Widok
hejka
13.00 nawet bardziej mi pasuje :) Madzia, a z Chełma dojadę do Ciebie normalnie bez objazdów?
Moje włosy też lecą jak szalone. Ale podobnie było po pierwszym porodzie a łysa nie jestem ;) także nie martwcie się dziewczyny, tak musi być, teraz wypadają te włosy, które nie wypadły w ciąży. Ja nie ścinam bo wolę zbierać klamrą, inaczej Młody zbiera i do buzi pakuje :/
13.00 nawet bardziej mi pasuje :) Madzia, a z Chełma dojadę do Ciebie normalnie bez objazdów?
Moje włosy też lecą jak szalone. Ale podobnie było po pierwszym porodzie a łysa nie jestem ;) także nie martwcie się dziewczyny, tak musi być, teraz wypadają te włosy, które nie wypadły w ciąży. Ja nie ścinam bo wolę zbierać klamrą, inaczej Młody zbiera i do buzi pakuje :/
Mamuśka żeby to było takie proste :]
ile my sie musimy nagimnastykować zeby te formalnosci pozałatwiać, wcale nie jest tak łatwo jak by się mogło wydawać.
Agusiaa ja cały czas odrzucam od siebie tą myśl ale wiem ze bedzie mi strasznie cieżko i bedzie płacz i zgrzytanie zębów....ale wiem ze dla Oliwki to najlepsze wyjscie w tej chwili i ona tego tak nie odczuje :)
ile my sie musimy nagimnastykować zeby te formalnosci pozałatwiać, wcale nie jest tak łatwo jak by się mogło wydawać.
Agusiaa ja cały czas odrzucam od siebie tą myśl ale wiem ze bedzie mi strasznie cieżko i bedzie płacz i zgrzytanie zębów....ale wiem ze dla Oliwki to najlepsze wyjscie w tej chwili i ona tego tak nie odczuje :)
Madzia, mąż ma jutro w pracy jakieś szkolenie i nie będzie mógł wziąć wolnego, żeby zostać z Szymonem. Spróbuję namówić babcię, żeby do nas znów przyjechała, ale w razie czego mogę wziąć Szymka też? Wprawdzie wtedy sobie zbyt spokojnie nie pogadam, bo będę go musiała pilnować, ale lepiej tak niż wcale :)
U mnie też włosy lecą na potęgę, chyba trzeba to przetrwać. A w ciąży wcale nie wypadało ich mniej niż zwykle, więc to ściema, że wypadają te, które nie wypadły w ciąży.
Misiek też mi mało śpi, ale to głównie wina Szymona, bo jak mi się uda go uśpić, to Szymon albo obudzi go awanturując się o coś, albo idzie tam, gdzie akurat Misiek śpi, mówi ćśśś i buch po glacy (albo w wersji łagodnej wciska mu zabawki i daje całusy).
U mnie też włosy lecą na potęgę, chyba trzeba to przetrwać. A w ciąży wcale nie wypadało ich mniej niż zwykle, więc to ściema, że wypadają te, które nie wypadły w ciąży.
Misiek też mi mało śpi, ale to głównie wina Szymona, bo jak mi się uda go uśpić, to Szymon albo obudzi go awanturując się o coś, albo idzie tam, gdzie akurat Misiek śpi, mówi ćśśś i buch po glacy (albo w wersji łagodnej wciska mu zabawki i daje całusy).
hej,
u nas dobre, byliśmy dziś na kolejnym szczepieniu i badaniu. Filipek waży 5860g a Szymon 6070g. Szymek ładnie podnosi główkę do góry i wydaje przedziwne dźwięki :) u Filipka gorzej z unoszeniem główki ale za to nie źle mach rączkami i nóżkami przy tym mocno się ślini i głuży.
Potrafią skupiać uwagę na przedmiotach, które ich interesują.
Ze spaniem u nas tak od 3 tygodni dobrze. Mniej w dzień, noc super bo po kolacji około 20 -21 śpią do 4 czasami zdarzy się do 2.
Jedzą teraz około 5-6 posiłków dziennie.
U mnie z włosami masakra, cała łazienka jest we włosach... nic trzeba to przeżyć...no pokarmu też mam coraz mniej... :(
Dziewczyny po cc, czy wykonujecie już ćwiczenia, jak tak to jakie i czy uczęszczacie z basen?
u nas dobre, byliśmy dziś na kolejnym szczepieniu i badaniu. Filipek waży 5860g a Szymon 6070g. Szymek ładnie podnosi główkę do góry i wydaje przedziwne dźwięki :) u Filipka gorzej z unoszeniem główki ale za to nie źle mach rączkami i nóżkami przy tym mocno się ślini i głuży.
Potrafią skupiać uwagę na przedmiotach, które ich interesują.
Ze spaniem u nas tak od 3 tygodni dobrze. Mniej w dzień, noc super bo po kolacji około 20 -21 śpią do 4 czasami zdarzy się do 2.
Jedzą teraz około 5-6 posiłków dziennie.
U mnie z włosami masakra, cała łazienka jest we włosach... nic trzeba to przeżyć...no pokarmu też mam coraz mniej... :(
Dziewczyny po cc, czy wykonujecie już ćwiczenia, jak tak to jakie i czy uczęszczacie z basen?
dalka ja po cc nie cwiczę, po prostu mi się nie chce, znaczy brzuszków nie robie, bo staram sie codziennie robic przysiady, za to bylam na 4 zabiegach vacu well, na razie efektow brak. kurcze ja caly czas mam brzuch, denerwuje mnie to,ale dzis np. zjadlam 2 czekolady-oczywiscie normalnie nie jem tyle,ale dzis mialam dzika ochote :)
Jeszcze nie mam pracy jestem na etapie poszukiwań ;)
Oliwke kładę na pleckach bo i tak sie przeturla z boczku ;)
Byłysmy u pediatry i mój klopsik waży juz 7300! Od poniedziałku zaczynam podawać słoiczki zobaczymy jak zareaguje :)
Co do ćwiczeń....to mi sie tez nie chce, brzuch mam taki jak przed ciązą...nie mały niestety :P
Co do jedzenia to ja non stop coś jem, mam ssanie jak cholera i właściwie pochłaniam wszystko :P
Oliwke kładę na pleckach bo i tak sie przeturla z boczku ;)
Byłysmy u pediatry i mój klopsik waży juz 7300! Od poniedziałku zaczynam podawać słoiczki zobaczymy jak zareaguje :)
Co do ćwiczeń....to mi sie tez nie chce, brzuch mam taki jak przed ciązą...nie mały niestety :P
Co do jedzenia to ja non stop coś jem, mam ssanie jak cholera i właściwie pochłaniam wszystko :P
U nas chłopcy śpią na pleckach, Szymon czasami przekłada się na boczek ale to jest chwilka i wraca na plecki.
No mój brzuch jest... taka skóra.. nic pewnie będzie mnie dużo kosztować powrót do normy
Jutro mam koleją kontrolną wizytę u gin.
Dziewczyny jaką stosujecie antykoncepcję? Czy, któraś z Was może myśli o założeniu spirali?
No mój brzuch jest... taka skóra.. nic pewnie będzie mnie dużo kosztować powrót do normy
Jutro mam koleją kontrolną wizytę u gin.
Dziewczyny jaką stosujecie antykoncepcję? Czy, któraś z Was może myśli o założeniu spirali?
Madzia83 niestety ale ja nie przyjadę na spotkanie, moja Oliwka się rozchorowała, dość mocno kaszle, całe szczęście nie ma gorączki. Jutro nie mogę jej w takim stanie posłać do szkoły a chorej nie zabiorę na spotkanie z małymi dziećmi (jeszcze czymś zarazi). Szkoda... bardzo żałuję ;((
Życzę Wam miłego spotkania
ja nie myślę raczej o spirali a o wkładce hormonalnej mirena ale z tym jeszcze poczekam
Dalka podziwiam Ciebie... przy jednym maluszku tyle jest pracy a Ty masz dwójkę.
Ja dzisiaj byłam u siebie w pracy i powiedziałam, że wracam od stycznia ale jak wróciłam do domu to zaczęłam się wahać czy powinnam? Szkoda mi dzieci... sama już nie wiem co robić?
Życzę Wam miłego spotkania
ja nie myślę raczej o spirali a o wkładce hormonalnej mirena ale z tym jeszcze poczekam
Dalka podziwiam Ciebie... przy jednym maluszku tyle jest pracy a Ty masz dwójkę.
Ja dzisiaj byłam u siebie w pracy i powiedziałam, że wracam od stycznia ale jak wróciłam do domu to zaczęłam się wahać czy powinnam? Szkoda mi dzieci... sama już nie wiem co robić?
Ups a ja mam wlasnie alergie:) no,ale mam nadzieje,ze przezyje jakos:)
Moj malutki dostal wapno,syrop prawoslazowy,wit C,tantum verde i kropelki do nosa na ten katarek,tak prewencyjnie.Podobno nie zaraza,ale jesli dziewczyny macie cos przeciwko to nie wpadniemy.
Aai jakby co Madziu napisz jeszcze raz adresik,bo ostatnio nie spisalam,a leniwa jestem i nie chce mi sie szukac:)
Dalka z mojej strony tez nalezy Ci sie wielkie uznanie,podziwiam:)
Dla Oliwki oczywiscie zdroweczka.
Moj malutki dostal wapno,syrop prawoslazowy,wit C,tantum verde i kropelki do nosa na ten katarek,tak prewencyjnie.Podobno nie zaraza,ale jesli dziewczyny macie cos przeciwko to nie wpadniemy.
Aai jakby co Madziu napisz jeszcze raz adresik,bo ostatnio nie spisalam,a leniwa jestem i nie chce mi sie szukac:)
Dalka z mojej strony tez nalezy Ci sie wielkie uznanie,podziwiam:)
Dla Oliwki oczywiscie zdroweczka.
