Widok
O matko, Agusiaa, jaka baba wredna. A jak Ci kazała nosek czyścić małej? Może ma sama dmuchać.
Ja jutro popołudniu będę dopiero wiedziała, czy przyjadę.
Dzisiaj dostałam pakiet Hippa i była tam herbatka jabłkowa. Dałam Jankowi na próbę i zaskoczył mnie, bo wypił prawie całe 100 ml. Otwierał dzioba i chciał jeszcze. Może więc nie będzie tak źle z tym rozszerzaniem diety.
Ja jutro popołudniu będę dopiero wiedziała, czy przyjadę.
Dzisiaj dostałam pakiet Hippa i była tam herbatka jabłkowa. Dałam Jankowi na próbę i zaskoczył mnie, bo wypił prawie całe 100 ml. Otwierał dzioba i chciał jeszcze. Może więc nie będzie tak źle z tym rozszerzaniem diety.
Hej dziewczyny!
My z Laurą na spotkanie też chętne tyle, że jesteśmy chore :(
Ja już mniej ale z małą dziś byłam u lekarza. Jeszcze nie było mojej pani pediatry i poszłam do innej bardzooooo "przyjemnej". Dostało mi się za odciąganie fridą i spanie małej na brzuszku oraz, że chcę dziecko targać za granicę.
Zapytałam o szczepienie tydzień później czyli w 7 tyg to pani dr popatrzyła na mnie takim wzrokiem jakby chciała mnie zabić.
Jak do środy pozbęde się kataru to jesteśmy na spotkaniu inaczej się nie piszę, bo nie chcę Wam maluchów pozarażać :(
Aaaa i pani dr kazała mi w maseczce po domu chodzić! Gdzie mój katar już dobiega końcowi no nie wiem może się nie znam ale bez przesady.
Mamuśka ja do żłobka zapisywałam się zaraz jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży czyli na koniec października zaraz właśnie minie rok jak jesteśmy zapisani.
Mamuśka nie wiem dlaczego tak boisz się komunikacji miejskiej???
Tak jak dziewczyny piszą tramwaje czy autobusy są niskopodłogowe a i jak coś to możesz poprosić kogoś o pomoc przy wniesieniu wózka nawet nie trzeba prosić, bo sami pomagają :)
Marciocha możesz podpytać Twoją pediatrę jeszcze o ten poślizg w szczepieniu? Nie chcę żeby bylo coś nie tak jak nie dostanie po 6 tyg z powodu naszego wyjazdu.
My z Laurą na spotkanie też chętne tyle, że jesteśmy chore :(
Ja już mniej ale z małą dziś byłam u lekarza. Jeszcze nie było mojej pani pediatry i poszłam do innej bardzooooo "przyjemnej". Dostało mi się za odciąganie fridą i spanie małej na brzuszku oraz, że chcę dziecko targać za granicę.
Zapytałam o szczepienie tydzień później czyli w 7 tyg to pani dr popatrzyła na mnie takim wzrokiem jakby chciała mnie zabić.
Jak do środy pozbęde się kataru to jesteśmy na spotkaniu inaczej się nie piszę, bo nie chcę Wam maluchów pozarażać :(
Aaaa i pani dr kazała mi w maseczce po domu chodzić! Gdzie mój katar już dobiega końcowi no nie wiem może się nie znam ale bez przesady.
Mamuśka ja do żłobka zapisywałam się zaraz jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży czyli na koniec października zaraz właśnie minie rok jak jesteśmy zapisani.
Mamuśka nie wiem dlaczego tak boisz się komunikacji miejskiej???
Tak jak dziewczyny piszą tramwaje czy autobusy są niskopodłogowe a i jak coś to możesz poprosić kogoś o pomoc przy wniesieniu wózka nawet nie trzeba prosić, bo sami pomagają :)
Marciocha możesz podpytać Twoją pediatrę jeszcze o ten poślizg w szczepieniu? Nie chcę żeby bylo coś nie tak jak nie dostanie po 6 tyg z powodu naszego wyjazdu.
Mamuska czemu nie jezdzisz komunikacją ???? ja odkąd mała skończyła 3 tygodnie poruszam się autobusami... do Agusi z Gdyni do Gdańska nawet skm jechałam jak Julia miała 6 tygodni.
Mała je kleik aż się uszy trzęsą :) Marchewka też smakowała :) Jutro kaszka bananowa :) mam nadzieję że będzie równie dobrze :)
Co do spotkania to będę wiedziała jutro czy uda mi się dotrzeć :)
Mała je kleik aż się uszy trzęsą :) Marchewka też smakowała :) Jutro kaszka bananowa :) mam nadzieję że będzie równie dobrze :)
Co do spotkania to będę wiedziała jutro czy uda mi się dotrzeć :)
Ech, my się znowu nie załapiemy, w środę akurat jestem z Lenką w szpitalu na badaniach cały dzień :-( I w ogóle ten tydzień dość zajęty będzie, ze względu na chrzciny w najbliższą niedzielę.
My Mamuśka też niemobilne, mężowi samochód jest niezbędny żeby dojeżdżać do pracy, a drugiego się na razie nie dorobiliśmy. Ale jutro mam zamiar wybrać się z Lenką pierwszy raz do centrum autobusem, zobaczymy, jak będzie :-D
Życzę udanego spotkanka!
My Mamuśka też niemobilne, mężowi samochód jest niezbędny żeby dojeżdżać do pracy, a drugiego się na razie nie dorobiliśmy. Ale jutro mam zamiar wybrać się z Lenką pierwszy raz do centrum autobusem, zobaczymy, jak będzie :-D
Życzę udanego spotkanka!
Dobrze, że nie miałam wesela w tym roku, bo nie zdążyłabym wrócić na imprezę a już musiałabym znowu karmić ;p
Zastanawiam się, czy uczyć Jaśka butli, czy od razu łyżeczki i kubeczka. Do butli nie jest zbyt chętny, poza tym kaszka podana butlą jest rzadsza i może po niej krócej spać a jak tak marzę o jakiejś przespanej nocy :)
Spotkanie - jeszcze nie wiem, możliwe, że udałoby mi się dotrzeć, ale najwcześniej na 12.00.
Zastanawiam się, czy uczyć Jaśka butli, czy od razu łyżeczki i kubeczka. Do butli nie jest zbyt chętny, poza tym kaszka podana butlą jest rzadsza i może po niej krócej spać a jak tak marzę o jakiejś przespanej nocy :)
Spotkanie - jeszcze nie wiem, możliwe, że udałoby mi się dotrzeć, ale najwcześniej na 12.00.