Widok
Nasz watek juz zdecydowanie za dlugi:) Zapraszam do nowego!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=277204&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=277204&c=1&k=160
czesc,
u nas nocki coraz to lepiej:) od około 19:30 - 20:00 spanie do 5:30 - 6:30 tak co drugi dzień jest przebudzenie około 2.
Podaje chłopcom kleik ryżowy i kukurydziany i jest ok.
Mam pytanie czy, któraś z Was próbowała podawać picie z kubeczka?? Jeśli tak to z jakiego??
Ja jestem w posiadaniu TT essentials 4m+ first cup i tak zastanawiam się nad użyciem.
u nas nocki coraz to lepiej:) od około 19:30 - 20:00 spanie do 5:30 - 6:30 tak co drugi dzień jest przebudzenie około 2.
Podaje chłopcom kleik ryżowy i kukurydziany i jest ok.
Mam pytanie czy, któraś z Was próbowała podawać picie z kubeczka?? Jeśli tak to z jakiego??
Ja jestem w posiadaniu TT essentials 4m+ first cup i tak zastanawiam się nad użyciem.
Grosik, wydaje mi się, że sporo dzieci przybiera tak skokowo.
Oczka przemywałam solą fizjologiczną. Potem lekarka zapisała kropelki ale nie wiem ile ich trafiło do oczek, bo ciężko mi się wkraplało.
Dziś rano wstałam i jak mnie zatrzęsło z zimna to włączyłam piec :D Czyli sezon zimowy oficjalnie rozpoczęty :)
Oczka przemywałam solą fizjologiczną. Potem lekarka zapisała kropelki ale nie wiem ile ich trafiło do oczek, bo ciężko mi się wkraplało.
Dziś rano wstałam i jak mnie zatrzęsło z zimna to włączyłam piec :D Czyli sezon zimowy oficjalnie rozpoczęty :)
U my właśnie dostaliśmy wyniki badań, mocz w porządku, ale w badaniu krwi jest kilka odchyleń od normy :-( Zlecono nam jeszcze dodatkowe badania. Ale w międzyczasie wczoraj znowu zważyliśmy Lenkę, i przez ostatni tydzień przybrała aż 210 gramów! Czyli tamto 90 g może było jedynie przejściowym spadkiem formy. Siusia już też regularnie. No ale zrobimy te dodatkowe badania, i w środę do pediatry na konsultację, troszkę się jednak stresuję.
Moja Oliwka bardzo ładnie spi od 20, budzi się koło 4 to dostaje herbatke i poźniej jeszcze kima tak do 6-7 na pierwsze mleko i do żlobka. Czasami potrafi spac od 20-6:30 :)
U nas do siedzenia też się rwie bardzo ale dostania jeszcze troche :)
Troszke mnie martwi to ze ostatnio mniej je, tak jak juz jadła ciagle po 150 i na noc 180 tak teraz zjada 120 albo nawet 90 :/ Zauważyłam ze to po szczepieniu się tak przestawiła. Ciekawe jak dzisiaj w żłobku bo wczoraj nie chciała jeść zupki...
Natomiast ja wczorajszą noc i dzien mam wyjętą z zycia, dopadła mnie tak okropna grypa żołądkowa ze myślałam ze zejde z tego świata, na szczescie dzisiaj jest juz o wiele lepiej.....ale steskniłam sie za Oliwką bo cały dzien się nie zbliżałam do niej :(
U nas do siedzenia też się rwie bardzo ale dostania jeszcze troche :)
Troszke mnie martwi to ze ostatnio mniej je, tak jak juz jadła ciagle po 150 i na noc 180 tak teraz zjada 120 albo nawet 90 :/ Zauważyłam ze to po szczepieniu się tak przestawiła. Ciekawe jak dzisiaj w żłobku bo wczoraj nie chciała jeść zupki...
Natomiast ja wczorajszą noc i dzien mam wyjętą z zycia, dopadła mnie tak okropna grypa żołądkowa ze myślałam ze zejde z tego świata, na szczescie dzisiaj jest juz o wiele lepiej.....ale steskniłam sie za Oliwką bo cały dzien się nie zbliżałam do niej :(
A u nas to Misiek o 6 kończy nocne spanie, a Szymon ostatnio "wytrzymuje" mniej więcej do 7. A w nocy to różnie bywa - poprzedniej nocy obudził się tylko raz, ale zazwyczaj mamy 2 karmienia (i trzecie o tej 6tej, które dla mnie też jest nocne), a czasem jeszcze więcej. Wieczorem kładziemy Miśka do kołyski (zasypia ok20), ale jak go biorę na karmienie (między 23 a 2) to już zostaje u nas. A w dzień Misiek też ciągle je co 2 godziny (a karmienie trwa ze 30min), już się nie mogę doczekać rozszerzania diety, może wtedy będę miała więcej luzu.
biale rajstopki widzialam ostatnio w carefourze na przywidzkiej.
u nas noce kiepskie, maly zazwyczaj budzi sie o 23-24, a potem prawie caly czas je, przestalam juz liczyc ile razy go przystawiam do piersi. spi oczywiscie z nami... ale zazdroszcze spania do 9-10, my przed 6 juz mamy pobudke przez Jasia i niestety na tym konczy sie nasze spanie, chociaz Adas z chęcia by wtedy pospał :( ja tez...
u nas noce kiepskie, maly zazwyczaj budzi sie o 23-24, a potem prawie caly czas je, przestalam juz liczyc ile razy go przystawiam do piersi. spi oczywiscie z nami... ale zazdroszcze spania do 9-10, my przed 6 juz mamy pobudke przez Jasia i niestety na tym konczy sie nasze spanie, chociaz Adas z chęcia by wtedy pospał :( ja tez...
My też po lekarzu. Jaśko zaszczepiony. Waży 8700 g. Ząbki u nas raczej jeszcze się nie pchają. Dostaliśmy za to skierowanie do chirurga dziecięcego na ocenę wędzidełka. Być może będzie trzeba trochę podciąć. Młody teraz odsypia ból wkłuć.
Ja też nienawidzę takiej pogody :/ Brrr
O staniu nie ma mowy, siedzieć siedzi chociaż nie powinnam mu jeszcze na to pozwalać. Przy Marysi byłam bardziej restrykcyjna, teraz odpuściłam niektóre kwestie.
Ja też nienawidzę takiej pogody :/ Brrr
O staniu nie ma mowy, siedzieć siedzi chociaż nie powinnam mu jeszcze na to pozwalać. Przy Marysi byłam bardziej restrykcyjna, teraz odpuściłam niektóre kwestie.
Fasolek u mnie to samo, Adaśko też się rwie do stania ale my jemu nie pozwalamy, tzn. ja nie pozwalam ale mój mąż czasami tak.
Ja dzisiaj też po wizycie u pediatry i Adaś waży 7450g. Uszka ma jednak zdrowe a ten płacz i zrywanie się w nocy z płaczem jest najprawdopodobniej od ząbków. Z jednej strony mi ulżyło, że jest zdrowy ale z drugiej jak sobie pomyślę, ze tak ma wyglądać to jego ząbkowanie to jestem przerażona.
Przed chwilą chciałam wyjść z dzieciakami na spacer, ubrałam Adasia i jak chcieliśmy się pakować do wózka zaczęło padać.... brr jak ja nie lubię mokrej jesieni.
Ja dzisiaj też po wizycie u pediatry i Adaś waży 7450g. Uszka ma jednak zdrowe a ten płacz i zrywanie się w nocy z płaczem jest najprawdopodobniej od ząbków. Z jednej strony mi ulżyło, że jest zdrowy ale z drugiej jak sobie pomyślę, ze tak ma wyglądać to jego ząbkowanie to jestem przerażona.
Przed chwilą chciałam wyjść z dzieciakami na spacer, ubrałam Adasia i jak chcieliśmy się pakować do wózka zaczęło padać.... brr jak ja nie lubię mokrej jesieni.
My po szczepieniu, Marcelino ogolnie zniosl je dzielnie,ale juz w gabinecie u pani doktor chyba wiedzial co sie swieci bo poplakiwal,po wkluciu chwila placzu i od razu w samochodzie poszedl spac.Wazy juz prawie 7,5 kg:)
Magda moja fryzjerka od lat jest pani Mirella Chylińska z salonu Awangarda w Cisowej-serdecznie polecam,jakby co dam Ci numer:)
Mamuska moj babel potrafi juz troszke nawet sam posiedziec,ja sie chcialam Was zapytac czy Wasze maluchy tez sie tak rwa do wstawania?Marcel jak sie go czasem chwyci za raczki,zeby usiadl,wzbija sie na nogi i chce stac,ogolnie siedzenie na kolanach juz go za bardzo nie kreci,ciagle chce stac,oczywiscie za duzo mu na to nie pozwalamy,bo kregoslupik pewnie jest jeszcze dosc slaby,ale czasami tak sie wkurzy,ze nie chcemy go trzymac pionowo,ze mu ulegamy,a u niego pojawia sie usmiech od ucha do ucha.
Magda moja fryzjerka od lat jest pani Mirella Chylińska z salonu Awangarda w Cisowej-serdecznie polecam,jakby co dam Ci numer:)
Mamuska moj babel potrafi juz troszke nawet sam posiedziec,ja sie chcialam Was zapytac czy Wasze maluchy tez sie tak rwa do wstawania?Marcel jak sie go czasem chwyci za raczki,zeby usiadl,wzbija sie na nogi i chce stac,ogolnie siedzenie na kolanach juz go za bardzo nie kreci,ciagle chce stac,oczywiscie za duzo mu na to nie pozwalamy,bo kregoslupik pewnie jest jeszcze dosc slaby,ale czasami tak sie wkurzy,ze nie chcemy go trzymac pionowo,ze mu ulegamy,a u niego pojawia sie usmiech od ucha do ucha.
Zdrowia Mamuśka i Paulina!
Mi na katar bardzo pomógł Olbas. Parę kropel olejku na wrzątek do miseczki i wdychanie. Rewelacyjnie odtyka zapchany nos. Potem stawiam Młodemu pod łóżeczkiem na noc tą miseczkę.
Dziś jedziemy do przychodni, ciekawe, czy Jaśka zaszczepią. Katar trwa już dwa tygodnie, nie leci mu z noska, nie przeszkadza jakoś, jedynie po nocy trochę gorzej.
Rękawiczki nabyłam jedne, ale takie zimowe na razie, na polarku. Chyba coś przejściowego kupię też, cieńszego. Na razie jak śpi rączki pod kocyk.
Ola - jest źle ;) Czy Ty masz może w Rumi jakąś fajną fryzjerkę? Bo moja jeszcze chwilę nieczynna :/
Mi na katar bardzo pomógł Olbas. Parę kropel olejku na wrzątek do miseczki i wdychanie. Rewelacyjnie odtyka zapchany nos. Potem stawiam Młodemu pod łóżeczkiem na noc tą miseczkę.
Dziś jedziemy do przychodni, ciekawe, czy Jaśka zaszczepią. Katar trwa już dwa tygodnie, nie leci mu z noska, nie przeszkadza jakoś, jedynie po nocy trochę gorzej.
Rękawiczki nabyłam jedne, ale takie zimowe na razie, na polarku. Chyba coś przejściowego kupię też, cieńszego. Na razie jak śpi rączki pod kocyk.
Ola - jest źle ;) Czy Ty masz może w Rumi jakąś fajną fryzjerkę? Bo moja jeszcze chwilę nieczynna :/
ja jestem za to zalatwiona na amen:( katar leci mi ciurkiem z nosa, co gorsza mała też ma zapchany noc:(
wczoraj przystawiałam ją normalnie do cycka, czesto,a cycki mam flaki, juz sie zaczelam zastnawiac czy wit c i rutinoscorbin moga wplywac na laktacje, ze prawie nie mam pokarmu dnia wczorajszego? bo nie wiem jak to inaczej wytlumaczyc?
wczoraj przystawiałam ją normalnie do cycka, czesto,a cycki mam flaki, juz sie zaczelam zastnawiac czy wit c i rutinoscorbin moga wplywac na laktacje, ze prawie nie mam pokarmu dnia wczorajszego? bo nie wiem jak to inaczej wytlumaczyc?