Widok
u mnie jeszcze 3kg (w ciąży przytyłam 20) na plusie ale mieszczę się w moje ciuchy, no trochę są opięte na tyłku ale się dopinam :) Dekolt nie jest już powalający bo kończę karmienie....od soboty będę jeść wszystko :) więc czarno widzę zrzucanie tych 3 kg zwłaszcza, że jestem leń okropny.
No i mam okropnego doła. Byłam u lekarza i widziałam dziewczynkę w wieku mojej żaby.... moja mała jest z miesiąc do tyłu jeśli chodzi o poruszanie się.... się załamałam, chyba ma mocno za wysokie to napięcie mięśniowe :(
Ale mówicie że mostek jest normalny to dobrze :) bo już się martwiłam każdym mostkiem, chociaż jedno jest ok :)
No i mam okropnego doła. Byłam u lekarza i widziałam dziewczynkę w wieku mojej żaby.... moja mała jest z miesiąc do tyłu jeśli chodzi o poruszanie się.... się załamałam, chyba ma mocno za wysokie to napięcie mięśniowe :(
Ale mówicie że mostek jest normalny to dobrze :) bo już się martwiłam każdym mostkiem, chociaż jedno jest ok :)
Nie załamuj się, przeciez dopiero zaczynasz rehabilitację. Ja widzę postępy, a początki były okropne, wszędzie widziałam szybciej rozwijające się dzieci. Pamietasz, jak pisałam na forum, że jestem przerażona: obniżone napięcie, asymetria, za mała niby główka. Dzisiaj młoda przekręciła się na brzuch, a na zajęciach spotkałyśmy półroczniaka, który dopiero zaczynał na boki, bo wcześniej nikt go nie zdiagnozował. Bedzie dobrze!
"rz" - to długa historia
A długo już chodzisz z nią na rehabilitację? mnie właśnie wkurza, że u mojej nikt (żaden lekarz) tego wcześniej nie zobaczył....najlepsze że byłam w szpitalu bo lekarka mnie wysłała z oddychaniem małej (ale wszystko było ok) i lekarka na IP mówi, że ją by zaniepokoiło na moim miejscu to jak mała się rusza ale jeśli mnie to nie niepokoi to ok. I zapytałam ją co ma na myśli a ona, że nic nic. A tak bym miesiąc wcześniej ćwiczyła. Czekam z niecierpliwością na poniedziałek :) będą pierwsze ćwiczenia właściwe :)
no mi zostaly tez jeszcze 3kg + 2 z poprzedniej ciazy wiec jeszcze dluga droga... powoli zaczynam wchodzic w stare (wieksze ciuchy) ale wszystko strasznie opiete i ogolnie nie moge na siebie patrzec
Natka w nocy zazwyczaj spi slicznie - je kolo 8.30 i spi do 6 - 7 rano - blogoslawienstwo - czasami zdarza sie jej obudzic na cycka kolo 4-5 ale od razu zasypia. W ciagu dnia spi roznie - karmie co 3 godz i w kazdej przerwie mala spi - czasami 2 godz a czasami 20 min - nie ma reguly
Co do jej osiagniec to ja sie pocieszam ze jest jedna z najmlodszych na forum wiec jest jeszcze czas - ostatnio ladniej lezy na brzuszku, bawi sie w lezaczku, laczy rece i otwiera juz dlonie - ale nie przekreca sie, nie lapie zabawek (czasami smoka sobie z buzi wyciagnie i trzyma w reku), gaworzy i slicznie sie usmiecha - i tyle albo juz tyle :)
Natka w nocy zazwyczaj spi slicznie - je kolo 8.30 i spi do 6 - 7 rano - blogoslawienstwo - czasami zdarza sie jej obudzic na cycka kolo 4-5 ale od razu zasypia. W ciagu dnia spi roznie - karmie co 3 godz i w kazdej przerwie mala spi - czasami 2 godz a czasami 20 min - nie ma reguly
Co do jej osiagniec to ja sie pocieszam ze jest jedna z najmlodszych na forum wiec jest jeszcze czas - ostatnio ladniej lezy na brzuszku, bawi sie w lezaczku, laczy rece i otwiera juz dlonie - ale nie przekreca sie, nie lapie zabawek (czasami smoka sobie z buzi wyciagnie i trzyma w reku), gaworzy i slicznie sie usmiecha - i tyle albo juz tyle :)
malgocha85@op.pl, my ćwiczymy w zasadzie od 15 sierpnia. Najpierw sama w domu po instruktażu mojej siostry, a od początku września jesteśmy w ośrodku Wyspa raz na tydzień przez godzinę (w domu odpowiednia pilęgnacja i ćwiczenia cały czas), no i teraz od 22 na Polankach codziennie po pół godziny. Tyle że Polanki nam się kończą w środę. W pażdzierniku mamy termin w OWI na Tysiąclecia. Pewnie tak to wygląda, że w Wyspie zostaniemy, bo nie wiadomo, ile nam znowu zabiegów przydzielą. Na Polankach może dostaniemy się ponownie w grudniu - z takimi przerwami nie wierzę w skuteczność rehabilitacji. Zapisz córkę wszędzie gdzie się da, jesli potrzebujesz namiarów, pisz na maila.