Zdrówka dla Oliwki! Szkoda, że Cię nie będzie Kamcia :(
Moja Maryśka miała jakiś katar ale już jej minęło. Młody chyba nie ma nic, chociaż on od urodzenia ma zazwyczaj pełen nos, więc ciężko poznać.
Tak sobie myślałam, czy gorzej z bliźniakami, czy z dwójką starsze-młodsze i chyba gorzej z bliźniakami, bo u mnie np. tylko jedno ryczy z głodu...drugie może poczekać :D itd.
Dalka, a Ty sama w ciągu dnia jesteś z dziećmi?
Dzisiaj byliśmy na ...uwaga! 98 urodzinach prababci mego męża :)
Moja Maryśka miała jakiś katar ale już jej minęło. Młody chyba nie ma nic, chociaż on od urodzenia ma zazwyczaj pełen nos, więc ciężko poznać.
Tak sobie myślałam, czy gorzej z bliźniakami, czy z dwójką starsze-młodsze i chyba gorzej z bliźniakami, bo u mnie np. tylko jedno ryczy z głodu...drugie może poczekać :D itd.
Dalka, a Ty sama w ciągu dnia jesteś z dziećmi?
Dzisiaj byliśmy na ...uwaga! 98 urodzinach prababci mego męża :)
Hejka dziewczyny, a my urządziliśmy sobie pierwszy dłuższy wyjazd z małą na Półwysep, przez te kilka dni super odpoczęłam. Lenka była kochana, cały czas spała, ciągle spędzaliśmy czas na powietrzu, mąż ćwiczył na kite'cie, ja leniuchowałam na brzegu, także dla każdego coś miłego :) Raz mała przespała nam nawet całą noc, bite 8 godzin, od 21 do 5 nad ranem! Byłam w szoku.
Co do kładzenia, to ja Lenkę odkładam na plecy, już i tak nie udaje jej się zbyt długo poleżeć na boczku, zaraz się odwraca.
Co do kładzenia, to ja Lenkę odkładam na plecy, już i tak nie udaje jej się zbyt długo poleżeć na boczku, zaraz się odwraca.
Aaa widzę, że jakieś spotkanko się szykuje, znowu się nie załapię :-/ Może następnym razem...
A co do ćwiczeń, od przyszłego tygodnia zaczynam aerobic, jutro kupuję karnet i mam zamiar się wziąć za siebie, głównie brzuch mnie denerwuje :-/ Mam zamiar biegać na zajęcia 3 razy w tygodniu, zobaczymy co wyjdzie z tego żelaznego postanowienia. W każdym razie gin mówił, że mogę już spokojnie zacząć ćwiczenia po cc. Poza tym będziemy z mężem chodzić na basen raz w tygodniu. Oby to coś pomogło.
A co do ćwiczeń, od przyszłego tygodnia zaczynam aerobic, jutro kupuję karnet i mam zamiar się wziąć za siebie, głównie brzuch mnie denerwuje :-/ Mam zamiar biegać na zajęcia 3 razy w tygodniu, zobaczymy co wyjdzie z tego żelaznego postanowienia. W każdym razie gin mówił, że mogę już spokojnie zacząć ćwiczenia po cc. Poza tym będziemy z mężem chodzić na basen raz w tygodniu. Oby to coś pomogło.
Grosiks a gdzie byłaś na półwyspie, bo ja w ten weekend byłam w ekolagunie na weselu?
U mnie wszyscy z wyjątkiem mnie chorzy, Adaś w nocy miał stan podgorączkowy, ma katar i kaszel a Oliwia kaszle prawie bez przerwy a w niedzielę chrzciny... do tego mój M też się skarży na ból gardła.
Dziewczyny miłych pogaduszek przy kawce, strasznie żałuje że nie mogłam przyjechać
U mnie wszyscy z wyjątkiem mnie chorzy, Adaś w nocy miał stan podgorączkowy, ma katar i kaszel a Oliwia kaszle prawie bez przerwy a w niedzielę chrzciny... do tego mój M też się skarży na ból gardła.
Dziewczyny miłych pogaduszek przy kawce, strasznie żałuje że nie mogłam przyjechać
ale Wam zazdroszcze spotkania tez wybralabym sie :) ale coz takie uroki mieszkania w K-nie. Moja mala Wiki 1wrzesnia wazyla 5600 ;) klopsik w porownaniu do narodzin :) dziewczyny macie zalozone jeszcze w foteliku usztywniacz aby glowka nie leciala na boli? bo ja sie zastanawiam czy nie wyjac juz bo malo miejsca sie przez to robi ale w sumie moze lepiej jeszcze troszke ja potrzymac w tym?!
Hej Kamcia, w sumie to zatrzymaliśmy się w pensjonacie w Pucku, ale jeździliśmy do Chałup bo mąż próbuje swoich sił na kite'cie :) Także musiałam parę razy przejeżdżać koło Ekolaguny.
Ale mi dziś ciężko się przestawić na domowy tryb, z małą dopiero o 13 udało mi się wyjść z domu, po bardzo leniwym poranku.
Ale mi dziś ciężko się przestawić na domowy tryb, z małą dopiero o 13 udało mi się wyjść z domu, po bardzo leniwym poranku.
Agusia, szkoda, a gdzie się wybieracie, że robicie paszport? Nastka dziś tez po szczepieniu i właśnie podwoiła wagę urodzeniową, ma 6800 i 68cm
Dziewczyny, załączam jedną fotkę z dzisiejszego spotkania

Uploaded with ImageShack.us :)
było na prawdę miło, musimy spotykać się częściej
Dziewczyny, załączam jedną fotkę z dzisiejszego spotkania

Uploaded with ImageShack.us :)
było na prawdę miło, musimy spotykać się częściej
Super foteczki:)
Tak jestem sama... od czasu do czasu wpadnie odwiedzi nas babcia - teściowa ale zazwyczaj jest to piątek tak to około 2 razy w tyg. przychodzi do nas koleżanka i pomaga przy kąpieli, ja dość często jeżdżę do mojej mamy i tam do pomocy jest bratowa:) i tak czas leci...
A tak to dużo mówię do chłopców, że ich jest dwóch mamusia tylko jedna i staram się być bardzo spokojna wydaje mi się, że one to czują i mi bardzo pomagają jak na razie.
Szkoda, że nie mogłam być na spotkaniu a miałam bardzo blisko:( może następnym razem.
Tak jestem sama... od czasu do czasu wpadnie odwiedzi nas babcia - teściowa ale zazwyczaj jest to piątek tak to około 2 razy w tyg. przychodzi do nas koleżanka i pomaga przy kąpieli, ja dość często jeżdżę do mojej mamy i tam do pomocy jest bratowa:) i tak czas leci...
A tak to dużo mówię do chłopców, że ich jest dwóch mamusia tylko jedna i staram się być bardzo spokojna wydaje mi się, że one to czują i mi bardzo pomagają jak na razie.
Szkoda, że nie mogłam być na spotkaniu a miałam bardzo blisko:( może następnym razem.
Witam serdecznie,
Jeżeli szukają Panie niani dla swoich pociech,to zapraszam do kontaktu:
annapol_and@yahoo.com, bądź tel : 513-011-482
Mieszkam w centrum Gdańska,więc dojazd nie stanowi problemu.
Mam 25 lat,jestem studentką i dotychczas ponad 4-letnie doświadczenie w opiece nad dziećmi w takim wieku.Opiekowałam się bliźniaczkami 3-miesięcznymi i ostatnio przez dwa lata trojaczkami,które jak zaczynałam-miały 4 miesiące.Opiekowałam się Nimi sama i wbrew pozorom(wiele osób o to pyta) nie było ciężko-grunt to dobra organizacja:)
Uważam,że jestem osobą pogodną,a dzieci sprawiają,że czuję się w Ich świecie fantastycznie.
Postanowiłam napisać na tym forum,ponieważ dostałam kilka propozycji pracy,jednak na pełen etat,bądź bardzo daleko od mojego miejsca zamieszkania...
Jeżeli potrzebują Panie pomocy do dzieciątka na 1/2 etatu, bądź 3/4 etatu,zapraszam do kontaktu. Mam swój profil na http://www.niania.pl i na trojmiasto.pl (szukam pracy)
Pozdrawiam,
Ania
Jeżeli szukają Panie niani dla swoich pociech,to zapraszam do kontaktu:
annapol_and@yahoo.com, bądź tel : 513-011-482
Mieszkam w centrum Gdańska,więc dojazd nie stanowi problemu.
Mam 25 lat,jestem studentką i dotychczas ponad 4-letnie doświadczenie w opiece nad dziećmi w takim wieku.Opiekowałam się bliźniaczkami 3-miesięcznymi i ostatnio przez dwa lata trojaczkami,które jak zaczynałam-miały 4 miesiące.Opiekowałam się Nimi sama i wbrew pozorom(wiele osób o to pyta) nie było ciężko-grunt to dobra organizacja:)
Uważam,że jestem osobą pogodną,a dzieci sprawiają,że czuję się w Ich świecie fantastycznie.
Postanowiłam napisać na tym forum,ponieważ dostałam kilka propozycji pracy,jednak na pełen etat,bądź bardzo daleko od mojego miejsca zamieszkania...
Jeżeli potrzebują Panie pomocy do dzieciątka na 1/2 etatu, bądź 3/4 etatu,zapraszam do kontaktu. Mam swój profil na http://www.niania.pl i na trojmiasto.pl (szukam pracy)
Pozdrawiam,
Ania
Misiek jeszcze (odpukać) nie miał kataru, ale jak nie ma gorączki, to bym wyszła przy przyzwoitej pogodzie - świeże powietrze pomaga wykurzyć zarazy.
