Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE 2013 CZ. 43

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Za długi był już poprzedni wątek, także przy poniedziałku czas na zmiany ;-)

link do poprzedniego wątku http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=491725&c=1&k=160#post8696487
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja znów dziś jakiś mały dołek, a może wcale nie taki mały :(

Z mężem mamy ustalone nocne dyżury i jak ma na popołudnie to on wstaje. Ostatnio niestety coraz częściej mówi, że nie da rady i ja muszę i tak też się stało dziś, mimo że wiedział że miałam kilka nocy kiepskich, a do tego mam okres i czuje się fatalnie :( powiedział w nocy, że nie da rady bo jest śpiący i ja mam wstać............wstałam, a potem byłam taka wściekła że już nie zasnęłam do rana :( Potem był wielce zdziwiony dlaczego jestem zła........ nie chciało mi się już wałkować tego tematu. Mam wrażenie, że my mamusie nie mamy prawa być zmęczone :(

Do tego Lila od wczoraj mega marudna, chyba znów jakiś skok mamy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola - mój mąż prawie zawsze zapomina wyłączyć monitor oddechu jak bierze z łóżeczka małego, więc pobudkę mam murowaną cokolwiek by się nie działo hehe :)

Co do wagi - ja mam jeszcze 6kg na plusie ;/ ale spada z dnia na dzień ;-)) teraz na kilka dni znów musiałam przestać biegać bo się jakieś przeziębienie przywiało (kicham i prycham), ale od dziś się już zapisałam do klubu fitness i dodatkowo będe chodzić na zumbę i jogę i co tam jeszcze fajnego będzie :)) No i odliczam czas do pierwszego wejścia na ściankę po roku :D
Mały nam też trochę prycha - nie wiem czy go nie zaraziłam i chyba dziś pójdziemy do lekarza. Czy jeśli oddycha przez nosek i ma długie chwile, że nie charczy to sie powinnam przejmować? Bo on np godzine dwie pośpi normalnie, łądnie oddychając a potem nagle charczy jakby miał nosek zapchany. Czy to może być wina suchego powietrza?
My wczoraj mieliśmy chrzest ;-)) Kacper przespał całą mszę i nawet jak ksiądz go woda polał to nie zrobilo to na nim wrażenia. Cudnie grzeczny! Do ubrania kupiłam w końcu taki polarkowy komplecik spodnie, bluza i czapka - wyglądał jak biały skrzacik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,

Mentorka - no dlatego zapytałam bo też wydawało mi się to dziwne. Ale lekarzem nie jestem, On pewnie lepiej oceni stopień zagrożenia. Najważniejsze że pomaga :-)))

Jotenka - u mnie ze starszą było podobnie. Fakt że ona starsza od Twojej może przez to więcej się dowiedziałam. Przy którejś awanturze powiedziała mi że ja to tylko Mateusza przytulam a dla niej nie mam już czasu. Więc myślę, że raczej odwrotnie zrób. Oddaj młodszą pod opiekę tacie wieczorkiem i spędź trochę czasu wyłącznie ze Starszą. U mnie to pomogło. Potrzebowała mnie tylko dla siebie :-))) I bardziej nagrody niż kary. Ale nie zabawka tylko Twój czas, np. pójdziemy gdzieś tylko we dwie.

pszczoola - no ale co zrobię kiedy to silniejsze ode mnie :-))) Bardziej boję się że jeżeli nie będę kontrolować to przytyję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczek, dzięki za info, katar jakby osłabł, więc może to jednak nie to.

Bezglutek ja też się muszę powstrzymywać, żeby nie ważyć się codziennie :) Stwierdziłam, że jest milsza niespodzianka jak się nie ważę kilka dni :)

Nasza Monisia śpi w łóżeczku. Nasze łóżko nie jest zbyt duże i nie potrafiłam bym spokojnie spać, gdyby mała leżała z nami. W łóżeczku mam monitor oddechu i jestem spokojna, że nawet gdy ma katar, to gdyby coś się działo, to alarm mnie obudzi. Gorzej jak zapominam go wyłączyć i biorę ją do karmienia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tez byl problem ze starsza, ale sie unormowalo i ostatnio zauwazylam, ze wieczorami nawet zmeczona nie jestem...Jotenka moze potrzebuje czasu...

ja dzis kupilam rowerek stacjonarny + bede robic cwiczenia, ide takze na badania hormonow i zobaczymy o co chodzi, ze waga stoi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam wciąż 5 czy 6 kg na plusie, dawno się nie ważyłam.. lustra mi nie przeszkadzają :D
a jeśli chodzi o samopoczucie, to już daaawno zauważyłam, że robi mi to różnicę, czy jestem umalowana, czy nie :) maluję się prawie codziennie, ale delikatnie, tylko żeby wyrównać cerę, bo nigdy ładnej nie miałam, plus rzęsy :) z tym, że czasem maluję się dopiero popołudniu, przed powrotem Męża z pracy :D

Madzik - ja myślę, że może sobie odpuścić jedno karmienie, spory jest przecież :) ilość kupek będzie się zmieniać wraz z postępem rozwoju układów pokarmowego i wydalniczego :)
mój Julek przez 3 noce z rzędu przesypiał nawet do 8h bez karmienia (!!!!!) - ped powiedziała, żeby Mu pozwolić, bo ma zapasy (10 tyg i jakieś 6300g)
spoko, nie załamujcie się, to był jakiś wybryk, chyba nabierał siły przed skokiem, bo już znów są dwa karmienia w nocy :P
a dziś to był tak aktywny, że szok! rączkami wymachiwał, nogami kopał, czekałam tylko, kiedy wyczerpią Mu się bateryjki i nic :D padł dopiero o 21wszej (w dzień 3 drzemki po 45 minut max)

ja dziś doszłam do wniosku i nawet głośno to mojej Mamie powiedziałam, że jestem mega zakochana w.. STARSZAKU! :) On jest taki słodki.. :) 2,5 roku to super wiek :) wiadomo, że w Julku też, ale Starszak.. no miodzio :) a czasem to na kolana powali, taki jest kochany, zabawny, pomysłowy :)
nie mówię, że jest cały czas idealnie grzeczny, co to to nie, ale nie mam co marudzić :)

ze sklepami to jest u nas tak, że z galerii to byłam chyba 2 razy w klifie i 1 raz w ikea, w realu to kilka razy, bardzo często w biedrze lub lidlu.

śpiworek i my mamy, po Starszaku. Sprawdził się bardzo dobrze.
jeśli chodzi o takie uniwersalne, to pozwólcie, że się uzewnętrznię :) przymierzaliśmy jeden taki do naszego wózka (te dwa lata temu) i się okazało, że jak na uniwersalny, to jest mało uniwersalny, bo do naszego wózka nie pasował. Był za długi i zwisał. był za szeroki - jakby w nim dziecko zapiąć, to i tak trzeba by do środka napchać sporo koca, żeby mu tam wiatr nie hulał, tyle miejsca naokoło, jak w namiocie. No i na koniec - nie pasowały nawet otwory na pasy - trzeba by robić samodzielnie dziury, żeby było ok.
także uczulam na te uniwersalne - najlepiej przymierzyć do wózka i kupić przez net, jeśli taniej, ale sprawdzony.

a miesiączka wraca chyba najczęściej przy redukowaniu karmień czyli przy wprowadzaniu pokarmów stałych, które zastępują karmienie piersią.

asski - ile zrzuciłaś przez te dwa tygodnie? a co dalej? znów wizyta u dietetyka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny! Pocieszacie mnie że też macie problemy ze starszymi dziećmi... znaczy że u mnie nie dzieje sie nic anormalnego...

Po powrocie ze szpitala tez miałam baby blues jakieś dwa tygodnie. Płakałam codziennie, najbardziej wieczorami mnie dopadało i głównie pod wpływem myśli o starszym- że spędzam z nim mniej czasu, że może on czuje się odsunięty, itp... nie mogłam przestać płakać i się uspokoić. Na szczeście to juz minęło.

A teraz... mój syn ma prawie 5 lat i ogólnie nie jest zazdrosny o siostrę, bardzo ją kocha, chce ją trzymać, przytulać, całować, głaska ją i pomaga mi ubierać, albo przynosi pieluszkę jak go poproszę :) czuje sie taki pomocny i zawsze muszę go chwalić jaki jest kochany i jak mi pomaga :) Jednym słowem jak jestem z nim i małą sama to on jest przekochany! Natomiast jak przyjdzie mąż z pracy, albo co gorsza dziadkowie, czy jacyś goście, to się zaczyna!!! On wtedy tak dokazuje że trudno go okiełznać i ogólnie robi wszystko na przekór... czasami przyznam jest ciężko... wtedy tracę cierpliwość i krzyczę na niego :((( a potem znó mam straszne wyrzuty sumienia i znów zdarza mi się popłakać...

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny, ja mam sporo luster ;( niby tylko 2kg na plusie ale brzuch taaaaki ;(

Mam do was dwa pytania, po pierwsze moj syn jako ze spory odpuścił sobie jedno karmienie, ma 7 na dobę a 7 tygodni, normalne to? Spory jest, waży 6kg więc okruszek nie jest ;)

A drugie, czy on moze tracić kupki, bo wcześniej robił często kupy, co zmianę pieluszki. A teraz jedna spora a tak takie kleksy i nie wiem czy to normalne.

Jeżeli chodzi o psychologa to ja pk byłam w szpitalu na Polakach tam działa fundacja szkola matek i ojców i m.in. Proponują pomoc na obchodach psychologa, położonej, lekarza itd. I ja skorzystalam z tego psychologa i uważam ze dlatego warto było pójść do tego szpitala. Fajnie było z kimś pogadać bo ja miałam mega baby blues. W sumie dopiero zaczynam czuć sie mama, i kochać synka, wczesniej czułam sie strasznie ze nie miałam aż tyle ciepła w sobie... Dziwne było to :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze fajna sprawa taka poradnia, szkoda że nie wiedziałam o niej na początku gdy przez miesiąc męczył mnie baby blues i musiałam sama sobie ze sobą radzić. Tak myślę, że opieka psychologa po porodzie to powinien być standard... tak samo jak wizyta u gina po 6 tyg czy patronażowe wizyty u pediatry. Może mniej byłoby tych depresji poporodowych i ich czasem opłakanych skutków :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jotenka, zadzwoń tam i się umów:
http://www.szpital-morski.pl/index.php/szpital/poradnie/przyszpitalna-poradnia-laktacyjna

ja byłam, kiedy miałam jazdy ze starszym i teraz też się chcę umówić :) polecam, bezpłatnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny :)

Wczoraj zaliczyłam doła m-ca...tak o....bez powodu...a potem zaliczyłam noc z wyjącym Maluszkiem...sama sobie winna jestem bo risotto z grzybami zjadłam...ostatni raz puki karmię...Mały nadal nie zrobił kupki...całą noc budzi się z płaczem i od rana mega zmęczony i marudny...biedaczek...

Wygląd...hmmm....w domu królują legginsy...i dzięki temu widze jak ubywa mi tu i ówdzie ;) bo od 2 tyg jestem na diecie i efekty sa :)
Więc czuję się coraz lepiej...

Współczuję Wam problemów ze Starszakami...ja kompletnie nie mogę narzekać...Siostra kocha Małego strasznie...jest mega troskliwa, idąc spać mówi mi: Mamusiu, jak się Szymuś w nocy obudzi, to daj mu smoczek dobra....
Albo: Mama, Szymek płacze, daj Mu mleczka...
i takich sytuacji jest b. dużo, jak ich odizolowałam na kilka dni to płakała, że nie może z Nim być...
Ale aniołem nie jest ;) najgorzej jest jak wraca Mąż ....dostaje wtedy jakiejś głupawki, drze się, szaleje....nie do uspokojenia...maskara...jutro wraca do p-kola...mam nadzieję, że teraz na dłużej...

