Widok

LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE CZ. 36 ;)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
"DWUPAKI":
Listopad 2009:
18.11: madziara2111 - dziewczynka
19.11: Agusia29 - dziewczynka WIKTORIA - szpital Redłowo
22.11: gani - dziewczynka
25.11: ojjka - dziewczynka MARCELINA-Zaspa
27.11: NataliaR - chłopiec- Zaspa
28.11: Asikk- dziewczynka LENA-Zaspa
29.11: zabulka - dziewczynka MAJA - szpital Wojewódzki

Grudzień 2009:
2.12: Asiak - dziewczynka ZUZIA
5.12: medullah - chłopiec :)
8.12: LidiaM - chłopiec - Kliniczna
8.12: crazy - dziewczynka - WERONIKA - szpital Zaspa
11.12: Izulucha - dziewczynka BLANKA
12.12: Małgoś25 – dziewczynka AMELIA – szpital Kliniczna
13.12: Dorotaaaa - dziewczynka NATALKA
14.12: Basia7 - dziewczynka DARIA
14.12: Perelka82 - dziewczynka AMELIA - szpital Wejherowo
15.12: beacia - dziewczynka
21.12: Ivi
22.12: mała ciężarówka - dziewczynka LIWIA -szpital Kliniczna
24.12: Kamila1869 - dziewczynka MARCELINA
25.12: kiccek - dziewczynka ZUZIA - szpital Wojewódzki
26.12: sara03 - dziewczynka
27.12: Rimini
28.12: anielkowamama - dziewczynka
28.12: Kasia31 - dziewczynka Amelka

"ROZPAKOWANE":
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp.12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11

"NIEAKTYWNE":
3.11: sfw
7.11: Asia_ce - chłopiec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Małgoś - ja przez ostatnie 2 tyg, to musiałam w łóżku żeby się przekręcić brać swój brzuch w ręce i sobie pomagać, choć on wcale duży nie był, bo jak mnie mierzono tydzień przed porodem, to 101cm.

A ja już nie wiem co robić. Jaś dzisiaj 3 pobudki w nocy, ale chodzi o to, że jak już zasypia przy cycu, to jak go odkładam do koszyczka obok naszego łóżka, to w ryk, nawet jak już głębiej spał :/ A jak tylko poleżał przy mnie i zasnął, to przysypiał 2-3 godzinki i się budził na jedzenie. Nie chcę go przyzwyczajać do spania z nami :( poza tym jest strasznie niewygodnie i nie wiem już co mam robić :/ Jak śpicie i usypiacie Wasze dzieciaczki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje cały czas w wózku śpi, w nocy też. Wygodnie bo moglinie i nie zostawiam jej nigdy samej przez to, a mieszkam w domu to jednak wolałabym samej jej nie zostawiać na górze jak siedzę na dole. Jakoś daje się usypiać ale wygląda na to, że wtedy kiedy sama ma ochotę. Poprostu dużo śpi i tyle ale jak ma czas czuwania to nic nie pomaga. Oczywiście jak trafia jej sie w dzień to nie ma problemu ale to jest tak mniej więcej 2-3 godz bez snu i jak trafi sie to w nocy to już nie fajnie. Zasypia też przy cycku- przez to za długo nie je tak 10-15 min ale za to wydajnie jakos bo widzę jak mi spompowuje.
Nie wiem co ci poradzić bogoosia ja tam bujam w wózku- to pomaga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może my też spróbujemy wózek. Normalnie nie wyobrażam sobie jak ma być tak codziennnie, a raczej co noc, bo w dzień jest super.
Zastanawiam się normalnie czy ja dobrą matką jestem bo cierpliwości mi brak strasznie i czasami już się poryczę :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LidiaM to jak w piatek sie dowiesz jak jest z kliniczna daj znac!!! Ja w piatek tez widze sie z moim gin z zaspy wiec bede wiedziała tez dokladnie czy cos sie zmieniło!!!
Najbardziej zalezy mi na porodzie na zaspie ale kliniczna jest w drugiej kolejnosci!!!

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mojego maluszka prawie wogule nie usypiam, w nocy jak wstaje to z reguły płacze bo robi kupke i jest głodny, a jak go nakarmie i przebiore jest już Ok, wtedy kłade go do łóżeczka i czasem chwilke jeszcze pomarudzi i zasypia. Nosze go i lulam do spania tylko jak naprawde długo popłacze i jest naprawde zły:) podobno dzieci szybko sie uczą, a ja nie chce żeby przywykł do noszenia, kołysani itp.
Jak narazie u nas tak to funkcjonuje,ale wiadomo,że z dzieckiem to różnie i jak mu cos nie pasuje to napewno bez pomocy nie zaśnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no coś ty bogoosia, jesteś wspaniałą matką !:) masz prawo się czuć w ten sposób to normalne, zwłaszcza przy pierwszym dziecku to norma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bogosiaa, to chyba całkiem naturalne. Ja przy pierwszym dziecku, wyłam po nocach razem z córką. Fakt, moja wbyła wyjątkowym wydzieruchem i dawała w kość, ale podobnie jak Tobie, cierpliwość w nocy nie raz nie miałam. Zmęczenie robiło swoje.
Z drugim już było łatwiej, choć i drugie dziecko było aniołkiem grzecznym