"rz" - to długa historia
Agsss, moja córa dokładnie na tym samym poziomie rozwoju. Wszystko w normie... Udało się jej dwa razy obrócić z brzuszka na plecy i czasem się wygina obracając na bok, ale jest nowicjuszką jeśli chodzi o takie akrobacje i wychodzą jej przez przypadek. Za to zassałą paluszki wczoraj i teraz wystarczy chwila mojej nieuwagi a Zosia już w najlepsze wcina palce. Dlatego wprowadziłam smoczek do użytku domowego, wcześniej był tylko na wyjścia...
hej :)
odnośnie wagi to też jestem ze 4-5 kg na plusie, ale chyba ze 2 kg waza moje piersi :)
nasz synek włąsnie atakuje muzyczny ocean i strasznie go ta zabawka wciaga, niestety mata rainforest już nie, krócej na niej wytrzymuje i mam wrażenie jakby sie bał...może za dużo kolorów itp. jak ktoś z nim jest to oki a jak jest sam to szybko zaczyna marudzic.
z jego dokonań, to od kilku dnio podaje na małej łyżeczce do picia marchewke i jabłko i bardzo mu smakuje, sam otwiera buźkę, umie już sam sie obracac z brzuszka na plecki i odwrotnie zwłaszcza na prawy bok, chwyta obiema raczkami grzechotke czy jakaś małą zabawke i najczesciej pakuje ja sobie do buzi, dośc długo wytrzymuje na bujaczku i mimo ze nie jest on w pozycji do konca siedzącej to maksio sam sie pochyla jakby chciał sie gdzies wybrac :), główkę już tez trzyma dośc sztywno jak cwiczymy siadanie :)
niestety bylismy u ortopedy i mamy zalcone pieluszkowanie na noc, wczoraj było pierwszy raz, maluch obudził sie po 1 w nocy ale mysle ze dlatego ze miał przesikane, zobaczymy co dalej bedzie, za 6 tyg konsultacja a ja zastanawiam sie czy nie udac sie do tego specjalisty dr Sielwończyka, ciekawe co on by stwierdził...
niestety znowu mamy w domu przeziebienie a mały dopiero co z niego wyszedł, wczoraj byłam w aptece i mój mąż biedaczek musi chodzic w masce no i ja bardziej zajmuje sie małym żeby sie od tatusia nie zaraził.
koncze, nakarmie małego i idziemy na spacer bo słoneczko świeci.....może mi uśnie :)
pozdrawiam :)
odnośnie wagi to też jestem ze 4-5 kg na plusie, ale chyba ze 2 kg waza moje piersi :)
nasz synek włąsnie atakuje muzyczny ocean i strasznie go ta zabawka wciaga, niestety mata rainforest już nie, krócej na niej wytrzymuje i mam wrażenie jakby sie bał...może za dużo kolorów itp. jak ktoś z nim jest to oki a jak jest sam to szybko zaczyna marudzic.
z jego dokonań, to od kilku dnio podaje na małej łyżeczce do picia marchewke i jabłko i bardzo mu smakuje, sam otwiera buźkę, umie już sam sie obracac z brzuszka na plecki i odwrotnie zwłaszcza na prawy bok, chwyta obiema raczkami grzechotke czy jakaś małą zabawke i najczesciej pakuje ja sobie do buzi, dośc długo wytrzymuje na bujaczku i mimo ze nie jest on w pozycji do konca siedzącej to maksio sam sie pochyla jakby chciał sie gdzies wybrac :), główkę już tez trzyma dośc sztywno jak cwiczymy siadanie :)
niestety bylismy u ortopedy i mamy zalcone pieluszkowanie na noc, wczoraj było pierwszy raz, maluch obudził sie po 1 w nocy ale mysle ze dlatego ze miał przesikane, zobaczymy co dalej bedzie, za 6 tyg konsultacja a ja zastanawiam sie czy nie udac sie do tego specjalisty dr Sielwończyka, ciekawe co on by stwierdził...
niestety znowu mamy w domu przeziebienie a mały dopiero co z niego wyszedł, wczoraj byłam w aptece i mój mąż biedaczek musi chodzic w masce no i ja bardziej zajmuje sie małym żeby sie od tatusia nie zaraził.
koncze, nakarmie małego i idziemy na spacer bo słoneczko świeci.....może mi uśnie :)
pozdrawiam :)
bigbeat, jak byłam na wizycie rehabilitacyjnej (z której przez ryk nic nie wyszło) babka mówiła mi właśnie, że mała musi brać rączki do buzi (ja wtedy je wyjmowałam i podawałam smoka) bo inaczej nie będzie chwytać zabawek...to tak w dużym skrócie, że to kolejne etapy, minął tydzień (smok tylko do spania, zabawa z grzechotkami i noszenie plecami do mnie - tyle z zaleceń) i od wczoraj moja Żaba łapie zabawki 2 rączkami :) nieporadnie jeszcze ale już postęp.
My jesteśmy zapisane na tysiąclecia, można się zapisać w kilka miejsc? bo mam tylko jedno skierowanie. Na Polanki na taką serię trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie?
My jesteśmy zapisane na tysiąclecia, można się zapisać w kilka miejsc? bo mam tylko jedno skierowanie. Na Polanki na taką serię trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie?
u nas tez postep - mala wczoraj na macie zaczela przewracac sie na bok :) a dzisiaj probowala zlapac wiszace nad nia zabawki. No i juz coraz dluzej wytrzymuje na brzuszku.
A nosze ja glownie plecami do mnie bo inaczej jest wrzask ze nic nie widzi - no chyba ze w chuscie...
no i najwazniejsze - ladnie juz trzyma glowke :)
A nosze ja glownie plecami do mnie bo inaczej jest wrzask ze nic nie widzi - no chyba ze w chuscie...
no i najwazniejsze - ladnie juz trzyma glowke :)
W domu: body z długim rękawem i spodenki takie...zapinane na ramionkach albo krótki rękaw, bluzeczka i spodenki, a jak wychodzimy to na spacer kombinezon a do fotelika drugie spodenki - welurowe i kurteczka, na nogi kocyk bo nie używamy butów. I już teraz zawsze czapka poza domem.
A jak ubieracie na noc? ja w nocy strasznie marznę stąd moje pytanie o maluchy, mała ma body z krótkim rękawem, pajaca i śpiworek zapinany na ramionkach.
A jak ubieracie na noc? ja w nocy strasznie marznę stąd moje pytanie o maluchy, mała ma body z krótkim rękawem, pajaca i śpiworek zapinany na ramionkach.
Nasza Hania jest zimnolubna, więc nie będzie dobrym przedstawicielem ogółu ;-) W domu już musi mieć coś z długim rękawem i długimi nogawkami, czyli albo pajac, albo kaftanik i śpiochy, albo rampers i skarpetki, albo body + skarpetki i spodenki. Na spacer dodatkowo polarowa albo welurowa bluza z kapturem, spodenki polarowe (nie zawsze), grubsze skarpetki. Czapeczek nie nosi w ogóle. Do fotelika dostaje kocyk albo pieluchę, a w wózku ma pościel. W nocy śpi w tym ubranku co miała w ciągu dnia, pod grubszym kocykiem.
Gosiu a kąpiesz małą wieczorem czy w ciągu dnia?
Moje dziecię w ciągu dnia w domu ma jedną warstwę, na noc zakładam jej też 1 warstwę, na ogół pajac lub bodziak z długim rękawem i skarpetki lub półśpiochy a przykrywam kocykiem lub lekką kołderką, ewentualnie pakuję w śpiworek.
Od kilku dni mam pobudki 3 razy wciągu nocy, masakraaa. A było już tak pięknie... Nie wiem czy to jakiś regres czy co... ale muszę się chyba przyzwyczaić.
Moje dziecię w ciągu dnia w domu ma jedną warstwę, na noc zakładam jej też 1 warstwę, na ogół pajac lub bodziak z długim rękawem i skarpetki lub półśpiochy a przykrywam kocykiem lub lekką kołderką, ewentualnie pakuję w śpiworek.
Od kilku dni mam pobudki 3 razy wciągu nocy, masakraaa. A było już tak pięknie... Nie wiem czy to jakiś regres czy co... ale muszę się chyba przyzwyczaić.
Kąpiemy Hanię wieczorem.
Co do nocnych pobudek, to chyba taki urok dzieciaczków. U nas w pewnym momencie odpadło nocne karmienie o 3.30, cieszyliśmy się prawie przez 2 tygodnie. Potem mała przestawiła się na jedzenie o 2.30, a od kilku dni znowu opuszcza nocne karmienie. Żeby nie było nam za dobrze, od 7 do 8 rano jest gadanie, wiercenie się i bawienie grzechotkami i ja nie mogę spać!
Ale nie narzekajmy. Znajomi mają ząbkującą córeczkę, 8 pobudek w ciągu nocy... U nas jeszcze ząbki nie idą, ale już się boję :/
Co do nocnych pobudek, to chyba taki urok dzieciaczków. U nas w pewnym momencie odpadło nocne karmienie o 3.30, cieszyliśmy się prawie przez 2 tygodnie. Potem mała przestawiła się na jedzenie o 2.30, a od kilku dni znowu opuszcza nocne karmienie. Żeby nie było nam za dobrze, od 7 do 8 rano jest gadanie, wiercenie się i bawienie grzechotkami i ja nie mogę spać!
Ale nie narzekajmy. Znajomi mają ząbkującą córeczkę, 8 pobudek w ciągu nocy... U nas jeszcze ząbki nie idą, ale już się boję :/
huraaa :) przespalismy dziś z mężem prawie całą noc, nasz maluch spał od 21:00 i obudził się o 5:20!!!do 6:00 jadł z cycka a potem połozyłam go do naszego łóżka i spał jeszcze godzinke :), oby tak dalej, aaaa i nawet udało mi sie w ciągu tygodnia wyjśc z nim na normalny spacer, spał w wózeczku, może zaczął się w końcu przyzwyczajać :)
pozdrawiam :)
pozdrawiam :)

