażnika, więc każda wyprawa z wózkiem trochę trwa :(
no i te kółka też juz co raz trudniej zakładać i zdejmować
podoba mi się Inglesina Trip, myślałam, że gdzieś taniej kupię ale kiepsko, no i jedna dziewczyna tu na forum napisała, że są parasolki od 3 miesiąca życia niby, ale jak sprawdzałam to mclaren i koło 1000 zł to trochę drogo jak dla mnie
my się właśnie szykujemy na basen, mam nadzieję, że pogoda będzie taka, że będzie można sobie pospacerować potem :)
co do zębów to Ola miałaś rację, dziąsła nabrzmiałe i dzisiaj widać maleńki koniuszek, niestety to nie mamusia znalazła tylko Ciocia Jola he he
chyba jednak kupimy tą parasolkę, niby piszą, że od 1,5 roku, ale ja bym chciała chociaż do sklepów albo jak jadę do mamy, ten wózek, który mam teraz jest dość ciężki, mało zwrotny no i trzeba ściągać kółka przed włożeniem do bagażnika, więc każda wyprawa z wózkiem trochę trwa :(
no i te kółka też juz co raz trudniej zakładać i zdejmować
podoba mi się Inglesina Trip, myślałam, że gdzieś taniej kupię ale kiepsko, no i jedna dziewczyna tu na forum napisała, że są parasolki od 3 miesiąca życia niby, ale jak sprawdzałam to mclaren i koło 1000 zł to trochę drogo jak dla mnie
maclareny sa rozne - sa tansze i drozsze - zalezy od modelu
poszukaj dokladniej
a ja dzisiaj z mezem ustalilam ze zdecydowanie we wtorek sie ie tarabanie na basen
nie bede ryzykowac
tfu tfu odpukac dzisiaj jest tyci tyci lepiej
ale noc byla mega koszmarna
my normalnie mamy koszmarne noce ale ta przeszla normalnie sama siebie :(
i szczerze to sie ciesze ze we wtorek nie idziemy na basen - odpoczne przynajmniej od tarabanienia sie
poza tym zaczynam robote
bleeeeeeee
:(((
poszukaj dokladniej
a ja dzisiaj z mezem ustalilam ze zdecydowanie we wtorek sie ie tarabanie na basen
nie bede ryzykowac
tfu tfu odpukac dzisiaj jest tyci tyci lepiej
ale noc byla mega koszmarna
my normalnie mamy koszmarne noce ale ta przeszla normalnie sama siebie :(
i szczerze to sie ciesze ze we wtorek nie idziemy na basen - odpoczne przynajmniej od tarabanienia sie
poza tym zaczynam robote
bleeeeeeee
:(((
jeszcze nie wiemjak nam to odrabianie wypadnie ale jednak wole nei ryzykowac
ieladnie zabrzmi ale plusem tego ze jest chory jest to ze juz drugi dzien z rzedu ma dwie drzemki po poltorej godziny :D
minusem jest to ze ledwo zbiore sily odczas drzenek to wstaje i zaczyna sie drzec i tak do nastepnej drzemki
jesc nic nie chce poza cycusiem
eh :/
ieladnie zabrzmi ale plusem tego ze jest chory jest to ze juz drugi dzien z rzedu ma dwie drzemki po poltorej godziny :D
minusem jest to ze ledwo zbiore sily odczas drzenek to wstaje i zaczyna sie drzec i tak do nastepnej drzemki
jesc nic nie chce poza cycusiem
eh :/
Ryba, udanej zabawy :)
MiA, dobrze ze jest trochę lepiej, biedny Kajtuś :(
Ja dziś miałam w chacie imprezę urodzinową :) hehe :) Ćwiartka wybiła jak nic ;P
Byli rodzice, teściowie i szwagierka, na obiadku i na torcie. Misia zachowowyała się jak nie moje dziecko, rozdawała uśmiechy i ze wszystkimi się pięknie bawiła, ale za to po kąpieli zwaliła kupę więc mycie i usypianie od nowa :)
MiA, dobrze ze jest trochę lepiej, biedny Kajtuś :(
Ja dziś miałam w chacie imprezę urodzinową :) hehe :) Ćwiartka wybiła jak nic ;P
Byli rodzice, teściowie i szwagierka, na obiadku i na torcie. Misia zachowowyała się jak nie moje dziecko, rozdawała uśmiechy i ze wszystkimi się pięknie bawiła, ale za to po kąpieli zwaliła kupę więc mycie i usypianie od nowa :)
Mia mam nadzieję, że już wszystko ok.
