Widok
hej,
Madziu super,ze Nastce sie podobalo,my sie tez wybieramy na basen,ale jakos dojsc nie mozemy:P
Moniu niestety wracamy juz jutro na dzialke,wiec w tym tygodniu sie nie spotkamy,ale obiecuje,ze w przyszlym juz bede miala wiecej czasu:) a w ogole jak z praca wyszlo?
Dziewczyny nie wiem czy Marcelinkowi ida zeby czy co mu sie dzieje,w sobote w nocy sie obudzil i przez 2h nie chcial spac,ale nie plakal,wczoraj nie chcial zasnac,choc w dzien spal malo i przed kapiela byl senny,a dzisiaj jest marudny i dwa razy przez sen przerazliwie plakal,nigdy tak nie mial,musialam go wyjmowac i bardzo mocno przytulac,dopiero wtedy sie uspokajal,teraz juz spi,ale obawiam sie,ze w nocy to sie moze powtorzyc. Pociera caly czas dziaselka i slini sie niemilosiernie.
A z pozytywnych rzeczy to sie zwazylismy i maly juz nie taki maly,wazy 7300g :)
Madziu super,ze Nastce sie podobalo,my sie tez wybieramy na basen,ale jakos dojsc nie mozemy:P
Moniu niestety wracamy juz jutro na dzialke,wiec w tym tygodniu sie nie spotkamy,ale obiecuje,ze w przyszlym juz bede miala wiecej czasu:) a w ogole jak z praca wyszlo?
Dziewczyny nie wiem czy Marcelinkowi ida zeby czy co mu sie dzieje,w sobote w nocy sie obudzil i przez 2h nie chcial spac,ale nie plakal,wczoraj nie chcial zasnac,choc w dzien spal malo i przed kapiela byl senny,a dzisiaj jest marudny i dwa razy przez sen przerazliwie plakal,nigdy tak nie mial,musialam go wyjmowac i bardzo mocno przytulac,dopiero wtedy sie uspokajal,teraz juz spi,ale obawiam sie,ze w nocy to sie moze powtorzyc. Pociera caly czas dziaselka i slini sie niemilosiernie.
A z pozytywnych rzeczy to sie zwazylismy i maly juz nie taki maly,wazy 7300g :)
Oj Olu szkoda, Madziu a może Ty chętna na jakies spotkanko, musze się z Tobą rozliczyc za bodziaki :).
Oj super, ze Nastce basenik się podoba
Gaba to nasi chłopcy podobnie ważą. Filipek tydzień temu miał 6400.
A Marcelek coraz cięższy, dajesz rade w chuście z nim?
Effcia tak apropo chusty to kurcze co małego zachustuje to on strasznie ulewa i ja i mały cali mokrzy jestesmy. Przez to boje się go wiazac w taką pogodę, żeby się nie przeziębił :/. A na ulewanie dostaliśmy nutrition jeszcze małemu nie dałam. Ale widzę, że czasem prawie wcale nie ulewa a czasem dużo.
Myslicie, ze mogę już podac małemu kaszke mleczno ryzową jabłkową? taką od 4 miesiąca na noc.
Oj super, ze Nastce basenik się podoba
Gaba to nasi chłopcy podobnie ważą. Filipek tydzień temu miał 6400.
A Marcelek coraz cięższy, dajesz rade w chuście z nim?
Effcia tak apropo chusty to kurcze co małego zachustuje to on strasznie ulewa i ja i mały cali mokrzy jestesmy. Przez to boje się go wiazac w taką pogodę, żeby się nie przeziębił :/. A na ulewanie dostaliśmy nutrition jeszcze małemu nie dałam. Ale widzę, że czasem prawie wcale nie ulewa a czasem dużo.
Myslicie, ze mogę już podac małemu kaszke mleczno ryzową jabłkową? taką od 4 miesiąca na noc.
Moniu nie czuje tego ciezaru w chuscie:) Chusta to rewelacyjne rozwiazanie, wlasnie wczoraj sobie po lesie zachustowani chodzilismy:)
Wydaje mi sie,ze kaszke mozesz podac,u nas narazie maly zjada mleczno-ryzowa bezsmakowa choc ona ma taki smietankowy jakby smak no i zjada jej pare swoich malych lyzeczek,mysle,ze mozesz sprobowac i zobaczyc czy w ogole mu smakuje,na pewno zbyt duzo za pierwszym razem jej nie zje.
Wydaje mi sie,ze kaszke mozesz podac,u nas narazie maly zjada mleczno-ryzowa bezsmakowa choc ona ma taki smietankowy jakby smak no i zjada jej pare swoich malych lyzeczek,mysle,ze mozesz sprobowac i zobaczyc czy w ogole mu smakuje,na pewno zbyt duzo za pierwszym razem jej nie zje.
Mrówka, spróbuj włożyć pieluchę tetrową pomiędzy Was, może ona zabezpieczy przed zmoczeniem Was.
Ja niestety swój słodki ciężar w postaci Uli dość mocno odczuwam, ale się nie poddaję :D
My w niedziele będziemy chrzcili Ulkę, w końcu przestanie być bezbożnikiem jak twierdzi teściowa :)
Ja jutro jadę do starej pracy się rozliczyć a do nowej po skierowanie na badania, poza tym jutro zaczynamy przygodę z rozszerzaniem diety(strasznie mi się nie chce tego robić, bo pierś zdecydowanie wygodniejsza).
Walczyliśmy z kaszlem, ale inhalacje z soli fizjo nam pomogły
Ja niestety swój słodki ciężar w postaci Uli dość mocno odczuwam, ale się nie poddaję :D
My w niedziele będziemy chrzcili Ulkę, w końcu przestanie być bezbożnikiem jak twierdzi teściowa :)
Ja jutro jadę do starej pracy się rozliczyć a do nowej po skierowanie na badania, poza tym jutro zaczynamy przygodę z rozszerzaniem diety(strasznie mi się nie chce tego robić, bo pierś zdecydowanie wygodniejsza).
Walczyliśmy z kaszlem, ale inhalacje z soli fizjo nam pomogły
u nas niestety ale Euphorbium się nie sprawdziło, Adasiowi katar po nim nie ustąpił, teraz robimy inhalacje z soli fizjologicznej i jest lepiej... już ponad tydzień jak Adaś ma katar :((
dzisiaj młody sam się pierwszy raz obrócił z plecków na brzuszek ale nie udało się jemu wyciągnąć rączki spod brzuszka, co go denerwowało ;)
no i od kilku dni zauważyłam że zaczął się regulować w ciągu dnia... ma dwie drzemki po 1,5-2 h i zazwyczaj jest to 3 godz. po przebudzeniu rano i później ok. 14
dzisiaj młody sam się pierwszy raz obrócił z plecków na brzuszek ale nie udało się jemu wyciągnąć rączki spod brzuszka, co go denerwowało ;)
no i od kilku dni zauważyłam że zaczął się regulować w ciągu dnia... ma dwie drzemki po 1,5-2 h i zazwyczaj jest to 3 godz. po przebudzeniu rano i później ok. 14
U nas katar chyba mija. Trwał kilka dni. Na szczęście Młody lubi fridę, więc ściągałam, dużo na brzuchu leży, na noc Olbas pod łóżeczko, jak najwięcej na dworzu i jest ok.
Na szczepienie zapisałam go dopiero za tydzień. Waży ok. 8500-8600 więc nie wiem, czy chusta z przodu nie rozwali mi żeber :D
Effcia a może już na plecy??
Jaś od kilku dni opuszcza popołudniową drzemkę. Jak go kładę do łóżeczka to najpierw się świetnie bawi, potem zaczyna wściekać i ryczeć, bo nie chce spać. Idzie za to spać wieczorem koło 19.30, bo dłużej by już nie wytrzymał.
Przekręca się sprawnie z pleców na brzuch i z brzucha na plecy, łapie w łóżeczku za szczebelki, więc lada chwila obniżamy mu dno, zanim wpadnie na jakiś głupi pomysł.
Madzia, super, że basen Wam przypasował :) Ja żałuję, że przegapiłam zapisy do Dzidziusia w sierpniu.
Monia, w tym tygodniu jutro jestem wolna.
Rozszerzanie diety to u nas porażka. Jabłko fuj, marchewka fuj, kasza czasem ujdzie, czasem nie, mm fuj...szkoda gadać, tylko cyc i koniec.
Gaba a w sumie czemu nie?
Na szczepienie zapisałam go dopiero za tydzień. Waży ok. 8500-8600 więc nie wiem, czy chusta z przodu nie rozwali mi żeber :D
Effcia a może już na plecy??
Jaś od kilku dni opuszcza popołudniową drzemkę. Jak go kładę do łóżeczka to najpierw się świetnie bawi, potem zaczyna wściekać i ryczeć, bo nie chce spać. Idzie za to spać wieczorem koło 19.30, bo dłużej by już nie wytrzymał.
Przekręca się sprawnie z pleców na brzuch i z brzucha na plecy, łapie w łóżeczku za szczebelki, więc lada chwila obniżamy mu dno, zanim wpadnie na jakiś głupi pomysł.
Madzia, super, że basen Wam przypasował :) Ja żałuję, że przegapiłam zapisy do Dzidziusia w sierpniu.
Monia, w tym tygodniu jutro jestem wolna.
Rozszerzanie diety to u nas porażka. Jabłko fuj, marchewka fuj, kasza czasem ujdzie, czasem nie, mm fuj...szkoda gadać, tylko cyc i koniec.
Gaba a w sumie czemu nie?
My Miśka ochrzciliśmy przedwczoraj. Niestety w kościele był dość marudny, mimo, że dostał przed wyjściem dodatkowe mleko z butli. Ledwo mi się udało go uśpić, a już znów został obudzony polewaniem wodą święconą i potem już do końca mszy pojękiwał.
A Szymon od wczoraj coś zaczął kichać i obawiam się, że zaraza na całą rodzinę się rozszerzy :(
A Szymon od wczoraj coś zaczął kichać i obawiam się, że zaraza na całą rodzinę się rozszerzy :(