Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE CZ. 36 ;)))
"DWUPAKI":
Listopad 2009:
18.11: madziara2111 - dziewczynka
19.11: Agusia29 - dziewczynka WIKTORIA - szpital Redłowo
22.11: gani - dziewczynka
25.11: ojjka - dziewczynka MARCELINA-Zaspa
27.11: NataliaR - chłopiec- Zaspa
28.11: Asikk- dziewczynka LENA-Zaspa
29.11: zabulka - dziewczynka MAJA - szpital Wojewódzki
Grudzień 2009:
2.12: Asiak - dziewczynka ZUZIA
5.12: medullah - chłopiec :)
8.12: LidiaM - chłopiec - Kliniczna
8.12: crazy - dziewczynka - WERONIKA - szpital Zaspa
11.12: Izulucha - dziewczynka BLANKA
12.12: Małgoś25 – dziewczynka AMELIA – szpital Kliniczna
13.12: Dorotaaaa - dziewczynka NATALKA
14.12: Basia7 - dziewczynka DARIA
14.12: Perelka82 - dziewczynka AMELIA - szpital Wejherowo
15.12: beacia - dziewczynka
21.12: Ivi
22.12: mała ciężarówka - dziewczynka LIWIA -szpital Kliniczna
24.12: Kamila1869 - dziewczynka MARCELINA
25.12: kiccek - dziewczynka ZUZIA - szpital Wojewódzki
26.12: sara03 - dziewczynka
27.12: Rimini
28.12: anielkowamama - dziewczynka
28.12: Kasia31 - dziewczynka Amelka
"ROZPAKOWANE":
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp.12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11
"NIEAKTYWNE":
3.11: sfw
7.11: Asia_ce - chłopiec
Listopad 2009:
18.11: madziara2111 - dziewczynka
19.11: Agusia29 - dziewczynka WIKTORIA - szpital Redłowo
22.11: gani - dziewczynka
25.11: ojjka - dziewczynka MARCELINA-Zaspa
27.11: NataliaR - chłopiec- Zaspa
28.11: Asikk- dziewczynka LENA-Zaspa
29.11: zabulka - dziewczynka MAJA - szpital Wojewódzki
Grudzień 2009:
2.12: Asiak - dziewczynka ZUZIA
5.12: medullah - chłopiec :)
8.12: LidiaM - chłopiec - Kliniczna
8.12: crazy - dziewczynka - WERONIKA - szpital Zaspa
11.12: Izulucha - dziewczynka BLANKA
12.12: Małgoś25 – dziewczynka AMELIA – szpital Kliniczna
13.12: Dorotaaaa - dziewczynka NATALKA
14.12: Basia7 - dziewczynka DARIA
14.12: Perelka82 - dziewczynka AMELIA - szpital Wejherowo
15.12: beacia - dziewczynka
21.12: Ivi
22.12: mała ciężarówka - dziewczynka LIWIA -szpital Kliniczna
24.12: Kamila1869 - dziewczynka MARCELINA
25.12: kiccek - dziewczynka ZUZIA - szpital Wojewódzki
26.12: sara03 - dziewczynka
27.12: Rimini
28.12: anielkowamama - dziewczynka
28.12: Kasia31 - dziewczynka Amelka
"ROZPAKOWANE":
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp.12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11
"NIEAKTYWNE":
3.11: sfw
7.11: Asia_ce - chłopiec
Ja też melduję się w nowym wątku ;-)
Dziewczyny wasze dzieciaczki przecudne :-)
Mała Ciężarówko ja miałam robionego ostatnio dopplera i było widać, że mała ma włoski :-)
Więc w sumie nie wiem jak to jest :-)
No Bogosiaa zobaczymy czy Twoja przepowiednia się sprawdzi :-))) Bo przepowiedziałaś mi 23 listopada a to już jutro :-)
Chciałabym urodzić w miarę w terminie :-)
Dziewczyny wasze dzieciaczki przecudne :-)
Mała Ciężarówko ja miałam robionego ostatnio dopplera i było widać, że mała ma włoski :-)
Więc w sumie nie wiem jak to jest :-)
No Bogosiaa zobaczymy czy Twoja przepowiednia się sprawdzi :-))) Bo przepowiedziałaś mi 23 listopada a to już jutro :-)
Chciałabym urodzić w miarę w terminie :-)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Dzięki dziewczyny :) Ja jestem po wizycie teściów i nie wiem czy to normalne, ale wkurza mnie to jak go ktoś na ręce bierze poza mną i mężem, to normalne? :)
Odnośnie włosów na głowie, to ja się zastanawiałam czy będzie miał, na usg 3d niby coś było widać, ale ten obraz to wiecie jaki jest.
A co do terminu, to Salambo, jak przeczytałam w sobotę rano o Twoich skurczach (albo wodach, już nie pamiętam), ale pisałaś jakoś przed 4 rano :) To normalnie aż się uśmiechnęłam jak sobie pomyślałam, że pewnie już tulisz swoją Emilkę :)
Ojkka, ja sobie przepowiadałam na dzisiaj, a wyszło wcześniej, więc chyba nie do końca ze mnie taka czarownica :)
A co z gani?? nie odzywała się chyba dawno :))
Odnośnie włosów na głowie, to ja się zastanawiałam czy będzie miał, na usg 3d niby coś było widać, ale ten obraz to wiecie jaki jest.
A co do terminu, to Salambo, jak przeczytałam w sobotę rano o Twoich skurczach (albo wodach, już nie pamiętam), ale pisałaś jakoś przed 4 rano :) To normalnie aż się uśmiechnęłam jak sobie pomyślałam, że pewnie już tulisz swoją Emilkę :)
Ojkka, ja sobie przepowiadałam na dzisiaj, a wyszło wcześniej, więc chyba nie do końca ze mnie taka czarownica :)
A co z gani?? nie odzywała się chyba dawno :))
no własnie, tez zauważyłam że Gani zniknęła jakoś...
a włoski to chyba normalne że dzieci mają.. a rodzą się takie łyse? ja chyba nie spotkałam się.. ostatnio widziałam same czarno-włose dzieciaczki ;)))
ide do łóżka.. brzuszek mi twardnieje dziś co kilka minut, już mnie powoli to denerwuje, ale poza tym nic wiecej... położe się, poczytam sobie.. może się bardziej komfortowo mój brzdąc poczuje :))
dobranoc!
a włoski to chyba normalne że dzieci mają.. a rodzą się takie łyse? ja chyba nie spotkałam się.. ostatnio widziałam same czarno-włose dzieciaczki ;)))
ide do łóżka.. brzuszek mi twardnieje dziś co kilka minut, już mnie powoli to denerwuje, ale poza tym nic wiecej... położe się, poczytam sobie.. może się bardziej komfortowo mój brzdąc poczuje :))
dobranoc!
Agusia29 - przepraszam :) To teraz Ty wymyśl sobie jakiś termin a na pewno się sprawdzi :)
Idę spać. Od porodu mogę policzyć godziny przespane. W sumie Jasiek w nocy śpi po 4 godziny, ale jakoś w tym szpitalu spać nie mogłam nawet jak on spał, a dzisiaj pierwszą nockę zaliczyliśmy we trójkę w łóżku ale jakoś niewygodnie było, więc teraz Jasiek już w swoim koszyczku kima :)
Za 8 minut mój synuś będzie miał tydzień :)))))))
Dobranoc :)
Idę spać. Od porodu mogę policzyć godziny przespane. W sumie Jasiek w nocy śpi po 4 godziny, ale jakoś w tym szpitalu spać nie mogłam nawet jak on spał, a dzisiaj pierwszą nockę zaliczyliśmy we trójkę w łóżku ale jakoś niewygodnie było, więc teraz Jasiek już w swoim koszyczku kima :)
Za 8 minut mój synuś będzie miał tydzień :)))))))
Dobranoc :)
Gratulacje dla nowych mamuś :)
A moja Majka wczoraj się wściekła, bo po kąpieli ją nakarmiłam jak zwykle, a ona zamiast spać cały czas chciała jeść. I tak od 18.30 do 23.00 zdążyłam ją nakarmić 3 razy cycem i w końcu dałam jej butlę. Okazało się, że na prawdę była głodna, bo tak rzuciła się na tę butelkę, że szok. I zasnęła. Spała aż do 5 rano.
A moja Majka wczoraj się wściekła, bo po kąpieli ją nakarmiłam jak zwykle, a ona zamiast spać cały czas chciała jeść. I tak od 18.30 do 23.00 zdążyłam ją nakarmić 3 razy cycem i w końcu dałam jej butlę. Okazało się, że na prawdę była głodna, bo tak rzuciła się na tę butelkę, że szok. I zasnęła. Spała aż do 5 rano.
Tez mam takie bóle i takie aż mnie zgina codziennie rano jak wstane chwile pochodze to potem do poł godz. bolu. mowiłam lekarzowi on stwierdził ze to normalne i wsumie jesli nie moge wytrzymac to brac no spe ale nie biore, bo ten bół nie trwa az tak długo zeby nie dało sie wytrzymac.
To jest taki mocny bół miesiączkowy i nawet z takim skrecaniem jak na rozwolnienie!!!
To jest taki mocny bół miesiączkowy i nawet z takim skrecaniem jak na rozwolnienie!!!
A i przy tym bólu zawsze na wkladce mam wylane sporą ilosc śluzu potem w dzien juz tak nie ma!!!
I mowiłam połoznej lekarzowi to pokiwali głowa i ok. Ten sluz nie zawsze jaest taki mleczny a nawet żółty lub pomarańcz.
Sorry dziewczyny za taki szczegółowy opis ale moze ktoras z was tez tak ma. i wiecie czy tak rzeczywiscie jest ok??
I mowiłam połoznej lekarzowi to pokiwali głowa i ok. Ten sluz nie zawsze jaest taki mleczny a nawet żółty lub pomarańcz.
Sorry dziewczyny za taki szczegółowy opis ale moze ktoras z was tez tak ma. i wiecie czy tak rzeczywiscie jest ok??
A my dzisiaj nocka nie przespana. Od północy do 5 nie chciał spać, ryk i nic więcej. Jak braliśmy na ręce było ok. Nie miał tak do tej pory, zawsze po jedzonku spać. Nawet mu wczoraj temp sprawdzaliśmy bo już nie wiedzieliśmy o co chodzi. Zastanawiam się czy to może dlatego że jak teście byli to non stop na rękach go nosili (co prawda spał wtedy).
Teraz z innej beczki. Któraś z Was podawała kiedyś linka co trzeba zrobić żeby zarejestrować dziecko w USC, jeśli macie podrzucicie jeszcze raz?
I jeszcze jedno - podobno trzeba mieć odpis aktu ślubu - u nas jest u moich rodziców 200km stąd i nie wiem czy dojdzie, w tym tyg (a termin mija nam w niedziele), czy w USC można wziąć odpis? braliśmy ślub u mnie w mieście, ale chyba USC przesyłają także do miejsca zameldowania męża? Jak myślicie?
Teraz z innej beczki. Któraś z Was podawała kiedyś linka co trzeba zrobić żeby zarejestrować dziecko w USC, jeśli macie podrzucicie jeszcze raz?
I jeszcze jedno - podobno trzeba mieć odpis aktu ślubu - u nas jest u moich rodziców 200km stąd i nie wiem czy dojdzie, w tym tyg (a termin mija nam w niedziele), czy w USC można wziąć odpis? braliśmy ślub u mnie w mieście, ale chyba USC przesyłają także do miejsca zameldowania męża? Jak myślicie?
hej ,u mnie nocka git,moge spac caly dzien i cala noc.nic mnie ostatnio nie boli i wogole.Jutro idziemy na krew,hbs,wr i tym podobne ,pewnie znowu zasłabne wiec sama nie ide.w piatek znow do lekarza,ciekawa jestem ,ale zapewne nic sie nie dzieje .
jestem dumna bo postawiłam sie tesciowej na temat swiat:D zapowiedziala ze jak urodze w swieta czy przed to ona zbierze wszystko i wszyscy zjada sie do nas ...kategorycznie odmowiłam:) :P:P:P
jestem dumna bo postawiłam sie tesciowej na temat swiat:D zapowiedziala ze jak urodze w swieta czy przed to ona zbierze wszystko i wszyscy zjada sie do nas ...kategorycznie odmowiłam:) :P:P:P
To gratuluje Mała Ciężarówko :) Ja mam z tym problem. Moi teściowie byli wczoraj zobaczyć Jaśka, no i teściowa chce przyjść jutro, najgorsze jest to, że pracuje w przychodni i nie zdaje sobie sprawy że może roznosić najwięcej zarazków :/ Mąż ma dzisiaj rozmawiać z nią, ale pewnie się obrazi :/ Wkurza mnie taka nieodpowiedzialność :(
A u mnie bedzie całkiem miło. Umowiłam sie z moja mamuska ze ja na swieta nic ale to nic nie robie nie szykuje no moze jakies ciasto upieke... a mamuska robi podwójnie wszystkiego zebysmy, zabrali sobie jedzonko na kolejne dni swiat. A w wigilie wbijamy sie do niej :-) bo tesciowie sa ok700km od nas wiec widze sie z nimi raz lub dwa razy w roku :-) wiec swieta szykuja sie fajne!! malutkie grono bedzie nasza 3ka, rodzice i siostra z narzeczonym :-)
Meldujemy się w nowym wątku :)
serdeczne gratulacje dla nowych mamuś! Bogoosia, urodziłaś prawie o tej samej godzinie i dniu co ja :) ja o 23 :)
Miałyśmy problem z piersią, bo Zosia je na żądanie i był zastój, zrobiło się zapalenie i dostałam dreszczy i gorączki. Ale udało się wyjść z tego bez antybiotyku, robiłam okłady, dużo piłam i przystawiałam mojego maluszka.
Za tydzień pierwszy spacerek, już się nie mogę doczekać.
Miłego dnia dziewczyny :)
serdeczne gratulacje dla nowych mamuś! Bogoosia, urodziłaś prawie o tej samej godzinie i dniu co ja :) ja o 23 :)
Miałyśmy problem z piersią, bo Zosia je na żądanie i był zastój, zrobiło się zapalenie i dostałam dreszczy i gorączki. Ale udało się wyjść z tego bez antybiotyku, robiłam okłady, dużo piłam i przystawiałam mojego maluszka.
Za tydzień pierwszy spacerek, już się nie mogę doczekać.
Miłego dnia dziewczyny :)
do nas przyjadą teściowie na święta, moja mam mieszka osiedle dalej, więc część czasu spędzimy u niej... na szczęście u nas gotuje i piecze mój mąż... więc z teściową póją w "gary"..;)
wolę, żeby przyjechali na święta (mają 500km), niż od razu po porodzie- a tak zrobili przy Kornelnce. zawitali do mnie do szpitala- teść z teściową, brat z bratową i mąż... myślała, że ich pogryzę! później "gościli" się bez taktu i wyczucia przez 3 dni, a ja bez majtek w koszuli musiałam paradować, bo nic mi się nie goiło;(
to był koszmar jakiś... teraz zapowiedziałam, że jak znów przyjadą po porodzie , to wyprowadzam się do mojej mamy i tak małego nie zobaczą...
mam tylkonadzieję, że uszanują moją intymność...
wolę, żeby przyjechali na święta (mają 500km), niż od razu po porodzie- a tak zrobili przy Kornelnce. zawitali do mnie do szpitala- teść z teściową, brat z bratową i mąż... myślała, że ich pogryzę! później "gościli" się bez taktu i wyczucia przez 3 dni, a ja bez majtek w koszuli musiałam paradować, bo nic mi się nie goiło;(
to był koszmar jakiś... teraz zapowiedziałam, że jak znów przyjadą po porodzie , to wyprowadzam się do mojej mamy i tak małego nie zobaczą...
mam tylkonadzieję, że uszanują moją intymność...
Dokładnie Paula :) Ja o 23:20 :))))))) Męczyłyśmy się w tym samym czasie :)
Ja się zastanawiam co z pokarmem, bow szpitalu miałam twarde piersi, a teraz mam miekkie. Jak z jednej zje, to jest jeszcze bardziej miekka, ale np jak kończy jeść to sprawdzam i mleczko jeszcze jest, więc chyba nie kończy dlatego że się skończyło, tylko po prostu już nie chce.
Ja po dzisiejszej nocce jestem załamana trochę. Boję się następnej. Daliśmy mu nawet na uspokojenie smoka, ale wypluł od razu. Zasnął dopiero o 5 rano (od północy). Już nie wiedzieliśmy co robić a przystawiałam go w tym czasie 4 razy i niby jadł i zasypiał, ale jak tylko odłożyliśmy do koszyczka to w ryk :/
Ja się zastanawiam co z pokarmem, bow szpitalu miałam twarde piersi, a teraz mam miekkie. Jak z jednej zje, to jest jeszcze bardziej miekka, ale np jak kończy jeść to sprawdzam i mleczko jeszcze jest, więc chyba nie kończy dlatego że się skończyło, tylko po prostu już nie chce.
Ja po dzisiejszej nocce jestem załamana trochę. Boję się następnej. Daliśmy mu nawet na uspokojenie smoka, ale wypluł od razu. Zasnął dopiero o 5 rano (od północy). Już nie wiedzieliśmy co robić a przystawiałam go w tym czasie 4 razy i niby jadł i zasypiał, ale jak tylko odłożyliśmy do koszyczka to w ryk :/
U mnie identycznie, zeszłej nocy mała spała pięknie, a dziś do 4 z otwartymi oczkami. Była przewinięta, brzuszek jej nie bolał bo jak brałam na ręce to nie płatała, przy piersi trochę ssała i zasypiała ale jak tylko ją odstawiałam to w ryk. Myślę, że może nasze maluchy jeszcze uczą się wszystkiego, może nie do końca są zadowolone z przyjścia na świat, w końcu w brzuszkach było ciepło itd.. nie wiem.. ale teraz za to ślicznie śpi :)
Dziewczyny jak zrobić fotkę w suwaczku, wklejam ale nie ma.. :/ trzeba extra link tam gdzieś wstawić?
Dziewczyny jak zrobić fotkę w suwaczku, wklejam ale nie ma.. :/ trzeba extra link tam gdzieś wstawić?
dziewczyny, podobno na Klinicznej są porody rodzinne, ja dzwoniłam do osoby tam pracującej w sobotę i mówiła, że do odwołania nie ma... pewnie ruletka;) albo jakieś znajomości;)
wczoraj tam podjechałam, żeby sprawdzić którędy dostać się na IP i sama nie wiem... jest jakiś znak Izba Przyjęć z prawego boku szpitala, ale było tak ciemno, że bałabym się tam wchodzić.
gdzie zaparkować auto? z przodu, przed tym głównym wejściem?
wczoraj tam podjechałam, żeby sprawdzić którędy dostać się na IP i sama nie wiem... jest jakiś znak Izba Przyjęć z prawego boku szpitala, ale było tak ciemno, że bałabym się tam wchodzić.
gdzie zaparkować auto? z przodu, przed tym głównym wejściem?
Dokładnie. Wchodzisz głównym wejściem. Na przeciwko wejścia masz takie strome schody, nie wchodzisz po nich, tylko idziesz kawałek za nie ( po prawej stronie ) i skręcasz w korytarz również na prawo. Korytarzem do końca i na lewo :)
Ja byłam bardzo zadowolona z wizyty na IP właśnie na Klinicznej, choć wygląd szpitala daje wiele do życzenia ;)
Ja byłam bardzo zadowolona z wizyty na IP właśnie na Klinicznej, choć wygląd szpitala daje wiele do życzenia ;)
ja nie kupiłam laktatora i całe szczęście bo nie mamy kasy więc szukałabym coś tańszego, a tak pożyczyła nam swój kuzynka męża, i tak mamy najlepszy na rynku - elektryczną dojarę z medeli, nawet babeczka od laktacji stwierdziła że to najlepszy model dostępny na rynku,
ciągnie super i jestem naprawdę zadowolona, mam wersję na dwa cycki ;)
ale mam też nawał mleczny :( cycki mnie bolą, są rozpalone i mam gorączkę, a mąż w pracy i jesteśmy dziś cały dzień same z córcią :(
ciągnie super i jestem naprawdę zadowolona, mam wersję na dwa cycki ;)
ale mam też nawał mleczny :( cycki mnie bolą, są rozpalone i mam gorączkę, a mąż w pracy i jesteśmy dziś cały dzień same z córcią :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mój w ogóle praktycznie nie brał, w sumie raptem 2 dni, potrzebuje urlopu na święta, a jakby wziął L4 to ucięliby mu premię a to są dla nas niestety duże pieniądze :/
tak więc radzimy sobie z córcią same i dajemy radę :)
a jak Twój mąż może mieć wolne to niech bierze jak najwięcej, we dwoje jest dużo łatwiej
tak więc radzimy sobie z córcią same i dajemy radę :)
a jak Twój mąż może mieć wolne to niech bierze jak najwięcej, we dwoje jest dużo łatwiej
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Kurcze z tymi porodami rodzinnymi zamieszanie!!!! Własnie zadzwoniłam na IP na Kliniczna i pani powiedziała ze nie ma rodzinnych porodów. Same mamusie sa wpuszczane na porodówke. Ja juz niewiem albo kazdemu mowia co innego albo sami niewiedza dokładnie jak to jest!!!!!!
;-(( ja chce rodzic na zaspie ale jak okaze sie ze kliniczna jakos wczesniej by zniosła ten zakaz to jade tam gdzie bedziemy mogli byc razem z mężem!!!
;-(( ja chce rodzic na zaspie ale jak okaze sie ze kliniczna jakos wczesniej by zniosła ten zakaz to jade tam gdzie bedziemy mogli byc razem z mężem!!!
Wszystkim nowo rozpakowanym gratuluję :)
Dziewczyny zazdroszczę Wam,tym którym dzieciaczki tak spokojnie śpią przez cały dzień. Mój Oscarek nie chce spac. A jak śpi,to godzinkę,czasami dwie najdłużej. A wtedy,to posprzątam,odpocznę. Nie wiem co z nim jest. Cały czas by jadł i jadł. Lekarka mówiła,że wszysko jest ok,ale nie wiem czy to prawda. Wydaje mi się,jakby miał za mało pokarmu. Ale piersi to mam twarde i mleko wycieka,czyli tak jakby było wszystko ok. Sama nie wiem :(. Nie mam czasu nawet na forum zajrzec.
Dziewczyny zazdroszczę Wam,tym którym dzieciaczki tak spokojnie śpią przez cały dzień. Mój Oscarek nie chce spac. A jak śpi,to godzinkę,czasami dwie najdłużej. A wtedy,to posprzątam,odpocznę. Nie wiem co z nim jest. Cały czas by jadł i jadł. Lekarka mówiła,że wszysko jest ok,ale nie wiem czy to prawda. Wydaje mi się,jakby miał za mało pokarmu. Ale piersi to mam twarde i mleko wycieka,czyli tak jakby było wszystko ok. Sama nie wiem :(. Nie mam czasu nawet na forum zajrzec.
ja ściągam bo nie mam innego wyjścia, ale nie wylewam tylko mrożę, przyda się na później, zamrożone mleczko może stać cały rok, nadmiar oddam do banku mleka który jest w trakcie powstawania,
bardzo współczuję kobietom które nie mają pokarmu, ja chociaż nie mogę karmić piersią przynajmniej mam mleko
bardzo współczuję kobietom które nie mają pokarmu, ja chociaż nie mogę karmić piersią przynajmniej mam mleko
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hej dziewczyny, witam sie dziś z Wami ;)
na nawał pokarmu to ponoć czeste przystawianie malucha działa, bo wtedy laktacja się normalizuje... laktatorem lepiej nie odciągac tego nawału (tylko trochę z początku, żeby zmiekczyć pierś, a potem dziecko przystawić), bo będzie dalej cycek produkował, tak pisały mi kolezanki z innego forum, które urodziły na poczatku listopada i już też to przeszły ;))
ale szczerze Wam powiem to sama jestem pełna obaw że nie bede wiedziałam co i jak robić.. co z cyckami, co z kupkami, co z płaczem, co na bolący brzuszek... ciesze sie jeszcze ostatnimi dniami tego spokoju... bo potem chyba bede przerażona..
a mój chłopak to raczej te 2 przysługujące wolne dni weźmie, a potem może około świąt urlop, jakiś tydzień ma... ale jeszcze nie omawialiśmy tego.. zależy jak ja bede sobie radziła z Małym..
na nawał pokarmu to ponoć czeste przystawianie malucha działa, bo wtedy laktacja się normalizuje... laktatorem lepiej nie odciągac tego nawału (tylko trochę z początku, żeby zmiekczyć pierś, a potem dziecko przystawić), bo będzie dalej cycek produkował, tak pisały mi kolezanki z innego forum, które urodziły na poczatku listopada i już też to przeszły ;))
ale szczerze Wam powiem to sama jestem pełna obaw że nie bede wiedziałam co i jak robić.. co z cyckami, co z kupkami, co z płaczem, co na bolący brzuszek... ciesze sie jeszcze ostatnimi dniami tego spokoju... bo potem chyba bede przerażona..
a mój chłopak to raczej te 2 przysługujące wolne dni weźmie, a potem może około świąt urlop, jakiś tydzień ma... ale jeszcze nie omawialiśmy tego.. zależy jak ja bede sobie radziła z Małym..
Salambo, bardzo dobrze że mrozisz.. ja jesli bede w takiej nawałowej sytuacji to tez bede mrozić, ale rok to chyba lepiej nie przetrzymywać mleczka!!
w kilku źródłach czytałam, że w zamrażalniku wewnątrz lodówki (wspólne drzwi) - 2 tygodnie, w zamrażarko-lodówce (osobne drzwi) - 3 miesiące, a w zamrażarce wolnostojącej (do -20 stopni C) 6-10miesiecy...
ale to jest bardzo dobry pomysł to zamrażanie mlesia.. o ile dłużej można podawać malcowi swoje mleczko.. nawet po trochu, ale zawzse to dłużej :)))
w kilku źródłach czytałam, że w zamrażalniku wewnątrz lodówki (wspólne drzwi) - 2 tygodnie, w zamrażarko-lodówce (osobne drzwi) - 3 miesiące, a w zamrażarce wolnostojącej (do -20 stopni C) 6-10miesiecy...
ale to jest bardzo dobry pomysł to zamrażanie mlesia.. o ile dłużej można podawać malcowi swoje mleczko.. nawet po trochu, ale zawzse to dłużej :)))
Z doświadczenia powiem, że dobre jest jak mąż/chłopak weźmie choć parę dni wolnego na początku zanim się przestawicie, przyzwyczaicie. Ja na początku chodziłam jak Zombie i jak tylko mogłam, to mąż się Majką opiekował, a ja spałam... Potem organizm się przestawił i już tyle snu nie potrzebuję... I wprawa większa w obchodzeniu się z dzidzią z czasem jest...
A ja nadal o tych porodach rodzinnych mysle i dzwoniłam dzis do Redłowa, bardzo miła pani odebrała. Więc na dzień dzisiejszy mają porody rodzinne (choć się wahali czy nie wstrzymać). Może być to tylko jedna osoba i musi być ubrana w fartuch i maseczkę. Natomiast radziła, żeby dzwonić i dowiadywać się na bierząco. Trochę mnie to pocieszyło, ale mam też nadzieję, że w Gdańskich szpitalach sie jeszcze unormuje.
Idę coś upichcić, bo mam humor lepszy :)
A i jeszcze takie pytanie do nierozpakowanych, Wam tez się dzieciaczki tak wiercą? Mam wrażenie że obcy mnie napadł, mała się ciągle rusza, przekręca, ma też chwile spokoju, ale np. po 22 to jakby mi prawą stroną brzucha chciała normalnie wyjść, czasami muszę się trzymać z tej strony bo mnie już boli jak nozkę, czy rączkę wystawia :)
Idę coś upichcić, bo mam humor lepszy :)
A i jeszcze takie pytanie do nierozpakowanych, Wam tez się dzieciaczki tak wiercą? Mam wrażenie że obcy mnie napadł, mała się ciągle rusza, przekręca, ma też chwile spokoju, ale np. po 22 to jakby mi prawą stroną brzucha chciała normalnie wyjść, czasami muszę się trzymać z tej strony bo mnie już boli jak nozkę, czy rączkę wystawia :)
Asikk ja tez cigle mysle o tych porodach rodzinnych, dzwoniłam na Kliniczna dalej nie ma rodzinnych ale racja trzeba na bierzaco do gdńskich szpitali telefonowac bo zakazy moga byc odwołane z dni na dzien!!! OBY!!! co jak co ale chciala bym w gdańsku urodzic, ale jak bedzie opcja porodow rodzinnych gdzie indziej to jade!!!!
A coreczka moja tez sie kreci bardzo z prawej strony wypycha mi nózki wczoraj to mąż ja lapał za stópke:-) tak mocno wypina ze widac co to jest:-)
A coreczka moja tez sie kreci bardzo z prawej strony wypycha mi nózki wczoraj to mąż ja lapał za stópke:-) tak mocno wypina ze widac co to jest:-)
ja na różnych forach czytałam nie złe bzdury na temat przechowywania mleka, dlatego w sprawach laktacji posiłkuję się fachową wiedzą z tej strony
http://www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=30&Itemid=114
jedynie informacje z tego typu źródeł uważam za wiążące, bo naprawdę na forach to można czasami takie bzdurska przeczytać, że aż głowa boli, co gorsza są kobitki co ślepo innym wierzą i krzywdzą swoje maluszki :/
http://www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=30&Itemid=114
jedynie informacje z tego typu źródeł uważam za wiążące, bo naprawdę na forach to można czasami takie bzdurska przeczytać, że aż głowa boli, co gorsza są kobitki co ślepo innym wierzą i krzywdzą swoje maluszki :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
moja mała tez wygina cialo śmiało ,szczegolnie z prawej strony nóżki .ale jak spimy to juz spimy...nie budzi i nad ranem tez spokój dopoki ja sie nie obudze.ciekawe coto jest co sie kolo pepka wygina na samym srodku tak raz w prawo raz w lewo,chyba grzbiet:P no i jak pisałam wczesniej to mocno naciska w dół
Witam!
Lidia i Kasia-wejście na IP na Kliniczną jest z boku tak jak Lidia pisała na początku.
Ja dzisiaj zrobiłam sobie właśnie małą wycieczkę na Kliniczną i tamtędy wchodziłam :-) Samochód też można tam zostawić nikt cię nie pogoni
Pani na IP powiedziała, że kobiety nie potrzebnie wchodzą Głównym wejściem (na przeciwko kolejki) bo to za dużo roboty.Od razu walić z prawej strony tym bardziej jak przyjedzie się w nocy.
Co do porodów rodzinnych to jedna powiedziała, że są a druga powiedziała, że nie ma :-) Same nie zdecydowane są.
Ja w każdym razie powiedziałam sobie i mojemu Tomkowi, że jedziemy najpierw na Kliniczną bo tam jest największe prawdopodobieństwo, że uda nam się urodzić razem.
Ja z kolei noc miałam kompletnie nie przespaną :-( położyłam się koło 5 rano i wstałam już o 7 :-(
Plecy mnie ciągną tak jakbym miała przywiązany do nich odważnik i to samo się dzieje z brzuchem :-( Krocze kuje i ogólnie nie za halo :-(
Już bym chciała żeby mała zdecydowała się na wyjście. Na domiar złego w tej chwili mne łapią schizy, że nie będę potrafiła rozpoznać skurczy porodowych albo nie poczuję, że wody mi odchodzą :-( bo np w danym momencie będę robiła siku i nie będę wiedzieć czy to siku czy wody :-( Masakra jakaś....
Lidia i Kasia-wejście na IP na Kliniczną jest z boku tak jak Lidia pisała na początku.
Ja dzisiaj zrobiłam sobie właśnie małą wycieczkę na Kliniczną i tamtędy wchodziłam :-) Samochód też można tam zostawić nikt cię nie pogoni
Pani na IP powiedziała, że kobiety nie potrzebnie wchodzą Głównym wejściem (na przeciwko kolejki) bo to za dużo roboty.Od razu walić z prawej strony tym bardziej jak przyjedzie się w nocy.
Co do porodów rodzinnych to jedna powiedziała, że są a druga powiedziała, że nie ma :-) Same nie zdecydowane są.
Ja w każdym razie powiedziałam sobie i mojemu Tomkowi, że jedziemy najpierw na Kliniczną bo tam jest największe prawdopodobieństwo, że uda nam się urodzić razem.
Ja z kolei noc miałam kompletnie nie przespaną :-( położyłam się koło 5 rano i wstałam już o 7 :-(
Plecy mnie ciągną tak jakbym miała przywiązany do nich odważnik i to samo się dzieje z brzuchem :-( Krocze kuje i ogólnie nie za halo :-(
Już bym chciała żeby mała zdecydowała się na wyjście. Na domiar złego w tej chwili mne łapią schizy, że nie będę potrafiła rozpoznać skurczy porodowych albo nie poczuję, że wody mi odchodzą :-( bo np w danym momencie będę robiła siku i nie będę wiedzieć czy to siku czy wody :-( Masakra jakaś....
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
mój chłopaczek też na wieczór się nieźle uaktywnia..
wiecie, ja ze strachu ze w nocy mi wody puszczą, to podłożyłam sobie pod przescieradło jedną ceratke i recznik, żeby w razie czego nie zamoczyć materaca...
tez sie cały czas zastanawiam jaki to ból te skurcze i jak to jest z tymi wodami... juz dochodzi do mnie w ciągu tygodnia mogę ich dostać, więc oczekuję, chociaz prawde powiedziawszy wolałabym jeszcze weekend przeczekać.. tak jak pisałam, może być 01-02.grudnia...
wiecie, ja ze strachu ze w nocy mi wody puszczą, to podłożyłam sobie pod przescieradło jedną ceratke i recznik, żeby w razie czego nie zamoczyć materaca...
tez sie cały czas zastanawiam jaki to ból te skurcze i jak to jest z tymi wodami... juz dochodzi do mnie w ciągu tygodnia mogę ich dostać, więc oczekuję, chociaz prawde powiedziawszy wolałabym jeszcze weekend przeczekać.. tak jak pisałam, może być 01-02.grudnia...
Też się bałam, że nie rozpoznam skurczy, bo myślałam że to ból jak na @ ciągły i nie będę wiedziała kiedy się zaczynają a kiedy kończą. Ale generalnie u mnie było tak, że łapało mnie od krzyża i trzymało parenaście-dziesiąt sekund i puszczało i spokój. I potem tylko częściej i mocniej :) Więc na pewno nie przeoczycie :) Wody nie wiem - odeszły mi przed samymi partymi i Jasiek urodził się na dodatek w czepku :)))))))
Ja na noc kładę sobie ręcznik i taki duży podkład poporodowy :-)
crazy - ja już staram się niczego nie słuchać... i tak jadę z Tomkiem (bo ktoś mi musi pomóc wtaszczyć tą torbę na IP) a co ma być to będzie :-) wolę się miło rozczarować :-)
Co do skurczy to i tak się boję bo mnie na razie boli wszytko :-( jak wstaję z fotela to brzuch mi tak ciągnie w dół, że hej :-(
A krzyż naparza mnie cały czas tzn tak na wysokości pasa nad pośladkami. Dzisiaj jakoś prawa strona bardziej...
We środę idę do gina niech coś wymyśli bo go pogryzę!!!!
crazy - ja już staram się niczego nie słuchać... i tak jadę z Tomkiem (bo ktoś mi musi pomóc wtaszczyć tą torbę na IP) a co ma być to będzie :-) wolę się miło rozczarować :-)
Co do skurczy to i tak się boję bo mnie na razie boli wszytko :-( jak wstaję z fotela to brzuch mi tak ciągnie w dół, że hej :-(
A krzyż naparza mnie cały czas tzn tak na wysokości pasa nad pośladkami. Dzisiaj jakoś prawa strona bardziej...
We środę idę do gina niech coś wymyśli bo go pogryzę!!!!
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
kurcze właśnie pokazywali w tv nasz wojewódzki, leży w nim babeczka w ciąży bliźniaczej chora na świńską :(
biedna kobitka, nie dość że martwi się o siebie to jeszcze o dzieciaczki, bardzo mi jej żal :(
biedna kobitka, nie dość że martwi się o siebie to jeszcze o dzieciaczki, bardzo mi jej żal :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Bogosiaa, pamięta, że Tobie mówili, że Jasiek jest malutki. Nie mogę znaleźć tematu w którym o tym pisałaś.
Dziś byłam na USG i lekarz powiedział, że Mała waży około 2kg. Fakt, że to lekarz na NFZ a jemu nie bardzo ufam, ale zaczęłam zastanawiać się czy to nie za mało :(
Poprzednie USG robiłam będąc w 33TC prywatnie u lekarza do którego chodzę od początku ciąży i mała ważyła 1860. lekarz powiedział, ze jest mała, ale mieści się w normach.
Teraz ten na NFZ zaskoczył mnie mówiąc, ze Amelka waży 2kg wydaje mi się to trochę mało, choć z drugiej strony nic nie mówił, że źle, tylko, że drobna będzie i urodzi się w granicach 2,5kg-2,6kg
Jak Wasze maluszki w tych tyg. ?? Bo zgłupiałam. Nie wiem czy mam jechać do swojego prywatnie, żeby skontrolował wagę Małej, czy czekać spokojnie do wizyty ( mam na 5 grudnia )
Dziś byłam na USG i lekarz powiedział, że Mała waży około 2kg. Fakt, że to lekarz na NFZ a jemu nie bardzo ufam, ale zaczęłam zastanawiać się czy to nie za mało :(
Poprzednie USG robiłam będąc w 33TC prywatnie u lekarza do którego chodzę od początku ciąży i mała ważyła 1860. lekarz powiedział, ze jest mała, ale mieści się w normach.
Teraz ten na NFZ zaskoczył mnie mówiąc, ze Amelka waży 2kg wydaje mi się to trochę mało, choć z drugiej strony nic nie mówił, że źle, tylko, że drobna będzie i urodzi się w granicach 2,5kg-2,6kg
Jak Wasze maluszki w tych tyg. ?? Bo zgłupiałam. Nie wiem czy mam jechać do swojego prywatnie, żeby skontrolował wagę Małej, czy czekać spokojnie do wizyty ( mam na 5 grudnia )
Hej dziewczyny!
cos widze, ze Redłowo bedzie oblegane ze wzgledu na porody rodzinne. Też jestem przerażona ta sytuacją, tak bardzo chciałam rodzic z mezem.. Trzeba być dobrej mysli, ze sytuacja sie niebawem zmieni i przestana trabic wszedzie o tej grypie.. Ale jak w Gdansku nie cofna tej decyzji to jade do Redlowa lub innego szpitala, zrobie wszystko, zeby porod byl rodzinny. Chyba, ze juz wszedzie bedzie obowiązywał ten cholerny zakaz. Pozdrawiam i zycze spokojnej nocki
cos widze, ze Redłowo bedzie oblegane ze wzgledu na porody rodzinne. Też jestem przerażona ta sytuacją, tak bardzo chciałam rodzic z mezem.. Trzeba być dobrej mysli, ze sytuacja sie niebawem zmieni i przestana trabic wszedzie o tej grypie.. Ale jak w Gdansku nie cofna tej decyzji to jade do Redlowa lub innego szpitala, zrobie wszystko, zeby porod byl rodzinny. Chyba, ze juz wszedzie bedzie obowiązywał ten cholerny zakaz. Pozdrawiam i zycze spokojnej nocki
Kasiu, nie pomoge, bo ja ostatnie usg mialam w 27tc, i mala wtedy wazyla ok. 1700g i wszystko ok, ale raczej mowilia, ze z wiekszych niz mniejszych...choc okaze sie sie w realu, jak urodzi sie lala...
moj maz wlasnie zlozyl lozeczko i przewijak, i wszystko duze, maz do mnie, za 3 miesiace dzidzia do swojej sypialni, a ja mowie- zobaczymy hihi...
moj maz wlasnie zlozyl lozeczko i przewijak, i wszystko duze, maz do mnie, za 3 miesiace dzidzia do swojej sypialni, a ja mowie- zobaczymy hihi...
Bogosiaa, moja mama mi wczoraj opowoedziała że w naszej rodzinie wszystkie kobiety miały bóle porodowe od krzyża, więc teraz będe czekac na takie własnie.. :) mówisz ze tez tak miałłas, a to wtedy chyba aż chodzić sie nie da, co??
Salambo, na jakim to programie pokazywali? zastanawiam się tylko czy to drugi przypadek czy o co chodzi, bo przecież jakiś tydzień temu już mówili o śmierci kobiety w bliźniaczej ciąży z grypą świnska, i to też było chyba w Gdańsku... to ja juz nie wiem o co chodzi...
Kasia31, mi sie wydaję że poczekaj do tego 5.12, to jest ponad tydzień, w tym czasie dziecko sobie podrośnie, a Ty nie męcz tak dziecka tymi falami ultradźwiękowymi.. a jeśli sie okaze znów ze waży te 2kg to co będziesz robiła?? nic!! pamietaj też ze te pomiary nie są stuprocentowe, więc moze Twoja mała ma już 2200g? bo hgranica błedu wynosi 10-15%
ja radze uspokoić sie i poczekać do terminu wizyty u lekarza któremu ufasz... ;-)
Salambo, na jakim to programie pokazywali? zastanawiam się tylko czy to drugi przypadek czy o co chodzi, bo przecież jakiś tydzień temu już mówili o śmierci kobiety w bliźniaczej ciąży z grypą świnska, i to też było chyba w Gdańsku... to ja juz nie wiem o co chodzi...
Kasia31, mi sie wydaję że poczekaj do tego 5.12, to jest ponad tydzień, w tym czasie dziecko sobie podrośnie, a Ty nie męcz tak dziecka tymi falami ultradźwiękowymi.. a jeśli sie okaze znów ze waży te 2kg to co będziesz robiła?? nic!! pamietaj też ze te pomiary nie są stuprocentowe, więc moze Twoja mała ma już 2200g? bo hgranica błedu wynosi 10-15%
ja radze uspokoić sie i poczekać do terminu wizyty u lekarza któremu ufasz... ;-)
dziewczyny, przepraszam Was że ja tak ciągle pisze żebyście sie uspokoiły, ale ja poprostu mam takie usposobienie... myśl pozytywnie, bądź optymistą, nie martw się na siłe... ja wszystko odkładam na ostatnią chwilę, nawet myśl o bólu porodowym jeszcze do mnie nie dociera i ja się jeszcze na weekend umawiam na spotkania z rodziną i znajomymi.. a termin na piątek, hehehhe
więc jeśli Wam przeszkadza że ja tak ciągle piszę żebyście nie myślały źle itd. to sorki.. nie będę, jeśli któraś wniesie sprzeciw :)
ale jeśli nie, to nadal bede optymistycznie podchodzić do świata.. i z humorem!!! uśmiech jest lekiem na wszystko ;-))))
więc jeśli Wam przeszkadza że ja tak ciągle piszę żebyście nie myślały źle itd. to sorki.. nie będę, jeśli któraś wniesie sprzeciw :)
ale jeśli nie, to nadal bede optymistycznie podchodzić do świata.. i z humorem!!! uśmiech jest lekiem na wszystko ;-))))
Natalia - jak masz skurcz, to trzeba przeczekać, ja wbijałam się w fotel :) A jak przechodzi to już luz :)
Kasiu - u mnie było tak:
w 31tc Jasiek miał 1640 (usg u dr Doeringa) - z przewidywaną wagą urodzeniową 3800
w 35tc 2200 (usg u mojej lekarki) - czyli trochę mało przybrał
początek 37tc 2400 (usg u mojej lekarki)
koniec 37tc 2480 (usg u dr Doeringa)
38tc na usg w szpitalu 2600
39 tc na usg w szpitalu 2700
5 dni później Jaś urodził się z wagą 2920 i 51cm :)
Jadłam Medargin i theovent, choć przepływy miałąm dobre. U mnie to raczej tą niską wagę Jasiek odziedziczył po nas, bo ja sie urodziłam 3020 i 51cm, a mąż 3300 i 52cm, więc nie miał być w kogo za bardzo wybujały.
Myślę że spokojnie poczekaj do następnej wizyty i pamiętaj że usg czasami kłamie.
Kasiu - u mnie było tak:
w 31tc Jasiek miał 1640 (usg u dr Doeringa) - z przewidywaną wagą urodzeniową 3800
w 35tc 2200 (usg u mojej lekarki) - czyli trochę mało przybrał
początek 37tc 2400 (usg u mojej lekarki)
koniec 37tc 2480 (usg u dr Doeringa)
38tc na usg w szpitalu 2600
39 tc na usg w szpitalu 2700
5 dni później Jaś urodził się z wagą 2920 i 51cm :)
Jadłam Medargin i theovent, choć przepływy miałąm dobre. U mnie to raczej tą niską wagę Jasiek odziedziczył po nas, bo ja sie urodziłam 3020 i 51cm, a mąż 3300 i 52cm, więc nie miał być w kogo za bardzo wybujały.
Myślę że spokojnie poczekaj do następnej wizyty i pamiętaj że usg czasami kłamie.
ja juz nie kumam .... gdzie sa porody rodzinne a gdzie nie ma ... w watku o wstrzymanych porodach w gdanskich szpitalach kazda pisze co innego jedna ze na klinicznej nie ma a druga ze ma sprawdzone zrodlo i sa i to samo na zaspie jedna ze nie ma a druga ze sa .... czy ktos wie cos aktualnego i prawdziwego ??
Dziewczyny dzięki !! Poczekam do 5 grudnia i zobaczę co powie lekarz któremu ufam i który zajmuje się mną od początku.
U mnie podobnie jak u Ciebie Bogosia, ja ważyłam 2300 jak się urodziłam. Mój synek urodził się z wagą 2500kg. Myślę, że Mała, po prostu nie będzie za duża, bo i my byliśmy mali i moje dzieci również do wielkich nie należały.
Co do porodów rodzinnych. Właśnie skończyłam rozmawiać z koleżanką, która załamana jest tą sytuacją, bo tak nastawiła się na poród rodzinny
U mnie podobnie jak u Ciebie Bogosia, ja ważyłam 2300 jak się urodziłam. Mój synek urodził się z wagą 2500kg. Myślę, że Mała, po prostu nie będzie za duża, bo i my byliśmy mali i moje dzieci również do wielkich nie należały.
Co do porodów rodzinnych. Właśnie skończyłam rozmawiać z koleżanką, która załamana jest tą sytuacją, bo tak nastawiła się na poród rodzinny
tez poczekalabym Kasiu spokojnie...
ale macie z tymi porodami, choc ja mam bardzo luzne podejscie kto odwiedza i jest podczas porodu, wedlug mnie powinno sie skrocic okres bycia z dzidzia w szpitalu po porodzie, bo to jest najwieksza wylegarnia chorob itp...i uwazam , ze w Pl za dlugo jest sie w szpitalu po porodzie SN, szczegolnie jak jest jeszcze takie oblazenie...ale to mojeprywatne zdanie...
ale macie z tymi porodami, choc ja mam bardzo luzne podejscie kto odwiedza i jest podczas porodu, wedlug mnie powinno sie skrocic okres bycia z dzidzia w szpitalu po porodzie, bo to jest najwieksza wylegarnia chorob itp...i uwazam , ze w Pl za dlugo jest sie w szpitalu po porodzie SN, szczegolnie jak jest jeszcze takie oblazenie...ale to mojeprywatne zdanie...
Jak wychodziłam ze szpitala w sobotę to porodów rodzinnych nie było i nic się na zmiany nie zapowiadało - wojewódzki.
Iza - masz racje, oby jak najkrócej w szpitalu - ja byłam od niedzieli do soboty i już nie wyrabiałam psychicznie, a niecały tydzień wcześniej jeszcze cały tydzień na patologii, także póki co mam dość.
Iza - masz racje, oby jak najkrócej w szpitalu - ja byłam od niedzieli do soboty i już nie wyrabiałam psychicznie, a niecały tydzień wcześniej jeszcze cały tydzień na patologii, także póki co mam dość.
Hej!
melduję się w nowym wątku, dopiero teraz, bo wcześniej nadrabiałam zaległości w czytaniu!
jutro mam kolejne KTG i zobaczymy czy już coś tam zaczyna się dziać!
mała ciągle szaleje w brzuszku ale już czuję że robi to trochę rzadziej niż wcześniej bo nie ma już tam dużo miejsca!
Ja teraz byłam na koniec 36 tygodnia na USg i mała ważyła 2910g i p.doktor powiedziała że może być z niej "małky gigancik".
ja od wczoraj strasznie puchnę, szczególnie stopy mi mocno puchną!
jakoś wieczorami nie mogę zasnąć dlatego w późnych godz siedzę tu na forum!
pozdrawiam i życzę miłej nocki!!!
melduję się w nowym wątku, dopiero teraz, bo wcześniej nadrabiałam zaległości w czytaniu!
jutro mam kolejne KTG i zobaczymy czy już coś tam zaczyna się dziać!
mała ciągle szaleje w brzuszku ale już czuję że robi to trochę rzadziej niż wcześniej bo nie ma już tam dużo miejsca!
Ja teraz byłam na koniec 36 tygodnia na USg i mała ważyła 2910g i p.doktor powiedziała że może być z niej "małky gigancik".
ja od wczoraj strasznie puchnę, szczególnie stopy mi mocno puchną!
jakoś wieczorami nie mogę zasnąć dlatego w późnych godz siedzę tu na forum!
pozdrawiam i życzę miłej nocki!!!
ja niestety też puchnę od kilku dni... popd stopami mam paróweczki;)
byłam wieczorem w kinie i myślałam, że zejdę na bóle krękosłupa i żeber;( już nie wiedziałam co robić, żeby przestało boleć.
Nelka była znów jeden dzień w przedszkolu i znów ma gorączkę...
do tego złapałam jakiegoś doła giganta i pół godziny pod prysznicem przepłakałam tak bez powodu... całą ciążę się trzymałam, a teraz KLOPS!
mocne postanowienie na jutro: wstać z uśmiechem na twarzy;)
byłam wieczorem w kinie i myślałam, że zejdę na bóle krękosłupa i żeber;( już nie wiedziałam co robić, żeby przestało boleć.
Nelka była znów jeden dzień w przedszkolu i znów ma gorączkę...
do tego złapałam jakiegoś doła giganta i pół godziny pod prysznicem przepłakałam tak bez powodu... całą ciążę się trzymałam, a teraz KLOPS!
mocne postanowienie na jutro: wstać z uśmiechem na twarzy;)
Witam z rana. Macie rację co do leżenia w szpitalu po porodzie, choć mi powiedziano, że po cc wyjdę 31grudnia, czyli będę 3 dni, więc uważam, że ok.
Nie wiem jak jest po SN, ale chyba nie skrócili, choć uważam, że właśnie po SN mogliby wypuszczać szybciej.
Lidia, jak tylko wstaniesz uśmiechnij się, o tak !! :-) :-)
Choć mi samej to by się przydało, jakiś rozweselacz, bo zaczyna być kiepsko. Jestem mega czepialska i żal mi już moich członków rodziny ;)
Chcę już urodzić i wrócić do normalności, bo sama siebie nie lubię z takim humorem...
Nie wiem jak jest po SN, ale chyba nie skrócili, choć uważam, że właśnie po SN mogliby wypuszczać szybciej.
Lidia, jak tylko wstaniesz uśmiechnij się, o tak !! :-) :-)
Choć mi samej to by się przydało, jakiś rozweselacz, bo zaczyna być kiepsko. Jestem mega czepialska i żal mi już moich członków rodziny ;)
Chcę już urodzić i wrócić do normalności, bo sama siebie nie lubię z takim humorem...
ja dzisiaj po kłuciu,ufff nie zasłabłam.mam nadzieje ze to ostatni raz.kolejki w swietokrzyskiej ze hoho.stalismy dlugo zeby dostac numerki badan a jak juz mialam dostac to pani sobie poszla stwierdzajac " o nie znowu płatne,nie mogła pani jechac gdzie indziej"i poszła bo mowi ze musi kolezance pomoc pobierac krew..........niestety nawet w przychodni ciezarne w zaawansowanej ciazy nie maja pierszenstwa ani zadnych przywilejów.zeby nie bylo ze narzekam...tak pielegniarki sa bardzo fajne ogólnie.
czesc wszystkim,
pogoda do bani, ale mam nadzieje, ze humory dopisuja.
Zauwazylam cos ciekawego u siebie (wczesniej tak nie mialam) - od pepka w dol moj brzuch jest twardawy - tam sie mala ulokowala glowka w dol. a nad pepkiem jak tak lekko popukam, to mam taka jakby pusta przestrzen - czyzby to moze lozysko sie przesunelo do gory, hmmm - znawczynia nie jestem.
Do tego wczoraj bardzo bolaly mnie pachwiny - ledwo,ledwo szlam. Dzisiaj tez mnie trzyma,ale juz mniej. Bylam wczoraj u gin. i stwierdzil,ze to jest normalne, ale kurcze,ze miec problem z podniesieniem lekko nogi albo przekreceniem sie w lozku??
Odczuwacie cos takiego?
pogoda do bani, ale mam nadzieje, ze humory dopisuja.
Zauwazylam cos ciekawego u siebie (wczesniej tak nie mialam) - od pepka w dol moj brzuch jest twardawy - tam sie mala ulokowala glowka w dol. a nad pepkiem jak tak lekko popukam, to mam taka jakby pusta przestrzen - czyzby to moze lozysko sie przesunelo do gory, hmmm - znawczynia nie jestem.
Do tego wczoraj bardzo bolaly mnie pachwiny - ledwo,ledwo szlam. Dzisiaj tez mnie trzyma,ale juz mniej. Bylam wczoraj u gin. i stwierdzil,ze to jest normalne, ale kurcze,ze miec problem z podniesieniem lekko nogi albo przekreceniem sie w lozku??
Odczuwacie cos takiego?
Witam w ten paskudny poranek nocka dziś ok. Humor dopisuje :)
Mi też zaczęły puchnąć nogi, nadgarstki i dłonie ale to chyba normalne.
Mnie również bolą pachwiny nie codziennie ale czasem to jest taki ból jak piszesz ze nie można unieść nogi.
Ja dziś mam za to znowu bóle jak na @ mimo brania tabletek dobrze ze jutro ide do ginki to sprawdzi czy coś sie nie dzieje
Mi też zaczęły puchnąć nogi, nadgarstki i dłonie ale to chyba normalne.
Mnie również bolą pachwiny nie codziennie ale czasem to jest taki ból jak piszesz ze nie można unieść nogi.
Ja dziś mam za to znowu bóle jak na @ mimo brania tabletek dobrze ze jutro ide do ginki to sprawdzi czy coś sie nie dzieje
Ah jak dobrze sie spi w taka pogode!!! Tym bardziej ze do 2giej nie mogłam usnac bolało mnie podbrzusze i zgage gigant miałam. nic nie pomagało ;-(
Ja ciągle mam nadzieje ze zniosa te zakazy i bedziemy mogli z Krzyskiem razem cieszyc sie z narodzin córeczki!!!
Tylko własnie to jest to ze w szpitalu na klinicznej sa rózne odpowiedzi pań na IP co do rodzinnych, wiec niewiem o co tu chodzi.
A na zaspie IP mowi ze niema rodzinnych a moj lekarz gin pracujacy na porodowce na zaspie powiedział ze mamy przyjechcac razem bo zakaz zaraz bedzie zniesiony!!!
BADZ MADRY!!!!!
Ja ciągle mam nadzieje ze zniosa te zakazy i bedziemy mogli z Krzyskiem razem cieszyc sie z narodzin córeczki!!!
Tylko własnie to jest to ze w szpitalu na klinicznej sa rózne odpowiedzi pań na IP co do rodzinnych, wiec niewiem o co tu chodzi.
A na zaspie IP mowi ze niema rodzinnych a moj lekarz gin pracujacy na porodowce na zaspie powiedział ze mamy przyjechcac razem bo zakaz zaraz bedzie zniesiony!!!
BADZ MADRY!!!!!
crazy, jak liczę na to, że mój lekarz prowadzący pozwoli mi rodzić z mężem, jest ze szpitala do którego chcę jechać ijakoś tak łudzę się.
dziś idę do gin na NFZ a w piątek prywatnie do niego i zagadam jak to jest z tą kliniczną. niby nie można, a widzę, że rodzą z mężami;)
przez całą ciążę miałem ze trzy razy zgagę, ale po objedzie nic już nie jem, no może jakieś jabłuszko;) chyba, że jakaś impreza u znajomych była, to cierpiałam pół nocy...
dziewczyny, które miały bóle krzyżowe podczas porodu... wcześniej bolały was kręgosłupy? zastanawiam się czy jest jakaś zależność tego bólu;)
dziś idę do gin na NFZ a w piątek prywatnie do niego i zagadam jak to jest z tą kliniczną. niby nie można, a widzę, że rodzą z mężami;)
przez całą ciążę miałem ze trzy razy zgagę, ale po objedzie nic już nie jem, no może jakieś jabłuszko;) chyba, że jakaś impreza u znajomych była, to cierpiałam pół nocy...
dziewczyny, które miały bóle krzyżowe podczas porodu... wcześniej bolały was kręgosłupy? zastanawiam się czy jest jakaś zależność tego bólu;)
Małgoś - ja przez ostatnie 2 tyg, to musiałam w łóżku żeby się przekręcić brać swój brzuch w ręce i sobie pomagać, choć on wcale duży nie był, bo jak mnie mierzono tydzień przed porodem, to 101cm.
A ja już nie wiem co robić. Jaś dzisiaj 3 pobudki w nocy, ale chodzi o to, że jak już zasypia przy cycu, to jak go odkładam do koszyczka obok naszego łóżka, to w ryk, nawet jak już głębiej spał :/ A jak tylko poleżał przy mnie i zasnął, to przysypiał 2-3 godzinki i się budził na jedzenie. Nie chcę go przyzwyczajać do spania z nami :( poza tym jest strasznie niewygodnie i nie wiem już co mam robić :/ Jak śpicie i usypiacie Wasze dzieciaczki?
A ja już nie wiem co robić. Jaś dzisiaj 3 pobudki w nocy, ale chodzi o to, że jak już zasypia przy cycu, to jak go odkładam do koszyczka obok naszego łóżka, to w ryk, nawet jak już głębiej spał :/ A jak tylko poleżał przy mnie i zasnął, to przysypiał 2-3 godzinki i się budził na jedzenie. Nie chcę go przyzwyczajać do spania z nami :( poza tym jest strasznie niewygodnie i nie wiem już co mam robić :/ Jak śpicie i usypiacie Wasze dzieciaczki?
moje cały czas w wózku śpi, w nocy też. Wygodnie bo moglinie i nie zostawiam jej nigdy samej przez to, a mieszkam w domu to jednak wolałabym samej jej nie zostawiać na górze jak siedzę na dole. Jakoś daje się usypiać ale wygląda na to, że wtedy kiedy sama ma ochotę. Poprostu dużo śpi i tyle ale jak ma czas czuwania to nic nie pomaga. Oczywiście jak trafia jej sie w dzień to nie ma problemu ale to jest tak mniej więcej 2-3 godz bez snu i jak trafi sie to w nocy to już nie fajnie. Zasypia też przy cycku- przez to za długo nie je tak 10-15 min ale za to wydajnie jakos bo widzę jak mi spompowuje.
Nie wiem co ci poradzić bogoosia ja tam bujam w wózku- to pomaga.
Nie wiem co ci poradzić bogoosia ja tam bujam w wózku- to pomaga.
Ja mojego maluszka prawie wogule nie usypiam, w nocy jak wstaje to z reguły płacze bo robi kupke i jest głodny, a jak go nakarmie i przebiore jest już Ok, wtedy kłade go do łóżeczka i czasem chwilke jeszcze pomarudzi i zasypia. Nosze go i lulam do spania tylko jak naprawde długo popłacze i jest naprawde zły:) podobno dzieci szybko sie uczą, a ja nie chce żeby przywykł do noszenia, kołysani itp.
Jak narazie u nas tak to funkcjonuje,ale wiadomo,że z dzieckiem to różnie i jak mu cos nie pasuje to napewno bez pomocy nie zaśnie.
Jak narazie u nas tak to funkcjonuje,ale wiadomo,że z dzieckiem to różnie i jak mu cos nie pasuje to napewno bez pomocy nie zaśnie.
Bogosiaa, to chyba całkiem naturalne. Ja przy pierwszym dziecku, wyłam po nocach razem z córką. Fakt, moja wbyła wyjątkowym wydzieruchem i dawała w kość, ale podobnie jak Tobie, cierpliwość w nocy nie raz nie miałam. Zmęczenie robiło swoje.
Z drugim już było łatwiej, choć i drugie dziecko było aniołkiem grzecznym
Nie zamartwiaj się, początki są ciężkie, a Ty jesteś dobrą mamą i kryzys zobaczysz, że minie
Z drugim już było łatwiej, choć i drugie dziecko było aniołkiem grzecznym
Nie zamartwiaj się, początki są ciężkie, a Ty jesteś dobrą mamą i kryzys zobaczysz, że minie
bogosiu, na pewno jesteś wspaniałą mamą, potrzebaczasy, byście oboje się siebie nauczyli... to dopiero tydzień jak z synkiem jesteście razem, mąż w pracy, a ty normalnie zmęczona jesteś...
pamiętam, że nie raz nerwy mi puszczały z bezradności i wtedy mój mąż kazał iść mi się wyciszyć i sam zajmował się malutką... to szybko mija ibędzie tylko lepiej;)
przypuszczam, że pomimo mojego doświadczenia za chwilkę ja również będę pisała POMOCY... NIE DAJĘ SOBIE RADY;)
powodzenia i miej duuużżżo cierpliwości i ciepełka dla maluszka;)
pamiętam, że nie raz nerwy mi puszczały z bezradności i wtedy mój mąż kazał iść mi się wyciszyć i sam zajmował się malutką... to szybko mija ibędzie tylko lepiej;)
przypuszczam, że pomimo mojego doświadczenia za chwilkę ja również będę pisała POMOCY... NIE DAJĘ SOBIE RADY;)
powodzenia i miej duuużżżo cierpliwości i ciepełka dla maluszka;)
boogosia trzymaj się, ja też czasami się poryczę i zdarza mi się pomyśleć że jestem złą matką bo mam za mało cierpliwości, bo przebieranie mi nie idzie i w kąpieli mała strasznie płacze, ale mąż zawsze ustawi mnie do pionu i jedziemy dalej,
mi mała tak marudziła często i wtedy okazało się że po prostu nie dojada bo nie jest w stanie prawidłowo zassać piersi, od kiedy karmię ją z butli śpi jak w zegarku po 3 godziny w dzień i po 4 w nocy, ma dwa czasy czuwania jeden w dzień, jeden około 23.00, trochę chodzimy na razie niedospani, ale w sumie chyba nie mam na co narzekać
mi mała tak marudziła często i wtedy okazało się że po prostu nie dojada bo nie jest w stanie prawidłowo zassać piersi, od kiedy karmię ją z butli śpi jak w zegarku po 3 godziny w dzień i po 4 w nocy, ma dwa czasy czuwania jeden w dzień, jeden około 23.00, trochę chodzimy na razie niedospani, ale w sumie chyba nie mam na co narzekać
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Dzięki Dziewczyny :)
A tym niedojadaniem to ja też się zastanawiam, ale chodzi o to, że on chce do cyca, pojje, albo i nie i chce po prostu przy mnie leżeć, bo jak leży to zasypia i jest ok, a jak tylko odłożę do koszyczka to płacze :/
Więc chyba dojada, skoro nie płacze jak jest przy mnie? Tego się właśnie najbardziej boję :/
A tym niedojadaniem to ja też się zastanawiam, ale chodzi o to, że on chce do cyca, pojje, albo i nie i chce po prostu przy mnie leżeć, bo jak leży to zasypia i jest ok, a jak tylko odłożę do koszyczka to płacze :/
Więc chyba dojada, skoro nie płacze jak jest przy mnie? Tego się właśnie najbardziej boję :/
Witam!
Melduję się dzisiaj w dwupaku :-) Jutro mam termin a tu ani widu ani słychu:-(
Jutro idę do gina i nie wyjdę od niego póki czegoś nie wymyśli.
Ja już chcę mieć Marcelinkę koło siebie :-)
Co do porodów rodzinnych to ja już przestałam dzwonić i się dowiadywać, bo co zmiana położnych na IP czy na Trakcie Porodowym to inne teorie. Maskara. Ja i tak jadę z Tomkiem (bo ktoś mnie musi zawieźć) a czy wejdzie ze mną to zobaczymy.
Teorii o porodach rodzinnych jest tyle ile ciężarnych forumowiczek :-)
Same zobaczcie :-)
http://forum.trojmiasto.pl/brak-porodow-rodzinnych-w-gdanskich-szpitalach-epidemia-grypy-t134667,1,16.html
Bogosiaa - jesteś na pewno wspaniałą mamą!!!!! Mały ma dopiero tydzień, musicie się dotrzeć. Pamiętaj, że on chce być jak najbliżej Ciebie!!! Ja chodziłam po porodzie zaryczana chyba 2 tygodnie, że jestem zła, że nie nadaję się na matkę!!!W nocy spałam na siedząco z dzieckiem przy cycu. Chodziłam nie wyspana i miałam wszystkiego dość!!! Ale powoli wszystko się normowało i było ok. Pamiętaj, że teraz może być tylko lepiej!!!
Ja dzisiaj noc miałam do tyłu :-( wymioty, parcie na "kupę", siku co 5 minut. Nie wiem czy to organizm się przygotowuje do porodu??? Jestem nie wyspana, że hej.
Melduję się dzisiaj w dwupaku :-) Jutro mam termin a tu ani widu ani słychu:-(
Jutro idę do gina i nie wyjdę od niego póki czegoś nie wymyśli.
Ja już chcę mieć Marcelinkę koło siebie :-)
Co do porodów rodzinnych to ja już przestałam dzwonić i się dowiadywać, bo co zmiana położnych na IP czy na Trakcie Porodowym to inne teorie. Maskara. Ja i tak jadę z Tomkiem (bo ktoś mnie musi zawieźć) a czy wejdzie ze mną to zobaczymy.
Teorii o porodach rodzinnych jest tyle ile ciężarnych forumowiczek :-)
Same zobaczcie :-)
http://forum.trojmiasto.pl/brak-porodow-rodzinnych-w-gdanskich-szpitalach-epidemia-grypy-t134667,1,16.html
Bogosiaa - jesteś na pewno wspaniałą mamą!!!!! Mały ma dopiero tydzień, musicie się dotrzeć. Pamiętaj, że on chce być jak najbliżej Ciebie!!! Ja chodziłam po porodzie zaryczana chyba 2 tygodnie, że jestem zła, że nie nadaję się na matkę!!!W nocy spałam na siedząco z dzieckiem przy cycu. Chodziłam nie wyspana i miałam wszystkiego dość!!! Ale powoli wszystko się normowało i było ok. Pamiętaj, że teraz może być tylko lepiej!!!
Ja dzisiaj noc miałam do tyłu :-( wymioty, parcie na "kupę", siku co 5 minut. Nie wiem czy to organizm się przygotowuje do porodu??? Jestem nie wyspana, że hej.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
ale lecicie dziewczyny z tymi wątkami - ledwo zdążę przeczytać, prawie nic napisać!
Na pocieszenie - wszystkie niefajne dolegliwości ciążowe po porodzie są jedynie wyzwalaczem uśmiechu na twarzy :-) mozna do woli przwracać się z boku na bok, ba - można pobyczyć się na brzuszku, nie ciągną pachwiny ani brzuszek - nawet pobiegać można, a wchodząc po schodach znowu śmigam co drugi stopień!
Kasiu jeśli chodzi o wyjście ze szpitala po cesarce, to mnie połoznicy wypisali po 2 dobie - urodziłam w czwartek rano - w sobotę mogłabym wyjść, ale w szpitalu zatrzymali nas pediatrzy :-( w efekcie spędziłyśmy w szpitalu tydzień :-( ale lezała ze mną dziewczyna, która urodziła synka w niedzielę rano, a we wtorek wyszła do domu (tez cc), więc o ile z Twoim maleństwem będzie wsio wporządeczku, to Nowy Rok pewnie przywitacie razem w domku :-)
Natalia - Twój optymizm jest rewelacyjny - nie zmieniaj się!!!
Na pocieszenie - wszystkie niefajne dolegliwości ciążowe po porodzie są jedynie wyzwalaczem uśmiechu na twarzy :-) mozna do woli przwracać się z boku na bok, ba - można pobyczyć się na brzuszku, nie ciągną pachwiny ani brzuszek - nawet pobiegać można, a wchodząc po schodach znowu śmigam co drugi stopień!
Kasiu jeśli chodzi o wyjście ze szpitala po cesarce, to mnie połoznicy wypisali po 2 dobie - urodziłam w czwartek rano - w sobotę mogłabym wyjść, ale w szpitalu zatrzymali nas pediatrzy :-( w efekcie spędziłyśmy w szpitalu tydzień :-( ale lezała ze mną dziewczyna, która urodziła synka w niedzielę rano, a we wtorek wyszła do domu (tez cc), więc o ile z Twoim maleństwem będzie wsio wporządeczku, to Nowy Rok pewnie przywitacie razem w domku :-)
Natalia - Twój optymizm jest rewelacyjny - nie zmieniaj się!!!
Warbuziaczku, ja też przez pediatrów spędziłam tydzień bez jednego dnia. Ginekolodzy chcieli mnie wypuścić już we wtorek, a urodziłam w niedzielę o 23:20, więc szybko chcieli się mnie pozbyć ;)
basiu, a ma główkę wyżej od reszty ciałka?
Ja z kolei nie słyszę jak mój Jasiek przełyka. Nie ulewa, nie odbija mu się, nie wiem już sama czy on się najada. Teraz nakarmiłam go z jednej piersi, ssał prawie 50 minut, mleczko było jak skończył. A teraz leży na kanapie i zamiast zasnąć to się przeciąga i czasami pociumka ustkami, ale nie płacze. Chyba by ryczał jakby się nie najadał..
basiu, a ma główkę wyżej od reszty ciałka?
Ja z kolei nie słyszę jak mój Jasiek przełyka. Nie ulewa, nie odbija mu się, nie wiem już sama czy on się najada. Teraz nakarmiłam go z jednej piersi, ssał prawie 50 minut, mleczko było jak skończył. A teraz leży na kanapie i zamiast zasnąć to się przeciąga i czasami pociumka ustkami, ale nie płacze. Chyba by ryczał jakby się nie najadał..
Ja też niestety mam chyba mało cierpliwości, głównie w nocy.. też się popłakałam ostatnio, i wtedy jak jeszcze ta gorączka mnie dopadła i ból cycka. Moja maluda płacze w dzień płacze w łóżeczku, jak tylko ją wezmę to od razu przestaje. Wahałam się żeby dać jej smoczka, ale mąż dał, no i działa.. choć ja nie jestem całkiem przekonana bo ponoć osłabia nawyk ssania piersi. Ale jak narazie jest ok, i przynajmniej mam teraz chwilę żeby usiąść do komputera :)
Ojjka, Ty jeszcze w dwupaku i ja jeszcze w dwupaku.. ;-)
jak tak dalej u nas bedzie wyglądało to może faktycznie razem trafimy na porodówke... ja tez jade na Zaspe z moim Arturem i na miejscu sie okazę czy wejdzie ze mną czy nie... powiem Wam szczerze, że mi aż tak bardzo bardzo nie zależy, bo ja na początku byłam przeciwna porodu przy nim.. wkońcu nie jest moim mężem (jestesmy parą 2 lata, ale mieszkamy razem dopiero od lipca) i sami sie jeszcze poznajemy, nie widział mnie nigdy w cierpieniu, więc mam mieszane uczucia czy chce zeby był ze mną czy nie..
dlatego teraz stwierdziłam, że jak bedzie mógl isc ze mną to pójdzie, bo chciał być od samego początku, a jak go nie wpuszczą to znaczy tak miało być że mam być sama... zdam sie na los :)
Olka, jak masz jeszcze gdzieś zapisany mój numer to wyślij mi smska, bo ja Twojego niestety nie zapisałam :( a tak to możemy być w kontakcie w razie czego ;)))
jak tak dalej u nas bedzie wyglądało to może faktycznie razem trafimy na porodówke... ja tez jade na Zaspe z moim Arturem i na miejscu sie okazę czy wejdzie ze mną czy nie... powiem Wam szczerze, że mi aż tak bardzo bardzo nie zależy, bo ja na początku byłam przeciwna porodu przy nim.. wkońcu nie jest moim mężem (jestesmy parą 2 lata, ale mieszkamy razem dopiero od lipca) i sami sie jeszcze poznajemy, nie widział mnie nigdy w cierpieniu, więc mam mieszane uczucia czy chce zeby był ze mną czy nie..
dlatego teraz stwierdziłam, że jak bedzie mógl isc ze mną to pójdzie, bo chciał być od samego początku, a jak go nie wpuszczą to znaczy tak miało być że mam być sama... zdam sie na los :)
Olka, jak masz jeszcze gdzieś zapisany mój numer to wyślij mi smska, bo ja Twojego niestety nie zapisałam :( a tak to możemy być w kontakcie w razie czego ;)))
salambo, superanckie te kredki w suwaczku ;))
Warbuziaczek, Ty też taka optymistka jesteś dlatego się dogadujemy ;-)))
właśnie była moja mama, w byc może ostatnich odwiedzinach przed.. ;-) wypytałam ją szczegółowo o te bóle porodowe, kurcze... sama nie wiem czego sie spodziewać.. niby mam mocny usportowiony i umięśniony organizm i mama mnie pociesza, że te bóle nie będą dla mnie uciążliwe, ale z drugiej strony, tak wszystkie opowiadają że wgniata w fotel, chodzić sie nie da, albo inne wrażenia i już nie wiem czego oczekiwać...
nie to żebym jakoś sie specjalnie martwiła tym, bo narazie ciesze sie każdego dnia że nie mam żadnych bóli, ale jak już je dostanę to bede chciała żeby były już te właściwe i wtedy szybko na porodówke i hyc - dziecko na zewnątrz :)))
Warbuziaczek, Ty też taka optymistka jesteś dlatego się dogadujemy ;-)))
właśnie była moja mama, w byc może ostatnich odwiedzinach przed.. ;-) wypytałam ją szczegółowo o te bóle porodowe, kurcze... sama nie wiem czego sie spodziewać.. niby mam mocny usportowiony i umięśniony organizm i mama mnie pociesza, że te bóle nie będą dla mnie uciążliwe, ale z drugiej strony, tak wszystkie opowiadają że wgniata w fotel, chodzić sie nie da, albo inne wrażenia i już nie wiem czego oczekiwać...
nie to żebym jakoś sie specjalnie martwiła tym, bo narazie ciesze sie każdego dnia że nie mam żadnych bóli, ale jak już je dostanę to bede chciała żeby były już te właściwe i wtedy szybko na porodówke i hyc - dziecko na zewnątrz :)))
ja też uwielbiam pomarańcze i strasznie ubolewam nad tym że nie mogę ich jeść :(
boogusiu mnie ta babeczka od laktacji powiedziała że maluch na pewno się najada gdy ssie aktywnie przez około 10 min, resztę czasu może wisieć na cycu jeżeli ma na to ochotę, ssanie aktywne poznajemy po rytmicznym ssaniu i przełykaniu, czasami przełykania nie słychać więc obserwujemy żuchwę dziecka, jeżeli porusza się rytmicznie to jest ok, na początku maluch bardzo energicznie rusza buźką aby spowodować wypływ mleka, później ssie już spokojnie i rytmicznie,
poobserwuj Jasia i zobacz czy to co mówiła sprawdza się w Twoim przypadku, my cały czas walczymy z przystawianiem do cyca i małej udało się już dziś raz coś załapać, ssała ok 15 min i myślę że się najadła bo widziałam te ruchy żuchwy no i sama wypluła cycka jak skończyła :) nie mogę jeszcze tego uznać za sukces bo to jedyna udana próba w morzu porażek, ale mam nadzieję że będzie tylko lepiej
boogusiu mnie ta babeczka od laktacji powiedziała że maluch na pewno się najada gdy ssie aktywnie przez około 10 min, resztę czasu może wisieć na cycu jeżeli ma na to ochotę, ssanie aktywne poznajemy po rytmicznym ssaniu i przełykaniu, czasami przełykania nie słychać więc obserwujemy żuchwę dziecka, jeżeli porusza się rytmicznie to jest ok, na początku maluch bardzo energicznie rusza buźką aby spowodować wypływ mleka, później ssie już spokojnie i rytmicznie,
poobserwuj Jasia i zobacz czy to co mówiła sprawdza się w Twoim przypadku, my cały czas walczymy z przystawianiem do cyca i małej udało się już dziś raz coś załapać, ssała ok 15 min i myślę że się najadła bo widziałam te ruchy żuchwy no i sama wypluła cycka jak skończyła :) nie mogę jeszcze tego uznać za sukces bo to jedyna udana próba w morzu porażek, ale mam nadzieję że będzie tylko lepiej
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Mała Ciężarówko - normalne, ja miałam tak, że jak wstawalam to wydawalo mi się że Jasiek wypadnie czasami :)
Salambo - dzięki za wskazówki :) Mój ssak ssie aktywnie na początku, potem rozleniwia się, a na koniec zasypia :) A kogoś od laktacji to gdzie można poprosić i czy to jest wizyta płatna?
Ja dzisiaj będę miała na razie wypożyczoną wagę, więc zobaczę czy przybrał od soboty, mam nadzieję, że tak :)
Salambo - dzięki za wskazówki :) Mój ssak ssie aktywnie na początku, potem rozleniwia się, a na koniec zasypia :) A kogoś od laktacji to gdzie można poprosić i czy to jest wizyta płatna?
Ja dzisiaj będę miała na razie wypożyczoną wagę, więc zobaczę czy przybrał od soboty, mam nadzieję, że tak :)
Natalia powinnam mieć Twój numer :-) Sprawdzę i Tobie napiszę :-)
Mała ciężarówko nie tylko rozpakowane się rozpisują :-)))) Jeszcze dojdzie do tego, że ja będę z grudniowych maminek :-)))))
Mam nadzieję, że mój gin mi powie jutro co i jak.
Dzisiaj powiedziałam mojemu Tomkowi, że jeżeli ktoś jeszcze raz zapyta sie mnie czy już urodziłam to na pewno pogryzę :-))))]
No właśnie Aga i Gani zniknęły. Ciekawe czy mają już maluchy przy sobie???
Ja jestem tuż za nimi więc mam nadzieje, że do końca tygodnia się rozpakuję, chociaż nie nastawiam się na nic :-))))
Mała ciężarówko nie tylko rozpakowane się rozpisują :-)))) Jeszcze dojdzie do tego, że ja będę z grudniowych maminek :-)))))
Mam nadzieję, że mój gin mi powie jutro co i jak.
Dzisiaj powiedziałam mojemu Tomkowi, że jeżeli ktoś jeszcze raz zapyta sie mnie czy już urodziłam to na pewno pogryzę :-))))]
No właśnie Aga i Gani zniknęły. Ciekawe czy mają już maluchy przy sobie???
Ja jestem tuż za nimi więc mam nadzieje, że do końca tygodnia się rozpakuję, chociaż nie nastawiam się na nic :-))))
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Ja mam termin na sobotę a wogóle nie mam wrażenia, że mała chce wyjść, wierci się, ale na boki. Nawet chciała bym coś takiego czuć, albo jakieś skurcze, to bym może wiedziała na co się nastawić, a tak cisza, spokój. Ciągle latam sprawdzać czy może czop mi odchodzi, albo mam schize że wody się sączą, ale na wkładce nic. Hym.
A z innej beczki to wzięłam od gin zaświadczenie o prowadzeniu ciąży od 10 tyg. Czytałam artykuł, że według minister Kopacz "my" go nie potrzebujemy, ale według Fedak już tak. A pod minister Fedak podlegają MOPS-y :) i mops gdański ludzi bez zaświadczenia odsyła, paranoja :) ale żeby mieć święty spokój to wzięłam zaświadczenie.