Po galeriach z Młodym staram się nie chodzić, ale do większych sklepów wchodzę, jak mogę to robie zakupy na spacerach...o ile wychodzę z domu bo ostatnio było z tym ciężko :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czasami marzę o tym żeby Miśkę gdzieś, komuś "sprzedać" na chwilę:) nawet wczoraj w ramach weekendu "zwalcz nudę" spędziłam więcej czasu niż zazwyczaj z nią samą bez Nelki, dziś byliśmy z nią samą na dłuuuuuuugim spacerze, Kornelkę zostawiliśmy z dziadkami:D a i tak akcje odstawia:( Najchętniej bym cały czas Miśkę wysyłała do dziadków tylko wtedy jest coraz gorzej bo oni jej pozwalają bajki oglądać a po tym ona jest paskudna! normalnie ręce mi opadają i czuję jak bym normalnie się od niej oddalała:( coraz częściej nie mam ochoty spędzać z nią czasu:( nawet wczoraj mówiłam mężowi, że chyba by mi się przydała rozmowa z psychologiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jotenka - przedszkole z internatem? Mogliby razem z Kostkiem chodzić ;)
U nas ze starszym też bywa ciężko, więc wiem, co przechodzisz a jednocześnie chętnie poznam rozwiązanie tego problemu. u nas czasami działa obietnica nagrody, jak coś przeskrobie, to kara (wcześniej nie było u nas żadnych kar, nigdy!) czyli zabranie np. zabawki, którą usiłuje zepsuć.
Dobrze, że już w domu jesteście. U nas na zimę będzie gondola i chusta. Ja dużo noszę, więc jak naprawdę przestanie się mieścić w gondoli, to donosę do wiosny. Ale naprawdę Wam się dzieciaczki przestają mieścić? A na zgiętych w kolanach nogach? przecież nie muszą mieć wyprostowanych :) mojemu to nawet na zgiętych wygodniej, zawsze sobie podciąga :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My już w domu:D niestety młoda misi jeszcze dostawać masę leków i inhalacje ale jest coraz lepiej:)
Jak włożyłam Kornelkę do jej łóżeczka to się na prawdę ucieszyła, takim szczerym uśmiechem od ucha do ucha:) jak by rozumiała, że wróciła do domu- widok bezcenny:) za to mam teraz koszmar ze starszą:( zrobiła się tak okropna, niegrzeczna nic się nie słucha, że wczoraj kazałam mężowi ją zabrać ode mnie żebym jej krzywdy nie zrobiła i byście mnie w faktach, uwadze albo interwencji oglądały:P Może mi polecicie co mam robić w takiej sytuacji? Misia siedzi z palcem w nosie, kilka razy powtarzam jej że to nie ładnie itp, że tak nie wolno... następnie wkłada ten palec do buzi Kornelce! jak pytam czemu tak zrobiła to mówi bo miała buzie otwartą, a jak mówię że tak nie wolno i tak się nie robi to mówi że ona chce tak robić! i to jest tylko jedna z wielu sytuacji! ja jestem na prawdę konsekwentna a ona już od dawna miała kary (wystawiałam ją za drzwi) to zawsze działało. już nawet na nią działało ostrzeganie i groźby karą. A teraz nic nie działa:( i zawsze ma takie samo tłumaczenie jak pytam czemu tak zrobiła? - bo chciałam!
To się wyżaliłam:D jak by wam przyszło do głowy jakieś rozwiązanie moich problemów to piszcie, proszę:)

Śpiworek polecam, też używałam ze starszą, niestety pożyczyłam siostrze i ukradli jej z wózka, w szpitalu! będę musiała się rozejrzeć za jakimś nowym...

Niestety mam kilka dużych luster w domu:((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kamyczku myślę że na pewno przyda ci się śpiworek. Ja moją starszą córcię musiałam przesadzić do spacerówki jak miała 4 miesiące. Nie chciała leżeć w gondoli. Ale wtedy lato było. Rozkładałam na płasko i zadowolona była, że wszystko widziała. Teraz Mati już ledwo się mieści więc też tak wcześnie będzie w spacerówce. Może uda się pociągnąć do 5 miesięcy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku- oczywiście że ci się przyda ten śpiwór!!! Szczerze- nie wyobrażam sobie jeździc spacerówką bez niego, bo te takie okrycia na nóżki, które są oryginalnie przeważnie przy wózkach nie dają dziecku takiego ciepła. Pod nimi hula wiatr a takim śpiworkiem otulasz szczelnie dziecko. Ja miałam taki sam dla mojego starszego i świetnie sie spisał, można nim było przykryć dziecko aż do brody i małemu było zawsze cieplutko. Mój starszy urodził sie na koniec grudnia także ja ten śpiwór najpierw upychałam do gondoli, potem używałam go przez 2 lata w spacerówce, a dodatkowo zimą na sankach, to nawet jak miał 3 lata korzystałam. Także myśle że bedzie to dobry zakup. Ja też teraz kupuje tylko chce taki oryginalny od wózka kupić, bo nie mam żadnego przykrycia na nóżki bo do mojego wózka nie robią.

Ech... moja mala coś dzisiaj nie chce spać... już prawie 23 a ona się wierci! O co kaman????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorka no ja za tydzien zobacze jak bede wygladac w ciemniejszych, choc raz juz mialam - niestety wpadaly w odcien zielonego:/ ten fryzjer obiecal, ze tak nie bedzie...zobaczymy;) na dana chwile mam dosc jasnych wlosow...

Kamyczek ja mieszkam w Irlandii i mam śpiworek, a jest tu cieplej i nam się przydal wiec mysle, ze to dobry zakup...z tego co wiem ostatnia zima byla mrozna i dość dluga
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny tak się zastanawiam... będziecie kupowały śpiworek do wóżka na zimę? o np. taki?

http://allegro.pl/kunert-spiwor-spiworek-do-wozka-3w1-od-producenta-i3553282382.html

Tak myślę, że jak przesiądziemy się do spacerówki to będzie jakiś styczeń, a więc środek zimy...myślicie że coś takiego warto kupić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panno smoczki kupiłam na Allegro.
Mentorka tez sie cieszylam ze mógłam Natalke oddać - teraz tez czasami chętnie bym ja oddała ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutku lekarz wytłumaczył mi to tak, że u takich maluszków kaszel jest bardzo niebezpieczny bo z wirusówki szybko może pójść na płuca. Dla mnie to też było dziwne ale mu ufam bo to znany i polecany lekarz u nas w mieście, jest ordynatorem neonatologii więc mam nadzieje że wie co robi :P

ehhh wczorajsza noc masakra, spałam z małym na siedząco bo co go odłożyłam to był płacz, nie mógł oddychać taki miał zapchany nos. Jak odessałam fridą to po 5 min znowu to samo ... Byłam wykończona więc wykombinowałam aby ułożyć z kołdry i koca taką górkę aby leżał pod kątem... i jakoś udało mu się zasnąć... masakra. A potem w dzień nie spał wcale aż o 18 zasnął i spał do 5.30. Łącznie był 12,5 godziny bez jedzenia ale nie chciałam go ruszać do kąpania ani karmienia, wolałam żeby pospał bo bałam się, że potem mi nie zaśnie ;/ Dzisiaj już jest chyba trochę lepiej...

ja przytyłam w ciąży 23 kg, już nawet nie powiem jak wyglądałam... no na serio strasznie. Na całe szczęście waga szybko zaczęła lecieć w dół, na razie zostało mi 3 kg. 2 miesiące po porodzie zaczęłam się mieścić w spodniach sprzed ciąży. Niestety waga jakoś się inaczej rozchodzi bo o tyle o i ile w spodnie wchodzę to już sporo starych bluzek nie ;/ szczególnie w cyckach...

Basieniak ja miała taki sam pomysł na włosy, farbuje na jasny blond ale miałam dość odrostów, nie mam czasu na latanie do fryzjera bo nie mam z kim zostawiać małego. Tak więc fryzjer miał mi trochę przyciemnić włosy aby odrosty się tak nie rzucały w oczy. No i przyciemnił ale moje jasne włosy strasznie chwyciły farbę i wyszło dużo ciemniej niż planowałam. Nie mogę się przyzwyczaić... no ale wszyscy mówią, że jest ładnie więc trochę się pocieszyłam :P

Ja z małym staram się nie chodzić po marketach, zakupy zamawiam przez internet. Nie zawsze się udaje ale staram się ;) Ale teraz w sezonie jesienno chorobowym to już na pewno nie pójdę

Ewa super miałaś, że mogłaś dziecko oddać położnym. Ja po cesarce miałam młodego cały czas przy sobie, pierwszej nocy nie płakał ale ja miałam strasznie silne skurcze całą noc... myślałam, że przez okno wyskoczę a tu dziecko obok mnie leży...... a następnej nocy jak płakał to wstawałam go przewijać itd ale nie powiem żeby było lekko :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry