Widok
Mój pan po mnie posprząta?
Opinie do artykułu: Mój pan po mnie posprząta?.
Biały zimowy puch już dawno odsłonił swoje tajemnice, czyli głównie pozostałości po naszych czworonożnych pupilach. Gdańsk z nadchodzącą wiosną po raz kolejny rusza z kampanią przypominającą o tym, że posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale także obowiązki. Kampania podobna do gdyńskiej Pies w Wielkim Mieście, plakaty, także drastyczne - jak ten sprzed paru lat z Pruszcza Gdańskiego, na którym dziecko wkładało sobie do ust psie odchody - czy rozdawane za darmo torebki. To tylko niektóre ...
Biały zimowy puch już dawno odsłonił swoje tajemnice, czyli głównie pozostałości po naszych czworonożnych pupilach. Gdańsk z nadchodzącą wiosną po raz kolejny rusza z kampanią przypominającą o tym, że posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale także obowiązki. Kampania podobna do gdyńskiej Pies w Wielkim Mieście, plakaty, także drastyczne - jak ten sprzed paru lat z Pruszcza Gdańskiego, na którym dziecko wkładało sobie do ust psie odchody - czy rozdawane za darmo torebki. To tylko niektóre ...
ciemnogród
Nic mnie tak nie denerwuje jak stare grzyby z głupimi kundlami. Cud musiałby się stać, żeby taki delikwent posprzątał po swoim burku. Ja rozumiem, że oni trzymają te psy, bo nie mają do kogo otworzyć gęby, ale to chyba niewiele schylić się i posprzątać. Sam nie mam psa, ale szacunek dla tych, którzy sprzątają po swoich.
Tylko mandat 500 zł nauczy sprzątać po swoim psie.
I jeszcze jakby można było nagrać takiego co nie sprząta i podać jego dane oraz otrzymać połowę z tego mandatu.Sądzę że taki sposób skutecznie by ukrócił nie sprzątanie.Bo wielu by było chętnych na zarobek.
A służby nie będą stały na każdym kroku i patrzały kto sprząta,bo to niemożliwe.
A służby nie będą stały na każdym kroku i patrzały kto sprząta,bo to niemożliwe.
To nie jest trudne
Tylko Panu Prezydentowi musiałoby na tym zależeć i darmozjadów z SM przekierować z blokad na koła w stronę wyłapywania i karania właścicieli czworonożnych s****dupców. Prosta zasada - brak pustego albo pełnego woreczka - 200 zł. Inaczej z tymi brudasami nic się nie zmieni. Nieraz zwracałem uwagę bezpośrednio po w******iu kundla jego włascicielowi - zawsze oburzenie, jakbym to ja był chamem i syfiarzem.
Sprzatanie
Mojego psa wyprowadzam w ustronne miejsce-las,łąka itd.Mieszkam w dzielnicy zapomnianej przez wszystkich-Stogi.Psow jest baaardzo duzo.Sa wlasciciele (Ul.Ugory),ktorzy noca robia im porzadny spacer,puszczajac luzem.Rano wokol jest pelno odchodow.Warto tez zainteresowac odpowiednie sluzby pasmi,ktore biegaja samopas.Jedyna czapla,ktora mieszkala nad brzegiem rowu,zostala zabryziona(zdjecie posiadam).Czesto na ulicach mozna znalezc resztki zgryzionej sarny.No ale coz-dzielnica skladajaca sie w wiekszosci z patologi.