Widok
Gosiu, pozwolę sobie na wazelinę - super jest Hania, zupełnie nie jak małe niemowlę, widać że ma swój charakter i fajnie ją ubierasz.
My na ogół też nie wbijamy Zosi w róż stąd częste pytanie o płeć. ;-)
Moje dziecię nie chwyta zabawek. Tzn. potrafi ale woli bawić się własnymi rączkami albo leżeć i gapić na mamę lub śpiewać po mongolsku obserwując własne palce. Niech się rozwija we własnym tempie... :-) Zabawki jeszcze ją zainteresują.
Wszystkim dzieciaczkom rehabilitowanym życzę jak najlepiej, a mamuśkom wytrwałości. Na pewno zaowocuje!
My na ogół też nie wbijamy Zosi w róż stąd częste pytanie o płeć. ;-)
Moje dziecię nie chwyta zabawek. Tzn. potrafi ale woli bawić się własnymi rączkami albo leżeć i gapić na mamę lub śpiewać po mongolsku obserwując własne palce. Niech się rozwija we własnym tempie... :-) Zabawki jeszcze ją zainteresują.
Wszystkim dzieciaczkom rehabilitowanym życzę jak najlepiej, a mamuśkom wytrwałości. Na pewno zaowocuje!
Dziękuję w imieniu Hani ;-) Jeśli mamy coś różowego, to pożyczone albo dostane. Ostatnio był ryk, jak zakładałam jej różowego rampersa, nie wiem czy kolorek czy fason nie odpowiadał. Co do charakteru, to zaczynają się humorki i testowanie naszych zachowań.
Bigbeat, Twoja córa jest o miesiąc młodsza od mojej, więc ma czas na chwytanie, jeszcze się będziesz wkurzać że szarpie za ubranie przy karmieniu ;-P
Bigbeat, Twoja córa jest o miesiąc młodsza od mojej, więc ma czas na chwytanie, jeszcze się będziesz wkurzać że szarpie za ubranie przy karmieniu ;-P
Małgosia wiem mocz bardziej żółty dzisiaj mąż odbiera wyniki małego ciekawe co tam nawymyslali oby nie za dużo bo i tak jestem strzepkiem nerwów.
Mój mały uwielbia jesc swoje palce i uderzać pałąk z zabawkami od maty, który wczepiam mu w łóżeczko próbuje na 2 ręce ale mu nie wychodzi. Już nie moge sie doczekac az usiadzie bo od niedawna jego ulubione miejsce to bujak. A czy wasze dzieci trzymaja główke bo mojemu jak go mam na rekach spada jeszcze do przodu głównie ...
Mój mały uwielbia jesc swoje palce i uderzać pałąk z zabawkami od maty, który wczepiam mu w łóżeczko próbuje na 2 ręce ale mu nie wychodzi. Już nie moge sie doczekac az usiadzie bo od niedawna jego ulubione miejsce to bujak. A czy wasze dzieci trzymaja główke bo mojemu jak go mam na rekach spada jeszcze do przodu głównie ...
u nas glowka juz w miare sztywna, powoli zaczynam sadzac mala na biodrze - coraz wiecej czasu spedza na macie a ja obok mam chwile na poczytanie ksiazki :)
ostatnio probuje lapac zabawki zaczepione o palaki - dzisiaj sie wsiekala bo sciagala sobie noge wiszocej brzoskwini i probowala wsadzic do buzi ale jej uciekala :) ale byla awantura
a rozowe - coz, wiekszosc ciuchow dziewczecych mamy po kolezankach wiec nie wybrzydzam (a 75% jest hmmm mocno dziewczeca :) ) a rzeczy po Filipie raczej nie sa rozowe - choc... zdaza mi sie czasami cos kupic i bywa to rozowe a raczej kolorowe
ostatnio probuje lapac zabawki zaczepione o palaki - dzisiaj sie wsiekala bo sciagala sobie noge wiszocej brzoskwini i probowala wsadzic do buzi ale jej uciekala :) ale byla awantura
a rozowe - coz, wiekszosc ciuchow dziewczecych mamy po kolezankach wiec nie wybrzydzam (a 75% jest hmmm mocno dziewczeca :) ) a rzeczy po Filipie raczej nie sa rozowe - choc... zdaza mi sie czasami cos kupic i bywa to rozowe a raczej kolorowe
a jak jest u Was z karmieniem piersia?moj maly preferuje prawa piers a do lewej przypina sie jak jest juz naprawde glodny a tak jest wrzask,spinanie sie i placz.Wiki uwielbia lezec na pleckach i bawi sie swoimi lapkami albo owca,ktora zwisa mu nad piersiami.lapie ja i nogi wklada do buzi.w wozku trzyma swoja ulubiona grzechotke macha nia lub wklada do buzi.zauwazylam,ze czassami maly sie podniesie na piastkach do gory a pozniej spowrotem na lokcie.dzis np synus przespal od 21.30 do 6 rano ,dostal jesc i spalismy do 9 :)
ja pomalowalam pokoj na kolorowo - jedna sciana blekitna a druga groszkowa. Zaslonki szylam sama no i okniecznie rolety w okna mocno blokujace swiatlo - mamy samolot Wizzaira powieszony pod sufitem, jakies obrazki ze zwierzakami, miarke wysokosci na ktorej odznaczamy jak Filip rosnie, duza szafe wbudowana w wneke - tutaj sprawdzil sie pomysl z gesiej powieszonymi drazkami bo wszystkie koszulki i bluzy Filipa wieszam na wieszakach zreszta natki bluzki i sukienki tez. Jakies kosze na zabawki.