A z innej beczki to wzięłam od gin zaświadczenie o prowadzeniu ciąży od 10 tyg. Czytałam artykuł, że według minister Kopacz "my" go nie potrzebujemy, ale według Fedak już tak. A pod minister Fedak podlegają MOPS-y :) i mops gdański ludzi bez zaświadczenia odsyła, paranoja :) ale żeby mieć święty spokój to wzięłam zaświadczenie.
dziewczyny z Gdańska, a czy nasze miasto powiatowe wypłaca też swoje becikowe? bo kiedyś czytałam w gazecie że niektóre powiaty wypłacają i w tabelce pojawiło sie miasto Gdańsk, ale wcześniej jak sie orientowałam, to podobno nie wypłaca... a te rozpakowane już sie interesowały tym może??
aaa, i czy Wy już składałyscie wnioski do Mopsów o becikowe?? możecie napisać jak wygląda procedura? ja nawet nie wiem gdzie jest MOPS w Gdańsku ;-))) chyba gdzieś w Głownym, ale nie orientuje sie jeszcze co i jak..
aaa, i czy Wy już składałyscie wnioski do Mopsów o becikowe?? możecie napisać jak wygląda procedura? ja nawet nie wiem gdzie jest MOPS w Gdańsku ;-))) chyba gdzieś w Głownym, ale nie orientuje sie jeszcze co i jak..
boogusia w Gdańsku można skorzystać z poradni laktacyjnej np. tu
Poradnia Laktacyjna przy Medycznym Studium Zawodowym nr 2
Al. Gen. J. Hallera 17
(58) 303 06 28 (g.9-20)
i 342 63 71,
0501 965 533
Prywatna Poradnia Laktacyjna"Kropla MiłościI"Izabela Suchecka ul.Góralska 61/13 513278171, (058) 741 86 61
ja tu gdzie mieszkam skorzystałam z prywatnej wizyty, kobitka przyjechała do mnie do domu, zapłaciłam za pierwszą wizytę 100 zł, za drugą 90 zł. oprócz porady laktacyjnej, miałam też poradę i ocenę noworodka tak jak to robi położna środowiskowa
Poradnia Laktacyjna przy Medycznym Studium Zawodowym nr 2
Al. Gen. J. Hallera 17
(58) 303 06 28 (g.9-20)
i 342 63 71,
0501 965 533
Prywatna Poradnia Laktacyjna"Kropla MiłościI"Izabela Suchecka ul.Góralska 61/13 513278171, (058) 741 86 61
ja tu gdzie mieszkam skorzystałam z prywatnej wizyty, kobitka przyjechała do mnie do domu, zapłaciłam za pierwszą wizytę 100 zł, za drugą 90 zł. oprócz porady laktacyjnej, miałam też poradę i ocenę noworodka tak jak to robi położna środowiskowa
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
my już po tej procedurze :)
należy udać się do Mopsu przy ul. Powstańców Warszawskich 25 w gdańsku - podaję linka - http://www.mops.gda.pl/index.php?id=83
w naszym przypadku wniosek składał mój mąż, i z tego co wiem wymagane dokumenty to:
- kserokopie dokumentów tożsamości rodziców (być może oryginały do wglądu, nie jestem pewna do końca)
-skrócony odpis aktu urodzenia dziecka
-pisemne oświadczenie (w tym przypadku moje), że nie pobrałam wcześniej becikowego ;)
- zaświadczenie lekarskie (jest wymagane, mąż wspominał, że nieźle je oglądali, czy aby na pewno wszystko z nim gra - zatem wszystko dokładnie sprawdzili pod tym kątem)
mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam/pominęłam ;)
najciekawsza informacja jaka może wszystkich zainteresować, to ta, że w przypadku wniosków złożonych do 10-go dnia danego miesiąca becikowe wypłacane jest jeszcze w tym samym miesiącu, natomiast po 10-tym w następnym miesiącu dopiero, a nawet pod jego koniec - taką mają ponoć procedurę wewnętrzną
z tego co wiemy, gdańsk nie wypłaca niestety swojego becikowego, ale co tam, daje za to przy rejestracji w usc list gratulacyjny od prezydenta gdańska ;))))
należy udać się do Mopsu przy ul. Powstańców Warszawskich 25 w gdańsku - podaję linka - http://www.mops.gda.pl/index.php?id=83
w naszym przypadku wniosek składał mój mąż, i z tego co wiem wymagane dokumenty to:
- kserokopie dokumentów tożsamości rodziców (być może oryginały do wglądu, nie jestem pewna do końca)
-skrócony odpis aktu urodzenia dziecka
-pisemne oświadczenie (w tym przypadku moje), że nie pobrałam wcześniej becikowego ;)
- zaświadczenie lekarskie (jest wymagane, mąż wspominał, że nieźle je oglądali, czy aby na pewno wszystko z nim gra - zatem wszystko dokładnie sprawdzili pod tym kątem)
mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam/pominęłam ;)
najciekawsza informacja jaka może wszystkich zainteresować, to ta, że w przypadku wniosków złożonych do 10-go dnia danego miesiąca becikowe wypłacane jest jeszcze w tym samym miesiącu, natomiast po 10-tym w następnym miesiącu dopiero, a nawet pod jego koniec - taką mają ponoć procedurę wewnętrzną
z tego co wiemy, gdańsk nie wypłaca niestety swojego becikowego, ale co tam, daje za to przy rejestracji w usc list gratulacyjny od prezydenta gdańska ;))))
no list gratulacyjny to jest coś!!!! ale widać nie dla wszystkich ;)))
wogóle to sie przed chwilą wkurzyłam, bo przypadkiem natrafiłam na taki artykuł z pazdziErnika http://wyborcza.pl/1,97657,7154760,Tata_tez_ma_swoj_urlop_.html?as=1&ias=3&startsz=x
tam wyczytałam dopiero że kobiety niezatrudnione maja tylko!!!! 14 tyg macierzyńskiego.... no to teraz mam wkurrr...wa dopiero, bo mój popieprzony szefuncio po 3 latach współpracy nie przedłużył mi dalszej umowy i mam tylko do dnia porodu (uregulowane prawnie), czyli zamiast 22 tyg. macierz. bede miała kurde 14 - no poprostu żal du...ę ściska!!!! a myślałam że te 20tyg. + 2 dodatkowe to przysługują wszystkim, że nie ma podziału na robotne i bezrobotne.. a jednak jest!!! a 8 tygodni to prawie 2 miesiące!!! piechotą nie chodzi!!! i co..? na początku marca już muszę pracy szukać? z tak malutkim dzieckiem?? a co z opieką??!!! a tak to by było do maja.. FAK!!! >://
wogóle to sie przed chwilą wkurzyłam, bo przypadkiem natrafiłam na taki artykuł z pazdziErnika http://wyborcza.pl/1,97657,7154760,Tata_tez_ma_swoj_urlop_.html?as=1&ias=3&startsz=x
tam wyczytałam dopiero że kobiety niezatrudnione maja tylko!!!! 14 tyg macierzyńskiego.... no to teraz mam wkurrr...wa dopiero, bo mój popieprzony szefuncio po 3 latach współpracy nie przedłużył mi dalszej umowy i mam tylko do dnia porodu (uregulowane prawnie), czyli zamiast 22 tyg. macierz. bede miała kurde 14 - no poprostu żal du...ę ściska!!!! a myślałam że te 20tyg. + 2 dodatkowe to przysługują wszystkim, że nie ma podziału na robotne i bezrobotne.. a jednak jest!!! a 8 tygodni to prawie 2 miesiące!!! piechotą nie chodzi!!! i co..? na początku marca już muszę pracy szukać? z tak malutkim dzieckiem?? a co z opieką??!!! a tak to by było do maja.. FAK!!! >://
to poszukaj, ale przeczytaj też ten artykuł, no ja jestem w szoku, bo to aż dwa miesiące różnicy!!!!
poprostu brak mi słów..
a tak poza tym, to dziś popołudniu pierwszy raz poczułam drobne, krótkotrwałe powtarzające kłucie w podbrzuszu, już przy samej ciii..
chyba zaczęła mi się wkońcu szyjka ruszać, bo tydzień temu jeszcze zamknieta była i sformowana, czyli ani milimetra rozwarcia.. i mam już lekkie zabarwienia na wkładce.. teraz będę bardziej obserwować rozwój sytuacji ;-))
a to wszystko dlatego że dziś dokończyłam pakować Juniora - na wyjście ze szpitala mu torbe przyszykowałam.. a mój A teraz składa nową szafeczkę do zawieszenia nad łóżeczko, może dziś ją przywierci jeszcze..
czyżby syn czekał aż skończymy robotę? hehehehhe :))
poprostu brak mi słów..
a tak poza tym, to dziś popołudniu pierwszy raz poczułam drobne, krótkotrwałe powtarzające kłucie w podbrzuszu, już przy samej ciii..
chyba zaczęła mi się wkońcu szyjka ruszać, bo tydzień temu jeszcze zamknieta była i sformowana, czyli ani milimetra rozwarcia.. i mam już lekkie zabarwienia na wkładce.. teraz będę bardziej obserwować rozwój sytuacji ;-))
a to wszystko dlatego że dziś dokończyłam pakować Juniora - na wyjście ze szpitala mu torbe przyszykowałam.. a mój A teraz składa nową szafeczkę do zawieszenia nad łóżeczko, może dziś ją przywierci jeszcze..
czyżby syn czekał aż skończymy robotę? hehehehhe :))
aaa, Beacia, prawo pracy dotyczy tylko kobiet z umową o pracę, więc od razu sie wyklucza, bo skoro jesteś w takiej sytuacji jak ja, to od dnia porodu nie jesteśmy zatrudnione czyli żaden kodeks pracy nas nie dotyczy...
trzeba się dowiadywac w zusie - bo to bedzie dla nas zasiłek macierzysnki a nie urlop!!
trzeba się dowiadywac w zusie - bo to bedzie dla nas zasiłek macierzysnki a nie urlop!!
hej dziewczyny mam takie pytanko bo chyba sie przeziebilam mam temperature prawie 38 i zastanawiam sie czy mam dalej malego karmic piersia czy przypadkiem sie nie zarazi moze to glupie pytanko ale niestety wy jestescie jedyne ktore mozecie mi poradzic.
A jezeli chodzi o list od prezydenta miasta to ja w gdyni przy rejestracji malego tez dostalam i do tego taki cieplutki bialy kocyk :)
A jezeli chodzi o list od prezydenta miasta to ja w gdyni przy rejestracji malego tez dostalam i do tego taki cieplutki bialy kocyk :)
Olka gratuluje kocyka ;)) od Szczurka! ;-)))
co do karmienia podczas przeziebienia (albo przeziebiena podczas karmienia...) w SR mówiła położna żeby nie zaprzestawać, bo wtedy dziecko też dostaje naturalne bakterie i wtedy szybciej sie uodparnia... póki masz katar to możesz karmić nawet przy gorączce do 38st C i możesz nawet Ibuprom przyjmować (nie Apap, bo ma inny skład) - tak mówiła nam na laktacji!!
co do karmienia podczas przeziebienia (albo przeziebiena podczas karmienia...) w SR mówiła położna żeby nie zaprzestawać, bo wtedy dziecko też dostaje naturalne bakterie i wtedy szybciej sie uodparnia... póki masz katar to możesz karmić nawet przy gorączce do 38st C i możesz nawet Ibuprom przyjmować (nie Apap, bo ma inny skład) - tak mówiła nam na laktacji!!
natalio r:)
Jeżeli pracownica była zatrudniona na czas określony albo na okres próbny i umowa uległa przedłużeniu do dnia porodu (na podstawie art. 177 § 3 k.p.), kobiecie nie przysługuje urlop macierzyński, ale ma ona prawo do zasiłku macierzyńskiego przez okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu (por. art. 30 ust. 4 ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – Dz. U. 1999 Nr 60, poz. 636, ze zm.).
Umowa na czas okreslony jak jestes w ciazy zostaje Ci przedłuzoina do dnia porodu wiec ona prawo do zasiłku macierzyńskiego przez okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu (por. art. 30 ust. 4 ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – Dz. U. 1999 Nr 60, poz. 636, ze zm.)
Jeżeli pracownica była zatrudniona na czas określony albo na okres próbny i umowa uległa przedłużeniu do dnia porodu (na podstawie art. 177 § 3 k.p.), kobiecie nie przysługuje urlop macierzyński, ale ma ona prawo do zasiłku macierzyńskiego przez okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu (por. art. 30 ust. 4 ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – Dz. U. 1999 Nr 60, poz. 636, ze zm.).
Umowa na czas okreslony jak jestes w ciazy zostaje Ci przedłuzoina do dnia porodu wiec ona prawo do zasiłku macierzyńskiego przez okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu (por. art. 30 ust. 4 ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – Dz. U. 1999 Nr 60, poz. 636, ze zm.)
Beacia, zajrzałam na strone ZUSu i tam znalazłam taka aktualizacje ze stycznia'09
http://zus.pl/default.asp?p=4&id=431
i tu jest inaczej to wyjaśnione, co mnie już trochę uspokoiło
"Matka dziecka, po wykorzystaniu zasiłku macierzyńskiego za okres co najmniej 14 tygodni po porodzie może zrezygnować z dalszego pobierania zasiłku i wcześniej wrócić do pracy. W takim przypadku pozostałą część okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego wykorzystuje ubezpieczony ojciec dziecka." czyli co najmniej 14tyg musi być na macierzyńskim!!!! czyli nie krócej.. ale może dłużej.. ufff, na szczescie.. ;-))
"W razie urodzenia dziecka po ustaniu zatrudnienia lub w czasie urlopu wychowawczego zasiłek macierzyński przysługuje przez okres skrócony o 2 tygodnie, tj. przez okres 18 (...) tygodni liczonych od dnia porodu." no to już i tak miesiąc więcej niż te 14tyg...
teraz mnie to uspokoiło! może niepotrzebnie moja krew się tak wzburzyła po tym pierwszym artykule.. ;))
http://zus.pl/default.asp?p=4&id=431
i tu jest inaczej to wyjaśnione, co mnie już trochę uspokoiło
"Matka dziecka, po wykorzystaniu zasiłku macierzyńskiego za okres co najmniej 14 tygodni po porodzie może zrezygnować z dalszego pobierania zasiłku i wcześniej wrócić do pracy. W takim przypadku pozostałą część okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego wykorzystuje ubezpieczony ojciec dziecka." czyli co najmniej 14tyg musi być na macierzyńskim!!!! czyli nie krócej.. ale może dłużej.. ufff, na szczescie.. ;-))
"W razie urodzenia dziecka po ustaniu zatrudnienia lub w czasie urlopu wychowawczego zasiłek macierzyński przysługuje przez okres skrócony o 2 tygodnie, tj. przez okres 18 (...) tygodni liczonych od dnia porodu." no to już i tak miesiąc więcej niż te 14tyg...
teraz mnie to uspokoiło! może niepotrzebnie moja krew się tak wzburzyła po tym pierwszym artykule.. ;))
znalazłam cos takiego jeszcze:
Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego lub w okresie urlopu wychowawczego:
urodziła dziecko, (umowa jest przedłuzona do dnia porodu wiec w momencie porodu jestes jeszcez ubezpieczona)
Zasiłek macierzyński przysługuje także pracownicy zatrudnionej na podstawie umowy o pracę na czas określony, na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, z którą umowa o pracę została przedłużona do dnia porodu
Zasiłek macierzyński jest wypłacany przez okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego. Okres ten od 1 stycznia 2009 r. z tytułu urodzenia dziecka wynosi:
20 tygodni (140 dni) - w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie,
Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego lub w okresie urlopu wychowawczego:
urodziła dziecko, (umowa jest przedłuzona do dnia porodu wiec w momencie porodu jestes jeszcez ubezpieczona)
Zasiłek macierzyński przysługuje także pracownicy zatrudnionej na podstawie umowy o pracę na czas określony, na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, z którą umowa o pracę została przedłużona do dnia porodu
Zasiłek macierzyński jest wypłacany przez okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego. Okres ten od 1 stycznia 2009 r. z tytułu urodzenia dziecka wynosi:
20 tygodni (140 dni) - w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie,
A ja się załamałam. Jasiek spadł mi na wadze. Jak wychodziliśmy ze szpitala w sobote miał 2930, a dzisiaj ma 2890 :(((((((
Nie wiem czy to zmiana wagi może ma też niewielki wpływ, ale ja jestem załamana. zważyłam go przed karmieniem jak mi radziła położna i pokarmieniu i jest różnica 60g. On mi ssie około 15 minut aktywnie, potem mniej, ale też ssie. Nie wiem co robić. Jak chce jeść to płacze i wtedy mu daję i jak się najada to nie płacze już tylko teraz np ładnie zasnął.
Wagę mam pożyczoną od dzisiaj, no i się zastanawiam czy teraz go nie poważyć przez parę dni i nie panikować (bo spanikowałam jak zobaczyłam to 2890) i zobaczyć czy na tej wadze się zwiększa. Strasznie się boję. Wizytę u neonatologa mamy w poniedziałek, ale nie wiem czy jeśli faktycznie nie przybiera to nie będzie za późno :( help
Nie wiem czy to zmiana wagi może ma też niewielki wpływ, ale ja jestem załamana. zważyłam go przed karmieniem jak mi radziła położna i pokarmieniu i jest różnica 60g. On mi ssie około 15 minut aktywnie, potem mniej, ale też ssie. Nie wiem co robić. Jak chce jeść to płacze i wtedy mu daję i jak się najada to nie płacze już tylko teraz np ładnie zasnął.
Wagę mam pożyczoną od dzisiaj, no i się zastanawiam czy teraz go nie poważyć przez parę dni i nie panikować (bo spanikowałam jak zobaczyłam to 2890) i zobaczyć czy na tej wadze się zwiększa. Strasznie się boję. Wizytę u neonatologa mamy w poniedziałek, ale nie wiem czy jeśli faktycznie nie przybiera to nie będzie za późno :( help
bogosiu, jak wychodziliście ze szpitala, to Jaś był ważony na innej wadze,a każda waży inaczej, więc zważ go jutro na spokojnie, najlepiej raz dziennie o tej samej porze. tylko to mi przychodzi do głowy. większość rodziców nie ma wagi i tylko na kontroli u pediatry maluszki są ważone... wiem,marne pocieszenie...
bogosiaa- przede wszystkim się nie denerwuj bo to źle wpływa na małego.
może zadzwoń do poradni laktacyjnej i poproś żeby ktoś przyszedł i sprawdził czy mały faktycznie aktywnie ssie czy tylko ciumcia cyca??
Ja zaraz kładę się spać bo brzuch niemiłosiernie ciągnie mnie w dół, pachwiny bolą i kości tuż nad cip... też. Może młoda już chciałaby wyjść na ten świat :-)
Dziewczyny mam pytanko czy Wy do szpitala bierzecie/brałyście laktatory czy korzystacie/korzystałyście ew. ze szpitalnych???
może zadzwoń do poradni laktacyjnej i poproś żeby ktoś przyszedł i sprawdził czy mały faktycznie aktywnie ssie czy tylko ciumcia cyca??
Ja zaraz kładę się spać bo brzuch niemiłosiernie ciągnie mnie w dół, pachwiny bolą i kości tuż nad cip... też. Może młoda już chciałaby wyjść na ten świat :-)
Dziewczyny mam pytanko czy Wy do szpitala bierzecie/brałyście laktatory czy korzystacie/korzystałyście ew. ze szpitalnych???
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
boogosia nie wpadaj w panikę i absolutnie nie waż Jaśka dzień po dniu, najczęściej można ważyć raz w tygodniu a prawidłowo powinno się ważyć co dwa tygodnie, jeżeli chcesz sprawdzić czy mały przybiera na wadze to najwcześniej zaważ go za 3 dni, podobno waga maluszka może się wahać każdego dnia, raz może być wyżej a raz niżej, dlatego codzienne pomiaru nie dadzą pełnego obrazu,
spadek wagi nie jest wielki, myślę że nie powinnaś panikować
spadek wagi nie jest wielki, myślę że nie powinnaś panikować
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Zasugerowalam się tym, że w szpitalu wazyly dzien w dzien jak za malo przybrał a na poczatku spadal to pediatra nie chcial wypisac. Mój wazył tak:
2920 - urodziny
2890 - 1 doba
2800 - 2 doba
2760 - 3 doba
2850 - 4 doba
2860 - 5 doba
2930 - 6 doba - wyjście za szpitala
no i dzisiaj
2890 - 9 doba (+ powiedzmy 60g po karmieniu, bo babki zazwyczaj po karmieniu go ważyły w szpitalu).
A ile dziecko powinno tygodniowo przybrać? Bo nam na SR mówili że 17-34g w ciągu dnia.
Skończyły się ciążowe kłopoty, a zaczęły macierzyńskie. Masakra :/
2920 - urodziny
2890 - 1 doba
2800 - 2 doba
2760 - 3 doba
2850 - 4 doba
2860 - 5 doba
2930 - 6 doba - wyjście za szpitala
no i dzisiaj
2890 - 9 doba (+ powiedzmy 60g po karmieniu, bo babki zazwyczaj po karmieniu go ważyły w szpitalu).
A ile dziecko powinno tygodniowo przybrać? Bo nam na SR mówili że 17-34g w ciągu dnia.
Skończyły się ciążowe kłopoty, a zaczęły macierzyńskie. Masakra :/
Rzeczywiście ja też słyszałam, że dziecko powinno przybierać średnio 17-34 gram dziennie. Ale pamiętaj, że różnie to może być - czasem dziecko przybierze 10 gram, a następnego dnia 40, więc nie ma co trzymać się sztywno tych przedziałów, bo zwariujesz. Zważ okruszka za 3 dni - jak nadal będzie spadał na wadze, to wtedy proponuję udać się do pediatry. Ważyć dziecko można max 2 razy w tygodniu. I najlepiej zawsze w tych samych warunkach. My ważymy Majkę zawsze tuż przed kąpielą, przed jedzeniem, na golaska.
I pochwalę się, bo dziś waży już 2670 :) Zaczęła jeść tyle, że mój pokarm nie starcza jej na długo, więc w ciągu dnia je właściwie co godzinę, a wieczorem daję jej sztuczne mleko z butli, żeby ładnie spała.
I pochwalę się, bo dziś waży już 2670 :) Zaczęła jeść tyle, że mój pokarm nie starcza jej na długo, więc w ciągu dnia je właściwie co godzinę, a wieczorem daję jej sztuczne mleko z butli, żeby ładnie spała.
Ojjka, ja już mam umyty i wysterylizowany laktator w torbie szpitalnej, kupiłam (reczny) taki co na Zaspie używają - Medela.. wole mieć swój niż szpitalny, a czy się przyda czy nie, to dużo miejsca nie zajmuje ;))
Bogosia, powiem Ci tak.. wczoraj w SR mieliśmy zajecia z pediatrą i na początku zajeć mówił o przybieraniu masy noworodka, czyli w 1.mies.życia..
mówił że przez 1. tydzień życia występuje fizjologiczny (czyli normalny) spadek masy ciała i nie powienien on przekraczać 10% masy urodzeniowej
wynika to z wielu czynników, m.in. inny tryb odżywiania, inna temperatura otoczenia, większe parowanie ciałka, więcej ruchu itd.
wynika z tego że Twój Jaś mógł stracić łącznie nawet do 290g!!! więc może teraz już bedzie tylko przybierał na wadze.. ;-))
mówił też że należy karmić około 50-100ml naraz, około 8 razy dziennie
a w ciągu 1. mies. życia dziecko powinno przybrać ok.700g wliczając ten spadek urodzeniowy
przekazuję tylko wieści z wczorajszych zajęć.. (z dr Aleksandrem Krasnow, może któraś zna) ..robiłam notatki!! ;-)
Bogosia, powiem Ci tak.. wczoraj w SR mieliśmy zajecia z pediatrą i na początku zajeć mówił o przybieraniu masy noworodka, czyli w 1.mies.życia..
mówił że przez 1. tydzień życia występuje fizjologiczny (czyli normalny) spadek masy ciała i nie powienien on przekraczać 10% masy urodzeniowej
wynika to z wielu czynników, m.in. inny tryb odżywiania, inna temperatura otoczenia, większe parowanie ciałka, więcej ruchu itd.
wynika z tego że Twój Jaś mógł stracić łącznie nawet do 290g!!! więc może teraz już bedzie tylko przybierał na wadze.. ;-))
mówił też że należy karmić około 50-100ml naraz, około 8 razy dziennie
a w ciągu 1. mies. życia dziecko powinno przybrać ok.700g wliczając ten spadek urodzeniowy
przekazuję tylko wieści z wczorajszych zajęć.. (z dr Aleksandrem Krasnow, może któraś zna) ..robiłam notatki!! ;-)
Natalia - dzięki :)
U nas też tak mówli, tylko że mój już doszedł do swojej wagi i przybierał normalnie a pediatra w szpitalu mowila ze do 3 doby spadek pozniej już nie i teraz metlik w glowie. no ale zobaczymy.
Co do laktatora to w wojewodzkim mozna pozyczyc, ja miałam swoj, ale dziewczyny wypozyczały, panie położne już wysterylizowany dawały.
teraz już na serio idę spać :)
Dobranoc
U nas też tak mówli, tylko że mój już doszedł do swojej wagi i przybierał normalnie a pediatra w szpitalu mowila ze do 3 doby spadek pozniej już nie i teraz metlik w glowie. no ale zobaczymy.
Co do laktatora to w wojewodzkim mozna pozyczyc, ja miałam swoj, ale dziewczyny wypozyczały, panie położne już wysterylizowany dawały.
teraz już na serio idę spać :)
Dobranoc
Natalia ale Ty pilna jesteś ;-)
a ja podpowiem, bo właśnie robiłam apteczne zakupy - w aptece DBAM O ZDROWIE tej internetowej dość tanie są witaminki - połączona K+D kosztuje 34zł - ja w aptece osiedlowej za samą K zapłaciłam 36zł, a za D 20zł.
a jeśli chodzi o laktator w szpitalu, to mi był bardzo potrzebny do pobudzenia laktacji - nie miałam pokarmu i dzięki mojej medeli w 4 dobie miałam nawał pokarmu!
a ja podpowiem, bo właśnie robiłam apteczne zakupy - w aptece DBAM O ZDROWIE tej internetowej dość tanie są witaminki - połączona K+D kosztuje 34zł - ja w aptece osiedlowej za samą K zapłaciłam 36zł, a za D 20zł.
a jeśli chodzi o laktator w szpitalu, to mi był bardzo potrzebny do pobudzenia laktacji - nie miałam pokarmu i dzięki mojej medeli w 4 dobie miałam nawał pokarmu!
Bogosiu nie martw się tą wagą. Na początku zawsze dzieci tracą na wadze. Po tygodniu powinnaś już widziec poprawę.
Nasz aniołek ślicznie śpi...i jak długo,jak nigdy. Wczoraj miałam okropną noc. Już pod wieczór źle się czułam. Było mi bardzo zimno. W nocy na zmianę,raz zimno(że aż się trzęsłam),a raz gorąco(aż byłam cała mokra). Jak wstałam do łazienki,to mi się zakręciło w głowie i wogóle cały dzień głowa mnie boli.
Jutro mam urodzinki i mam nadzieję,ża Oscarek będzie grzeczny :).
Ok spadam już,bo młody się obudził.
Nasz aniołek ślicznie śpi...i jak długo,jak nigdy. Wczoraj miałam okropną noc. Już pod wieczór źle się czułam. Było mi bardzo zimno. W nocy na zmianę,raz zimno(że aż się trzęsłam),a raz gorąco(aż byłam cała mokra). Jak wstałam do łazienki,to mi się zakręciło w głowie i wogóle cały dzień głowa mnie boli.
Jutro mam urodzinki i mam nadzieję,ża Oscarek będzie grzeczny :).
Ok spadam już,bo młody się obudził.
Biedronka, wszystkiego naj z okazji urodziin :)
a wogóle to fajna pora, co... ja położyłam sie spać przed 24, ale o godz. 00 poczułam jakieś dziwne zjawisko, że majtki mi sie moczą.. wstałam do wc.. nie wiem czy to były wody czy co.. na pewno nie jakiś śluz, czyli chyba nie czop.. ale troche mi tego poleciało.. takie wodniste cuś... od tamtej pory mam co 8-6min narastające bóle od krzyża i do tego twardnienie brzucha.. to już trwa trzecią godzinę.. myślicie że to juz skurcze??
poszłam pod prysznic godzine temu, wykąpałam sie, potem naoliwiłam, co kilka minut mając ta "skurcze", potem zjadłam jabłko siedząc na kanapie z zegarkiem w ręku.. mój chłopak mnie pyta (budzi sie co chwile) co ze mną.. a ja że nie wiem.. bo nie wiem kurcze.. odgrzałam sobie rosół przed chwilą...
o kurcze, znów mnie złapałoo... ajjjj... to trwa po około 40-50sek.
zjadłam ten rosołek, bo może jak pojade zaraz do szpitala to nie chce na głodniaka...
poobserwuję siebie jeszcze i być może pojadę na Zaspę, piszę Wam to gdyby mnie jednak nie było....
cholinder.. jeśli to te skurcze to narazie da sie wytrzymać :))) tyle że powtarzają się dość regularnie...
a wogóle to fajna pora, co... ja położyłam sie spać przed 24, ale o godz. 00 poczułam jakieś dziwne zjawisko, że majtki mi sie moczą.. wstałam do wc.. nie wiem czy to były wody czy co.. na pewno nie jakiś śluz, czyli chyba nie czop.. ale troche mi tego poleciało.. takie wodniste cuś... od tamtej pory mam co 8-6min narastające bóle od krzyża i do tego twardnienie brzucha.. to już trwa trzecią godzinę.. myślicie że to juz skurcze??
poszłam pod prysznic godzine temu, wykąpałam sie, potem naoliwiłam, co kilka minut mając ta "skurcze", potem zjadłam jabłko siedząc na kanapie z zegarkiem w ręku.. mój chłopak mnie pyta (budzi sie co chwile) co ze mną.. a ja że nie wiem.. bo nie wiem kurcze.. odgrzałam sobie rosół przed chwilą...
o kurcze, znów mnie złapałoo... ajjjj... to trwa po około 40-50sek.
zjadłam ten rosołek, bo może jak pojade zaraz do szpitala to nie chce na głodniaka...
poobserwuję siebie jeszcze i być może pojadę na Zaspę, piszę Wam to gdyby mnie jednak nie było....
cholinder.. jeśli to te skurcze to narazie da sie wytrzymać :))) tyle że powtarzają się dość regularnie...
Witam!
U mnie cisza i spokój pomimo tego, że dzisiaj jest termin... chyba powoli załapuję doła, bo nie chciałabym przenosić, a na to się właśnie zanosi :-(
Natalia czy to tak ładnie pchać się bez kolejki?:)))))
Trzymam za Ciebie kciuki i oczywiście za małego bąbla też :)))))
Ja dzisiaj idę do gina ciekawa jestem co mi powie. Pewnie, że mam cierpliwie czekać, hahaha łatwo mu powiedzieć.
U mnie cisza i spokój pomimo tego, że dzisiaj jest termin... chyba powoli załapuję doła, bo nie chciałabym przenosić, a na to się właśnie zanosi :-(
Natalia czy to tak ładnie pchać się bez kolejki?:)))))
Trzymam za Ciebie kciuki i oczywiście za małego bąbla też :)))))
Ja dzisiaj idę do gina ciekawa jestem co mi powie. Pewnie, że mam cierpliwie czekać, hahaha łatwo mu powiedzieć.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Dzieńdoberek dziewczyny. Czyżby kolejna mama już po :) Ja sobie wczoraj uświadomiłam, że za 2,5 tygodnia mogę rodzić, bo Amelka będzie już donoszona. Jeżeli Mała pójdzie w ślady swojego rodzeństwa, to faktycznie przyjdzie na świat przed planowaną cesarką.
Chyba czas najwyższy pakować się :) Od poniedziałku obiecałam sobie pójść po resztę rzeczy i mogę oczekiwać porodu :)
Chyba czas najwyższy pakować się :) Od poniedziałku obiecałam sobie pójść po resztę rzeczy i mogę oczekiwać porodu :)
No zazdroszcze NataliiR, też bym tak chciała, tak konkretnie wiedzieć, że się zaczęło :) Mam nadzieje, że gładko jej poszło.
Do soboty mamy skończyć remont przedpokoju, może moja mała czeka na zakończenie prac ?
Ja ostatnio mam wahania nastroju, płaczę, albo się krzątam i nie mogę sobie miejsca znaleść. Jak na złość w ostatnim tygodniu ciąży wyszły mi rozstępy na brzuchu, buu, no ale trudno nic nie poradzę, kremy nie pomogły.
Mam plan, że jak nie urodzę w sobotę, to od niedzieli testuję sposoby przyspieszenia porodu :)
Do soboty mamy skończyć remont przedpokoju, może moja mała czeka na zakończenie prac ?
Ja ostatnio mam wahania nastroju, płaczę, albo się krzątam i nie mogę sobie miejsca znaleść. Jak na złość w ostatnim tygodniu ciąży wyszły mi rozstępy na brzuchu, buu, no ale trudno nic nie poradzę, kremy nie pomogły.
