Widok

**** LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUŚKI ****

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
mówisz i masz:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to mamy nowy wateczek:)
Moja MUM wybyla i zostawila mi znowu liste rzeczy ktore mam jej zakupic na allegro...To sie zrobi:)
Lece sledziki przyrzadzic, dzisiaj bezmiesny dzionek:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
góralka - to się wybrałam na spacer - wyszłam to akurat zaczął sypać śnieg ehm.. chwilę połaziłam, zrobiąłam szybkie zakupy i wróciłam do domu... Kostek nawet nie zdążyl zasnąć na spacerze, teraz lezy w łóżeczku po mleczku, moze zasnie... to będę mogła rybkę spokojnie na obiad usmazyc

a co do wózków - mam roan marita granatowo biały http://www.allegro.pl/item528673163_nowy_roan_marita_kol_19_sk_skay_lux_wyprzedaz_w_wa.html

może następnym razem sięspotkamy, najczęściej wychodzę koło 10/11
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, jak Wy robicie zakupy podczas specrów?? tak normalnie z wózkiem do sklepu? u nas tak sie nie daa...i cale zakupy spadły na meza:D:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
goralka co do chrztu - robiłam w Mikołaju, gdybym nie zapytała czy coś zapłacić to chyba w ogóle by mi pani w biurze nie powiedziała, a tak usłyszałam: "jakby pani mogła to 50 zł" chrzest jest na dodatkowej mszy o 14:30 w 2 i 4 niedziele miesiąca, oto adres do bloga fotografa który robił nam zdjęcia:
http://www.blog.adamkasprzak.com/index.php/2009/02/26/chrzest-kostka/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pychota - dokładnie tak jak mówisz, tyle, ze wchodzę tylko do takich samoobsługowych sklepów typu Lidl, Biedronka, Zatoka, Stokrotka, albo śmigam na rynek gdzie nie muszę nigdzie wchodzić, a jak jakieś większe zakupy to albo Artur robi albo zostawiam jemu Kostka i sama śmigam do Tesco, albo Kauflandu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wjzedzam wozem do sklepu.Wieksze zakupy robi M, w soboty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bociany, będę jutro we Wrzeszczu u teściowej tak kolo godz. 11 i jeśli miałabyś czas i ochotę to możemy wybrać się na spacer, daj znać bo nie wiem czy pakować wózek do samochodu czy nie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sljedziaki zrbione:)hehe.
jasio spi, a ja zasluchuje sie w Sigur Ros-moje love!:):):)....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majaki pewnie:))na spacer wybiore się bardzo chętnie,poznam Ciebie i Kosta ,, na żywo'':))
Natala usnęła,dziś ma dzień godzinka snu,godzinka aktywności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bociany to super, to teraz jeszcze kwestia umówienia :-) gdzie chadzasz na spacerki?? Kostek Babcie ma na Matejki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Majaki za info-a jaka cena tych zdjęć??Naprawdę świetne. Zresztą jak mają być dzieciątko piękne a mama super!!

jestem ciekawa czy macie jeszcze chwile załamania bo ja choć raz w tygodniu ze zmęczenia powyję w kącie. przechodzi ale nigdy taka "słabeuszka" nie byłam. Wiem zmęczenie, nie wiem jak u Was ale ja czasami bez chwili wytchnienia z małym -mąż albo pracuje albo coś ostatnio się wycofuje. Wczoraj widząc, że ze zmęczenia padam obiecał że nastąpi zmiana-zobaczymy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Górlako, ja tak mialam przez pierwsze 3 tygodnieteraz juz nie.
Nie płaczę , a płakałam oj i to czesto.
Mój mąż ma bardzo odpowiedzialną prace i tez późno wraca, czasami o 19 a czesto i o 20.:(Całe dnie sama z dzieckiem, ale od marca skoncza mu sie spotkania i inne nagdodziny i bedzie si:)..
daje rade sama, mam sporo znajomych, blisko rodzinke cała.
czesto jest ciezko, wiadomo, ale Jasio jest tak kochanym i spokojnym dzieckiem, ze daje mi chwile wytchnąc , cos zrobic dla siebie.
Moze porozmawiaj z mezem, ze masz dosc, czemu on sie wycofuje co to znaczy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
góralko, mi też czasami brakuje sil.. mam nadzieje, ze będzie okazja to pogadamy na spacerku... trzymaj się cieplutko... musimy być twarde babki :-)
cena zależy o zakresu, najlepiej sama napisz, albo zadzwoń do Adama, na pewno się dogadacie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj bywa ciężko, ja raz się popłakałam w poduszkę, ale to było na samym początku jak Asia się nie najadała i płakała dużo. Teraz mam dużo na głowie ale staram się dobrze organizować, choć nie powiem że czasem mi nerwy puszczą i coś tam burknę albo krzyknę do męża jak mnie wkurzy np stertą zostawionych naczyń w zlewie - grrr niby błahostka, ale właśnie duperele są często tą kroplą która przelewa kielich...
Czasem jak jestem sama w domu i mysli mi się kłębią to też mi humor siada, ale jakoś z czasem mi przechodzi - chyba już taka moja natura.
Góralko myslę, że powinnaś jak najwiecej angażować męża w sprawy opieki, najlepiej tak wciągać go - róbcie coś razem np wykąpcie Karolka razem, poproś męża żeby wyszedł z synkiem na spacer bo ty masz coś tam w domu do zrobienia - małymi krokami a na pewno się wciągnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majaki może umówimy się pod dawną bajką??teraz Jaśkowa 14:)no a trase to gdzieś wymyślimy rzadko po Wrzeszczu chodze ale coś wymyślimy:)o 11???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bociany super, postaram się, być na 11 przy jaskowej 14, tylko może tak na wszelki wypadek, zadzwonię do Ciebie, albo napiszę sms jak będę wyjeżdżać z Gdyni, wiadomo jak to z dzieciaczkami: na ostatnią chwilę zrobi kupola, albo coś i będzie spóźnienie ;-) jeśli możesz wyślij mi sms to będę miała do Ciebie numer 668 677 328
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
..moj ukochany kawałek..
Milego sluchania mamuski, warto:)
http://www.dailymotion.pl/related/xurb/video/x4vvj2_sigurrosheima_music
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
depresyjki i płacze to u mnie jeszcze niedawno byl chleb powszedni:D teraz jest troche lepiej...Tego się nie da uniknąc..niby wszystko dobrze, maly usmiechnięty, ale fakt absorbujący i trzeba się z tym pogodzić.. tak jak w innym poście pisała Ania - tez strasznie duzo gadam do Miska, smieje się, robimy rowerki czy nasze "piątki-piątki" (przybijam "5" w jego lapki a on caly wesolutki) ,czytam mu wierszyki i pokazuje jakies kolorowe obrazki...robie zdjęcia... jak wieszam pranie to ukladam go tak zeby widział dokladnie co robie i macham rzeczami opisując co jest co... itd... czasem polezy sam, czasem nie..ale tłumacze sobie, że po 1:to jest synuś moj ukochany i jedyny a po 2. po to jestem na macierzyńskim żeby się nim zajmować... fakt, brakuje mi wyjsc..chocby do sklepu;).. wieczoru przy winku (karmię piersią).. czasem się nakręcam, ze znow cos zjadłam co małemu zaszkodziło..maz ma juz czasem tez serdecznie dosc tych moich toerii i mojego pouczania to zrob tak a to moze tak.. wiec doszlismy do porozumienia, ze bedziemy sie smiac mowiac o teoriach..im bardziej szyderczy smiech tym lepiej:D ze kiedy m. sie zajmuje malym to ja mam czas tylko dla siebie a nie stoje nad nim i probuje mu pomagac... ze zawsze mamy wyjazdowy niedzielny spacer... ze nawet jesli ta druga osoba powie cos co zle brzmi to wcale nie zanczy ze ma zle intencje...ze myjemy naczynia..itp..itd... dzieciaki kochane..one maja tylko nas:D musimy dac rade:D a i zaczełam chodzic na aerobik:D niby nic, ale choć mam poczucie ze kondycje fizyczną poprawię... czasem poczytam ksiażkę z angielskiego....najgorzej to zacząć myslec, że nic się nie robi.. że jest się zamkniętą w domu...to nieprawda wykonujemy kawał dobrej roboty i tej myśli musimy się trzymać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam sie wkoncu..Lepiej pozno niz wcale :P
Ja dzis pol dnia poza domem..Alleeee ulga:)))Kochana mamcia zostala z Sarką 7 godzin:D

Wkurzona jestem,bo odebralam wyniki kału i znowu są jakies bakterie....tym razem z tego co wyczytalam w necie-są to bakterie zakażenia układu moczowego i bardzo wiele antybiotyków jest na nie odporne:(
Oczywiscie jak poprzednio tak i teraz probowano mi w laboratorium wmówic,ze to są bakterie wystepujace u kazdego.Przy klebsielli tez tak gadali,a teraz jakos nie ma jej wogóle na wyniku czyli zniknela calkowicie.Tak wiec antybiotyk pomógł.
Niewiem kiedy my wyjdziemy z tych chorób....Jedna ciągnie kolejną:(((
Na wizyte dzis nie zalapalismy sie,bo za duzo ludzi bylo i doktor nie wyrobił sie czasowo.Idziemy w poniedzialek.Pewnie bedzie kolejny antybiotyk:(
I przez to wszystko ciagle opóźnia sie pierwsze szczepienie:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry