Widok
A my dzisiaj testowalismy PIERWSZ RAZ:) marcheweczke e sloiczka;)-normalnie ubaw po pachy!
jasiek wciągnął z 1,5 łyzeczki, oczywiscie cwila sfotografowana,moze pozniej wrzuce fotke;)
Przyszla moja SIS i raz dwa, rach ciach, jaska na kolana i marchewa kamiła!..
Jutro znowu powtarzamy, Jasiowi smakowalo jak nic!
Amelka, mala fajowa.:)
Bociany, Nata pucki ma zarabiaszcze!
jasiek wciągnął z 1,5 łyzeczki, oczywiscie cwila sfotografowana,moze pozniej wrzuce fotke;)
Przyszla moja SIS i raz dwa, rach ciach, jaska na kolana i marchewa kamiła!..
Jutro znowu powtarzamy, Jasiowi smakowalo jak nic!
Amelka, mala fajowa.:)
Bociany, Nata pucki ma zarabiaszcze!
a u nas sie chmurzy ;/ mial byc spacerek, ale dzis oleję, tesciowie wpadaja na obiadek, potem my smigamy z małżem do Auchan, a wieczorkiem na ploty z forumkami z drugiego forum ;) ... oj, dawno nigdzie nie bylam, choc na chwilke sie wyrwę :)
Amelka, Twoje Słoneczko jest takie slodziutkie :)
Bociany, Natusia jak zwykle zachwyca...i te pucki kochane :)
Amelka, Twoje Słoneczko jest takie slodziutkie :)
Bociany, Natusia jak zwykle zachwyca...i te pucki kochane :)
cześć,
ale boska pogoda, już rozmawiamy o spacerku, biało i słonecznie:))
Podpisuję się w 100% pod tym do napisała Pychota o naszych codziennych zmaganiach. Pamiętam jak wychodziłam ze szpitala jedna z położnych na odchodne rzuciła w rozmowie "macierzyństwo to kawał ciężkiej roboty" i wtedy uśmiechnęłam się do tych słów nie zdając sobie sprawy ile jest w nich prawdy. Teraz z każdym dniem się o tym przekonuję. Będąc w domu z maluszkiem skupiamy się przezde wszystkim na opiece nad dzieckiem, ale przy okazji jesteśmy pełnoetatową kucharką, sprzataczką, księgową i kim tam jeszcze można być ogarniając codzienny domowy magiel:))
Wiadomo czasem się biega po mieszkaniu nie wiedząc za co się najpierw złapać, ale jak się taki maluszek roześmieje pokazując swoje jeszcze bezzębne dziąsełka to jest to co nadaje sens temu wszystkiemu.
ale boska pogoda, już rozmawiamy o spacerku, biało i słonecznie:))
Podpisuję się w 100% pod tym do napisała Pychota o naszych codziennych zmaganiach. Pamiętam jak wychodziłam ze szpitala jedna z położnych na odchodne rzuciła w rozmowie "macierzyństwo to kawał ciężkiej roboty" i wtedy uśmiechnęłam się do tych słów nie zdając sobie sprawy ile jest w nich prawdy. Teraz z każdym dniem się o tym przekonuję. Będąc w domu z maluszkiem skupiamy się przezde wszystkim na opiece nad dzieckiem, ale przy okazji jesteśmy pełnoetatową kucharką, sprzataczką, księgową i kim tam jeszcze można być ogarniając codzienny domowy magiel:))
Wiadomo czasem się biega po mieszkaniu nie wiedząc za co się najpierw złapać, ale jak się taki maluszek roześmieje pokazując swoje jeszcze bezzębne dziąsełka to jest to co nadaje sens temu wszystkiemu.
U nas świeci słońce na razie mam nadzieje,że tak zostanie:)))
co do wczorajszych wypowiedzi,Gorlaka zacznij męża powoli angażoważ małymi krokami,żeby się nie przeraził odrazu.Zobaczysz niedługo będą efekty.Każda z nas ma gorszy dzień.Też mam złe chwile,że chce się tylko ryczeć.Po całym cięzkim dniu ,jak Natala zaśnie stoje nad jej łóżczkim,wygląda jak aniołek i wszytsko mi przechodzi.Mamy nowe obowiązki,mało czasu dla siebie i niestety to pwooduje ,że czasem małe doły nas dopadają.Kilka razy miałam myśli,że macierzyństwo mnie przerasta,teraz jest już coral lepiej i coraz mniej tak myśle.głowa do góry!:)
co do wczorajszych wypowiedzi,Gorlaka zacznij męża powoli angażoważ małymi krokami,żeby się nie przeraził odrazu.Zobaczysz niedługo będą efekty.Każda z nas ma gorszy dzień.Też mam złe chwile,że chce się tylko ryczeć.Po całym cięzkim dniu ,jak Natala zaśnie stoje nad jej łóżczkim,wygląda jak aniołek i wszytsko mi przechodzi.Mamy nowe obowiązki,mało czasu dla siebie i niestety to pwooduje ,że czasem małe doły nas dopadają.Kilka razy miałam myśli,że macierzyństwo mnie przerasta,teraz jest już coral lepiej i coraz mniej tak myśle.głowa do góry!:)
Cześć mamcie,ja już na nogach ,Natala jeszcze śpi.Justi napisałam,że lekarka kazała mi ostawić Vigantol,bo Natala mniej przybiera a skoro je mleko modyfikowane to ma dość witamin.No i wywołała się dyskusja co i jak:)u nas nocka ok,jedno karmienie.Wieczorem jak mąż spał i mała też,wzięło mnie na układanie zdjęć w albumie i opisywanie.Zrobiłam album naszej rodznki:)ciesze się,bo zamierzałam od pewnego czasu to zrobić.
W nocy strasznie padało,już się bałam ,że nici ze spaceru ale jest dobrze:)))nie pada:)
W nocy strasznie padało,już się bałam ,że nici ze spaceru ale jest dobrze:)))nie pada:)
aaaa i musze sie pochwalic-dzis pierwszy raz wbilam sie wkoncu w swoja zeszloroczną kurtke zimową-jupi!:)))
I poraz pierwszy weszlam na wage od porodu i o dziwo zostalo jeszcze do zrzucenia 10 kg,zeby byla taka jak sprzed ciazy...
Na szczescie,ze wcale nie widac,ze az tyle jeszcze zostalo:D
A jak u Was z wagą w tej chwili w porównaniu do wagi sprzed ciazy?
Pytam,bo sie zastanawiam czy te moje 10 to malo czy duzo hehe;)
I poraz pierwszy weszlam na wage od porodu i o dziwo zostalo jeszcze do zrzucenia 10 kg,zeby byla taka jak sprzed ciazy...
Na szczescie,ze wcale nie widac,ze az tyle jeszcze zostalo:D
A jak u Was z wagą w tej chwili w porównaniu do wagi sprzed ciazy?
Pytam,bo sie zastanawiam czy te moje 10 to malo czy duzo hehe;)