Mam plan, że jak nie urodzę w sobotę, to od niedzieli testuję sposoby przyspieszenia porodu :)
Crazy ja dzisiaj z moją Marcelinką przeprowadziłam bardzo poważną rozmowę, ale ona chyba ma mamuśkę w nosie :-(
Na 12 :00 idę do lekarza zobaczymy co mi powie, na pewno się będę upierała żeby mnie wzięli na patologię wcześniej niż po 10 dniach.
Brzuch mam miękki i żadnych skurczy nie ma :-(
Wiecie co te naturalne metody przyspieszenia porodu to jest pic na wodę fotomontaż :-((((((
Na 12 :00 idę do lekarza zobaczymy co mi powie, na pewno się będę upierała żeby mnie wzięli na patologię wcześniej niż po 10 dniach.
Brzuch mam miękki i żadnych skurczy nie ma :-(
Wiecie co te naturalne metody przyspieszenia porodu to jest pic na wodę fotomontaż :-((((((
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moja mała też jakos sie nie kręcila :-( ale najadłam sie anansa i teraz mam warjacje normalnie rewolucja w brzuchu aż boli.
Przez kilka dni miałam śluz taki gesty i żółty nawet pomarańcz. a teraz juz normalne ilosci i kolor mleczny. myslicie ze to mogł byc ten czop?? wogole niewiem jak to rozpoznac??
Przez kilka dni miałam śluz taki gesty i żółty nawet pomarańcz. a teraz juz normalne ilosci i kolor mleczny. myslicie ze to mogł byc ten czop?? wogole niewiem jak to rozpoznac??
czy sa jakieś mamy ktore chodziły(chodza) do SR na zaspie i teraz na 30-go maja zwiedzanie traktu porodowego???
Bo ja zaliczyłam juz wszystkie wyklady i wiczenia wiec nie jestem na bierząco. tylko czekałam na to zwiedzanie.
Ale wątpie zeby sie odbyło?? aczkolwiek niewiem, zadzwonie dzien przed sie dowiedziec. Ale moze sa jakies mamy które sa na bierząco??
Bo ja zaliczyłam juz wszystkie wyklady i wiczenia wiec nie jestem na bierząco. tylko czekałam na to zwiedzanie.
Ale wątpie zeby sie odbyło?? aczkolwiek niewiem, zadzwonie dzien przed sie dowiedziec. Ale moze sa jakies mamy które sa na bierząco??
Ja przez cała ciąze a nawet przed brałam euthyrox 175, potem 225 i teraz znowu 175. i własnie moja endokrynolog powiedziała ze mam zwrócic na to uwage peditry w szpitalu zeby juz tam zrobili małej badania i z tym do niej przyjsc. a po porodzie sama odrazu mam sobie zmniejszyc dawke i wcale nic nie musze mowic o tym lekarzom w szpitalu ze biore bo oni sie nie znaja i mi popieprza hormony. Tak dokładnie mowiła moja endokry. i potem po porodzie ok 2-3tyg z wynikami dzidzi ze szpitala i moim TSH (mam zrobic przed wizyta) przyjsc do niej na kontrol!!!
czesc,
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Biedronko24.
NatalioR, mam nadzieje, ze juz rozpakowana i tulisz dzidzie swa...
ja oficjalne jeszcze jesem na urlopie, ale w pracy juz nie bede...dopiera we wrzesniu planuje powrot...i tak dziwnie bylo wszystko zostawic, wszystko oddac innym itp, ale prezenty udaly sie, bo wreszczie dostalam wszystko dla siebie typu kosmetyki, male zestawy spa itp...bardzo milo mibylo...i Blanka nastepnego misia z kocykiem hihi
ja jutro do poloznej i zobaczymy co powie, ja jeszcze chce odpoczac i zadbac o siebie, tzn.poogladac zalegle dvd, poczytac ksiazki, dzis spotykam sie z kolenakami z forum ktore sa tak jak ja w Londku itp...
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Biedronko24.
NatalioR, mam nadzieje, ze juz rozpakowana i tulisz dzidzie swa...
ja oficjalne jeszcze jesem na urlopie, ale w pracy juz nie bede...dopiera we wrzesniu planuje powrot...i tak dziwnie bylo wszystko zostawic, wszystko oddac innym itp, ale prezenty udaly sie, bo wreszczie dostalam wszystko dla siebie typu kosmetyki, male zestawy spa itp...bardzo milo mibylo...i Blanka nastepnego misia z kocykiem hihi
ja jutro do poloznej i zobaczymy co powie, ja jeszcze chce odpoczac i zadbac o siebie, tzn.poogladac zalegle dvd, poczytac ksiazki, dzis spotykam sie z kolenakami z forum ktore sa tak jak ja w Londku itp...
Biedronko - wszystkiego najlepszego dla Ciebie, a że dzieciaczek to część Ciebie to również dla niego :)))))))
Natalia - ja myślę, że te bóle to skurcze - ja się męczyłam od 5 rano i też nie wiedziałam czy to one :) Były w różnych odstępach, raz 10 minut, raz 40, po kąpieli 50. Ale właśnie takie od krzyża. I trwały 40-50 sekund. Trzymaj się ciepło, już niedługo będziesz tuliła maleństwo :) Ale na pewno już jesteś szczęśliwą mamusią :)
Co do czopu, to jak ja już postanowiłam jechać do szpitala, to skurcze miałam gdzieś co góra 2 minuty i poszłam jeszcze do toalety i wtedy zobaczyłam coś podbarwionego krwią, ale powiem szczerze, że nie byłam w stanie nawet się przyglądać, bo mi ciężko usiąść było, więc nie wiem jak to wyglądało, ale jeśli był to czop, to wypadł 2 godziny przed wyjściem Jasia.
A my dzisiaj stwierdziliśmy że koniec życia małżeńskiego, bo ja z Jaśkiem zostałam w sypialni, a mąż na kanapie :) Mały najadał się i szedł spać i zero ryku jak zostawał przy mnie. Nie chcę go przyzwyczajać, ale nie mam siły znosić tego płaczu.
Dzisiaj zważyliśmy go po nocy przed karmieniem i miał 2950, a wczoraj 2890, więc już nie wiem o co chodzi. Może faktycznie to różnica wagi szpitalnej i tej mojej. Zobaczymy jutro.
Natalia - ja myślę, że te bóle to skurcze - ja się męczyłam od 5 rano i też nie wiedziałam czy to one :) Były w różnych odstępach, raz 10 minut, raz 40, po kąpieli 50. Ale właśnie takie od krzyża. I trwały 40-50 sekund. Trzymaj się ciepło, już niedługo będziesz tuliła maleństwo :) Ale na pewno już jesteś szczęśliwą mamusią :)
Co do czopu, to jak ja już postanowiłam jechać do szpitala, to skurcze miałam gdzieś co góra 2 minuty i poszłam jeszcze do toalety i wtedy zobaczyłam coś podbarwionego krwią, ale powiem szczerze, że nie byłam w stanie nawet się przyglądać, bo mi ciężko usiąść było, więc nie wiem jak to wyglądało, ale jeśli był to czop, to wypadł 2 godziny przed wyjściem Jasia.
A my dzisiaj stwierdziliśmy że koniec życia małżeńskiego, bo ja z Jaśkiem zostałam w sypialni, a mąż na kanapie :) Mały najadał się i szedł spać i zero ryku jak zostawał przy mnie. Nie chcę go przyzwyczajać, ale nie mam siły znosić tego płaczu.
Dzisiaj zważyliśmy go po nocy przed karmieniem i miał 2950, a wczoraj 2890, więc już nie wiem o co chodzi. Może faktycznie to różnica wagi szpitalnej i tej mojej. Zobaczymy jutro.
Medullah kurcze niewiem dokładnie co dzidzi beda badac czy ft4 czy tsh. wiem ze po porodzie ja mam juz robic tsh. a lekarzom mowic ze brałam euthyrox i zeby zbadali dzidzi tarczyce!!! mowiła zby nawet kilka razy sie upominac o to badanie dziecka jak "przypadkiem" by mnie olali ;-)
A no moze sie spotkamy na zaspie :-) to jesli dasz rade i dopytaj swojej endo co i jak. bo ja z moja juz sie nie widze przed porodem!!!
A no moze sie spotkamy na zaspie :-) to jesli dasz rade i dopytaj swojej endo co i jak. bo ja z moja juz sie nie widze przed porodem!!!
wczoraj bylam u gina , mialam nadzieje urodzic wczesniej ale chyba nic z tego bo wszystko mam pozamykane i tylko lekko szyjke rozpulchniona , a tak chcialam przed swietami juz miec moja malenka przty sobie i pewnie nic z tego bo jak to gin powiedzial moge urodzic za dwa tygodnie albo w przyszlym roku ;/
Ja wsumie tez juz sie nie moge doczekac jak urodze i nowego życia w powiekszonej rodzince. ale z drugiej strony ciagle mi tam w głowie jest ta nadzieje ze niedługo zniosa te zakazy i jak donosze do terminu to bedzie juz ok!!! mam mieszane uczucia i przez to sama niewiem czego chce, dołuje sie wkrecam sobie ze zaraz ten szał na grype minie.
Aczkolwiek juz bym chiała urodzic zebym sie nie martwiła o moja mała bo to łozysko w kazdej chwili moze byc tak bardzo niewydolne ze bedzie lipa!!! Krzywda sie małej stanie!!!
Aczkolwiek juz bym chiała urodzic zebym sie nie martwiła o moja mała bo to łozysko w kazdej chwili moze byc tak bardzo niewydolne ze bedzie lipa!!! Krzywda sie małej stanie!!!
A ja po wizycie u gina. I zła oczywiście jestem :-((((
na razie na poród się nie zanosi :-( Totalna cisza :-(
Prawdopodobnie będę grudniową mamusią.
Pan doktor kazał mi przyjść 1 grudnia tak jak kończy się zwolnienie lekarskie, wtedy da mi kolejne zwolnienie na kolejny tydzień i będziemy myśleć o PC :-(
Co do terminu to mówię mu, że tak jak wyliczyliśmy termin mam na dzisiaj a on do mnie, że przy moich nieregularnych cyklach termin oscyluje w granicach 25-30 listopada. Czyli w sumie jestem w terminie...
Już bym chciała mieć za sobą tą całą nerwówkę.
Dzisiaj wyszłam z gabinetu i zaczęłam ryczeć jak bóbr :-(((
Rozwarcie się nie zmieniło czyli jest na 2 palce i szyjka rozpulchniona, ale co z tego skoro nie zanosi się na rychły poród...
U mnie sprzątanie, chodzenie po schodach, skakanie na drabinie, herbatka z malin i seks niestety nic nie dają :-(
na razie na poród się nie zanosi :-( Totalna cisza :-(
Prawdopodobnie będę grudniową mamusią.
Pan doktor kazał mi przyjść 1 grudnia tak jak kończy się zwolnienie lekarskie, wtedy da mi kolejne zwolnienie na kolejny tydzień i będziemy myśleć o PC :-(
Co do terminu to mówię mu, że tak jak wyliczyliśmy termin mam na dzisiaj a on do mnie, że przy moich nieregularnych cyklach termin oscyluje w granicach 25-30 listopada. Czyli w sumie jestem w terminie...
Już bym chciała mieć za sobą tą całą nerwówkę.
Dzisiaj wyszłam z gabinetu i zaczęłam ryczeć jak bóbr :-(((
Rozwarcie się nie zmieniło czyli jest na 2 palce i szyjka rozpulchniona, ale co z tego skoro nie zanosi się na rychły poród...
U mnie sprzątanie, chodzenie po schodach, skakanie na drabinie, herbatka z malin i seks niestety nic nie dają :-(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
dziewczyny, też macie takie duże torby do szpitala? ja właśnie starałam się ją przepakować , ale to bez sensu... strasznie dużo miejsca zajmuje szlafrok, koszulki, koszule, klapki, kapcie, te ogromne podkłady na łóżko i dla mnie, ręczniki na czas porodu i po ... i już wygląda jak wypchana walizka;)
boję się, że będą śmiać się ze mnie na IP...;)
boję się, że będą śmiać się ze mnie na IP...;)
ja wczoraj zaczelam troche panikowac, bo lekarz powiedziała, ze moge urodzić wcześniej, bo niby brzuch mi opadł (chociaż ja akurat tego nie widzę, zeby opadl) itp. a ja chce urodzic w miare w terminie, bo maz teraz jest w delegacji i moze uda mu sie załatwic wolne z pracy od 7 grudnia, na dodatek czekam na przywrócenie porodów rodzinnych. Mam nadzieje, że wszystko sie dobrze ułoży, pozdrawiam listopadówki i grudniówki!
a ja chce dociagnac do grudnia...a i tak czuje, ze ciaza bedzie przenoszona, czyli po terminie...
dlatego mnie wkurza jak w Pl mowia oj rozwarcie na 2 palce itp, przeciez to nicnie oznacza itp...
ja kocham sie z mezem cala ciaze, i wiadomo nic niep rzyspiesza, ale tlumaczyli mi , ze to hormon w spermie wplywa tylko wtedy kiedy dzidzia jest gotowa, a nie kiedy ciaze uwaza sie za donoszona...
dzis dopiero przestalam pracowac, a pracowalam caly etat , 12h w domu mnie nie bylo, ale sprzatac, odkurzac nie dam rady i nie chce mi sie...wole pochodzic na spacer, badz pojsc na zakupy...wiec roznie bywa...ja po terminie bede sie denerwowac, bo na pewno chce przed swietai byc z dzidzia...a tak czekam, ale u mnie jeszcze 2 tyg i juz 2x powiedzzieli mi, ze do terminu nie dociagne po wygladzie brzucha...a brzuch wysoko, ze hej...wiec ja juz tego nie slucham , zobaczymy co jutro mi polozna powie...
dlatego mnie wkurza jak w Pl mowia oj rozwarcie na 2 palce itp, przeciez to nicnie oznacza itp...
ja kocham sie z mezem cala ciaze, i wiadomo nic niep rzyspiesza, ale tlumaczyli mi , ze to hormon w spermie wplywa tylko wtedy kiedy dzidzia jest gotowa, a nie kiedy ciaze uwaza sie za donoszona...
dzis dopiero przestalam pracowac, a pracowalam caly etat , 12h w domu mnie nie bylo, ale sprzatac, odkurzac nie dam rady i nie chce mi sie...wole pochodzic na spacer, badz pojsc na zakupy...wiec roznie bywa...ja po terminie bede sie denerwowac, bo na pewno chce przed swietai byc z dzidzia...a tak czekam, ale u mnie jeszcze 2 tyg i juz 2x powiedzzieli mi, ze do terminu nie dociagne po wygladzie brzucha...a brzuch wysoko, ze hej...wiec ja juz tego nie slucham , zobaczymy co jutro mi polozna powie...
Izulucha podziwiam Cie, że aż do tej pory pracowałas! ja sie czuje, jak jeden wielki napompowany balonik, jestem spuchnieta, bola mnie rece, nogi. Ale dzisiaj zrobiłam jeszcze kilka prań, więc czeka mnie jeszcze mega prasowanko! Chcę miec w koncu wszystko dopiete na ostatni guzik, ale ciagle jeszcze coś muszę zrobić, zamiast odpoczywać.
cześć dziewczyny
przed porodem zaopatrzyłam się w kilka rzeczy,które wydawały mi się potrzebne,a dzisiaj chętnie odsprzedam:
- SAB SIMPLEX niemiecki - termin ważności 12/2011 cena 30 zł
- SUDOCREM 250g użyty dwa razy trzymany w lodówce 25 zł
- żel na ciemieniuche AVENE PEDIATRIL nie używany 25 zł
do całości gratis dodam 9 gazików nasączonych 70% spirytusem LEKO i krem przeciw odparzeniom MUSTELLA 10 ml
kontakt na maila nata_1@interia.pl
przed porodem zaopatrzyłam się w kilka rzeczy,które wydawały mi się potrzebne,a dzisiaj chętnie odsprzedam:
- SAB SIMPLEX niemiecki - termin ważności 12/2011 cena 30 zł
- SUDOCREM 250g użyty dwa razy trzymany w lodówce 25 zł
- żel na ciemieniuche AVENE PEDIATRIL nie używany 25 zł
do całości gratis dodam 9 gazików nasączonych 70% spirytusem LEKO i krem przeciw odparzeniom MUSTELLA 10 ml
kontakt na maila nata_1@interia.pl