Dzisiaj bylam w sklepie zoologicznym bo przymierzam sie do kupienia rybek Filipowi. Bedzie trzeba podjechac samochodem bo sie nie zabiore.
Dzisiaj bylam w sklepie zoologicznym bo przymierzam sie do kupienia rybek Filipowi. Bedzie trzeba podjechac samochodem bo sie nie zabiore.
a noc to wogole mialam szalona bo cos mi sie mala psuje - normalnie spala od 9 do 7 bez karmienia - od niedzielnego szczepienia byla nieswoja i budzila sie kolo 5 a dzisiaj zrobila alarm na karmienie o 2 i 5. Do tego Filip przyszedl spac do nas cos po 2 z samochodem - jak probowalam zabrac to byla syrena a on cos nei mogl spac i jezdzil po mnie tym samochodem wiec w sumie bydzilam sie srednio co 45 min.
Blanca - dzisiaj dopiero Ciebie zrozumialam - nie zazdroszcze !
Od wczoraj siedze i robie zupe z dyni do sloikow - jeszcze nigdy zupy do sloikow nie robilam wiec zobaczymy co wyjdzie :)
Blanca - dzisiaj dopiero Ciebie zrozumialam - nie zazdroszcze !
Od wczoraj siedze i robie zupe z dyni do sloikow - jeszcze nigdy zupy do sloikow nie robilam wiec zobaczymy co wyjdzie :)
my sie kapiemy ok 19stej pozniej papu-probuje go zatankowac do pelna i ok 21 mlody zasypia.dzis w nocy np obudzil sie ok 4 a pozniej cos kolo 7 dostal jesc i spalismy do 9 :)Wiki np w dzien si budzi ok 17 stej i juz nie chce spac wiec go mecze cwiczeniami,spacerkiem badz zabawami na macie albo sobie rozmawiamy :)
A ja się pochwalę, dziś Hania obróciła się na brzuszek i była bardzo zdziwiona :) Długo wytrzymała podparta na kolanach i wyciągniętych rączkach, potem próbowała na łokciach i kolanach i dźwigała pupę do góry. Kiedyś zdarzały jej się obroty, ale wtedy przygniatała sobie rękę, a teraz umiała ją spod siebie wyjąć i się na niej podeprzeć!
brawo Haniu :)
ani się obejrzymy a nasze dzieciaczki beda raczkować ;)
te choróbska mnie wykończą :/ Kubie w końcu postawiłam bańki... mam nadzieję, że pomogą. Mały miał sie juz lepiej, codziennie chodziliśmy do przychodni na odsysanie flegmy, dzis w nocy katastrofa:( znów zasmarkany i baaaardzo kaszlał
ani się obejrzymy a nasze dzieciaczki beda raczkować ;)
te choróbska mnie wykończą :/ Kubie w końcu postawiłam bańki... mam nadzieję, że pomogą. Mały miał sie juz lepiej, codziennie chodziliśmy do przychodni na odsysanie flegmy, dzis w nocy katastrofa:( znów zasmarkany i baaaardzo kaszlał