Zabawiać zabawkami to Młodego jeszcze nie mogę, bo Go to wcale nie interesuje, ale jak nie śpi to nie może być sam, tylko koniecznie tam, gdzie ja i najlepiej jak go ciągle zagaduję, choć i to czasem nie wystarczy i muszę się nad nim nachylać, to wtedy się pysio śmieje.
Zabawiać zabawkami to Młodego jeszcze nie mogę, bo Go to wcale nie interesuje, ale jak nie śpi to nie może być sam, tylko koniecznie tam, gdzie ja i najlepiej jak go ciągle zagaduję, choć i to czasem nie wystarczy i muszę się nad nim nachylać, to wtedy się pysio śmieje.
Chyba można brać to samo, co w ciąży, czyli prawie nic.
Nie powinna się raczej od Ciebie zarazić.
Dziewczyny, na spotkaniu pytałam, czy Wasze maluchy chwytają już stópki i właśnie dzisiaj Janek pierwszy raz zakumał, że ma stópki i się od rana nimi bawi :) Poza tym pierwszy raz przekręcił się z pleców na brzuch :) A ja myślałam, że mu to dużo później przyjdzie, bo ciężki...
Nie powinna się raczej od Ciebie zarazić.
Dziewczyny, na spotkaniu pytałam, czy Wasze maluchy chwytają już stópki i właśnie dzisiaj Janek pierwszy raz zakumał, że ma stópki i się od rana nimi bawi :) Poza tym pierwszy raz przekręcił się z pleców na brzuch :) A ja myślałam, że mu to dużo później przyjdzie, bo ciężki...
Dzizas ja to zaraz chyba 4 bede musiała kupować :D
Moja mała dzisiaj marudna, płaczliwa i aż mnie głowa od tego boli.
Aaaale...od kilku dni przesypia mi całe noce wiec super oby tak dalej :)
No i niestety nie chce cwaniara pić butli musze ją zmuszac przy czym jest ryk...jeszcze troche ją pomęcze butlą z moim mlekiem po czym spróbuje podać mm. Ciekawe co z tego wyjdzie :]
Moja mała dzisiaj marudna, płaczliwa i aż mnie głowa od tego boli.
Aaaale...od kilku dni przesypia mi całe noce wiec super oby tak dalej :)
No i niestety nie chce cwaniara pić butli musze ją zmuszac przy czym jest ryk...jeszcze troche ją pomęcze butlą z moim mlekiem po czym spróbuje podać mm. Ciekawe co z tego wyjdzie :]
Madziu gratuluje powiekszenia rybiej rodzinki:)
U nas katarek nadal,sama nie wiem czy te syropki pomagaja czy nie,dzisiaj kupilam olbas i sobie wdychamy w domku:)
Ja po weselichu,wybawilam sie super,maly byl bardzo grzeczny u dziadkow,tylko okolo 23 jak moja mama chciala mu podac butelke to sie zbuntowal i za nic w swiecie nie chcial wypic:P-maly cwaniaczek,wszelkie wczesniejsze proby zawsze byly z powodzeniem:) tak wiec pojechalam,nakarmilam i wrocilam z powrotem na zabawe:) a na poprawiny wybralismy sie juz razem,za tydzien powtorka z rozrywki, tylko babcia do opieki sie zmieni:)
U nas katarek nadal,sama nie wiem czy te syropki pomagaja czy nie,dzisiaj kupilam olbas i sobie wdychamy w domku:)
Ja po weselichu,wybawilam sie super,maly byl bardzo grzeczny u dziadkow,tylko okolo 23 jak moja mama chciala mu podac butelke to sie zbuntowal i za nic w swiecie nie chcial wypic:P-maly cwaniaczek,wszelkie wczesniejsze proby zawsze byly z powodzeniem:) tak wiec pojechalam,nakarmilam i wrocilam z powrotem na zabawe:) a na poprawiny wybralismy sie juz razem,za tydzien powtorka z rozrywki, tylko babcia do opieki sie zmieni:)
z tym katarem to na prawdę ciężka sprawa, chyba jednak sam przechodzi, ja Nastce odciągałam Fridą i pryskałam Afrin i przeszło po ok 5 dniach, mówią, że katar leczony trwa tydzień, a nie leczony 7 dni :P
Olu, jak my wychodziliśmy do znajomej na 30-kę, to Nastka dziwnym trafem nie była kompletnie śpiąca, choć normalnie dawno już śpi, nasze maluchy są sprytniejsze, niż nam się wydaje i czują, co planujemy w stosunku do nich. I najgorsze, że to my musimy się dostosować ;)
Olu, jak my wychodziliśmy do znajomej na 30-kę, to Nastka dziwnym trafem nie była kompletnie śpiąca, choć normalnie dawno już śpi, nasze maluchy są sprytniejsze, niż nam się wydaje i czują, co planujemy w stosunku do nich. I najgorsze, że to my musimy się dostosować ;)
O kurcze, rozmnażacie glonojady, niezłe hobby :)
Oby wszystko było już ok z serduszkiem Nastki.
Ola, zastanawiałam się dzisiaj jak się bawiłaś :)
W sobotę kupiłam Jasiowi kolejny specyfik do smarowania na tę jego sucha skórę. Jak to nie pomoże to poszukam jakiegoś dobrego dermatologa.
U mnie Marysia znowu ma jakiś dziwny katar, wygląda jak alergia. Ale zaglądnęłam jej do paszczy i okazuje się, że jest w trakcie wyżynania piątek, jedna już wylazła, więc te jednodniowe wodniste katary to chyba efekt nowych zębów.
Oby wszystko było już ok z serduszkiem Nastki.
Ola, zastanawiałam się dzisiaj jak się bawiłaś :)
W sobotę kupiłam Jasiowi kolejny specyfik do smarowania na tę jego sucha skórę. Jak to nie pomoże to poszukam jakiegoś dobrego dermatologa.
U mnie Marysia znowu ma jakiś dziwny katar, wygląda jak alergia. Ale zaglądnęłam jej do paszczy i okazuje się, że jest w trakcie wyżynania piątek, jedna już wylazła, więc te jednodniowe wodniste katary to chyba efekt nowych zębów.
Maga mój też miał bardzo suchą skórę i kąpię Go w Emolium ,a po kąpieli smarowałam parafiną (poleciła mi ją położna) jest tania a skuteczna. Teraz go rzadko smaruje i ma fajną skórkę.
Jestem załamana, wczoraj obdzwoniłam parę sal aby zrobić chrzest , za obiad +kawa i ciasto liczą sobie od 80 -110 masakra. Mam 35 osób w tym jest 12 dzieci, za dzieciaki ewentualnie o 20zł taniej.:(
Jestem załamana, wczoraj obdzwoniłam parę sal aby zrobić chrzest , za obiad +kawa i ciasto liczą sobie od 80 -110 masakra. Mam 35 osób w tym jest 12 dzieci, za dzieciaki ewentualnie o 20zł taniej.:(
Geba, my robiliśmy chrzciny Na Wzgórzu ul. Kurpińskiego, płaciliśmy 60 złotych, a za dzieci 50% do lat 10.
Bardzo polecam to miejsce, byłam tam na dwóch ślubach i chrzcinach:), jedzenie pyszne z panią Beatką można wszystko ustalić, obsługa również super naprawdę polecam.
http://www.nawzgorzu.gda.pl
Bardzo polecam to miejsce, byłam tam na dwóch ślubach i chrzcinach:), jedzenie pyszne z panią Beatką można wszystko ustalić, obsługa również super naprawdę polecam.
http://www.nawzgorzu.gda.pl
U nas menu było pomieszane z tym za 80 złotych tzn mieliśmy rosołek, zrazy z sosem, schab po szwajcarsku tzn ze schabu zrobione kieszonki kieszonki a w środku pieczarki i chyba ser, filet z kurczaka zapiekany z serem i ananasem, 2 surówki, ziemniaki z koperkiem i ćwiartki ziemniaków zapiekane w ziołach, napoje bez ograniczeń, kawa, herbata.
Ciasta, torty we własnym zakresie i wina też ewentualnie do obiadu.
Ciasta, torty we własnym zakresie i wina też ewentualnie do obiadu.
Tort zamawiałam z cukierni Vega http://cukierniawega.pl/ ciasto zostało dowiezione na miejsce:) pyszne było, a mieliśmy tort truskawkowy i cappuccino. Cena za kilogram o ile pamiętam to 35 złotych.
Gaba poleciłabym knajpę w Rumi ale to dla Was na pewno za daleko.
Od początku kąpałam w Hippie, niedawno kupiłam Balneum, emolient. Ale niewiele dał. Teraz mam od soboty La Roche Posey z serii Lipikar, oliwkę myjącą i balsam. Zobaczymy, czy coś pomoże. Ta seria to już jest do skóry atopowej i ze skłonnością do atopii, więc naprawdę silnie nawilża.
Marysia zawsze miała idealną skórę, więc nie bardzo się orientuję w tym wszystkim.
Paulina, mam ubranko, bo nie miałam czasu na robienie fotek do sprzedaży :) Tylko wyprałam, wyprasowałam, także jakby co jest gotowe do użycia ;)
Od początku kąpałam w Hippie, niedawno kupiłam Balneum, emolient. Ale niewiele dał. Teraz mam od soboty La Roche Posey z serii Lipikar, oliwkę myjącą i balsam. Zobaczymy, czy coś pomoże. Ta seria to już jest do skóry atopowej i ze skłonnością do atopii, więc naprawdę silnie nawilża.
Marysia zawsze miała idealną skórę, więc nie bardzo się orientuję w tym wszystkim.
Paulina, mam ubranko, bo nie miałam czasu na robienie fotek do sprzedaży :) Tylko wyprałam, wyprasowałam, także jakby co jest gotowe do użycia ;)
Dzięki dziewczyny
Marciocha- o Żabusi słyszałam same dobre opinie, ale wole bliżej Jasienia
Dalka - to jest przystępna cena, muszę tam zadzwonić, spadłaś mi z nieba:)
Do tego muszę doliczyć jakąś animatorkę zabaw, starszemu chcemy przy okazji wyprawić urodziny.
Dziewczyny może znacie jaką Babkę, która zajmuje się takimi sprawami?
Marciocha- o Żabusi słyszałam same dobre opinie, ale wole bliżej Jasienia
Dalka - to jest przystępna cena, muszę tam zadzwonić, spadłaś mi z nieba:)
Do tego muszę doliczyć jakąś animatorkę zabaw, starszemu chcemy przy okazji wyprawić urodziny.
Dziewczyny może znacie jaką Babkę, która zajmuje się takimi sprawami?
Mamuśka, czasem, jak Nastka ma takie ciężkie chwile, to jak przyśnie przystawiam ją do piersi i od razu załapuje, czasem jak jeszcze nie śpi, a ssie smoka, to szybko podmieniam smoczka na pierś i też załapuje
U nas zdecydowany postęp w przewracaniu się na brzuch, bo łapka już nie zostaje pod brzuskziem i Nastka świetnie sama zmienia już pozycje, więc jest trochę łatwiej, bo nie muszę jej przekładać, jak tylko zaczyna marudzić, robi to sama :) , ale z drugiej strony, nie mogę jej już zostawiać na łóżku bez otoczki z poduszek
U nas zdecydowany postęp w przewracaniu się na brzuch, bo łapka już nie zostaje pod brzuskziem i Nastka świetnie sama zmienia już pozycje, więc jest trochę łatwiej, bo nie muszę jej przekładać, jak tylko zaczyna marudzić, robi to sama :) , ale z drugiej strony, nie mogę jej już zostawiać na łóżku bez otoczki z poduszek
a nasz katar jest juz tydzien i chyba nie chce nas opuscic,sa dni kiedy prawie w ogole nie ma,a sa kiedy jest mocniejszy,zwariuje kiedys,jak zadzwonilam do przychodni to mi powiedzieli,ze miejsc juz nie ma,znajoma doradzila mim oblozenie miejsca gdzie spi dziecko czosnkiem pocietym na plasterki wiec chyba dzisiaj zabawie sie w odstraszanie kataru:)
Madzia, super, że Nastka zdrowa :)
Agusiaa nie myśl tak. To taka wizja rodem z PRL-u. Teraz żłobki wyglądają trochę inaczej. Dużo moich koleżanek ma lub miało dzieci w żłobku i poza łapaniem chorób nic im się złego nie działo.
Takiego maluszka wbrew pozorom łatwiej oddać niż roczniaka, który jest akurat w okresie lęku separacyjnego.
U nas chyba skóra trochę lepiej wygląda po tych nowych kosmetykach. A co kataru to Jasiek też chyba go miewa. Nigdy nie wiem, czy to katar czy glutki w nosie od krztuszenia się jedzeniem.
W każdym razie psikam, ściągam fridą i staram się jak najwięcej być na dworze, bo wtedy śluzówka inaczej pracuje.
Agusiaa nie myśl tak. To taka wizja rodem z PRL-u. Teraz żłobki wyglądają trochę inaczej. Dużo moich koleżanek ma lub miało dzieci w żłobku i poza łapaniem chorób nic im się złego nie działo.
Takiego maluszka wbrew pozorom łatwiej oddać niż roczniaka, który jest akurat w okresie lęku separacyjnego.
U nas chyba skóra trochę lepiej wygląda po tych nowych kosmetykach. A co kataru to Jasiek też chyba go miewa. Nigdy nie wiem, czy to katar czy glutki w nosie od krztuszenia się jedzeniem.
W każdym razie psikam, ściągam fridą i staram się jak najwięcej być na dworze, bo wtedy śluzówka inaczej pracuje.
Nie mam Fp tylko Bbay Ono takie: [urlhttp://allegro.pl/krzeselko-do-karmienia-baby-ono-nowa-lepsza-cena-i1820378882.html
niedługo juz chyba rozkładamy :D
ja dzisiaj ide juz umowe do żłobka podpisywac, nie wiele ponad dwa tygodnie mała mnie opuszcza :(
niedługo juz chyba rozkładamy :D
ja dzisiaj ide juz umowe do żłobka podpisywac, nie wiele ponad dwa tygodnie mała mnie opuszcza :(
Adaś też się podciąga do siadania tak od dwóch tyg. i od niedawna widać też że się zaczyna nudzić jak za długo jest w jednym miejscu. Całe szczęście jest leżaczek, mata i karuzelka a od dzisiaj też fotelik więc tylko go przekładam.
Dzisiaj Adasiowi dałam zupkę brokułową i za bardzo jemu nie smakowała, jak narazie jest fanem marchewki ;))
Agusia moja Oliwia chodziła do tego żłobka na Konopnickiej przez rok i szczerze mówiąc nie wspominam dobrze tego okresu no ale ona poszła do żłobka jak miała dwa latka i bardzo przeżyła rozstanie ze mną... ja wtedy nie miałam wyjścia i musiałam pójść do pracy... teraz się zastanawiam czy wracać, bo strasznie żal mi Adasia no i Oliwia za rok idzie do pierwszej klasy.
Moja ciocia która kiedyś pracowała w żłobku mówiła mi że najlepiej oddać dziecko tak do roku albo nawet szybciej.
Dzisiaj Adasiowi dałam zupkę brokułową i za bardzo jemu nie smakowała, jak narazie jest fanem marchewki ;))
Agusia moja Oliwia chodziła do tego żłobka na Konopnickiej przez rok i szczerze mówiąc nie wspominam dobrze tego okresu no ale ona poszła do żłobka jak miała dwa latka i bardzo przeżyła rozstanie ze mną... ja wtedy nie miałam wyjścia i musiałam pójść do pracy... teraz się zastanawiam czy wracać, bo strasznie żal mi Adasia no i Oliwia za rok idzie do pierwszej klasy.
Moja ciocia która kiedyś pracowała w żłobku mówiła mi że najlepiej oddać dziecko tak do roku albo nawet szybciej.
Mamuśka, nie martw się, będzie dobrze! Prawdziwe urazy zaczynają się jak maluchy wstają i chodzą. U mojej starszej czasem ciężko znaleźć na nogach albo rękach miejsca bez siniaków.
Jasiek nie jest zainteresowany siadaniem. Obracanie się, leżenie na brzuchu tak, próbuje się nawet przemieszczać czołgiem, ale siedzenie ma na razie w głębokim poważaniu :)
Kupiłam mu dziś kombinezon na zimę, mam nadzieję, że będzie dobry, chwilowo jest za ogromniasty, średniej wielkości roczniak by w to spokojnie wlazł :D
Co do jutra to może być, ale co jak i gdzie? Mam niestety oba diabełki bez szans na pozbycie się jednego ;p
Jasiek nie jest zainteresowany siadaniem. Obracanie się, leżenie na brzuchu tak, próbuje się nawet przemieszczać czołgiem, ale siedzenie ma na razie w głębokim poważaniu :)
Kupiłam mu dziś kombinezon na zimę, mam nadzieję, że będzie dobry, chwilowo jest za ogromniasty, średniej wielkości roczniak by w to spokojnie wlazł :D
Co do jutra to może być, ale co jak i gdzie? Mam niestety oba diabełki bez szans na pozbycie się jednego ;p
Mamuśka to na pewno nie jest najgorsza rzecz jaka mogła Wam sie przytrafić ;)
Nie zamartwiaj się, ważne ze nic poważnego się nie stało.
Ja wczoraj podpisałam umowe ze żłobkiem, od 3 października posyłam Oliwkę na 3-4 godzinki żeby się aklimatyzowana.
Mam nadzieję że gładko nam pójdzie i że nie da paniom popalić bo od kilku dni jest tak płaczliwa że aż głowa pęka.
Nie zamartwiaj się, ważne ze nic poważnego się nie stało.
Ja wczoraj podpisałam umowe ze żłobkiem, od 3 października posyłam Oliwkę na 3-4 godzinki żeby się aklimatyzowana.
Mam nadzieję że gładko nam pójdzie i że nie da paniom popalić bo od kilku dni jest tak płaczliwa że aż głowa pęka.
Mamuśka nie martw się zapewne bardzo się wystraszyła i dlatego płakała
Marciocha, Mrówka bardzo Wam współczuję, że musicie iść tak wcześnie do pracy. Ja w najgorszym wypadku będę musiała wrócić w marcu (jak sobie o tym pomyślę to już mi się ryczeć chce)
Borys też miał wczoraj zabawę przekręcania się z plecków na brzuszek, co Go położyłam na macie na plecy to po chwili znajdował się na brzuchu i skubał dywan (chyba mu się podobał):)
Marciocha, Mrówka bardzo Wam współczuję, że musicie iść tak wcześnie do pracy. Ja w najgorszym wypadku będę musiała wrócić w marcu (jak sobie o tym pomyślę to już mi się ryczeć chce)
Borys też miał wczoraj zabawę przekręcania się z plecków na brzuszek, co Go położyłam na macie na plecy to po chwili znajdował się na brzuchu i skubał dywan (chyba mu się podobał):)
hejka :)
aaaaaaaale się naczytałam :) dawno mnie nie było - jakoś tak się nie składało...
szkoda że ominęło mnie spotkanie.. następnym razem się pojawię i przytargam choćby za włosy Agusię :P
moja Julia bez zmian - nie lubi mleka i je tylko przez sen... nie pytajcie ile się trzeba namęczyć żeby uspać głodne dziecko do jedzenia heh. wszystko poprzekręcane do góry nogami, ale co zrobić... Żadnego mm nie chce - próbowałam już wszystkie marki dostępne na rynku. Mało przybiera na wadze bo nie jada tyle ile powinna więc już na dniach zaczynam podawać jej inne pokarmy. za to rośnie wzdłuż jak szalona !!!! za moim M. któremu 4 cm brakują do 2m :)
cieszę się bardzo dziewczynki że u Was wszystko dobrze :) ileż to już czasu minęło od chwili gdy cieszyłyśmy się z fasolek :)
aaaaaaaale się naczytałam :) dawno mnie nie było - jakoś tak się nie składało...
szkoda że ominęło mnie spotkanie.. następnym razem się pojawię i przytargam choćby za włosy Agusię :P
moja Julia bez zmian - nie lubi mleka i je tylko przez sen... nie pytajcie ile się trzeba namęczyć żeby uspać głodne dziecko do jedzenia heh. wszystko poprzekręcane do góry nogami, ale co zrobić... Żadnego mm nie chce - próbowałam już wszystkie marki dostępne na rynku. Mało przybiera na wadze bo nie jada tyle ile powinna więc już na dniach zaczynam podawać jej inne pokarmy. za to rośnie wzdłuż jak szalona !!!! za moim M. któremu 4 cm brakują do 2m :)
cieszę się bardzo dziewczynki że u Was wszystko dobrze :) ileż to już czasu minęło od chwili gdy cieszyłyśmy się z fasolek :)
Witamy Alinkę :)
Mrówka, mogłabyś mi kupić 2 opakowania delicolu? napisz na priv nr konta, to Ci kasę wyślę, a odbiorę przy okazji jakiegoś spotkania, które, mam nadzieję, wkrótce :)
Nastka budzi mi się w nocy co 2 godziny, nie wiem, co jej się odmieniło ;(
Podałam jej butelkę, że może dłużej pośpi, ale gdzie tam, po co? Może mama by pospała ;/
Mrówka, mogłabyś mi kupić 2 opakowania delicolu? napisz na priv nr konta, to Ci kasę wyślę, a odbiorę przy okazji jakiegoś spotkania, które, mam nadzieję, wkrótce :)
Nastka budzi mi się w nocy co 2 godziny, nie wiem, co jej się odmieniło ;(
Podałam jej butelkę, że może dłużej pośpi, ale gdzie tam, po co? Może mama by pospała ;/
Ooo, Alinka :) Sto lat ;p Może Julka polubi mleko w postaci kaszek? Niektóre dzieci tylko tak jedzą.
Jasiek ma taki kiepski czas do spania, że non stop jest zmęczony, ale zamiast pospać dłużej po półgodzinie się wybudza :/ Nie chcę się jeszcze nastawiać na zęby, ale zaczyna mi to wyglądać na ból dziąseł :/
Dziewczyny, nie wiem, czy macie już śpiwory do wózków na zimę. Mam na sprzedaż fajne, bardzo ciepłe, dobre gatunkowo, sama wzięłam już Jaśkowi do spacerówy.
Jasiek ma taki kiepski czas do spania, że non stop jest zmęczony, ale zamiast pospać dłużej po półgodzinie się wybudza :/ Nie chcę się jeszcze nastawiać na zęby, ale zaczyna mi to wyglądać na ból dziąseł :/
Dziewczyny, nie wiem, czy macie już śpiwory do wózków na zimę. Mam na sprzedaż fajne, bardzo ciepłe, dobre gatunkowo, sama wzięłam już Jaśkowi do spacerówy.
A ja się podłamałam. Przyszło dziś ubranko do chrztu dla małej, kupiłam na allegro, i okazało się dużo za duże. Za tydzień chrzest, a ja nie mam kompletnie nic. I teraz jestem w kropce, przez neta już nie będę ryzykowała, z kolei w sklepach nic ciekawego nie widziałam (na razie byłam w Akpolu i Galerii Bałtyckiej). Chciałam troszkę przyoszczędzić, bo ubranko tylko na raz, a tak wydam kasę dwukrotnie :-(
Maricoha u nas to samo. od tego tyg po poludniami mam pustke w cyckach, teraz walczyłam 30 min, z cycka nic nie leci, dałam butle a ona nic, ryk do czerownosci i nie chce butli. Od meza wezmie butle, ode mnie czuje ze moge dac cycka, to po co butla. serce mi pekalo jak sie meczyla , plakala, a tam nic. wreszcie zasnela, ale juz gaworzy i nici z dalszego spania, a maz dzis bedzie ok. 20 :(
Grosik a nie możesz wymienić na mniejsze?
Na forum dziewczyny często ładne ubranka sprzedają, może coś trafisz jeszcze na szybko. Ja kupiłam 3 dni przed chrztem od forumki i było super.
Alinka a do jakiej spacerówki?? Ja wzięłam z myślą o Nomadzie, nie wiem w sumie, czy pasuje, bo jeszcze nie mierzyłam :) Generalnie powinien, bo uniwersalne są, chociaż pewnie trafią się wózki, do których nie będzie pasować.
Ja już mam dosyć mojego wózka kobyły, zwłaszcza że często pakuję go do bagażnika, więc na wyjazdy itp. szykuję już sobie mniejszą spacerówkę.
Mam też na sanki i do fotelika, jakby co.
Zdjęcia się dopiero robią, w weekend powinny już być.
Na forum dziewczyny często ładne ubranka sprzedają, może coś trafisz jeszcze na szybko. Ja kupiłam 3 dni przed chrztem od forumki i było super.
Alinka a do jakiej spacerówki?? Ja wzięłam z myślą o Nomadzie, nie wiem w sumie, czy pasuje, bo jeszcze nie mierzyłam :) Generalnie powinien, bo uniwersalne są, chociaż pewnie trafią się wózki, do których nie będzie pasować.
Ja już mam dosyć mojego wózka kobyły, zwłaszcza że często pakuję go do bagażnika, więc na wyjazdy itp. szykuję już sobie mniejszą spacerówkę.
Mam też na sanki i do fotelika, jakby co.
Zdjęcia się dopiero robią, w weekend powinny już być.
~Grosik a nie możesz dać do punktu krawieckiego żeby Ci przeszyli ???? nie zapłacisz majątku... poza tym powiedz mi czego szukasz i daj meila to wyślę fotki :) może ubranko mojego Julasa będzie pasowało na Twoją Lenkę - chętnie pożyczę. Mojej też było za duże ale czapkę sama zmniejszyłam, sukienkę związałam i było okej :)
Witam i ja po urlopie.
Dopiero dochodzę do siebie po 3 tygodniach a wraz ze mną mieszkanie i pranie :)
Dzisiaj byłam na szczepieniu i Ulka waży 7600 :D
Muszę się pochwalić że dostałam nową pracę i 2 listopada zaczynam, w związku z tym Ula idzie miesiąc szybciej do żłobka i od października zaczynamy się uczyć jeść innych rzeczy.
Widzę, że niektóre z Was już rozszerzają dietę ja mam lenia jak zwykle z tym rozszerzaniem, bo pierś wygodniejsza.
Może jakieś spotkanie w Gdańsku w przyszłym tygodniu??
Dopiero dochodzę do siebie po 3 tygodniach a wraz ze mną mieszkanie i pranie :)
Dzisiaj byłam na szczepieniu i Ulka waży 7600 :D
Muszę się pochwalić że dostałam nową pracę i 2 listopada zaczynam, w związku z tym Ula idzie miesiąc szybciej do żłobka i od października zaczynamy się uczyć jeść innych rzeczy.
Widzę, że niektóre z Was już rozszerzają dietę ja mam lenia jak zwykle z tym rozszerzaniem, bo pierś wygodniejsza.
Może jakieś spotkanie w Gdańsku w przyszłym tygodniu??
Grosik, na metce ubranko ma 62, ale jest moim zdaniem na ok 65-68cm, składa się z sukienki, kapelusika, butków, spodenek (na chłodny dzień), jak jesteś zainteresowana, to podaj maila, jutro wyślę fotki. Tu jedna na fb : http://www.facebook.com/photo.php?fbid=181304848607642&set=a.179524298785697.43442.100001843851534&type=1&theater
Effcia super :) Gratulacje :)
Ja dziś Jaśkowi starłam jabłko. Był strasznie zdziwiony co to jest, nawet nie krzywił się, tylko śmiał zamiast jeść ;p W rezultacie siostra zjadła całe jabłko zamiast niego.
Ja nie wracam do pracy, bo pracę mam cały czas :) Ma to swoje wady i zalety ale ogólnie nie jest źle, tylko często czasu brak na wszystko.
Alinka do Jedo powinno pasować, bo podobny miałam dla Marysi (takie samo mocowanie), tylko cieńszy był.
Ja dziś Jaśkowi starłam jabłko. Był strasznie zdziwiony co to jest, nawet nie krzywił się, tylko śmiał zamiast jeść ;p W rezultacie siostra zjadła całe jabłko zamiast niego.
Ja nie wracam do pracy, bo pracę mam cały czas :) Ma to swoje wady i zalety ale ogólnie nie jest źle, tylko często czasu brak na wszystko.
Alinka do Jedo powinno pasować, bo podobny miałam dla Marysi (takie samo mocowanie), tylko cieńszy był.
Tam gdzie chodzi Adaś czyli do Słonecznego zakątka http://www.akademiadziecka.yoyo.pl/ (strona wolno się odpala)
Lalinek i Madzia, dzięki za odzew, wysłałam już wiadomości na pw.
Dalka, mojej małej raz się zdarzyło przespać 8 godzin, od 22 do 6 rano. Ale potem wróciła do dawnego rytmu, czyli dwóch karmień w nocy. Ale może u ciebie będzie inaczej, i chłopaki dadzą ci odetchnąć :-)
Co do powrotu do pracy, ja planuję dopiero w czerwcu, co oznacza, że oprócz macierzyńskiego i wykorzystania urlopów wyp. wezmę 4 miesiące wychowawczego. Mała będzie miała 11 miesięcy, jak wrócę do pracy, i planuję wtedy opcję łączoną opieki, tzn. żłobek + moja siostra. Jak wyjdzie w praktyce, zobaczymy.
Dalka, mojej małej raz się zdarzyło przespać 8 godzin, od 22 do 6 rano. Ale potem wróciła do dawnego rytmu, czyli dwóch karmień w nocy. Ale może u ciebie będzie inaczej, i chłopaki dadzą ci odetchnąć :-)
Co do powrotu do pracy, ja planuję dopiero w czerwcu, co oznacza, że oprócz macierzyńskiego i wykorzystania urlopów wyp. wezmę 4 miesiące wychowawczego. Mała będzie miała 11 miesięcy, jak wrócę do pracy, i planuję wtedy opcję łączoną opieki, tzn. żłobek + moja siostra. Jak wyjdzie w praktyce, zobaczymy.
U mnie powrót do pracy po wykorzystanym macierzyńskim to koniec lutego (na bliźnięta 31 tyg plus dodatkowe 4-6 tyg) no i zaległe urlopy to pewnie będzie kwiecień.
Taki ma zamiar powrotu, ale zobaczymy jak to wszystko się poukłada... opcja niani to pewnie moja pensja....i to mnie przeraża dobrze, że jest jeszcze opcja żłobka to też pewnie koszt w granicach 1400 złotych z dwójkę.
Taki ma zamiar powrotu, ale zobaczymy jak to wszystko się poukłada... opcja niani to pewnie moja pensja....i to mnie przeraża dobrze, że jest jeszcze opcja żłobka to też pewnie koszt w granicach 1400 złotych z dwójkę.
Grosik ja miałam cały kompleciek do chrztu na sprzedaż 68, szkoda ze nie wiedziałam wcześniej.
Co do spania to mi Oliwka 5 nocy przespała od 20:30/21 do 5/6...niestety dwa dni temu juz jej sie to znudziło ;)
Rytmu dnia brak oczywiście, jedyna wiadoma to kąpiel o 20 :)
U nas całkiem dobra noc, Oliwka dostała mm na noc i bardzo ładnie wypiła...tata karmił ;) o 4 się obudziła i dostała mój pokarm zamrożony, pospała do 6....i tata się zbuntował i nie chciał się obudzic wiec musiałam sama jej dać butle znowu z mm bo kolejny pokarm sie nie rozmroził...i o dziwo wypiła! :D Ewidentnie mleczko jej smakuje. I tak po 6 zasnęła i jeść chciała dopiero przed 10 czyli koniec karmienia co 2 godziny! :D
Teraz tylko pytanie...jak wytłumaczyc moim cyckom zę już nikt ich nie chce ? :P
Co do spania to mi Oliwka 5 nocy przespała od 20:30/21 do 5/6...niestety dwa dni temu juz jej sie to znudziło ;)
Rytmu dnia brak oczywiście, jedyna wiadoma to kąpiel o 20 :)
U nas całkiem dobra noc, Oliwka dostała mm na noc i bardzo ładnie wypiła...tata karmił ;) o 4 się obudziła i dostała mój pokarm zamrożony, pospała do 6....i tata się zbuntował i nie chciał się obudzic wiec musiałam sama jej dać butle znowu z mm bo kolejny pokarm sie nie rozmroził...i o dziwo wypiła! :D Ewidentnie mleczko jej smakuje. I tak po 6 zasnęła i jeść chciała dopiero przed 10 czyli koniec karmienia co 2 godziny! :D
Teraz tylko pytanie...jak wytłumaczyc moim cyckom zę już nikt ich nie chce ? :P
U nas jest coś w stylu rytmu dnia. Muszę go mieć, bo w dwójką bym się pogubiła. A jeszcze gdzieś wykrajam trochę czasu na pracę.
Pobudka przeważnie między 7.00 a 8.00. Potem aktywność różna, jedzenie, drzemka pierwsza ok. 9.30. Aktywność, jedzenie, spacer - między 11 a 14.30 jakoś. Zależy od pogody. Na spacerze drzemka - raz 2 godzinna a raz tylko półgodzinna, zależy. Potem jedzenie, aktywność i przy gorszej pogodzie ostatnia drzemka ok. 16-17.00. Przy ładnej drugi spacer. Mycie między 19 a 20, jedzenie i sen. Po pierwszym zaśnięciu budzi się jeszcze raz lub dwa ale często smok pomaga i odpływa od razu z powrotem. Nocki niestety ciężkie. Od 3.00 potrafi jeść co godzinę, półtorej.
Pobudka przeważnie między 7.00 a 8.00. Potem aktywność różna, jedzenie, drzemka pierwsza ok. 9.30. Aktywność, jedzenie, spacer - między 11 a 14.30 jakoś. Zależy od pogody. Na spacerze drzemka - raz 2 godzinna a raz tylko półgodzinna, zależy. Potem jedzenie, aktywność i przy gorszej pogodzie ostatnia drzemka ok. 16-17.00. Przy ładnej drugi spacer. Mycie między 19 a 20, jedzenie i sen. Po pierwszym zaśnięciu budzi się jeszcze raz lub dwa ale często smok pomaga i odpływa od razu z powrotem. Nocki niestety ciężkie. Od 3.00 potrafi jeść co godzinę, półtorej.
Marciocha :D nie mam pojęcia :D moje same się zbuntowały i strzeliły focha :P wiem że są tabletki na wysuszenie pokarmu, a jakie są inne metody - nie mam pojęcia... im mniej będziesz karmić czy też ściągać, tym mniej będzie pokarmu więc z czasem powinien sam zaniknąć.. ale to potrwa i na pewnie sama to wiesz...
Stałe pory... chciałabym, ale Misiek tak różnie sypia i tak różnie się domaga jedzenia, że nie ma szans. Wprawdzie kąpiel i zasypianie wieczorem jest o stałej porze, a nawet spacer najczęściej też (choć to różnie bywa, a jak tata jest to już w ogóle mamy różne zajęcia o różnych porach), ale nic poza tym...
Misiek dziś w nocy budził się co 2 godz na karmienie i jestem wykończona, zwłaszcza, że Szymon też dał w nocy popis swoich możliwości głosowych, a pobudkę urządził nam ok 6. Chyba wrócę do kładzenia się spać przed 21.
Misiek dziś w nocy budził się co 2 godz na karmienie i jestem wykończona, zwłaszcza, że Szymon też dał w nocy popis swoich możliwości głosowych, a pobudkę urządził nam ok 6. Chyba wrócę do kładzenia się spać przed 21.
Podobno szałwia i mięta hamują laktację.
Miałam jeszcze napisać, że byliśmy wczoraj na szczepieniu - Misiek waży 5850 i wszystko z nim ok. Ale też coraz poważniej myślę, żeby mu wieczorem podać jeszcze butlę z mm, bo mam dość tak częstych nocnych pobudek.
Wczoraj przewrócił się z brzucha na plecy i próbował wrócić do poprzedniej pozycji, ale udało mu się tylko na bok i dalej na razie nie daje rady. A na siadanie to jeszcze ma czas (zresztą Szymon nigdy się do siadania nie podciągał z leżenia na plecach, tylko siadał ze stania na czworaka).
Miałam jeszcze napisać, że byliśmy wczoraj na szczepieniu - Misiek waży 5850 i wszystko z nim ok. Ale też coraz poważniej myślę, żeby mu wieczorem podać jeszcze butlę z mm, bo mam dość tak częstych nocnych pobudek.
Wczoraj przewrócił się z brzucha na plecy i próbował wrócić do poprzedniej pozycji, ale udało mu się tylko na bok i dalej na razie nie daje rady. A na siadanie to jeszcze ma czas (zresztą Szymon nigdy się do siadania nie podciągał z leżenia na plecach, tylko siadał ze stania na czworaka).
Mamuśka dostaliśmy się do żłobka publicznego.
Kamcia79 byłaś zadowolona ogólnie z tego żłobka na Konopnickiej? Możesz coś więcej na jego temat napisać?
Effcia gratuluję nowej pracy !!! A za spotkaniem jestem jak najbardziej za :) Mam tylko nadzieję, że się wykuruję, bo wczoraj leżałam z temperaturą 39 ! Na dodatek cały dzień do późnego wieczora sama ehhh dobrze, że Laurunia była grzeczna, bo nie miałam siły nawet jej unieść.
Maga79 też bym była zainteresowana śpiworkiem!
Lalinek witam po długiejjjjjjjjjjj przerwie :P
Dziewczyny orientujecie się może czy szczepionkę tą 5w1 należy podać po równych 6 tyg (chodzi o 3 dawkę) czy może być jakiś tydzień poślizgu?
Kamcia79 byłaś zadowolona ogólnie z tego żłobka na Konopnickiej? Możesz coś więcej na jego temat napisać?
Effcia gratuluję nowej pracy !!! A za spotkaniem jestem jak najbardziej za :) Mam tylko nadzieję, że się wykuruję, bo wczoraj leżałam z temperaturą 39 ! Na dodatek cały dzień do późnego wieczora sama ehhh dobrze, że Laurunia była grzeczna, bo nie miałam siły nawet jej unieść.
Maga79 też bym była zainteresowana śpiworkiem!
Lalinek witam po długiejjjjjjjjjjj przerwie :P
Dziewczyny orientujecie się może czy szczepionkę tą 5w1 należy podać po równych 6 tyg (chodzi o 3 dawkę) czy może być jakiś tydzień poślizgu?
Effcia, super:)- spelnienia w nowej pracy!!
Moj babel postanowil mi zrobic dzis w nocy numer:) jako,ze od dwoch dni spi w swoim pokoju(a pozniej biore go do lozka,jak sie obudzi) po pobudce o godzinie 3,mial oczy jak 5 zl,gadal i nie mial w ogole ochoty na spanie,ja zglupialam,podawalam mu cycki na zmiane,on nic,w koncu stwierdzilam,ze moze tam nic nie mam,wiec postanowilam zrobic mm,a ze nie mialam zadnej zimnej przegotowanej wody,musialam wszystko studzic,wiec troche na nogach bylam,a maly w tym czasie zabawial sie karuzelka w lozeczku,w koncu jak mleko sie zrobilo i bylo juz zdatne do pica,moje dziecko postanowilo,ze go nie chce i wybiera jednak piers:P- tak wiec zanim zasnelismy minela chyba godzina,ale za to odbilismy sobie rano,bo spalismy do 10:30 :)- mam nadzieje,ze bylo to jednorazowe:)
Moj babel postanowil mi zrobic dzis w nocy numer:) jako,ze od dwoch dni spi w swoim pokoju(a pozniej biore go do lozka,jak sie obudzi) po pobudce o godzinie 3,mial oczy jak 5 zl,gadal i nie mial w ogole ochoty na spanie,ja zglupialam,podawalam mu cycki na zmiane,on nic,w koncu stwierdzilam,ze moze tam nic nie mam,wiec postanowilam zrobic mm,a ze nie mialam zadnej zimnej przegotowanej wody,musialam wszystko studzic,wiec troche na nogach bylam,a maly w tym czasie zabawial sie karuzelka w lozeczku,w koncu jak mleko sie zrobilo i bylo juz zdatne do pica,moje dziecko postanowilo,ze go nie chce i wybiera jednak piers:P- tak wiec zanim zasnelismy minela chyba godzina,ale za to odbilismy sobie rano,bo spalismy do 10:30 :)- mam nadzieje,ze bylo to jednorazowe:)
mamuska z czystej logiki, mała w żłobku i tak bedzie na mm, nie wiem jak bede pracować ale pewnie po 12 h, moze nawet dwa dni z rzędu...wiec co, bede karmić dziecko piersią co 2 dni? bez sensu troche.
Na szczescie mała pije z butli moje i mm :) do tego robi ładne kupki więc Bebiko nam pasuje :)
Agusia nie wiem czy az tydzień można opóźnić szczepienie, bo to bedzie po 7 tygodniach...ale z drugiej strony jak dzieci są chore to nie szczepią i tez są opóźnienia...no nie wiem cięzko powiedziec...a kiedy masz szczepienie, bo my za tydzien to moge sie podpytać pediatry ;)
Na szczescie mała pije z butli moje i mm :) do tego robi ładne kupki więc Bebiko nam pasuje :)
Agusia nie wiem czy az tydzień można opóźnić szczepienie, bo to bedzie po 7 tygodniach...ale z drugiej strony jak dzieci są chore to nie szczepią i tez są opóźnienia...no nie wiem cięzko powiedziec...a kiedy masz szczepienie, bo my za tydzien to moge sie podpytać pediatry ;)
fasolek ja to mam każdej nocy :) mała budzi się koło 4-5 i robi kupę :P a że zajmuje jej to trochę czasu będąc na mm więc godzinę czasem 2 mam z głowy. Śmieje się, gada, bawi, załatwia się, potem znowu się bawi aż pada ze zmęczenie :) oczywiście nie je bo mleko jest ochydne... więc jak przyśnie to ją karmię i jak odbija to się budzi i znowu się bawi bo jest przecież najedzona :) straszny dziwoląg z mojego Julasa z jedzeniem :) modlę się żeby inne rzeczy jej smakowały :)
Marciocha jak ja Ci zazdroszczę takiego głodomora :) mojej nie zmuszę na jawie do żadnego mleka...
Marciocha jak ja Ci zazdroszczę takiego głodomora :) mojej nie zmuszę na jawie do żadnego mleka...
Fajnie macie, że Wasze maluchy dłużej śpią po mm, ja raz na jakiś tydzień dam Jaśkowi butlę, niestety nie działa, po pierwsze mało jej wypija, po drugie budzi się i tak koło północy pierwszy raz. Maryśka mnie rozpieściła ze spaniem a teraz cierpię :D
Anula, ja przy ujemnych temp. zakładałam. Powyżej zera kurteczka i spodenki plus rajstopki pod spód. Pod kombinezon to co w domu.
Muszę się pochwalić. Nauczyłam mego syna w dzień samodzielnie zasypiać w łóżeczku. Być może to chwilowe, ale parę minut więcej dla siebie cieszy ;p
Alinka, mam nadzieję, że jutro już będę mogła wkleić linka. Jeszcze nie mam gotowych zdjęć.
Anula, ja przy ujemnych temp. zakładałam. Powyżej zera kurteczka i spodenki plus rajstopki pod spód. Pod kombinezon to co w domu.
Muszę się pochwalić. Nauczyłam mego syna w dzień samodzielnie zasypiać w łóżeczku. Być może to chwilowe, ale parę minut więcej dla siebie cieszy ;p
Alinka, mam nadzieję, że jutro już będę mogła wkleić linka. Jeszcze nie mam gotowych zdjęć.
Alina to wspolczuje, moj to taki spioch jak my,mam nadzieje,ze incydent z dzisiejszej nocy sie nie powtorzy,no ale dobrze,ze maly tez musial odespac jak mama:)
A ja jutro znowu na weselicho:) dwie butle mleka sciagnelam,mm przygotowane tez:) wiec mam nadzieje,ze tylko raz,gora dwa bede musiala przyjechac,a slub juz na 13:)
A ja jutro znowu na weselicho:) dwie butle mleka sciagnelam,mm przygotowane tez:) wiec mam nadzieje,ze tylko raz,gora dwa bede musiala przyjechac,a slub juz na 13:)
Ola a jak Twoje piersi tyle godzin bez ściągania wytrzymaja? Ja planuje byc max 4-5 godzin bez ściągania/karmienia bo więcej nie wytrzymają, eksplodują hehe :). Za tydzień wesele i tez nie wiem jak to zorganizowac.
Madziu, dziś postaram kupic Ci delicol, dam znac jak kupię.
Olu na uczelni ciekawie hehe wczoraj weszłam z małym na Towaroznawstwo, na szczęście zostałam zwolniona z wykładu :)), więc zaraz wysżłam. Dziś udało sie przepisac ocenki, więc jeszcze raz jade po południu i potem jutro. A potem za 2 tygodnie :)
Kurcze a może Nastce ząbki idą, albo po prostu taki jednorazowy incydent
Madziu, dziś postaram kupic Ci delicol, dam znac jak kupię.
Olu na uczelni ciekawie hehe wczoraj weszłam z małym na Towaroznawstwo, na szczęście zostałam zwolniona z wykładu :)), więc zaraz wysżłam. Dziś udało sie przepisac ocenki, więc jeszcze raz jade po południu i potem jutro. A potem za 2 tygodnie :)
Kurcze a może Nastce ząbki idą, albo po prostu taki jednorazowy incydent
Mróweczka studiujesz na Akademii Morskiej? Ja skończyłam tam zarządzanie jakością 8 lat temu ;)
u mnie spanie w dzień w łóżeczku nie wychodzi, przyzwyczaiłam małego do spania w wózku na podwórku, w sumie to on nawet po 8-10 godzin dziennie spędza na podwórku, nawet jak pada to śpi w wózku na tarasie albo poprostu leży w wózeczku... boję się co będzie jak się zrobi zimno? jak któregoś dnia lało to chciałam jego położyć do łóżeczka i była masakra... spał po 5-10 min i się budził. Wieczorem nie ma problemu, po jedzonku jego odkładam i zasypia i do rana śpi w łóżeczku.
Dzisiaj rozpaliliśmy w kominku bo w domku zimno jakoś... Adasia położyliśmy w leżaczku przed kominkiem i zafascynowany patrzy się w ogień...
u mnie spanie w dzień w łóżeczku nie wychodzi, przyzwyczaiłam małego do spania w wózku na podwórku, w sumie to on nawet po 8-10 godzin dziennie spędza na podwórku, nawet jak pada to śpi w wózku na tarasie albo poprostu leży w wózeczku... boję się co będzie jak się zrobi zimno? jak któregoś dnia lało to chciałam jego położyć do łóżeczka i była masakra... spał po 5-10 min i się budził. Wieczorem nie ma problemu, po jedzonku jego odkładam i zasypia i do rana śpi w łóżeczku.
Dzisiaj rozpaliliśmy w kominku bo w domku zimno jakoś... Adasia położyliśmy w leżaczku przed kominkiem i zafascynowany patrzy się w ogień...
Madzia, ja mam tak co noc ;) Teraz pracuję i odpadam :/ a Młody pewnie zaraz się obudzi na pierwszy "nocny" posiłek...
Ola nie zdążyłam Ci życzyć dobrej zabawy :)
Monia, to już uczelnia...jak to zleciało, pamiętam jak rozmawiałyśmy kiedyś latem a to prawie październik...
Kamcia - zazdroszczę kominka :) Strasznie lubię te klimaty :)
Alinka:
http://allegro.pl/urban-baby-super-cieply-spiworek-przedluzany-110cm-i1827449883.html
lub
http://allegro.pl/urban-baby-super-cieply-spiworek-polarowy-90-cm-i1827861675.html
Ola nie zdążyłam Ci życzyć dobrej zabawy :)
Monia, to już uczelnia...jak to zleciało, pamiętam jak rozmawiałyśmy kiedyś latem a to prawie październik...
Kamcia - zazdroszczę kominka :) Strasznie lubię te klimaty :)
Alinka:
http://allegro.pl/urban-baby-super-cieply-spiworek-przedluzany-110cm-i1827449883.html
lub
http://allegro.pl/urban-baby-super-cieply-spiworek-polarowy-90-cm-i1827861675.html
Szczepienie powinno być w odstępach 6-8 tyg.
My też Miśkowi daliśmy w piątek na wieczór trochę mm - na początek tylko 60ml żeby zobaczyć, jak mu się spodoba. Wypił i zrobił minę "dobre było ale mało", wczoraj wciągnął 90 (oczywiście po opróżnieniu piersi). Nie wiem, czy spał dzięki temu dłużej, bo obudził się po 1, czyli tak jak niedawno, ale ostatnio to najczęściej budził się już przed północą, więc może coś to dokarmianie dało. Niestety potem jak zwykle, co max 2 godz... Spadam, bo znowu wyje, że chce jeść.
My też Miśkowi daliśmy w piątek na wieczór trochę mm - na początek tylko 60ml żeby zobaczyć, jak mu się spodoba. Wypił i zrobił minę "dobre było ale mało", wczoraj wciągnął 90 (oczywiście po opróżnieniu piersi). Nie wiem, czy spał dzięki temu dłużej, bo obudził się po 1, czyli tak jak niedawno, ale ostatnio to najczęściej budził się już przed północą, więc może coś to dokarmianie dało. Niestety potem jak zwykle, co max 2 godz... Spadam, bo znowu wyje, że chce jeść.
hej,wrocilismy:) na weselichu bylo super:) Marcelino niestety nie chcial pic z butelki nawet mimo tego,ze mial moje sciagniete mleko,tak wiec wszystko zostalo wylane,a ja poprostu czesciej przyjezdzalam,w sumie 3 razy,wiec nie bylo zle.
Monika mleko mialo byc dla malego na wieczor badz w ciagu dnia w momencie jak bedzie plakal i akurat jakby mnie nie bylo,ale i tak co 3-4h bym przyjezdzala,wyszlo chyba czesciej,ale bylo ok:) kolo 24 musialam pojechac,choc juz nie mialam,ale tak mialam pelna jedna piers,ze poprostu musialam:) no,ale najedzone dziecko to szczesliwe dziecko:)
Aa i musze sie Wam pochawalic,dzisiaj myjac zeby zerkalam na malego jak lezal na lozku,a on sie zaczal pieknie sam obracac z pleckow na brzuszek-ale radosc:) a pozniej zaczal sie jeszcze glosno smiac, nie moglismy z moim szwagrem,az ze smiechu wytrzymac,takie to bylo cudne:)
Monika mleko mialo byc dla malego na wieczor badz w ciagu dnia w momencie jak bedzie plakal i akurat jakby mnie nie bylo,ale i tak co 3-4h bym przyjezdzala,wyszlo chyba czesciej,ale bylo ok:) kolo 24 musialam pojechac,choc juz nie mialam,ale tak mialam pelna jedna piers,ze poprostu musialam:) no,ale najedzone dziecko to szczesliwe dziecko:)
Aa i musze sie Wam pochawalic,dzisiaj myjac zeby zerkalam na malego jak lezal na lozku,a on sie zaczal pieknie sam obracac z pleckow na brzuszek-ale radosc:) a pozniej zaczal sie jeszcze glosno smiac, nie moglismy z moim szwagrem,az ze smiechu wytrzymac,takie to bylo cudne:)
No Madziu troszke sie najezdzilam,ale ze to bylo blisko i na jednym i na drugim weselu,wiec nie bylo problemu. W zeszlym tygodniu moja mama probowala Marcelowi przez 1,5 h podac butle i nic z tego nie wyszlo, chcialabym,zeby z niej pil,tym bardziej,ze kilka razy wypil,no bedziemy probowac,bo chcialabym sobie czasami na dluzej gdzies wyjsc:)
Mi niestety w tym tygodniu spotkanie nie pasuje,ale na kolejne mam nadzieje juz sie stawimy:)
Mi niestety w tym tygodniu spotkanie nie pasuje,ale na kolejne mam nadzieje juz sie stawimy:)
Dobrze, że nie miałam wesela w tym roku, bo nie zdążyłabym wrócić na imprezę a już musiałabym znowu karmić ;p
Zastanawiam się, czy uczyć Jaśka butli, czy od razu łyżeczki i kubeczka. Do butli nie jest zbyt chętny, poza tym kaszka podana butlą jest rzadsza i może po niej krócej spać a jak tak marzę o jakiejś przespanej nocy :)
Spotkanie - jeszcze nie wiem, możliwe, że udałoby mi się dotrzeć, ale najwcześniej na 12.00.
Zastanawiam się, czy uczyć Jaśka butli, czy od razu łyżeczki i kubeczka. Do butli nie jest zbyt chętny, poza tym kaszka podana butlą jest rzadsza i może po niej krócej spać a jak tak marzę o jakiejś przespanej nocy :)
Spotkanie - jeszcze nie wiem, możliwe, że udałoby mi się dotrzeć, ale najwcześniej na 12.00.
Ech, my się znowu nie załapiemy, w środę akurat jestem z Lenką w szpitalu na badaniach cały dzień :-( I w ogóle ten tydzień dość zajęty będzie, ze względu na chrzciny w najbliższą niedzielę.
My Mamuśka też niemobilne, mężowi samochód jest niezbędny żeby dojeżdżać do pracy, a drugiego się na razie nie dorobiliśmy. Ale jutro mam zamiar wybrać się z Lenką pierwszy raz do centrum autobusem, zobaczymy, jak będzie :-D
Życzę udanego spotkanka!
My Mamuśka też niemobilne, mężowi samochód jest niezbędny żeby dojeżdżać do pracy, a drugiego się na razie nie dorobiliśmy. Ale jutro mam zamiar wybrać się z Lenką pierwszy raz do centrum autobusem, zobaczymy, jak będzie :-D
Życzę udanego spotkanka!
Mamuska czemu nie jezdzisz komunikacją ???? ja odkąd mała skończyła 3 tygodnie poruszam się autobusami... do Agusi z Gdyni do Gdańska nawet skm jechałam jak Julia miała 6 tygodni.
Mała je kleik aż się uszy trzęsą :) Marchewka też smakowała :) Jutro kaszka bananowa :) mam nadzieję że będzie równie dobrze :)
Co do spotkania to będę wiedziała jutro czy uda mi się dotrzeć :)
Mała je kleik aż się uszy trzęsą :) Marchewka też smakowała :) Jutro kaszka bananowa :) mam nadzieję że będzie równie dobrze :)
Co do spotkania to będę wiedziała jutro czy uda mi się dotrzeć :)
Hej dziewczyny!
My z Laurą na spotkanie też chętne tyle, że jesteśmy chore :(
Ja już mniej ale z małą dziś byłam u lekarza. Jeszcze nie było mojej pani pediatry i poszłam do innej bardzooooo "przyjemnej". Dostało mi się za odciąganie fridą i spanie małej na brzuszku oraz, że chcę dziecko targać za granicę.
Zapytałam o szczepienie tydzień później czyli w 7 tyg to pani dr popatrzyła na mnie takim wzrokiem jakby chciała mnie zabić.
Jak do środy pozbęde się kataru to jesteśmy na spotkaniu inaczej się nie piszę, bo nie chcę Wam maluchów pozarażać :(
Aaaa i pani dr kazała mi w maseczce po domu chodzić! Gdzie mój katar już dobiega końcowi no nie wiem może się nie znam ale bez przesady.
Mamuśka ja do żłobka zapisywałam się zaraz jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży czyli na koniec października zaraz właśnie minie rok jak jesteśmy zapisani.
Mamuśka nie wiem dlaczego tak boisz się komunikacji miejskiej???
Tak jak dziewczyny piszą tramwaje czy autobusy są niskopodłogowe a i jak coś to możesz poprosić kogoś o pomoc przy wniesieniu wózka nawet nie trzeba prosić, bo sami pomagają :)
Marciocha możesz podpytać Twoją pediatrę jeszcze o ten poślizg w szczepieniu? Nie chcę żeby bylo coś nie tak jak nie dostanie po 6 tyg z powodu naszego wyjazdu.
My z Laurą na spotkanie też chętne tyle, że jesteśmy chore :(
Ja już mniej ale z małą dziś byłam u lekarza. Jeszcze nie było mojej pani pediatry i poszłam do innej bardzooooo "przyjemnej". Dostało mi się za odciąganie fridą i spanie małej na brzuszku oraz, że chcę dziecko targać za granicę.
Zapytałam o szczepienie tydzień później czyli w 7 tyg to pani dr popatrzyła na mnie takim wzrokiem jakby chciała mnie zabić.
Jak do środy pozbęde się kataru to jesteśmy na spotkaniu inaczej się nie piszę, bo nie chcę Wam maluchów pozarażać :(
Aaaa i pani dr kazała mi w maseczce po domu chodzić! Gdzie mój katar już dobiega końcowi no nie wiem może się nie znam ale bez przesady.
Mamuśka ja do żłobka zapisywałam się zaraz jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży czyli na koniec października zaraz właśnie minie rok jak jesteśmy zapisani.
Mamuśka nie wiem dlaczego tak boisz się komunikacji miejskiej???
Tak jak dziewczyny piszą tramwaje czy autobusy są niskopodłogowe a i jak coś to możesz poprosić kogoś o pomoc przy wniesieniu wózka nawet nie trzeba prosić, bo sami pomagają :)
Marciocha możesz podpytać Twoją pediatrę jeszcze o ten poślizg w szczepieniu? Nie chcę żeby bylo coś nie tak jak nie dostanie po 6 tyg z powodu naszego wyjazdu.
O matko, Agusiaa, jaka baba wredna. A jak Ci kazała nosek czyścić małej? Może ma sama dmuchać.
Ja jutro popołudniu będę dopiero wiedziała, czy przyjadę.
Dzisiaj dostałam pakiet Hippa i była tam herbatka jabłkowa. Dałam Jankowi na próbę i zaskoczył mnie, bo wypił prawie całe 100 ml. Otwierał dzioba i chciał jeszcze. Może więc nie będzie tak źle z tym rozszerzaniem diety.
Ja jutro popołudniu będę dopiero wiedziała, czy przyjadę.
Dzisiaj dostałam pakiet Hippa i była tam herbatka jabłkowa. Dałam Jankowi na próbę i zaskoczył mnie, bo wypił prawie całe 100 ml. Otwierał dzioba i chciał jeszcze. Może więc nie będzie tak źle z tym rozszerzaniem diety.
