Widok
Pychota po kilku dniach to musiała być duża kupa, u nas też tak bywało, jak były kupki co 2 dni to od pach po stopy Asia umorusana. Teraz na szczęście jest troszkę lepiej i nie muszę mieniać ubranka od razu - ale zapaszki fe fe - perfumeria:))
Ja ciągle ślęczę w domu bo Asia śpi, szukam dlla niej czapeczki na wiosnę.
Ja ciągle ślęczę w domu bo Asia śpi, szukam dlla niej czapeczki na wiosnę.
dzien doberek....a znwu sie jakos szaro buro robi :) Ale jak zobaczylam zdjecie , ktore rozpoczyna nasz wąteczek, to od razu lepiej na duszy :) sliczności :)
Ja dzis mam tesciow od 13 do wieczora, wkoncu jacys ludzie...bo przez chorobe nasza, to nie wiem jak swiat wyglada hihih.
Co do rozmiarow ubranek Amelka nosi 62/68, kruszynka moja...ciagle sie smieje, ze taka drobna to ani po mamusi, ani po tatusiu :)
Amelka, wlasnie, czekamy na foto !!!!
Ja dzis mam tesciow od 13 do wieczora, wkoncu jacys ludzie...bo przez chorobe nasza, to nie wiem jak swiat wyglada hihih.
Co do rozmiarow ubranek Amelka nosi 62/68, kruszynka moja...ciagle sie smieje, ze taka drobna to ani po mamusi, ani po tatusiu :)
Amelka, wlasnie, czekamy na foto !!!!
Amelka... kiedyś coś wspominałaś że jak zmieniejszysz zdjecia to złej jakości wychodzą...spróbuj z tej strony
http://imageshack.us/ zawsze wybieram 320x240 albo "stopień" większe...
pogoda do dupki...a niby od czwartku miało być lepiej.. i niby weekend tez miał być ladny..eh... nawet nie sprawdzałam prognozy...
http://imageshack.us/ zawsze wybieram 320x240 albo "stopień" większe...
pogoda do dupki...a niby od czwartku miało być lepiej.. i niby weekend tez miał być ladny..eh... nawet nie sprawdzałam prognozy...
Prognoza do d... na następne dwa dni, sprawdziłam, ma padać. Szkoda bo zamiast cieszyć się wiosną wystawiłam wózek na balkon.
Fotkę wstawię, coś muszę wybrać. Z nowości to Asia zaczyna kumać chwytanie i łapie wszystko co ma pod rączką, no i uporczywie ssie kciuka - już mnie to denerwuje i się zastanawiam czy sobie zgryzu tym nie popsuje, normalnie kciuk non stop w pyszczku - a smok oczywiście jest be.
Fotkę wstawię, coś muszę wybrać. Z nowości to Asia zaczyna kumać chwytanie i łapie wszystko co ma pod rączką, no i uporczywie ssie kciuka - już mnie to denerwuje i się zastanawiam czy sobie zgryzu tym nie popsuje, normalnie kciuk non stop w pyszczku - a smok oczywiście jest be.
A ja się chciałam pożalić. Odkąd jestem na diecie Montignaca (czyli od tego poniedziałku) to muszę dokarmaić Łukasza sztucznym parę razy, nawet w nocy :-(. Cholera no. Kupiłam homeopatyczne tabletki na zwiększenie laktacji i liczę na cud. Bo chciałam go sukcesywnie zacząć odstawiać od cyca wprowadzając coraz więcej sztucznego, ale planowałam za jakieś 2 m-ce, a nie teraz. Buuuuu
Cześć dziewczyny.
Justyna(Art)
rozumiem co czujesz, ja np. jak mam pracowity dzień i pierwszy posiłek jem o 17 to z mleka nici :-( cycuszki puste, dziecko na sztucznym mleku... co na to poradzić. Jak tylko coś kombinujesz z dietą to takie mogą być tego efekty.
Pozdrawiam Was - Mamuśki weekendowo i życzę uśmiechu na twarzyczkach maluszków :-))))
Justyna(Art)
rozumiem co czujesz, ja np. jak mam pracowity dzień i pierwszy posiłek jem o 17 to z mleka nici :-( cycuszki puste, dziecko na sztucznym mleku... co na to poradzić. Jak tylko coś kombinujesz z dietą to takie mogą być tego efekty.
Pozdrawiam Was - Mamuśki weekendowo i życzę uśmiechu na twarzyczkach maluszków :-))))
Hej, szukam nas i szukam a tu dopiero 3 strona, łoj widzę że wszyscu weekendowo zajęci. My dzis znów na baseniku, niestety nie było tak superasto jak ostatnio tzn Asia troche popłakiwala w wodzie. Jak była do mnie przytulona to ok a jak próbowałyśmy robić to co inne dzieci to buzia w podkówkę i łezki.
Trochę poćwiczyłyśmy ale bardziej to były takie nasze pluski na oswojenie. No nic mam nadzieję, że to przejściowe i będzie lepiej - pan instruktor wyrozumiały pozwalał nam robić na co miałyśmy ochotę byleby Asia nie płakała. Ogólnie ok, apetyt super na noc zjadła aż 200 ml - jeszcze nigdy tyle nie wciągnęła.
Teraz moja kolej na kolację a potem jakiś filmik.
A no i dobrze, że nareszcie normalna pogoda:)))))))))))))))))))))))
Trochę poćwiczyłyśmy ale bardziej to były takie nasze pluski na oswojenie. No nic mam nadzieję, że to przejściowe i będzie lepiej - pan instruktor wyrozumiały pozwalał nam robić na co miałyśmy ochotę byleby Asia nie płakała. Ogólnie ok, apetyt super na noc zjadła aż 200 ml - jeszcze nigdy tyle nie wciągnęła.
Teraz moja kolej na kolację a potem jakiś filmik.
A no i dobrze, że nareszcie normalna pogoda:)))))))))))))))))))))))