larisa ja tez musze kupic juz mniejsza spacerowke, tzn. myslałam, że Zosia jeszcze za mała, ale rzeczywiscie w maclarenach mozna niby od urodzenia juz jezdzic, a czaje sie na ten wózek od początku, bo duży jest fajny, ale jadac gdzies samochodem to troche niewygodnie go pakowac, niby raz dwa sie tez sklada, alejednak zajmuje dużo moejsca, a parasolkę rach ciach i juz mam, tylko wyczytałam, że z tą wagą to nie do końca tak, że są takie lekkie bo podają ją bez kółek i bez czegoś tam, no i że wywrotne niby, ale to chyba jak każda parasolka, a z tego co się orientowałam to nie ma nic lepszego,ok może sa i lzejsze troche, ale komfort dla dziecka bez porównania, niestety tylko ta cena :-(((((
poza tym testujemu kolejne leko czyli nutramigen i niestety mała po nim też robi mega toksyczne kupki ;-) także nie wiem co nam zostanie :(
larisa ja tez musze kupic juz mniejsza spacerowke, tzn. myslałam, że Zosia jeszcze za mała, ale rzeczywiscie w maclarenach mozna niby od urodzenia juz jezdzic, a czaje sie na ten wózek od początku, bo duży jest fajny, ale jadac gdzies samochodem to troche niewygodnie go pakowac, niby raz dwa sie tez sklada, alejednak zajmuje dużo moejsca, a parasolkę rach ciach i juz mam, tylko wyczytałam, że z tą wagą to nie do końca tak, że są takie lekkie bo podają ją bez kółek i bez czegoś tam, no i że wywrotne niby, ale to chyba jak każda parasolka, a z tego co się orientowałam to nie ma nic lepszego,ok może sa i lzejsze troche, ale komfort dla dziecka bez porównania, niestety tylko ta cena :-(((((
poza tym testujemu kolejne leko czyli nutramigen i niestety mała po nim też robi mega toksyczne kupki ;-) także nie wiem co nam zostanie :(
Tomek na dwa dni przed wyjściem ząbka miał temp. 39.5 stopnia ;)
od dwóch dni Tomek fatalnie śpi - nie miałam pojęcia od czego. W nocy budzi się z rykiem, usypianie trwa półtorej godziny !! A ja się przy tym ruszyć nie mogę bo od razu ryk. Jak już zasnął odwracanie na drugi bok zajęło mi 40 minut ! Tak dalikatnie spał... W dodatku nogi miał na moich nogach, ręce splecione wokół mojej, i głowa na barku... Już teraz chyba wiem od czego. Przez ostatnie dwa dni pozwoliłam sobie wypić pół malutkiej szklaneczki Coli Dosłownie 100ml.... Dzisiaj nie tknę i zobaczymy jak będzie...
od dwóch dni Tomek fatalnie śpi - nie miałam pojęcia od czego. W nocy budzi się z rykiem, usypianie trwa półtorej godziny !! A ja się przy tym ruszyć nie mogę bo od razu ryk. Jak już zasnął odwracanie na drugi bok zajęło mi 40 minut ! Tak dalikatnie spał... W dodatku nogi miał na moich nogach, ręce splecione wokół mojej, i głowa na barku... Już teraz chyba wiem od czego. Przez ostatnie dwa dni pozwoliłam sobie wypić pół malutkiej szklaneczki Coli Dosłownie 100ml.... Dzisiaj nie tknę i zobaczymy jak będzie...
moje dziecko stało się normalnie diabełkiem...
jak się czymś zajmie to może tak i godzinę siedzieć i walić zabawkami a jak nie to wisi na nas:D
ogólnie to jak coś chwyci w łapki to szczypie strasznie, nie wspominając o ciąganiu za włosy no i najnowsza zabawa to jak najgłośniej potrafię krzyczeć:P
raczkować nie raczkuje, za to sama siada i stoi na kolanach w łóżeczku, to samo próbuje na podłodze.
Może pójdzie w ślady tatusia i tak jak on w wieku 9 miesięcy będzie chodzić
jak się czymś zajmie to może tak i godzinę siedzieć i walić zabawkami a jak nie to wisi na nas:D
ogólnie to jak coś chwyci w łapki to szczypie strasznie, nie wspominając o ciąganiu za włosy no i najnowsza zabawa to jak najgłośniej potrafię krzyczeć:P
raczkować nie raczkuje, za to sama siada i stoi na kolanach w łóżeczku, to samo próbuje na podłodze.
Może pójdzie w ślady tatusia i tak jak on w wieku 9 miesięcy będzie chodzić
ha ha ha z*******a mina :):)
co ten tata jej tam nagadał ???
my właśnie wróciliśmy od mamy, pospacerowałyśmy trochę i obleciałyśmy kilka sklepów, bo szukam czegoś na tą komunię
Marek lata po domu, też głośno pokrzykuje no i czekam na te zęby następne, ale jestem ciekawa jak będzie wyglądał z zębami u góry he he :):)
co ten tata jej tam nagadał ???
my właśnie wróciliśmy od mamy, pospacerowałyśmy trochę i obleciałyśmy kilka sklepów, bo szukam czegoś na tą komunię
Marek lata po domu, też głośno pokrzykuje no i czekam na te zęby następne, ale jestem ciekawa jak będzie wyglądał z zębami u góry he he :):)
Ech kurka u nas się zaczynają problemy... Młoda w nocy dostała mega-kataru i kapie jej z nosa. Oczywiście na fridę i gruszkę jest protest więc awantura przy każdej próbie, i tylko jej świszczy i furczy w nosku przy każdym oddechu.
Zębów kolejnych brak.
A w ogóle to zaczynam łapać doła giganta chyba i coraz poważniej rozważam ucieczkę z domu.
Zębów kolejnych brak.
A w ogóle to zaczynam łapać doła giganta chyba i coraz poważniej rozważam ucieczkę z domu.
Właśnie się doszukałam w necie że taki katar może być od ząbkowania.
Maiłyście coś takiego??
Boziu, masakra.... młoda co zaśnie to się zaraz budzi bo ją zalewa z nosa, odciągnąć tego nijak nie idzie po dobroci, trzeba ją normalnie unieruchomić na siłę żeby cokolwiek zrobić, wtedy jest ryk potężny oczywiście. I do tego jeszzce ma gorączkę 38 stopni.
Ciężka noc przed nami :(
Maiłyście coś takiego??
Boziu, masakra.... młoda co zaśnie to się zaraz budzi bo ją zalewa z nosa, odciągnąć tego nijak nie idzie po dobroci, trzeba ją normalnie unieruchomić na siłę żeby cokolwiek zrobić, wtedy jest ryk potężny oczywiście. I do tego jeszzce ma gorączkę 38 stopni.
Ciężka noc przed nami :(
martek ja nie wiazalabym jednak tego z zabkowaniem, mysle ze Miska sie podziebila. U nas taki katar i silne podziebienie bylo w zeszlym tyg i zaltwilam to w 2 dni.
Na noc mloda nasmarowana Plumexem( stopy i klatka), uderzeniowa dawka witaminy C,wapno,i euphorbium do noska kilka razy dziennie , samo ladnie splywalo.
Zrob w pokoju inhalacje.
Na noc mloda nasmarowana Plumexem( stopy i klatka), uderzeniowa dawka witaminy C,wapno,i euphorbium do noska kilka razy dziennie , samo ladnie splywalo.
Zrob w pokoju inhalacje.
jezu ja mam dość, marek w ogóle nie potrzebuje snu :(:(:(
dzisiaj wyrzekł się kolejnej drzemki ( myślałam, że tej akurat nic nie grozi ! ) nie wyrabiam, a wiecie co jest najgorsze !!!! że on robi tak:
kładę się z nim do łóżka, daję mu mleczko, przy butli oczy mu lecą i muli, więc potem szybko zamieniam butlę na smoczek, Marek się odwraca na boczek zamyka oczy, więc ja szczęśliwa, a za chwilę, otwiera te gały, patrzy, patrzy- zamyka ( we mnie wstępuje nadzieja ! ) a tu h........j znowu je otwiera i tak mija 15 minut, po czym on po prostu wstaje i " idzie " !!!!!!!!!! cudownie wyspany !!!!!!!!!! no cholera mnie bierze :(
dzisiaj wyrzekł się kolejnej drzemki ( myślałam, że tej akurat nic nie grozi ! ) nie wyrabiam, a wiecie co jest najgorsze !!!! że on robi tak:
kładę się z nim do łóżka, daję mu mleczko, przy butli oczy mu lecą i muli, więc potem szybko zamieniam butlę na smoczek, Marek się odwraca na boczek zamyka oczy, więc ja szczęśliwa, a za chwilę, otwiera te gały, patrzy, patrzy- zamyka ( we mnie wstępuje nadzieja ! ) a tu h........j znowu je otwiera i tak mija 15 minut, po czym on po prostu wstaje i " idzie " !!!!!!!!!! cudownie wyspany !!!!!!!!!! no cholera mnie bierze :(
Larisa współczuję ;) Ja teraz bardzo pilnuję drzemek, żeby się nie skróciło przypadkiem do jednej dziennie. Czasem nawet na siłę go usypiam. Jak nie pośpi półtorej godziny, to jest tragedia, marudzenie. Także jeśli się przebudzi po 40 minutach, to idę go usypiać - dla jego i mojego dobra ;) Dzisiaj pospaliśmy do 7.30, a zazwyczaj śpimy do 6, max 6.30. Tomka pochwalę, bo odpukać, super spał dzisiaj, może z 3 razy się w nocy przebudził ;)Teraz wcina paluszki, i karmi nimi psa ;)
Ooo, cześć Helen :))
Dzięki.
Miśka w nocy doszła do 39 stopni i pół nocy spała a pół wyła.
Zadzwoniłam dziś do przychodni i pielęgniarka powiedziała żeby na razie obserwować i nie przychodzić do lekarza. W sumie to jestem tego samego zdania bo nie jestem zwolenniczką biegnia do pediatry ze wszystkim.
Moze trzydniówka z tego wyjdzie.
Dzięki.
Miśka w nocy doszła do 39 stopni i pół nocy spała a pół wyła.
Zadzwoniłam dziś do przychodni i pielęgniarka powiedziała żeby na razie obserwować i nie przychodzić do lekarza. W sumie to jestem tego samego zdania bo nie jestem zwolenniczką biegnia do pediatry ze wszystkim.
Moze trzydniówka z tego wyjdzie.
Witajcie
u nas problemy ze spaniem i zasypianiem trwają już parę miesięcy. Zdążyłam się przyzwyczaić ;) W nocy zdarzają się pobudki co 1-2 godziny na piciu, a koło 4-5 muszę brać go do nas do łóżka, żeby pospać a i tak często pobudka właściwa jest o 5.30. Także wieczorami najczęściej po 21 jestem już gotowa do spania ;)
Zęby u nas nadal dwa, reszta się ociąga i nie chce wyjść.
Wczoraj byliśmy na działce, po południu zrobiła się fajna pogoda więc pojechaliśmy. Ostatnio trawka trochę drażniła rączki więc wzięliśmy kocyk. Ale gdzie tam, Dominik nie chciał na mim siedzieć, tylko od razu na trawę i zaczął robić za kosiarkę ;) Potem zrobił mały obchód i wróciliśmy do domku. A oto zdjęcia:

u nas problemy ze spaniem i zasypianiem trwają już parę miesięcy. Zdążyłam się przyzwyczaić ;) W nocy zdarzają się pobudki co 1-2 godziny na piciu, a koło 4-5 muszę brać go do nas do łóżka, żeby pospać a i tak często pobudka właściwa jest o 5.30. Także wieczorami najczęściej po 21 jestem już gotowa do spania ;)
Zęby u nas nadal dwa, reszta się ociąga i nie chce wyjść.
Wczoraj byliśmy na działce, po południu zrobiła się fajna pogoda więc pojechaliśmy. Ostatnio trawka trochę drażniła rączki więc wzięliśmy kocyk. Ale gdzie tam, Dominik nie chciał na mim siedzieć, tylko od razu na trawę i zaczął robić za kosiarkę ;) Potem zrobił mały obchód i wróciliśmy do domku. A oto zdjęcia:

U nas zębów już 8, także chyba narzie wystarczy ;-)
My też dzisiaj staraliśmy się złapać siuśki niestety nie wyszło, pół godziny czekałam i nic, a jak się poddałam odrazu zrobiła :-(((
W nocy mieliśmy pobódke o 2, dziecko zjadło i zaczelo szalec przez godzine, lacznie z krzykami, do tego od kilku dni bardzo jej smakuje kocyk, z taka sila ga zjada, ze az mi ciarki przechodza, potem jej tylko kłaki z buzi wystają ;-) co do drzemek to u nas sa po góra pół godziny i czasem tez jest tak, że zje, odkładam ją po czym za 5 min dziecko wstaje jak nowo narodzone i tyle ze spania.
Czy spiworek i torbe od wozka moge spokojnie wrzucic do pralki?
My też dzisiaj staraliśmy się złapać siuśki niestety nie wyszło, pół godziny czekałam i nic, a jak się poddałam odrazu zrobiła :-(((
W nocy mieliśmy pobódke o 2, dziecko zjadło i zaczelo szalec przez godzine, lacznie z krzykami, do tego od kilku dni bardzo jej smakuje kocyk, z taka sila ga zjada, ze az mi ciarki przechodza, potem jej tylko kłaki z buzi wystają ;-) co do drzemek to u nas sa po góra pół godziny i czasem tez jest tak, że zje, odkładam ją po czym za 5 min dziecko wstaje jak nowo narodzone i tyle ze spania.
Czy spiworek i torbe od wozka moge spokojnie wrzucic do pralki?
no ma stałe pory, wstaje tak koło 7 jak Krzysiek szykuje się do pracy i potem o 8 mleko i zasypia, nawet na godzinę ! potem następne drzemka tak koło 12 ale to już max pół godziny a następna to różnie bo przeważnie gdzieś latamy i śpi np w samochodzie, teraz pomęczył się jeszcze pół godziny i zasnął, więc może nie będzie źle :)
noce przesypia całe ale czasem tak marudzi przez sen, wtedy trzeba pogłaskać i dać smoka
jumelka jak mi się marzy taki piknik na trawie, ehhh :):)
asiunia ja wrzucałam :)
noce przesypia całe ale czasem tak marudzi przez sen, wtedy trzeba pogłaskać i dać smoka
jumelka jak mi się marzy taki piknik na trawie, ehhh :):)
asiunia ja wrzucałam :)
ech, ja tez musze w koncu złapać te siuski...
u nas pobudka po 5 :( , mleczko i pozniej jeszcze chwilke, jakies 15 min mały podrzemał. dopiero teraz padl, mam nadzieje ze chociaz godzinke pospi (o ile go jakas wiertarka nie obudzi, bo u nas gdzies w bloku znow jakies remonty) :/
ja dziś miałam sie wybrac na zakupy, poszukac kiecki na wesele brata (bo to juz za 2,5 tyg) i niestety nie pojechalam, maz zabral mi dokumenty auta i nici z zakupów.
u nas pobudka po 5 :( , mleczko i pozniej jeszcze chwilke, jakies 15 min mały podrzemał. dopiero teraz padl, mam nadzieje ze chociaz godzinke pospi (o ile go jakas wiertarka nie obudzi, bo u nas gdzies w bloku znow jakies remonty) :/
ja dziś miałam sie wybrac na zakupy, poszukac kiecki na wesele brata (bo to juz za 2,5 tyg) i niestety nie pojechalam, maz zabral mi dokumenty auta i nici z zakupów.
dziewczyny, czy ktoras z was ma taka zabawke na przyssawke do krzeselka do karmienia? kurcze moj maluch tak szybko sie nudzi jedzeniem, ze sobie pomyslalam ze moze mu cos takiego sprawie i sie zainteresuje troche. normalnie ostatnio mi nie chce siedziec w krzeselku. a jak mu cos dam do lapki to od razu wyrzuca
no u nas masakra ostatnio z karmieniem, dziś od 9:30 do 18 prawie nic nie zjadł :( myślalam, ze sie wykoncze, kilka podejsc do obiadu i nic. wrzaski takie jakby go ze skóry obdzierali. uspokoił sie dopiero po ibufenie. gotowych obiadków nie chce jesc, moich tez nie (chociaz kilka razy wczesniej robilam i zjadal)
na spacerze nie byliśmy, bo balam sie wyjsc z nim na głodniaka. beznadziejny ten dzisiejszy dzień :(
a dziąsła ma strasznie spuchnięte. czekam na te zęby jak na zbawienie...
podejrzewam ze u nas tez sie nie sprawdza te zabawki na przyssawki, mały siłe ma taka ze napewno oderwie ja bez wiekszych problemow ;)
na spacerze nie byliśmy, bo balam sie wyjsc z nim na głodniaka. beznadziejny ten dzisiejszy dzień :(
a dziąsła ma strasznie spuchnięte. czekam na te zęby jak na zbawienie...
podejrzewam ze u nas tez sie nie sprawdza te zabawki na przyssawki, mały siłe ma taka ze napewno oderwie ja bez wiekszych problemow ;)
Dominik od jakiegoś czasu też klepie się po twarzy, uchu i to nie przed spaniem. Myślałam, że może uszko go boli, ale nie trze go, nie płacze, po prostu co jakiś czas trochę poklepie. Czasem bawi się swoimi włoskami przy uszach, może go drażnią :)
U nas też często są wrzaski jak wsadzamy Małego w krzesełko, ale najczęściej udaje nam się wcisnąć mu prawie cały obiadek zanim zacznie na dobre się buntować. W wózku też jest różnie, to chyba zależy od jego humoru. Czasem spokojnie siedzi i się rozgląda i dopiero jak spacer trwa za długo to zaczyna się kręcić i chce wyjść. A czasem już przy pakowaniu do wózka urządza dzikie wrzaski i zapiera się nogami.
U nas też często są wrzaski jak wsadzamy Małego w krzesełko, ale najczęściej udaje nam się wcisnąć mu prawie cały obiadek zanim zacznie na dobre się buntować. W wózku też jest różnie, to chyba zależy od jego humoru. Czasem spokojnie siedzi i się rozgląda i dopiero jak spacer trwa za długo to zaczyna się kręcić i chce wyjść. A czasem już przy pakowaniu do wózka urządza dzikie wrzaski i zapiera się nogami.
Jaśko maltretuje swoje uszy jak jest zmęczony, a w łóżeczku wali rączkami i nózkami w szczebelki. tak zasypia od kilku miesięcy. wcześniej też myślałam ze go bola uszy.
dziś humorek troche lepszy, nawet kaszke zjadl z apetytem. dziś mu robie kurczaka na słodko tzn z jabłuszkiem, mam nadzieje ze mu podpasuje ;)
dziś humorek troche lepszy, nawet kaszke zjadl z apetytem. dziś mu robie kurczaka na słodko tzn z jabłuszkiem, mam nadzieje ze mu podpasuje ;)
A u nas dalej szpital :( Do tego jeszcze Marcina coś zaczyna łapać...:(
Miśce leci z nosa i oczu, kaszle, gorączki już takiej wysokiej nie ma, ale cały czas ok 37,5-38 jest. Marudzi, popłakuje i widać że się męczy, no ale dorosłym z takimi objawami też nie jest fajnie. Byłam wczoraj u lekarza, stwierdziła zapalenie gardła :/? Dała jakieś leki i antybiotyk no i zobaczymy.
Miśce leci z nosa i oczu, kaszle, gorączki już takiej wysokiej nie ma, ale cały czas ok 37,5-38 jest. Marudzi, popłakuje i widać że się męczy, no ale dorosłym z takimi objawami też nie jest fajnie. Byłam wczoraj u lekarza, stwierdziła zapalenie gardła :/? Dała jakieś leki i antybiotyk no i zobaczymy.
Hania też ciąga się za uszy no i walenie w łóżeczko obowiązkowe:)
czasami mam wrażenie że całe się rozleci a do tego dochodzi jeszcze wiercenie się, kulanie itp.
Każdy sposób zasypiania jest dobry:D Mam wrażenie że Hania w ogóle nie potrzebuje snu:) za to jak wychodzimy na spacer to kilka minut i śpi.
Chcieliśmy pójść z Hanią do aquaparku tylko zastanawiam się ile tam możemy z nią być??
oczywiście nie siedząc non stop w wodzie
czasami mam wrażenie że całe się rozleci a do tego dochodzi jeszcze wiercenie się, kulanie itp.
Każdy sposób zasypiania jest dobry:D Mam wrażenie że Hania w ogóle nie potrzebuje snu:) za to jak wychodzimy na spacer to kilka minut i śpi.
Chcieliśmy pójść z Hanią do aquaparku tylko zastanawiam się ile tam możemy z nią być??
oczywiście nie siedząc non stop w wodzie
Wiecie co, to chyba taki okres po prostu, moja też odmawia jakichkolwiek obiadów... mleko i owoce, nawet kaszki niespecjalnie chce jeść.
Wczoraj robilam gulasz z kaszą gryczaną, młodej wersję z mniejszą ilością przypraw, i trochę zjadła, ale nie wiele.
A jeszcze niedawno wciągała cał duży słoiczek obiadów jak leci, wszystko jej smakowało, nieważne czy gotowe czy sama robiłam.
Wczoraj robilam gulasz z kaszą gryczaną, młodej wersję z mniejszą ilością przypraw, i trochę zjadła, ale nie wiele.
A jeszcze niedawno wciągała cał duży słoiczek obiadów jak leci, wszystko jej smakowało, nieważne czy gotowe czy sama robiłam.
A u nas 8 ząbków, straszny mleko-wstręt. Młoda zje wszystko byle to nie było mleko... Musimy jeść w kuchni bo jak Oliwia widzi, że ktoś ma jedzenie to jest płacz i wyciąganie rączek żeby jej też dać i to nie ważne, że przed chwilą jadła....Więc żeby jej nie upaść zbytnio żywimy się w kuchni... No i leniwa jest jeśli chodzi o raczkowanie czy stanie...Trochę mnie to martwi czytając o postępach waszych maluszków.... Pozdrawiam.
Jumelka widzę, że masz podobny problem ze swoim maluszkiem jesli chodzi o siedzenie w wózku - to chyba ten wiek ;P leci już 11 miesiąc.
Mojemu Karolowi wychodzą już górne 2 i też jakoś tak marudzi.
Ostatnio podoba mu się "jedzenie" z kubka więc wszystkie zupki słoiczkowe rozrabiam trochę z wodą i mały z kubka wypija :)
jak bym miała mu to dawać łyżeczką to zjadł by tylko 5 łyżeczek i koniec.. a tak prawie cały słoiczek wypija.
Mojemu Karolowi wychodzą już górne 2 i też jakoś tak marudzi.
Ostatnio podoba mu się "jedzenie" z kubka więc wszystkie zupki słoiczkowe rozrabiam trochę z wodą i mały z kubka wypija :)
jak bym miała mu to dawać łyżeczką to zjadł by tylko 5 łyżeczek i koniec.. a tak prawie cały słoiczek wypija.
a ze mnie kucharka marna, także czasem cos ugotuję, ale częściej je słoiczki niestety :-( a jak robicie rybke i jaka ?
od jakiegoś czasu moje dziecko jak chce je włożyc do wózka lub fotelika to jest krzyk i sie tak wygina, ze szok, musimy robic kilka podejsc, az sie uda
trotka, a dlaczego macie skierowanie?
od jakiegoś czasu moje dziecko jak chce je włożyc do wózka lub fotelika to jest krzyk i sie tak wygina, ze szok, musimy robic kilka podejsc, az sie uda
trotka, a dlaczego macie skierowanie?
Trotka, uważam że to zdecydowanie za wcześnie na poradnie wczesnej rehabilitacji... Ja bym się zaczeła martwić jak dziecko będzie miało półtorej roku i nie chodzi ani nie stoi. Tomek narazie rzadko kiedy staje, raczkować też nie raczkuje - staje do raczkowania i rusza tyłkiem ;) Pełza tylko do tyłu.
asiulka i jumelka, ja tez mam problem z wózkiem, posiedzi 30 minut i krzyk :(
Trotka ja nie wiem czy akurat czytałaś jaką ja miałam akcję, Marek miał pół roczku i się nie turlał i w ogóle nie był za ruchliwy, poprosiłam do domu rehabilitantkę i po tym co mi powiedziała to byłam przerażona- jak bym miała pół kalekę :( oczywiście zaleciła ciężką rehabilitacje ! na szczęście poczytałam w necie ( posłuchałam forumek ;) i poszłam do neurologa, który stwierdził, że dzieciak zdrowy jak ryba :)
zaczął się turlać miesiąc później, raczkować jak miał 8,5 miesiąca, teraz zaczyna stawać ! a zdaniem rehabilitantki " bez rehabilitacji nie ruszy ! "
a jednak ruszył ! ja nie twierdzę, że ta Pani była nie kompetentna tylko wydaje mi się, że oni bywają nadgorliwi...
daj jej jeszcze czas ! :):):)
a jak jej czas przyjdzie, to zobaczysz, że w 2 tygodnie nauczy się wszystkiego co rówieśnicy :)
Trotka ja nie wiem czy akurat czytałaś jaką ja miałam akcję, Marek miał pół roczku i się nie turlał i w ogóle nie był za ruchliwy, poprosiłam do domu rehabilitantkę i po tym co mi powiedziała to byłam przerażona- jak bym miała pół kalekę :( oczywiście zaleciła ciężką rehabilitacje ! na szczęście poczytałam w necie ( posłuchałam forumek ;) i poszłam do neurologa, który stwierdził, że dzieciak zdrowy jak ryba :)
zaczął się turlać miesiąc później, raczkować jak miał 8,5 miesiąca, teraz zaczyna stawać ! a zdaniem rehabilitantki " bez rehabilitacji nie ruszy ! "
a jednak ruszył ! ja nie twierdzę, że ta Pani była nie kompetentna tylko wydaje mi się, że oni bywają nadgorliwi...
daj jej jeszcze czas ! :):):)
a jak jej czas przyjdzie, to zobaczysz, że w 2 tygodnie nauczy się wszystkiego co rówieśnicy :)
co do ryby to ja gotuję zupę rybną tzn. gotuję warzywa( marchewka, seler, pietruszka korzeń ścieram na dużych oczkach- jest później mniej rozgniatania:P, ziemniak w kostkę) troszkę doprawiam ale mało! można dać do tego masełko albo oliwę. 10 minut przed końcem gotowania wrzucam filet z dorsza( oczywiście ilość wg uznania) i natkę pietruszki drobno posiekaną
Trotka, ja też tak uważam, że nie ma się czym martwić, poza tym jak sama mówisz Oliwia jest wcześniakiem... Myślę tak jak Kaśka, spokojnie czekać, może nie do 1,5 roku, ale jak do roku nic się nie zmieni to ewentualnie wtedy.
Tylko niestety można trafić tak jak Larisa i też dupa.
U nas szpital - jesteśmy juz chorzy wszyscy :) Wszyscy antybiotyk, mąż na zwolnieniu.
Co do rybki, to albo gotuję z warzywami, albo piekę. Dla nas często robię pieczoną w folii i wtedy dla Miśki odkrajam kawałek i przyprawiam tylko ziołami. Wcina jak szalona :)
Tylko niestety można trafić tak jak Larisa i też dupa.
U nas szpital - jesteśmy juz chorzy wszyscy :) Wszyscy antybiotyk, mąż na zwolnieniu.
Co do rybki, to albo gotuję z warzywami, albo piekę. Dla nas często robię pieczoną w folii i wtedy dla Miśki odkrajam kawałek i przyprawiam tylko ziołami. Wcina jak szalona :)
ale mam ubaw. Tomek dzisiaj strasznie złośliwy od samego rana - normalnie jakby wszystko rozumiał - choć nie wiem czy to możliwe. Ma zabawę z tego, że pociągnie mnie za włosy, ugryzie, itp. Przed chwilą dałam mu do zabawy jakieś pudełeczko chyba po herbacie - i posadziłam na ziemi żeby włożyć mięso do piekarnika, jak skończyłam chciałam mu je zabrać, to normalnie wywijał ręką i piszczał ze złości żebym tylko nie mogła mu go zabrać. W życiu nie myślałam że moje dziecko jest na tyle rozumne, żeby skumało - oddalić rękę żeby mama nie mogła sięgnąć ;)Wręcz bił w podłogę jak najszybciej żebym tylko nie dotkneła ;)
Witajcie! To mnie pocieszyłyście....Dostałam skierowanie bo pani doktor stwierdziła, że dziecko w wieku 10 m-cy powinno samo stawać w łóżeczku trzymając się szczebelek i samo siadać. Oliwia dźwiga się ale z płaskiego jest jej ciężko usiąść tak jakby brzuszek jej przeszkadzał....Jak ma jaśka pod głową czyli jest trochę wyżej niż na płasko to usiądzie bez problemu. Nie raczkuje, ale próbuje stawać.... A moje samopoczucie...
Cóż jak zwykle przeboje....Byłam już na pogotowiu bo krwawiłam po stosunku...wtedy okazało się,że pękło mi jakieś naczynko i stąd to krwawienie a z ciążą wszystko ok. Biorę luteinę i Acard. Ale wczoraj skręciłam sobie nogę na schodach w pracy. I jest problem....Nie mogą mi zrobić RTG bo w ciąży nie można, nogę w gips mogliby włożyć ale wtedy musiałabym brać zastrzyki przeciwzakrzepowe. A tych zastrzyków nie można łączyć z Acardem i kółko się zamyka.... Leżę z okładem z altacetu i ledwo żyję, a tu jeszcze młoda dokazuje...Jakieś fatum chyba w tym roku wisi nade mną....Kostkę mam jak balon.... No i wyda się w pracy, że jestem w ciąży bo na karcie z pogotowia lekarz wpisał 7 tydz. Musiał to zanotować bo musiał podać przyczynę dlaczego nie było RTG. Więc jak przedstawię w pracy ten świstek to się dowiedzą a jeszcze nie chciałam nic mówić.... To tyle z nowości u nas... Jak widać dzieje się sporo... Pozdrawiam.
Cóż jak zwykle przeboje....Byłam już na pogotowiu bo krwawiłam po stosunku...wtedy okazało się,że pękło mi jakieś naczynko i stąd to krwawienie a z ciążą wszystko ok. Biorę luteinę i Acard. Ale wczoraj skręciłam sobie nogę na schodach w pracy. I jest problem....Nie mogą mi zrobić RTG bo w ciąży nie można, nogę w gips mogliby włożyć ale wtedy musiałabym brać zastrzyki przeciwzakrzepowe. A tych zastrzyków nie można łączyć z Acardem i kółko się zamyka.... Leżę z okładem z altacetu i ledwo żyję, a tu jeszcze młoda dokazuje...Jakieś fatum chyba w tym roku wisi nade mną....Kostkę mam jak balon.... No i wyda się w pracy, że jestem w ciąży bo na karcie z pogotowia lekarz wpisał 7 tydz. Musiał to zanotować bo musiał podać przyczynę dlaczego nie było RTG. Więc jak przedstawię w pracy ten świstek to się dowiedzą a jeszcze nie chciałam nic mówić.... To tyle z nowości u nas... Jak widać dzieje się sporo... Pozdrawiam.
uuuu ostro :)
niemniej trzymamy kciuki aby sie wszystko jakos ulozylo
moze to i lepiej ze sie dowiedza pojdzie na zwolneinei i bedziesz miala spoko (o ile male dziecko mozna nazwa spokojem :)
jakby co to kajetan nie staje sam w lozeczku, zreszta nigdzie sam nie staje
jak go stawiam to nie wiem do czego sluza nozki i je zgina
ale ja sie zupelnie tym nie przejmuje
pryjdzie i na niego czas... :)))
niemniej trzymamy kciuki aby sie wszystko jakos ulozylo
moze to i lepiej ze sie dowiedza pojdzie na zwolneinei i bedziesz miala spoko (o ile male dziecko mozna nazwa spokojem :)
jakby co to kajetan nie staje sam w lozeczku, zreszta nigdzie sam nie staje
jak go stawiam to nie wiem do czego sluza nozki i je zgina
ale ja sie zupelnie tym nie przejmuje
pryjdzie i na niego czas... :)))
Ja też się nie przejmowałam do czasu aż lekarka nie zaczęła mieszać mi w głowie..... Oliwia jak się ją postawi to chwilę postoi ale to też zależy od jej humoru. Jak ją czymś zajmę i ona zapomni że stoi to nawet ładną chwilę będzie stała.... Czasami jak słucham wywodów tej lekarki to aż dziw bierze,że moje dziecko żyje skoro zajmuję się nią tak a nie inaczej.... eee szkoda słów.....
Trotka rzeczywiście pech, ale pamiętaj, że każdy ma limit nieszczęść ;)
teraz Ty swój wykorzystasz i potem będzie spokój he he :):)
TRZYMAM KCIUKI !
Marek też nie jest szybki do stawania, ostatnio stanął kilka razy - przy łóżku, ale potem stanął przy meblach na trzęsących się nogach i w krzyk ! chyba, nie wiedział co się stało i nie potrafił usiąść z powrotem ;)
iwonka
podałabyś mi namiary na faceta, który Ci wyczarował kuchnie ??? :)
teraz Ty swój wykorzystasz i potem będzie spokój he he :):)
TRZYMAM KCIUKI !
Marek też nie jest szybki do stawania, ostatnio stanął kilka razy - przy łóżku, ale potem stanął przy meblach na trzęsących się nogach i w krzyk ! chyba, nie wiedział co się stało i nie potrafił usiąść z powrotem ;)
iwonka
podałabyś mi namiary na faceta, który Ci wyczarował kuchnie ??? :)
Trotka napewno wszystko jest ok, a nie których lekarzy wogóle nie warto sluchać, wiem z własnego doświadczenia.
Moje dziecko od kilku dni jest mega zlośnikiem, wszystko jest na nie, każda próba włożenia do wózka czy krzesełka do karmienia, próba zmiany pieluchy czy przebrania to jest cyrk i histeria, koszmar, mam nadzieje, ze jej to zaraz minie bo zwariuje z tą złośnicą :(
Moje dziecko od kilku dni jest mega zlośnikiem, wszystko jest na nie, każda próba włożenia do wózka czy krzesełka do karmienia, próba zmiany pieluchy czy przebrania to jest cyrk i histeria, koszmar, mam nadzieje, ze jej to zaraz minie bo zwariuje z tą złośnicą :(
Trotka miałam ten sam problem, w Weekend majowy w zeszłym roku z wielkim brzuchem wywaliłam się na schodach, i zerwałam staw skokowy ;) Ale to była późniejsza ciąża, i w końcu po 6 godzinach zastanawiania się zrobili mi to RTG. Wsadzili w gips, i robiłam sobie zastrzyki w brzuch (strasznie się bałam że wbiję igłę za głęboko). Ale nie brałam żadnych innych leków.
Wiecie do czego ja doszłam? Tomka nie da się nauczyć metodą odkładania i samodzielnego zasypiania. Potrafi się drzeć 6 albo i więcej godzin. Jest po prostu przezwyczajony do długiego płaczu czyt. wysiłku po 3 miesięcznych kolkach. A widzę że Tomek przed snem sobie ssie cycusia, po czym z zamkniętymi oczami odwraca się tyłkiem do mnie i śpi. Więc jest i tak duzy postęp. Mam nadzieje że tak już mu zostanie. Odstawię go od cyca, jak już zrozumie zdanie "jest noc, trzeba spać" - W sumie nie przeszkadza mi to usypianie przy cycu, bardziej przeszkadzają mi te pobudki nocne, zdecydowanie za często. Ale to też zależy od dnia, czasem jest super, a czasem fatalnie.
ta metoda na poczatku jest bardzo trudna, polega na tym ze odkladamy dziecko do lozeczka robimy krotka przemowe i wychodzimy i wtedy dziecko zaczyna wyc, histeyzowac itd pierwszy raz trzeba przyjsc do dziecka po minucie kladac z powrotem dziecko (jesli np. stoi) i powtarzac to samo z dluzszymi odstepami czasu potem co 3 min itd.
dziecko musi zrozumiec ze nic mu sie nie dzieje ze rodzice sa obok, w ksiazce jest napisane ze nas poczatku moze to potrwac nawet 2 godziny :///
mysle ze polega to na tym samym w jaki sposob sami do tej potry usypialismy maluszki(kazdy mial jakis inny sposob) ja np. lulalam na rekach az zasnie i odkladalam i tak ją przyzwyczailam zasypiac tak teraz chce nauczyc zasypiac Zosie sama.
dziecko musi zrozumiec ze nic mu sie nie dzieje ze rodzice sa obok, w ksiazce jest napisane ze nas poczatku moze to potrwac nawet 2 godziny :///
mysle ze polega to na tym samym w jaki sposob sami do tej potry usypialismy maluszki(kazdy mial jakis inny sposob) ja np. lulalam na rekach az zasnie i odkladalam i tak ją przyzwyczailam zasypiac tak teraz chce nauczyc zasypiac Zosie sama.
Ola, no to ja uważam że to jest barbarzyństwo :) Ale w sumie miałam podobną metodę, z tym że absolutnie nie wychodziłam z pokoju. Kładłam małą do łóżka, siadałam obok, nie patrzyłam na nią i nic nie mówiłam. Dziecko mi nie płakało, tulko wstawała co chwilę. Kładłam ją do skutku i tyle. Pierwszego wieczoru zasnęła po 40 minutach, drugiego po 20, a od trzeciego dnia od razu się układa i zasypia i nigdy przy tym nie płakała. W dzień też tak robię.
ta metoda usypiania nie dla nas. Jaś potrafił sie drzeć 3 godziny bez przerwy. wykończeni byliśmy i my i on. też miał kolki i od początku był noszony. inaczej nie zasnął. z 2 razy nam zasnął w łóżeczku. on potrzebuje bliskości, wiec noszę moje kochane dziecko, ale znacznie krócej niż na początku, czasami wystarczy 5-10 min. ostatnio odkryłam że jak sie z nim położe w łóżku i przytulę go to łatwiej mu się zasypia. pokręci sie troche, ale w koncu zaśnie. czasami jak jest zmęczony to zasypia na kolanach (po prostu łapie odlot) :)
my na szczescie nie mamy problemow z zasypianiem
problemy z niejedzeniem nam w zupelnosci wystarcza :/
teraz wrocilam do pracy i moje dziecko nie je absolutnie NIC kiedy mnie nie ma :////
poza tym, do czwartku mamy byc na antybiotyku
juz w pluckach nic nie slychac
ale posiew mmoczu wyszedl dodatni
wiec teraz bedziemy sie z tym bawic
przez 3 tygodnie na furaginie a potem zobaczymy co i jak dalej
problemy z niejedzeniem nam w zupelnosci wystarcza :/
teraz wrocilam do pracy i moje dziecko nie je absolutnie NIC kiedy mnie nie ma :////
poza tym, do czwartku mamy byc na antybiotyku
juz w pluckach nic nie slychac
ale posiew mmoczu wyszedl dodatni
wiec teraz bedziemy sie z tym bawic
przez 3 tygodnie na furaginie a potem zobaczymy co i jak dalej











