Widok
Ania u nas podczas karmienia identycznie,lepsza piąstka od mleka,wpycha je,krztusi się bo za daleko włoży,komedia normalnie.Co do dżwięków Natala reaguje np. jak jesteśmy u mojej mamy na szczekanie psa,czasem jak pies za głośno szczeknie to mała nieruchomieje przestraszona a tak to raczej jej nie przeszkadzają.Matko ona całą piąstke wpakowała!!Pychota po co zabawki,mamy samowystarczalne dzieciaczki:)super zdjątko!!!
a moja jak wkłada piąstke nabiera powietrza i krzyczy:))))słucha siebie jak głośno jej się udało i czy mama patrzy.
Co do zachowań dzieciaczków przy innych Natala jest supełnie inna w domu-gaworzy się uśmiecha-niż jak gdzieś idziemy,owszem uśmiecha się ale bacznie obserwuje,musi mieć nas w zasięgu wzroku ,już taka rozmowna nie jest.Na swoim gruncie daje czadu tylko:D
a moja jak wkłada piąstke nabiera powietrza i krzyczy:))))słucha siebie jak głośno jej się udało i czy mama patrzy.
Co do zachowań dzieciaczków przy innych Natala jest supełnie inna w domu-gaworzy się uśmiecha-niż jak gdzieś idziemy,owszem uśmiecha się ale bacznie obserwuje,musi mieć nas w zasięgu wzroku ,już taka rozmowna nie jest.Na swoim gruncie daje czadu tylko:D
Pychotko, cudne zdjecie:)Jak milosc:)
Co do ddziwekow- dzisiaj jak odbieralam Jasiula od sis-bo mama pilnowala ccałej trójki!!!!- byl bardzo rozdrazniony!..tzn, moja mam skomentowala to tak- Maksik( 2 latka prawie) dziecko złoto, sam sie bawi, z nim to juz luzik, Zu( rooczek) grzeczna dziewczynka a Jasiek:)-mój- co za wrazliwiec, płakał jak sie obudził, z nim mialam najwieksze problemy...
Takze widzisz jak sie zachowuje nasz syncio w towarzystwie;)innych dzieci!.Fakt, smiac mi sie z tego hporownainia chcialo, ale byc moze i tak sie zachowywał..jest mały jeszcze w sumie.Jednak sama zauwazam, ze jest bardzo czuły na dziweki, hałasy, czesto wybuchnie placzem jak ktos sie glosno zasmieje..Nie wiem, moze mu przejdzie, moze nie. Nie izoluje go do dziwekow, ale oboje z mezem niecierpimy hałasu, kochamy ciszę, wiec moze to wina- zasłuyga- tego..Ne wiem...
Jasiek nawsuwał sie marchwiowej zupki i spi jak kawka;)-az chrapie!
Co do ddziwekow- dzisiaj jak odbieralam Jasiula od sis-bo mama pilnowala ccałej trójki!!!!- byl bardzo rozdrazniony!..tzn, moja mam skomentowala to tak- Maksik( 2 latka prawie) dziecko złoto, sam sie bawi, z nim to juz luzik, Zu( rooczek) grzeczna dziewczynka a Jasiek:)-mój- co za wrazliwiec, płakał jak sie obudził, z nim mialam najwieksze problemy...
Takze widzisz jak sie zachowuje nasz syncio w towarzystwie;)innych dzieci!.Fakt, smiac mi sie z tego hporownainia chcialo, ale byc moze i tak sie zachowywał..jest mały jeszcze w sumie.Jednak sama zauwazam, ze jest bardzo czuły na dziweki, hałasy, czesto wybuchnie placzem jak ktos sie glosno zasmieje..Nie wiem, moze mu przejdzie, moze nie. Nie izoluje go do dziwekow, ale oboje z mezem niecierpimy hałasu, kochamy ciszę, wiec moze to wina- zasłuyga- tego..Ne wiem...
Jasiek nawsuwał sie marchwiowej zupki i spi jak kawka;)-az chrapie!
Pyhota wszystkiego naj dla syńca:))super chłopaczek z niego.Ania książka bardzo fajna Zawistowskiego jeszcze w ciązy się w niej zaczytywałam:)Fakt czas pędzi,niedługo szkraby będą raczkować,mówić itd. a niedawno porodówka..My po spacerku ,babcia 2 h maszerowałą z wnuczką,jeszcze jeden spacer nas czeka do Akpolu musze podejść,ale to razem z tatusiem pójdziemy.
Zachmurzyło się brzydko..
Natala leży na macie i piąstki do buzi pcha a dopiero zjadła.
