Widok
To ja dołączam do depresji :) Przedwczoraj płacz, wczoraj płacz, tylko dlatego że mąż włączył film zamiast wystawić wózek z pokoju :) :) A dzisiaj byłam na badaniach i też już miałam na wylocie, bo zapomniał do bankomatu wczoraj zajechać :) Byle co mnie drażni.
Ale jestem dumna z siebie, bo uporałam się z Jaśka ciuszkami. Na początku kupowałam dużo, bo nie liczyłam na coś w spadku, bo w rodzinie nie ma małych dzieciaczków, ale 2 koleżanki się zaoferowały i poznosiły mi zupełnie niezniszczone rzeczy po swoich maluchach i teraz tyle tego jest, że miałam 12 pralek :) Wszystko już poprasowane (od soboty) i poukładane - nie mieści mi się :)) No i mamy już ciepło w chatce :) A dzisiaj jadę na Mazury do Rodziców do niedzieli. Mąż w Warszawie do czwartku, wraca na 1 dzień i wybywa najpierw do Paryża na tydzień i potem do NewPort na szkolenia i zostaję sama do 31 października, boję się :/ ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Chociaż wczoraj już byłam tak zmęczona po całym dniu, że byłam zła na siebie że się tak przemęczam, ale teraz już będę uważała.
Agusia29 - Ty się nie martw wagą Maleństwa. Mój Jasiek w pierwszym dniu 31tc ważył 1640 i lekarz powiedział że nie jest mały i jeśli będzie dalej tak rósł, to urodzi się z wagą 3800 :)
Ale jestem dumna z siebie, bo uporałam się z Jaśka ciuszkami. Na początku kupowałam dużo, bo nie liczyłam na coś w spadku, bo w rodzinie nie ma małych dzieciaczków, ale 2 koleżanki się zaoferowały i poznosiły mi zupełnie niezniszczone rzeczy po swoich maluchach i teraz tyle tego jest, że miałam 12 pralek :) Wszystko już poprasowane (od soboty) i poukładane - nie mieści mi się :)) No i mamy już ciepło w chatce :) A dzisiaj jadę na Mazury do Rodziców do niedzieli. Mąż w Warszawie do czwartku, wraca na 1 dzień i wybywa najpierw do Paryża na tydzień i potem do NewPort na szkolenia i zostaję sama do 31 października, boję się :/ ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Chociaż wczoraj już byłam tak zmęczona po całym dniu, że byłam zła na siebie że się tak przemęczam, ale teraz już będę uważała.
Agusia29 - Ty się nie martw wagą Maleństwa. Mój Jasiek w pierwszym dniu 31tc ważył 1640 i lekarz powiedział że nie jest mały i jeśli będzie dalej tak rósł, to urodzi się z wagą 3800 :)
to ja jakaś antydepresyjna jestem i wszystko mnie cieszy :-) tylko mega zmęczona jestem! Życzę Wam również takiej pogody ducha jak u mnie!
a teraz apel do Was:
BŁAGAM POZWÓLCIE MI OTWORZYĆ NASTĘPNY WĄTEK!!! mam strasznie zakręcone sny i dzisiaj zbudziłam się w nocy przerażona, bo śniło mi się, że jestem na porodówce, skurcze coraz silniejsze, a rozwarcia ni ma :-( no i lekarz pyta: "a wątek na rodzince listopadowych mamusiek, to pani jakiś otoworzyła?" a ja na to "no nie", na co doktorek: "a no to jak chce urodzić? laptopa tej pani podajcie!", wchodze na forum, a tam nowy świeżuśki wątek (założony zresztą przez ewwę) i nie mogłam otworzyć nowego dopóki nie będzie przynajmniej 150 postów, a Wy takie mało aktywne byłyście... koszmar jakich mało!
więc UPRZEJMIĘ PROSZĘ drogie koleżanki - NASTĘPNY WĄTEK MÓJ!!!
a teraz apel do Was:
BŁAGAM POZWÓLCIE MI OTWORZYĆ NASTĘPNY WĄTEK!!! mam strasznie zakręcone sny i dzisiaj zbudziłam się w nocy przerażona, bo śniło mi się, że jestem na porodówce, skurcze coraz silniejsze, a rozwarcia ni ma :-( no i lekarz pyta: "a wątek na rodzince listopadowych mamusiek, to pani jakiś otoworzyła?" a ja na to "no nie", na co doktorek: "a no to jak chce urodzić? laptopa tej pani podajcie!", wchodze na forum, a tam nowy świeżuśki wątek (założony zresztą przez ewwę) i nie mogłam otworzyć nowego dopóki nie będzie przynajmniej 150 postów, a Wy takie mało aktywne byłyście... koszmar jakich mało!
więc UPRZEJMIĘ PROSZĘ drogie koleżanki - NASTĘPNY WĄTEK MÓJ!!!
betrisa tak wybraliśmy imię Krystian, bardzo mi się podoba, ale nie wiem czy przypadkiem nie będzie Weronika :))))))),bo lekarz na ostatnim usg stwierdził że chyba dziewczynka,hihi.
warbuziaczek ja też mam dziwaczne sny :))), czasami zastanawiam skąd to się bierze. Mi się śniło że na porodówce nie mogę się w biuście zmieścić w koszulę nocną :)))), a jak miałam już rodzić to lekarz stwierdził że teraz to jest pora obiadowa i po obiedzie dopiero odbierze poród,hihihi.
warbuziaczek ja też mam dziwaczne sny :))), czasami zastanawiam skąd to się bierze. Mi się śniło że na porodówce nie mogę się w biuście zmieścić w koszulę nocną :)))), a jak miałam już rodzić to lekarz stwierdził że teraz to jest pora obiadowa i po obiedzie dopiero odbierze poród,hihihi.
mi jakiś czas temu śniło się, że karmię Jasia i jak się obudziłam, to nie mogłam o niczym innym myśleć, bo było to dla mnie najcudowniejsze przeżycie pod słońcem :) A któregoś dnia śniło mi się, że teściowa włożyła mojego Jaśka zamiast do wanienki, to do stalowego zlewu w pralni i tak sobie czekał na mnie zanurzony w wodzie, szok :)
tak sie ostatnio rozpisalyscie ze ja nie nadarzam tego czytac a co dopiero cos naskrobac:)
ja kilka dni temu mialam jakis sen o maluszku ale juz w ogole go nie pamietam, a na pewno juz nie przebije tego o zalozeniu nowego watku:)
placzliwa i rozdrazniona bylam tylko na poczatku, teraz juz tylko strasznie marudze, ze to nie zrobione, ze tamto...poza tym ja jeszcze w proszku jestem, zupelnie nieprzygotowana i zaczynam sie tym stresowac, musze sie wziac za siebie:)
ja kilka dni temu mialam jakis sen o maluszku ale juz w ogole go nie pamietam, a na pewno juz nie przebije tego o zalozeniu nowego watku:)
placzliwa i rozdrazniona bylam tylko na poczatku, teraz juz tylko strasznie marudze, ze to nie zrobione, ze tamto...poza tym ja jeszcze w proszku jestem, zupelnie nieprzygotowana i zaczynam sie tym stresowac, musze sie wziac za siebie:)