Widok
Odnośnie naszych jakiś dodatkowych dolegliwości, to ja się strasznie pocę. Jestem w szoku, w ciągu dnia to tak spokojnie, jak wyjde na spacer lub gdziekolwiek gdzie muszę kurtkę założyć - zaraz jestem mokra. W nocy też strasznie, jak rano się budzę to aż kołdrę mam prawie mokrą. Nie czułam tego wcześniej a teraz okropnie.
Oprócz tego zaczynam odczuwać bóle kręgosłupa. Wieczorami najlepiej siedzi mi sie na podłodze, ale na niej leży z nogami do góry.
Dziewczyny powiedzcie jeszcze jak śpicie?? Ja staram sie spać na boku i tak napewno zasypiam, ale wiele razy w nocy budzę sie na wznak i tak też się często budzę. Podobno tak nie wolno bo można uciskać żyłę główną (chyba) ale ja tego nie kontroluję jak śpię, a organizmowi to chyba nie przeszkadza skoro nic mi nie jest... Jak Wy śpicie??
Oprócz tego zaczynam odczuwać bóle kręgosłupa. Wieczorami najlepiej siedzi mi sie na podłodze, ale na niej leży z nogami do góry.
Dziewczyny powiedzcie jeszcze jak śpicie?? Ja staram sie spać na boku i tak napewno zasypiam, ale wiele razy w nocy budzę sie na wznak i tak też się często budzę. Podobno tak nie wolno bo można uciskać żyłę główną (chyba) ale ja tego nie kontroluję jak śpię, a organizmowi to chyba nie przeszkadza skoro nic mi nie jest... Jak Wy śpicie??
Kruszynaa, co do spania to ja na przykład nie mogę spać ani na prawym boku ani na wznak bo mi się zaraz jakoś tak dziwnie robi, na boku to czuję normalnie jak mi krew z nóg odpływa...To fakt, że w pozycji na wznak i na tym boku są uciskane naczynia krwionośne. Tylko jak ja przyzwyczajona jestem do tego prawego boku to ciężko mi się jest przestawić na lewy - najwygodniejszy w naszym stanie. W nocy często się budzę na prawym i mam normalnie zdrętwiałe nogi, zwłaszcza prawą!!!
Ja nie mam z kim zostawić maluszka. Wcześniej plan był taki, że ja idę na macieżyński, a mąż na wychowawczy. Później, gdy zaczęły się moje kłopoty w pracy spowodowane faktem, iż zaszłam w ciążę, poszłam na zwolnienie. Mąż zmienił prace na dużo lepiej płatną i ja zostanę na wychowawczym. Nie wiem jak długo - pewnie do żłobka małą puszczę, jak najwcześniej;(
szkoda, że masz problemy w pracy. Dziwię się, że pracodawcy tak źle patrzą na kobiety chcące powiększyć rodzinę. U nas żadne z nas nie może sobie pozwolić na wychowawczy, bo wtedy jedna pensja mniej w kieszeni niestety, a domowy budżet by tego nie zniósl, bo przede wszystkim mamy kredyt hipiteczny.... Na szczęście my mamy w pogotowiu nasze mamusie, czyli przyszłe babcie, które już zostały uprzedzone, że od listopada ruszają z opieką na cały etat :)
Ja na "odchodne" swojemu szefowi podsunęłam pomysł, że jeśli na moje miejsce chciałby kogkoś zatrudnić, to może to robić bez żadnych dodatkowych kosztów. Przedstawiłam temat zatrudnienia stażysty z urzędu pracy - tam wynagrodzenie stażysta dostaje z urzędu pracy właśnie, więc to super rozwiązanie. Ale szef nie skorzystał i rozdzielił moje obowiązki między dziewczyny, które oczywiście baaardzo się ucieszyły :))))))))))))))
Ja na "odchodne" swojemu szefowi podsunęłam pomysł, że jeśli na moje miejsce chciałby kogkoś zatrudnić, to może to robić bez żadnych dodatkowych kosztów. Przedstawiłam temat zatrudnienia stażysty z urzędu pracy - tam wynagrodzenie stażysta dostaje z urzędu pracy właśnie, więc to super rozwiązanie. Ale szef nie skorzystał i rozdzielił moje obowiązki między dziewczyny, które oczywiście baaardzo się ucieszyły :))))))))))))))
Ja wczoraj byłam na zakupach..... jakoś sie strasznie zdołowałam, bo chciałam kupić sobie coś fajnego ale niestety nic nie dostałam na siebie wiec na pocieszczenie tylko zostalo mi bluzke w Reserved kupić, dobrze że teraz taka moda na dłuższe bluzki, bo nie kosztują tyle kasy jak w sklepach dla nas Ciężarnych.
Chociaż i tak znalazłam sklep w Wejherowie dla ciężarnych i się zdziwiłam że ceny o połowę mniejsze jak w Gdyni. Koszmar koszule po około 140 zł!!!! Ja swoja kupiłam za 60zł i sie cieszyłam.
Chociaż i tak znalazłam sklep w Wejherowie dla ciężarnych i się zdziwiłam że ceny o połowę mniejsze jak w Gdyni. Koszmar koszule po około 140 zł!!!! Ja swoja kupiłam za 60zł i sie cieszyłam.