Zachmurzyło się brzydko..
Natala leży na macie i piąstki do buzi pcha a dopiero zjadła.
Nasz tez je coraz mniej z czego ja się w sumie ciesze... wczesniej rowno co 2h, a teraz co 3 w dzien i w nocy czasem 1-2x... co prawda ssie piastke niemal po każdym jedzeniu, ale gdyby był głodny to na pewno dałby mi znać.. płucka ma silne:D
Majaki - dziękujemy bardzo:) i tak pozwole sobie podpytać - czy znasz jakis dobry komis z obiektywami..ceny nowych troche nas przerastają, ale chyba nie będzie wyjścia...
Jak Wasze dzieciaczki reagują na głośne dźwięki np. pisk dzieci itp..W sobote u znajomych bylo dość głosno i tłoczno (mają jeszcze 3letnia córeczkę która chwilami piszczała:) ) po godzinie mały był tak zmęczony ze nie dał się ani nakarmić, ani uśpić.. masakra.. po 1,5 godz. płaczu i prób uspokajania wróciliśmy do domu..i wszystko było jak dawniej...wczoraj to samo - byli znajomi z 1,5rocznym synkiem i maly czasem piszczał:) czy coś... a Misiek znow w płacz... fakt mógł być zmęczony ale żeby aż tak.. wcześniej nie bylo takich sytuacji i wszelkich gosci znosił pięknie.. tłumacze sobie ze odbiera coraz wiecej bodzcow przez co coraz szybciej się męczy i denerwuje..
a oto nasza kochana , nie już taka mała kruszynka:D
Majaki - dziękujemy bardzo:) i tak pozwole sobie podpytać - czy znasz jakis dobry komis z obiektywami..ceny nowych troche nas przerastają, ale chyba nie będzie wyjścia...
Jak Wasze dzieciaczki reagują na głośne dźwięki np. pisk dzieci itp..W sobote u znajomych bylo dość głosno i tłoczno (mają jeszcze 3letnia córeczkę która chwilami piszczała:) ) po godzinie mały był tak zmęczony ze nie dał się ani nakarmić, ani uśpić.. masakra.. po 1,5 godz. płaczu i prób uspokajania wróciliśmy do domu..i wszystko było jak dawniej...wczoraj to samo - byli znajomi z 1,5rocznym synkiem i maly czasem piszczał:) czy coś... a Misiek znow w płacz... fakt mógł być zmęczony ale żeby aż tak.. wcześniej nie bylo takich sytuacji i wszelkich gosci znosił pięknie.. tłumacze sobie ze odbiera coraz wiecej bodzcow przez co coraz szybciej się męczy i denerwuje..
a oto nasza kochana , nie już taka mała kruszynka:D
witam i ja, u nas pogoda do południa dopisała i spacerek w słońcu zaliczony, chyba po 16 jeszcze na godzinkę wyskoczę żeby uniknąć marudkowania w domu. Póki co Asia śpi przy otwartym oknie a ja szaleję w kuchni.
Majaki u nas ostatnie 2 dni też coś kiepsko z jedzeniem, zwłaszcza w nocy. Pierwsze nocne karmienie ok ale każde następne do bani, Asia niby się budzi z paluszkiem w buzi ale jak ją przystawiam nie chce jeść, poleży sobie chwilkę przy pmnie, czasem pociumka pierś i tak zasypia. Narazie się nie martwię bo nie płacze, zobaczymy na wizycie 20 marca jak mniej przybieże niż zwykle to będzie jakiś znak. A może też tak tylko chwilowo ma...
Majaki u nas ostatnie 2 dni też coś kiepsko z jedzeniem, zwłaszcza w nocy. Pierwsze nocne karmienie ok ale każde następne do bani, Asia niby się budzi z paluszkiem w buzi ale jak ją przystawiam nie chce jeść, poleży sobie chwilkę przy pmnie, czasem pociumka pierś i tak zasypia. Narazie się nie martwię bo nie płacze, zobaczymy na wizycie 20 marca jak mniej przybieże niż zwykle to będzie jakiś znak. A może też tak tylko chwilowo ma...
witamy i my
.. rany..to już dodatkowe posiłki.. fakt czas leci nieublaganie..dopiero co byłyśmy na sali porodowej... hihihi...
W sobote bylismy u znajomych, ktorzy mają tygodniowego synka.. ależ on jest malutki.. Misiek przy nim to już kawał chłopa..hahaha..a to "tylko" 3m... niedawno byli sąsiedzi z bliżniakami.. różnica miedzy naszymi dzieciakami 10m.. nasz nic nie kuma a tamte juz chodzą i broją..a za pare lat razem będą w ławce szkolnej siedzieć..:D
pozdrawiamy i mlego spacerowania..cos czuję, że skończymy na balkonie - mały sie dotleni a ja w koncu okna umyje....;/
.. rany..to już dodatkowe posiłki.. fakt czas leci nieublaganie..dopiero co byłyśmy na sali porodowej... hihihi...
W sobote bylismy u znajomych, ktorzy mają tygodniowego synka.. ależ on jest malutki.. Misiek przy nim to już kawał chłopa..hahaha..a to "tylko" 3m... niedawno byli sąsiedzi z bliżniakami.. różnica miedzy naszymi dzieciakami 10m.. nasz nic nie kuma a tamte juz chodzą i broją..a za pare lat razem będą w ławce szkolnej siedzieć..:D
pozdrawiamy i mlego spacerowania..cos czuję, że skończymy na balkonie - mały sie dotleni a ja w koncu okna umyje....;/
no i jeszcze znalazłam - jak rozpoznać, ze dziecko jest gotowe do stalych pokarmów:
Oto najważniejsze oznaki, których trzeba wypatrywać ok. 4–6 miesiąca życia:
• Zwiększyłaś liczbę karmień butelką do co najmniej 6 razy dziennie lub 6 porządnych karmień piersią, a niemowlę nadal nie jest zadowolone.
• Dziecko jest głodne wkrótce po solidnej porcji mleka.
• Zaczyna się budzić w nocy, choć wcześniej przesypiało noc bez przerw.
• Może też ssać piąstkę lub interesować się tym, co sama jesz.
Pamiętaj, że rozpoczęcie karmienia łyżeczką przed upływem 4. miesiąca nie daje żadnych korzyści, więc nie próbuj tego przyspieszać.
i tutaj jeszcze jeden artykuł:
http://www.bobovita.com.pl/4_6_mc.php?am1=b4&am2=40&am3=403&artList=4
Oto najważniejsze oznaki, których trzeba wypatrywać ok. 4–6 miesiąca życia:
• Zwiększyłaś liczbę karmień butelką do co najmniej 6 razy dziennie lub 6 porządnych karmień piersią, a niemowlę nadal nie jest zadowolone.
• Dziecko jest głodne wkrótce po solidnej porcji mleka.
• Zaczyna się budzić w nocy, choć wcześniej przesypiało noc bez przerw.
• Może też ssać piąstkę lub interesować się tym, co sama jesz.
Pamiętaj, że rozpoczęcie karmienia łyżeczką przed upływem 4. miesiąca nie daje żadnych korzyści, więc nie próbuj tego przyspieszać.
i tutaj jeszcze jeden artykuł:
http://www.bobovita.com.pl/4_6_mc.php?am1=b4&am2=40&am3=403&artList=4
To już wszystko wiem.Też smakowych nie kupuje,widziałam,że są po 4 miesiącu bananowe czy malinowe.Wole zacząć od niesmakowej.Wiadomo,że jak zasmakuje słodkie to potem koniec.
My będziemy też swoje metody testować zobaczymy co i jak.
My zaczniemy od marchewki prawdopodobnie,jabłko też zakupione,a kaszki zobaczymy.
My będziemy też swoje metody testować zobaczymy co i jak.
My zaczniemy od marchewki prawdopodobnie,jabłko też zakupione,a kaszki zobaczymy.
w necie jet tyle info a propos karmienia, schematów itp, ze głowa boli i nie wiadomo czego się trzymać, tak więc jak wyżej napisałam ułożyłam "własny plan", zobaczymy czy Kostkowi się spodoba, ja podobnie jak Ania smakowe kaszki chce wprowadzić troszkę później - najpierw tylko kaszka ryżowa, potem mleczno-ryżowa a potem mleczno-ryżowa z bananem, w tesco jest fajna promocja - przy zakupie 3 kaszek jedna jest gratis - skorzystałam ;-)
Bociany jeszcze jedno, bo nie wiem czy "jasno" napisałam - na początku jak dam Kostkowi 2 łyżki kaszki to uzupełnię posiłek butlą z mlekiem, a jak już będzie jadł kaszki więcej to zastąpi ona butlę z mlekiem :-)
Bociany jeszcze jedno, bo nie wiem czy "jasno" napisałam - na początku jak dam Kostkowi 2 łyżki kaszki to uzupełnię posiłek butlą z mlekiem, a jak już będzie jadł kaszki więcej to zastąpi ona butlę z mlekiem :-)
