Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE 2013 CZ. 43

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Za długi był już poprzedni wątek, także przy poniedziałku czas na zmiany ;-)

link do poprzedniego wątku http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=491725&c=1&k=160#post8696487
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
enia - widziałam Twego meza na warsztatach i się zastanawiałam gdzieś Ty się podziała. On dzielnie karmił akurat ;-)) Ja byłam na 2/3 tylko - nie dałam rady wysiedziec, bo w zasadzie wszystkie panie w 3 salach byly z wozkami i dziecmi i ogolnie chaos panował, ale tematyka całkiem fajna ;-) poszlam na chustonoszenie, odporność, rozszerzenie diety i pierwsza pomoc - pomoc byla fajna bo mozna bylo samemu sprobowac, a nie po łebkach jak na Bezpiecznym Maluchu.
Kamyczku, Mentorko - tak piszecie o tych ciuszkach, a ja już się pogubilam w rozmiarach, bo Kacper nosi chyba od 56 do 68 - co firma to inna rozmiarówka - niektóre 62 sa za małe obecnie, a niektóre jeszcze za duże i bądź tu człowieku mądry!

Ktoś kiedyś pytał jak się bawić z Maluszkiem - ja dostałam od kumpeli super książkę z zabawami rozwijającymi różne umiejętności dla dzieci z podziałem na 0-3, 3-6 itp. własnie wprowadzamy je w życie (choc wiele wprowadzalismy nieswiadomie;-))

Kacper ogolnie grzeczny - zaczał trochę sypiać w dzień, wieczorem niestety zasypia dosc szybko (kolo 19), co sprawia ze sie dosc szybko budzi, ale da się przezyc. Jest radosny ;-) no ale niestety musimy ćwiczyc asymetrię - 4 razy dziennie plus zabawy w czasie dnia. podobno ma słabe napięcie w obreczy barkowej - podnosi wysoko glowkę, ale wręcz ją wygina do tyłu - jakby unosił się z kręgosłupa a nie na rękach - no i tego trzeba go oduczyć. Ktoś z Was jeszcze ćwiczy z dzieckiem?

A co do ćwiczeń - samej mi się ciężko zmobilizowac w domu, wiec chodze na fitnessy różne i dodatkowo cały czas biegam ;-) już robię ponad 5km wiec jestem mega dumna ;-)) no ale nadal 7kg na plusie i walki na brzuchu ;/

Kamyczku nie pamiętam czy Ci w końcu odpisałam - my bedziemy mieszkac w drugim końcu Wejherowa, ale to nie znaczy ze nei mozemy się spotkac ;-)) na razie tam jezdze do rodzicow - jak bede dam znac :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki Aknahh to dawaj znać to się w centrum wioski gdzieś umówimy hehe :)

A ja na wieczór doła załapałam :( Lila wpadła w jakąś histerię, chyba była zmęczona za bardzo więc trzymając ją na rękach przygotowałam kąpiel i robiłam mleko, w tym czasie mój mąż leżał na kanapie ze słuchawkami na uszach i jest mi taaak masakrycznie przykro, czuje się ze wszystkim sama ehhh
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A, w ogóle to dziś zasłabłam :( Bogu dziękuję, że nie miałam wtedy Lili na rękach :/ wstałam i nagle totalnie czarno przed oczami, zawroty głowy i upadłam na kanapę :( Opowiadałam mężowy oczekując jakiegoś zainteresowania i empatii, a on na to: Musisz uważać. Koniec... smutno mi :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku a robiłaś te badania krwi? może to zwykłe przemęczenie ale lepiej sprawdzić

a co do męża, to ja bym swojemu zrobiła taką awanturę że szok. Z resztą ja to bym mu po prostu dała dziecko i tyle i niech bawi kiedy ja robię mleko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku- ja Cie doskonale rozumiem mój mąż też nic mi nie pomaga zawsze jest zmęczony praca i wszystko inne jest ważne. Dziś Kupilam rogowke do salonu to była awantura,ze on po pracy musi ja przewozić, oczywiście nawet jej nie skręcił bo po co sama sobie to zrobię jak wszystko-dzieci też chyba sama sobie zrobiłam;/ brak słów czasami!
Gratuluje zakupu mieszkania wiem co to znaczy sami dwa lata się do tego zbieraliśmy i od niedawna mieszkamy na swoim!

Miałam Wam jeszcze pisać,ze od ponad miesiąca piore juniora rzeczy z naszymi w normalnym proszku i płynie (z tym,ze używam zawsze niemieckie) i super zero alergi wszystko dobrze! Ze starszym też szybko mi poszło z tym praniem,teraz trochę szybciej bo remont i przeprowadzka to nawet czasu nie było wszystko na szybko.

Miłej nocy. Może mój syn prześpi trochę więcej niż dwie godziny;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczooła, nie martw się... są takie dni kiedy wszystko jest do d... ale potem jest już tylko lepiej :) Mi Kornelka też ostatnie dwa dni prawie nie spała poza spacerem, a wieczorem usnęła koło 23 :( za to dzisiaj pięknie zasnęła! nie ma reguły... Wieczorem jestem już zmęczona, że prawdę powiedziawszy najchętniej bym się nawet nie myła.. no ale jak?? Więc zanim przygotuje starszemu rzeczy do przedszkola na drugi dzień, zanim się umyję, to chodzę spać koło 1 w nocy.. Raz na ruski rok staram się znaleźć czas na pomalowanie paznokci, na pedicure, i takie tam :) jednego dnia się już nie chce, ale może na drugi znajdzie się te pół godzinki dla siebie :) a sprzątam na raty- rano jak jest chwila to odkurzę, wieczorem zetrę kurze czy zmyję podłogę, ale też często wyznaczam zadania mężowi, np umycie prysznica, zmywanie naczyń należy całkowicie do niego. Nie zrażaj się tym, że jest nieposprzątne. Pomyśl tak, że twoja córcia już nigdy nie będzie taka maleńka i ważniejsze są te chwile z nią- noszenie jej, tulenie itd. Przy moim starszaku tez tak chciałam mieć wszystko na tip top, a teraz już tak na spokojnie myśle sobie że sprzątanie nie ucieknie, zdążę jak Słoneczko zaśnie i staram się tym nie przejmować, chociaż generalnie mam naturę pedantki...Najważniejsze sa chwile z dzieckiem, bo każda jest jedyna w swoim rodzaju i żadna się nie wróci..

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny, podniosłyście mnie na duchu. Skoro u Was też taki brak organizacji, to chyba będę dla siebie bardziej wyrozumiała :)

Madzik kupką się nie martw, ze 3 dni może nie być, ale Mały i tak pewnie prędzej zacznie stękać i coś zadziałasz.

Kamyczku niestety też nie mam nikogo do pomocy. W rodzinie nie ma nikogo "luźnego", wszyscy pracują albo mają jakieś inne ważne zajęcia. Koleżanki, które nie pracują mają swoje dzieci do ogarniania. Muszę sobie sama radzić.
A z Redy nie jestem, ale nie rzuciło Ci się na mózg, bo na nazwisko mam Reda, stąd skojarzenie :) Jak by co, to mieszkam w Gdańsku na Chełmie.

eni_a - Twój mąż poszedł sam na warsztaty?! szok, mojego to bym wołami nie zaciągnęła po tym jak się wynudził na Bezpiecznym Maluchu. Gratuluję wygranej, napisz co tam dokładnie wygrał.

Dzisiaj lepszy dzień, ale chyba tylko ze względu na długi spacer. Mała w wózku śpi jak suseł, więc wykorzystałam ładna pogodę i długo byłyśmy na dworzu. Jutro idziemy na szczepienie, trzymajcie kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku - faceci są prości jak budowa cepa :-) Jak mu nie powiesz co ma robić nie domyśli się. My kobitki mamy intuicję i uczucia wyższe, oni nie :-)) Po prostu dawaj mu dziecko ze słowami pomóż i tyle. I broń boże nie pytaj czy pomoże :-) Tylko co zrobi: przypilnuje Lili czy kąpiel przygotuje. Działa, wypróbowane na Moim egzemplarzu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziweczyny

zaglądam do Was od około trzech miesięcy ale czytałam Was cichaczem.
Urodziłam 5 września, na Klinicznej dziewczynkę.
Postanowiłam się odezwać, żeby powiedzieć Wam, że w Akpolu mają teraz urodziny i są obniżki w ten weekend na zabawki, odzież i łóżeczka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, Bezglutek ma absolutną rację.Dawanie dwóch opcji do wyboru sprawdziło się również u mnie, któregoś dnia mąż nie chciał wogóle nic pomóc prosiłam ...ale mnie wogóle nie słuchał. W końcu wkurzona już na maksa,mówię wybieraj pilnujesz małą czy robisz obiad?? bo ja się nie rozdwoję, akurat wybrał obiad, ale to i tak miałam jedną rzecz z głowy, nie robię tak zawsze, bo odpukać jak mu powiem -weź ją-no to bierze....albo niosę mu ją i w ręce wpycham.... heheh, no przecież nie upuści dziecka, co nie ?! :)także tak to z tymi facetami jest.
A chciałam się wam, że sama wykąpałam dziecko w wanience, jak mąż bym w delegacji 3 dni, wiem że niektóre z was są same na co dzień i muszą to same robić, ale to był mój pierwszy raz...heheh, mała nawet współpracowała, więc już nie jestem tak przerażona samotną kąpielą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa i rady - dziś wypróbuje :) Ja usiłuje posprzątać bo dziś przyjeżdża ta moja kuzynka na weekend z córeczką więc właśnie się rozdwajam, a raczej roztrajam hehe :)

Harietta no widzisz - trzeba się raz przełamać i potem już idzie :) Moja mama np. nie wykąpała mnie przenigdy w życiu, tylko tata kąpał bo ona się bała i w sumie teraz mam trochę żal w sercu jak mi to opowiada :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Mentorko morfologię zrobiłam. Za mało MCH i za dużo MPV. Nie wiem co to oznacza, nie mogę się w necie dogrzebać. Do lekarza chętnie bym poszła ale no nie ma jak :/ jak mąż wraca z roboty to przychodnia już zamknięta, a Lili nie chce targać w te zarazy :( może w przyszłym tyg się uda mąż ma dzień wolny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczola - wysłałam go na warsztaty, bo sama nie byłam w stanie przejść 400 m do przychodni na raz, tylko co była okazja to siadałam, aby odpocząć. Nagrody od Hippa - no cóż, bez szału, jakieś 3 słoiczki, książeczka o rozszerzaniu diety u dzieci, trzy musy dla maluchów, które mają powyżej roku (sami je zjedliśmy ;) ) i łyżeczki do karmienia w pudełeczku (to akurat najbardziej przydatne). Poza tym, jeśli chodzi o gadżety to ubogo - siateczka z Dzidziusia z płynami do prania, jakaś szmatka w pudełeczku, która ma służyć jako mokry ręczniczek w podróży, parę ulotek i jakichś kuponów zniżkowych do "mama i ja". I chyba tyle z tego co pamiętam.

Nie wyobrażam sobie dziewczyny sytuacji, żebym musiała męża zmuszać do tego, aby się zajął córką. Oczywiście są momenty, że sam się nie domyśla co ma zrobić, ale to wtedy mu mówię i nie ma problemu. My Polki tak mamy, że bierzemy na swoje plecy wszystkie obowiązki, a później mamy żal do facetów, że nam nie pomagają. Jak mają pomagać skoro w ogóle nie wiedzą, że tej pomocy potrzebujemy? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eni_a masz rację, to chyba troszkę tak jest.....pewnie gdybym mu wczoraj dała małą to wziąłby ją bez problemu. Ale ja taka jestem, że muszę się unieść ambicjami i ogarnąć sama. Tylko, że przez to padam już na prawdę na pysk i zła jestem, że on tego nie widzi, nie domyśla się tylko wszystko trzeba pokazać, powiedzieć. A ja potrzebuję takich gestów bezinteresownych ehhh. Dziś np. od rana zapierniczam bo o 16 ma kuzynka już być, więc sprzątam, robię obiad, pranie, chodzę do sklepu i sama nie wiem gdzie w tym wszystkim dziś Lila ale jakoś jest, leży sobie ;) Ale dopiero usiadłam od 6 rano tak na dłuższą chwilę :(
Wkurza mnie, że faceci myślą że jak wracają do domu to ten porządek, obiad, czyste gacie w szafce to wszystko się jakoś magicznie samo robi :/ grrrr to się wyżaliłam idę na herbatkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak już się Wam tak żalę to się uzewnętrznie do końca :) Mam też doła bo: jakiś czas temu, jeszcze chwilę przed ciążą uzmysłowiłam sobie, że chciałabym być lekarzem....od tamtej pory to we mnie tak narasta, że szok. Nie mogę sobie z tym poradzić bo w zasadzie nic już nie da się z tym zrobić....... i coraz bardziej jestem sfrustrowana tym, że nigdy nie spełnię się zawodowo, bo zawsze będzie we mnie ta myśl, że kiedyś tam popełniłam błąd. Skończyłam pedagogikę jak 50% kobiet w tym kraju hehe i bladego pojęcia nie mam po co poszłam na ten kierunek...no nic, lepiej pójdę na tą herbatę bo zapisze cały wątek moimi żalami ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Ostatnio tyle sie dzieje, że z niczym nie nadążam =)
Jesteśmy prawie tydzień po chrzcinach, był mój Tata na kilka dni, z Norwegii przyjechał, więc z nim trochę czasu spędziliśmy, wczoraj szczepienie, ciągle coś, a ja też z tych ambitnych co mieszkanie muszą mieć ogarnięte, więc nie ma kiedy na forum wejść..
Ja akurat mam to szczęście, że mąż uwielbia synka i bardzo mi pomaga. W nocy zupełnie nie muszę wstawać, tylko karmię. A i z tym ostatnio fajnie, bo młody spi od 21 do 2:30, później do 6:00 potem jeszcze troszkę podsypia, albo nie.. ale my wstajemy o 8:00 (jesli maluch da) i jemy razem sniadanie zanim mąż do pracy pójdzie.
Mówicie, że Wasze Skarby rosną.. mój chyba jest rekordzistą, poprawcie mnie jeśli się mylę. Ma 7 tygodni a wczoraj na szczepieniu ważył 5870 grqm.. ale wcale nie jest takim pulpetem tylko jest taki wielki! Ubranka nosi juz 68... ma 1,5 miesiąca a ubranka na 3-6 nosi.. co ja mam za mleko?!? =p potem mi urośnie taki kolos i będą na mnie krzywo patrzeć, że takiego wielkoluda w wózku wożę jak on jeszcze nie będzie umiał chodzić =p kto wie, może trochę przystopuje =)
Ostatnio zauważyłam, że z pleców na boczek się przekręca, na szczęście mw porę - nie spadł z kanapy =)
Szczepienie dobrze zniósł, cały dzień był ospały ale spał tylko jak go dotykałam, a tak to był marudny. Dziś już miał lepszy humorek, ale też nie mogł zasnąć a jak teraz mu się udało to znów czujnik włączył i jak wstaję z łóżka to się budzi, więc mam przymusowy odpoczynek =) nie zdążę przez to z obiadem, ale trudno =)
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę! =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w tych gadżetach była jeszcze pieluszka, dodatkowa łyżeczka i kropelki z wit D i jakieś drugie jeszcze. A i cukierek hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuje dziewczyny za komplementy :)

U nas po malutki, we wtorek miałam wizytę położnej , zwazylysmy sie i mamy juz 6765g czyli teraz przybieramy po ok 120g na tydzień :) mała mi robi sie coraz bardziej kontaktowa i coraz bardziej przez to przyjazna ;) dla mamy w obsłudze :) śmieje sie i gada głośno zadano aż za Głośno :) porozmawialam o wprowadzaniu pokarmów i glutenu i mam zamiar zacząć po 4 miesiącu pomimo tego ze jest na piersi, zawsze dojdzie jakiś inny posiłek niż mleko i jak będe wychodzić to nie będe musiała mleka ściągać wiec to troche moje lenistwo :)

Ja tez ciagle sama ale jakoś sie z tym pogodzilam, maz wraca ok 18 do domu a często musi jeszcze po kąpieli gdzieś wyjść coś załatwić no ale cóż trudno :( ja sie nie przepracowuje, na bieżąco ogarniam pokoje i kuchnie tzn chowam zmywam lub oprozniam i zapelniam zmywarke :) sprzątać nie sprzątam, udaje ze nie widzę brudu aż maz sie za to zabierze :) pracuje wieczorami lub jakoś w dzień :) ogólnie nie moge narzekać, maz zawsze mała sie zajmie jak jest lub robi inne reczy a ja siedzę z mała :) ja robię małe zakupy typu wędliny chleb warzywa a on jeździ do marketów raz w tyg :) no i gotuje :) ale czasami obiadu nie ma i tragedii tez wtedy nie ma :) ale juz sie nauczyłam ze jak od niego czegoś konkretnego to muszę mu to powiedzieć bo inaczej ja chodzę zła a on i tak sie nie domyśli :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku, jeżeli się chce to wszystko się może :) znam trochę ludzi po medycynie i mało kto zaczynał od razu po maturze. Znam takich którzy zaczynali z tytułem magistra i dwójką dzieci ;)

ja dzisiaj odwiedziłam kumpelę i jej synek ma 10 miesięcy jest niewiele większy od Julka :P no w szoku byłam... może z pół rozmiaru różnicy jest ;)no bo on mały, Juli duży i się w połowie drogi spotkali ;)

no i się pochwalę, że dzisiaj wychodzę na piwo :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na piwo wychodzę za tydzień - SAMA :):):)

Mentorko teoretycznie na pewno się d ale ja tego nie widzę. Musiałabym zrezygnować z pracy i zostalibyśmy z 1 wypłatą, a do tego mąż od wiosny zaczyna drugie studia więc zwyczajnie finansowo byśmy nie podołali.... może mi przejdzie :)

A Ty Mentorko z tego co pamiętam pracujesz gdzieś w laboratorium prawda? Mogę spytać co musiałaś skończyć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry