Widok
Majaki odpalam rano laptopa a tu taki widok-Kostek miodzio!!!!:))))))super wygląda:DDD
Tak w ogóle to cześć.Natala musiała być wczoraj mocno zmęczona bo jak zasnęła po 19 to śpi bez przerwy do tej pory.Nadal daje 1-2 łyżke kaszki ryżowej na noc do mleka.
Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na wesele 15 sierpnia,za Gdańskiem 200 km,takie typowo wiejskie-ojjj się pobawimy:))))miłego dzionka
Tak w ogóle to cześć.Natala musiała być wczoraj mocno zmęczona bo jak zasnęła po 19 to śpi bez przerwy do tej pory.Nadal daje 1-2 łyżke kaszki ryżowej na noc do mleka.
Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na wesele 15 sierpnia,za Gdańskiem 200 km,takie typowo wiejskie-ojjj się pobawimy:))))miłego dzionka
Bociany i to po tej kaszce tak Natalka śpi?? będę musiała spróbować, a jaka kaszkę dodajesz i w jaki sposób?? Kostek jak zaśnie ok 20:30 po mleku to budzi się koło 2 na jedzonko a potem o 6 i już nie zasypia, teraz sobie mruczy do pozytywki - może zaśnie - ogólnie nie jest to bardzo uciążliwe, ale byłoby super móc spać bez nocnej pobudki...
Risika, kiedy idziemy na spacerek??
Risika, kiedy idziemy na spacerek??
Hello:)Witamy i my:)
Nie dałam kaszy, nie dałam nic- Jacho śpi od 19 do teraz:)!!!!!!!!Podmienili mi dziecko!
PPodejrzewam, ze wczoraj był mega zmeczony, zobaczymy dzisiaj czy sie sytuacja powtorzy:)-oby!Wstałam o 4:30 tak jak zazwyczaj je a ten chrapie, wiec polzoylam sie dlaej i wstalam o 7!...Jak fajnie przespac znowu całą noc...
Majaki, Fajny Kostek, tez mamy taki strój!:)
Bociany, po kaszce Nata pewnie bedzie Ci spała całe noce, a nawet na 99% prawdopodobnie.
Szkoda, ze Wy w ogole jakies takie "porozrzucane" po tym Trojmiescie i poza, zapakowałabym Jachulca i tez bym sie na spacerwbiła w celach poznawczych!A tu lipa. Gdynia- w sumie niedaleko, dla mnie nic wielkiego, ale Jasio z tylu w aucie na taka trase-troche daleko;/..Chyba, ze bym Bociany po drodze zarbała i miałaby mamcia 2 do oilnowania:)...
Moze jak wiosna przyjkdzie to sie cos zorganizuje;)
Jeny, co ja ostatnio mam-na sniadanie batonik, na drugie sniadania czekolada-masakra!Jak nie jadłam to nic a teraz sam sodkie za mną się szwęda;/;/ładnie bede na wiosne wyglądała:)
Nie dałam kaszy, nie dałam nic- Jacho śpi od 19 do teraz:)!!!!!!!!Podmienili mi dziecko!
PPodejrzewam, ze wczoraj był mega zmeczony, zobaczymy dzisiaj czy sie sytuacja powtorzy:)-oby!Wstałam o 4:30 tak jak zazwyczaj je a ten chrapie, wiec polzoylam sie dlaej i wstalam o 7!...Jak fajnie przespac znowu całą noc...
Majaki, Fajny Kostek, tez mamy taki strój!:)
Bociany, po kaszce Nata pewnie bedzie Ci spała całe noce, a nawet na 99% prawdopodobnie.
Szkoda, ze Wy w ogole jakies takie "porozrzucane" po tym Trojmiescie i poza, zapakowałabym Jachulca i tez bym sie na spacerwbiła w celach poznawczych!A tu lipa. Gdynia- w sumie niedaleko, dla mnie nic wielkiego, ale Jasio z tylu w aucie na taka trase-troche daleko;/..Chyba, ze bym Bociany po drodze zarbała i miałaby mamcia 2 do oilnowania:)...
Moze jak wiosna przyjkdzie to sie cos zorganizuje;)
Jeny, co ja ostatnio mam-na sniadanie batonik, na drugie sniadania czekolada-masakra!Jak nie jadłam to nic a teraz sam sodkie za mną się szwęda;/;/ładnie bede na wiosne wyglądała:)
No to wstepnie zaczniemy sieumawiac na spotkanko:)...Ja chetna!
Oj, ja tez z tymi ciastami ostatnio-jeny!..a slodycze-na spacerku wsuwam zawsze cos slodkiego-jak nie batonik to jakies groszki-uwielbiam- eh, trzeba sie ograniczyc...
Bociany, 2 łyzeczki według Marka, daje sie dziecku 5/6 miesiecznemu;/;/..Nam nie kazał a raczej ja sama zdecydowałam, ze nie dajemy. Jasiek i tak jak pisalam ładnie wazy!:)
Na opakowaniu napisane jest ze nawet 3 mzna dac według ilosci mleka, ja Jasiowi na 1 szy raz wsypałam 2 łyzeczki...to mnie ochrzanił lekarz.;/..Ale tak bylonapisane, to dałam, nic sie nie stało wielkiego...
Oj, ja tez z tymi ciastami ostatnio-jeny!..a slodycze-na spacerku wsuwam zawsze cos slodkiego-jak nie batonik to jakies groszki-uwielbiam- eh, trzeba sie ograniczyc...
Bociany, 2 łyzeczki według Marka, daje sie dziecku 5/6 miesiecznemu;/;/..Nam nie kazał a raczej ja sama zdecydowałam, ze nie dajemy. Jasiek i tak jak pisalam ładnie wazy!:)
Na opakowaniu napisane jest ze nawet 3 mzna dac według ilosci mleka, ja Jasiowi na 1 szy raz wsypałam 2 łyzeczki...to mnie ochrzanił lekarz.;/..Ale tak bylonapisane, to dałam, nic sie nie stało wielkiego...
Mi w ciazy rosły 2 zęby mądrości na raz!!!!jeden sie przebił i jest do wyrwania, bo zakładam aparat, a drugi jest cały czas " czynny"-masakra!Nie moze sie przebic przez dziąsło;/;/;/Jak sie nie przebije, bede musiala isc do chirurga, bo aparatu nie wsadza mi:(//grr...
Właśnie, spytaj jak z tą kaszą, na pewno krzywdy jej nie zrobisz 2 łyzeczkami, bez przesady!lekarze zawsze zakazuja kaszek, to normalne, maja te swoje zasady i kazdy mowi tak samo!
U nas pogodas mdła, ale musze spakowac Jacha i w miescie troche spraw pozałatwiac-sezon sie zbbliza, a musze działalnośc wznowic, urzedowe sprawy:(...błe...Na samą mysl o tej bieganienie letniej, mam dosc;/Cos -za - cos;(
jacha odstawiam do przyjaciólki- tam chociaz spokoj bedzie miał:)i duzo klasycznej muzyki heheh..
Właśnie, spytaj jak z tą kaszą, na pewno krzywdy jej nie zrobisz 2 łyzeczkami, bez przesady!lekarze zawsze zakazuja kaszek, to normalne, maja te swoje zasady i kazdy mowi tak samo!
U nas pogodas mdła, ale musze spakowac Jacha i w miescie troche spraw pozałatwiac-sezon sie zbbliza, a musze działalnośc wznowic, urzedowe sprawy:(...błe...Na samą mysl o tej bieganienie letniej, mam dosc;/Cos -za - cos;(
jacha odstawiam do przyjaciólki- tam chociaz spokoj bedzie miał:)i duzo klasycznej muzyki heheh..
Mi raczej też będą usuwać,bo teoretycznie miał się nie przebić-nie ma miejsca a skubany się przesunął i mam..:/Natala właśnie odjeżdża przy Mozarcie z karuzeli;)
Kaszke będę dawać na razie,brzuszek jej nie boli,nie ma zaparć a spokojnej śpi.
Zaraz czeka mnie roziweszanie prania i druga pralka pójdzie.Wole to zrobić przed spacerem niż po.
Alis jak się czujesz??mam nadzieje,że lepiej.
Kaszke będę dawać na razie,brzuszek jej nie boli,nie ma zaparć a spokojnej śpi.
Zaraz czeka mnie roziweszanie prania i druga pralka pójdzie.Wole to zrobić przed spacerem niż po.
Alis jak się czujesz??mam nadzieje,że lepiej.
Cześć Wszystkim:)
Weekendzior udany, a co najważniejsze spokojny i bez pośpiechu:)
Kostek wygląda uroczo a jeszcze to zielone tło... super:)
Pranie też mnie goni... w piątek juz wszystko bylo wyprane, wyparsowane poskladane a znow cały pojemnik prania..skąd to się do cholerki bierze???
Misiek ok, tylko cos mu od piątku spanie nie wychodzi... co 3h budzi sie i chce jesc.. usypiania ponowne nie pomaga.. a nad ranem seria mega baczkow.. czyzby znow jakis problem brzuszkowy? czy tez sie nie najada wieczorem wystarczająco..;/ eh..
milego dnia:)
Weekendzior udany, a co najważniejsze spokojny i bez pośpiechu:)
Kostek wygląda uroczo a jeszcze to zielone tło... super:)
Pranie też mnie goni... w piątek juz wszystko bylo wyprane, wyparsowane poskladane a znow cały pojemnik prania..skąd to się do cholerki bierze???
Misiek ok, tylko cos mu od piątku spanie nie wychodzi... co 3h budzi sie i chce jesc.. usypiania ponowne nie pomaga.. a nad ranem seria mega baczkow.. czyzby znow jakis problem brzuszkowy? czy tez sie nie najada wieczorem wystarczająco..;/ eh..
milego dnia:)
a Kostek właśnie zasnął, mam godzinkę aby ogarnąć w chacie trochę i wyruszamy na spacer.
Pychoto nic nie mów na temat prania, ja włączam przynajmniej 2 pralki tygodniowo, a czasami i trzy wychodzą, masakra, już nie mogę się doczekać wiosny, bo wtedy pranie wywieszam na balkon a tak to w pokoju suszarkę muszę rozwieszać.... a tło... - zwykły zielony koc ;-)
co do spacerku.. Bociany no kawałek jest z Wrzeszcza, ale ja też w centrum nie mieszkam i podjechać też bym musiała skm'ka albo autkiem, ale jak coś jestem otwarta na propozycje
Pychoto nic nie mów na temat prania, ja włączam przynajmniej 2 pralki tygodniowo, a czasami i trzy wychodzą, masakra, już nie mogę się doczekać wiosny, bo wtedy pranie wywieszam na balkon a tak to w pokoju suszarkę muszę rozwieszać.... a tło... - zwykły zielony koc ;-)
co do spacerku.. Bociany no kawałek jest z Wrzeszcza, ale ja też w centrum nie mieszkam i podjechać też bym musiała skm'ka albo autkiem, ale jak coś jestem otwarta na propozycje
witam sie i ja...
U nas coraz gorzej zamiast coraz lepiej.Odkad zaczelam podawac lek na bakterie moczowe Sarka zaczela zachowywac sie strasznie.I do tego ten zielony jezyk.Narazie mamy odstawic lek na 3 dni i obserwowac.Niewiem jak ja mam to moje dziecko wyleczyc skoro jedna choroba wywoluje następną albo leki zabijaja jedną chorobe a wywyolują inna.
Juz sił nie mam...Wczoraj Sarusia plakala od 14 prawie caly czas az do 22.Z malymi przerwami na jedzenie przebieranie itp.
Co ze mnie za matka,ze dziecku pomóc nie umiem:(
Niewiem juz do kogo sie udać...zeby wyleczyl mi dziecko calkowicie..
Zalamac sie mozna:((((((((((
U nas coraz gorzej zamiast coraz lepiej.Odkad zaczelam podawac lek na bakterie moczowe Sarka zaczela zachowywac sie strasznie.I do tego ten zielony jezyk.Narazie mamy odstawic lek na 3 dni i obserwowac.Niewiem jak ja mam to moje dziecko wyleczyc skoro jedna choroba wywoluje następną albo leki zabijaja jedną chorobe a wywyolują inna.
Juz sił nie mam...Wczoraj Sarusia plakala od 14 prawie caly czas az do 22.Z malymi przerwami na jedzenie przebieranie itp.
Co ze mnie za matka,ze dziecku pomóc nie umiem:(
Niewiem juz do kogo sie udać...zeby wyleczyl mi dziecko calkowicie..
Zalamac sie mozna:((((((((((
Ania - no przecież napisałam, ze jestem otwarta na propozycje i ze tez mogę wsiąść do skm'ki albo auta więc nie wiem dlaczego taki wniosek wysnułaś :-) spacerki w większym gronie jak najbradziej
Justi przykro mi, ze mała Sarka tak cierpi, myślę, ze te kolejne choroby która ją atakują to skutek tych wszystkich antybiotyków i lekarstw które dostaje od pierwszych tygodni życia.... bakterie uodparniają się na nie i malutka Sarka musi cierpieć.. podziwiam Cię, ze tak sobie z tym radzisz... ja byłam w szpitalu 4 dni z Kostkiem i wtedy wydawało mi się, ze to straszne i oby nigdy więcej... te wszystkie dzieciaczki i ich mamy w szpitalu... biedne maluszki z welfronami i pokłutymi rączkami... straszny i smutny widok... oby Sarka jak najszybciej wyzdrowiala
Justi przykro mi, ze mała Sarka tak cierpi, myślę, ze te kolejne choroby która ją atakują to skutek tych wszystkich antybiotyków i lekarstw które dostaje od pierwszych tygodni życia.... bakterie uodparniają się na nie i malutka Sarka musi cierpieć.. podziwiam Cię, ze tak sobie z tym radzisz... ja byłam w szpitalu 4 dni z Kostkiem i wtedy wydawało mi się, ze to straszne i oby nigdy więcej... te wszystkie dzieciaczki i ich mamy w szpitalu... biedne maluszki z welfronami i pokłutymi rączkami... straszny i smutny widok... oby Sarka jak najszybciej wyzdrowiala
dzięki mamciom za życzenia :-)
co do pobytu w szpitalu.. evilku racja - badania robią wszystkie na miejscu, ale.... jestem zdania że jeśli można to trzeba to miejsce omijać z daleka, jest tam tyle bakterii, a organizm małego dzieciaczka jest bardzo podatnym a tym bardziej osłabiony organizm Sarki. Jak byłam z Kostekim - bylismy w izolatce ale i tak modliłam się, żeby czegoś nie złapał. obok w pokoju była mama z 6 m-czną córką - przyjechała z jednym wirusem i miała być w szpitalu tydzień - została na ponad 3 tyg bo dziecko złapało w szpitalu kolejne dwa inne wirusy, a kiedy ja wychodziłam z Kostkiem to mała dostała gorączki i znów nie wiadomo od czego.... szpital to jedna wielka masakra - jak najdalej od tego
co do pobytu w szpitalu.. evilku racja - badania robią wszystkie na miejscu, ale.... jestem zdania że jeśli można to trzeba to miejsce omijać z daleka, jest tam tyle bakterii, a organizm małego dzieciaczka jest bardzo podatnym a tym bardziej osłabiony organizm Sarki. Jak byłam z Kostekim - bylismy w izolatce ale i tak modliłam się, żeby czegoś nie złapał. obok w pokoju była mama z 6 m-czną córką - przyjechała z jednym wirusem i miała być w szpitalu tydzień - została na ponad 3 tyg bo dziecko złapało w szpitalu kolejne dwa inne wirusy, a kiedy ja wychodziłam z Kostkiem to mała dostała gorączki i znów nie wiadomo od czego.... szpital to jedna wielka masakra - jak najdalej od tego
hej kobitki,
co do pobytu w szpitalach to też uważam, że jeśli można ominąć te przybytki to jak najdalej od nich stronić, badziewia tam tyle że fuj, tylko można coś złapać.
Zazdroszczę wam przespanych nocy, ja dziś wstałam jakbym pila całą noc, mialam 4 wstania:( za to od rana Asia jest tak zajęta zabawą z lalą o której wczoraj pisałam, że jest tak jakbym nie miała dziecka - poza okrzykami zachwytu w stylu aaaaa!!! aaeeee!!!! jak nigdy wypucowałam podłogi i łazienkę a ona cały czas była zajęta.
Zaraz zbieramy się na spacerek tylko ją spróbuję podkarmić - niejadka mojego.
Mam pytanie dziewczyny, czy wasze maluchy też przez cały dzień puszczają bączki? Ja mam wrażenie, że coś dużo tych gazów u Asi a wieczorami chyba coś się męczy - albo ja jestem przewrażliwiona. No i wydaje mi się że espumisan zamiast pomagać wzmaga tylko jej wygibasy bączkowe
co do pobytu w szpitalach to też uważam, że jeśli można ominąć te przybytki to jak najdalej od nich stronić, badziewia tam tyle że fuj, tylko można coś złapać.
Zazdroszczę wam przespanych nocy, ja dziś wstałam jakbym pila całą noc, mialam 4 wstania:( za to od rana Asia jest tak zajęta zabawą z lalą o której wczoraj pisałam, że jest tak jakbym nie miała dziecka - poza okrzykami zachwytu w stylu aaaaa!!! aaeeee!!!! jak nigdy wypucowałam podłogi i łazienkę a ona cały czas była zajęta.
Zaraz zbieramy się na spacerek tylko ją spróbuję podkarmić - niejadka mojego.
Mam pytanie dziewczyny, czy wasze maluchy też przez cały dzień puszczają bączki? Ja mam wrażenie, że coś dużo tych gazów u Asi a wieczorami chyba coś się męczy - albo ja jestem przewrażliwiona. No i wydaje mi się że espumisan zamiast pomagać wzmaga tylko jej wygibasy bączkowe
dzień doberek Kobitki :)
Amelko, u nas bączki całodzienne, to normalka :) Wczoraj Amelka dostala pierwszy raz marchewke i jak nigdy zrobila dzis dwie kupki < a zawsze robila co 6 dni> :) hihih Dzis dalej marchewka idzie w ruch, tym razem dam wiecej :)
Bocianku, dziekuje, ze pytasz o moje zdrowko. Wczoraj rozmawialam z moją kuzynką, która jest lekarzem rodzinnym.. na razie mam badać ciśnienie 3 razy dziennie...ale moja przypadlosc sobotnia < o zgrozo nigdy więcej> moze byc od przemęczenia ;/ hmmm Ale EKG pojde zrobic jeszcze...bo normalnie zycie mi w sobotę przed oczami staneło i pol soboty ryczalam, ze przeciez teraz mam dla kogo zyc...ech
Moja Amelka budzi sie w nocy jakos 2 razy, dzis dala mi pospac do 7, bo ostatnie dni wstawalysmy ok 5:50 ...
A nasze dzidziole po prostu boskie !! Nie mogę sie napatrzec na Wasze zdjątka :)
Amelko, u nas bączki całodzienne, to normalka :) Wczoraj Amelka dostala pierwszy raz marchewke i jak nigdy zrobila dzis dwie kupki < a zawsze robila co 6 dni> :) hihih Dzis dalej marchewka idzie w ruch, tym razem dam wiecej :)
Bocianku, dziekuje, ze pytasz o moje zdrowko. Wczoraj rozmawialam z moją kuzynką, która jest lekarzem rodzinnym.. na razie mam badać ciśnienie 3 razy dziennie...ale moja przypadlosc sobotnia < o zgrozo nigdy więcej> moze byc od przemęczenia ;/ hmmm Ale EKG pojde zrobic jeszcze...bo normalnie zycie mi w sobotę przed oczami staneło i pol soboty ryczalam, ze przeciez teraz mam dla kogo zyc...ech
Moja Amelka budzi sie w nocy jakos 2 razy, dzis dala mi pospac do 7, bo ostatnie dni wstawalysmy ok 5:50 ...
A nasze dzidziole po prostu boskie !! Nie mogę sie napatrzec na Wasze zdjątka :)
U nas ostatnio tez chyba wiecej bączków, zwłaszcza wieczorem... nawet podczas kąpieli się pojawiaja.... i to takie z farfoclami...hahahah... wiadomo ciepla woda rozluznia:) ( i całą kąpiel od początku trzeba powtarzać..) Espumisanu już nie daje... jakos jak Misiek miał 2 i coś miesiaca zaczełam zmniejszać dawke do kilku kropelek a od 3 tygodni nie dostaje wcale i tez jest dobrze a nawet moze i lepiej... przynajmniej bąki idą i kupa już nie jest taka pienista (co czasem się zdażało;( ) co do brzuszka to mam wrazenie ze sie troche meczy w nocy bo sie budzi co 3h.. ale jak je to nie puszcza baczkow z zazwyczaj tak bylo.. wiec moze to z głodu... ;//
amelko-u nas jesli są bączki caly dzien naokrągło i do tego brzydko pachną to juz wiem,ze Sarce cos jest.ilosc bączków(delikatnie mowic bączkow bo sa to raczej odglosy jakby kilku doroslych naraz....:P)i ich zapach u nas zawsze wskazuje na "chorobę".wlasciwie Sarka od dawna tak ma,ale to przez te wszystkie bakterie w jelitkach.
hej:))
Alis trzymam kciuki żeby tylko dobrze wszystko było!! Lepiej idz na to ekg:))
Maja a kiedy ci pasuje?? moze w sobote albo przyszlym tygodniu?
ale fajnie by bylo zrobic sobie forumkowe spotkanko:)
Paulina zjadla pol sloika marchewki na snaidanie..a ja ja chcialam zmusic do mleka jeszcze is zalu dostala:L/ no ale wczoraj po tym jak ajdla to wszamala jeszcze 150 mleka i badz tu czlowieku madry...
Alis trzymam kciuki żeby tylko dobrze wszystko było!! Lepiej idz na to ekg:))
Maja a kiedy ci pasuje?? moze w sobote albo przyszlym tygodniu?
ale fajnie by bylo zrobic sobie forumkowe spotkanko:)
Paulina zjadla pol sloika marchewki na snaidanie..a ja ja chcialam zmusic do mleka jeszcze is zalu dostala:L/ no ale wczoraj po tym jak ajdla to wszamala jeszcze 150 mleka i badz tu czlowieku madry...
moja sloiczka to tak zjada, bo zjada, zjadla moze 3 lyzeczki ;/ hmmm. Chyba sie jeszcze wstrzymam z ta marchewką, myslalam, ze lepiej pojdzie jedzonko ;/ A pd marchewki jest wszystko hihih
ja rozwieszam kolejne pranie i smigam na spacer... za oknem jak wiosną :)
Ale Wam tych spacerkow zazdraszczam...zachcialo mi sie tak daleko mieszkac, to mam... Ale spoko, juz niedlugo dojedziemy i do Gdyni na spacer :)
ja rozwieszam kolejne pranie i smigam na spacer... za oknem jak wiosną :)
Ale Wam tych spacerkow zazdraszczam...zachcialo mi sie tak daleko mieszkac, to mam... Ale spoko, juz niedlugo dojedziemy i do Gdyni na spacer :)
my po spacerze (niestety dość krotkim, bo mało mi glowy nie urwalo), Misiek jeszcze pod drzwiami balkonowymi zalega...martwi mnie tylko, że spi czasem z otwartą buzią...no nic.. do nowej lekarki sie wybiore z zestawem pytan i szczepienie przełoże też do tej nowej:) ta u ktorej bylismy ostatnio tylko mnie wkurza!!!!weterynarz nie pediatra...jak to okreslila moja sąsiadka:D
Ale słodziaki dzieciaczki :-).
Łukasz prawie zdrów, w zasadzie zdrowy, no ale resztki katarku jeszcze są. Krzyś zaczął go podszczypywać - a tak ładnie przyjął nowego czonka rodziny, teraz się "zepsuł"...
Bociany - a makijaż będziesz robić na miejscu 15.08, czy w Gdańsku? ;-)
Łukasz prawie zdrów, w zasadzie zdrowy, no ale resztki katarku jeszcze są. Krzyś zaczął go podszczypywać - a tak ładnie przyjął nowego czonka rodziny, teraz się "zepsuł"...
Bociany - a makijaż będziesz robić na miejscu 15.08, czy w Gdańsku? ;-)
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]
Powróciłyśmy,Natala śpi,zjadła mleko i pół słoika marchwii z jabłkiem-też na początku były fochy-teraz mam mtode wkładam miseczke z marchewką do miski z ciepłą wodą i podgrzewam troche.Zauważyłam,że Natala cieplejsze woli.
Alis pilnuj zdrówka,dokładnie teraz mamy dla kogo żyć:)Co do bączków u nas najwięcej jak na brzuszku gwiazda leży.
Justyna chętnie skorzytsma z makijażu,mamcia pewnie też no i bratowa.Dam znać jeszcze co i jak:D
Dziewczyny może w kwietniu się spotkamy???
Alis pilnuj zdrówka,dokładnie teraz mamy dla kogo żyć:)Co do bączków u nas najwięcej jak na brzuszku gwiazda leży.
Justyna chętnie skorzytsma z makijażu,mamcia pewnie też no i bratowa.Dam znać jeszcze co i jak:D
Dziewczyny może w kwietniu się spotkamy???
a ja sama nie wiem:) znow mam te problemy z pozostaniem anonimową...hahhahahaha:D wiem .. przesadzam...;)
Misiek wczoraj zakumał co tu zrobic zeby sie no boczek przewrocic.. strasznie pociesznie to wyglada.. np. klade go na pleckach, na łózku (przed karmieniem) zaczynam sie robierac i kłaść obok niego, a on fik na boczek i do cyca... pełna wspołpraca:))))
Misiek wczoraj zakumał co tu zrobic zeby sie no boczek przewrocic.. strasznie pociesznie to wyglada.. np. klade go na pleckach, na łózku (przed karmieniem) zaczynam sie robierac i kłaść obok niego, a on fik na boczek i do cyca... pełna wspołpraca:))))
Ufff wyprsowałam.Majaki myśle,że może wybierzemy się gdzie indziej,coś wymyśle mam nadzieje do tego czasu:)We wrzeszczu nie ma zbyt wiele miejsc do spacerowania więc najczęsciej stąd wybywam nad morze czy do parku na Zaspe.
Wierze ,że cięzko wybrać zdjęć kilka z wielu.Sterta do prasownaia czekałą 3 tygodnie..dziś dopiero dojrzałam do tego,żeby żelazko wziąśc w dłoń:)
Wierze ,że cięzko wybrać zdjęć kilka z wielu.Sterta do prasownaia czekałą 3 tygodnie..dziś dopiero dojrzałam do tego,żeby żelazko wziąśc w dłoń:)
Hej mamcie;)
My wrocilismy z zajec-rewelacja!!!!!!!!!!Wprowadzone zostały elemetny "taktyki" dla dzieci, wszytskie tak chichotały, ze szok:)..A my mamy juz serie 100brzuszkow, kiedys robilam po 120 a dzisiaj przy 80tym oszukiwanko mi sie włączyło, juz sił nie miałam, opona przeszkadza:(..hehe
Jasiek taki rozbawiony, ze jechalismy i sie sam do siebie smiał:)..Fikolki zasuwał jakich mało!....
My wrocilismy z zajec-rewelacja!!!!!!!!!!Wprowadzone zostały elemetny "taktyki" dla dzieci, wszytskie tak chichotały, ze szok:)..A my mamy juz serie 100brzuszkow, kiedys robilam po 120 a dzisiaj przy 80tym oszukiwanko mi sie włączyło, juz sił nie miałam, opona przeszkadza:(..hehe
Jasiek taki rozbawiony, ze jechalismy i sie sam do siebie smiał:)..Fikolki zasuwał jakich mało!....
Risika, u mnie amelka juz pare razy zawyła ;/ Smok pomogl i przestalo ;/
Justi, to chyba bedzie najlepsze wyjsie, tylko z drugiej strony, zeby sarka czegos w szpitalu noweo nie zlapala :( Trzymam kciuki !!!
Wielkie buzi buzi od Amelki dla Kostka z okazji 4 miesiecy !!! Ale ten czas zlecial !!! Jeszcze niedawno marudzilysmy jak nam z tymi brzusiami ciezko !!
Justi, to chyba bedzie najlepsze wyjsie, tylko z drugiej strony, zeby sarka czegos w szpitalu noweo nie zlapala :( Trzymam kciuki !!!
Wielkie buzi buzi od Amelki dla Kostka z okazji 4 miesiecy !!! Ale ten czas zlecial !!! Jeszcze niedawno marudzilysmy jak nam z tymi brzusiami ciezko !!
Cześć.Majaki wiem gdzie ten park,pójdziemy tam i zobaczymy co dalej;)Natala obudziła się o 6 na mleko,pogaworzyła do karuzeli i padła niedawno.Mam chwile dla siebie,ostanio wieczorami zmywam i sprzątam,żeby rano nie musieć nic robić:)musze wygospodarować triche czasu na czytanie ,żle się z tym czuje,bez książki jak bez tlenu;)
U nas narazie pada więc nie wiem czy spacer będzie zobaczymy.Miłego dnia
U nas narazie pada więc nie wiem czy spacer będzie zobaczymy.Miłego dnia
ale dzis pogoda..beznadzieja..leje od rana.
No nic,za godzinke idziemy blagac o skierowanie do szpitala...
Alis- wlasnie sie obawiam tego,zeby w tym syfiastym wejherowie Sarka znow czegos nie zlapala,ale wlasciwie to juz nie mam wyjscia.Jedno jest pewne-w warunkach domowych to ja jej nie wyleczę porządnie.
Pozdrawiamy ciepło wszystkie mamcie i maluchy,bo niewiem czy zdaze dzis jeszcze tu zajrzeć...
No nic,za godzinke idziemy blagac o skierowanie do szpitala...
Alis- wlasnie sie obawiam tego,zeby w tym syfiastym wejherowie Sarka znow czegos nie zlapala,ale wlasciwie to juz nie mam wyjscia.Jedno jest pewne-w warunkach domowych to ja jej nie wyleczę porządnie.
Pozdrawiamy ciepło wszystkie mamcie i maluchy,bo niewiem czy zdaze dzis jeszcze tu zajrzeć...
witam was,
najpierw spóźnione życzonka la Kostka:)) naj najlepszego
Justi, pewnie dobrze robisz, tam muszą zrobić kompleksowo wszystko, żeby ją dobrze zdjagnozować. Będziemy trzymać kciuki i czekać na dobre wieści.
Pogoda fakt do bani, ja dziś planowałam jechać do Sopotu do kumpelek do pracy ale odpuszczę sobie. Poczekam na słoneczny dzień.
Od rana szaleję ze sprzątaniem, jakoś dobrze mi idzie. Moje dziecię coraz bardziej umie się zająć na dłuższą chwilę samo więc i ja mam więcej swobody w domu.
Majaki mam pytanie o tą pozytywkę o której tu ostatnio była mowa. Czy ona ładne ma melodyjki, czy nie bardzo sztuczne. Pytam bo jak czasem włączę karuzelkę, którą Asia ma nad łóżkiem to mi uszy opadają taka straszna ta myzyka - trochę jak z horroru - tyle tylko, że dżwięk przyciąga uwagę maluch, poza tym okropność:(
najpierw spóźnione życzonka la Kostka:)) naj najlepszego
Justi, pewnie dobrze robisz, tam muszą zrobić kompleksowo wszystko, żeby ją dobrze zdjagnozować. Będziemy trzymać kciuki i czekać na dobre wieści.
Pogoda fakt do bani, ja dziś planowałam jechać do Sopotu do kumpelek do pracy ale odpuszczę sobie. Poczekam na słoneczny dzień.
Od rana szaleję ze sprzątaniem, jakoś dobrze mi idzie. Moje dziecię coraz bardziej umie się zająć na dłuższą chwilę samo więc i ja mam więcej swobody w domu.
Majaki mam pytanie o tą pozytywkę o której tu ostatnio była mowa. Czy ona ładne ma melodyjki, czy nie bardzo sztuczne. Pytam bo jak czasem włączę karuzelkę, którą Asia ma nad łóżkiem to mi uszy opadają taka straszna ta myzyka - trochę jak z horroru - tyle tylko, że dżwięk przyciąga uwagę maluch, poza tym okropność:(
rany co za dzien do bani... gardło mnie coraz mocniej boli, pogoda do kitu, obiad... nie mam nawet na niego ochoty.. juz mi niedobrze od tego monotonnego jedzenia.. masakra jakas.. i nic konkretnego nie zrobiłam... m. wroci pozno.. buuuuu....
Amelka.. a Ty ciągle sprzątasz... ile mozna;)?
trzymajcie się Justi dzielnie!
Amelka.. a Ty ciągle sprzątasz... ile mozna;)?
trzymajcie się Justi dzielnie!
Amelko pozytywka ma w sumie 6 melodii i opcje dźwięków przyrody - jakby las, moim zdaniem melodyjki sa bardzo przyjemne, delikatne, bo to zabawka która ma tez pomoc dzieciom zasypiać, poza tym można nagrac tam swój głos, albo maluszka, albo cokolwiek innego i jak dziecko zapłacze, albo wyda inny głośny dźwięk to to co nagraliśmy się odtworzy (albo nie bo można to wyłączyć, poza tym można włączyć same światełka kolorowe (zmieniają się jak tęcza) bez muzyki, poza tym sa dwa poziomy głośności melodyjek, wg mnie to naprawdę trafiony zakup, na allegro znalazłam za 89 zł + 33 zl kurier
Bociany - niestety na Kostka kaszka w mleku nie podziałała, obudził się o 23:40, 2:40, 5:40 a zazwyczaj jest 1:40 i 6:15 i cały dzień dzisiaj jakiś marudny jest już sama nie wiem czy to po kaszce nocnej, czy ząbki, czy jeszcze coś innego. Dałam dziś Kostkowi w dzień kaszkę ryżową zrobioną na mleku modyfikowanym, Kostek wsuwał jak dziki :-)
Bociany co do soboty super :-) umówimy się dokładnie w piątek co do godziny i miejsca :-) a może ktoś jeszcze chce dołączyć??
Bociany - niestety na Kostka kaszka w mleku nie podziałała, obudził się o 23:40, 2:40, 5:40 a zazwyczaj jest 1:40 i 6:15 i cały dzień dzisiaj jakiś marudny jest już sama nie wiem czy to po kaszce nocnej, czy ząbki, czy jeszcze coś innego. Dałam dziś Kostkowi w dzień kaszkę ryżową zrobioną na mleku modyfikowanym, Kostek wsuwał jak dziki :-)
Bociany co do soboty super :-) umówimy się dokładnie w piątek co do godziny i miejsca :-) a może ktoś jeszcze chce dołączyć??
Buziaczki dla Amelki!! :)) no mama dawaj jakąś fotencje:D:D
Bociany Natalka boska na żywo:)) Normalnie te oczy i rzęsy:)) I jaka kontaktowa:D
Ja dopiero z godz temu wrocilam.. bylismy 3,5 h na spacerze nad morzem:)) az mnie wszystko boli.
Ja teraz przygotowuje tatusia na moj wyjazd:)) ciekawe jak sobie poradzi...
Bociany Natalka boska na żywo:)) Normalnie te oczy i rzęsy:)) I jaka kontaktowa:D
Ja dopiero z godz temu wrocilam.. bylismy 3,5 h na spacerze nad morzem:)) az mnie wszystko boli.
Ja teraz przygotowuje tatusia na moj wyjazd:)) ciekawe jak sobie poradzi...
dzikujemy Risika za buziole :) Leci ten czas, leci :)
zdjątka zapodam jutro moze jakies, bo lenia mam hyhyhy Zaraz wpadaja znajomki z dwulatkiem...zawsze sobie porę znajdą. mieli być o 17 ;/ Malo powazni sa ludzie czasem, ale trudno. Ja o 19 kapie mala i wychodze ja uspic. kurna, cos mza mna czekoladowego chodzi ;/ A nie jadlam nic od 4 miechow !!! grrrr
zdjątka zapodam jutro moze jakies, bo lenia mam hyhyhy Zaraz wpadaja znajomki z dwulatkiem...zawsze sobie porę znajdą. mieli być o 17 ;/ Malo powazni sa ludzie czasem, ale trudno. Ja o 19 kapie mala i wychodze ja uspic. kurna, cos mza mna czekoladowego chodzi ;/ A nie jadlam nic od 4 miechow !!! grrrr
Witamy i my::) Dzien zawirowany z synkiem- cały dzionek cos robilismy, zerto czasu na neta;/...Kazda chwila z nim jest wspaniała, az szkoda czasem zasiadac przed kompem;(..
Jasio dzisiaj przeszedł samego siebie- w dzien sp[ał 2 x 2h, bawiąc sie robił fikołki:)
Majaki, nasz Jacho strasznie po kaszce jęczolił, użalał sie , a dzisiaj dostał jabłuszko pierwszy raz- jaka kuuupa po tym poszła;)-ło mamma mia;):)...
Alis, wszytskiego naj naj dla mojej ulubienicy forumkowej, cudnej Amelci, jak pomysle o jej cudnej urodzie- drobinka , az sie cieplo robi i sie córeczki zachciewa;)
Jasio dzisiaj przeszedł samego siebie- w dzien sp[ał 2 x 2h, bawiąc sie robił fikołki:)
Majaki, nasz Jacho strasznie po kaszce jęczolił, użalał sie , a dzisiaj dostał jabłuszko pierwszy raz- jaka kuuupa po tym poszła;)-ło mamma mia;):)...
Alis, wszytskiego naj naj dla mojej ulubienicy forumkowej, cudnej Amelci, jak pomysle o jej cudnej urodzie- drobinka , az sie cieplo robi i sie córeczki zachciewa;)
Witam sie i ja...jeszcze dzis...
Jutro rano kierunek szpital i leczenie.
Sarka poszla dzis na szczepienie,ale znów nie dostala.
Niestety na dzien dzisiejszy Sarusia ma:
szmery w okolicach serca,zapalenie języka,przepuklinę,powiekszone wezły chłonne na szyjce i pod paszkamioraz najgorsze:zakazenie ukladu moczowego.
Suma sumarum,po 2,5 miesiaca leczenia(a raczej anty leczenia)jest cala schorowana i organizm jest juz zbyt słaby i malo odporny,by wyleczyć ją w domu.
Dostałysmy skierowanie do gdanska na polanki,ale oczywiscie tam uslyszalam,ze nie ma miejsc i prosze jechac do szpitala w swoim miejscu zamieszkania.
No i niestety bedziemy lezec w Wejherowie.nie mam za bardzo zaufania do tego szpitala,ale coz....wyboru nie mam juz w tej chwili.
Także,myśle kochane mamusie,ze zjawię sie tu nie szybciej niz za tydzień...
Zyczymy więc z Sarką miłych rozmów,a my dołączymy jak wrócimy.
POZDROWIONKA! :)
Jutro rano kierunek szpital i leczenie.
Sarka poszla dzis na szczepienie,ale znów nie dostala.
Niestety na dzien dzisiejszy Sarusia ma:
szmery w okolicach serca,zapalenie języka,przepuklinę,powiekszone wezły chłonne na szyjce i pod paszkamioraz najgorsze:zakazenie ukladu moczowego.
Suma sumarum,po 2,5 miesiaca leczenia(a raczej anty leczenia)jest cala schorowana i organizm jest juz zbyt słaby i malo odporny,by wyleczyć ją w domu.
Dostałysmy skierowanie do gdanska na polanki,ale oczywiscie tam uslyszalam,ze nie ma miejsc i prosze jechac do szpitala w swoim miejscu zamieszkania.
No i niestety bedziemy lezec w Wejherowie.nie mam za bardzo zaufania do tego szpitala,ale coz....wyboru nie mam juz w tej chwili.
Także,myśle kochane mamusie,ze zjawię sie tu nie szybciej niz za tydzień...
Zyczymy więc z Sarką miłych rozmów,a my dołączymy jak wrócimy.
POZDROWIONKA! :)
Cześć.Justi trzymamy z Natalą za Was kciuki:) Risika Natala przy Tobie ściemniała,że taki dobry humor,reszte dnia marudziła,wieczorem humor powrócił i zasnęła w 2 minuty.Dziś jadła marchewke z ziemniakiem,mało łyżeczki nie połknęła tak smakowało.W marchewce było wszystko...namiętnie pakowała rączki do paszczy i roznosiła marchew dalej:]
Majaki zgadamy się w piątek co i jak.Właśnie może jakaś mamcia chętna jeszcze??:)
ps.zamówiłam pizze,ale mam smaka na nią!!! dobrej nocki
Majaki zgadamy się w piątek co i jak.Właśnie może jakaś mamcia chętna jeszcze??:)
ps.zamówiłam pizze,ale mam smaka na nią!!! dobrej nocki
Dopiero doczytałam Majaki super!!!:))Kostek smakosz:D Natala pije mleko z kaszką,dziś wypiła 180 ml ,byłam w szoku bo cały dzień to po 90-120 ml piła.Teraz będzie ciurkiem 11-12 h spała.Każdy dzieciaczek inny to inaczej reaguje.Byłam przed chwilą u małej w pokoju,smok wypluty,ręce nad głową pełnia szczęścia:)wynalazłam zdjęcia ze szpitala odrazu po porodzie Natali,mąz komórką robił,wzruszyłam się,jaka on była malutka...:)
kremu Nivea nie używałam,na razie odparzeń nie było,używam tylko maści witaminowej,zawsze lekarka recepte mi daje
Nivea uczulała Natale
kremu Nivea nie używałam,na razie odparzeń nie było,używam tylko maści witaminowej,zawsze lekarka recepte mi daje
Nivea uczulała Natale
Bociany ja jestem z doskoku, ale pracuje więc nie ma czasu na klikanie ;-) oo.. jak czytam to mi ślinka cieknie.. sowa... i sałatka ( u nas mówi się na nią "bulwowa" albo "ziemniaczana") - uwielbiam....
chyba dziś trochę szybciej spać pójdę, Kostek dal mi popalic w nocy tymi częstymi pobudkami a w dzień też dość marudny był, a że Arta dopadła grypa to cały dzień ja się Kostkiem zajmowałam...
chyba dziś trochę szybciej spać pójdę, Kostek dal mi popalic w nocy tymi częstymi pobudkami a w dzień też dość marudny był, a że Arta dopadła grypa to cały dzień ja się Kostkiem zajmowałam...
Majaki ja robie wersje bez ziemniaków,chociaż tą ,,z'' bardzo lubie,pamiętam jak dziadek zawsze kroił:))) Zmykam też od komputera.
ps. współczuje chorego faceta w domu,zresztą rozmawiałyśmy o tym;)A Kostek to z Natalą dziś wymiane zrobili,ona w dzień dała w kość ( musiałam wyjść z pokoju policzyć do 10 jak jej porz 20 smoka wkładałam)krzyki,na 5 minut wyjść nie można, a on w nocy.
Przespanych nocek wszytskim mamciom życzę:)
ps. współczuje chorego faceta w domu,zresztą rozmawiałyśmy o tym;)A Kostek to z Natalą dziś wymiane zrobili,ona w dzień dała w kość ( musiałam wyjść z pokoju policzyć do 10 jak jej porz 20 smoka wkładałam)krzyki,na 5 minut wyjść nie można, a on w nocy.
Przespanych nocek wszytskim mamciom życzę:)
Dzien dobry....
mam nadzieje, że choć dla Was dobry.. ja mam złe przeczucia...
Majaki, co do kremu to kupilismy razem z zestawem Nivea i jakos bez rewelacji.. uzywam tylko kiedy nic innego nie mam pod ręką mały już na przewijaku bez pieluchy;), tak jak pisze Justi.. dość gesta konsystencja.. a skuteczność..za żadko go używam... Misiek ciągle ma jakieś podrażnienia przy otworku-potworku, sudocrem generalnie OK, ale też nie do końca, ostatnio coś lekarka mowiła o linomagu..nie wiem , nie probowałam... Bpanthen całkiem niezly.. wiecej nie testowałam..
Gardło mnie boliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..........ostatni raz bylam chora 3 lata temu po szczepionce na grype a wczesniej to... nie pamiętam... nawet nie wiem co brac bo i tak niewiele pewnie moge..a apteki pełne lekarstw;// no nic, posiedzimy w domu, coz Misiek brak spacerków musi przeboleć..
pozdrawiamy i milego dnia:)
mam nadzieje, że choć dla Was dobry.. ja mam złe przeczucia...
Majaki, co do kremu to kupilismy razem z zestawem Nivea i jakos bez rewelacji.. uzywam tylko kiedy nic innego nie mam pod ręką mały już na przewijaku bez pieluchy;), tak jak pisze Justi.. dość gesta konsystencja.. a skuteczność..za żadko go używam... Misiek ciągle ma jakieś podrażnienia przy otworku-potworku, sudocrem generalnie OK, ale też nie do końca, ostatnio coś lekarka mowiła o linomagu..nie wiem , nie probowałam... Bpanthen całkiem niezly.. wiecej nie testowałam..
Gardło mnie boliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..........ostatni raz bylam chora 3 lata temu po szczepionce na grype a wczesniej to... nie pamiętam... nawet nie wiem co brac bo i tak niewiele pewnie moge..a apteki pełne lekarstw;// no nic, posiedzimy w domu, coz Misiek brak spacerków musi przeboleć..
pozdrawiamy i milego dnia:)
Cześć,Pychota dużo zdrówka życze!!:)))mi na gardło pomagał zawsze sok z cytryny wyciśnięty.U nas za oknem słoneczko ufff w końcu,a rano padało.Natala spała 12 h ciurkiem,śpioch mały::)godzine spędziła ze mną w kuchni na robieniu obiadku,gugałyśmy sobie:)i teraz dalej śpi,o 11 na spacer ruszamy.Dziś zaczęłam zdrowo dzien od zielonej herbaty i sałatki-odrazu lepiej:D miłego dzionka
Bociany pozazdrościć takich 12 h snu u maluszka... nie żebym narzekała, bo Kostek i tak jest w sumie kochany, ale marzy mi si przespana noc... dzis zrobimy jeszcze jedną próbę z kaszką w mleku - może tamto to tylko taki przypadek ;-)
Pychota co do linomagu - jest super, polecam, pytam o Nivea bo mam chyba 3 tubki i nie używam - oddałabym komuś kto używa i jest zadowolony. Jak od urodzenia używałam sudocrem to Kostek miał odparzenia i pediatra poradziła mi zloty środek na to - już po 2 dniach była duża poprawa - kupujesz maść ochronną z Witaminą A (najlepiej firmy HASCO-LEK) i tormentiol mieszasz te dwie masci w stosunku 1:1 i smarujesz pupkę maluszkowi przy przewijaniu, a jak już się wyleczy używam na zmianę linomag i maść ochronną z wit. A i od tego czasu nie ma żadnych problemów, a do tego maści sa nie drogie - linomag ok 8 zł a maść ochronna z wit. A jakieś 2,50 zl ;-)
Pychota co do linomagu - jest super, polecam, pytam o Nivea bo mam chyba 3 tubki i nie używam - oddałabym komuś kto używa i jest zadowolony. Jak od urodzenia używałam sudocrem to Kostek miał odparzenia i pediatra poradziła mi zloty środek na to - już po 2 dniach była duża poprawa - kupujesz maść ochronną z Witaminą A (najlepiej firmy HASCO-LEK) i tormentiol mieszasz te dwie masci w stosunku 1:1 i smarujesz pupkę maluszkowi przy przewijaniu, a jak już się wyleczy używam na zmianę linomag i maść ochronną z wit. A i od tego czasu nie ma żadnych problemów, a do tego maści sa nie drogie - linomag ok 8 zł a maść ochronna z wit. A jakieś 2,50 zl ;-)
Tormentiol jest dobry,sama kiedyś używałam,musze zkupić.Maść witaminowa rewelacja-my akurat mamy taką na recepte po 5 zł.Sudocrem średnio się sprawdził innych specyfików nie próbowałam.
Nie wiem czy dziś Kostek obchodzi imieninki,bo właśnie wylukłam;)jeśli tak to buziak od Natali i jej mamuśki przesyłamy.
Musze jutro umówić się do dentysty bo oszaleje z tym wychodzącym zębem:/
Pychota baardzo pomaga szałwia,2 torebki na pół szklanki wody i płuczemy:)
co u reszty mamusiek??
Nie wiem czy dziś Kostek obchodzi imieninki,bo właśnie wylukłam;)jeśli tak to buziak od Natali i jej mamuśki przesyłamy.
Musze jutro umówić się do dentysty bo oszaleje z tym wychodzącym zębem:/
Pychota baardzo pomaga szałwia,2 torebki na pół szklanki wody i płuczemy:)
co u reszty mamusiek??
my juz spakowane do szpitala:/
Czuje sie jakbym drugi raz rodzic jechala tyle tego jest...:O ;D
Nawet torba ta sama :P
Jedziemy o 11:30...Rety jak ja sobie pomysle ile bede musiala tam przesiedziec ...:/
Najgorsze ze dwie siatki cale to mi jedzenie zajęło....
No,ale najwazniejsze,zeby Sarka była wkoncu zdrowa i zebysmy mogly obie sie sobą cieszyć tak normalnie bez placzu...cierpienia...itd...
Spijam jeszcze kawkę i potem w drogę....
Mówię wiec....do "usłyszenia" kobitki...
Czuje sie jakbym drugi raz rodzic jechala tyle tego jest...:O ;D
Nawet torba ta sama :P
Jedziemy o 11:30...Rety jak ja sobie pomysle ile bede musiala tam przesiedziec ...:/
Najgorsze ze dwie siatki cale to mi jedzenie zajęło....
No,ale najwazniejsze,zeby Sarka była wkoncu zdrowa i zebysmy mogly obie sie sobą cieszyć tak normalnie bez placzu...cierpienia...itd...
Spijam jeszcze kawkę i potem w drogę....
Mówię wiec....do "usłyszenia" kobitki...
Powodzenia Justi!!!
Dzieki za wsparcie z tym gardłem, a co do otworka-potworka:) to musze sprobowac ten złoty środek:) Tromentiol już jest.. po reszte posle m. do apteki...
Na tantum verde od wczoraj jade..szawię m. tez mi wieczorem zaparzył i teraz płuczę gadełko co jakiś czas... eh.. a teraz jeszcze z nosa mi leci...prycham i kicham jak wariatka.. ;/// wysłam już liste zakupow w aptece do meza..niech ten wieczor szybko nadejdzie...
Dzieki za wsparcie z tym gardłem, a co do otworka-potworka:) to musze sprobowac ten złoty środek:) Tromentiol już jest.. po reszte posle m. do apteki...
Na tantum verde od wczoraj jade..szawię m. tez mi wieczorem zaparzył i teraz płuczę gadełko co jakiś czas... eh.. a teraz jeszcze z nosa mi leci...prycham i kicham jak wariatka.. ;/// wysłam już liste zakupow w aptece do meza..niech ten wieczor szybko nadejdzie...
hej Daliia co u Ciebie?:)
My po spacerze,Natala spała całe 25 minut,coraz gorsze są spacery..Dziś chyba porządnie nie dobiła i dlatego,druga myśl,że czapa za ciepła i kombinezon niewygodny.Jutro jedziemy więc na poszukiwania garderoby.Właśnie się obudził po 15 minutach...zabieram ją do kuchni i robimy szaszłyki.
My po spacerze,Natala spała całe 25 minut,coraz gorsze są spacery..Dziś chyba porządnie nie dobiła i dlatego,druga myśl,że czapa za ciepła i kombinezon niewygodny.Jutro jedziemy więc na poszukiwania garderoby.Właśnie się obudził po 15 minutach...zabieram ją do kuchni i robimy szaszłyki.
Cześć.
Miewamy się dobrze. Dziękujemy. Dalii włączyło się marudzenie, łapki, zabawki, ubranka - wszystko jest gryzione :-) Też to przechodzicie :-)
Teraz czekam na ząbka. Córcia wybrzydza z jedzonkiem, bawi się cycem, butelką :-) jeść nie ma jak, dziąsła bolą. Na dzień Kobiet zjadłyśmy łyżeczką "n o w o ś ć": 50 ml kaszki i tak już daję codziennie.
Jutro Kreatywki - wiem, że Ania się wybiera z synkiem. Bociany, grupa na Przymorzu już uformowana? Ciekawe jak to będzie wyglądać.
Przygotowujemy się do Chrzcin - odbędą się w Święta w Kościele ŚW. Mikołaja. Chyba Majaki też tam chrzciła maluszka :-) Gdy braliśmy Ślub w tym kościele Ojciec Jacek mówił, że spodziewa się nas też na Chrzciny :-)
Ale najbardziej aktualną sprawą jest w r ó c i ć / n i e w r ó c i ć do pracy. Chciałabym pójść na wychowawczy ale kasy mniej w domu będzie :-) ehhh
A Wy dziewczyny wracacie do pracy?
Pozdrawiam
Miewamy się dobrze. Dziękujemy. Dalii włączyło się marudzenie, łapki, zabawki, ubranka - wszystko jest gryzione :-) Też to przechodzicie :-)
Teraz czekam na ząbka. Córcia wybrzydza z jedzonkiem, bawi się cycem, butelką :-) jeść nie ma jak, dziąsła bolą. Na dzień Kobiet zjadłyśmy łyżeczką "n o w o ś ć": 50 ml kaszki i tak już daję codziennie.
Jutro Kreatywki - wiem, że Ania się wybiera z synkiem. Bociany, grupa na Przymorzu już uformowana? Ciekawe jak to będzie wyglądać.
Przygotowujemy się do Chrzcin - odbędą się w Święta w Kościele ŚW. Mikołaja. Chyba Majaki też tam chrzciła maluszka :-) Gdy braliśmy Ślub w tym kościele Ojciec Jacek mówił, że spodziewa się nas też na Chrzciny :-)
Ale najbardziej aktualną sprawą jest w r ó c i ć / n i e w r ó c i ć do pracy. Chciałabym pójść na wychowawczy ale kasy mniej w domu będzie :-) ehhh
A Wy dziewczyny wracacie do pracy?
Pozdrawiam