Nie zamartwiaj się, początki są ciężkie, a Ty jesteś dobrą mamą i kryzys zobaczysz, że minie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bogosiu, na pewno jesteś wspaniałą mamą, potrzebaczasy, byście oboje się siebie nauczyli... to dopiero tydzień jak z synkiem jesteście razem, mąż w pracy, a ty normalnie zmęczona jesteś...
pamiętam, że nie raz nerwy mi puszczały z bezradności i wtedy mój mąż kazał iść mi się wyciszyć i sam zajmował się malutką... to szybko mija ibędzie tylko lepiej;)
przypuszczam, że pomimo mojego doświadczenia za chwilkę ja również będę pisała POMOCY... NIE DAJĘ SOBIE RADY;)
powodzenia i miej duuużżżo cierpliwości i ciepełka dla maluszka;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boogosia trzymaj się, ja też czasami się poryczę i zdarza mi się pomyśleć że jestem złą matką bo mam za mało cierpliwości, bo przebieranie mi nie idzie i w kąpieli mała strasznie płacze, ale mąż zawsze ustawi mnie do pionu i jedziemy dalej,
mi mała tak marudziła często i wtedy okazało się że po prostu nie dojada bo nie jest w stanie prawidłowo zassać piersi, od kiedy karmię ją z butli śpi jak w zegarku po 3 godziny w dzień i po 4 w nocy, ma dwa czasy czuwania jeden w dzień, jeden około 23.00, trochę chodzimy na razie niedospani, ale w sumie chyba nie mam na co narzekać
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny :)
A tym niedojadaniem to ja też się zastanawiam, ale chodzi o to, że on chce do cyca, pojje, albo i nie i chce po prostu przy mnie leżeć, bo jak leży to zasypia i jest ok, a jak tylko odłożę do koszyczka to płacze :/
Więc chyba dojada, skoro nie płacze jak jest przy mnie? Tego się właśnie najbardziej boję :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak już śpi sobie ze mną to budzi sie wtedy na jedzonko co około 3 godziny, czasami dłużej. W dzień zupełnie nie a problemu, leży sobie i śpi w koszyczku, a my robimy co chcemy, jest nawet dość głośno i domofon go nie budzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam!
Melduję się dzisiaj w dwupaku :-) Jutro mam termin a tu ani widu ani słychu:-(

Jutro idę do gina i nie wyjdę od niego póki czegoś nie wymyśli.

Ja już chcę mieć Marcelinkę koło siebie :-)

Co do porodów rodzinnych to ja już przestałam dzwonić i się dowiadywać, bo co zmiana położnych na IP czy na Trakcie Porodowym to inne teorie. Maskara. Ja i tak jadę z Tomkiem (bo ktoś mnie musi zawieźć) a czy wejdzie ze mną to zobaczymy.

Teorii o porodach rodzinnych jest tyle ile ciężarnych forumowiczek :-)
Same zobaczcie :-)
http://forum.trojmiasto.pl/brak-porodow-rodzinnych-w-gdanskich-szpitalach-epidemia-grypy-t134667,1,16.html


Bogosiaa - jesteś na pewno wspaniałą mamą!!!!! Mały ma dopiero tydzień, musicie się dotrzeć. Pamiętaj, że on chce być jak najbliżej Ciebie!!! Ja chodziłam po porodzie zaryczana chyba 2 tygodnie, że jestem zła, że nie nadaję się na matkę!!!W nocy spałam na siedząco z dzieckiem przy cycu. Chodziłam nie wyspana i miałam wszystkiego dość!!! Ale powoli wszystko się normowało i było ok. Pamiętaj, że teraz może być tylko lepiej!!!

Ja dzisiaj noc miałam do tyłu :-( wymioty, parcie na "kupę", siku co 5 minut. Nie wiem czy to organizm się przygotowuje do porodu??? Jestem nie wyspana, że hej.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny poradźcie mi, mój mały jak je to się czasami dławi mlekiem, już nie wiem co robić. Je łapczywie, dławi się jak zaśnie i zapomni przełknąć mleczko które ma w buzi. Budzę go przy piersi, tzn głaszcze po policzku, uchu, delikatnie zatykam nosek ale on i tak się potrafi mi zakrztusić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale lecicie dziewczyny z tymi wątkami - ledwo zdążę przeczytać, prawie nic napisać!

Na pocieszenie - wszystkie niefajne dolegliwości ciążowe po porodzie są jedynie wyzwalaczem uśmiechu na twarzy :-) mozna do woli przwracać się z boku na bok, ba - można pobyczyć się na brzuszku, nie ciągną pachwiny ani brzuszek - nawet pobiegać można, a wchodząc po schodach znowu śmigam co drugi stopień!

Kasiu jeśli chodzi o wyjście ze szpitala po cesarce, to mnie połoznicy wypisali po 2 dobie - urodziłam w czwartek rano - w sobotę mogłabym wyjść, ale w szpitalu zatrzymali nas pediatrzy :-( w efekcie spędziłyśmy w szpitalu tydzień :-( ale lezała ze mną dziewczyna, która urodziła synka w niedzielę rano, a we wtorek wyszła do domu (tez cc), więc o ile z Twoim maleństwem będzie wsio wporządeczku, to Nowy Rok pewnie przywitacie razem w domku :-)

Natalia - Twój optymizm jest rewelacyjny - nie zmieniaj się!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warbuziaczku, ja też przez pediatrów spędziłam tydzień bez jednego dnia. Ginekolodzy chcieli mnie wypuścić już we wtorek, a urodziłam w niedzielę o 23:20, więc szybko chcieli się mnie pozbyć ;)

basiu, a ma główkę wyżej od reszty ciałka?
Ja z kolei nie słyszę jak mój Jasiek przełyka. Nie ulewa, nie odbija mu się, nie wiem już sama czy on się najada. Teraz nakarmiłam go z jednej piersi, ssał prawie 50 minut, mleczko było jak skończył. A teraz leży na kanapie i zamiast zasnąć to się przeciąga i czasami pociumka ustkami, ale nie płacze. Chyba by ryczał jakby się nie najadał..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też niestety mam chyba mało cierpliwości, głównie w nocy.. też się popłakałam ostatnio, i wtedy jak jeszcze ta gorączka mnie dopadła i ból cycka. Moja maluda płacze w dzień płacze w łóżeczku, jak tylko ją wezmę to od razu przestaje. Wahałam się żeby dać jej smoczka, ale mąż dał, no i działa.. choć ja nie jestem całkiem przekonana bo ponoć osłabia nawyk ssania piersi. Ale jak narazie jest ok, i przynajmniej mam teraz chwilę żeby usiąść do komputera :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjka, Ty jeszcze w dwupaku i ja jeszcze w dwupaku.. ;-)
jak tak dalej u nas bedzie wyglądało to może faktycznie razem trafimy na porodówke... ja tez jade na Zaspe z moim Arturem i na miejscu sie okazę czy wejdzie ze mną czy nie... powiem Wam szczerze, że mi aż tak bardzo bardzo nie zależy, bo ja na początku byłam przeciwna porodu przy nim.. wkońcu nie jest moim mężem (jestesmy parą 2 lata, ale mieszkamy razem dopiero od lipca) i sami sie jeszcze poznajemy, nie widział mnie nigdy w cierpieniu, więc mam mieszane uczucia czy chce zeby był ze mną czy nie..
dlatego teraz stwierdziłam, że jak bedzie mógl isc ze mną to pójdzie, bo chciał być od samego początku, a jak go nie wpuszczą to znaczy tak miało być że mam być sama... zdam sie na los :)
Olka, jak masz jeszcze gdzieś zapisany mój numer to wyślij mi smska, bo ja Twojego niestety nie zapisałam :( a tak to możemy być w kontakcie w razie czego ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dałam smoka, ale wypluł od razu :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
salambo, superanckie te kredki w suwaczku ;))
Warbuziaczek, Ty też taka optymistka jesteś dlatego się dogadujemy ;-)))
właśnie była moja mama, w byc może ostatnich odwiedzinach przed.. ;-) wypytałam ją szczegółowo o te bóle porodowe, kurcze... sama nie wiem czego sie spodziewać.. niby mam mocny usportowiony i umięśniony organizm i mama mnie pociesza, że te bóle nie będą dla mnie uciążliwe, ale z drugiej strony, tak wszystkie opowiadają że wgniata w fotel, chodzić sie nie da, albo inne wrażenia i już nie wiem czego oczekiwać...
nie to żebym jakoś sie specjalnie martwiła tym, bo narazie ciesze sie każdego dnia że nie mam żadnych bóli, ale jak już je dostanę to bede chciała żeby były już te właściwe i wtedy szybko na porodówke i hyc - dziecko na zewnątrz :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chwilę przytrzymywałam smoka ręką, i zassawała. Ale chyba zrezygnuję bo wolę jak dobrze ssie pierś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry