Widok
Amelka, tak na marginesie.. nie wiem czy Cie to pocieszy..ale nasze szczęscie równiez budzi sie o jakiś grakonskich porach.. ostatni tydzien nie był zly - 6:30, a widzę, że znow zaczyna wracać do 5..-5:30..wrr... i jeszcze jedno:) ostatnio (od ok. 2,5tyg.) jak się Mis w nocy budzi, (po12, jesli przed 12 to jeszcze go karmie) to probuje go uspic i nawet się to udaje.. nie wiem czy to dzieki temu, czy nie, ale widze ze przestaje się budzić ok 1-2, i budzi się już tylko ok 4 - 4:30..zobaczymy co będzie dalej...choć to usypianie jest oczywiście dla mnie gorsze/bardziej wyczerpujące/ niz karmienie...
Dzień dobry:)
piekną wiosnę mamy tego roku:D:D:D
Miś własnie odpłynął wpatrzony w lampki.. a wczoraj zalicznyliśmy piękny spacerek po lasach oliwskich, a w sobote wielkie sprzątanie szaf.. znow mamy troche miejsca:D a no i Misiak zaliczył pierwsza zupkę... nie powiem zeby skakał z radosci...
A dziś po poludniu obierzemy tatuska z pracy i zabierzemy go na spacerek po starówce:)

Miłego, spokojnego dnia!
piekną wiosnę mamy tego roku:D:D:D
Miś własnie odpłynął wpatrzony w lampki.. a wczoraj zalicznyliśmy piękny spacerek po lasach oliwskich, a w sobote wielkie sprzątanie szaf.. znow mamy troche miejsca:D a no i Misiak zaliczył pierwsza zupkę... nie powiem zeby skakał z radosci...
A dziś po poludniu obierzemy tatuska z pracy i zabierzemy go na spacerek po starówce:)

Miłego, spokojnego dnia!
Okropne, smutna historia. U nas na Dąbrowie też jest takie felerne przejście na skrzyżowaniu, tam zawsze jest sajgon, piesi i auta zjeżdżające na zielonej strzałce razem. Bardzo często dochodzi do potrąceń - niestety. Już tyle razy pisali o tym w gazetce lokalnej ale nadal jest bez zmian.
Jak dla mnie to przejście powinno być przeniesione trochę dalej, ale tam są sklepy i po prostu jest najwygodniej ludziom przechodzić.
My dziś zostaliśmy obudzeni przez Asię o 5.30, jakiś horror, wymyslila sobie piszczenie takie z całych sił i choćby nie wiem co nie dało rady spać. Dopiero po przebraniu i mleczku kimnęła. Jesteśmy padnięci od rana. Tyle tylko, że będąc na nogach od tak wczesnych godzin udało nam się już dużo spraw załatwić. Jedyny plus.
Dziś znów basenik a po południu odwiedzają nas przyszli rodzice chrzestni - Asia musi sie z nimi obyć, żeby nie było cyrku w kościele.
Jak dla mnie to przejście powinno być przeniesione trochę dalej, ale tam są sklepy i po prostu jest najwygodniej ludziom przechodzić.
My dziś zostaliśmy obudzeni przez Asię o 5.30, jakiś horror, wymyslila sobie piszczenie takie z całych sił i choćby nie wiem co nie dało rady spać. Dopiero po przebraniu i mleczku kimnęła. Jesteśmy padnięci od rana. Tyle tylko, że będąc na nogach od tak wczesnych godzin udało nam się już dużo spraw załatwić. Jedyny plus.
Dziś znów basenik a po południu odwiedzają nas przyszli rodzice chrzestni - Asia musi sie z nimi obyć, żeby nie było cyrku w kościele.
Ach Pychota... Ci kierowcy, masakra, z mojego doświadczenia częściej zatrzyma się facet i przepusci niż kobieta - podobnie jak jako kierowca potrzebuję wyjechać z podporządkowanej częsciej puszczają mnie faceci...
a co do pasów dla pieszych, wczoraj wracałam ze spacerku i widzę z daleka, ze prawie pod moim blokiem policja, dwie karetki, straż pożarna... okazało się, ze mężczyzna potrącił 9-letnią dziewczynkę - zginęła na miejscu.... z zeznań świadków wynika, ze wbiegła na jezdnię (na pasy) prosto pod jadący samochód, kierowca 32 lata trzeźwy, zabrała go policja.... ech.... już dawno powinni tu założyć sygnalizację świetlką... dzieci do szkoły przechodzą tymi pasami, do sklepów, do parku.... czy któraś z Was wie może gdzie mogłabym napisać jakieś pismo z prośba o rozpatrzenie takiego "pomysłu"? jak pomyślę, ze mój Kostek.. ehm... dzieciom można powtarzać 10 razy, że żelazko jest gorące a one nie uwierzą dopóki się same nie przekonają.... po prostu nie są świadome niebezpieczeństwa...
a co do pasów dla pieszych, wczoraj wracałam ze spacerku i widzę z daleka, ze prawie pod moim blokiem policja, dwie karetki, straż pożarna... okazało się, ze mężczyzna potrącił 9-letnią dziewczynkę - zginęła na miejscu.... z zeznań świadków wynika, ze wbiegła na jezdnię (na pasy) prosto pod jadący samochód, kierowca 32 lata trzeźwy, zabrała go policja.... ech.... już dawno powinni tu założyć sygnalizację świetlką... dzieci do szkoły przechodzą tymi pasami, do sklepów, do parku.... czy któraś z Was wie może gdzie mogłabym napisać jakieś pismo z prośba o rozpatrzenie takiego "pomysłu"? jak pomyślę, ze mój Kostek.. ehm... dzieciom można powtarzać 10 razy, że żelazko jest gorące a one nie uwierzą dopóki się same nie przekonają.... po prostu nie są świadome niebezpieczeństwa...
Tak prawda, że kierowcy nieczęsto zwracają uwagę na kobitki z wózkami. Zależy kto prowadzi, sama zauważyłam, że jak jedzie matka z dziećmi to prędzej się zatrzyma niż jakiś "młody gniewny" - życie uczy.
Pogoda super, weekend zapowiada się bardzo gorąco, dziś na szczęście Asia śpi ładnie. Wróciłyśmy właśnie po 3 h spacerku a ona jeszcze śpi. Przebudziła się co prawda dwa razy z płaczem - może coś się jej sniło - ale zasnęła szybciutko po bujaniu. Ja wykorzystuję jej długi sen i zabrałam się za kolejną książkę Kinga - od razu mnie wciągnęła i teraz będę czekać na wieczór, aby móc kontynuować.
Chyba muszę zamawiać kolejne ciuszki bo widzę, że te na 74 robią się już przykrótkie. No i czeka mnie wytrzaśnięcie stroju na chrzest dla niej.
Pogoda super, weekend zapowiada się bardzo gorąco, dziś na szczęście Asia śpi ładnie. Wróciłyśmy właśnie po 3 h spacerku a ona jeszcze śpi. Przebudziła się co prawda dwa razy z płaczem - może coś się jej sniło - ale zasnęła szybciutko po bujaniu. Ja wykorzystuję jej długi sen i zabrałam się za kolejną książkę Kinga - od razu mnie wciągnęła i teraz będę czekać na wieczór, aby móc kontynuować.
Chyba muszę zamawiać kolejne ciuszki bo widzę, że te na 74 robią się już przykrótkie. No i czeka mnie wytrzaśnięcie stroju na chrzest dla niej.
cześć dziewczyny
Psychota - ano niestety kultura kierowców jest na bardzo niskim poziomie - tym bardziej widząc kobietę z dzieckiem powinien się ktoś zatrzymać, aby Ciebie puścić.
U nas znowu "ogródkowanie" - przyzwyczajam Dalie do Spacerówki, aby po etapie ogródka wyjść na miasto na dłuższy spacerek. Ładna pogoda się zapowiada na weekend :-)
Pozdrowienia dla Waszych maluszków, aby im powietrze i słoneczko służyło :-)
Psychota - ano niestety kultura kierowców jest na bardzo niskim poziomie - tym bardziej widząc kobietę z dzieckiem powinien się ktoś zatrzymać, aby Ciebie puścić.
U nas znowu "ogródkowanie" - przyzwyczajam Dalie do Spacerówki, aby po etapie ogródka wyjść na miasto na dłuższy spacerek. Ładna pogoda się zapowiada na weekend :-)
Pozdrowienia dla Waszych maluszków, aby im powietrze i słoneczko służyło :-)
:)
Mam nadzieje, że kiedyś to Asi minie... musi!:)
A my dziś znow się na jakieś zakupki żarciowe wybierzemy, mam nadzieje ze tym razem nie bedzie cyrku na przejściu dla pieszych...
ostatnio wracałam do domu i po drodze mam przejscie przy skrzyżownaiu, przez Łostowicką podzielone mała, wąską wysepką... ide..zielone, wchodze na wysepke i żaden ze skrecających idiotów nie zatrzymał się przed pasami żeby mnie z wózkiem przepuścić... myślałam ze szlag mnie tam trafi.. normalnie wlazłabym na pasy !!! MAM kuwa ZIELONE i ich z****nym obowiązkiem jest się zatrzymać...!!! ale aż tak zdesperowana i szalona nie jestem zeby wózkiem zmusić tych jełopów zeby się zatrzymali...i co.. zrobiło się czerwona a ja jak matołek ugrzezałam na tej cholernej małej i wąskiej wysepce!!!!Mało nie wyszłam z siebie!!!!! AAAAAAAAAAAAA!!! Co za pacany jeżdzą po mieście.. przecież wiadomo, że jak sie nie zatrzyma, to zadna kurna matka wozkiem nie wjedzie na pasy...!!!!! więc generalnie można tak stać do usranej śmierci.. przepraszam za słownictwo ale jak cos takiego widze to od razu mi sie nóz w kieszeni otwiera.....
no nic.. miłego dnia i udanych spacerków!
pozdrawiamy:)
Mam nadzieje, że kiedyś to Asi minie... musi!:)
A my dziś znow się na jakieś zakupki żarciowe wybierzemy, mam nadzieje ze tym razem nie bedzie cyrku na przejściu dla pieszych...
ostatnio wracałam do domu i po drodze mam przejscie przy skrzyżownaiu, przez Łostowicką podzielone mała, wąską wysepką... ide..zielone, wchodze na wysepke i żaden ze skrecających idiotów nie zatrzymał się przed pasami żeby mnie z wózkiem przepuścić... myślałam ze szlag mnie tam trafi.. normalnie wlazłabym na pasy !!! MAM kuwa ZIELONE i ich z****nym obowiązkiem jest się zatrzymać...!!! ale aż tak zdesperowana i szalona nie jestem zeby wózkiem zmusić tych jełopów zeby się zatrzymali...i co.. zrobiło się czerwona a ja jak matołek ugrzezałam na tej cholernej małej i wąskiej wysepce!!!!Mało nie wyszłam z siebie!!!!! AAAAAAAAAAAAA!!! Co za pacany jeżdzą po mieście.. przecież wiadomo, że jak sie nie zatrzyma, to zadna kurna matka wozkiem nie wjedzie na pasy...!!!!! więc generalnie można tak stać do usranej śmierci.. przepraszam za słownictwo ale jak cos takiego widze to od razu mi sie nóz w kieszeni otwiera.....
no nic.. miłego dnia i udanych spacerków!
pozdrawiamy:)
Ehh ja oszaleję z tym moim dzieckiem, ledwo uszłam z nią trochę ryk podniosla w wózku, zawróciłam do domu póki jeszcze blisko było. Teraz udało mi się ją uśpić na balkonie, dobre i to, szkoda że ja sobie nie pospaceruję, ale chyba siądę przy wózku na słoneczku.
Boże żeby ona chciała normalnie jak inne dzieci jeździć i nie krzyczeć.
Boże żeby ona chciała normalnie jak inne dzieci jeździć i nie krzyczeć.
no wlasnie i musze w koncu jakies badania zrobic... juz od marca ide i nie moge dojsc...:/
Amelka, kiedys na spacerku , Misiek byl dosc mocno przykryty, budka postawiona, i tylko oczka widac.. nagle patrze a tu wystaje taki paluszek a na nim obraca się smoczek i Misiek wpatrzony jak w obrazek... hihih.. mało się ze śmiechu nie popłakałam:D a raz nawet udało mu sie tak chwycić smoka, że go włożył powtórnie do buźki... ale to był czysty przypadek:D
No dobra, mały spi, ide się położyc... padam normalnie padam...;/
Amelka, kiedys na spacerku , Misiek byl dosc mocno przykryty, budka postawiona, i tylko oczka widac.. nagle patrze a tu wystaje taki paluszek a na nim obraca się smoczek i Misiek wpatrzony jak w obrazek... hihih.. mało się ze śmiechu nie popłakałam:D a raz nawet udało mu sie tak chwycić smoka, że go włożył powtórnie do buźki... ale to był czysty przypadek:D
No dobra, mały spi, ide się położyc... padam normalnie padam...;/
Cześć.Buziaki dla Asieńki z okazji 4 m-cy:***
ostanio też chodze niewyspana,zmęczona,endokrynolog kazał mi zbadać poziom ferrytyny,niby morfologia ok.Okazało się,że ma 4 przy poziomie 15-250,anemia.Nie zawsze morfologia anemie wykaze,kuracja żelazem przez 2 m-ce.Biore tydzień i widze poprawe,nie chodze już tak śnięta...Natala broi na kocu,powinna niedługo zaliczyć drzemke,potem mleko i spacer:)miłego dnia
ostanio też chodze niewyspana,zmęczona,endokrynolog kazał mi zbadać poziom ferrytyny,niby morfologia ok.Okazało się,że ma 4 przy poziomie 15-250,anemia.Nie zawsze morfologia anemie wykaze,kuracja żelazem przez 2 m-ce.Biore tydzień i widze poprawe,nie chodze już tak śnięta...Natala broi na kocu,powinna niedługo zaliczyć drzemke,potem mleko i spacer:)miłego dnia
Hej, a my dziś kończymy 4 miesiące:)) oj dobrze, że ten czas tak leci, córcia coraz fajniejsza.
Pychota ja też niewyspana, poranna kawka co nieco pomaga, ale po południu jestem śnięta jak nie wiem co. Trudno trzeba wytrzymać jakoś. Wczoraj udalo mi się zdrzemnąć godzinkę po południu z Asią, co prawda zasnęłam przy niej i spalo mi się nieco niewygodnie ale zawsze coś.
Dziś nad ranem Asia bawiła się smoczkiem w łóżeczku, wzięła go sobie w rączki , obracała i dziwiła się co to takiego w tych rączkach jest no i pogadała sobie ze smoczkiem - jejku jakie to śmieszne tak obserwować takie wyczyny malucha.
Pychota ja też niewyspana, poranna kawka co nieco pomaga, ale po południu jestem śnięta jak nie wiem co. Trudno trzeba wytrzymać jakoś. Wczoraj udalo mi się zdrzemnąć godzinkę po południu z Asią, co prawda zasnęłam przy niej i spalo mi się nieco niewygodnie ale zawsze coś.
Dziś nad ranem Asia bawiła się smoczkiem w łóżeczku, wzięła go sobie w rączki , obracała i dziwiła się co to takiego w tych rączkach jest no i pogadała sobie ze smoczkiem - jejku jakie to śmieszne tak obserwować takie wyczyny malucha.
Nas pewnie też niedługo czeka okulista - tak dla świętego spokoju - oboje z mężem mamy słaby wzrok - choć to wcale nie znaczy, że u małej też będzie problem bo u nas to krótkowzroczność nabyta, tak się właśnie zastanawiałam jak się takiemu maluchowi bada oczka?
Nasza kupka w porządku, nic nie znaleźli, czyli ja nabroiłam. Pani doktor poradziła lacido baby no i trzymać dietę. Uff całe szczęście że to tylko to, zatem na kolację zjadłam "nudne" kanapki z wędlinkami.
Zaraz zasiadam do oglądania YCD, przyjemnego wieczorku.
Nasza kupka w porządku, nic nie znaleźli, czyli ja nabroiłam. Pani doktor poradziła lacido baby no i trzymać dietę. Uff całe szczęście że to tylko to, zatem na kolację zjadłam "nudne" kanapki z wędlinkami.
Zaraz zasiadam do oglądania YCD, przyjemnego wieczorku.
